Facebook - konwersja
Czytaj fragment
Pobierz fragment

Fryzjer męski - ebook

Wydawnictwo:
Data wydania:
17 września 2018
Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Czytaj fragment
Pobierz fragment
37,00

Fryzjer męski - ebook

Ta książka to elementarz dla fryzjerów męskich. Jest w niej zawarta historia fryzjerstwa, rodzaje fryzur począwszy od starożytnego Egiptu, opisy narzędzi i gabinetów fryzjerskich.

Połączenie w niej tradycyjnej szkoły strzyżenia z nowoczesnym, subkulturowym fryzjerstwem, stawia ją w wyjątkowej pozycji - daje wiedzę dotycząca jednego z najstarszych zawodów nie tylko techniczną i historyczną, ale również kulturową i socjologiczną.

Po raz pierwszy polski fryzjer męski pisze książkę o fascynacji zawodem i przywraca rangę fryzjerstwu męskiemu, przez dziesiątki lat zepchniętemu na margines. Myślenie o fryzjerstwie było zdominowane przez fryzjerstwo damskie.

Książka może być podręcznikiem dla młodocianych adeptów fryzjerstwa.

Zamieszczone w niej rysunki autorstwa Pawła Garwola idealnie odzwierciedlają rodzaje fryzur i czynności wykonywane na głowach klientów.

Adam Szulc - znany poznański Barber - obserwuje go z perspektywy swej ponad trzydziestoletniej praktyki, zauważa zmiany w branży, łączy fascynację tradycją i historią rzemiosła fryzjerskiego z wszelkimi nowościami.

Kategoria: Poradniki
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8116-510-5
Rozmiar pliku: 13 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Wstęp

Szturm przypuszczony w ostatnich latach przez męską część społeczeństwa na zakłady fryzjerskie dla mężczyzn, barber shopy czy choćby stanowiska dla panów w damsko-męskich zakładach nie ma precedensu w powojennej historii polskiego fryzjerstwa. Niezwykle poszukiwany jest każdy, kto ma pojęcie o sztuce strzyżenia brzydszej połowy, kto zna męskie zwyczaje, kto wie, do czego służy brzytwa, i potrafi użyć pomady czy wosku do wąsa. Nigdy wcześniej nie traktowano tego zawodu z takim szacunkiem i pietyzmem, nigdy wcześniej nie poszukiwano tak intensywnie fryzjera świadomego, który poświęcił się konkretnej specjalizacji. Taki fryzjer to osoba wyjątkowa — klienci już to wiedzą, a każdy zakład fryzjerski powinien wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom. Taka jest przyszłość branży — im szybciej fryzjerzy to zrozumieją, tym lepiej. Przypomnienie mężczyznom o tym, że są mężczyznami i że dobre strzyżenie w przyzwoitych warunkach im się po prostu należy, jest kluczowe, by zrozumieć sens chodzenia do fryzjera męskiego. Na szczęście oprócz zainteresowania ze strony klientów powróciło też zaciekawienie ze strony branży fryzjerskiej, która wcześniej sprawiała wrażenie, że nie jest zainteresowana ginącym tradycyjnym rzemiosłem, traktując je raczej jako zbędny dodatek.

Patrząc z perspektywy czasu na fryzjerstwo, dostrzegam, że i w tym rzemiośle pojawiają się coraz węższe specjalizacje. Dziś jest niemożliwe, aby jeden fryzjer potrafił perfekcyjnie opanować wszystkie tajniki działu damskiego i męskiego zarazem. Każda z tych dziedzin wymaga gruntownego wyuczenia, aby móc osiągać solidne efekty, do tego trzeba jeszcze dodać wygórowane, wręcz koneserskie wymagania klientów. Specjalizacja to nasza przyszłość. Zresztą już na początku ubiegłego stulecia, gdy aktywność zawodowa fryzjera bazowała na fryzowaniu kobiet i mężczyzn, na zagadnieniach perukarstwa, sztucznych elementów owłosienia oraz golenia twarzy i głowy na mokro, dość często okazywało się, że dobry fryzjer damski rzadko jest takowym dla mężczyzn, i na odwrót. Dziś do tego dochodzi konieczność posiadania silnej podbudowy teoretycznej: wiedza dotycząca historii zawodu, jego etyki, dysponowanie tzw. kompetencjami miękkimi (m.in. umiejętność pracy w zespole, asertywność, radzenie sobie w sytuacjach konfliktowych), przestrzeganie zasad higieny, znajomość rysunku zawodowego (proporcje i budowa głowy i twarzy) oraz podstaw sesji zdjęciowych, rozumienie świata biznesu i reklamy, umiejętność prowadzenia stron w mediach społecznościowych czy właściwej komunikacji z klientem.

Znaczy to ni mniej, ni więcej, że fryzjer nie może być już traktowany jako fachowiec od wszystkiego, czyli taki, który przytnie grzywkę, ogoli zarost, zna się na perukarstwie, nakręci trwałą, nałoży balejaż, zna modne upięcia i ostrzyże dziecko. Co więcej, fryzjer sam nie może się w taki sposób traktować i musi się rozwijać w swoich specjalizacjach, a nie łapać wszystkiego, myśląc tylko o zysku, bo w końcu wyprzedzą go ci, którzy się skupią na tym, czego potrzebuje ich klient. Branża fryzjerska jest bowiem pojęciem bardzo pojemnym i nie da się przyswoić całego materiału fryzjerskiego w stopniu mistrzowskim z obu wciąż rozwijających się działów, zwłaszcza że każda gałąź z każdym rokiem rozwija się coraz mocniej, prężniej i intensywniej. Nie można nauczyć się wszystkiego. Gdyby ktoś chciał być w jednej osobie mistrzem fryzjerstwa męskiego i mistrzem fryzjerstwa damskiego i starał się wykonywać wszystkie czynności, nie pomijając znajomości trychologii, nowoczesnego farbowania włosów, golenia twarzy na mokro, sauny na włosy, poznawania nowości z prasy branżowej, internetu, pokazów, targów i szkoleń, a do tego trzymać rękę na pulsie w zakresie mody, nowych strzyżeń, technik, koków, ułożeń, ale też kosmetyków, preparatów, akcesoriów i narzędzi, to albo mu czasu i życia nie starczy, albo będzie coś robił po prostu niedokładnie i z niewystarczającym zaangażowaniem. Nie wyobrażam sobie, by mężczyzna był ciągle obsługiwany w zakładzie typu uniseks między trwałą ondulacją a farbowaniem włosów priorytetowych klientek, tak jak to często teraz ma miejsce, ponieważ męska usługa również wymaga czasu. A kobiety nie przepadają za tym, żeby mężczyźni kręcili się po zakładzie, kiedy one mają czas dla siebie i poddają się zabiegom pielęgnacyjnym. Robienie wszystkiego jest zawsze ze szkodą dla klientów, ale też nasza zawodowa kariera cierpi na tym, bo w pewnym momencie pojawia się zwątpienie w to, co się robi. Odpowiedzialny, myślący fryzjer zauważy, że zabrnął w ślepą uliczkę, z której jest tylko jedno wyjście — przewartościować, przemeblować wszystko w swojej głowie, zawrócić, spojrzeć w tył na początek swojej kariery i rozpocząć od nowa, ale inaczej, z pomysłem i bez popełniania wcześniejszych błędów.

Stwórzmy wygodne i klimatyczne miejsca dla naszych klientów, ale najpierw nauczmy się dobrze wykonywać to, co chcemy w przyszłości robić. Skupmy się na konkretnej specjalizacji jednego z działów i z pasją, zaangażowaniem oraz zdecydowaniem rozwijajmy się poprzez czytanie prasy i książek, branie udziału w targach, konferencjach, pokazach i szkoleniach, rozmawianie z fryzjerami z innych zakładów, miast i krajów na temat wspólnych problemów czy oglądanie filmów instruktażowych.

Każdy fryzjer ma pewien styl, który powinien stopniowo, lecz dynamicznie rozwijać. Nie ma więc sensu robić wszystkiego. Fachowiec od wszystkiego to fachowiec do niczego. Stanowczo sprzeciwiam się fryzjerstwu „złotych rączek”. Jestem zwolennikiem specjalizacji. Tylko one pozwolą nadążyć nam za ewoluującym rynkiem i konkurencją. Profesjonaliści oferują usługi w dyscyplinach, w których są mistrzami. Jedną z takich dyscyplin w zawodzie fryzjera jest fryzjerstwo męskie, zwane też barberingiem.

Od kilku lat obserwujemy na świecie, ale również w Polsce renesans zainteresowania męskim światem: modą, stylem życia, pasjami. W ten trend świetnie wpisuje się moda na tradycyjne męskie usługi w zakładach fryzjerskich i barber shopach. Barber shop to zakład fryzjerski dla mężczyzn, w którym oferowane są usługi, jakich nie znajdziemy w standardowych fryzjerniach znanych nam z większości ulic naszych miast. Mamy tam więc najczęściej prostą, ale doprowadzoną do perfekcji paletę kilku usług, takich jak konwencjonalne i nowoczesne strzyżenie włosów, trymowanie i kształtowanie brody czy golenie twarzy i głowy na mokro. Powstające jak grzyby po deszczu męskie zakłady fryzjerskie mają swoją specyfikę, indywidualny wystrój, często związany z hobby pracujących tam osób, przywracając pamięć po tego typu miejscach w stylu retro. Barber shopy w XXI wieku stały się miejscami, w których mężczyźni mogą znaleźć to, czego próbowali wcześniej szukać w normalnych, koedukacyjnych salonach fryzjerskich. Ponieważ tam tego nie znaleźli, barber shopy stały się pozasystemową odpowiedzią na zapotrzebowanie na rynku polskim w XXI wieku.

Wraz z pojawieniem się barber shopów okazało się, że brakuje wykwalifikowanej kadry, która mogłaby uczyć fryzjerstwa męskiego młodych ludzi wchodzących na rynek pracy. Widać wyraźnie, że potrzebujemy w Polsce zorganizowanej i usystematyzowanej edukacji uczniów w szkołach branżowych w zakresie podstawowej i rozszerzonej znajomości rzemiosła fryzjera męskiego. Ale trzeba też określić fundamenty zawodu dla tych, którzy już pracują, żeby pamiętali o podstawach.

*

Celem tej publikacji jest przybliżenie i zapoznanie — na tyle, na ile to możliwe — czytelników z jednym z najstarszych mikrokosmosów manufakturowych świata, z jego historią, kulturą, różnorodnością, technikami, produktami, modami i stylami.

W 2017 roku obchodziliśmy w Poznaniu pięćsetlecie Cechu Cyrulików i Balwierzy, którego współcześni fryzjerzy są bezpośrednimi spadkobiercami. To nam pokazuje, jak długo działa już nasza branża. A przecież to nie był początek, o czym czytelnicy będą się mogli przekonać w rozdziale poświęconym historii fryzjerstwa męskiego. Można powiedzieć — byliśmy, jesteśmy, będziemy i cały czas zmieniamy się na lepsze, dla dobra i coraz lepszego wyglądu i samopoczucia naszych klientów.

Sam dobrze pamiętam, że jeszcze nie tak dawno, bo w latach osiemdziesiątych, dział męski w zakładzie fryzjerskim wyglądał zupełnie inaczej niż piękne salony urody dla pań prezentowane w żurnalach. Było tam dość ascetycznie, ale panujący tam klimat do dziś jest moim niedoścignionym wzorem — taka atmosfera powinna być u barbera. Codzienne poranne i popołudniowe gazety (wtedy było coś takiego jak popołudniówka), wspólne pogaduchy, klasyczne kitle i fartuchy do strzyżenia, porcelanowe dwukomorowe miski, pędzle do golenia, bawełniane ręczniki, słowem — obrazek jak ze starych filmów.

*

Mężczyzna XXI wieku jest już innym człowiekiem niż członek społeczeństwa z ubiegłego stulecia. Stawia wymagania wykwalifikowanym fachowcom, ale też stawia większe wymagania sobie. Nie postrzega już zabiegów pielęgnacyjnych i fryzjerskich jako przejawu próżności, lecz jako oczywistość, a co za tym idzie — nie wybiera już byle kogo na „swojego” fryzjera. Stawia to nas, profesjonalistów, w określonej pozycji wobec klienta.

Włosy i brody zawsze były dla ludzi fetyszem. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu panowały w Polsce różne przesądy i zabobony związane z włosami. Podczas strzyżenia w domu na wsi nie wyrzucano ścinek do śmieci. Palono je, żeby ostrzyżonego delikwenta nie bolała głowa. Włosy pochodzą z głowy, więc wyrzucenie ich do śmieci jako „czegoś” od człowieka nie wchodziło w grę, a ogień od zawsze stanowił rodzaj oczyszczenia, swoistego katharsis. Bardzo uważano też, żeby ktoś nie włożył kępki włosów pod poduszkę dziecka — wierzono, że może to spowodować utworzenie się kołtuna zlepionych włosów w... gardle tego dziecka. Na przestrzeni wieków z różnych powodów włosy golono, strzyżono, zapuszczano, fryzowano, pudrowano, pomadowano i stylizowano. Podlegały i wciąż podlegają modom. Niektóre fryzury czy kształty bród i wąsów są tak charakterystyczne, że nosi się je bardzo chętnie, a inne z tego samego powodu są poddane ostracyzmowi. Słynny wąs Charliego Chaplina, tak chętnie noszony w latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku, a nawet jeszcze po II wojnie światowej, dziś kojarzy się już tylko z nazistowskim przywódcą, choć przecież wąs to wąs i nie ma w nim polityki.

W książce Fryzura francuska w ilustracjach z 1910 roku zawarto informację, że nie należy strzyc włosów, ponieważ ich zadaniem jest obrona skóry głowy przed mikrobami oraz ochrona przed zimnem. To oczywiście tylko przesąd przekuty w naukową sentencję, który jednak pokazuje, jak różnie myślano i nadal myśli się o włosach i brodach. Kiedy kilka lat temu brody opanowały całą Polskę, nie brakowało ludzi, którzy nazywali brodaczy „bezdomnymi” i wieloma innymi negatywnymi określeniami. Teraz społeczeństwo przyzwyczaiło się już do tej mody, ale pytanie, co będzie kolejnym krokiem we fryzjerstwie męskim, jest ciągle aktualne, więc za jakiś czas znowu coś innego będzie ekscytować ludzi.

Jak widać, fryzjerstwo męskie ma różne oblicza, ale najważniejsze jest ciągle to samo — dobrze strzyc, golić, stworzyć klimat przyjazny klientom, pracownikom i samemu sobie oraz być służebnym wobec ludzi, którzy potrzebują naszych usług.

W niektórych krajach, myślę tu zwłaszcza o Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, istnieją szkoły fryzjerstwa męskiego. W Polsce ten dział nie doczekał się jeszcze publikacji, stąd pomysł na tę książkę, która ma być pomocna w zdobywaniu wiedzy o naszym zawodzie, byśmy nie musieli się go uczyć tylko na pokazach organizowanych przez pasjonatów lub zaglądając do internetu. To publikacja dla barberów, fryzjerów męskich, fryzjerów damskich, uczniów zawodu oraz dla klientów i osób zafascynowanych tradycyjnym zawodem, mająca ukazać ponadczasowe piękno naszego rzemiosła.

Przyszłość fryzjerstwa i barberingu jest w naszych rękach.

Do dzieła!

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
mniej..

BESTSELLERY

Kategorie: