Facebook - konwersja
Czytaj fragment
Pobierz fragment

  • promocja
  • Empik Go W empik go

Grupa Wagnera. Tajemnice armii Prigożyna - ebook

Wydawnictwo:
Data wydania:
21 listopada 2023
Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Czytaj fragment
Pobierz fragment

Grupa Wagnera. Tajemnice armii Prigożyna - ebook

Świat na chwilę wstrzymał oddech, gdy Jewgienij Prigożyn prowadził Grupę Wagnera na Moskwę. Co planował? Czy chciał objąć dowództwo wojskowe na Kremlu, pozbyć się Putina? Prywatna firma wojskowa Grupa Wagnera została wykorzystana przez Rosję do okupacji Krymu w 2014 roku. Wagnerowcy walczyli w Syrii, aby utrzymać na stanowisku dyktatora Baszara al-Asada, a także w Libii, Republice Środkowoafrykańskiej, Mali i Sudanie. Szybko stali się znani ze swojego niezwykle brutalnego działania, a jego skala w pełni ujawniła się podczas wojny w Ukrainie rozpoczętej w 2022 roku.

Choć pogłoski o tym, że Wagner jest finansowany przez Rosję, krążyły od dawna, Putin przez długi czas mógł sprawiać wrażenie, że nie jest zaangażowany w działalność Prigożyna.

Lou Osborn i Dimitri Zufferey, członkowie zespołu All Eyes on Wagner, przeprowadzili szeroko zakrojone śledztwo i opisali fascynującą, a zarazem przerażającą historię armii najemników i jej kontrowersyjnego szefa.

Książka stanowi wielką, uporządkowaną bazę faktograficzną, która pozwala czytelnikowi zrozumieć mechanizmy działania Grupy Wagnera.

 

Kategoria: Literatura faktu
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8319-424-0
Rozmiar pliku: 3,2 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

NOTA REDAKCYJNA

W książce zdecydowano się na użycie zapisu imion, nazwisk i nazw geograficznych w polskiej wersji alfabetu, opierając się na słowniku języka polskiego PWN, Wikipedii i tekstach prasowych – zgodnie z najpowszechniejszą stosowaną praktyką. Choć prowadzi to do pewnych rozbieżności w transkrypcji, użycie najczęściej spotykanych w języku polskim zapisów ułatwi czytelniczkom i czytelnikom dalsze, indywidualne już poszukiwania dotyczące Grupy Wagnera i bieżącej sytuacji geopolitycznej świata.AKTUALIZACJA

Wysłaliśmy już naszą książkę do druku, gdy historia znów nabrała tempa. Drukarnia pozwoliła nam dodać te cztery strony do książki, która już była wydrukowana. Chcielibyśmy za to bardzo podziękować.

23 sierpnia 2023 roku, dwa miesiące po nieudanej rebelii Wagnera, prywatny odrzutowiec biznesowy zarejestrowany jako RA-02795 rozbija się między Moskwą a Sankt Petersburgiem. Należący do Jewgienija Prigożyna samolot przewozi szefa i kilku członków kierownictwa Grupy Wagnera. Zdrajca – jak nazwał go Putin dzień po marszu na Moskwę – nie zostaje natychmiast wyeliminowany, ponieważ chroni go wieloletnia współpraca z rosyjskim prezydentem, a także chwilowa przydatność w obliczu nadchodzących zmian. Wszyscy wiedzą jednak, że jego egzekucja to tylko kwestia czasu.

Wiadomość ta nie jest więc dla nikogo zaskoczeniem, choć zadziwia szybkość, z którą się roznosi. Kreml pragnie jak najszybciej przekazać informację, że Prigożyn nie żyje. Podczas gdy rosyjska administracja zazwyczaj jest znana z opieszałości w takich sprawach, tym razem nie można tracić choćby minuty. Rosyjskie władze lotnicze szybko informują o tym zdarzeniu. Lista pasażerów samolotu trafia do internetu w ciągu zaledwie kilku godzin od katastrofy. W mediach pojawiają się też od razu nazwiska dwóch kluczowych postaci Grupy Wagnera (Jewgienij Prigożyn i Dmitrij Utkin).

Niebawem wymienione zostają również nazwiska innych ofiar, między innymi Walerija Czkałowa, głównego logistyka biznesowego i akcjonariusza Evro Polis, firmy odpowiedzialnej za opłacanie najemników, syryjską ropę i zakup broni. Reszta pasażerów to weterani operacji wojskowych przeprowadzanych przez Grupę Wagnera za granicą.

Łeb hydry został ścięty. Inne oficjalne komunikaty prasowe wskazują, że wszystkie ciała odnaleziono, a wkrótce zostaną przeprowadzone testy DNA. I po sprawie, nie ma się nad czym zastanawiać. Putin, zamknięty na Kremlu (jest objęty nakazem aresztowania wydanym przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie wojenne), przemawia w tym czasie na wideokonferencji podczas szczytu BRICS w RPA, nie wspominając ani słowem o tym, co właśnie się wydarzyło. Pieskow, jego rzecznik prasowy, również milczy. Niewyjaśnione pozostają szczegóły wypadku. Strony internetowe zajmujące się śledzeniem ruchu powietrznego nie wykazały żadnych anomalii – lot odbywał się bez zakłóceń. Niektóre teorie sugerują ostrzał rakietowy z baterii przeciwlotniczej stacjonującej w pobliżu Tweru, gdzie rozbił się samolot. Mówi się też o skrzynce luksusowych win dostarczonej w ostatniej chwili na pokład, która mogła zawierać ukrytą bombę. Bardzo możliwe, że nigdy nie poznamy rozwiązania tej zagadki. Jedno jest pewne: Władimir Putin odzyskał kontrolę.

Kilka dni wcześniej, w Mali, Prigożyn zachęcał do przystępowania do Grupy, w swoim ostatnim nagraniu wideo – ostatecznej próbie ratowania sytuacji. Najwyraźniej w trybie pilnym musiał znaleźć się w Afryce, gdzie miał umocnić swoją pozycję wśród tamtejszych klientów, co stanowiło jego jedyną szansę na przeżycie i ostatnią kartę przetargową w relacji z Putinem. Wydaje się jednak, że Kreml ma już „plan B” na najbliższą przyszłość. Wagnerowski twór jest bliski śmierci po tej dekapitacji. Pytanie brzmi teraz, czy – i jak długo – wagnerowcy mogą przetrwać bez przywódcy.

Jeśli chodzi o Rosję, wciąż realizuje ona ambicje polityczne dotyczące swoich wpływów na kontynencie afrykańskim – stanowiących istotny element w grze, jaką jest wojna w Ukrainie, i dążenia do przywrócenia własnej potęgi. Wydaje się, że sukcesja jest już blisko. W Libii rosyjski wiceminister obrony, Junus-bek Jewkurow, zostaje przyjęty przez generała Haftara, szefa Libijskiej Armii Narodowej. Jednym z tematów spotkania jest to, jak pozbyć się wagnerowców z kraju. Po dziesięciu latach eksperymentowania z Grupą Wagnera wydaje się, że Kreml promuje dwie nowe prywatne firmy wojskowe: Redut i Konwoj. Podobnie jak w przypadku Grupy Wagnera korzystają one ze wsparcia finansowego biznesmenów bliskich rządowi. Mówi się jednak, że te nowe firmy są zarządzane przez GRU, rosyjski wywiad wojskowy. Podczas szczytu Rosja–Afryka pojawiają się opinie, że batutę przejmie wkrótce nowy „dyrygent”: generał Andriej Awerianow, dowódca tajnej jednostki wywiadu wojskowego, odpowiedzialny między innymi za otrucie rosyjskich szpiegów, którzy schronili się w Europie. Czy Wagner staje się właśnie franczyzą? Byłych członków Grupy można już wszak znaleźć w nowych, niedawno utworzonych prywatnych firmach wojskowych.

Chociaż w chwili pisania tego tekstu nie ma żadnej pewności na temat dokładnych okoliczności katastrofy, zwolennicy Grupy są zszokowani i nie chcą uwierzyć w to, co się stało. Niektórzy wzywają do marszu przeciwko tym, którzy zabili ich przywódcę. Jeśli faktycznie zginął – czy aby Prigożyn nie jest bowiem mistrzem intryg? Miał przecież umrzeć już w katastrofie lotniczej w Kongu w 2019 roku, a później pojawił się ponownie. Niemniej okoliczności tym razem są inne. Jego zwolennicy uwierzyli w końcu, że nie żyje, i dzielili się wspomnieniami oraz słowami wsparcia dla zmarłych dowódców, nawołując przy tym do nierozpowszechniania fałszywych informacji. W Sankt Petersburgu na budynku Wagnera pojawiły się światła tworzące krzyż. Ludzie składają przed nim kwiaty, co świadczy o popularności dowódców Grupy. Natomiast żona Prigożyna, Lubow, oznajmiła niezależnej grupie śledczej Dossier Center, że kontynuuje zaplanowane od dawna rodzinne wakacje w Indiach.

W maju 2022 roku Prigożyn, odpowiadając na pytanie brytyjskiej gazety „The Guardian” na temat działań Grupy Wagnera w Mali, przytoczył rosyjskie przysłowie: „Nie próbuj sikać pod wiatr, bo utoniesz w bryzgach moczu”. Jakże prorocze słowa dla człowieka, który odważył się rzucić wyzwanie Władimirowi Putinowi.

*

„Możecie nazywać nas Wagnerem, Mozartem, Schubertem, Chopinem, Strawińskim. Niczego to nie zmienia, wciąż bowiem jesteśmy rosyjskimi instruktorami, których celem jest niesienie pomocy krajom w potrzebie”.

WITALIJ PERFILEW ¹PRZEDMOWA. CO KRYJE SIĘ POD NAZWĄ WAGNER?

Przez długi czas za każdym razem, gdy ktoś wymieniał nazwisko Jewgienija Prigożyna, szefa Grupy Wagnera, pokazywano zdjęcie z czasów jego działalności w Sankt Petersburgu, kiedy nadano mu przydomek „Kucharza Putina”. Widać na nim przyszłego watażkę, który w służalczej pozie podaje danie swojemu znamienitemu gościowi, Władimirowi Putinowi. Znacznie później, już po inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku, światu ukazał się odmieniony Prigożyn, tym razem w kuloodpornej kamizelce, z zawieszonymi na piersi magazynkami do kałasznikowa i w hełmie na głowie. Ale to już zupełnie inna bajka i inne danie…

W ciągu nieco ponad dziesięciu lat Grupa Wagnera i jej szef, początkowo niedoceniany (jako „kucharz”), potem być może przeceniany (jako „puczysta”), coraz częściej pojawiają się w mediach i serwisach informacyjnych. Po raz pierwszy Prigożyn wypłynął dzięki „farmom trolli”, podejrzewanym o szerzenie dezinformacji. Następnie widzimy go na Bliskim Wschodzie i w Afryce u boku najemników, którzy cudownie się rozmnożyli, występując jako pracownicy kopalń; i wreszcie on i jego ludzie są obecni na różnych frontach wojny w Ukrainie, także na najbrutalniejszym z nich – w Bachmucie. W tym samym czasie mogliśmy zobaczyć Władimira Putina przyjmującego Emmanuela Macrona na Kremlu w przeddzień brzemiennej w skutkach decyzji o inwazji na Ukrainę. Putin przysięgał wówczas swojemu rozmówcy i międzynarodowej prasie, że nie ma nic wspólnego z Wagnerem… A wszystko to zakończyło się – choć zapewne tylko tymczasowo – w czerwcu 2023 roku: prawdziwym, a może jedynie pozorowanym buntem, marszem na Moskwę i wreszcie zesłaniem wagnerowców na Białoruś.

Co właściwie kryje się pod nazwą Wagner? Jak powinniśmy interpretować ten zalew informacji, z których spora część jest nieprawdziwa, zniekształcona, sfabrykowana lub ukryta? Stawka jest bowiem niezwykle wysoka: wybuch wojny w Ukrainie, podobnie jak wojny o zdobycie wpływów w Sahelu i Afryce Środkowej, pokazuje, że Wagner jest główną figurą w toczącej się globalnej grze. Pojawia się jednak pytanie: czy my naprawdę ją rozumiemy? Jakie w ogóle są jej zasady? A przede wszystkim jak się temu przeciwstawić?

Można zrozumieć trudności w przeprowadzeniu dochodzenia w sprawie owego tworu, swoistej „mgławicy”, jaką jest Grupa Wagnera, która przez długi czas nie miała nawet oficjalnego adresu w Rosji i której istnieniu zaprzeczały tamtejsze władze. W 2018 roku w Republice Środkowoafrykańskiej trzech rosyjskich dziennikarzy straciło życie, usiłując przyjrzeć się wagnerowcom nieco dokładniej. Ale inni dziennikarze również zaczęli interesować się tym tematem, zbierając relacje dezerterów i starając się zgłębić strukturę tej formacji.

Nowa technika śledcza pozwoliła autorom tej książki pójść jeszcze dalej dzięki OSINT (Open Source Intelligence), dochodzeniu bazującym na „otwartych”, ogólnodostępnych źródłach (biały wywiad). Korzystanie z tej metodologii stało się możliwe i jest coraz bardziej rozpowszechnione w wyniku rozwoju nowych technologii i poprzez dostęp do danych, które wcześniej były „zamknięte”. W ten sposób OSINT otworzyło nowe obszary działania dla dziennikarzy i badaczy.

Właśnie tak dziennikarze „New York Timesa” mogli, wykorzystując zdjęcia satelitarne pochodzące z otwartego źródła, wykazać, że w Buczy, niedaleko Kijowa, jeszcze przed opuszczeniem tego terenu przez wojska rosyjskie, rzeczywiście znajdowały się zwłoki, niezbicie obalając tym samym twierdzenia Kremla. Pamiętam, że na początku lat osiemdziesiątych, kiedy pracowałem dla „Libération”, szukaliśmy informacji na temat działań armii Kaddafiego w Czadzie przeciwko oddziałom francuskim. Serge July, dyrektor gazety, rzucił podczas spotkania redakcyjnego: „Pewnego dnia będziemy mieli własnego satelitę”. Wszyscy wybuchnęli śmiechem. W 2022 roku nikt już się nie śmieje, gdy „New York Times”, korzystając z nowych źródeł informacji, wnosi decydujący wkład w relacjonowanie wojny w Ukrainie.

Dzięki OSINT autorzy tej książki mogli powiązać ze sobą różne informacje, rozwinąć pewne wątki i rozwikłać nieznane lub niewidoczne dotąd kwestie, wykorzystać wszystko to, co ma do zaoferowania zdigitalizowany świat – tym, którzy umieją szukać. W obliczu tej tajemniczej „mgławicy”, jaką stanowi Grupa Wagnera, jest to chyba jeden z najwłaściwszych sposobów postępowania. A rezultaty, jak nam się wydaje, są adekwatne do tej jakże wysokiej stawki.

Nowe techniki dochodzeniowe sprawiają, że można spróbować odpowiedzieć na pytanie, które zadałem na samym początku: Co kryje się pod nazwą Wagner? Zazwyczaj kiedy wymieniałem ją w kontekście afrykańskim, jeszcze przed inwazją na Ukrainę, odsyłano mnie do podobnych przypadków z przeszłości, takich jak amerykański Blackwater, a zorientowani w tej tematyce podawali nazwisko Boba Denarda. Jego postać bardzo mocno do mnie przemawia. Ten francuski najemnik odcisnął koszmarne piętno na kontynencie afrykańskim i pozostawił po sobie niezwykle silne antyfrancuskie nastroje, które do dzisiaj wyczuwa się wśród młodego pokolenia we francuskojęzycznych krajach Afryki. Bob Denard i jego ludzie byli powiązani z francuskim wywiadem SDECE; stanowili nieoficjalne zbrojne skrzydło Jacques’a Foccarta, budzącego postrach „Monsieur Afrique” – wysłannika generała de Gaulle’a. Foccart wypuścił „psy wojny” Denarda w Gwinei przeciwko rządowi Ahmeda Sékou Touré, który odważył się sprzeciwić de Gaulle’owi w 1958 roku. Denard był zaangażowany we wszystkie brudne sprawki „Françafrique” (Afryka francuskojęzyczna) w latach sześćdziesiątych, od Katangi po Biafrę, a nawet w pewnym momencie przejął władzę na Komorach! Bob Denard i jego mocodawcy są nie do obronienia: historia ich potępiła, a chociaż przeszłość, którą uosabiali, znika z tak wielkim trudem, to owi „Les Affreux” (Okropni – przyp. tłum.), jak ich nazywano, wciąż pozostają legendą – nie należą jednak już ani do teraźniejszości, ani nie stanowią o przyszłości tego tak ciężko doświadczonego kontynentu.

W 1989 roku zimna wojna dobiega końca, a wrogowie i metody działania wyraźnie ewoluują. Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjmuje międzynarodową konwencję o zakazie werbowania, wykorzystywania, finansowania i szkolenia najemników. „Nowe przepisy przyjęte w 1989 roku stanowią pierwszą formę penalizacji działalności najemników w prawie międzynarodowym na skalę globalną”, zauważa autor książki poświęconej Bobowi Denardowi². Kiedy kończy się czas najemników, coraz głośniej mówi się o prywatnych firmach wojskowych (PMC), które mnożą się na całym świecie, niektóre oferują autentyczny „outsourcing” w kwestii bezpieczeństwa i ochrony, inne zaś proponują usługi najemników w bardziej dopuszczalnej wersji.

Blackwater jest częścią tej nowej fali. Blackwater. Powstanie najpotężniejszej armii najemnej świata, tak zatytułował swoją wydaną w 2008 roku książkę amerykański dziennikarz Jeremy Scahill³. W tamtym czasie była mowa o armii liczącej dwadzieścia trzy tysiące osób, z własną służbą wywiadowczą, flotą transportu powietrznego i kontraktami wartymi ponad miliard dolarów rocznie. Umowy te zostały zawarte z rządem amerykańskim w celu współdziałania z armią USA w Afganistanie i Iraku. Założyciel Blackwatera, Erik Prince, był bliskim współpracownikiem George’a W. Busha i Donalda Rumsfelda, przywódców Stanów Zjednoczonych, którzy doprowadzili do wojny w Iraku w 2003 roku. To właśnie w Iraku reputacja tej firmy najemniczej została wystawiona na szwank podczas krwawej zasadzki w Faludży, a następnie masakry na placu Nisour w Bagdadzie, gdzie jego ludzie zabili siedemnaście osób, a zranili dwadzieścia. Działania Blackwatera zostały zatuszowane przez administrację, ale kompromitacja okazała się ogromna.

Ten powrót do wcześniejszych wydarzeń pozwala nam zorientować się, jakie są podobieństwa między Grupą Wagnera a niektórymi operacjami przeprowadzonymi w świecie zachodnim; a także zrozumieć, na czym polega wyjątkowość rosyjskiego tworu pod kierownictwem Jewgienija Prigożyna. Wykorzystanie najemników lub armii nazywanych „prywatnymi” pozwala na to, co Anglosasi określają mianem plausible deniability, a więc „wiarygodnym zaprzeczeniem”, i mimo że nikt nie jest tak głupi ani naiwny, by w nie wierzyć, to wszelkie pozory są zachowane. Tak było dawniej, tak jest i dziś. Kiedy Władimir Putin zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z Grupą Wagnera podczas słynnej już konferencji prasowej z Emmanuelem Macronem, nikt nie dał się nabrać – nie jest to jednak nic innego niż właśnie przykład „wiarygodnego zaprzeczenia”.

Wagner wyróżnia się i „wprowadza innowacje” przede wszystkim dzięki skali podejmowanych operacji: wkraczamy w najemnictwo 2.0, z bezprecedensowym zakresem działań, od dezinformacji online po eksploatację kopalni złota w Sudanie, od joint venture na Madagaskarze po okopy Bachmutu czy sawannę środkowoafrykańską. To swoiste państwo w państwie, funkcjonujące poza wszelkimi ramami prawnymi, ale zawsze pod przykrywką rosyjskiego państwa. Grupa Wagnera rozwinęła koncepcję Prywatnej Firmy Wojskowej na skalę do tej pory nieznaną; ale stało się to możliwe – jak dowiedzieliśmy się z wystąpienia Putina po nieudanym puczu w czerwcu 2023 roku – przy ogromnym, liczonym w miliardach dolarów, wsparciu finansowym Kremla. Wszystko to obnaża oszustwo rzekomo „prywatnej” i niezależnej Grupy Wagnera działającej w ramach Putinowskiej struktury władzy.

Drugą istotną różnicą są oczywiście uwarunkowania polityczne. W kraju takim jak Rosja Putina zakres swobodnego dostępu do informacji i nieskrępowanego działania opozycji w ciągu ostatnich kilku lat stale się kurczył, aż w końcu – po rozpoczęciu „specjalnej operacji wojskowej” 24 lutego 2022 roku – nastąpił faktyczny ich zanik. W rezultacie w Rosji, w odróżnieniu od innych krajów, w których prasa i dziennikarze mogą normalnie wykonywać swoją pracę, nie ma możliwości zbadania nieprzejrzystej i w dużej mierze przestępczej działalności tej obecnej na kilku kontynentach formacji. A to niemała różnica.

To właśnie sprawia, że ta książka jest tak bardzo potrzebna. Inwazja na Ukrainę stanowiła próbę, jaką podjął Władimir Putin, aby obalić światowy porządek i odzyskać to, co uważa za swoje, za swoją „własność”, co traktuje jak kolonialną pozostałość na obrzeżach imperium. Wojna ta podważa zasadę suwerenności zawartą w Karcie Narodów Zjednoczonych, przywracając „prawo silniejszego”, co może zachęcić do podobnych praktyk inne autorytarne lub totalitarne państwa, a także wywołuje napięcia w stosunkach międzynarodowych w związku z pojawieniem się „globalnego Południa”, które odmawia podporządkowania się „zachodniej narracji” i opowiada się za nową formą niezaangażowania. Z tych powodów wojnę tę trzeba dogłębnie zrozumieć, a strukturę władzy na Kremlu rozłożyć na czynniki pierwsze i przeanalizować we wszystkich, nawet najdrobniejszych elementach. W książce tej chodzi właśnie o zrozumienie tego pozornie oderwanego od władzy, odrębnego bytu, jakim jest Grupa Wagnera. To z pewnością książka społecznie użyteczna.

Pierre Haski

dziennikarz i przewodniczący organizacji Reporterzy bez Granic------------------------------------------------------------------------

¹ Były członek francuskiej Legii Cudzoziemskiej i przedstawiciel Wagnera w Republice Środkowoafrykańskiej. Jest również doradcą prezydenta Touadéry. Zob. bibliografię online, Julia Steers (11 maja 2022 r.). Dodatkowa bibliografia dostępna na stronie: https://editionsdufaubourg.fr/notes-de-bas-de-page-de-wagner-enquete-au-coeur-du-systeme-prigojine.

² Walter Bruyère-Ostells, Dans l’ombre de Bob Denard. Les mercenaires français de 1960 à 1989, Nouveau Monde Éditions, 2014.

³ Jeremy Scahill, Blackwater. Powstanie najpotężniejszej armii najemnej świata, przeł. Piotr Pawlaczek, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2009.
mniej..

BESTSELLERY

Kategorie: