Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

AI dla początkujących - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
1 września 2026
35,00 zł
3500 pkt
punktów Virtualo

AI dla początkujących - ebook

AI dla początkujących to praktyczny przewodnik dla osób, które chcą zacząć korzystać ze sztucznej inteligencji bez wiedzy technicznej i programowania. Książka pokazuje krok po kroku, jak rozmawiać z AI, tworzyć skuteczne prompty, pisać i poprawiać teksty, uczyć się, planować, analizować dokumenty, pracować z danymi i wykorzystywać AI w pracy oraz codziennym życiu. Publikacja stworzona z pomocą AI.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Programowanie
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8467-397-3
Rozmiar pliku: 1,3 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

WSTĘP

Sztuczna inteligencja jeszcze niedawno kojarzyła się przede wszystkim z laboratoriami badawczymi, skomplikowanymi komputerami, programistami, robotami i rozwiązaniami, które wydawały się odległe od zwyczajnego życia. Dla większości osób AI była czymś, o czym można było przeczytać w wiadomościach, obejrzeć film dokumentalny albo usłyszeć w rozmowie o przyszłości technologii. Wiele osób uważało, że aby korzystać ze sztucznej inteligencji, trzeba mieć wiedzę informatyczną, znać języki programowania, rozumieć algorytmy i swobodnie poruszać się w świecie nowych technologii. Dzisiaj to założenie jest już w dużej mierze nieaktualne.

Sztuczna inteligencja stała się narzędziem dostępnym dla zwykłego użytkownika. Możesz z niej korzystać, nawet jeśli nigdy w życiu nie napisałeś jednej linijki kodu. Możesz wykorzystać ją do napisania wiadomości, poprawienia tekstu, wyjaśnienia trudnego zagadnienia, zaplanowania podróży, przygotowania listy zakupów, nauki języka, uporządkowania informacji, wymyślenia pomysłów na prezent, stworzenia planu działania, przeanalizowania dokumentu, przygotowania się do rozmowy kwalifikacyjnej czy znalezienia sposobu na rozwiązanie problemu, z którym od dawna nie możesz sobie poradzić. Możesz potraktować ją jako pomocnika w pracy, korepetytora, redaktora, tłumacza, organizatora, partnera do burzy mózgów, analityka, asystenta czy po prostu narzędzie, które pozwala szybciej przejść od pomysłu do konkretnego rezultatu.

I właśnie o tym jest ta książka.

Nie jest to książka przeznaczona dla informatyków. Nie zakłada, że masz wiedzę techniczną. Nie wymaga znajomości programowania, matematyki, statystyki ani terminologii związanej ze sztuczną inteligencją. Nie musisz wiedzieć, jak zbudowana jest sieć neuronowa, jak trenowany jest model językowy ani w jaki sposób działają miliony parametrów znajdujących się pod powierzchnią narzędzia, z którego korzystasz. Te zagadnienia mogą być interesujące, a w dalszej części przygody z AI mogą nawet stać się fascynujące, ale nie są warunkiem tego, aby zacząć korzystać ze sztucznej inteligencji już teraz.

To trochę tak, jak z samochodem. Żeby nauczyć się prowadzić samochód, nie musisz umieć zbudować silnika. Nie musisz znać dokładnej zasady działania skrzyni biegów, systemu ABS ani wszystkich elementów układu paliwowego. Oczywiście pewna wiedza techniczna może być przydatna, ale nie jest konieczna, żeby bezpiecznie i skutecznie korzystać z samochodu. Podobnie jest ze sztuczną inteligencją. Możesz nauczyć się korzystać z jej możliwości, zanim poznasz wszystkie mechanizmy, które sprawiają, że działa.

Co więcej, w przypadku AI najważniejszą umiejętnością początkującego użytkownika nie jest znajomość technologii, ale umiejętność JASNEGO OKREŚLENIA, CZEGO WŁAŚCIWIE POTRZEBUJE.

To może wydawać się banalne, ale jest jedną z najważniejszych rzeczy, które warto zrozumieć na początku. Sztuczna inteligencja nie jest magiczną kulą, do której wystarczy wrzucić dowolne pytanie, aby zawsze otrzymać idealną odpowiedź. Jakość rezultatu zależy między innymi od tego, jak przedstawisz problem, jaki podasz kontekst, czego oczekujesz, jakie określisz ograniczenia i jak dokładnie opiszesz rezultat, który chcesz otrzymać. Dobra wiadomość jest taka, że tych umiejętności można się nauczyć. Nie wymagają one wykształcenia informatycznego. Wymagają przede wszystkim praktyki.

Być może właśnie dlatego sztuczna inteligencja jest dziś tak interesująca. Nie dlatego, że zastępuje wszystkie inne narzędzia, ale dlatego, że pozwala człowiekowi komunikować się z technologią w sposób znacznie bardziej naturalny niż wcześniej. Zamiast szukać odpowiedniej funkcji w rozbudowanym programie, przeklikiwać dziesiątki ustawień albo uczyć się skomplikowanego systemu, coraz częściej możesz po prostu powiedzieć lub napisać, czego potrzebujesz.

Możesz napisać: „Wyjaśnij mi to prostym językiem”.

Możesz powiedzieć: „Skróć ten tekst, ale nie usuwaj najważniejszych informacji”.

Możesz poprosić: „Przygotuj mi plan nauki na najbliższe trzy tygodnie”.

Możesz wkleić własny tekst i poprosić: „Popraw błędy, ale zachowaj mój styl”.

Możesz przedstawić problem i powiedzieć: „Pokaż mi trzy możliwe rozwiązania i wyjaśnij zalety oraz wady każdego z nich”.

Możesz nawet przyznać: „Nie wiem, od czego zacząć. Pomóż mi uporządkować ten problem”.

I to ostatnie zastosowanie może być jednym z najbardziej wartościowych. AI nie musi służyć wyłącznie do generowania gotowych tekstów. Może pomagać również wtedy, gdy sam jeszcze nie wiesz dokładnie, czego potrzebujesz.

Właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa zmiana.

Przez wiele lat korzystanie z komputerów polegało przede wszystkim na tym, że człowiek musiał nauczyć się obsługiwać konkretny program. Musiał wiedzieć, gdzie znajduje się odpowiednia funkcja, jaki przycisk nacisnąć, jakie menu otworzyć i jakie pole wypełnić. Jeżeli chciałeś zrobić coś bardziej skomplikowanego, często potrzebowałeś instrukcji albo szkolenia.

W przypadku współczesnych narzędzi AI bariera wejścia może być znacznie niższa. Możesz rozpocząć rozmowę zwykłym językiem. Nie oznacza to oczywiście, że AI zawsze doskonale rozumie intencje użytkownika. Nie oznacza również, że każda odpowiedź będzie prawidłowa. Oznacza jednak, że pierwszym krokiem nie musi być nauka skomplikowanego interfejsu. Pierwszym krokiem może być zwyczajnie opisanie problemu.

To sprawia, że sztuczna inteligencja przestaje być wyłącznie narzędziem specjalistów. Coraz bardziej przypomina warstwę pomocniczą, którą można nałożyć na bardzo różne obszary życia.

Dla jednej osoby będzie to pomoc w pracy. Dla innej nauka. Dla kogoś jeszcze planowanie domu, organizowanie obowiązków albo rozwijanie hobby. Jedna osoba wykorzysta AI do przygotowania prezentacji, druga do analizy tabeli, trzecia do nauki języka obcego, czwarta do wymyślania przepisów na podstawie produktów znajdujących się w lodówce, a piąta do uporządkowania notatek z wielogodzinnego spotkania.

Nie istnieje jedna właściwa metoda korzystania z AI.

Istnieje natomiast wiele złych sposobów.

Jednym z nich jest przekonanie, że AI zawsze ma rację. Drugim jest traktowanie jej jak wyszukiwarki internetowej i zadawanie wszystkich pytań bez sprawdzania odpowiedzi. Trzecim jest wpisywanie do narzędzia informacji, których nie powinno się tam przekazywać. Czwartym jest oczekiwanie, że samo posiadanie dostępu do AI automatycznie poprawi nasze życie lub pracę. Piątym jest używanie jej bez zrozumienia własnego celu.

Ta książka ma pomóc uniknąć tych błędów.

Chcę, aby po jej przeczytaniu sztuczna inteligencja przestała być dla Ciebie czymś tajemniczym. Nie chodzi o to, żebyś został specjalistą od AI. Chodzi o to, żebyś wiedział, KIEDY WARTO PO NIĄ SIĘGNĄĆ, JAK ZADAĆ DOBRE PYTANIE, JAK PRZEKAZAĆ ODPOWIEDNI KONTEKST, JAK OCENIĆ ODPOWIEDŹ I JAK ZAMIENIĆ JĄ W COŚ, CO RZECZYWIŚCIE JEST DLA CIEBIE UŻYTECZNE.

To różnica fundamentalna.

Samo napisanie pytania do AI nie jest jeszcze umiejętnością. Prawdziwą umiejętnością jest wykorzystanie odpowiedzi do wykonania konkretnego zadania.

Wyobraź sobie, że masz do napisania ważnego e-maila. Możesz oczywiście otworzyć pustą wiadomość i przez dwadzieścia minut zastanawiać się nad pierwszym zdaniem. Możesz też opisać AI sytuację, wkleić najważniejsze informacje i poprosić o przygotowanie projektu wiadomości. Następnie możesz ją przeczytać, poprawić i dostosować do siebie. AI wykona część pracy, ale Ty nadal podejmujesz decyzję, co ostatecznie wysłać.

Podobnie możesz postąpić z długim tekstem. Zamiast czytać go kilka razy tylko po to, żeby znaleźć najważniejsze informacje, możesz poprosić AI o streszczenie, wskazanie kluczowych punktów, wyciągnięcie decyzji, zidentyfikowanie pytań albo uporządkowanie treści. Nie oznacza to, że możesz bezrefleksyjnie zaufać podsumowaniu. Oznacza natomiast, że możesz szybciej przejść przez materiał i skupić swoją uwagę tam, gdzie jest naprawdę potrzebna.

Możesz też wykorzystać AI jako nauczyciela. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, nie musisz ograniczać się do jednej odpowiedzi. Możesz powiedzieć: „Wyjaśnij mi to jak osobie, która nigdy wcześniej się z tym nie spotkała”. Jeżeli nadal nie rozumiesz, możesz poprosić: „Podaj prosty przykład”. Jeżeli chcesz sprawdzić wiedzę, możesz poprosić o kilka pytań. Jeżeli popełnisz błąd, możesz poprosić o wyjaśnienie, dlaczego odpowiedź była nieprawidłowa.

W ten sposób AI może stać się narzędziem aktywnej nauki, a nie tylko maszyną do generowania odpowiedzi.

Możesz również wykorzystać ją do pracy z własnymi pomysłami. Być może masz pomysł na działalność gospodarczą, książkę, stronę internetową, kurs, usługę albo projekt, ale nie wiesz, jak go rozwinąć. AI może pomóc Ci uporządkować założenia, wskazać pytania, których jeszcze nie zadałeś, znaleźć słabe punkty pomysłu, zaproponować alternatywy albo przeprowadzić symulację rozmowy z potencjalnym klientem.

Nie oznacza to, że AI podejmie za Ciebie decyzję.

I właśnie to rozróżnienie będzie w tej książce bardzo ważne.

Sztuczna inteligencja może być niezwykle dobrym pomocnikiem, ale nie powinna automatycznie stawać się właścicielem naszych decyzji. To szczególnie istotne w sprawach finansowych, prawnych, medycznych, zawodowych i dotyczących bezpieczeństwa. AI może pomóc wyjaśnić zagadnienie, uporządkować informacje, przygotować pytania do specjalisty czy wskazać rzeczy, które warto sprawdzić. Nie oznacza to jednak, że jej odpowiedź należy traktować jako ostateczną i nieomylną poradę.

Im poważniejsze są konsekwencje błędu, tym ważniejsza jest weryfikacja.

To jedna z najważniejszych zasad korzystania z AI.

Sztuczna inteligencja potrafi wygenerować odpowiedź brzmiącą niezwykle przekonująco, a jednocześnie zawierającą błąd. Może pomylić fakty, źle zinterpretować pytanie, zastosować nieaktualną informację albo przedstawić nieistniejące źródło. W świecie AI często mówi się o „halucynacjach”, czyli sytuacjach, w których system generuje treść, która wygląda wiarygodnie, ale nie odpowiada rzeczywistości.

Dlatego osoba, która dobrze korzysta z AI, nie jest osobą, która wierzy AI we wszystko.

Jest nią osoba, która potrafi wykorzystać możliwości sztucznej inteligencji, a jednocześnie wie, KIEDY ODPOWIEDŹ NALEŻY SPRAWDZIĆ.

To bardzo ważne, ponieważ celem tej książki nie jest nauczenie Cię bezkrytycznego zachwytu nad technologią. Nie chcę przedstawiać AI jako rozwiązania wszystkich problemów. Nie każda czynność potrzebuje sztucznej inteligencji. Nie każda odpowiedź wygenerowana przez AI będzie lepsza od odpowiedzi człowieka. Czasami prostsze rozwiązanie będzie szybsze. Czasami rozmowa z drugim człowiekiem będzie znacznie bardziej wartościowa. Czasami zwykła wyszukiwarka, kalkulator, arkusz kalkulacyjny albo tradycyjna notatka okażą się lepszym narzędziem.

Dobra znajomość AI obejmuje również umiejętność powiedzenia: „Tutaj jej nie potrzebuję”.

Warto pamiętać o tym szczególnie na początku. Nie musisz od razu próbować wykorzystać sztucznej inteligencji do wszystkiego. Nie musisz instalować kilkunastu aplikacji. Nie musisz płacić za wiele różnych usług. Nie musisz budować skomplikowanych automatyzacji. Nie musisz tworzyć własnego systemu AI.

Możesz zacząć od jednego zadania.

To może być zadanie, które wykonujesz często i którego nie lubisz. Może to być pisanie wiadomości, poprawianie tekstów, tworzenie notatek, przygotowywanie planów, analiza dokumentów, nauka, tłumaczenie, organizowanie informacji albo wymyślanie pomysłów.

Następnie możesz sprawdzić, czy AI rzeczywiście pomaga.

Nie czy jest „niesamowita”.

Nie czy „zmieni świat”.

Tylko czy TOBIE pomaga.

Jeżeli przygotowanie określonego tekstu zajmowało Ci trzydzieści minut, a z pomocą AI zajmuje piętnaście, to masz konkretny efekt. Jeżeli zrozumienie trudnego zagadnienia zajmowało Ci godzinę, a rozmowa z AI pozwoliła Ci zrozumieć je w dwadzieścia minut, również masz konkretny efekt. Jeżeli dzięki AI możesz szybciej przygotować się do spotkania albo uporządkować informacje, jest to realna korzyść.

Właśnie dlatego podtytuł tej książki brzmi: PROSTE NARZĘDZIA, PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI, REALNE EFEKTY.

Nie chodzi o technologiczną magię. Chodzi o praktykę.

Być może pierwszego dnia po rozpoczęciu lektury zrobisz coś bardzo prostego. Wkleisz tekst i poprosisz o jego skrócenie. Albo poprosisz AI o wyjaśnienie zagadnienia, którego od dawna nie rozumiesz. Być może przygotujesz dzięki niej pierwszą wiadomość, plan dnia albo listę pomysłów.

To wystarczy.

Pierwszy kontakt z AI nie musi być spektakularny. Wręcz przeciwnie. Najlepiej, jeśli będzie związany z czymś, co rzeczywiście robisz.

Możesz zacząć od takiego prostego polecenia:

„CHCĘ NAUCZYĆ SIĘ KORZYSTAĆ ZE SZTUCZNEJ INTELIGENCJI. JESTEM POCZĄTKUJĄCYM UŻYTKOWNIKIEM. WYJAŚNIJ MI W PROSTY SPOSÓB, DO CZEGO MOGĘ WYKORZYSTAĆ AI W CODZIENNYM ŻYCIU. PODAJ KONKRETNE PRZYKŁADY Z PRACY, DOMU, NAUKI I ORGANIZACJI CZASU. NIE UŻYWAJ SPECJALISTYCZNEGO JĘZYKA.”

Możesz również od razu poprosić o coś bardziej praktycznego:

„PRZEANALIZUJ MÓJ TYPOWY DZIEŃ I ZNAJDŹ ZADANIA, PRZY KTÓRYCH SZTUCZNA INTELIGENCJA MOGŁABY MI POMÓC. NIE ZAKŁADAJ, ŻE AI JEST POTRZEBNA WSZĘDZIE. WSKAŻ TYLKO TE CZYNNOŚCI, W KTÓRYCH RZECZYWIŚCIE MOŻE OSZCZĘDZIĆ CZAS ALBO POPRAWIĆ JAKOŚĆ PRACY. PRZY KAŻDYM PRZYKŁADZIE WYJAŚNIJ, JAK MÓGŁBYM ZACZĄĆ.”

A jeżeli nie wiesz jeszcze, do czego właściwie chciałbyś używać AI, możesz rozpocząć od prostego ćwiczenia:

„ZADAJ MI 10 PROSTYCH PYTAŃ DOTYCZĄCYCH MOJEJ PRACY, CODZIENNYCH OBOWIĄZKÓW, NAUKI I ZAINTERESOWAŃ. NA PODSTAWIE MOICH ODPOWIEDZI WSKAŻ, W JAKICH OBSZARACH SZTUCZNA INTELIGENCJA MOŻE BYĆ DLA MNIE NAJBARDZIEJ UŻYTECZNA. ZACZNIJ OD ZASTOSOWAŃ ŁATWYCH DLA POCZĄTKUJĄCEGO.”

Tak właśnie warto myśleć o promptach.

Prompt, czyli polecenie przekazywane AI, nie musi być magiczną formułą. Nie istnieje jeden tajny język, którego trzeba się nauczyć. Dobry prompt to przede wszystkim jasna komunikacja.

Jeżeli prosisz człowieka o pomoc, prawdopodobnie nie powiesz: „Zrób coś z tym”. Wyjaśnisz, czego dotyczy sprawa, czego potrzebujesz i jaki ma być efekt. Z AI jest podobnie.

Zamiast napisać:

„Napisz maila”.

Możesz napisać:

„Napisz krótkiego, profesjonalnego e-maila do klienta, który czeka na odpowiedź dotyczącą terminu realizacji zamówienia. Chcę przeprosić za opóźnienie, wyjaśnić sytuację bez podawania niepotwierdzonych informacji i zaproponować dalszy kontakt. Ton ma być spokojny, rzeczowy i uprzejmy”.

Drugie polecenie zawiera więcej informacji. Dzięki temu AI ma większą szansę przygotować rezultat, który rzeczywiście będzie Ci potrzebny.

Nie oznacza to jednak, że musisz od początku tworzyć bardzo rozbudowane prompty. Ta książka będzie Ci pokazywać, jak stopniowo przechodzić od prostych pytań do bardziej precyzyjnych poleceń.

Najpierw wystarczy zapytać.

Potem warto nauczyć się doprecyzowywać.

Następnie można dodawać kontekst.

Później ograniczenia.

A na końcu można nauczyć AI sposobu, w jaki chcemy otrzymywać odpowiedzi.

To nie jest egzamin. Nie ma obowiązku nauczenia się wszystkiego od razu.

AI można traktować jak rozmowę, która może być wieloetapowa. Jeżeli pierwsza odpowiedź Ci nie odpowiada, nie oznacza to automatycznie, że narzędzie jest bezużyteczne. Możesz napisać: „To jest zbyt skomplikowane”. Możesz powiedzieć: „Skróć”. Możesz dodać: „Podaj przykład”. Możesz poprosić: „Zmień ton na bardziej naturalny”. Możesz napisać: „Nie o to mi chodziło. Miałem na myśli…”.

To bardzo ważna zmiana sposobu myślenia.

Nie zawsze trzeba od razu napisać idealny prompt.

Można prowadzić z AI rozmowę.

Właśnie dlatego warto zapomnieć o jednym z mitów dotyczących sztucznej inteligencji: że skuteczny użytkownik musi od razu znać perfekcyjne polecenia. Nie. Skuteczny użytkownik przede wszystkim wie, jaki rezultat chce osiągnąć i potrafi poprawić swoje polecenie, kiedy pierwszy rezultat nie jest wystarczająco dobry.

W praktyce może to wyglądać tak:

„Napisz mi opis produktu”.

AI przygotowuje tekst.

Ty odpowiadasz:

„Jest za bardzo reklamowy. Napisz go bardziej naturalnie, jak opis przygotowany przez człowieka. Nie używaj przesadzonych określeń”.

AI przygotowuje kolejną wersję.

Ty dodajesz:

„Skróć ją o około połowę i skup się przede wszystkim na korzyściach dla klienta”.

Po kilku takich krokach możesz otrzymać tekst znacznie bliższy temu, czego naprawdę potrzebujesz.

To pokazuje jeszcze jedną ważną rzecz: AI NIE MUSI BYĆ ZASTĘPCĄ CZŁOWIEKA. MOŻE BYĆ NARZĘDZIEM WSPÓŁPRACY Z CZŁOWIEKIEM.

Ty masz doświadczenie, intencje, odpowiedzialność, znajomość sytuacji i własne kryteria oceny. AI ma zdolność szybkiego przetwarzania informacji, generowania wariantów, porządkowania treści i pracy z językiem. Połączenie tych dwóch stron może być znacznie bardziej wartościowe niż próba całkowitego oddania zadania maszynie.

Ta książka będzie właśnie wokół tego podejścia zbudowana.

Nie będziemy traktować AI jako tajemniczej technologii, którą trzeba podziwiać z daleka. Będziemy traktować ją jako narzędzie, z którego trzeba nauczyć się korzystać.

A korzystanie z narzędzia wymaga praktyki.

Być może zauważysz podczas lektury, że wiele zastosowań AI jest zaskakująco zwyczajnych. I bardzo dobrze. Największa wartość technologii nie zawsze znajduje się w najbardziej efektownych zastosowaniach. Czasami jest nią możliwość skrócenia nudnej czynności o dziesięć minut. Innym razem możliwość szybkiego uporządkowania informacji. Jeszcze innym razem możliwość zadania pytania o dowolnej porze bez poczucia, że przeszkadzasz drugiej osobie.

Wyobraź sobie osobę, która każdego dnia otrzymuje kilkadziesiąt wiadomości. AI może pomóc jej je podsumować i uporządkować.

Wyobraź sobie studenta, który ma przed sobą trudny temat. AI może wyjaśnić go na kilka różnych sposobów.

Wyobraź sobie pracownika, który musi przygotować raport. AI może pomóc uporządkować dane i przygotować pierwszy projekt.

Wyobraź sobie rodzica planującego rodzinny wyjazd. AI może pomóc stworzyć listę rzeczy do zabrania, plan dnia albo propozycje aktywności.

Wyobraź sobie osobę uczącą się języka. AI może prowadzić z nią rozmowę, poprawiać błędy i przygotowywać ćwiczenia.

Wyobraź sobie kogoś, kto ma pomysł na książkę, ale nie wie, jak zacząć. AI może pomóc przełożyć chaotyczne pomysły na plan pracy.

W każdym z tych przypadków technologia jest podobna, ale potrzeba człowieka zupełnie inna.

I właśnie dlatego nie warto zaczynać nauki AI od listy setek funkcji. Lepiej zacząć od własnego życia.

Co robisz codziennie?

Co zajmuje Ci dużo czasu?

Czego nie lubisz robić?

Gdzie często się powtarzasz?

Jakich informacji szukasz?

Jakie teksty piszesz?

Czego próbujesz się nauczyć?

Jakie problemy często musisz rozwiązywać?

Gdzie brakuje Ci pomysłu?

Gdzie potrzebujesz drugiej opinii?

Gdzie tracisz czas na porządkowanie informacji?

To właśnie w tych miejscach mogą znajdować się najlepsze zastosowania AI.

Warto również zmienić sposób myślenia o czasie. Jeżeli AI pomaga Ci wykonać zadanie dwa razy szybciej, nie oznacza to wyłącznie, że możesz zrobić dwa razy więcej pracy. Być może możesz przeznaczyć odzyskany czas na coś ważniejszego. Możesz odpocząć. Możesz porozmawiać z klientem. Możesz spędzić więcej czasu z rodziną. Możesz nauczyć się czegoś nowego. Możesz zrobić rzecz, którą od miesięcy odkładasz.

Technologia może więc zwiększać produktywność, ale produktywność nie powinna oznaczać wyłącznie większej liczby wykonanych zadań. Czasem największym efektem wykorzystania AI jest możliwość zrobienia MNIEJ NIEPOTRZEBNYCH RZECZY.

To bardzo ważne rozróżnienie.

Jeżeli dzięki AI napiszesz dziesięć razy więcej e-maili, ale wszystkie będą niepotrzebne, nie osiągnąłeś sukcesu. Jeżeli wygenerujesz sto postów w mediach społecznościowych, których nikt nie chce czytać, sama liczba materiałów nie ma większego znaczenia. Jeżeli AI pozwoli Ci przygotować dwadzieścia raportów zamiast pięciu, ale żaden z nich nie pomoże podjąć lepszej decyzji, również trudno mówić o realnej wartości.

Celem nie jest produkowanie większej ilości treści.

Celem jest OSIĄGANIE LEPSZYCH REZULTATÓW PRZY ROZSĄDNYM WYKORZYSTANIU CZASU, UWAGI I ENERGII.

Dlatego w tej książce będziemy wracać do prostego pytania: „Co dzięki AI chcę osiągnąć?”.

To pytanie jest ważniejsze niż „Jakie funkcje ma AI?”.

Funkcji może być tysiące. Twoich rzeczywistych potrzeb jest znacznie mniej.

Jeżeli nauczysz się identyfikować swoje potrzeby, dobór zastosowania stanie się łatwiejszy.

Nie musisz znać wszystkich narzędzi. Rynek sztucznej inteligencji zmienia się bardzo szybko. Pojawiają się nowe modele, aplikacje, funkcje i usługi. To, co dzisiaj jest popularne, za rok może zostać zastąpione czymś innym. Nie warto więc budować swojej wiedzy wyłącznie na nazwach konkretnych aplikacji.

Znacznie bardziej wartościowe jest nauczenie się zasad.

Jak rozmawiać z AI.

Jak przekazywać kontekst.

Jak określać cel.

Jak poprawiać odpowiedzi.

Jak sprawdzać informacje.

Jak rozpoznawać sytuacje, w których AI może się pomylić.

Jak chronić dane.

Jak wybierać zadania odpowiednie do wsparcia przez AI.

Jak oceniać, czy wykorzystanie AI rzeczywiście przyniosło efekt.

Te umiejętności pozostaną użyteczne nawet wtedy, gdy konkretne narzędzia się zmienią.

Możesz potraktować tę książkę jak instrukcję obsługi nowego rodzaju narzędzia, ale również jak przewodnik po zmianie sposobu pracy z informacją. AI nie jest przecież tylko kolejnym programem. W wielu sytuacjach zmienia sposób, w jaki człowiek podchodzi do problemu.

Dawniej, gdy nie wiedzieliśmy czegoś, szukaliśmy informacji.

Dzisiaj możemy również poprosić AI o wyjaśnienie informacji.

Dawniej, gdy mieliśmy pustą kartkę, musieliśmy sami stworzyć pierwszy szkic.

Dzisiaj możemy poprosić AI o przygotowanie wersji roboczej.

Dawniej, gdy mieliśmy długi tekst, musieliśmy samodzielnie wyciągać z niego najważniejsze elementy.

Dzisiaj możemy poprosić AI o pomoc w jego uporządkowaniu.

Dawniej, gdy mieliśmy kilka możliwych rozwiązań problemu, często rozważaliśmy je sami albo pytaliśmy drugą osobę.

Dzisiaj możemy również wykorzystać AI jako dodatkową perspektywę.

Nie oznacza to, że człowiek przestaje być potrzebny. Wręcz przeciwnie. Im łatwiej wygenerować pierwszą wersję pomysłu, tekstu czy analizy, tym większego znaczenia może nabierać umiejętność oceniania jakości.

To właśnie człowiek powinien wiedzieć, czego chce.

Człowiek powinien ocenić, czy rezultat ma sens.

Człowiek powinien ponosić odpowiedzialność za ważne decyzje.

Człowiek powinien wiedzieć, jakie informacje może przekazać narzędziu.

Człowiek powinien sprawdzić informacje, gdy błąd może mieć poważne konsekwencje.

AI może pomóc wykonać pracę, ale nie zwalnia nas z myślenia.

To zdanie warto zapamiętać na początku książki.

AI MOŻE PRZYSPIESZYĆ MYŚLENIE, ALE NIE POWINNA ZWALNIAĆ CZŁOWIEKA Z ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA REZULTAT.

Przed Tobą książka dla początkujących, ale „początkujący” nie oznacza tutaj „nieporadny”. Oznacza po prostu osobę, która nie musi znać technologii, żeby zacząć.

Być może nigdy wcześniej nie korzystałeś z AI.

Być może próbowałeś, ale odpowiedzi wydawały Ci się zbyt ogólne.

Być może korzystasz już z niej od czasu do czasu, ale masz wrażenie, że wykorzystujesz zaledwie niewielką część jej możliwości.

Każda z tych sytuacji jest dobrym punktem wyjścia.

Nie musisz niczego nadrabiać.

Nie musisz być ekspertem.

Nie musisz znać modnych określeń.

Nie musisz rozumieć technologicznego zaplecza.

Wystarczy ciekawość i gotowość do eksperymentowania.

Najlepiej będzie, jeśli nie potraktujesz tej książki wyłącznie jako tekstu do przeczytania od pierwszej do ostatniej strony. Potraktuj ją jako podręcznik praktyczny. Jeżeli znajdziesz prompt, który może Ci się przydać, skopiuj go i wypróbuj. Jeżeli pojawi się przykład związany z Twoją pracą, zastąp go własną sytuacją. Jeżeli opisane zostanie zastosowanie, którego wcześniej nie brałeś pod uwagę, sprawdź je na małym, niegroźnym zadaniu.

Nie musisz czekać do końca książki.

Możesz zacząć korzystać z AI już podczas czytania pierwszych stron.

Dobrym ćwiczeniem na początek będzie poproszenie AI o ocenę własnych potrzeb:

„JESTEM POCZĄTKUJĄCYM UŻYTKOWNIKIEM SZTUCZNEJ INTELIGENCJI. CHCĘ NAUCZYĆ SIĘ WYKORZYSTYWAĆ JĄ PRAKTYCZNIE, A NIE TYLKO EKSPERYMENTOWAĆ DLA ZABAWY. POMÓŻ MI ZNALEŹĆ PIĘĆ ZADAŃ Z MOJEGO CODZIENNEGO ŻYCIA, PRZY KTÓRYCH AI MOŻE BYĆ NAJBARDZIEJ UŻYTECZNA. NAJPIERW ZADAJ MI PYTANIA DOTYCZĄCE MOJEJ PRACY, OBOWIĄZKÓW, NAUKI, ZAINTERESOWAŃ I PROBLEMÓW, KTÓRE CZĘSTO MUSZĘ ROZWIĄZYWAĆ. NASTĘPNIE ZAPROPONUJ KONKRETNE ZASTOSOWANIA. PRZY KAŻDYM WYJAŚNIJ, JAK ZACZĄĆ, CZEGO OCZEKIWAĆ I NA CO UWAŻAĆ. NIE ZAKŁADAJ, ŻE POTRZEBUJĘ AI DO WSZYSTKIEGO.”

Możesz również rozpocząć od ćwiczenia polegającego na znalezieniu czynności, które zabierają Ci najwięcej czasu:

„POMÓŻ MI PRZEANALIZOWAĆ MÓJ TYPOWY TYDZIEŃ. ZADAWAJ MI PO KOLEI PYTANIA O CZYNNOŚCI, KTÓRE WYKONUJĘ W PRACY I W DOMU. SZUKAJ SZCZEGÓLNIE ZADAŃ POWTARZALNYCH, CZASOCHŁONNYCH, ZWIĄZANYCH Z PISANIEM, CZYTANIEM, WYSZUKIWANIEM INFORMACJI, PORZĄDKOWANIEM DANYCH, PLANOWANIEM I KOMUNIKACJĄ. NA KOŃCU PRZYGOTUJ LISTĘ ZADAŃ, PRZY KTÓRYCH MOGĘ PRZETESTOWAĆ AI. PODZIEL JE NA ŁATWE, ŚREDNIO TRUDNE I WYMAGAJĄCE WIĘKSZEJ OSTROŻNOŚCI.”

A kiedy znajdziesz już pierwsze zadanie, możesz wykorzystać jeszcze jeden prompt:

„CHCĘ WYKORZYSTAĆ AI DO NASTĘPUJĄCEGO ZADANIA: . JESTEM POCZĄTKUJĄCYM UŻYTKOWNIKIEM. WYJAŚNIJ MI KROK PO KROKU, JAK MOGĘ WYKORZYSTAĆ AI DO WYKONANIA TEGO ZADANIA. PRZYGOTUJ RÓWNIEŻ PRZYKŁADOWY PROMPT, KTÓRY MOGĘ SKOPIOWAĆ. JEŻELI ISTNIEJE RYZYKO, ŻE AI MOŻE POPEŁNIĆ BŁĄD ALBO POTRZEBNA JEST WERYFIKACJA CZŁOWIEKA, WYRAŹNIE MNIE O TYM POINFORMUJ.”

To wystarczy, żeby rozpocząć.

W dalszej części książki będziemy rozwijać te podstawy. Będziemy przechodzić od prostych zastosowań do coraz bardziej zaawansowanych sposobów pracy. Zobaczysz, jak wykorzystać AI do pisania i poprawiania tekstów, nauki, pracy z dokumentami, planowania, organizacji, analizy informacji, kreatywności, pracy zawodowej i wielu codziennych czynności. Nauczysz się również tego, czego AI robić nie powinna, jakie informacje trzeba chronić i dlaczego odpowiedź brzmiąca bardzo pewnie nie zawsze jest odpowiedzią prawdziwą.

Najważniejszą rzeczą, którą chcę jednak przekazać Ci już na początku, jest coś bardzo prostego.

NIE MUSISZ WIEDZIEĆ, JAK SZTUCZNA INTELIGENCJA DZIAŁA OD STRONY TECHNICZNEJ, ŻEBY NAUCZYĆ SIĘ DOBRZE Z NIEJ KORZYSTAĆ.

Nie musisz rozumieć matematyki stojącej za modelem.

Nie musisz znać programowania.

Nie musisz wiedzieć, jak wygląda proces trenowania modelu.

Nie musisz znać terminologii używanej przez inżynierów.

Możesz zacząć od zwykłego języka.

Od własnego problemu.

Od własnego pytania.

Od zadania, które chcesz wykonać szybciej.

Od informacji, którą chcesz uporządkować.

Od rzeczy, której chcesz się nauczyć.

Od pomysłu, który chcesz rozwinąć.

I być może właśnie to jest największą zmianą, jaką przyniosła współczesna sztuczna inteligencja. Technologia, która wcześniej wymagała specjalistycznej wiedzy, coraz częściej pozwala człowiekowi korzystać z niej poprzez zwykłą rozmowę.

Nie musisz zostać informatykiem.

Nie musisz zostać ekspertem od AI.

Wystarczy, że nauczysz się zadawać dobre pytania, jasno określać potrzeby, krytycznie oceniać odpowiedzi i świadomie wykorzystywać to, co AI potrafi zrobić dobrze.

A potem pozostaje najważniejsza część.

Praktyka.

Bo sztucznej inteligencji nie nauczysz się naprawdę przez samo czytanie o niej.

Nauczysz się jej wtedy, gdy zaczniesz jej używać.

Pierwszy prompt nie musi być idealny.

Pierwsza odpowiedź nie musi być idealna.

Pierwszy eksperyment nie musi zakończyć się sukcesem.

Najważniejsze jest, żeby zacząć.

Być może po przeczytaniu tej książki nadal nie będziesz wiedzieć, jak działa każdy element sztucznej inteligencji. I bardzo dobrze. Nie taki jest cel.

Celem jest coś znacznie bardziej praktycznego: abyś potrafił spojrzeć na dowolne zadanie i zadać sobie pytanie:

„CZY SZTUCZNA INTELIGENCJA MOŻE MI W TYM POMÓC?”

A następnie potrafił sprawdzić odpowiedź w praktyce.

To właśnie będzie Twoim pierwszym krokiem do świadomego korzystania z AI.ROZDZIAŁ 5. AI jako pomocnik w codziennym życiu

Sztuczna inteligencja kojarzy się wielu osobom przede wszystkim z pracą, pisaniem tekstów, programowaniem albo wyszukiwaniem informacji. Tymczasem jednym z najbardziej praktycznych zastosowań AI może być coś znacznie bardziej zwyczajnego: codzienne życie. Nie trzeba prowadzić firmy, studiować informatyki ani wykonywać skomplikowanej pracy biurowej, żeby wykorzystać możliwości sztucznej inteligencji. Wystarczy lista rzeczy do zrobienia, kilka planów na najbliższe dni, wyjazd, który trzeba przygotować, urodziny członka rodziny, zakupy, które trzeba zrobić, albo zwykły problem w rodzaju: „Mam dzisiaj mnóstwo rzeczy do załatwienia i nie wiem, od czego zacząć”.

Właśnie w takich sytuacjach AI może okazać się bardzo użyteczna. Nie dlatego, że zrobi za nas całe życie, ale dlatego, że potrafi pomóc uporządkować informacje, zamienić chaos w konkretny plan, zaproponować rozwiązania, stworzyć listę kontrolną, przypomnieć o typowych rzeczach, o których łatwo zapomnieć, a także przedstawić kilka możliwości, kiedy sami nie mamy pomysłu. Można potraktować ją jak cyfrowego pomocnika, któremu możemy powiedzieć: „Mam to, to i to do zrobienia. Mam ograniczony czas. Pomóż mi ułożyć z tego sensowny plan”.

To bardzo ważna zmiana sposobu myślenia o AI. Nie musimy pytać jej wyłącznie o wiedzę. Możemy przekazywać jej własne informacje i prosić o ich uporządkowanie. Nie musimy oczekiwać, że poda nam jedną magiczną odpowiedź. Możemy poprosić o kilka wariantów, porównanie ich zalet i wad, wskazanie rzeczy, o których zapomnieliśmy, albo zadawanie nam kolejnych pytań, zanim przygotuje propozycję. AI może być więc nie tylko źródłem odpowiedzi, lecz także narzędziem pomagającym myśleć, planować i organizować.

Dobrym przykładem jest planowanie dnia. Na pierwszy rzut oka wydaje się to banalne. Każdy przecież wie, co ma zrobić. Problem pojawia się wtedy, gdy tych rzeczy jest kilkanaście, część ma określoną godzinę, część zajmuje nieprzewidywalnie dużo czasu, trzeba jeszcze zrobić zakupy, odebrać dziecko, odpisać na wiadomości, przygotować obiad, wykonać obowiązki zawodowe i znaleźć chwilę dla siebie. Wtedy problemem nie jest brak informacji, lecz ich nadmiar.

Możemy przekazać AI listę obowiązków dokładnie tak, jak przychodzi nam do głowy, nawet w chaotycznej formie. Możemy napisać: „O 8:00 zaczynam pracę, o 15:30 muszę odebrać dziecko, muszę zrobić zakupy, wysłać dwa maile, zapłacić rachunek, przygotować dokument na jutro, posprzątać kuchnię i chciałbym jeszcze mieć pół godziny na spacer”. Następnie możemy poprosić o ułożenie realistycznego planu. Słowo „realistycznego” jest tutaj bardzo ważne. AI nie powinna po prostu wypełnić każdej minuty dnia zadaniami. Dobry plan powinien uwzględniać przerwy, przejścia między zadaniami, nieprzewidziane sytuacje i fakt, że człowiek nie jest maszyną wykonującą kolejne polecenia bez zmęczenia.

Możemy użyć prostego polecenia:

„Ułóż mi plan dnia. Mam dzisiaj do wykonania następujące rzeczy: . O godzinie muszę . Pracuję od do . Chcę też znaleźć czas na odpoczynek. Ułóż realistyczny plan, nie przepełniaj dnia i wskaż, które zadania są najważniejsze, a które mogę przełożyć, jeśli zabraknie czasu.”

Taki prompt można jeszcze ulepszyć. Możemy powiedzieć AI, ile energii mamy rano i wieczorem, które zadania wymagają skupienia, a które możemy wykonywać automatycznie, ile czasu zajmuje nam dojazd, kiedy mamy przerwy albo czy określone zadania muszą być wykonane przed innymi. Im więcej istotnego kontekstu podamy, tym większa szansa, że plan będzie odpowiadał rzeczywistości.

Możemy również poprosić AI, żeby nie tylko ułożyła harmonogram, ale przeanalizowała naszą listę. Na przykład: „Mam za dużo zadań jak na jeden dzień. Podziel je na: konieczne dzisiaj, ważne, ale możliwe do przełożenia, opcjonalne oraz takie, które mogę komuś przekazać”. W ten sposób AI pomaga nie tylko w planowaniu czasu, lecz także w podejmowaniu decyzji dotyczących priorytetów.

Jest to szczególnie przydatne, kiedy człowiek ma tendencję do traktowania wszystkich obowiązków jako równie pilnych. W praktyce tak nie jest. Umówiona wizyta może być ważniejsza od umycia okien. Terminowa płatność może być ważniejsza od uporządkowania szuflady. Przygotowanie dokumentu potrzebnego następnego dnia może być ważniejsze od zadania, które po prostu dobrze byłoby dzisiaj zakończyć. AI może pomóc nam zobaczyć tę różnicę, ale ostateczna decyzja należy do nas.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij