Facebook - konwersja
Czytaj fragment
Pobierz fragment

  • promocja
  • Empik Go W empik go

Wojny Polski z zakonem krzyżackim (1308-1521) - ebook

Wydawnictwo:
Data wydania:
1 stycznia 2018
Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Czytaj fragment
Pobierz fragment

Wojny Polski z zakonem krzyżackim (1308-1521) - ebook

Wojny z Zakonem Krzyżackim odegrały istotną rolę w dziejach Polski Piastowskiej i Jagiellońskiej od XIV aż do początków XVI stulecia. Rezultatami tych wojen stały się nie tylko traktaty pokojowe, lecz także doświadczenia polityczno-militarne oraz poniesione straty materialne. Poznanie poważnego wysiłku zbrojnego, finansowego i dyplomatycznego, jaki musiał być poniesiony dla złamania przewagi niemieckich rycerzy zakonnych i zapewnienia Polsce i Litwie należnego im miejsca nad dolną Wisłą i Niemnem, pozwala lepiej zrozumieć istotę konfliktu Polski, a od roku 1409 także Litwy z Zakonem Krzyżackim w Prusach i po części w Inflantach.
Badania polskie nad tymi problemami mają dosyć dawną metrykę, sięgającą początków XX stulecia. Powstały wówczas poważne studia, które – polemizując z historiografią niemiecko-pruską – stworzyły podwaliny nowoczesnej historiografii polskiej, związanej przede wszystkim z bitwą grunwaldzką (Stanisław Kujot). W okresie Polski Odrodzonej rozwinęły się badania szczególnie w odniesieniu do wojen czasów Władysława Łokietka i bitwy pod Płowcami (Stanisław Zajączkowski), kampanii grunwaldzkiej (Otton Laskowski) oraz wojny trzynastoletniej (Karol Górski). Po roku 1945 nasiliły się poważnie badania odnoszące się do kampanii grunwaldzkiej (Stefan Maria Kuczyński, Andrzej Nadolski) i wojny trzynastoletniej oraz ostatniej „wojny pruskiej” z początków XVI w. (Marian Biskup).
W dorobku tym, wzbogacanym ujęciami historiografii niemieckiej, a w ostatnich latach także szwedzkiej (prace Svena Ekdahla) zaznaczyła się przewaga ujęć analitycznych oraz opracowań jedynie poszczególnych fragmentów walki Polski i Litwy z Zakonem Krzyżackim, bez dążenia do opracowania całościowej syntezy. Na podstawie dotychczasowego znacznego dorobku polskiej i obcej historiografii możliwe stało się jego podsumowanie i ukazanie całości zmagań Polski z Zakonem w latach 1308-1521, tj. w okresie ponad dwóch wieków. Zadanie takie próbuję realizować w niniejszej książce, starając się zbilansować pokaźny dorobek poprzedników, częściowo i własnych badań. W toku pisania okazało się jednak konieczne dopracowanie tzw. małych wojen z lat 1414-1435, które w stopniu wyraźnie niewystarczającym były dotąd uwzględniane przez badaczy. Dla tego okresu podjąłem więc próbę pełniejszej analizy (rozdz. IV-V), opartej głównie na materiale źródłowym.

Kategoria: Historia
Zabezpieczenie: brak
ISBN: 978-83-7889-655-5
Rozmiar pliku: 4,3 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

PRZEDMOWA

Wojny z Zakonem Krzyżackim odegrały istotną rolę w dziejach Polski Piastowskiej i Jagiellońskiej od XIV aż do początków XVI stulecia. Rezultatami tych wojen stały się nie tylko traktaty pokojowe, lecz także doświadczenia polityczno-militarne oraz poniesione straty materialne. Poznanie poważnego wysiłku zbrojnego, finansowego i dyplomatycznego, jaki musiał być poniesiony dla złamania przewagi niemieckich rycerzy zakonnych i zapewnienia Polsce i Litwie należnego im miejsca nad dolną Wisłą i Niemnem, pozwala lepiej zrozumieć istotę konfliktu Polski, a od roku 1409 także Litwy z Zakonem Krzyżackim w Prusach i po części w Inflantach.

Badania polskie nad tymi problemami mają dosyć dawną metrykę, sięgającą początków XX stulecia. Powstały wówczas poważne studia, które – polemizując z historiografią niemiecko-pruską – stworzyły podwaliny nowoczesnej historiografii polskiej, związanej przede wszystkim z bitwą grunwaldzką (Stanisław Kujot). W okresie Polski Odrodzonej rozwinęły się badania szczególnie w odniesieniu do wojen czasów Władysława Łokietka i bitwy pod Płowcami (Stanisław Zajączkowski), kampanii grunwaldzkiej (Otton Laskowski) oraz wojny trzynastoletniej (Karol Górski). Po roku 1945 nasiliły się poważnie badania odnoszące się do kampanii grunwaldzkiej (Stefan Maria Kuczyński, Andrzej Nadolski) i wojny trzynastoletniej oraz ostatniej „wojny pruskiej” z początków XVI w. (Marian Biskup).

W dorobku tym, wzbogacanym ujęciami historiografii niemieckiej, a w ostatnich latach także szwedzkiej (prace Svena Ekdahla) zaznaczyła się przewaga ujęć analitycznych oraz opracowań jedynie poszczególnych fragmentów walki Polski i Litwy z Zakonem Krzyżackim, bez dążenia do opracowania całościowej syntezy. Na podstawie dotychczasowego znacznego dorobku polskiej i obcej historiografii możliwe stało się jego podsumowanie i ukazanie całości zmagań Polski z Zakonem w latach 1308-1521, tj. w okresie ponad dwóch wieków. Zadanie takie próbuję realizować w niniejszej książce, starając się zbilansować pokaźny dorobek poprzedników, częściowo i własnych badań. W toku pisania okazało się jednak konieczne dopracowanie tzw. małych wojen z lat 1414-1435, które w stopniu wyraźnie niewystarczającym były dotąd uwzględniane przez badaczy. Dla tego okresu podjąłem więc próbę pełniejszej analizy (rozdz. IV-V), opartej głównie na materiale źródłowym.

Ze względu na syntetyczny charakter książki ograniczono się tylko do najniezbędniejszych informacji bibliograficznych, zamieszczonych w końcowym rozdziale pt. Stan badań. W tekście głównym natomiast dla niektórych faktów podano w przypisach informacje o nowszych rozprawach czy źródłach, jakie ujawniły się od czasu ukazania się podstawowych prac monograficznych, stanowiących podstawę syntezy. Jedynie przy prezentowaniu „małych wojen” z konieczności podano nieco więcej przypisów źródłoznawczych. Sporządzono ponadto wykaz źródeł i prac analitycznych, których rezultaty były podstawą całościowego przedstawienia konfliktów zbrojnych Polski, a dla niektórych okresów także Litwy z Zakonem.

Książkę wzbogacają ilustracje, mapki i szkice najważniejszych działań wojennych, a także indeks osób.ROZDZIAŁ I OBRONA POMORZA GDAŃSKIEGO PRZED NAJAZDEM KRZYŻACKIM (1308-1309)

W dziejach Polski średniowiecznej czasów Piastów i Jagiellonów, a częściowo i okresu nowożytnego (1226-1525), poważną rolę odegrał niemiecki zakon rycerski Szpitala Najświętszej Marii Panny. W Polsce zwany był pospolicie Zakonem Krzyżackim (od noszonego na białym płaszczu czarnego krzyża), a Zakonem Niemieckim w innych krajach, ze względu na przeważającą w nim rolę rycerskiego elementu niemieckiego. Zakon ten, twór okresu wypraw krzyżowych i próby wciągnięcia świeckich do służby Kościołowi dla opieki nad pielgrzymami i walki z niewiernymi, powstał w Palestynie; jego zadaniem była walka z muzułmanami i Saracenami. Założono go w Akce w latach 1190-1198, zapewne w nawiązaniu do istniejącego już od pierwszej połowy XII stulecia niemieckiego szpitala w Jerozolimie. Istniał on obok wcześniej powstałych zakonów rycerskich joannitów i templariuszy, a jego cechą wyróżniającą była właśnie przewaga elementu niemieckiego, zwłaszcza wśród rycerzy. Mimo uzyskania uposażenia ziemskiego w Królestwie Jerozolimskim i w strefie śródziemnomorskiej, jego podstawą materialną stać się miały dobra ziemskie i miejskie w Rzeszy Niemieckiej. Od początków XIII stulecia Rzesza stała się bazą rekrutacyjną dla Zakonu, który poza nią ograniczył swój charakter szpitalny na rzecz rycerskiego, specjalizując się w walce mieczem z niewiernymi. Rola kleru w tej korporacji zakonnej była raczej podrzędna.

