Facebook - konwersja
Czytaj fragment
Pobierz fragment

  • Empik Go W empik go

Psychoanaliza w cieniu wojny i Zagłady - ebook

Wydawnictwo:
Rok wydania:
2020
Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, PDF
Format PDF
czytaj
na laptopie
czytaj
na tablecie
Format e-booków, który możesz odczytywać na tablecie oraz laptopie. Pliki PDF są odczytywane również przez czytniki i smartfony, jednakze względu na komfort czytania i brak możliwości skalowania czcionki, czytanie plików PDF na tych urządzeniach może być męczące dla oczu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(3w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na laptopie
Pliki PDF zabezpieczone watermarkiem możesz odczytać na dowolnym laptopie po zainstalowaniu czytnika dokumentów PDF. Najpowszechniejszym programem, który umożliwi odczytanie pliku PDF na laptopie, jest Adobe Reader. W zależności od potrzeb, możesz zainstalować również inny program - e-booki PDF pod względem sposobu odczytywania nie różnią niczym od powszechnie stosowanych dokumentów PDF, które odczytujemy każdego dnia.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Czytaj fragment
Pobierz fragment

Psychoanaliza w cieniu wojny i Zagłady - ebook

W książce Psychoanaliza w cieniu wojny i Zagłady zostają po raz pierwszy opowiedziane nieznane do tej pory losy polsko-żydowskich psychoanalityków, psychiatrów i ich pacjentów w czasie drugiej wojny światowej i zagłady. Jednych z nich zamordowano, inni wyemigrowali, tylko nieliczni zaś, którzy przeżyli, pozostali w kraju. W wyjątkowym dialogu bez wzajemnych uprzedzeń i odruchów obronnych polscy i niemieccy historycy, filozofowie, psychiatrzy i psychoanalitycy stawiają pytanie, jak dzisiejsze społeczeństwo w Polsce zmaga się z traumami tego czasu: z Zagładą Żydów, z wyniszczeniem mieszczaństwa i inteligencji, ze skutkami masowych przesiedleń po drugiej wojnie światowej, z prześladowaniami okresu stalinowskiego.


Czy te traumatyczne doświadczenia, które fundamentalnie zmieniły strukturę polskiego społeczeństwa, zostały przepracowane? Jak wiemy, destrukcyjne efekty traumy związane z doświadczeniem zabijania, byciem świadkiem, utratą bliskich, poczuciem winy i wstydu trwają dalej za murem budowanym z fantastycznych narracji  obronnych, zaprzeczenia i milczenia. Wraz z tymi formami obrony są one nieświadomie przekazywane kolejnym pokoleniom. Nieprzepracowana trauma przeradza się w strach i agresję wobec inności i obcości. Dlatego mimo że od czasów wojny minęło z górą siedemdziesiąt lat, polskie społeczeństwo czeka nadal trudne zadanie kulturowe. Musi ono uporać się ze swoimi mitami o niezłomnym heroizmie, o byciu tylko niewinną ofiarą, które od czasów rozbiorów kształtowały polską tożsamość. W realizacji tego zadaniaistotną rolę może odegrać psychoanaliza z jej oświeceniowym postulatem pobudzania krytycznego myślenia, które jest w stanie przejść przez proces żałoby.

Spis treści

Ewa Kobylińska-Dehe, Wprowadzenie

Część I

Zagłada w badaniach psychoanalitycznych i historycznych

Jörn Rüsen, Czy można uhistorycznić Holokaust? – o sensie i bezsensie doświadczenia historycznego

Andrzej Leder, Psychoanaliza jako krytyczna teoria dziejów. Przykład Polski

Część II

Wojenne i powojenne losy psychoanalityków z Polski

Ludger M. Hermanns, „Nasza ostatnia mohikanka w Berlinie”: Berlińskie lata (1923–1939) polskiej psychoanalityczki Salomei Kempner (1880–1943) i jej „zniknięcie” w Warszawie

Paweł Dybel, Cudowne Ocalenie. Refleksje wokół pamiętnika Romana Markuszewicza

Ewa Kobylińska-Dehe, Siła przeznaczenia. Alberta Szalita, żydowska psychoanalityczka z Warszawy w Ameryce

Bernhard Bolech, Rudolf Loewenstein i psychoanaliza antysemityzmu

Klara Naszkowska, Sabina Spielrein (1885–1942). W poszukiwaniu własnego głosu

Część III

Psychiatria i psychoterapia po Auschwitz

Mira Marcinów, Filip Marcinowski, (Nie)pamięć o zagładzie chorych psychicznie w Polsce

Jacek Bomba, Krzysztof Szwajca, Badania byłych więźniów Auschwitz-Birkenau w Krakowskiej Katedrze Psychiatrii

Anna Leszczyńska-Koenen, Psychiatria po Auschwitz. O współpracy uniwersyteckiej kliniki psychiatrycznej w Krakowie z byłymi więźniami Auschwitz

Sieglind Schröder, Empatia czy „nauka”? Refleksje nad badaniami ocalałych z nazistowskiego terroru w Krakowie i w Republice Federalnej Niemiec

Katarzyna Prot-Klinger, Krzysztof Szwajca,

Późne skutki wczesnej traumy. Psychoterapia Ocalałych z Holokaustu

Barbara Engelking, Sny jako źródło do badań nad Zagładą

Paulina Urbańczyk, Sny po Auschwitz

Część IV

Między pokoleniami

Małgorzata Ojrzyńska, Spadkobiercy „Skrwawionych ziem”. Co łączy potomków polskich Żydów, Ukraińców i Niemców urodzonych po drugiej wojnie światowej

Agnieszka Makowiecka-Pastusiak, Do kogo należy Zagłada? Polskie gry pamięcią

Ewa Kobylińska-Dehe, Scena i pamięć ciała – o przekazach międzypokoleniowych

Ewa Sobczak, „Możecie tu mieszkać”. Trauma przesiedlenia z dwóch perspektyw: niemieckiej i polskiej

Lilli Gast, Anatomia gestu. Uklęknięcie Willy’ego Brandta przed pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie

Katarina Bader, Obce dziedzictwo w bagażu? Podróż przez Niemcy ze wspomnieniami ocalałego z Polski

Koda

Arkadi Blatow, „Nie jest to czas na świętowanie”. Listy Freuda do sióstr

Noty o autorach

Spis ilustracji

Indeks osobowy

Summary

Kategoria: Psychologia
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-242-6472-8
Rozmiar pliku: 3,0 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Wprowadzenie

Niniejszy tom jest wynikiem konferencji, która odbyła się we wrześniu 2018 roku na Międzynarodowym Uniwersytecie Psychoanalitycznym w Berlinie1. W naszym projekcie badawczym, dotyczącym dziejów psychoanalizy w Polsce w kontekście niemiecko-polsko-żydowskim, który realizowaliśmy w latach 2015–2019 w ramach grantu Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki, współpracując z International Psychoanalytic University w Berlinie i Uniwersytetem Pedagogicznym w Krakowie, postawiliśmy sobie początkowo stosunkowo skromne i jasno określone zadanie. Wspólnie z niewielkim zespołem badaczy reprezentujących różne dziedziny wiedzy: psychoanalizę, psychiatrię, filozofię, kulturoznawstwo i studia judaistyczne, chcieliśmy odtworzyć nieznaną historię psychoanalizy w Polsce. Wkrótce okazało się jednak, że nie możemy badać tego, co nie jest reprezentowane kulturowo i instytucjonalnie jako takie, nawet jeśli recepcja psychoanalizy przez polską inteligencję była znacząca. Z tego powodu staliśmy się raczej tropicielami śladów niż systematycznymi badaczami. Śladów, z których układały się niespodziewane konstelacje. Mistrzami budowania konstelacji byli niegdyś Walter Benjamin i Theodor W. Adorno. Chodziło im o wyostrzenie wrażliwości na „punkty zwrotne”, na detale, które mogłyby zmienić bieg historii. „Mogłyby” – oznacza, że myślenie zainspirowane psychoanalizą otwiera się nie tylko na faktyczne, ale również na potencjalne archiwum: sny, fantazje, czynności omyłkowe. Otwiera się również na czas, który płynie nie tylko linearnie, ale zawraca, podlega latencji i naznacza nas wstecznie.

Przeszłość wzbogacona o wymiar nieświadomego przejawia się inaczej niż ta, która jest przedmiotem badań historyków. Historia psychoanalizy to nie tylko przekaz idei, ale w równym stopniu rozmaite praktyki przeniesieniowe, dzięki którym owe idee znajdują swój materialny wyraz. Dopiero poprzez przeniesienie, które opiera się na emocjonalnej inwestycji, możliwe jest trans­generacyjne przekazywanie przeszłości. W naszych pracach o polskiej psychoanalizie staraliśmy się uwzględnić oba „wynalazki” Freuda: nieświadome zapisy pamięci w potencjalnym archiwum i wymiar przeniesienia. Bez otwarcia owego potencjalnego archiwum nie da się zrozumieć obecności i nieobecności psychoanalizy w Polsce.

Wielość zastosowanych przez nasz zespół perspektyw odpowiada zaskakującej heterogeniczności „polskiej psychoanalizy”. Kształtowała się ona w tyglu różnych topografii, języków i kultur i ów melting pot jest jej specyficznym znakiem. Mówiła po niemiecku, polsku, w jidysz, po rosyjsku, ukraińsku i angielsku. ­Tożsamości żydowskie, niemieckie, polskie i amerykańskie nakładały się na siebie niejednokrotnie w trakcie jednego życia, przesuwano granice, zmieniały się miejsca zamieszkania – ze Lwowa, Krakowa i Warszawy przez Berlin i Zurych do Nowego Jorku. Znalezione w archiwach materiały pokazują, jak wcześnie psychoanaliza (od 1895 r.) znalazła żywy oddźwięk we wszystkich dziedzinach kultury: od poezji i literatury po teatr, gazety, kliniki, instytuty naukowo-badawcze, jidyszowe, syjonistyczne i polityczne projekty emancypacji społecznej, instytucje pedagogiczne i uniwersytety. Przyszli psychiatrzy, psychologowie i pedagodzy, dzieci ze zasymilowanych rodzin żydowskich wyjeżdżały ze Lwowa, Płocka, Krakowa, Warszawy i Łodzi na studia do Freuda w Wiedniu, Bleulera w Zurychu, Abrahama w Berlinie. Przyszli analitycy spędzili dzieciństwo, a niejednokrotnie również wczesną młodość, w Polsce, lecz w ciągu dalszego życia stali się angielskimi, austriackimi i przede wszystkim amerykańskimi ­psychoterapeutami.

Ziemie, z których pochodzili – Europę Środkowo-Wschodnią – można uznać za biograficzne i mityczne miejsce narodzin psychoanalizy. Codzienne doświadczenie ­środkowoeuropejskiej wielokulturowości mogło być dla Freuda i jego pierwszych uczniów inspiracją dla nieesencjalistycznego ujęcia tożsamości. Freud mówił o „ja cielesnym”, „ja popędowym”, o „nad-ja” i o „ja realnym”. Wszystkie te „ja” należały do tej samej osoby i pozostawały ze sobą w konflikcie.

Wybór Krakowa, Berlina i Warszawy jako miejsc trzech kolejnych konferencji naszego projektu badawczego nie był przypadkowy. Kraków, jako jedno z ważnych centrów monarchii austro-­
-węgierskiej, jest symbolem drogi wielu psychoanalityków na Zachód, a jednocześnie znakiem żywotności wschodnioeuropejskich korzeni i w sensie Freudowskiego naznaczenia wstecznego każe pamiętać o tym, że miasto leży 60 km od Auschwitz. Rok później spotkaliśmy się w Berlinie, gdzie powstał pierwszy Instytut Psychoanalityczny, i wreszcie w Warszawie, miejscu szczególnie naznaczonym prześladowaniami i mordowaniem Żydów przez niemieckiego okupanta, którym towarzyszyło zrujnowanie miasta i wyniszczenie ludności cywilnej.

Powojenną psychoanalizę ukształtowało doświadczenie Zagłady, drugiej wojny światowej i emigracji. Temu doświadczeniu i jego długotrwałym skutkom poświęcona jest nasza książka. Chcemy w niej opowiedzieć o nieznanych do tej pory losach polsko-żydowskich psychoanalityków, psychiatrów i ich pacjentów w czasie drugiej wojny światowej i zagłady Żydów. Stawiamy zarazem pytanie o sposoby przepracowania i sposoby zaprzeczania społecznych traum w Polsce w świetle psychoanalizy. Teksty, z których ułożyliśmy naszą książkę, cechuje różnorodność ­poetyk – od analiz spełniających warunki dyskursu akademickiego przez thinking in cases po eseje o walorach literackich. Owa różno­rodność odpowiada wielogłosowości psychoanalizy. Zależało nam bardziej na dialogu między badaczami, teoretykami i pracującymi klinicznie psychoanalitykami, a także na wewnętrznym dialogu między tekstami niż na rekonstrukcji faktów. Jak w każdej prawdziwej rozmowie-procesie nieuniknione są powtórzenia, dygresje i skojarzenia, których nie chcieliśmy pozbawiać czytelnika, nadmiernie „oczyszczając” z nich teksty.

Uczestnikom berlińskiej konferencji towarzyszyła refleksja nad wzajemnymi uprzedzeniami. Jak mogą ze sobą rozmawiać Polacy, Żydzi i Niemcy bez zbyt pospiesznego mobilizowania mechanizmów obronnych? Jak można dochodzić zarówno do prawdy o faktach, jak i do prawdy o przeżyciach? Jak można mówić o winie i wstydzie, oporze i obronie, dysocjacji i derealizacji, zaprzeczaniu i wyparciu, nie zapominając zarazem o ogromnej pracy naukowej i terapeutycznej w Polsce, o której wielu niemieckich kolegów nigdy dotąd nie słyszało?

Kiedy Marek Edelman po raz pierwszy odwiedził Republikę Federalną Niemiec w latach dziewięćdziesiątych, odmówił opowiedzenia o udziale Polaków w Holokauście. Na konferencji w Berlinie niemieccy i polscy badacze podjęli wspólnie tę próbę.

Polscy i niemieccy psychoanalitycy, historycy, filozofowie i psychiatrzy pytali, jak dzisiejsze społeczeństwo w Polsce zmaga się ze społecznymi traumami: z zagładą Żydów, z wyniszczeniem mieszczaństwa i inteligencji, ze skutkami masowych przesiedleń po drugiej wojnie światowej, z prześladowaniami okresu po­wojennego. Czy owe traumatyczne doświadczenia, które fundamentalnie zmieniły strukturę polskiego społeczeństwa, zostały przepracowane? Jak uporało się z nimi niemieckie społeczeństwo?

Jak wiemy, destrukcyjne efekty traumy związanej z doświadczeniem zabijania, byciem świadkiem, utratą bliskich, poczuciem winy i wstydu trwają dalej za murem budowanym z fantastycznych narracji obronnych, zaprzeczenia i milczenia. Wraz z tymi formami obrony są one nieświadomie przekazywane kolejnym pokoleniom. Nieprzepracowana trauma przeradza się w strach i agresję wobec inności i obcości. Dlatego, mimo że od czasów wojny minęło z górą siedemdziesiąt lat, polskie społeczeństwo czeka nadal trudne zadanie kulturowe. Musi ono uporać się ze swoimi mitami o niezłomnym heroizmie, o byciu tylko niewinną ofiarą, które od czasów rozbiorów kształtowały polską tożsamość. W realizacji tego zadania istotną rolę może odegrać psychoanaliza z jej oświeceniowym postulatem pobudzania samo­krytycznego myślenia, które jest w stanie przejść przez proces żałoby. Chcielibyśmy naszą książką przyczynić się do tego procesu.

Jednym z głównych motywów, który przewija się w większości tekstów, jest pytanie o to, co oznacza bycie człowiekiem w obliczu ekstremalnej traumy. Explicite postawił je Jörn Rüsen w eseju otwierającym pierwszą część książki Zagłada w badaniach psychoanalitycznych i historycznych. Czy możliwe jest uhistorycznienie doświadczenia Zagłady? Jak historycy mogą reprezentować załamanie sensu, pustkę i ogrom cierpienia, skoro nauki historyczne nie dysponują teorią cierpienia? Zadaniem psychoanalizy byłoby szukanie innego dyskursu na temat traumy Shoah, ponieważ rozwinęła teorie ludzkiego cierpienia, formacji obronnych, potencjału destrukcji, zdolności do psychicznego okrucieństwa, ukrytego czerpania przyjemności ze zbrodni.

Co stało się jednak z twórczymi interpretacjami, które zaproponował Freud i pionierzy psychoanalizy także po to, by zrozumieć rzeczywistość społeczną i dynamikę pamięci zbiorowej? Czy współczesna psychoanaliza nie gubi się nadmiernie w partykularyzacjach, podobnie jak paradygmat memory turn w naukach historycznych, gubiąc z oczu uniwersalność doświadczeń? Jak możemy poradzić sobie z załamaniem sensu i unicestwieniem dotychczasowych wzorów interpretacji przez ekstremalną traumę, jaką jest Zagłada? Rüsen szuka odpowiedzi w sztuce: u Lanzmanna, Kafki, Becketta, których dzieła są pytaniem o sens wobec braku sensu i o człowieczeństwo wobec nieludzkiego.

Jednej z możliwych odpowiedzi na pytania Rüsena udziela w swoim eseju Andrzej Leder, który łączy perspektywę filozofa, historyka i psychoanalityka, przywołując słowa Waltera Benjamina: „Przebudzenie musi rozpoczynać każdą prezentację historyczną”.

Podczas gdy w Niemczech pierwsze pokolenie milczało, drugie moralizowało, a trzecie było zmęczone „przepracowaniem”, polskie społeczeństwo śni od pokoleń sen o narodowym bohaterstwie i niewinności, odmawiając przebudzenia z tego imaginarium. Andrzej Leder opisuje w swoim eseju nawiązującym do głośnej książki Prześniona rewolucja rewolucję społeczną, która dokonała się w Polsce w latach 1939–1956 – poprzez okupację hitlerowską, wojnę domową i terror stalinowski. Społeczeństwo polskie przeżyło ją jakby w koszmarze sennym, ale nigdy jej sobie świadomie nie przyswoiło. Udział Polaków w eksterminacji Żydów był ukrywany, negowany i do dziś nie został odżałowany. Ale kto miałby być zdolny do żałoby? Z brutalnej rewolucji wyłoniło się nowe społeczeństwo, które nie chce znać prawdy o sobie. Traumatyczne doświadczenia nie wywołały pragnienia dogłębnego przepracowania, które mogłoby pomóc polskiemu społeczeństwu stać się podmiotem historii, lecz doprowadziło do stłumienia wstydu, winy i poczucia niższości. Polska nie obudziła się, zdaniem autora, z koszmaru, w którym „spełniły się najbardziej ukryte i nikczemne pragnienia”. Leder rozwija opartą na psychoanalizie krytyczną teorię dziejów i używa jej do analizy mechanizmów obronnych, których działanie ukształtowało polskie imaginarium.

Kontakt z prawdą może być zagrożeniem dla psychiki, dlatego ucieka się ona do maniakalnych lub (i) derealizacyjnych mechanizmów obronnych. Długofalowych skutków traumy nie da się raz na zawsze przezwyciężyć, lecz jedynie mozolnie rozpoznać i opłakać w pracy nad nią. Badania nad losami i dziełami pochodzących z Polski psychoanalityków pozwalają wyrwać ich drugiej śmierci, którą jest niepamiętanie i w ten sposób przywrócić przerwany dialog psychoanalizy z jej zapomnianą częścią. W niniejszym tomie służą temu portrety Salomei Kempner, Alberty Szality, Romana Markuszewicza, Rudolfa M. Loewensteina i Sabiny Spielrein, które składają się na drugą część książki: Wojenne i powojenne losy psychoanalityków z Polski. Portrety te ukazują ambiwalencję i niejednoznaczność postaw, podważając zbyt oczywiste dyskursy. Autorzy tej części intuicyjnie wybrali swoją drogę rozumienia poprzez materialność miejsc i pojedynczość ludzkich historii. Lothar Müller podkreśla znaczenie takiego podejścia w sprawozdaniu z berlińskiej konferencji, pisząc, że nie istnieje historia idei bez konkretnych miejsc i ludzi: „Teorie wyłaniają się nie tylko z książek, ale także ze światów życia, mają historie swojego pochodzenia, a często także tło migracyjne”2. Psychoanaliza jest tego przykładem.

Zmienne losy pochodzącej z Polski psychoanalityczki Salomei Kempner, która dotarła z Płocka przez Zurych i Wiedeń do Berlina, starannie rekonstruuje Ludger M. Hermanns. Prześledził osobiście wszelkie możliwe ślady „Salci”. Kempner, uczennica Freuda i Hansa Sachsa, była współzałożycielką Szwajcarskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego. Od 1923 do 1933 roku pracowała w Berlińskim Instytucie Psychoanalitycznym, w latach 1933–1939 nielegalnie, jako ostatnia żydowska psychoanalityczka w Berlinie. Tragiczny los Kempner po raz kolejny uwydatnia najczarniejszy rozdział Niemieckiego Towarzystwa Psychoanalitycznego: wykluczenie i zdradę żydowskich kolegów. Po odebraniu jej możliwości emigracji do Szwajcarii Kempner powróciła do Polski w 1939 roku. Zmarła w warszawskim getcie w 1943 r. w wyniku ostrego zapalenia płuc. Nie udało się odnaleźć żadnych śladów ostatniego okresu jej życia.

Paweł Dybel omawia odkryty w Australii pamiętnik Romana Markuszewicza, wybitnego polskiego psychiatry orientacji psychoanalitycznej napisany w latach drugiej wojny światowej. Autor pamiętnika opisuje zdarzenia, które miały w tym czasie miejsce na wschodnich rubieżach Polski, w okolicach Białegostoku: mordowanie Żydów i ich deportacja do gett, donosicielstwo sąsiadów, kolaboracja z Niemcami majętnej części społeczeństwa. Markuszewicz przeżył Holokaust wraz z żoną. Zmarł kilka miesięcy po wojnie, w 1946 roku. Dybel stawia pod pręgierzem perwersję niemieckiej nauki i prawodawstwa tego czasu. Markuszewicz zostaje zadenuncjowany jako Żyd, a ponieważ dokumenty nie są w tej kwestii jednoznaczne, rozpoczyna się jego gra o życie z gestapo, której kulminacyjnym punktem jest sporządzenie jego profilu. Przygotowany na wyrok śmierci Markuszewicz słyszy, że „według naukowej teorii rasowej” okazał się w stu procentach aryjczykiem, z czego może być dumny. W dyskusji Dybel wskazuje różnicę między nazistowskim a sowieckim rozumieniem prawa. W ZSRR wystarczyłoby doniesienie, aby wykonać wyrok śmierci. W Niemczech trzeba było ustalić jego „prawomocność”.

Ale jak żyć dalej z traumą, która prześladuje ocalałych za dnia i nawiedza ich w nocnych koszmarach, sprawiając, że boją się spać? Jak przenoszą te doświadczenia na własne dzieci? To temat wielu klinicznych tekstów, w które wprowadza Ewa Kobylińska-Dehe, opisując historię młodej warszawskiej lekarki. Alberta Szalita straciła w Zagładzie całą rodzinę, 21 osób. Po wojnie wyjechała z Polski do Ameryki, gdzie pracowała jako psychoanalityczka razem z Fridą Fromm-Reichmann w Chestnut Lodge, a później w Nowym Jorku.

Autorka zastanawia się nad możliwym związkiem między doświadczeniem Holokaustu a zdolnością do pracy z pacjentami po traumatycznych i psychotycznych przeżyciach. Szalita jest jedną z niewielu psychoanalityczek i psychoanalityków, którzy opisali własny proces żałoby. W jednej fazie życia w traumie jeździ godzinami pustym nocnym metrem, wykrzykując swój gniew i cierpienie przez długie tygodnie. W innej fazie ożywia zamordowanych członków rodziny, jednego po drugim, utożsamiając się z każdym z nich, odtwarzając, jak się ubierają, mówią i poruszają. Dopiero wtedy może się od nich stopniowo oddzielić poprzez opłakujące myślenie o każdym z osobna. Zaczynamy rozumieć, dlaczego nazywa psychoanalizę thinking cure, a nie tylko talking cure. „Czasami wydaje mi się – pisze Szalita – że cała psychopatologia – poza schizofrenią – może być sprowadzona do patologii żałoby”. To prorocze zdanie „zawdzięcza” osobistemu losowi i losom polskich Żydów. Ale także tych Polaków, którzy nie potrafili odbyć żałoby, odmawiając przebudzenia, a tym samym myślenia.

Esej Bernharda Bolecha dotyczy teorii antysemityzmu żydowskiego psychoanalityka Rudolfa M. Loewensteina, pochodzącego z Łodzi. Autor pokazuje związek między społeczną marginalizacją i krytycznym charakterem teorii psychoanalitycznej. Loewenstein był Żydem w Polsce, Litwakiem wśród polskich Żydów, a następnie bezpaństwowcem, który w ciągu swojego życia przenosił się coraz dalej na Zachód. Nie mógł uwierzyć, że współczesny antysemityzm jako antymodernistyczna ideologia, nie był reakcją na „zacofany judaizm wschodni”, lecz skierował się przeciwko wykształconym, zamożnym żydowskim współ­obywatelom – w centrum oświecenia, we Francji. Bolech pokazuje regresję Loewensteina, który tak bardzo pragnął oderwać się od wschodniego żydostwa, że ostatecznie powrócił do przednowoczesnego rozumienia antysemityzmu, wiążąc go z „psychologicznymi cechami” Żydów. W ten sposób Loewenstein pozostał w tyle za Szkołą Frankfurcką, której przedstawiciele już wówczas zdawali sobie sprawę, że kompleksowe rozumienie antysemityzmu wymaga krytycznej teorii społeczeństwa.

Klara Naszkowska opisuje ścieżki rozwoju intelektualnego i psychoanalitycznego Sabiny Spielrein, rosyjskiej Żydówki, której rodzice pochodzili z Polski i która spędziła wczesne dzieciństwo w Warszawie. Spielrein została zamordowana przez Niemców wraz z dwiema córkami w Rostowie nad Donem w 1942 r. Jest znana szerszej publiczności przede wszystkim z romansu z C.G. Jungiem. Naszkowska przedstawia jej wciąż niedocenione pionierskie osiągnięcia z dziedziny psychologii i psychoanalizy dziecięcej oraz jej liczne publikacje po niemiecku, rosyjsku i francusku.

Trzecią część: Psychiatria i psychoterapia po Auschwitz otwiera artykuł Miry Marcinów i Filipa Marcinowskiego ­(Nie)pamięć o zagładzie chorych psychicznie w Polsce. W okupowanej przez III Rzeszę Polsce zagładę Żydów poprzedziła planowana eksterminacja osób z zaburzeniami psychicznymi, przeprowadzana pod hasłem eutanazji. Autorzy pokazują punkty styczne tych dwóch ludobójczych planów, a także psychologiczne i polityczne przyczyny wpływające na przemiany dyskursu o eksterminacji chorych w Polsce. Na tym tle próbują przedstawić losy polskiej psychoanalizy w najtrudniejszym dla niej okresie, posługując się przykładem psychiatry i psychoanalityka Maurycego Bornsztajna, który w świetle przedstawionych źródeł kontynuował swoją praktykę psychoanalityczną w warszawskim getcie.

Część trzecia koncentruje się jednak przede wszystkim na pionierskiej pracy młodych krakowskich psychiatrów skupionych wokół Antoniego Kępińskiego, która jest przedstawiona z różnych perspektyw. Pod koniec lat pięćdziesiątych krakowscy psychiatrzy leczyli polskich więźniów Auschwitz. Ponieważ tradycyjna psychiatria nie dysponowała ani językiem, ani metodami badania somatycznych i psychicznych konsekwencji uwięzienia w obozie koncentracyjnym, krakowscy psychiatrzy, odcięci od świata zachodniego i często sami straumatyzowani, wypracowali nowe formy psychoterapii, połączone z postawą etyczną – tzw. program oświęcimski. Ich „metoda” opierała się przede wszystkim na empatycznym słuchaniu, budowaniu relacji, tworzeniu sprzyjającego środowiska, szacunku wobec opowiadań więźniów oraz uznaniu późnych skutków pobytu w obozie koncentracyjnym. W artykule Badania byłych więźniów Auschwitz-Birkenau w Katedrze Psychiatrii w Krakowie Jacek Bomba, były kierownik Uniwersyteckiego Szpitala Psychiatrycznego, oraz psychiatra Krzysztof Szwajca omawiają wyniki badań 100 więźniów obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau prowadzone w drugiej połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Ich artykuł został oparty na publikacjach oraz maszynopisach dysertacji doktorskich członków zespołu badawczego kierowanego przez Antoniego Kępińskiego: Romana Leśniaka, Marii Orwid, Adama Szymusika i Aleksandra Teutscha. Krakowscy badacze stwierdzili patogenny wpływ traumy na zdrowie somatyczne, psychiczne i na funkcjonowanie społeczne. Choć ani Kępiński, ani jego koledzy nie byli klasycznie wykształconymi psychoanalitykami, intuicyjnie pracowali z więźniami tak, jak robiliby to dzisiejsi psychoanalitycy, daleko wyprzedzając ówczesną psychoanalizę, która przez kilkadziesiąt lat pozostawała w okresie „latencji”. Byli oni pierwszą grupą badaczy i klinicystów, którzy zdiagnozowali i opisali KZ-syndrom, syndrom muzułmana, znieczulenie emocjonalne, postępującą astenię, zjawiska dysocjacyjne związane z doświadczeniem obozowym. Ta pionierska praca wykonana, zanim przeprowadzono porównywalne badania w Norwegii, USA, Izraelu i Niemczech, do dziś pozostaje za granicą w dużej mierze nieznana – mimo niemieckiego i angielskiego tłumaczenia wybranych materiałów z czasopisma medycznego „Przegląd Lekarski – Oświęcim”. Są one uważane za jedno z najważniejszych źródeł wiedzy o psychologicznych, medycznych i społecznych konsekwencjach pobytu w obozach koncentracyjnych. W tym czasie badacze nie odróżniali polskich i żydowskich więźniów.

W artykule Empatia czy „nauka”? Refleksje nad badaniami ocalałych z nazistowskiego terroru w Krakowie i w Republice Federalnej Niemiec Sieglind Schröder porównuje badania Grupy Krakowskiej z pracą psychiatrów i ich rolą w zachodnioniemieckich procesach o odszkodowania. Ci ostatni zakładali, że choroby psychiczne są wynikiem predyspozycji genetycznej lub są związane z wiekiem, a zdrowa psychicznie osoba w pełni dojdzie do siebie po traumatycznych przeżyciach. Postępowali zgodnie z niemieckim ustawodawstwem z 1926 r., które uznało, że „nerwica” w wyniku wypadku nie podlega wypłacie renty, lecz jest „wyrazem pragnień mających na celu jej uzyskanie”. W związku z tym terapia polegała na nieprzyznaniu odszkodowania, komentuje lakonicznie Schröder.

Anna Leszczyńska-Koenen podkreśla specyficzne warunki historyczne wojny i okupacji niemieckiej w Polsce, które stanowią tło dla polskich doświadczeń oświęcimskich, oraz próbuje opisać szczególne rozumienie przez Kępińskiego ekstremalnych doświadczeń w obozie w kontekście świadectw literackich. Jej praca uświadamia skalę niewiedzy dzisiejszego niemieckiego społeczeństwa na temat nazistowskiej okupacji w Polsce.

Pod koniec lat osiemdziesiątych Maria Orwid wraz z grupą młodych psychiatrów rozpoczęła własne badania nad drugim pokoleniem ocalałych z Zagłady. Zaowocowały one psycho­dynamiczną terapią grupową dla ocalałych i ich dzieci. Tekst Późne skutki wczesnej traumy. Psychoterapia ocalałych z Holokaustu ­autorstwa Katarzyny Prot-Klinger i Krzysztofa Szwajcy jest opisem ponad 25-letniego doświadczenia psychoterapii ocalałych w Polsce. Program zainicjowany przez prof. Marię Orwid trwa do dzisiaj w formie maratonów grupowych. Autorzy przedstawiają na przykładach klinicznych proces terapii grupowej pacjentów, którzy doznali ekstremalnej traumy we wczesnym etapie ­swojego życia. Opisują napięcia w terapiach grupowych. Zdarzało się, że niektórzy ocalali zazdrościli młodszym, iż nie muszą borykać się z traumatycznymi wspomnieniami z czasów wojny. Z kolei ci ostatni cierpią na problemy z tożsamością z powodu braku między­pokoleniowej pamięci rodzinnej. Prot-Klinger przedstawia indywidualną terapię z pacjentką urodzoną w 1942 roku. Jej matka, katolicka Polka, oddała niemowlę pod opiekę obcych ludzi po „aryjskiej stronie”, aby móc poświęcić się ratowaniu swojego żydowskiego męża i jego rodziny. Pacjentka scharakteryzowała relacje emocjonalne w rodzinie jako „bezlitosną miłość”. Szczególnie poruszające są marzenia i wiersze, w których przetwarza ona swoje doświadczenia i w ten sposób próbuje je zintegrować.

Barbara Engelking zamieściła w naszym tomie skróconą wersję eseju pt. Sny jako źródło do badań nad Zagładą. Z pamiętników, nagrań i wywiadów zebrała 150 snów, które śniły się Żydom w czasie drugiej wojny światowej. Nowatorstwo jej ujęcia polega na potraktowaniu snów jako prawomocnego materiału historycznego, dzięki któremu zyskujemy dostęp do niewyrażalnych przeżyć ofiar Shoah, ich różnych emocji, nadziei, tęsknoty za bliskimi. Sny marzących przenoszą nas, czytelników, tak intensywnie w tamte czasy jak żadna inna forma pamięci o bólu. Opowiadają historie za pomocą obrazów trudnych do uchwycenia w stanie czuwania. Via regia do nieświadomości: myślenie senne ukazuje marzącemu psychiczną prawdę, którą odczuwa już nieświadomie, ale wciąż ma nadzieję, że uda mu się przed nią obronić, na przykład, że jego bliscy zostali zamordowani. Ale dobre głosy wewnętrzne także chronią. Sny mówią również o tym, że miłość jest silniejsza od śmierci: „Nie przestajemy kochać kogoś tylko dlatego, że nie żyje. Członkowie rodziny nadal troszczą się o siebie nawzajem” – pisze Engelking. Dialog z tekstem Engelking prowadzi Paulina Urbańczyk w artykule Sny po Auschwitz. Materiał do badań stanowią ankiety wypełniane przez byłych więźniów obozu Auschwitz-Birkenau. Analizy autorki próbują przekroczyć narzucające się interpretacje traumatycznych sennych powrotów do obozu. Koncentracja na mechanizmach odtwarzania, powracania i powtarzania prowadzi autorkę do pytania o intencję i terapeutyczny potencjał koszmarnych snów po Auschwitz, a także o funkcję, jaką pełni w zwierzeniach ocalałych „świadoma pamięć senna” i autorefleksja.

W części czwartej: Między pokoleniami niemieccy i polscy autorzy zastanawiają się nad dyskursami przepracowania przeszłości w pamięci zbiorowej. Rozmiary i konsekwencje totalitaryzmów w XX wieku przez dziesięciolecia nie były istotnym tematem w świecie zachodnim ani w dyskursie społecznym, ani na kozetce psychoanalityka. Każdy okupowany kraj miał swój własny syndrom Vichy i trudności z uznaniem tego, co naprawdę wydarzyło się w Europie. Ocalali nie byli słyszani w swoich społeczeństwach i sami nie byli w stanie mówić. W Niemczech milczenie przerwała książka pary psychoanalityków Aleksandra i Margarethy Mitscherlich Niezdolność do żałoby (1967). W USA była to przełomowa konferencja na temat „Massive Psychic Trauma” zorganizowana przez Henry’ego Krystala (1965), poświęcona ocalałym, w której istotną rolę odegrał Gustaw Bychowski. Procesy przepracowania zatrzymały się na granicy z Europą Wschodnią.

Od kilkunastu lat polscy psychoanalitycy, ale również historycy, zajmują się późnymi skutkami traumy: Zagłady, wojny i wypędzenia. Na początku XXI wieku mogłoby się wydawać, że druga wojna światowa jest odległą historią. Tymczasem okazuje się, że jest ona nadal żywo obecna w umysłach kolejnych pokoleń. Wnuki, zamiast żyć własnym życiem, borykają się z problemami swoich dziadków, choć zwykle nie są tego świadome. Nie mówiono o traumach – ani w przestrzeni publicznej, ani prywatnej, głównie z powodu wstydu i poczucia winy, ale też z obawy, że cierpienie nie zostanie zaakceptowane i uznane. O tym wszystkim pisze Małgorzata Ojrzyńska, pytając, co łączy potomków polskich Żydów, Ukraińców i Niemców urodzonych po drugiej wojnie światowej. Nie dokonuje kategorialnego rozróżnienia między dziećmi sprawców a dziećmi ofiar, badając możliwości dezidentyfikacji z rodzicami w celu uniknięcia transgeneracyjnego przenoszenia się urazów. Uważa przy tym, że rola dyskursu publicznego, który w Polsce jest instrumentalizowany dla bezpośrednich celów politycznych obecnych rządzących za pomocą tzw. polityki historycznej, jest nieodzowna.

Tematowi społecznego przepracowania traumy poświęcony jest również esej Agnieszki Makowieckiej-Pastusiak Do kogo należy Zagłada? Polskie gry pamięcią. Autorka rozważa jak jedna z najważniejszych traum XX wieku – zagłada Żydów – jest pamiętana lub niepamiętana w Polsce. Korzystając z pojęć psychoanalitycznych, pisze o porażce mentalizacji, czyli braku umysłowej reprezentacji dla społecznej katastrofy, jaką było wymordowanie na oczach współobywateli, a nieraz z ich pomocą, prawie całej żydowskiej społeczności, stanowiącej w przedwojennej Polsce 10% społeczeństwa. Tłumaczy dynamikę traumy zbiorowej, używając koncepcji pierwotnych mechanizmów obronnych, ze szczególnym uwzględnieniem zaprzeczenia rzeczywistości i projekcji. Opisuje również odwrót od wielowymiarowego pojmowania postaw społecznych w czasie wojny i po niej, które wniosła na przykład debata o Jedwabnem, ku motywowanemu przesłankami nacjonalistycznymi dyskursowi, opartemu o heroiczno-martyrologiczny polski mit. Autorka przywołuje i szeroko omawia instrumentalne wykorzystanie Sprawiedliwych i konflikt wokół ich upamiętnienia, będący egzemplifikacją prób przejmowania pamięci zbiorowej o Zagładzie przez dominującą większość.

Ewa Kobylińska-Dehe porusza pomijany często wątek strau­matyzowanych psychoanalityków, którzy przez kilkadziesiąt lat milczeli na temat Zagłady. Zastanawia się nad obronną funkcją teorii psychoanalitycznych, szczególnie psychologii Ja. Aby przywołać doświadczenia dzieci ocalałych, sięga do przykładów z literatury po 2000 roku autorów polskich, niemieckich i izraelskich. Dochodzi do wniosku, że nie istnieje jednorodny syndrom drugiego i trzeciego pokolenia, ale traumatyczne doświadczenie egzystencjalne. Dzieci tak ciężko doświadczonych rodziców mają często poczucie, że ich własne życie się nie liczy. „Czymże są nasze małe codzienne troski wobec Auschwitz, własne życie nie ma znaczenia” – pisze Gila ­Lustiger3.

Kobylińska-Dehe poszerza dotychczasowe ujęcia przekazu traumy takie jak teleskoping, transpozycja, tunel i krypta, które stwierdzają ten sam mechanizm narcystycznej identyfikacji o użyteczne w pracy klinicznej koncepcje rozumienia scenicznego i pamięci ciała. Uświadamiają nam one, że radykalne rozróżnienie między ciałem i psychiką, reprezentowanym i niereprezentowanym, bólem fizycznym i psychicznym, symbolizacją i rozegraniem w działaniu powtarzają w gruncie rzeczy stare kartezjańskie schematy i ograniczają nasze możliwości poznawcze i kliniczne.

Czy można w ogóle opowiedzieć prawdę o Auschwitz? Czy tylko fragmenty? I czy każdy z tych fragmentów nie jest zafałszowaniem? Ale jeśli można powiedzieć prawdę o Auschwitz, to czy tak straszna prawda może rzeczywiście służyć wychowaniu młodych ludzi? Jerzy Hronowski, polski ocalały z Auschwitz, kiedyś zdecydowanie zaprzeczał tym pytaniom, a potem opowiadał o Auschwitz przez dziesięciolecia, aż do końca życia. Dlaczego? Katarina Bader próbuje to zrozumieć, porównując nagrania z opowieściami Jerzego Hronowskiego z różnych dekad. Pokazuje, jak Hronowski, opowiadając, wyzwalał się z roli ofiary. Jej tekst kwestionuje stereotypy i idealizacje, które nagromadziły się w ramach „przepracowania” przeszłości.

Praca z międzypokoleniowym przekazem traumy związanej z przesiedleniem po drugiej wojnie światowej tysięcy Polaków z Kresów Wschodnich na tzw. Ziemie Odzyskane oraz z wysiedleniem Niemców z Ziem Zachodnich jest przedmiotem refleksji Ewy Sobczak. W trakcie trudnej psychoanalizy z pacjentką z trzeciego pokolenia wypędzonych Sobczak uświadomiła sobie własne pragnienie, aby ujawnienie tajemnicy rodzinnej doprowadziło do cudownego uzdrowienia, co oddalało ją od pacjentki. Dopiero gdy była w stanie zrezygnować z wszechwiedzy, z przekonania, że wie lepiej, co jest dobre dla jej pacjentki, i nawiązać z nią emocjonalny kontakt, obie mogły zrozumieć, jak trauma dziadków, którzy stracili dwoje dzieci podczas ucieczki, została przekazana pacjentce przez matkę. Praca nad tekstem pozwoliła jej prześledzić na nowo dynamikę procesu psychoanalitycznego. Tekst poświęcony pierwotnie traumie stopniowo stał się tekstem o zdolności słyszenia tego, co niesłyszalne, i refleksją nad odzyskaniem zdolności do „reverie”.

W artykule Anatomia gestu. Uklęknięcie Willy’ego Brandta przed pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie Lilli Gast bada semantykę słynnego gestu Brandta przed pomnikiem bohaterów getta 7 grudnia 1970 roku. Ten nieprzewidziany w protokole spontaniczny gest uosabiał i symbolizował punkt zwrotny zarówno w stosunkach polsko-niemieckich, jak i w samorozumieniu powojennego społeczeństwa niemieckiego. Owym gestem, który wykroczył poza świecką przestrzeń polityczną i miał ­religijne konotacje, Brandt wziął na siebie grzechy Niemców i w ich imieniu poprosił o przebaczenie. Złożył tym samym, pisze ­autorka, osobisty podpis pod polsko-niemieckim traktatem uznającym granice na Odrze i Nysie. Gest Brandta, przyjęty początkowo sceptycznie zarówno w Niemczech, jak i w Polsce, odegrał zasadniczą rolę w społecznym procesie przejmowania odpowiedzialności w powojennych Niemczech za zbrodnie narodowego socjalizmu.

Symbolicznym akordem końcowym jest tekst Arkadija Blatowa To nie czas na świętowanie. Listy Freuda do sióstr. Za pomocą nieznanych dotychczas zdjęć i listów Blatow rekonstruuje los czterech sióstr Freuda, które zostały zamordowane w obozach koncentracyjnych. W ten sposób domyka się krąg, któremu milcząco towarzyszyło podczas naszej konferencji w Berlinie pytanie: „Auschwitz leży w Polsce. Auschwitz leży w Europie. Co to oznacza dla nas dzisiaj?”.

Nie sposób oddać w tekstach żywej, czasami burzliwej, kiedy indziej przygnębiającej atmosfery w sali wykładowej, podczas spacerów nad Szprewą i wspólnej wędrówki po Berlinie śladami psychoanalizy. Szczególną rolę barometru w wychwytywaniu śladów nieświadomego odegrały dwie tzw. duże grupy. Były to dwa wieczorne spotkania, podczas których siedzący w kole uczestnicy „zawieszali” swoją wiedzę i poddawali się wspólnemu procesowi swobodnego kojarzenia. Zbyt szybko broniąc się przed bólem, przeszliśmy do pytania o społeczno-polityczne zadanie psychoanalityków w obliczu obaw przed podziałami, jakie wywołują w nas ruchy populistyczne w Europie i brak empatii wobec innych. Potem nastąpiła cisza jak makiem zasiał i pojawiło się uczucie bezradności, z którego powoli wyłoniła się przestrzeń do nieśmiałych refleksji nad własnym pochodzeniem i historią pokoleniową. To właśnie biograficzne podejście wielu wystąpień wywołało trudne do zakomunikowania uczucia. Rozmawialiśmy w języku angielskim, ale różne akcenty ujawniały różne pochodzenie uczestników: Niemcy, Polacy, Litwini, Amerykanie, Żydzi niemieccy, Żydzi polscy, którzy musieli opuścić swój kraj, Izraelczycy, psychoterapeuci, analitycy, pracownicy socjalni i badacze, którzy pragnęli ze sobą rozmawiać. Padały pytania, czy jesteśmy w stanie powstrzymać następną katastrofę? Jedna z uczestniczek opowiedziała o swoim wstrząsie, kiedy odkryła kształt hełmu Wehrmachtu na reliefie pomnika bohaterów warszawskiego getta przedstawiającego Żydów w drodze na śmierć i uświadomiła sobie, że jej ojciec był niemieckim żołnierzem w Polsce. Ktoś ze starszego pokolenia przypomniał sobie, że klęczący Willy Brandt obudził w nim wiarę w inne Niemcy. Polscy uczestnicy wyrażali zaniepokojenie sposobem, w jaki państwo traktuje historię najnowszą i antysemityzm w Polsce w czasie wojny i po jej zakończeniu. Osobiste zbliżenie nie było wolne od uprzedzeń, ujawniło, jak trudno pozbyć się w myśleniu i w mówieniu dychotomicznej identyfikacji ze sprawcami i z ofiarami: Co niemieccy potomkowie mogą wyrazić w obecności Żydów? Czy Niemcy mogą opłakiwać własne wojenne straty? Ponownie pojawił się strach przed wzrostem prawicowych prądów ekstremistycznych w Europie, które wstrząsają demokracją. Ktoś zapytał, czy jesteśmy gromadą lewicowych moralistów, mających niewielki kontakt z rzeczywistością? Czy uklęknięcie Brandta pozostało ludzko odważnym gestem, którego przesłanie nie było jednak w stanie zobowiązać kolejnego pokolenia do podjęcia odpowiedzialności za budowanie solidnej demokracji? Wypowiedzi były gwałtowne. Niektórzy chcieli zakazać polityki w sali. Ale to uczucie ustąpiło wobec wspólnie odczuwanego przygnębienia pod wpływem wykładów. Bezradną ciszę przerwała jedna z młodszych uczestniczek, kwestionując zbyt ciemny obraz teraźniejszości. Młode pokolenie bierze odpowiedzialność, mówiła z przejęciem, i przejmuje zadanie w przekazywaniu pamięci o traumach przeszłości kolejnym pokoleniom we własny sposób, inaczej niż „nasi rodzice”.

Psychoanaliza jako dziedziczka europejskiego oświecenia powstała pod znakiem społecznej i jednostkowej emancypacji. Ambitny projekt Freuda połączył trzy elementy: etykę samopoznania, krytyczną hermeneutykę kultury oraz psychoterapię. Triada: terapia-hermeneutyka-etyka integrowała ów środkowoeuropejski projekt modernizacji psychospołecznej. Dzisiaj jej elementy zdają się coraz bardziej rozchodzić. Psychoanaliza przesunęła się na zachód nie tylko geograficznie (z Galicji przez Wiedeń do Berlina, Londynu i Nowego Jorku), ale także kulturowo – poprzez profesjonalizację praktyki i umedycznienie zawodu. Okcydentalizacja oznacza w tym przypadku także przejście od krytycznej teorii kultury i etycznej praktyki samopoznania do techniki terapeutycznej z zaletami i wadami tej transformacji.

W Polsce psychoanaliza została zniszczona, jeszcze zanim naprawdę się rozwinęła. Ale w przeciwieństwie do wielu krajów komunistycznych, inne narzędzia myślenia nie uległy zniszczeniu: filozofia, historia, socjologia. Dlatego w naszym tomie oprócz psychoanalityków znaleźli się również naukowcy reprezentujący owe dyscypliny, a jednocześnie umiejący myśleć psychoanalitycznie. Z tej interdyscyplinarnej perspektywy psychoanaliza jawi się nie tylko jako talking cure, ale także, używając słów Alberty Szality, jako thinking cure. Wyrazem tej tendencji jest powstanie Ośrodka Myśli Psychoanalitycznej przy Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Tom, który oddajemy do rąk czytelnika, jest przykładem interdyscyplinarnej, międzypokoleniowej i wschodnio-zachodnioeuropejskiej współpracy w duchu psychoanalizy.

Bez rozmów z wieloma kolegami i przyjaciółmi w różnych miejscach na świecie, bez ich krytycznych uwag i cennych uzupełnień książka ta nigdy by nie powstała. W tym miejscu możemy wymienić tylko niewielu.

Podziękowania zechcą przyjąć:

– Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które wsparło nas finansowo w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki na lata 2014–2019;

– Fundacja Alexandra von Humboldta za sfinansowanie polsko-niemieckiego projektu badawczego;

– Zespół International Psychoanalytic University w Berlinie, a w szczególności jej prezydent (do 2019 r.) Martin Teising za zaangażowanie w organizację berlińskiej konferencji i osobiste zainteresowanie projektem;

– Instytut Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk i jego dyrektor Andrzej Rychard za otwartość wobec psychoanalizy;

– Polskie Towarzystwo Psychoanalityczne i jego prezes Ewa Głód (do 2019 r.) za entuzjastyczne towarzyszenie nam podczas całego projektu i organizacyjną współpracę;

– nasza tłumaczka Agnieszka Milewska;

– redaktorka z wydawnictwa Universitas Agnieszka Sabak.

Ewa Kobylińska-Dehe

Frankfurt–Warszawa, w maju 2020 r.

1 W 2019 roku ukazała się na podstawie materiałów z tej konferencji książka w języku niemieckim Im Schatten von Krieg und Holocaust. Psychoanalyse in Polen im polnisch-deutsch-jüdischen Kontext, red. E. Kobylińska-Dehe, P. Dybel, L.M. Hermanns, Giessen 2019.

2 L. Müller, Wachtrauma. Polen, Juden, Deutsche: In Berlin entziffern Wissenschaftler die polnische Gegenwart mit den Mitteln der Psychoanalyse, „Süddeutsche Zeitung”, nr 209, 11.09.2018, s. 9.

3 G. Lustiger, So sind wir. Ein Familienroman, Berlin 2005, s. 136.
mniej..

BESTSELLERY

Kategorie: