Magdalena Witkiewicz o piractwie, ebookach i zawodzie pisarza. Przeczytaj wywiad
Magdalena Witkiewicz. Wywiad z autorką

W sprzedaży pojawiła się właśnie najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz „Cześć, co słychać?”, którą gorąco Wam polecamy. Z tej okazji postanowiliśmy zadać autorce kilka pytań i dowiedzieć się, co słychać w jej literackim świecie. Zapraszamy do przeczytania wywiadu.

Czytam legalnie, ponieważ...?

Ponieważ kocham czytać i nie zrobię świństwa autorom.

Czy Pani ebooki można pobrać w sieci z nielegalnych źródeł? Jakie ma Pani podejście do tej sytuacji?

Ściągnięcie jakiegokolwiek mojego ebooka zajęłoby mi dosłownie kilka minut. Jest mi bardzo przykro, że są udostępniane. Teraz traktuję pisanie jak zawód. I chciałabym być doceniana za wykonywaną pracę. Oczywiście, bez sympatii czytelników nie zaszłabym daleko i bardzo im za to dziękuję, ale chciałabym też mieć co do garnka włożyć. Wyolbrzymiając, mogłabym powiedzieć, że jeżeli moje książki będą dostępne w sieci za darmo, ja będę musiała znaleźć inne źródło zarobkowania i nie będę miała czasu na pisanie książek. Kółko się zamyka. Nie mówię tu o sytuacji, gdy dam ebooka mojej mamie, czy przyjaciółce, ale o takiej, gdy znajduję w internecie moje książki i informację, że pobrano 2 tys. razy…  

Co Pani zdaniem jest przyczyną udostępniania i pobierania przez czytelników nielegalnych ebooków?

Tutaj chciałabym podkreślić, że jest kilka przyczyn.
Wszystko sprowadza się do zbyt słabej edukacji. Byliśmy przyzwyczajeni, że internet to dobro wspólne i za internet się nie płaci. I wszystko, co w sieci, jest nasze. Jakiś czas temu napisała do mnie zachwycona czytelniczka, że przeczytała właśnie jedną z moich książek i była zauroczona, i cieszy się, że syn już ściągnął jej kolejne dwie z Chomika. Byłam w szoku. Wymieniłyśmy z panią kilka maili i okazało się, że była ona przekonana, że Chomik to taka internetowa biblioteka. Nie miała ona w ogóle świadomości, że to co robi jest moralnie wątpliwe.  Kolejna grupa to młodzi ludzie, którym się wszystko należy. Bo przecież kupił ebooka, to może sobie zrobić z nim cokolwiek zechce. Nie rozumieją istoty książek elektronicznych. Nie wiedzą, co to prawo autorskie. Tłumaczą, że nie mają pieniędzy, bo książki są drogie.

Czy Pani zdaniem jest jakieś skuteczne rozwiązanie, które wpłynęłoby na zmniejszenie skali piractwa w przypadku książek/ebooków?

Przede wszystkim edukacja. Taka od kołyski. W podstawówkach. To powinno być oczywiste. A prawo autorskie jest niedoceniane. Znam sytuacje w szkole córki koleżanki, że pani kserowała całą książkę dzieciom, czy wysyłała pliki z tekstem całej książki. Dla mnie nie do zaakceptowania.
Moim zdaniem udostępniający są bezkarni. Trzeba by faktycznie egzekwować. Ja na przykład nie wiem, co mam robić, jak zobaczę moje książki w sieci. Policja? Chomik ma formularz, gdzie mogę zgłosić naruszenie praw, inne portale typu freedisc tego nie mają.

Czy czyta Pani e-booki?

Tak, w zasadzie zupełnie przerzuciłam się na ebooki. Czytam na kindle w formacie *.mobi. Mam kindle już chyba od czterech lat. Może pięciu?

Czy i jakie widzi Pani przewagi ebooka nad książką drukowaną?

Nie zajmują miejsca! To jest najważniejsza zaleta. Czytnik jest lżejszy niż książka papierowa, dlatego łatwiej czytać na przykład w łóżku. Można też trzymać go jedną ręką, a drugą na przykład jeść zupę pomidorową ;).

Jakie ma Pani zdanie na temat 23% VATu na ebooki?

Oczywiście, uważam że powinien być VAT na ebooki taki sam jak na książki. Ebooki są zbyt drogie – w cenach regularnych. Ale naprawdę da się znaleźć fajne promocje i kupować bardzo tanio.

Skąd czerpie Pani inspiracje do swoich książek?

Inspiracje czerpię z życia;) Czasem ktoś coś ciekawego mi opowie, czasem podsłucham czyjąś rozmowę. Często inspiruje mnie muzyka, albo słowa piosenki.

Jakie książki czyta/poleca Magdalena Witkiewicz?

Bardzo różne. Ale co tu ukrywać kocham książki o miłości. Czytam z przyjemnością książki moich przyjaciół, Lili Fabisińskiej, Nataszy Sochy, czy Alka Rogozińskiego. Kocham Guiliamme Musso, który ebooków w Polsce nie wydaje niestety. Lubię kryminały Remigiusza Mroza. Często sięgam po książki dokumentalne, biografie, albo książki o tym, jak wyglądało życie ludzi w innych czasach.

Jak wygląda u Pani proces tworzenia książki - czy jest to kwestia "weny", "natchnienia", "impulsu" - np. podczas codziennych czynności nagle przychodzi Pani jakiś pomysł do głowy, który koniecznie musi Pani zapisać, czy raczej jest to kwestia codziennej pracy w ustalonych godzinach, podczas której siada Pani przy biurku i pisze to, co wcześniej sobie zaplanował?

Jest wena, jest impuls. Jest historia, o której myślę 24 godziny na dobę. Jest fabuła, która dojrzewa czasem nawet kilka lat. A potem jest ciężka robota. Klepanie w klawisze, według określonego schematu – określona ilość znaków dziennie i deadline wiszący na horyzoncie. Gdy termin ukończenia książki już widać na horyzoncie – zaczynam ostro pracować. Wtedy jestem nieobecna duchem, bo ciałem, jako matka dwójki całkiem niedużych jeszcze dzieci być obecna muszę.

Ebooki autorki dostępne w wersji epub i mobi SPRAWDŹ