Burza pod lasem - ebook

Średnia ocena: 3/7
Szczegóły głosowania
Ilość ocen klientów: 2 (2)
Ilość ocen klientów: 1 (1)
Ilość ocen klientów: 1 (1)
Ilość ocen klientów: 1 (1)
Ilość ocen klientów: 2 (2)
Oceń:
Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
ISBN:
978-83-63972-08-0
Język:
Polski
Data wydania:
Luty 2014
Rozmiar pliku:
993 KB
Zabezpieczenie:
Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
Cena Virtualo
17,80 zł
19,00 zł
Cena w punktach Virtualo:
1780 pkt.

Pełny opis

"Bez wstępnych ceregieli, niejako z marszu odpiął jej prawą, sięgającą łokcia, skórzaną rękawiczkę i złożył pocałunek na wilgotnym, zaróżowionym przegubie dłoni. Odwijając rękawiczkę powtórzył pocałunek na lewej ręce. Jak dotąd był to zawsze niezawodny gest, symboliczny wstęp do każdej gry miłosnej. W tym właśnie momencie ogarnął go niepokój. Powinien był już czuć dreszcz podniecenia, skurcz w krtani i lędźwiach, znak, iż gotów jest do miłosnego aktu. Nie tak dawno sam widok łydki dziewczęcia wsiadającego do tramwaju wprawiał go w podniecenie. Teraz oto znalazł się sam na sam z ponętną kobietą, która najwyraźniej oczekiwała go w swych mieszkaniu w miłosnych celach, a poczuł się zimny i martwy niczym głaz. Stali na środku pokoju, rękawiczki były zdjęte. Trzymał nadal w ręce jej dłoń. Dama, tak chciał ją nazywać trzydziestoletnia uśmiechała się do niego wyczekująco a z każdą chwilą coraz bardziej ponaglająco, uśmiechała się. Miała mocne, zdrowe zęby, niewielkie szczeliny między siekaczami i bardzo ostrymi kłami, które nadawały jej w sumie ładnej twarzy jakby trochę wilczego wyrazu. Włosy posiadała kruczoczarne, stąd nad jej górną wargą delikatny meszek. Z powodu orientalnej obfitości kształtów, i ciemnej karnacji, również z upodobania do jaskrawych kolorów i świecącej biżuterii nazywano ją w kołach towarzyskich „odaliską”. Rozrośnięta, ciut przyciężkawa, łydziasta w pełni samica. Wielki Boże, jego rycerzyk, jego duma dotąd taki chwat, zdrajca skapitulował, taka katastrofa, zwłaszcza tym razem przy tej ponętnej i obfitej w kobiece doskonałości dramatycznie nie odczuwał w ogóle żadnego pożądania. Może jej gotowość speszyło go Miał lat pięćdziesiąt i coś, lecz nadal prześcigał w biegach, pływaniu i w siodle każdego swego rówieśnika, tym bardziej, że jego umysł pracował z precyzją i szybkością dobrze naoliwionego karabinu maszynowego. Nie mógł więc w żaden sposób doszukać się powodu, dla którego w kwiecie wieku - tak mniemał - miałby zostać impotentem. Przestraszył się tego słowa. Pociągnął ku sobie „odaliskę” tak gwałtownie, że aż krzyknęła, i przycisnął wargi do jej ust. Odwzajemniła się wsuwając mu język między zęby. Stali tak objęci dłuższą chwilę, ona dyszała zwierzęco, on zaś czuł, jak zimny pot spływa mu po plecach. Nagle pojął aż nazbyt jasno, że jeśli nie zaprzestanie miłosnej gry, cały wieczór skończy się dla niego upokorzeniem i wstydem. Uwolnił jej usta, wypuścił ją z objęć i cofnął się."

(FRAGMENT KSIĄŻKI)