W walce zbrojnej, realizowanej poza Palestyną, najpierw na terenie Królestwa Węgier przeciw Połowcom, władze Zakonu ujawniły w początkach XIII w. wyraźne dążenia do zyskania pełnej niezależności w nadanych mu ziemiach Siedmiogrodu i przekształcenia ich we władztwo terytorialne, podlegające tylko luźno papiestwu. Władze węgierskie przerwały jednak te dążenia, usuwając siłą Zakon Krzyżacki z Siedmiogrodu (1225 r.).

Druga próba uzyskania władztwa terytorialnego została podjęta nad Bałtykiem, na pogańskich ziemiach bałtyckich Prusów, między dolną Wisłą i dolnym Niemnem, które w początkach XIII w. usiłował, przy poparciu książąt polskich i pod patronatem papiestwa, nawrócić na wiarę chrześcijańską biskup misyjny Chrystian. Ziemie Prus były od dawna przedmiotem ekspansji władców Polski Piastowskiej. Z powodu braku sukcesów w tych dążeniach książę mazowiecki Konrad I wezwał w roku 1226 władze Zakonu Krzyżackiego do przybycia z pomocą zbrojną w dalszej walce z Prusami, ich ujarzmieniu i chrystianizacji za cenę nadania polskiej ziemi chełmińskiej jako uposażenia ziemskiego, bez wyłączania jej z obrębu państwowości polskiej. Zakon, kierowany przez wybitnego polityka i dyplomatę Hermana von Salza, wykorzystał powstałą sytuację i przy pomocy cesarstwa Hohenstaufów potraktował ofertę Konrada jako szansę opanowania Prus dla własnej korporacji duchownej, w charakterze władztwa terytorialnego, przy usunięciu praw biskupa Chrystiana. Jednocześnie przy stosowaniu różnych metod Konrad i jego następcy zostali pozbawieni praw zwierzchnich nad ziemią chełmińską i Prusami (1228-1235). W rezultacie nad podbitymi ziemiami Prus opiekę sprawować miało tylko odległe papiestwo w Rzymie.

Do roku 1283 dokonano, w oparciu o polską ziemię chełmińską, podboju ogniem i mieczem ziem pruskich. Pomocy udzielili krzyżowcy, a także książęta i rycerstwo polskie. Umożliwiło to niepełną zresztą chrystianizację Prusów przy pomocy zakonu dominikanów i kleru świeckiego. Większość Prusów została przy tym potraktowana jako ludność poddana, przywiązana do ziemi i zmuszona do płacenia wysokich świadczeń w naturze. Zakon zbudował sieć zamków, które będąc siedzibami konwentów krzyżackich, kierowanych przez komturów, czuwały nad opanowanymi obszarami Prus. Zdołał przy pomocy zarówno miejscowego rycerstwa i chłopów słowiańskich i pruskich, jak również ściągniętych z Niemiec kolonistów wiejskich i miejskich rozwinąć gospodarczo swoje władztwo terytorialne między dolną Wisłą i Niemnem, zakładając kilkanaście miast na czele z Toruniem, Chełmnem, Elblągiem i Królewcem oraz liczne wsie na czynszowym prawie (chełmińskim). Zwierzchnictwo nad całością ziem pruskich sprawował mistrz krajowy (landmistrz) pruski, rezydujący w Elblągu. Główny zwierzchnik Zakonu – wielki mistrz od schyłku XIII w. przebywał w Wenecji. Państwo krzyżackie w Prusach, owiane nadal nimbem misyjnej walki zbrojnej, stało się odtąd liczącym się zjawiskiem na południowym brzegu Bałtyku. Cieszyło się ono nadal poparciem papiestwa i czynników świeckich, zwłaszcza zaś rycerstwa feudalnego z Zachodniej Europy, które chętnie brało udział w realizowanej przez Zakon akcji zbrojnej, skierowanej obecnie przeciw pogańskiej Litwie.

W roku 1237 do Zakonu NMP przyłączył się niemiecki Zakon Kawalerów Mieczowych, który uprzednio już podbił znaczną część Inflant (Łotwy i Estonii). Działalność Zakonu Krzyżackiego poszerzyła się więc na obszary i ludy nad dolną Dźwiną, chociaż dzielić się musiał władzą z tamtejszymi biskupstwami i arcybiskupstwem ryskim. Na czele tej gałęzi inflanckiej Zakonu Krzyżackiego (często mylnie zwanej nadal Zakonem Kawalerów Mieczowych w literaturze i publicystyce) stał mistrz krajowy (landmistrz) inflancki, podlegający wielkiemu mistrzowi.

Znaczenie wyrośnięcia silnego tworu politycznego i gospodarczego między dolną Wisłą i Niemnem, a oddziałującego na obszary Inflant, nie było w pełni rozumiane w rozbitych politycznie księstwach polskich, których władze uznawały rycerski Zakon pod wezwaniem Panny Marii za pobożną fundację mazowiecką, a braci zakonnych za „przyjaciół Królestwa Polskiego”¹.

1. ZAKUSY ZAKONU KRZYŻACKIEGO WOBEC POMORZA GDAŃSKIEGO PRZED 1308 R.

Zakon Krzyżacki po ujarzmieniu Prus dążył, jak już wspomniano, do narzucenia siłą chrześcijaństwa pogańskiej Litwie. Jako główne zadanie wysuwano opanowanie najpierw Żmudzi, aby zyskać lądowe połączenie pruskiej gałęzi Zakonu z inflancką. Jednak już od połowy XIII stulecia zaczęły się ujawniać zakusy pruskiej gałęzi Zakonu do opanowania chrześcijańskiego Pomorza Gdańskiego z ujściem Wisły. Do tego też celu zmierzała agresywna Brandenburgia.

Pomorze Gdańskie było wówczas – jak pozostałe ziemie Polski Piastowskiej – w fazie rozbicia dzielnicowego, co zaznaczyło się objęciem władzy przez lokalnych władców słowiańskich. Nie oznaczało to jednak utraty świadomości o trwałej łączności ziem pomorskich z innymi księstwami polskimi, zwłaszcza z Wielkopolską i Kujawami, umacniane więzami rodzinnymi, głównie w grupie rycerstwa, jak i kościelnymi. Ziemie Pomorza Gdańskiego związane były nadal z polską diecezją włocławską (tworząc tzw. archidiakonat pomorski z Gdańskiem), a ich część – z archidiecezją gnieźnieńską. Płaciły też one, jak i inne księstwa polskie, opłatę dla kurii rzymskiej, tzw. świętopietrze.

Mimo napływu osadników niemieckich do rozwijających się miast, na czele z Gdańskiem i Tczewem, znakomita większość rycerstwa i chłopów pomorskich była nadal słowiańska (polska, a przeważnie kaszubska), znających mowę i obyczaje polskie, podobnie jak książęta pomorscy. Znaczny wpływ wywarło zbliżenie się ich oraz rycerstwa w drugiej połowie XIII w. do władców i rycerzy wielkopolskich. Doprowadziło ono w 1282 r. do zawarcia układu w Kępnie między księciem wielkopolskim Przemysławem II i księciem gdańsko-sławieńskim Mściwojem II o wzajemnym dziedziczeniu ich ziem w wypadku zgonu któregoś z nich.

Układ ten miał stanowić osłonę Pomorza Gdańskiego przed zakusami zarówno Brandenburgu jak i Zakonu Krzyżackiego, któremu udało się jeszcze w 1283 r. przejąć drogą nadań i przetargów punkt oparcia nad środkowym biegiem Wisły – ziemię gniewską z tamtejszym grodem. Oznaczało to początek realizacji planu opanowania całego Pomorza Gdańskiego, będącego pomostem dla rycerzy krzyżackich czy krzyżowców przybywających z Rzeszy bądź tam wracających. Głównym jednak powodem zaborczych dążeń Zakonu była chęć zawładnięcia obszarami nad dolną Wisłą wraz z rozrastającymi się ośrodkami miejskimi i handlowymi – Gdańskiem i Tczewem, będącymi zarazem – łącznie ze Świeciem – ważnymi grodami panującego.

Od 1295 r. na Pomorzu Gdańskim w myśl układu kępińskiego władzę objął książę wielkopolski Przemysław II. Po jego rychłej koronacji na króla polskiego Wielkopolska i Pomorze Gdańskie stały się podstawą odnowienia całego Królestwa Polskiego. Zamordowanie Przemysława z inspiracji Brandenburgii (1296 r.) nie dało jednak jej władzy nad Pomorzem Gdańskim, którą przejęli najpierw piastowscy książęta kujawscy na czele z Władysławem Łokietkiem, jednoczycielem ziem polskich. Łokietek władzę swą oparł na rycerstwie, szczególnie na wpływowym rodzie pomorskich Święców.

Po wygnaniu Łokietka w roku 1300 zarówno Małopolskę jak i Wielkopolskę, Kujawy i Pomorze Gdańskie opanował Wacław II czeski z rodu Przemyślidów, jako król Polski. Gdy w 1301 r. książę rugijski Sambor z ramienia swego ojca Wisława II podjął próbę opanowania Pomorza Gdańskiego, król Wacław II wezwał na pomoc mistrza krajowego pruskiego Helwiga von Goldbacha, którego wojska obsadziły Gdańsk. Goldbach ujawnił wtedy wyraźny zamiar utrwalenia władzy Zakonu nad ujściem Wisły, jednak w następnym roku (po odejściu wojsk Sambora) musiał ustąpić pod naciskiem rycerstwa pomorskiego, w tym także Święców. Zakon otrzymał jednak od Wacława II rozległe nadania ziemskie w środkowej strefie Pomorza Gdańskiego, sąsiadujące z Gniewem. Umacniało to wydatnie pozycję Zakonu na Pomorzu Gdańskim, którego opanowanie stawało się już tylko kwestią czasu i dogodnych warunków zewnętrznych.

Ród Święców zyskał także nagrodę od Wacława II, zwłaszcza w postaci okręgu Nowego nad Wisłą. Przedstawiciel tego rodu Piotr był od 1305 r. starostą (tj. namiestnikiem) czeskim na Pomorzu Gdańskim aż do zgonu kolejnego władcy – króla Wacława III (1306 rok).

Już wcześniej powrócił z wygnania Łokietek, przywracając swoje panowanie w Małopolsce, a po zgonie Wacława III także na Kujawach i na Pomorzu Gdańskim (listopad 1306 r.); jedynie zachodnią jego część (ziemię sławieńską i słupską) opanowali margrabiowie brandenburscy. Łokietek pozbawił jednak Piotra Święcę z Nowego urzędu starosty, a namiestnikami wyznaczył swoich bratanków – książąt kujawskich: Przemysła (dla Świecia) i Kazimierza (dla Tczewa i Gdańska); w samym Gdańsku główną rolę odgrywał obecny tam stale sędzia pomorski Bogusza (zapewne z Wielkopolski). Piotr z Nowego, zagrożony degradacją swego rodu i pozycji społecznej, zawarł wraz z innymi rodowcami w połowie 1307 r. w Lindów (Lędowo?) układ z margrabiami brandenburskimi. Przyjął od nich jako lenno część ziemi sławieńskiej i słupskiej, a także Tucholę i Nowe, położone na Pomorzu Gdańskim. Oznaczało to wyraźną zdradę wobec Łokietka, uznanego wszak władcą tej ziemi przez ogół rycerstwa i miast pomorskich i otwierało drogę do ataku brandenburskiego na dolną Wisłę. Dlatego na rozkaz Łokietka uwięziono na Kujawach Piotra z Nowego; inni członkowie rodu Święców zbiegli na obszary Brandenburczyków, którzy już latem 1308 r. podjęli uderzenie na północną część Pomorza Gdańskiego. Stworzyć to miało możliwość ponownego włączenia się Zakonu Krzyżackiego w sprawę Pomorza i jego podbój.

2. PODBÓJ PÓŁNOCNEJ CZĘŚCI POMORZA GDAŃSKIEGO W 1308 R.

Nie ulega wątpliwości, że margrabiowie brandenburscy Otton IV ze Strzałą i Waldemar z rodu Askańczyków zgromadzili w połowie sierpnia 1308 r. oddziały zbrojne, składające się z rycerstwa i wyższego kleru z Marchii i rodu Święców. Poprzez ziemię sławieńską dotarli z nimi do zachodniej strefy Pomorza Gdańskiego (do rejonu Kartuz). Stamtąd po 23 sierpnia wysłali swoje oddziały pod Gdańsk, sami zaś zawrócili do Brandenburgii.

Wojska ich niewątpliwie do końca sierpnia dotarły pod Gdańsk, którego mieszczanie, niemieckiego pochodzenia w warstwie rządzącej, pomogli im opanować miasto, a następnie – wraz z rycerskimi zwolennikami rodu Święców – udzielili Brandenburczykom pomocy przy oblężeniu grodu gdańskiego, którego broniła załoga polska na czele z sędzią pomorskim Boguszą.

Badacze polscy, a także częściowo niemieccy, różnią się w poglądach na topografię Gdańska z roku 1308. Pewne jest, że książęcy gród portowy znajdował się na sztucznie uformowanej wyspie na lewym brzegu Motławy (w rejonie dzisiejszych ulic: Czopowa i Na Dylach). Natomiast położenie książęcego miasta, które w latach 1261-1263 otrzymało prawo lubeckie, przyjmowane jest alternatywnie: na miejscu podgrodzia rzemieślniczo-portowego z kościołem parafialnym Św. Katarzyny i dominikańskim Św. Mikołaja (po 1309 r. – obszar tzw. Starego Miasta), albo w rejonie Długiego Targu, części ulicy Długiej i kościoła NMP (od 1343 r. – zasadnicza część tzw. Głównego Miasta)².

Większość badaczy skłania się do poglądu o położeniu miasta lokacyjnego przed 1308 r. na obszarze Głównego Miasta (chociaż sprawę komplikuje brak pewnych danych o kościele parafialnym NMP przed 1343 r.; spór mogą w pełni przesądzić dopiero dalsze badania archeologiczne na obszarze Głównego Miasta). Można więc hipotetycznie przyjąć, iż wojska brandenburskie opanowały ufortyfikowane miasto w rejonie późniejszego Głównego Miasta, skąd na pewno podjęły oblężenie grodu książęcego nad Motławą. Gród ten składał się co najmniej z dwóch części. Jedna z nich była siedzibą władcy (tj. księcia lub jego reprezentanta) z okazałą wieżą, druga zaś tworzyła dzielnicę rybacko-rzemieślniczą (na osi dzisiejszej ul. Dylinki); przylegał do niej cmentarz grodowy z kościołem (parafialnym). Całość grodu była otoczona na skraju wyspy wałami drewniano-ziemnymi, wzmocnionymi warstwami kamieni i głazów.

Zdobycie grodu nastręczać więc musiało sporo trudności oddziałom brandenburskim. Oblężeni znaleźli się jednak w trudnej sytuacji, o czym sędzia Bogusza wraz z pozostałymi trzema dowódcami spośród rycerstwa pomorskiego zdecydował się spiesznie zaalarmować Władysława Łokietka przebywającego w Małopolsce. Wysłannicy Boguszy dotarli do księcia w Sandomierzu, prosząc o pomoc, aby ocalić Gdańsk. Zapewne też zaproponowali zwrócenie się do Krzyżaków o szybkie dosłanie odsieczy (ze względu na dłuższy czas, jaki potrzebowałoby rycerstwo małopolskie by dotrzeć pod Gdańsk), miało to więc oznaczać powtórzenie sposobu z 1301 r. Łokietek, zaabsorbowany wówczas walką z opozycją wewnętrzną w Małopolsce (a może zamierzając włączyć się także do sprawy Rusi Halickiej), najwyraźniej nie docenił złożoności sytuacji przy ujściu Wisły. Zgodził się bowiem, aby Bogusza zwrócił się do Zakonu Krzyżackiego o dosłanie pomocy dla grodu gdańskiego.

Polecenie to zostało wykonane i na przełomie września-października 1308 r. zbrojne oddziały Zakonu pod dowództwem komtura krajowego ziemi chełmińskiej Guntera von Schwarzburga przybyły do grodu gdańskiego. Niewątpliwie kierownicze koła Zakonu w Elblągu (gdzie rezydował pozbawiony skrupułów politycznych mistrz krajowy pruski Henryk von Plötzkau) zdały sobie sprawę z szansy usadowienia się już na trwałe przy ujściu Wisły. Oddziały krzyżackie po przybyciu otrzymały od razu „połowę” grodu gdańskiego (lokalizacja tej połowy nie jest znana) i przyczyniły się do odstąpienia wojsk brandenburskich i mieszczańskich od oblężenia. Z Elbląga potem dosłano dalsze posiłki Zakonu wraz z samym mistrzem krajowym pruskim Henrykiem von Plötzkau na czele. Przejął on dowództwo nad całością sił krzyżackich i doprowadził w ciągu października 1308 r. do konfliktów z załogą polską Boguszy. W końcu wymusił opuszczenie przez nią połowy grodu gdańskiego i przeniesienie się do miasta.

Była to zapowiedź dalszej, groźnej dla Polski działalności zbrojnej Zakonu, która rychło ujawniła się w całej pełni w ataku na miasto Gdańsk, podjętym najpewniej 13 listopada 1308 r. Po opanowaniu przez zaskoczenie miasta (w rejonie Długiego Targu) wojska krzyżackie zastosowały krwawe represje, określone zgodnie przez współczesnych mianem „rzezi gdańskiej”. Ofiarą przemocy padli w pierwszym rzędzie rycerze pomorscy – uprzednio obrońcy grodu, a także stronnicy Święców, oraz grupa mieszczan wraz z członkami ich rodzin. Liczba ofiar nie jest bliżej znana, nowsze badania przyjmują zamordowanie do 100 rycerzy polskich³. Miało to najwidoczniej złamać wszelkie próby oporu wobec władzy Zakonu przy ujściu Wisły (pod wpływem tych represji sędzia Bogusza uznał jego zwierzchnictwo, zachowując swój urząd). Zarazem władze krzyżackie zarządziły znaczne zniszczenie miasta, które zostało opuszczone przez część mieszczan. Miało to pozbawić Gdańsk dotychczasowego znaczenia gospodarczego i zachować górującą pozycję Elbląga (powiodło się to tylko na kilkanaście lat); Gdańsk z grodem miał zachować tylko funkcję administracyjną jako siedziba komtura.

Zaniepokojony wieściami o ujarzmieniu Gdańska książę kujawski Kazimierz – namiestnik Łokietka, rezydujący w Tczewie, wysłał do Henryka von Plötzkau poselstwo o zaprzestanie dalszych działań zbrojnych. Spotkało się ono z cyniczną odprawą, iż wprawdzie Plötzkau chętnie widział uprzednio rządy książąt kujawskich na Pomorzu, obecnie jednak woli sam je objąć. Oddziały Zakonu podjęły potem marsz na Tczew, skąd książę Kazimierz wraz z załogą wycofał się na Kujawy; Tczew – gród i miasto – zajęto bez walki lub najwyżej po krótkim oporze. Krzyżacy spalili zaraz gród tczewski, a miasto – także konkurent handlowy Elbląga – częściowo zniszczyli. Jeszcze do końca 1308 r. wojska Zakonu opanowały trzeci ośrodek nadwiślański – Nowe. W ten sposób północna i środkowa część Pomorza Gdańskiego z ich najważniejszymi ośrodkami nadwiślańskimi została podbita przez oddziały krzyżackie i poddana represjom okupacyjnej władzy.

3. PODBÓJ POŁUDNIOWEJ CZĘŚCI POMORZA GDAŃSKIEGO W 1309 R.

W czasie zimowo-wiosennej przerwy w działaniach wojennych doszło w końcu kwietnia 1309 r. do spotkania Łokietka i przedstawicieli Zakonu, na czele z komturami krajowymi von Plötzkau i von Schwarzburg we wsi Grabie na Kujawach. Na wezwanie księcia do opuszczenia zagarniętego bezprawnie Pomorza strona krzyżacka zażądała wypłacenia najpierw tak wysokiego odszkodowania za koszty odsieczy dla Gdańska, iż Łokietek nie byłby w stanie zebrać tylu pieniędzy.

Oznaczało to zerwanie rozmów i dalszą akcję zbrojną Krzyżaków. Dla „uzasadnienia” swojej akcji Zakon wykupił jakoby lepsze prawa do Pomorza od margrabiów brandenburskich za niską, symboliczną kwotę 10 tysięcy grzywien brandenburskich; margrabiowie chętnie wzięli tę kwotę za to, czego nie posiadali. Jednak już przed sfinalizowaniem tego układu (z 13 września 1309 r. w Myśliborzu) Zakon podjął działania wojenne, które zmierzały do zdobycia Świecia – ostatniego punktu oporu polskiego nad dolną Wisłą. Został on oblężony zapewne na przełomie lipca i sierpnia 1309 r. przez oddziały krzyżackie, ponownie pod dowództwem komtura krajowego Henryka von Plötzkau.

Po zerwaniu rozmów z Zakonem strona polska podjęła jednak kroki zabezpieczające gród w Świeciu. Znajdował się on (od 1245 r.) na cyplu półwyspu, położonego u zbiegu wód Wisły i Wdy. Od strony wschodniej chroniony był rowem wypełnionym wodami obu tych rzek; osada handlowo-rzemieślnicza, pełniąca rolę miasta, leżała wówczas jeszcze na lewym brzegu Wisły⁴. Walory obronne grodu świeckiego zostały wzmocnione silną załogą, którą Łokietek ulokował tam przed latem 1309 r. Były to oddziały zarówno rycerstwa pomorskiego, jak i dosłanego z Kujaw i z ziemi łęczyckiej. Ich dowódcą został Kujawianin Bogumił z Pakości z rodu Leszczyców, który objął też funkcję kasztelana świeckiego. Liczebność sił polskich w grodzie świeckim nie jest znana, ale nie ulega wątpliwości, iż mogły one stawiać poważny opór oblegającym oddziałom Henryka von Plötzkau. Krzyżacy mieli wprawdzie sprzęt oblężniczy (tj. machiny), jednak bez wątpienia naturalne warunki obronne Świecia nie pozwoliły na jego pełne zastosowanie. Oblężenie przeciągało się przez dwa miesiące. Oddziały krzyżackie, zwłaszcza pod dowództwem komtura gniewskiego Zygfryda, próbowały metodą gróźb skłonić załogę polską do kapitulacji. Dla postrachu nakazał on wieszać schwytanych w okolicy chłopów pomorskich na szubienicach wzniesionych przed grodem świeckim.

Przedstawiciele strony polskiej podejmowali próby rokowań z oblegającymi, jednak rozmowy inicjowane przez księcia kujawskiego Przemyśla – z powołaniem się na wcześniejsze zapewnienia Zakonu, iż nie będzie on stawiać trudności jego rządom namiestniczym na Pomorzu – zakończyły się bezowocnie. Z Wielkopolski (nie podlegającej jeszcze wówczas Łokietkowi) walkę z oddziałami Zakonu próbował podjąć rycerz Piotr Drogosławicz, jednak bez sukcesu. Natomiast pod wpływem Łokietka pomoc zbrojną dosłał książę płocki Bolesław II; także z ziemi sieradzkiej i sandomierskiej na wezwanie księcia krakowskiego zostały skierowane pod Świecie oddziały zbrojne. Tylko część ich dotarła pod ten gród i podjęła walkę z oddziałami krzyżackimi. Jednak walki w obronie Świecia przybrały wyraźnie charakter ogólnopolski.

Załoga polska w Świeciu w końcu września 1309 r. zmuszona została do kapitulacji (być może z powodu braku żywności i nadziei na skuteczną odsiecz), z prawem swobodnego odejścia. Wojska krzyżackie zajęły ostatni punkt oporu polskiego nad dolną Wisłą. Pomorze Gdańskie w całości (jedynie bez ziem sławieńskiej i słupskiej, na których czasowo utrzymali się Brandenburczycy) stało się w ciągu około 12 miesięcy ofiarą podboju Zakonu. O jego sukcesie zdecydowała posiadana przewaga wojskowa nad siłami części Polski dzielnicowej. Zakonowi pomogła też metoda zaskoczenia, zwłaszcza w pierwszej fazie walki o Gdańsk, Tczew i Nowe i wręcz brutalne metody walki. W drugiej jej fazie w 1309 r. opór stawiany przez oddziały polskie, reprezentujące już znaczniejszą część ziem Polski dzielnicowej, zdołał tylko odwlec upadek Świecia. W wyniku krzyżackiego podboju jednocząca się Polska Piastowska pozbawiona została zwierzchnictwa nad dolną Wisłą, nad całym Pomorzem Gdańskim – na blisko półtora wieku.

Bezpośrednim następstwem opanowania Pomorza Gdańskiego przez Zakon było przeniesienie się wielkiego mistrza Zygfryda von Feuchtwangena z Wenecji do Malborka (koniec września 1309 r.). Oznaczało to, iż centralne władze zakonne za swój główny teren działania uważają już nie strefę śródziemnomorską, a bałtycką – z ujściem Wisły na czele.
mniej..

BESTSELLERY

Kategorie: