Facebook - konwersja
Czytaj fragment
Pobierz fragment

  • Empik Go W empik go

Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze - ebook

Wydawnictwo:
Data wydania:
2 lipca 2021
Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Czytaj fragment
Pobierz fragment

Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze - ebook

Prawdziwy mężczyzna trzyma się z daleka od babskich hobby i unika niemęskich ubrań. Musi być silny fizycznie i psychicznie, jest zawsze gotów stanąć do walki w obronie rodziny i ojczyzny, a nawet za nie zginąć.
Ten wzorzec - przydatny zapewne w czasach, gdy sprawy załatwiało się raczej pięścią niż głową - jest nadal przekazywany z ojca na syna i od wczesnego dzieciństwa utrwalany strachem przed odrzuceniem przez kolegów. Nie przystając do współczesności, skutkuje niejednokrotnie depresją i wyższym wskaźnikiem samobójstw wśród mężczyzn.
Książka „Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze”  to protest wobec tradycyjnego modelu wychowania chłopców, a także nieoceniona pomoc dla wszystkich pragnących uwolnić  się od presji otoczenia wymuszającego konieczność ciągłego udowadniania  „prawdziwej męskości”.

Spis treści

Wstęp
Część pierwsza
Rozdział I Archetyp prawdziwego mężczyzny
1. Co to jest ten archetyp
2. Siła
3. Konsekwencja
4. Emocjonalny dystans
5. Sukces
6. Wychowanie
7. Konsekwencje archetypu
8. Czy archetyp prawdziwego mężczyzny musi być zły?
Rozdział II Utrwalanie postaw
1. Zajęcia dla chłopców
2. Szkoła
3. Harcerstwo
4. Ministranci
5. Kibicowanie
6. Wyjazdy
7. Męska przyjaźń
8. Kobieca perspektywa
Rozdział III Krajobraz po bitwie
1. Depresja
2. Związki
3. Seks
4. Uzależnienia
5. Pseudohobby
6. Starość
7. Ojciec i syn
Rozdział IV Archetyp a współczesność
1. Krytyka archetypu
2. Współczesny feminizm
3. Bohaterowie nowych czasów
4. Nowy człowiek
5. Homoseksualizm
Część druga
Rozdział V Czy na pewno Herakles?
1. Mit o Heraklesie
2. Cel archetypu
3. Bezsens ludzkich projektów
4. Żegnaj, Heraklesie!
5. Wszyscy jesteśmy epikurejczykami
Rozdział VI Demontaż archetypu
1. Nic nie musisz
2. Własne cele
3. Własne reguły
4. Cień
5. Jak zacząć mówić o sobie
6. Jak zmienić siebie w 236 prostych krokach
Rozdział VII Jak być szczęśliwym mężczyzną
1. Rodzina
2. Dbanie o siebie
3. Terapia psychologiczna
4. Wymówki
5. Narcyzm
6. Kompromis kamikadze
Rozdział VIII Jak radzić sobie z problemami
1. Wprowadzenie
2. Jak sobie radzić z utratą pracy?
3. Jak radzić sobie z zazdrością?
4. Jak radzić sobie z rozstaniem?
5. Jak sobie radzić z samotnością?
6. Jak sobie radzić z lękiem przed śmiercią?
Część trzecia
Rozdział IX Z różnych stron
Rozdział X Koniec mojej historii i początek twojej

Kategoria: Poradniki
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-7564-646-7
Rozmiar pliku: 1,0 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Wstęp

Zanim przedstawię, czym według mnie charakteryzuje się utrwalony wzorzec prawdziwego mężczyzny, jakie taki mężczyzna powinien posiadać cechy oraz w jaki sposób cechy te wpływają na niego oraz na otoczenie, chciałbym coś wyjaśnić, Drogi Czytelniku. Ta książka adresowana jest głównie do mężczyzn i chociaż z pewnością kobiety również po nią sięgną, pozwalam sobie zwracać się do Czytelnika w formie męskiej. Zdaję sobie sprawę z faktu, że trwająca właśnie ogólnokrajowa dyskusja na temat żeńskich końcówek (feminatywów) jest gorąca i zajmuje niejeden umysł. Nie potrafię jednak wznieść się na poziom wystarczający do zajęcia jakiegoś stanowiska w sprawie. Chciałbym wierzyć, że za jakiś czas zrezygnujemy całkowicie z przestarzałej koncepcji rodzaju i tego typu rozważania zajmą właściwe, choć niezbyt eksponowane miejsce przypisu. A zatem, wyłącznie dla własnej wygody, będę pisał „Drogi Czytelniku” i mogę tylko mieć nadzieję, że żadna z Czytelniczek nie poczuje się tym urażona do tego stopnia, by rzucić książkę w kąt. A nawet jeśli rzuci, to nie na zawsze.

A zatem, Drogi Czytelniku, jestem ci winien wyjaśnienie, dlaczego podjąłem się napisania tej książki. Liczę co prawda na to, że w trakcie pisania (i czytania) cel ten sam się najlepiej ujawni i wyświetli, nie pozostawiając żadnych wątpliwości. Na tym etapie wystarczające wydaje się zarysowanie tematu przewodniego, który będzie nam towarzyszyć. Jest nim nic innego, jak męskość, ze szczególnym uwzględnieniem tak zwanej męskości toksycznej. Zaczniemy od piosenki. Każdy chyba chociaż raz słyszał utwór zespołu „Gang Marcela” Mężczyzna i łzy i może pamięta słowa refrenu, które pozwolę sobie przytoczyć:

Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze

prawdziwy mężczyzna nie wie, co łzy

prawdziwy mężczyzna nie zna rozpaczy

mężczyzna i łzy to śmieszne, to wstyd.

Piosenkę tę słyszałem wielokrotnie w radio, które stale towarzyszyło moim latom szczenięcym, ale prawdziwe, emocjonalne zetknięcie się z jej treścią zawdzięczam ojcu. Ilekroć bowiem jako dziecko wywróciłem się albo spotkała mnie jakaś inna przykrość i byłem w związku z tym już na granicy płaczu, ojciec śpiewał mi przytoczony wyżej refren. Nie mam i nigdy nie miałem wątpliwości, że robił to celowo, żeby oderwać moje myśli od nieszczęścia i uniemożliwić mi użalanie się nad sobą. Z pokorą muszę przyznać, że udawało mu się za każdym razem wywołać we mnie gniew w ten sposób i o płaczu nie mogło być już mowy.

Z czasem okazji do takich przyśpiewek było coraz mniej. Sama koncepcja, zarys portretu prawdziwego mężczyzny wyrażony w piosence został mi już jednak wpojony.

Idąc po raz pierwszy do szkoły, wiedziałem już, że nie wolno mi płakać, ponieważ jest to hańba, której nie da się w żaden sposób zmyć. Wiedziałem, sam nie wiem już skąd, że jest to nie tyle niemęskie, co wręcz babskie, tak jak babski może być węzeł. Nie trzeba tłumaczyć, jakie są efekty jego zastosowania. Widziałem, co spotyka kolegów, którzy naruszyli świętą zasadę – śmiech, pogarda, drobne uszczypliwości, a czasem i brutalne żarty. W piosence nie było mowy o chłopcach, byli tylko prawdziwi mężczyźni. Chłopiec, który zachowywał się jak baba, tracił przynależność do grupy prawdziwych mężczyzn, a jednocześnie nie zyskiwał przecież przynależności do grupy dziewcząt. Stawał się więc wyrzutkiem, którego jedyną nadzieją była krótka pamięć rówieśników.

Z takim wzorcem wyszedłem zatem z domu, a kontakty szkolne tylko go pogłębiły i utrwaliły. Jednocześnie był to portret ledwie naszkicowany, który zostawiał sporo białych plam i niewiadomych, których nie potrafiłem jeszcze samodzielnie uzupełnić. Pytanie kolegów czy brata nie wchodziło w grę, ujawnienie niepewności było przecież znów babskie. Prawdziwy mężczyzna nie tylko nie może płakać, ale również nie zastanawia się, kim tak naprawdę jest, on to po prostu powinien wiedzieć. Ojciec nie mógł mi w tym pomóc, ponieważ nigdy, w żadnej sytuacji nie widziałem na przykład, żeby płakał. Łzy w jego oczach widziałem jedynie wówczas, gdy ziewał.

Odkryłem na przykład, że męską cechą, którą cenią kobiety, jest wrażliwość. Do koncepcji prawdziwego mężczyzny dość szybko dołączył postulat bycia gentlemanem, który rozumie kobiety, broni ich i wspiera. Podświadomie czułem, że warto być gentlemanem, bo to zapewnia powodzenie u dziewcząt. Były one niestety, co przyznaję z pewnym wstydem, niezbyt mną zainteresowane. Wiedziałem, że jestem wrażliwy, ale jak ujawnić tę cechę, jak przekuć ją w atut, skoro nieubłaganie prowadziło to do naruszenia podstawy tożsamości prawdziwego mężczyzny, tak jak potrafiłem ją zrozumieć? Odczuwałem tutaj bolesną sprzeczność. Jak wzruszyć się po męsku? Jak być jednocześnie Johnem Waynem i Werterem? Tego rodzaju pytania spędzały mi sen z powiek.

Dopiero po dłuższym czasie portret prawdziwego mężczyzny utrwalił się na tyle, że potrafiłem wypełnić treścią to, co nieszczęsna piosenka jedynie zarysowywała. Odkryłem cztery podstawowe cechy prawdziwego mężczyzny, i chociaż ktoś inny mógłby zaproponować zupełnie inny ich katalog, jestem pewien, że częściowo przynajmniej będziemy się zgadzać. Pozwól, Drogi Czytelniku, że pokrótce je przedstawię, tak jak je rozumiem.

Przede wszystkim, prawdziwy mężczyzna jest silny. Chodzi tutaj oczywiście głównie o siłę fizyczną, ale również i psychiczną, którą można określić mianem dzielności. Siła wyraża się także i w tym, że prawdziwego mężczyzny nic nie rusza, nic go nie może zasmucić ani zdołować. Prawdziwy mężczyzna jest psychicznym nosorożcem, posiada grubą skórę, którą niełatwo przebić. Dzielny mężczyzna nie poddaje się w obliczu przeciwności losu, ale walczy z nurtem – im mocniej starają się go zniechęcić, tym on mocniej napiera. Nie rezygnuje tylko dlatego, że ktoś mu coś próbuje odradzić. Sam jest dla siebie najwyższym, albo nawet jedynym autorytetem.

Po drugie, prawdziwego mężczyznę cechuje konsekwencja, co wynika z niezmienności jego poglądów i uczuć. Mężczyzna wie, co jest dobre, a co złe i bezbłędnie kieruje się w życiu tym pierwszym. Jeśli kibicuje jakiejś drużynie, to tej samej, niezależnie od jej wyników. Nie zmienia swoich przekonań w kwestiach podstawowych, co powoduje, że ma tendencje do bycia konserwatywnym. Wierność samemu sobie oznacza również, że prawdziwy mężczyzna nie kłamie, nawet jeśli powiedzenie prawdy wiąże się z nieprzyjemnościami.

Po trzecie, prawdziwy mężczyzna jest oszczędny w słowach i wyrażaniu emocji. Nie mówi zbyt dużo, bo w takiej gadaninie może ujawnić jakąś swoją słabość. Na zewnątrz wyraża tylko takie emocje, które wypada mu posiadać: emocje kibica i patrioty, ale już niekoniecznie syna czy brata. Te inne, wątpliwe emocje powinien ukrywać, a w zasadzie najlepiej, żeby ich w ogóle nie odczuwał.

Po czwarte, prawdziwy mężczyzna osiąga sukces w życiu. Na etapie szkoły są to głównie sukcesy sportowe, później zawodowe, materialne, a w końcowym etapie życia – sukcesy potomstwa. Czasami prawdziwy sens sukcesu może zostać odkryty po latach, jak w przypadku bohaterów narodowych, oddających życie za sprawę, pozornie na próżno. Ale zawsze, bez wyjątków, nadchodzi w końcu chwała zwycięstwa, chociażby moralnego.

Siła, konsekwencja, emocjonalna oziębłość i życiowy sukces – to prawdziwy mężczyzna. I dodatkowo, w pakiecie, nie płacze.

Najbardziej przerażające wydaje się to, że w miarę jak poznawałem wizerunek prawdziwego mężczyzny, przychodziło bolesne zrozumienie, że nie spełniam jego podstawowych założeń, że w rzeczy samej nie jestem prawdziwym mężczyzną i nigdy nim nie będę. Nigdy nie będę taki jak mój ojciec – potężny, niewzruszony symbol męskości. Chociaż tak jak inni chłopcy przymierzałem buty ojca, czułem, że one nigdy nie będą na mnie pasować.

Przyznanie się do tego komukolwiek było wykluczone. Zrozumiałem, że czeka mnie gra, udawanie przed sobą i światem kogoś, kim nie jestem i nigdy się nie stanę. Już zawsze. Najgorsze było to, że chociaż świat dało się bez trudu oszukać, ja sam byłem bezwzględnie świadomy własnego fałszu i niedoskonałości. Wpadłem w błędne koło depresji. Im bardziej udawałem, tym bardziej oddalałem się od ideału, który przecież musi być bezwzględnie szczery i uczciwy, również względem samego siebie. Kiedy płakałem ze smutku, sam z siebie szydziłem, bo przecież prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze. Byłem głosem własnego ojca. Chciałem przynależeć, a mogłem jedynie stroić się w nie swoje piórka i udawać, w nadziei, że nikt nie powie mi: sprawdzam. Skutki bywały różne. Maskę prawdziwego mężczyzny szczególnie ciężko było nosić przed dziewczynami, zwłaszcza gdy mi na nich zależało. Nie miałem pojęcia czemu.

Nie myśl jednak, Czytelniku, że tkwiłem w tej przygotowanej na każdego chłopca pułapce, mając od pierwszego już dnia pełną świadomość jej istnienia. Nic podobnego. Wiedziałem jedynie, że nie jestem prawdziwym mężczyzną. Sądziłem, że jestem smutny bez specjalnego powodu, a nawet wbrew oczywistym przecież powodom do radości albo chociaż zadowolenia. Matka powtarzała mi do znudzenia, kiedy tylko stawałem się markotny, swoje nieśmiertelne hasło: „ręce, nogi masz”. Tak jakby to wystarczało! Byłem smutny, nie wiedząc, co leży u podstaw tego smutku. Zrozumienie tego zajęło mi prawie trzydzieści lat.

W tej książce Czytelnik dostaje zatem klucz do rozwiązania zagadki, który można poznać w ciągu trzech godzin. To się nazywa interes, prawda? Jeden gość męczy się trzydzieści lat, a inny przychodzi na gotowe. Ale niech tak będzie, jeśli ktoś skorzysta na moich doświadczeniach i przemyśleniach, to będzie w jakimś sensie mój sukces.

Opisując tutaj interesujące mnie zagadnienia, sięgałem najczęściej do własnych doświadczeń i spostrzeżeń. Z konieczności zatem książka ta opowiada również o jej autorze. Nie należę natomiast do osób, które przesadnie siebie mitologizują lub przedstawiają w korzystnym świetle, poświęcając przy tym prawdę w rozumieniu historycznym. Co to, to nie. Czytelnik dostanie kawałek rzeczywistości, zniekształcony tylko z powodu niedoskonałości obserwacji autora. W pierwszej części książka będzie opowiadać również o moim ojcu, który zawsze był dla mnie wzorem męskości, prawdziwego mężczyzny. W niewielkim zakresie będę uzupełniać swoje przemyślenia odwołaniami do kultury, przede wszystkim literatury i filmu, które ze wszystkich jej przejawów są mi najbliższe. Zdarzą się także odniesienia do filozofii, ale nie będzie to podejście szkolne, polegające na wmuszeniu czegoś, czego nie da się nie tylko strawić, ale nawet przełknąć. Tylko szczypta do smaku.

Książka opisuje pewien katalog zagadnień, związanych z trudną sztuką bycia mężczyzną. W związku z tym pewne kwestie będą w niej omawiane kilkukrotnie, co może sprawiać wrażenie powtórzenia. Jest to zabieg celowy, mam w ten sposób nadzieję na pełne omówienie poszczególnych tematów, również w zmienionych kontekstach i z różnych perspektyw. Dla niektórych czytelników część stwierdzeń i informacji przytoczonych w książce może również wydawać się truizmami. Wynika to z tego, że w moim zamierzeniu książka przeznaczona jest do mężczyzn o różnych zainteresowaniach, wiedzy i przemyśleniach – to, co dla jednego może być mało odkrywcze, komuś innemu może otworzyć oczy. Poza tym jeśli któryś fragment książki wyda ci się mało interesujący, możesz bez poczucia winy ominąć go i zabrać się za następny. Nie będzie sprawdzianu na koniec, nikt nie będzie też odpytywać ciebie z opisów przyrody.

W moim zamyśle przeczytanie tej książki pozwoli w większym stopniu zrozumieć siebie, a może także będzie stanowiło receptę na samodzielne wyjście z psychicznego dołka. Czy zastąpi psychoterapię? W żadnym razie. Nie jestem terapeutą, a przedstawione rozwiązania są tylko fragmentem mojej historii, mojej drogi do większego spokoju ducha. Nie muszą sprawdzić się w każdym przypadku. To zestaw narzędzi, których można użyć albo z nich nie skorzystać, natomiast lektura książki nie jest żadną psychiczną operacją, po której otworzy się trzecie oko czy staniesz się niczym nowo narodzony, z czystą kartą. Nie ma cudów, a jedynie ich sprzedawcy.

Na koniec wypada napisać, dla kogo moim zdaniem jest ta książka. Przede wszystkim kieruję ją do mężczyzn, którzy podobnie jak ja, żyli lub nadal żyją w cieniu swoich ojców, bohaterów kultury popularnej, idoli scen muzycznych czy sportowców, uważając siebie za niegodnych tych ideałów. Dla tych mężczyzn książka może stać się objawieniem – a może chociaż powodem kilku wesołych parsknięć. Może też natchnie ich do rewizji własnych zachowań, w szczególności wobec własnych synów. Kolejne pokolenie może mieć więcej szczęścia, także dzięki nam. Książkę kieruję także do chłopców, którym bagaż męskiego archetypu jeszcze ciąży. Ufam, że lektura pomoże im uwolnić się od niepotrzebnych i przykrych myśli.

Jestem przekonany, że książka zaciekawi również kobiety, a być może sprawi, że będą lepiej rozumieć mężczyzn, z którymi przyszło im żyć. A może zapobiegnie jakiejś niepotrzebnej kłótni? Ostatecznie, jak napisał Orson Scott Card w Grze Endera, poznając swojego wroga do końca, trzeba go jednocześnie zrozumieć i pokochać. A mężczyzn warto kochać, nawet jeśli zachowują się dziwacznie. Jak się okazuje, nie zawsze wynika to z tego, że chcą komuś zrobić na złość, czasem po prostu tak wychodzi.
mniej..

BESTSELLERY

Kategorie: