Facebook - konwersja
Czytaj fragment
Pobierz fragment

  • Empik Go W empik go

Łacińska wyspa. Antologia rumuńskiej literatury faktu - ebook

Wydawnictwo:
Rok wydania:
2018
Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Czytaj fragment
Pobierz fragment

Łacińska wyspa. Antologia rumuńskiej literatury faktu - ebook

 

Opowieść o losie Rumunii, jej kulturze i tożsamości – głosami władców, polityków, duchownych, artystów, dysydentów, obserwatorów tego kraju, a także „zwykłych” ludzi, którzy także tej historii doświadczają i ją współtworzą.

Książka ta ma pomóc odkrywać Rumunię, kraj w swej istocie jednak nieznany. Przyglądając się historii Rumunii w XX wieku, można zauważyć, że jej doświadczenia – zarówno sukcesy, jak i upadki – przeżywane są wyjątkowo intensywnie, jakby wyeskalowane ponad miarę, do której przywykliśmy my, patrzący na XX wiek z polskiej perspektywy, a zarazem – pełne niejednoznaczności. Otwiera to nowe perspektywy postrzeganiu, co tej części Europy wyrządziły nazizm i komunizm, a także – jak rumuńskie państwo i społeczeństwo współuczestniczyło w tych procesach. Dostrzeżenie i zrozumienie inności Rumunii może być punktem wyjścia do namysłu nad własną tożsamością, bo wyprowadza ze świata „oczywistości”, które niesie polski punkt widzenia i polska mentalność.

Spis treści

Od WYDAWCY
JAK POWSTAWAŁA RUMUNIA
Bogumił Luft

PIĘKNE POCZĄTKI
Adrian Cioroianu


WIELKA RUMUNIA (1918–39)
BLASK I BLICHTR
Magdalena Samozwaniec

FRANCUSKOŚĆ
Alexandru Paleologu

ZAMROCZENIE
Mihail Sebastian


WOJNA ŚWIATOWA (1939–45)
UPADEK Z WYSOKA
Martha Bibescu

SZUKAJĄC AZYLU

MIĘDZY FASZYZMEM A KOMUNIZMEM
Dan M. Brătianu


NOWY ŁAD (1946–64)
DZIECIŃSTWO W EPOCE STALINIZMU
Lilly Marcou

REEDUKACJA PRZEZ TORTURY
Virgil Ierunca

WYGNANIE KRÓLA
Anna Burbon-Parmeńska

OBŁAWA
Ioana-Raluca Voicu-Arnăuțoiu


RZĄDY CONDUCĂTORA (1965–89)
RUMUŃSKI NIEMIEC
Klaus Iohannis

KOŚCIÓŁ W PODZIEMIU
Biskup Florentin

SZCZELINA WOLNOŚCI

WYROK NA MIASTO
Gheorghe Leahu

UŚCISK DŁONI
Doina Cornea

PRZECHWYCONA REWOLUCJA
Gheorghe Florescu

DEMASKACJA MASKARADY
Corneliu Coposu

JAK RUMUNIA WYCHODZIŁA Z XX WIEKU
Bogumił Luft

Kategoria: Literatura faktu
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-65979-34-6
Rozmiar pliku: 5,9 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

OD WYDAWCY

Rumunia jest bliska. Ostatnio coraz bliższa, co sprawia choćby jej obecność we wspólnocie europejskiej, intensywny rozwój turystyki i bezpośrednich kontaktów z tym krajem, a także powstająca literatura – naukowa, reportażowa i piękna, dotycząca Rumunii, w tym także epizodów wspólnej historii. To, co w niej pociąga, to jednak jej dalekość – niepodobność dziedzictwa kulturowego, które sprawia, że obszar ten jest tak fascynująco odmienny. Tę specyfikę rumuńskości ma oddać ta kompozycja świadectw mieszkańców Rumunii.

Rumunia jest inna – tak jeden z najbardziej znanych dziś historyków z tego kraju, Lucian Boia, pisze w tytule jednej ze swych książek. Rumunia jest wyspą – tak definiuje ją Bogumił Luft, szukając nazwy dla tego wyboru tekstów. Nawiązuje do tej samej właściwości: odrębności losu tego kraju w XX wieku. Choć położony w naszej części Europy, wnosi z dekad wcześniejszych swoiste podglebie. Rumuńską inność kształtowały w przeszłości krzyżujące się wpływy rosyjskie, tureckie, niemieckie, austriackie czy austro-węgierskie, a także łacińska, zorientowana na Zachód kultura. Mimo krótkiej, bo sięgającej połowy XIX stulecia tradycji państwowej, kraj ten na przełomie XIX i XX wieku doznaje rozkwitu, któremu bieg nadaje monarchia, zwieńczonego gigantycznym sukcesem terytorialnym, z jakim wchodzi w dwudziestolecie międzywojenne.

Na tle dziedziczonych z poprzednich dekad uwarunkowań w XX wieku wywierają swe piętno zarówno nazizm, ku któremu państwo i społeczeństwo w pewnych okresach samo ciąży, jak i komunizm, przybierający tu „narodowe”, bo uniezależnione w pewnym stopniu od polityki sowieckiej, a zarazem wyjątkowo brutalne oblicze. Nawet przełom 1989 roku ma w Rumunii charakter nietypowy i dopiero dalsze lata 90. sprowadzają kraj na tor zdarzeń, który doprowadza go do wspólnej, europejskiej zbiorowości.

Głos na kartach tej publikacji zabierają przedstawiciele różnych środowisk, warstw społecznych, profesji i narodów – od księżniczki zamężnej z królem Rumunii czy prezydenta republiki, przez artystów, polityków, księży, dysydentów, po „zwykłych” ludzi, którzy współtworzą i relacjonują tę historię. Można tu też znaleźć odniesienia do polskiej historii i styku dwóch narodów – przede wszystkim w kontekście drugiej wojny światowej, gdy jest on najsilniejszy. Wyjątkowo pojawiają się także świadectwa cudzoziemców – dobrane z powodu ich związku z Rumunią, a także z poczucia, że pewne zjawiska łatwiej dostrzec i nazwać przybyszom z zewnątrz.

Zapisy zestawiono tak, by tworzyły możliwie urozmaiconą panoramę gatunkową historycznej literatury faktu. Obok dzienników, wspomnień czy wywiadów znalazły się tu więc także listy, dokumenty i relacje ustne. Bogumił Luft, autor wyboru tekstów źródłowych (dokonanego ze współudziałem Błażeja Brzostka i Radosławy Janowskiej-Lascar), jest osobiście z Rumunią zżyty i w kraj ten zaangażowany – spędził w nim sporą część ostatniej dekady XX wieku jako ambasador RP w Rumunii, a potem jako korespondent „Rzeczpospolitej” i Polskiego Radia w Bukareszcie i Kiszyniowie. Jego komentarze do tekstów źródłowych przybliżają zarówno tło, jak i ciąg dalszy historii tego państwa w XX wieku, a także rozszerzają kontekst poruszanych przez autorów spraw o wiedzę trudną do uchwycenia przez bezpośrednich uczestników wydarzeń.

Dotknięcie rumuńskiej inności w szerszej perspektywie – obejmującej okres od powstania Wielkiej Rumunii z końcem pierwszej wojny światowej po lata 90. i kształtowanie się współczesnej, demokratycznej państwowości – to propozycja, którą przedstawiamy. Bazując na wypracowanej przez KARTĘ metodzie zbliżania się do istoty przeszłości poprzez losy pojedynczych osób – tu zestawionych w całościowy, możliwie pełny obraz – książka ta przywołuje doświadczenia samych mieszkańców Rumunii, w większości w Polsce dotąd niedostępne. Nawiązuje też w pewnym stopniu do zamysłu antologii norweskiej XX-wiecznej literatury faktu Droga na Północ, wydanej przez Ośrodek KARTA dwa lata temu. Podczas gdy książka norweska wprowadzała w świat kompletnie obcej rzeczywistości, z nielicznymi tylko wspólnymi elementami, tu mamy do czynienia z obrazem inności osadzonej jednak w ramach podobnych geopolitycznych uwarunkowań. Natomiast zainteresowanie, która wzbudziła Droga na Północ, potwierdza sens takiej metody przyglądania się innym kulturom i społeczeństwom.

Książka ta ma pomóc odkrywać Rumunię, kraj w swojej istocie jednak nieznany. Przyglądając się historii Rumunii w XX wieku, można zauważyć, że jej doświadczenia – zarówno sukcesy, jak i upadki – przeżywane są wyjątkowo intensywnie, jakby wyeskalowane ponad miarę, do której przywykliśmy my, patrzący na XX wiek z polskiej perspektywy, a zarazem – pełne niejednoznaczności. Otwiera to nowe perspektywy postrzeganiu, co tej części Europy wyrządziły nazizm i komunizm, a także – jak rumuńskie państwo i społeczeństwo współuczestniczyło w tych procesach. Dostrzeżenie i zrozumienie inności Rumunii może być punktem wyjścia do namysłu nad własną tożsamością, bo wyprowadza ze świata „oczywistości”, które niesie polski punkt widzenia i polska mentalność.

Anna RichterJAK POWSTAWAŁA RUMUNIA

Skąd się wzięła Rumunia – kraj kultury łacińskiej w Europie Południowo-Wschodniej – w otoczeniu ludów słowiańskich i innych kultur tego regionu, z dala od krajów romańskich zachodniej Europy? Istnienie Rumunii jest wynikiem zbioru szczęśliwych zbiegów okoliczności, ale przede wszystkim wielkiej woli budowania i zachowywania własnej tożsamości przez ludność, którą naznaczyły piętnem kulturowego związku z łacińskim Zachodem wpływy Imperium Rzymskiego na tym terenie w początku pierwszego tysiąclecia.

Lud posługujący się językiem pochodzącym z ludowej łaciny żył od kilkunastu wieków i żyje do dziś jako mniejszości etniczne w krajach tego regionu Europy: w dzisiejszej Serbii, Macedonii, Albanii, Bułgarii, Grecji. W późnym średniowieczu zaznaczył jednak szczególnie swą obecność w trzech innych krainach: w Mołdawii, na Wołoszczyźnie i w Siedmiogrodzie – na terenie byłej prowincji Dacja Imperium Rzymskiego. W Mołdawii stworzył solidne państwo, które przeżyło okres świetności w drugiej połowie XV wieku pod rządami hospodara Stefana Wielkiego, mecenasa gospodarki i kultury, a przede wszystkim bitnego wojownika, który skuteczne bronił jego niepodległości przed nawałą turecką. Hospodarstwo Wołoskie było znacznie słabszą strukturą państwową, ale i ono dawało mniej lub bardziej skuteczne oparcie owemu łacińskiemu ludowi chrześcijaństwa wschodniego (co samo w sobie było historycznym paradoksem) w walce z muzułmańską dominacją. W Siedmiogrodzie, którym od XII wieku rządzili Węgrzy i którego gospodarkę zdominowali koloniści niemieccy, prawosławny, a zarazem łaciński lud stanowiący ponad połowę mieszkańców – chłopi w biednych wsiach – był zepchnięty na polityczny margines.

Ale to właśnie owi siedmiogrodzcy chłopi odegrali ważną rolę w procesie powstawania Rumunii. Na przełomie wieków XVII i XVIII ich Kościół prawosławny zawarł unię z rzymskim papiestwem (analogiczną z unią brzeską) i stał się Kościołem greckokatolickim, czyli Kościołem katolickim obrządku wschodniego. Jako taki uzyskał oficjalny status w Siedmiogrodzie, którego władcy Kościołowi prawosławnemu takiego statusu odmawiali. Rozpoczął się proces emancypacji łacińskojęzycznych chłopów, dzięki rozwojowi greckokatolickiego szkolnictwa wspomaganemu przez katolickie kraje zachodniej Europy. Wykształcono inteligencką elitę, która już w XIX wieku tworzyła organizacje społeczne i polityczne. To właśnie ta elita przyczyniła się wraz ze szlachecką elitą polityczną Mołdawii i Wołoszczyzny do ostatecznego powstania idei wspólnego rumuńskiego narodu i wizji stworzenia rumuńskiego państwa. Dopiero w XIX wieku idea Rumunii jako narodowej wspólnoty, a potem państwowego bytu ujrzała na dobre światło dzienne, choć już dużo wcześniej drzemała w wyobraźni łacińskiego ludu żyjącego w Europie Południowo-Wschodniej.

W połowie XIX wieku, po rosyjsko-tureckiej wojnie krymskiej, na fali środkowoeuropejskiej Wiosny Ludów, politycy zależnych dotąd politycznie od Turcji Hospodarstw Mołdawii i Wołoszczyzny podjęli błyskotliwą grę dyplomatyczną i dopracowali się stopniowo wstępnej zgody mocarstw europejskich na zjednoczenie tych dwóch krajów. Ich wspólnym władcą stał się mołdawski bojar Alexandru Ioan Cuza, a wspólną stolicą – wołoski Bukareszt. Kilkuletnie rządy Cuzy pozwoliły na zbudowanie podstaw rumuńskiego państwa. Został on jednak obalony przez polityków, z którymi nie znalazł wspólnego języka – zaprosili oni na tron Karola z niemieckiej rodziny Hohenzollernów. To dopiero pod jego przywództwem, podczas wojny z Turcją u boku Rosji w latach 1877–78, Rumunia wywalczyła sobie pełną niepodległość, a Karol I koronował się na jej pierwszego króla w roku 1881.

Rozpoczął się niezwykły okres budowy zjednoczonego państwa, jego instytucji, infrastruktury, gospodarki, bogactwa. Przez ponad trzydzieści lat Rumuni i ich charyzmatyczny król mieli święty spokój – mogli tworzyć nowy europejski kraj nie do wykreślenia już potem z mapy Europy niezależnie od dramatów, które miały nadejść. Wykorzystali ten okres doskonale i odnieśli sukces. W pamięci historycznej dzisiejszych Rumunów te właśnie dziesięciolecia – w pamięci historycznej Polaków szczególnie niepomyślne – utrwaliły się jako najbardziej szczęśliwa epoka w historii.

Już w tym okresie do rosnącej w siłę Rumunii napłynęła spora rzesza imigrantów z całych Bałkanów – przedstawicieli owego łacińskiego ludu rozproszonego w tym regionie, którzy dostrzegli w nowo powstałym państwie swoją ojczyznę. Oni i ich potomkowie są do dziś nazywani w Rumunii Arumunami. Są z życzliwością rozpoznawani, bo z ich szeregów wywodzi się wiele wybitnych osobistości kultury, polityki czy sportu. To chyba nie przypadek – na wysiłek migracji do wyśnionej ojczyzny zdobywały się z pewnością osoby najbardziej wybitne i ambitne.

XX wiek przyniósł Rumunom trudne doświadczenia, choć pierwsze z nich – dramatyczny udział w pierwszej wojnie światowej – zakończyło się podobnie jak dla Polaków wyjątkowo szczęśliwym zbiegiem okoliczności: klęską Austro-Węgier i Rosji. Dzięki temu do państwa rumuńskiego dołączył Siedmiogród oraz Besarabia i Bukowina. Szczególną wagę miało przyłączenie Siedmiogrodu, o którym zadecydowała postawa rumuńskiej większości w tym regionie skupionej w Kościele greckokatolickim. Tak narodziła się Wielka Rumunia, której powstanie zwieńczyło proces tworzenia rumuńskiego państwa.

Bogumił Luft
mniej..

BESTSELLERY

Kategorie: