Magazyn Literacki KSIĄŻKI - nr 10/2012 (193) - ebook

Oceń:
Format:
PDF
Format PDF
czytaj
na laptopie
czytaj
na tablecie
Format e-booków, który możesz odczytywać na tablecie oraz laptopie. Pliki PDF są odczytywane również przez czytniki i smartfony, jednakze względu na komfort czytania i brak możliwości skalowania czcionki, czytanie plików PDF na tych urządzeniach może być męczące dla oczu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na laptopie
Pliki PDF zabezpieczone watermarkiem możesz odczytać na dowolnym laptopie po zainstalowaniu czytnika dokumentów PDF. Najpowszechniejszym programem, który umożliwi odczytanie pliku PDF na laptopie, jest Adobe Reader. W zależności od potrzeb, możesz zainstalować również inny program - e-booki PDF pod względem sposobu odczytywania nie różnią niczym od powszechnie stosowanych dokumentów PDF, które odczytujemy każdego dnia.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Wydawnictwo:
Język:
Polski
Rok wydania:
2012
Rozmiar pliku:
6,8 MB
Zabezpieczenie:
Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
Cena Virtualo
0,00 zł
Cena w punktach Virtualo:
0 pkt.

Pełny opis

Tak niedawno, jak się wydaje, ogłosiliśmy pierwszy ranking drukarni dziełowych „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI”, a to było w 2004 roku. Teraz z radością prezentujemy już dziewiątą edycję tej rywalizacji. Nasz ranking wskazuje największe zalety drukarń, a jednocześnie cele, które wymagają ciągłego udoskonalania.

Tak niedawno, jak się wydaje, ogłosiliśmy pierwszy ranking drukarni dziełowych „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI”, a to było w 2004 roku. Teraz z radością prezentujemy już dziewiątą edycję tej rywalizacji. Nasz ranking wskazuje największe zalety drukarń, a jednocześnie cele, które wymagają ciągłego udoskonalania. Mamy nadzieję, że ranking stanowi ważną wskazówkę dla wydawców przy wyborze partnera, który stworzy najwyższą jakość dla ich prac. Poprosiliśmy przedstawicieli oficyn wydawniczych o przyznanie ocen współpracującym drukarniom w kategoriach: „jakość produkcji”, „terminowość realizacji zleceń”, „elastyczność na prośby i sugestie”, „jakość kontaktów interpersonalnych” oraz „satysfakcja z zakresu świadczonych usług”. Przyznane oceny mnożone są przez tzw. wskaźnik wagi poszczególnych kategorii, za najważniejsze uznając jakość i terminowość, a za „najmniej istotne” — satysfakcję z zakresu usług. Specjalnie w rankingu pomijamy istotny wskaźnik ceny usługi, gdyż celem zestawienia jest ukoronowanie najwyższej jakości. Wprawdzie jak wynikło z naszego badania, wydawcy najczęściej zlecają druk zakładom, które oferują najkorzystniejszą cenę, ale jakość i zaufanie również się liczą. Co istotne, w ankietach zbieranych do rankingu drukarń wydawcy typują firmy, z którymi współpracują od wielu lat. Podmioty, które figurują w naszym rankingu należą do czołówki polskich drukarń dziełowych. Mogą pochwalić się pełnym portfelem zamówień i nagrodami za najlepszą jakość druku

Na Kresy Wschodnie przybyło wiele tysięcy Żydów z Rosji carskiej, uciekając przed rewolucją roku 1917, i w następnych latach wojny domowej, jaka wówczas się toczyła. Byli wśród nich ludzie z całego imperium rosyjskiego, i z Moskwy, i z Odessy, i z Krymu, o przeróżnie brzmiących nazwiskach, które potem też w różny sposób zapisywano w polskich dokumentach, toteż nie wykluczam, że mogło się pojawić i takie, które ja wybrałem. Zapis niemiecki – Blum, także się przewijał w moich kwerendach po archiwach, lecz chciałem trochę odróżnić mojego bohatera, nie określając wyraźnie z jakich stron pochodzi, i w jakim duchu był wychowany. Najważniejsze było dla mnie znaczenie tego słowa, bloom – kwitnący, człowiek w pełni sił, który stracił w mojej opowieści wszystko to, co kochał. Obecność pomarańczy za czasów sowieckiej okupacji może budzić zdziwienie, lecz, jak to w życiu bywa, najbardziej niesamowite jest możliwe. Tak też było i za tej pierwszej bytności Sowietów we Lwowie. Przez cały czas przez granicę chodzili kurierzy i odbywał się przemyt różnych towarów, z Rumunii i Węgier. Myślę, że pani Aronsonowa miała swoich stałych dostawców jeszcze sprzed wojny, jak również miała swoich stałych klientów. Oczywiście w czasie okupacji nie mogły to być ilości handlowe, ale dla znajomych i przyjaciół zawsze coś miała pod ręką w swoim małym koszyku. Zależało mi na tym, aby tak było, bo bardzo lubię obraz Aleksandra Gierymskiego „Pomarańczarka” i mam nadzieję, że w mojej opowieści owe pomarańcze nieco ociepliły tę lwowską noc – opowiada - w rozmowie z Tomaszem Zapertem  - Wiesław Helak, reżyser i scenarzysta, autor książki „Lwowaska noc”

Książki miesiąca
„Daleko stąd” Evelyn Waugh i „Zielony, Nikt i gadające drzewo” Małgorzaty Strzałkowskiej
„Łagiewniki. Szansa dla świata” Adama Bujaka i „Joseph Anton. Autobiografia” Salmana Rushdie


Proponujemy także:

Wydarzenia
Bestsellery
Co czytają inni
Koszyk z książkami
Na-molny książkowiec
Między wierszami
Felieton Marka Ławrynowicza
oraz recenzje