Facebook - konwersja
Atlas radykalnego islamu - Ebook (Książka EPUB) do pobrania w formacie EPUB
Pobierz fragment

Atlas radykalnego islamu - ebook

Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Tłumacz:
ISBN:
978-83-8002-124-2
Język:
Polski
Rok wydania:
2014
Rozmiar pliku:
3,9 MB
Zabezpieczenie:
Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
42,00
Cena w punktach Virtualo:
4200 pkt.

Atlas radykalnego islamu - opis ebooka

Atlas radykalnego islamu to jedyna w swoim rodzaju publikacja przedstawiająca w sposób całościowy zjawisko ekstremistycznych, zazwyczaj powiązanych z terroryzmem, ugrupowań muzułmańskich, których symbolem są Al-Kaida i Osama Ben Laden. Zespół wybitnych francuskich badaczy i specjalistów pod kierunkiem Xaviera Raufera opracował szczegółowy przewodnik po świecie skrajnych doktryn islamu, zarówno sunnickiego, jak i szyickiego, oraz ich fanatycznych wyznawców. Chociaż w rzeczywistości stanowią oni niewielki procent ogromnej populacji muzułmanów, to jednak ich działania, zwłaszcza propaganda i akty terroru, odbijają się szerokim echem w mediach i mają szczególny wpływ na  bezpieczeństwo narodowe i międzynarodowe.

W książce, zawierającej kilkanaście map, opisano między innymi takie zagadnienia, jak:

. historia powstania i rozwój odłamów islamu, ich twórcy i ideolodzy;

. pojawienie się muzułmańskich organizacji i grup radykalnych, ich przywódcy i zaplecze polityczne, społeczne, ekonomiczne;

. organizacja komórek zbrojnych, globalna sieć powiązań, rekrutacja, finansowanie, szkolenie;

. ośrodki dowodzenia, zamachy, porwania, ataki samobójcze i ich wykonawcy.

Spis treści

Autorzy
Wstęp - Xavier Raufer
Atlas radykalnego islamu jako remedium na ignorancję
Wprowadzenie - Alain Chouet
Nota transkrypcyjna
Radykalny sunnizm -  Anne-Line Didier
Kilka podstawowych pojęć sunnizmu
Od Koranu do wahhabizmu
Rodzaje współczesnego fundamentalizmu
Nurt światowego dżihadu. Grupy „salafitów-bojowników dżihadu”:
ideologia, organizacje i komórki
Organizacja Al‑Kaida?
Trzy pokolenia bojowników dżihadu…
Pierwsze pokolenie „Afgańczyków”
Drugie pokolenie „Afgańczyków”
Trzecie pokolenie „Afgańczyków”
„Samobójcy”
Komórki operacyjne o płynnej strukturze
Europa
Francja
Prozelityzm i rekrutacja
Radykalni imamowie i wędrowni kaznodzieje
W więzieniach
Francuscy „bojownicy dżihadu”
Grupy afgańskie
Grupy bośniackie
Grupy czeczeńskie
1994–1995. Aresztowania, zamachy, wykryte spiski
1994. Sieć Chalabi
1994. Porwanie Airbusa Paryż-Algier
1995. Zamachy w Paryżu
1996–2001. Aresztowania, zamachy i wykryte spiski
1996. Gang z Roubaix
1996. Zamach w Port Royal
1998. „Fundamentaliści na mundialu”
1999. GIA ponownie zagraża Francji
1999. Aresztowania Abdelsalema B. i Ahmeda Ressama
2000. Grupa z Frankfurtu
2001. „Sieć Beghal”
2001. Proces „grupy Mamache–Kerrouche”
2001. Plan zamachu na stadion we Francji?
2002–2003. Aresztowania, zamachy i wykryte spiski
2002. Śledztwo w sprawie zamachu na synagogę na wyspie Dżerba
2002. Aresztowanie Richarda Reida
2002. Napad na imama w meczecie Omara
2002. Grupa z Romainville–La-Courneuve
2003. Śledztwo w sprawie zamachów w Casablance
2003–2007. Aresztowania, zamachy i wykryte spiski
2003. Aresztowanie Willie’go Brigitte
2004. Zakaz noszenia przez muzułmanki chust w szkołach
2004. Niebezpieczeństwo wspólnotowości
2004. „Sprawa Brink’s”
2004. Zamach na ambasadę Indonezji w Paryżu
2004–2005. Grupy irackie
2005. Finansowanie, oszustwa, napady, handel fałszywymi dokumentami
2005. Wydalenie radykalnych fundamentalistów
2005. GSKW zagraża Francji
2005. Grupa Safé Bourady
2005. Grupa Ouassiniego Cherifi
2006–2007. Inne przypadki zagrożenia terrorystycznego
Niemcy
1998–2003. Finansowanie, punkty kontaktowe i spiski terrorystyczne
2003–2005. Grupy irackie
2006–2007. Aresztowania, zamachy i wykryte spiski
Belgia
Lata 90. Punkt kontaktowy i zaplecze
2001–2003. Śledztwo w sprawie zabójstwa komendanta Masuda
2004–2006. Aresztowania i wykryte spiski
Hiszpania
Lata 80. Wzrost aktywności i fundamentalistyczny terroryzm
1990–2003. Zaplecze i punkty kontaktowe
2004. Zamachy w Madrycie
2004–2005. Aresztowania i wykryte spiski
2006. Grupy irackie
Wielka Brytania
Lata 90. Zaplecze, punkt kontaktowy i miejsce schronienia
2002–2004. Aresztowania i wykryte spiski
2005. Zamachy samobójcze w Londynie
2005–2007. Aresztowania, zamachy i wykryte spiski
Włochy
Lata 90. Zaplecze i punkt kontaktowy
2001–2007. Aresztowania i wykryte spiski
Holandia
1990–2002. Zaplecze i punkty kontaktowe
2002–2007. Aresztowania, zamachy, wykryte spiski
Zabójstwo Theo Van Gogha
Grupa z Hofstad
Bałkany
1992–1998. Ochotnicy dżihadu w Bośni
1998–2001. Schronienie, zaplecze i zagrożenia
2001–2006. Organizacje pozarządowe i „podejrzane” organizacje, przemyt broni…
Bliski Wschód
Arabia Saudyjska
Kryzys przybywa z daleka
Bojownicy-samobójcy 11 września
2002–2003. Zamachy na budynki mieszkalne w Ar-Rijadzie
2004. Groźby i zamachy
Na przedstawicieli władzy
Na spółki naftowe
Przeciwko cudzoziemcom
2005. „Łapanki” i aresztowania
Izrael – Autonomia Palestyńska
Jordania
1990–2002. Zagrożenia i spiski terrorystyczne
2004. Plany zamachów chemicznych w Ammanie?
2005–2006. Iracka zaraza
Liban
2000–2004. Isbat al-Ansar
2004–2006. „Grupy irackie” w ostrzałach rakietowych
2006. Liban w ogniu i krwi
Turcja
2003. Seryjne zamachy samobójcze
2004. Zamachy, liczni uczestnicy, sprzeczne wersje
2005. Zamachy na kurorty i ośrodki wypoczynkowe
Kuwejt
2002. Spiski terrorystyczne i aresztowania
2002–2003. Ataki na amerykańskich wojskowych
2005. Iracka „zaraza”
Jemen
Siatka fundamentalistyczna
1998–1999. Branie zakładników i spiski terrorystyczne
2000. Zamach na USS Cole
2002. Zamach na francuski tankowiec Limburg
2002. Obława na Al-Kaidę
2003–2006. Zamachy, starcia i groźby
Irak: epicentrum i wylęgarnia fundamentalistów
1990–2003. Ofensywy bojowników salafiji w irackim Kurdystanie
2003. Rozpoczęcie operacji „Wolność dla Iraku”
Irak pod bombami
Bagdad: miejska partyzantka
Cały kraj w ogniu i krwi
2004. Wojna na wszystkich frontach
Siatka grup zbrojnych
Katastroficzna sytuacja
Piekło Faludży
Operacja „Czujna niezłomność”
Operacja „Phantom Furry”
Wielki targ zakładników
Powszechna przemoc
2005. Codzienne piekło
Kolejne operacje wojskowe
Zabójstwa i zamachy
Iraccy cywile
Policja i armia iracka
Członkowie Komitetu Konstytucyjnego i posłowie
Żołnierze koalicji
Zagraniczni dyplomaci
Przedsiębiorcy, dziennikarze i wszyscy „kolaboranci”
Przemoc wyznaniowa: sunnici–szyici
Zamachy na szyitów
2006. Zrujnowany kraj
Irak, epicentrum i wylęgarnia talentów „światowego dżihadu”
„Nieoczekiwany powód rekrutacji…”
„Ochotnicy” irackiego dżihadu
Kaukaz i Rosja
Lata 90. Czeczeńska partyzantka
1995. Wzięcie zakładników w szpitalu w Budionnowsku
1997–1998. „Wahhabici” u władzy w Czeczenii
1996–1999. Handel zakładnikami i „wahhabickie” wypady do Dagestanu
1999–2001. Ataki i samobójcze zamachy w Czeczenii
2002. Zestrzelone helikoptery, zaplecze i branie zakładników
Helikoptery zestrzelone przez manpady
Zaplecze w Gruzji
Wzięcie zakładników w teatrze na Dubrowce w Moskwie
2003–2004. Seryjne ataki i samobójcze zamachy
2004. Czeczeńska zaraza
Zamachy w Inguszetii
Zamachy samobójcze w Moskwie
Wzięcie zakładników w Osetii
Prozelityzm, rekrutacja i walka zbrojna
Prozelityzm
Rekrutacja
Walka zbrojna
Azja Środkowa
Kotlina Fergańska i jej okolice
1990–2001. Rozkwit fundamentalizmu
2004–2005. Zamachy i zamieszki w Uzbekistanie
Samobójcze zamachy „niewyjaśnione”
Zamieszki i krwawe represje w Andiżanie
Xinjiang (Region Autonomiczny Sinciang-Ujgur)
1990–2002. Walki, zamieszki i zamachy
Azja Południowa
Afganistan
1994–2000. Apogeum ruchu salafijja
Talibowie
2001–2002. Afganistan pod bombami
Operacja „Trwała Wolność”
Operacja „Anakonda”
Operacja „Harpun”
2002–2004. Afgańska pułapka
2002. Gdzie się podziali talibowie?
Wzrost uprawy maku
2003. Brak bezpieczeństwa
2004. Brak bezpieczeństwa nasila się
Prezydent między narkotykami i fundamentalizmem
2005–2006. „Iracka zaraza”
Bangladesz
1990–2000. Apogeum fundamentalizmu
2001. Fundamentaliści zaczynają się liczyć w grze politycznej
2005. „Zaraza terrorystyczna”
Kaszmir
2001–2002. Różne formy przemocy i pierwszy zamach samobójczy
2003–2004. Codzienna przemoc
2005. Krwawy rok w Kaszmirze
Indie
2002. Płomienie przemocy w stanie Gudźarat
2005–2006. Groźby i zamachy
Pakistan
Sunnici: 80%
Szyici: 20%
Szkoły sunnickie w regionie
Grupy fundamentalistyczne w Pakistanie
Al-Badar Mudżahedin (Al-Badar Mujahideen)
Rada Obrony Afganistanu i Pakistanu
Harakat ul-Mudżahidin – HuM (Harakat-ul-Mujahideen)
Harakat ul-Mudżahidin al-Alami (Harakat ul-Mujahideen al-Alami)
Hizbul Mudżahidin – HM241
Dżajsz-e Mohammed (Jaish-e Muhammed – JM/Hizb ul-Mudżahidin)
Dżamiat/Jamiat Ahl-e Hadis (JAH)
Dżamiat-i/Jamiat-i Islami Pakistan (JIP)
Jamiat Ulema-i Islam (JUI)
Jamiat Ulema-e Pakistan (JUP)
Dżamiat ul-Mudżahidin (Jamiat ul-Mujahidin)
Laszkar-e Dźhangwi Pakistan (Lashkar-e Jhangvi Pakistan – LJP)
Laszkar-e Tajjaba – LT (Lashkar-e Taiba/Toiba)
Markaz-i Dawat wa al-Irshad/Markaz ud-Dawa wa al-Irszad (MDI)
Muttahida Majlis-i Ahmal (MMA)
Muttahida Jihad Council (MJC)
Sunni Tehrik
Sipah-e Sahaba Pakistan (SSP)
Tanzim al-Ichwan (Tanzeem ul-Ikhwan)
1989–2000. Kulminacja wpływów salafitów
1988. Zabójstwo alamy Arifa Husajni
1990. Fala zamachów na tle religijnym
1998. „Osama Ben Laden i jego przyjaciele”
1998. Ogólny terror
1998. „Talibizacja” Terytoriów Plemiennych
2001–2002. Obława na Al-Kaidę
„Bezwarunkowa współpraca”
Ekstremiści zatrzymani, potem uwolnieni
Terytoria plemienne „poza kontrolą”
Pierwsze podsumowania
Wyborcze zwycięstwo fundamentalistów
2002. Zamachy i zagrożenie terrorystyczne
Porwanie i egzekucja amerykańskiego dziennikarza Daniela Pearla
Zamach samobójczy na urzędników francuskiego DCN w Karaczi
Samochód-pułapka przed konsulatem amerykańskim w Karaczi
Ataki na społeczność chrześcijańską
2003–2006. W Pakistanie „wojna trwa”
Pułapki i aresztowania
2004. Operacja „Młot i kowadło”
Zamachy na tle religijnym
Zamachy na „rząd”
Zamachy na obcokrajowców
2007. Niepowstrzymana przemocy w Pakistanie
Azja Południowo-Wschodnia, Malezja
Indonezja
1976–2005. Konflikt separatystyczny w Aceh
1999–2005. Walki międzywyznaniowe
Boże Narodzenie 2000 roku. Zamachy na kościoły chrześcijańskie
1999–2002. Krwawa wojna na Molukach
2003–2005. Akty przemocy na Celebesie/Sulawesi
2005. Akty przemocy na Jawie
2000–2005. Spiski i zamachy
2002 rok. Zamach na dyskotekę na Bali
2003–2005. Zamachy samobójcze
Malezja
Filipiny
1990–2003. Spiski terrorystyczne i weterani afgańskiego dżihadu
2003–2005. Główne zamachy
Singapur
Tajlandia
2004–2005. Wybuch zamieszek na południu
Pytania dotyczące masakry
„Cienie, które zabijają”
Australia
2002–2006. Spiski i zamachy
Afryka Północna
Algieria
Lata 90. Dziesięć lat wojny domowej
2004–2005. Zamachy, przemoc, zabójstwa
2005–2006. Karta Pokoju i Zgody Narodowej
2006–2007. Ataki samobójcze i ataki na cudzoziemców
Egipt
1990–1997. Fala zamachów
1997–2003. „Wytchnienie” od zbrojnej przemocy
2004–2007. Ponowne zamachy na turystów oraz zamieszki
Maroko
2002. Operacja „Gibraltar”
2003. Zamachy samobójcze w Casablance
Tunezja
2002–2006. Zamach samobójczy na synagogę na Dżerbie
2006–2007. Aresztowania i groźby
Strefa Sahelu
Róg Afryki: Erytrea, Etiopia, Somalia…
1991–2005, Operacja „Restore Hope” i grupy zbrojne
2006. Ofensywa Unii Trybunałów Muzułmańskich (Islamskich)
Afryka Wschodnia
Sudan
Uganda, Tanzania, Kenia
1998. Zamachy na ambasady amerykańskie w Kenii i Tanzanii
2002. Zamachy na hotel i samolot rejsowy w Kenii
Afryka Południowa i Zachodnia, Liberia, Malawi, Nigeria, Sierra Leone, Zambia…
Ameryka Północna
Kanada
Lata 90. Zaplecze
2002–2006. Groźby i kanadyjscy bojownicy dżihadu
2006. Spisek terrorystyczny w Toronto
Stany Zjednoczone
1993–1999. Zamachy i spiski terrorystyczne
2001. Zamachy 11 września
Ofiary
Jedna osoba skazana w sześć lat po zamachach
2001–2002. Aresztowania, alarmy, spiski terrorystyczne
2003. Aresztowania, alarmy i spiski terrorystyczne
2004. Aresztowania, alarmy i spiski terrorystyczne
2005. Aresztowania, alarmy, spiski terrorystyczne i skandale
Ameryka Południowa
1999–2001. Region trzech granic: Brazylia, Argentyna, Paragwaj
1998–2001. Kolumbia: partyzanci, fundamentaliści, przemytnicy narkotyków itd.
1998–2001. Wenezuela, Chile, Peru, Urugwaj
Zamachy 11 września 2001: śledztwo i późniejsze procesy
Kim byli samobójcy z 11 września?
Trzech terrorystów z Hamburga
Piętnastu samobójców to Saudyjczycy
Jedenastu przejechało tranzytem przez Wielką Brytanię
Organizatorzy zamachów?
Finansowanie zamachów
2002–2006. Procesy
W Niemczech
Proces przeciwko Munirowi al-Mutassadekowi
Proces Abdelghaniego Mzoudi
Mamoun Darkazanli jest wolny
W Hiszpanii
W Stanach Zjednoczonych
We Francji
Radykalny szyizm -  „Leyla N.”
Wojujący islam szyicki: teraźniejszość, perspektywy
Inne nurty wywodzące się z szyizmu
Iran
Eliminowanie wrogów Republiki Islamskiej
Program eliminacji
W Iranie
„Zabójstwa terapeutyczne”
Za granicą
Stan wojenny
Modżahedini Ludowi
Kurdowie
Sunnici
Szyici
Inne oblicza islamu
Amerykanie
Izrael
Pole gry nieustannie się zmienia
Próba odzyskania areny międzynarodowej
Na wschód od Iranu
Afganistan
Hazarowie szyici
Ismailici
Pakistan
Indie
Szyici imamiccy w Indiach
Ismailici
Bangladesz
Kaukaz i Azja Środkowa
Na południe od Iranu
Bahrajn
Arabia Saudyjska

FRAGMENT KSIĄŻKI

Autorzy

Xavier Raufer (redaktor), dyrektor odpowiedzialny za studia i badania w Departamencie Badań nad Współczesnymi Zagrożeniami Przestępczymi (MCC) w Instytucie Kryminologii na Uniwersytecie Paryż II Panthéon-Assas.

Alain Chouet, były szef wywiadu w Generalnej Dyrekcji Bezpieczeństwa Zewnętrznego (DGSE) – agencji wywiadu wojskowego i strategicznego, znawca świata arabsko-muzułmańskiego.

Anne-Line Didier, ekspert w Departamencie Badań nad Współczesnymi Zagrożeniami Przestępczymi (MCC); autorka kilku raportów na temat terroryzmu (Pakistan: scéne chaotique: l’activisme islamique, CHEAr 1999; Oussama ben Laden et al-Qaïda: 21 mois d’une traque décevante, MMC 2003) i współautorka États échoués, mégapoles anarchiques, PUF 2001.

Richard Labévière, jeden z redaktorów naczelnych w Radio France Internationale oraz autor ważnych książek, w tym Les dollars de la terreur, Grasset 1999.

„Leyla N.”, jeden z głównych ekspertów w dziedzinie szyizmu, szczególnie irańskiego, musi ukrywać się pod pseudonimem.Wstęp

Atlas radykalnego islamu jako remedium na ignorancję

W końcu stycznia 2003 roku, czyli na dwa miesiące przed atakiem armii Stanów Zjednoczonych na Irak, prezydent George Bush spotkał się z trzema osobistościami iracko-amerykańskimi: profesorem medycyny, pisarzem i dyplomatą. Oto, co na temat tego spotkania pisze Peter W. Galbraith: „Rozważając przyszłość Iraku stwierdzili oni (trzej zaproszeni goście G.W. Busha), że trzeba będzie omówić kwestię sunnitów i szyitów. Szybko jednak zrozumieli, że prezydent nie zna znaczenia tych dwóch terminów. Trzej Irakijczycy poświęcili więc część spotkania na wyjaśnianie prezydentowi, że w religii muzułmańskiej są dwa główne nurty…”.

Z punktu widzenia późniejszych wydarzeń w Iraku, ta rewelacja mrozi krew w żyłach.

A przecież prezydent Bush nie musiał wykazywać się taką niewiedzą. Wystarczyłoby na przykład, aby przeczytał angielskie tłumaczenie pracy, która ukazała się na początku 1991 roku we Francji pod tytułem Atlas mundial de l’islam activiste, a było to pierwsze wydanie prezentowanego tomu, opublikowane 17 lat wcześniej.

Przedmiot tej pracy został opisany w tekście na okładce: „Wyjaśnienie, czym jest ten rewolucyjny nurt muzułmański, szczegółowy opis jego historii i metod działania, przedstawienie jego ośrodków na całym świecie, od Afganistanu do Zimbabwe…”.

We wstępie do Atlasu zaznaczono, że: „Naszkicowano ogólną mapę, chociaż jest złożona i nadal płynna. Pozwala nam ona stwierdzić, że wojujący islam, stanowiący ewidentnie mniejszość w muzułmańskiej ummie, społeczności wierzących, bez wątpienia istnieje. Fundamentaliści sunniccy są przynajmniej równie liczni, jak szyiccy itd.”

Czytając 300 stron wielkiego formatu pierwszego wydania Atlasu, amerykańskie służby wywiadowcze mogłyby w 1991 roku uświadomić sobie działalność doktrynera dżihadi Abd Allaha Azzama, duchowego ojca i mentora Osamy Ben Ladena (Usamy Ibn Ladina) – by na czas zdusić w zarodku nurt dżihadi. Jednak protesty pojawiły się dopiero po 12 września 2001 roku…

W swoim czasie ten Atlas był dla jego czytelników nieocenionym przewodnikiem po świecie wojującego fundamentalizmu muzułmańskiego.

Przez te 17 lat świat się, rzecz jasna, zmienił, a jeszcze bardziej wszechświat ekstremistycznego islamu. Należało więc podjąć ponownie projekt z 1991 roku i na początku XXI wieku jeszcze raz ex nihilo stworzyć Atlas, wychodząc od pewnych faktów i założeń oraz analiz opracowanych przez uznanych ekspertów.

W obecnym wydaniu Atlasu jesteśmy dalecy od medialnego „szołbizu” i skupianiu się jedynie na postaci Osamy Ben Ladena. Przedstawiamy za to najpełniejszą możliwą orientację geopolityczną w światowym nurcie dżihadu, pogłębione studium o aktywności szyickiej, dzisiaj – naszym zdaniem niesłusznie – nieco lekceważonej. Opiszemy też fundamentalistyczne siatki finansowania, gdyż pieniądze są motorem świętej wojny.

W Atlasie zabraknie jednak studium poświęconego bardzo złożonemu zjawisku, jakim jest organizacja Braci Muzułmanów, ruchowi, który jest jednocześnie walczący, religijny, społeczny i kulturalny.

Zamierzenia, poglądy oraz rzeczywista i ukryta działalność Braci wymaga odrębnej książki. A taka istnieje! Autorzy niniejszej pracy jednogłośnie zdecydowali, że czytelnik może sięgnąć do niedawno opublikowanego świetnego studium na ten temat Xaviera Ternisiena.¹

Życzymy pouczającej i owocnej lektury wszystkim, którzy interesują się lub zajmują problemem wojującego islamu, radykalnego i czasem terrorystycznego. Autorzy uczynili wszystko, aby nie rozczarować czytelnika.

PS. Odchylenia, nurty fanatyczne powstają lub powstawały we wszystkich religiach. Autorów tego Atlasu nie interesuje islam praktykowany przez większość muzułmanów, lecz jego najbardziej ekstremalny odłam – w którym działanie, niezależnie od tego, co by powiedzieli jego prozelici, wynika z działalności politycznej, a nie poszukiwań duchowych.

Xavier RauferWprowadzenie

Nagłośnienie w mediach zamachów z 11 września 2001 roku; reakcje wojskowe, uzasadnione lub nie, jakimi odpowiedziała na nie pierwsza potęga światowa; eskalacja horroru strategii od słabej do silnej, którą rozpoczęły organizacje stanowiące cel tych ripost; w końcu, i być może przede wszystkim, krótka pamięć demokracji zachodnich – wszystkie te czynniki przekonują, że przemoc fundamentalistyczna to zjawisko świeże, nieoczekiwane i odbiegające od normy. Światowe środki masowego przekazu, które przed 2001 rokiem interesowały się tymi zagadnieniami jedynie epizodycznie i powierzchownie przy okazji znaczących zamachów, aby równie szybko stracić dla nich zainteresowanie, dzisiaj niemal codziennie poświęcają temu zjawisku godziny antenowe i specjalne programy, gromadząc świadectwa o nierównym znaczeniu i upowszechniając poglądy bardziej lub mniej uprawnionych ekspertów.

Zamachy z 2001 roku nie zapoczątkowały jednak ani fali przemocy odwołującej się do islamu, ani deklaracji „wojny cywilizacji”, ani nie były niczym nowym w relacjach między Zachodem a światem muzułmańskim.

Terroryzm „islamski” któremu kraje zachodnie, a także kraje muzułmańskie, będące jego pierwszymi ofiarami, muszą stawić czoła od początku lat 90., stanowi w rzeczywistości trzecią falę międzynarodowej przemocy politycznej wywodzącej się z Bliskiego Wschodu, po terroryzmie euro-palestyńskim lat 70. i różnych rodzajach terroryzmu państwowego: w Iranie, Syrii i Libii w latach 80. XX wieku. Chociaż między dwoma pierwszymi nurtami terroryzmu istnieje ciągłość, to obecna fala przemocy, tak zwanej fundamentalistycznej, która ma w nich swoje korzenie, inspiruje się nimi i do nich się odwołuje, to zjawisko odrębne od poprzednich. Nie przejęła metod, motywacji, ani też uczestników dwóch pierwszych nurtów. Pochodzenie, cele, metody i zwolenników nurtu walczącego fundamentalizmu od początku bardzo dokładnie opisywali badacze uniwersyteccy, dziennikarze, dyplomaci, specjaliści służb wywiadowczych i służb bezpieczeństwa. Chociaż dopiero zamachy wymierzone w Amerykę nadały temu nurtowi wymiar medialny i sprowokowały na Zachodzie reakcję polityczną i wojskową, zaczął się on rozwijać dużo wcześniej, a jego skala zaskoczyła jedynie tych, którzy, świadomie lub nie, go ignorowali.

Geneza i konstrukcja tej fali przemocy to wynik spotkania w przestrzeni i czasie oraz efektu synergicznego przez blisko jedną trzecią wieku trzech typów odchyleń politycznych, a priori wzajemnie sobie obcych.

Pierwsze odchylenie powstało w wyniku internacjonalizacji i przejściu do przemocy skrajnego odłamu Braci Muzułmanów po zamachu na Anwara as-Sadata. Od chwili powstania organizacji Braci Muzułmanów w Egipcie na początku XX wieku, pod hasłem bezwzględnego poszanowania zasad islamu, członkowie organizacji kierowali się strategią przechwycenia władzy i zysków, które są z tym związane, w państwach arabskich i muzułmańskich. Przejawem tej strategii stała się populistyczna retoryka reakcyjna, oparta na fundamentalistycznej interpretacji religii – salafijja oraz chęci radykalnego zerwania z zagranicznymi mocarstwami, które wpływały na powołanie i utrzymanie przy władzy rządów.

Po impasie politycznym i finansowym, w jakim znaleźli się Bracia po zamachu na prezydenta As-Sadata oraz załamaniu się „muzułmańskiego” systemu bankowego Braci w Egipcie, w organizacji zaszły głębokie zmiany wewnętrzne, a jej najbardziej ekstremistyczni członkowie, tworzący Dżama’a Islamijja (Grupy Muzułmańskie) rozpierzchli się po świecie arabskim i muzułmańskim oraz po państwach zachodnich, w których żyją duże liczebnie muzułmańskie mniejszości. Zachowując swój pierwotny kolegialny i sekciarski sposób funkcjonowania, Bracia zdołali stworzyć w silnie podzielonym świecie islamu wyjątkową strukturę ponadnarodową, wystarczająco dobrze zorganizowaną, aby wykorzystać nadarzające się okoliczności polityczne, finansowe i wojskowe.

Drugie odchylenie stworzyła fundamentalistyczna działalność Arabii Saudyjskiej po rewolucji irańskiej. Od końca lat 70. XX wieku władza polityczna i religijna rodziny Saudów była zagrożona na dwóch frontach. Na płaszczyźnie religijnej było to zagrożenie rewolucją muzułmańską w Iranie, która zakwestionowała saudyjski monopol fundamentalistyczny i legitymizację Arabii Saudyjskiej jako strażnika Świętych Miejsc – godność odebraną w 1926 roku Haszymidom przez Saudów. Na płaszczyźnie politycznej natomiast Saudom zagroził rosnący w świecie arabskim i muzułmańskim wpływ państw i organizacji świeckich lub „protodemokratycznych”, takich jak Turcja, Algieria, Tunezja, Irak, Jordania, Egipt, OWP itp.

Na to podwójne zagrożenie Arabia Saudyjska zareagowała, starając się przejąć międzynarodową kontrolę nad islamem, szczególnie w miejscach, gdzie była źle „umocowana”: w Afryce, Azji Południowo-Wschodniej, na Kaukazie, we wspólnotach emigrantów muzułmańskich na Zachodzie, aby promować swoją legitymizację religijną wobec propagandy irańskiej i osłabić wpływ rządów „postępowych” lub po prostu uznawanych za rywali w świecie islamu: Libii, Jemenu, Maroka, Jordanii.

Z braku możliwości technicznych i kompetentnego personelu wyrazem tej strategii stała się jedynie znacząca, lecz źle kontrolowana dystrybucja funduszy poprzez inicjatywy prywatne lub publiczne, organizacje pozarządowe, stowarzyszenia „charytatywne”, organizacje finansowe, takie jak Światowa Liga Muzułmańska, Międzynarodowa Pomoc Muzułmańska, bank Dar al-Mal al-Islami itd. Przyniosło to dwojakie, niepożądane skutki. Po pierwsze, Arabia Saudyjska zaczęła ścierać się i konkurować pod względem propagandy i przemocy z fundamentalizmem szyickim, kontrolowanym przez Iran w latach 80. XX wieku. Po drugie, tak swobodnie dystrybuowane środki szybko przejął wyłącznie dla siebie fundamentalistyczny ruch sunnicki o zasięgu międzynarodowym, zewnętrzna aktywna organizacja Stowarzyszenia Braci Muzułmanów, w celu propagandowym i na rekrutację do własnych zamiarów.

Trzecie odchylenie wynika z faktu, że służby amerykańskie i państw sojuszniczych wykorzystały w skali światowej muzułmańskie ruchy fundamentalistyczne do walki ze ZSRR i lokalnymi partiami komunistycznymi oraz do polityki izolowania Iranu. Chodziło tutaj o interesy czysto geostrategiczne, podyktowane nakazem ochrony amerykańskiej strefy interesów w Zatoce oraz zapobieżenie poszerzania wpływów Związku Radzieckiego. Dzięki strumieniowi saudyjskich pieniędzy zaczęto tajne, bardzo intensywne szkolenie techniczne miejscowych pomocników, prowadzone bądź bezpośrednio przez służby amerykańskie, bądź przez służby lokalnych sojuszników, takich jak Pakistan lub Indonezja. Tak było w wypadku ruchu Dżama’a Islamijja w Indonezji, który przygotowano do walki z komunistami; różnego rodzaju ruchów partyzanckich w Afganistanie, mających walczyć z obecnością radziecką, w tym Maktab ul-Chidmat z Peszawaru pod wodzą Abd Allaha Azzama, który stał się jądrem Al-Kaidy; grupy Gulbuddina Hekmatjara i grupy Ahmada Szaha Masuda, w których wyszkolili się pierwsi bojownicy algierskich GIA (Muzułmańskich Grup Zbrojnych) itd.

W latach 80. w spektakularny sposób urosły też w siłę ruchy bojowników fundamentalistycznych, bardziej lub mniej „osierocone” po upadku reżimu radzieckiego. Od lat 90. nie miały już następców i jasnych celów, lecz zachowały ideologię, a przede wszystkim „mistrzów”, a ich zdolność operacyjną najczęściej przejmowały międzynarodowe struktury Braci Muzułmanów, ewidentnie obecne na wszystkich scenach walk.

Z tego długiego procesu formowania, który trwał praktycznie jedno pokolenie, oraz z zarządzania tym zjawiskiem przez sekciarską organizację bez związków państwowych, narodowych lub chociaż wspólnotowych, wynika, że obecnie fundamentalistyczna przemoc polityczna jest raczej zjawiskiem kulturowym niż sytuacyjnym. Terroryzmy państwowe w latach 80., tak jak terroryzm palestyński w latach 70., były to instrumenty strategiczne lub taktyczne, tworzone, kontrolowane, sprofesjonalizowane, hierarchicznie zorganizowane przez władze państwowe lub rewolucyjne. Jeszcze dzisiaj dotyczy to terroryzmu nazywanego „fundamentalizmem szyickim”, wprawianego w ruch przez Iran: czy to bezpośrednio przez jego służby, czy też przez organizacje lokalne, takie jak Hezbollah (Hizb Allah). Przemoc polityczna, jaką powodują te rodzaje terroryzmu, określa się na podstawie narodowego lub międzynarodowego kodeksu praw danego społeczeństwa. Gwałcą one prawo, wykorzystują jego słabości, lecz uwzględniają je także w obliczaniu zysków i strat. Ukryci wspólnicy takiego terroryzmu mają koniunkturalne i ściśle określone cele wewnętrzne oraz zewnętrzne i na ogół wiedzą, do jakiego punktu mogą „posunąć się zbyt daleko”.

Przeciwnie, w obecnej przemocy politycznej „salafiji”, niezależnie od jej skali, nie widać ani strachu, ani lekceważenia prawa i jego środków przymusu. „Salafijja” po prostu je ignoruje, działając bez żadnego odniesienia do jakiegokolwiek zbioru praw, narodowego lub międzynarodowego, nawet muzułmańskiego. Jak mówi sunna, tradycja Mahometa: La hukm illa bi-Allah („Prawo należy jedynie do Boga”). Ponieważ jednak Bóg objawia się rzadko i przemawia w sposób niezbyt jasny, należy się zwrócić do jego samozwańczych interpretatorów na ziemi. Istniał okres, w którym zgodnie z muzułmańskim zwyczajem, pogląd tych interpretatorów, czyli mudżtahidów, powinien być uprawomocniony przez konsensus (idżma) ich braci, czyli ogół wiernych. Lecz pięćdziesiąt lat temu Bracia Muzułmanie przyznali sobie monopol na tę interpretację, wymuszając posłuch czasem przez uwiedzenie ideologiczne lub przekupstwo, a najczęściej przez zawłaszczenie, stosując „terroryzm intelektualny” czy przemoc fizyczną, w żadnym razie nie dążąc do konsensusu. Zatem przemoc „fundamentalistyczna” rodzi się dopiero wtedy, gdy zaczyna służyć grupie typu sekciarskiego. Grupa ta działa jak sekta, dopuszcza przelewanie krwi przeciwników i także własnych bojowników wyniesionych do rangi „męczenników”, by nikt nie próbował się litować nad ofiarami lub stawiać pytania o metodę. W tym znaczeniu fundamentalistyczną przemoc polityczną można analizować jako zjawisko kulturowe.

Przebieg wydarzeń tego typu jest zgodny ze strategią określoną przez Sajjida Kutba, ekstremistycznego ideologa Braci Muzułmanów i założyciela Dżama’a Islamijja, w 1966 roku powieszonego na rozkaz Nasera. Bracia zmierzali do wywołania aktów przemocy poprzez rozłam historyczny między krajami islamu i resztą świata, aby wzbudzić wzajemną nienawiść w celu przechwycenia w tych państwach władzy i związanych z nią bogactw, a jednocześnie nie narażać się na ryzyko zewnętrznej interwencji kosztem obecnie sprawujących władzę. Temu zjawisku o sekciarskim i względnie marginalnym charakterze – z najpoważniejszych badań wynika dzisiaj, że do Al-Kaidy Ben Ladena należało jedynie kilkuset członków – daleko jest do „zderzenia cywilizacji”, którego obawia się Huntington. Jeśli istnieje taka konfrontacja, nadchodzi z Zachodu, który popełnił ten błąd, że wojnę z terroryzmem zamienił w wojnę z islamem, rozpętał „walkę dobra przeciwko złu”, promował błędne pojęcie War on Terror, czyli wojnę z terroryzmem. Nie prowadzi się wojny z terroryzmem, prowadzi się wojnę z terrorystami. Rozróżnienie jest istotne, gdyż chociaż Dżama’a Islamijja działają na całym świecie od Maroka po Filipiny i od Bośni do Somalii, zahaczając o przedmieścia europejskie, organizacja nie ma ani centralnego dowództwa, ani też jednej określonej taktyki. Robią, co mogą, kiedy mogą, jak mogą, z kim mogą, aby tylko prowadziło to do upragnionego celu strategicznego, czyli radykalnego rozłamu z Zachodem oraz destabilizacji i izolacji państw arabskich i muzułmańskich.

By zrozumieć zjawisko radykalnego islamu, w czym niniejszy Atlas chciałby pomóc, i w konsekwencji określić środki, jak się przed nim uchronić, należy wziąć pod uwagę jego ważne cechy charakterystyczne, których jest w przybliżeniu sześć:

1. Zagrożenie jest globalne. Każda zbiorowość, państwo lub nawet organizacja są przedmiotem zagrożenia od chwili, kiedy ta zbiorowość ma możliwość działania w świecie islamu w jakiejkolwiek formie: przede wszystkim wojskowej i politycznej, lecz także gospodarczej, kulturowej, zdrowotnej lub społecznej. Z tego punktu widzenia nie jest bynajmniej paradoksem, że pierwszym celem są ci, którzy określają się, często zupełnie szczerze, jako „najlepsi przyjaciele Arabów i muzułmanów”. Właśnie ich należy w pierwszym rzędzie zniechęcić do wszelkich przejawów solidarności lub interwencji.

2. Zagrożenie jest bezpośrednio proporcjonalne do możliwości interwencji w świecie arabskim i muzułmańskim, jakie posiada dane państwo lub zbiorowość. Chociaż głównymi obiektami ataków są Stany Zjednoczone i Izrael, to w Maghrebie i na Bliskim Wschodzie natychmiast za nimi znajduje się Europa, ze względu na swoje ścisłe związki i interesy. Podobnie jest z Rosją na Kaukazie i w Azji Środkowej, z Australią i Japonią w południowo-wschodniej Azji itp.

3. Zagrożenie jest nieprzewidywalne, gdyż grupy Dżama’a nie mają określonej taktyki. Ich pragmatyzm sprawia, że uderzają tam, gdzie jest to najłatwiejsze i najbardziej spektakularne, a na miejscu można znaleźć lub łatwo przetransportować gotowych na wszystko wykonawców. Z tego względu na pierwszej linii znajduje się Europa z jej licznymi społecznościami muzułmańskimi i legislacją tolerancyjną wobec przepływu osób i towarów.

4. Najgorsze zagrożenie nadejdzie. Chociaż miejsce ataku trudno przewidzieć, gdyż strategia zależy od pojawienia się sprzyjających warunków i obejmuje cały świat, należy się jednak liczyć z ciągłą eskalacją pod względem skali i symboliki. Jeśli system chce zachować wiarygodność, po 11 września musi nieustannie zwiększać poczucie niebezpieczeństwa, czy to pod względem skali ataku: Madryt, Londyn, Casablanca, Bali, czy symboliki grozy: nagłośnione w mediach egzekucje lub okaleczenia. Im bardziej Dżama’a osłabną w wyniku międzynarodowej walki przeciwko ich członkom, tym bardziej brutalne i spektakularne działania podejmą, aby zachować swoją wiarygodność ideologiczną i źródło finansowania. Nie posuną się aż do terroryzmu „nuklearnego”, o czym mówią niektórzy spragnieni sensacji „eksperci”, ale prawdopodobnie wykorzystają bardziej lub mniej wyrafinowane środki „niekonwencjonalne”: chemiczne, radiologiczne, bakteriologiczne oraz wybiorą cele o wysokim wskaźniku szkód ubocznych, takie jak kompleksy nuklearne lub chemiczne.

5. Obrona przed tego rodzaju zagrożeniem poprzez klasyczne środki bezpieczeństwa jest tym trudniejsza, że nie sposób wniknąć do grupki nosicieli tego zagrożenia. Okazjonalnie agenci zdołali spenetrować margines tych grup, lecz nigdy na tyle głęboko, aby poznać ich intencje. Ta trudność wynika z kulturowego aspektu zastosowania przemocy, tajnej rekrutacji kandydatów na terrorystów, doraźnego charakteru brutalnych akcji. Praktycznie w tym środowisku brak profesjonalnych terrorystów, jak było w wypadku terroryzmu europejskiego w latach 70. lub terroryzmu państwowego w latach 80. Bracia Muzułmanie przez długie okresy utrzymują we wszystkich krajach, w których działają, duży krąg kulturowy wykluczenia i przemocy, szczególnie poprzez swój ruch Takfir wa-al-Hidżra, który głosi rozłam społeczny poprzez przestępczość. Gdy nadchodzi odpowiedni moment, wybierają z niego dziesiątkę ochotników potrzebnych do terrorystycznej operacji.

6. W odróżnieniu od rozmaitych nurtów terrorystycznych ostatnich dziesięcioleci, przemoc w wykonaniu Dżama’a Islamijja to terroryzm całkowitego zerwania, a nie terroryzm negocjacji. Bracia nie dopuszczają żadnego rodzaju przystosowania się do rządów arabskich i muzułmańskich oraz do zachodnich. Chcą obalić te pierwsze i w sposób nieodwracalny zerwać z drugimi. Na tej płaszczyźnie nie są możliwe żadne formy prewencji zbudowane na próbach zbliżenia poprzez pośredników – choćby byli nimi muzułmanie – na nagłośnieniu medialnym, poszukiwaniu pola do negocjacji.

W tych warunkach wydaje się, że skuteczna walka prewencyjna z silnym terrorystycznym ruchem muzułmańskim może być jedynie zbiorowa, globalna, niepodporządkowana wyłącznie celom strategicznym lub chęci zemsty w danym państwie, wymierzona w coś o wiele bardziej znaczącego niż sam akt przemocy, a mianowicie w etap rekrutacji, przejmowanie wykonawców, szkolenie, finansowanie, tworzenia sieci solidarności. Walka ta zakłada dogłębną znajomość tej aktywności, aby nieuniknione „procesy decyzyjne”, które zakłada prewencja – podejmowana z definicji przed samym aktem terrorystycznym – były wymierzone w uzasadnione cele, a nie w islam czy muzułmanów, co jest na rękę aktywistom w klasycznym, terrorystycznym cyklu „prowokacji–represji”. Pomocą dla obecnych i potencjalnych ofiar zbrojnego ożywienia fundamentalistycznego mogą być pewne słabości systemu Dżama’a Islamijja.

Te grupy, pozbawione państwowych środków organizacyjnych i przymusu klasycznych sponsorów terroryzmu, są skrajnie podatne na utratę wpływów. Bracia zbudowali swój system na pewnej formie paternalistycznego i reakcyjnego populizmu, grając na zmiennych nastrojach szerokich mas, a nie na grupach profesjonalnych bojowników, trzymanych twardą ręką. W Trzecim Świecie odwołują się do faktu, że te państwa są na ogół „pustynią” w obszarze kulturowym, infrastrukturalnym i społecznym. Na Zachodzie wykorzystują różne formy wykluczenia, które dotykają mniejszości muzułmańskich imigrantów, aby je spotęgować, a potem przyciągnąć wykluczonych do siebie. Wszędzie wyzyskują lokalne spory, w które są zamieszani muzułmanie, do nadania im pozorów nieuniknionej wojny religijnej, kulturowej i cywilizacyjnej. Wśród mniejszości emigrantów na Zachodzie, a nawet w samych państwach muzułmańskich, dzięki funduszom z petromonarchii dystrybuowanym przez organizacje pozarządowe o charakterze religijnym, edukacyjnym i pseudohumanitarnym, stworzyli sobie rodzaj monopolu na islam, jego interpretację, organizację i nauczanie. Należy odzyskać ten obszar, przemyśleć, jak powinna być zorganizowana religia muzułmańska i kształcenie kadr religijnych, aby uchronić je przed wpływami najniebezpieczniejszych ekstremistów.

Takie postępowanie jest tym bardziej konieczne, że monopol Braci na interpretację zasad wiary jest wbrew samemu islamowi. Trzeba wybrać jedno z dwóch podejść: albo, jak sądzi wielu teologów i prawników muzułmańskich, idżtihad (próba zrozumienia i egzegetyczna interpretacja źródeł islamu) jest zamknięty od chwili powstania czterech wielkich szkół prawnych islamu sunnickiego pod koniec IX wieku, albo jest on nadal otwarty. Jeśli nie ma już dalszych możliwości idżtihadu, interpretacja salafitów, którzy nie należą do żadnej z tych czterech szkół, nawet do najbardziej rygorystycznej hanbalickiej, jest nielegalna i stanowi herezję, „nowinkę”, czyli bida. Jeśli idżtihad jest nadal możliwy, interpretacja salafitów ma taką wartość jak pozostałe, szczególnie bardziej modernistyczne, nie ma zatem podstaw do monopolu na nią.

W końcu – i być może przede wszystkim – Dżama’a są niesłychanie wrażliwi na utratę źródeł finansowania, które stanowią jednocześnie ich motywację i uprzywilejowany środek działania. Nie chodzi tutaj o finansowanie działań zbrojnych, które nie są kosztowne i trudno je kontrolować. Stawką są bardzo wysokie sumy, które pozwalają Braciom zachować wpływ i dominację w organizowaniu społeczności muzułmańskich. To całość funduszy umożliwiających im rozwijać działalność stowarzyszeń i tak zwaną działalność charytatywną w krajach Trzeciego Świata i środowiskach ubogich emigrantów. Z tych środków finansuje się ekstremistycznych imamów, wpływowe osoby i organizacje, ośrodki szkolenia, propagandy i rekrutacji. Jest to także wspieranie finansowe rodzin ochotników do aktów przemocy.

W znikomej części środki te pochodzą z bardziej lub mniej spontanicznych składek sympatyków na emigracji oraz działań przestępczych, a w większości płyną od „hojnych donatorów”, powiązanych bardziej lub mniej ściśle z Półwyspem Arabskim, a niuanse tych związków wyłożono szczegółowo w tej pracy. Bez tej manny grupy Dżama’a Islamijja nic nie znaczą i nie byłyby w stanie zorganizować i skanalizować na swoją wyłączną korzyść różnych form buntu muzułmańskiego w świecie islamu i nie tylko. W europejskich i zachodnich systemach prawnych to finansowanie, którego bezpośrednim celem nie jest najczęściej zbrojny terroryzm, nie uważa się za działalność o charakterze przestępczym. Jednak rezultatem jest terrorystyczna przemoc i trzeba to uwzględnić, nie zaprzeczając własnym wartościom. Nie będzie to łatwe, a aby było skuteczne i nie pozostawiło luki w systemie prawnym, musi wynikać z połączonych zabiegów Europejczyków, ludzi Zachodu oraz arabskich i muzułmańskich partnerów, pierwszych ofiar tak zwanej fundamentalistycznej przemocy.

Bez zrozumienia logiki działaczy i ich sympatyków, zwolenników i bojowników, reakcja Zachodu będzie skierowana przeciwko nieodpowiednim celom, gdyż odpowiedzialność lub współudział w tej formie przemocy zostanie zrzucona na rządy arabskie i muzułmańskie, chociaż czasem są one rzeczywiście moralnie winne. Bez wątpienia należy wspierać zachodzące w tych krajach przemiany i reformy, natomiast wymuszanie ich siłą, poprzez brutalną eliminację i narzucanie wartości obcych lub źle przyswojonych, spowoduje tylko powstanie próżni, którą obecnie są w stanie zapełnić jedynie zbrojni bojownicy fundamentalistyczni. Przykładem takiego ryzyka w Iraku są obecnie silne wpływy Abu Musaba az-Zarkawiego wśród sunnitów i Muktady as-Sadra wśród szyitów. W Syrii, Jemenie, Egipcie, Palestynie, Maroku i Algierii, lecz także w Azji Środkowej i Południowo-Wschodniej, Dżama’at, poza atakami lokalnymi, starają się też wykorzystać zachodnie naciski w celu destabilizacji aktualnych rządów, co ma im otworzyć drogę do upragnionej władzy.

Okupowany przez obce wojska Irak to ulubione pole zaangażowania ideologicznego Braci Muzułmanów oraz działań wojennych Dżama’a Islamijja. Rozpętana tam przemoc fundamentalistyczna odsuwa trochę na bok „dalekiego wroga”, a ten chwilowo zyskał względny i złudny okres wytchnienia. Armia amerykańska, która nieostrożnie, nie dysponując wszystkimi przesłankami, zaangażowała się na terra incognita pod względem wojskowym, dyplomatycznym i strategicznym, nieuchronnie opuści Irak w bliższym lub dalszym czasie pozostawiając za sobą, jak w Kambodży, Somalii i Afganistanie, „szarą strefę” – zrujnowaną, pozbawioną miejscowych kadr, wydaną na żer miejscowych potentatów, przywódców wojskowych i watażków. Dżama’a znajdą tam bazę i wykonawców potrzebnych do nowych ataków terrorystycznych na „niewiernych”, które to ataki nadają sens ich istnieniu.

Saddam Husajn potwierdził ważność tej strategii terrorystycznej, dowodząc dwukrotnie, że chęć przeciwstawienia się Zachodowi na swoim własnym terenie i przy pomocy własnej armii jest bezsensowna. Przypomniał też „państwom hultajskim”, które w latach 80. uczyniły z terroryzmu, opartego w większym lub mniejszym stopniu na islamie, zwyczajowy instrument swoich relacji międzynarodowych, że recepta nie jest tak zła, ponieważ wyciągnęły z niej wszelkie korzyści, a dopiero później za wyższą cenę dołączyły do chóru zjednoczonych narodów. Przykład został nagłośniony i jest niebezpieczny.

Nie jest więc obrazą dla Zachodu, aby mu bez przerwy przypominać, że świat arabski i muzułmański to świat złożony, który, jak mawiał generał de Gaulle, należy starać się zrozumieć „wychodząc do niego z prostymi ideami”.

Mamy nadzieję, że Atlas w tym pomoże.

Alain ChouetNota transkrypcyjna

W Atlasie radykalnego islamu imiona i nazwy organizacji transkrybowane z alfabetu arabskiego podano w formie spolszczonej, ustalonej przez polskich orientalistów, uwzględniając także lokalne wersje dialektalne. Dla lepszej identyfikacji postaci i organizacji podano również wersje angielskie lub francuskie imion i nazw. Imiona arabskie obywateli lub rezydentów państw zachodnich występują w zapisie odpowiadającym dokumentom tożsamości obowiązującym w tych państwach.

Nazwy geograficzne są zgodne z publikacją Nazewnictwo geograficzne świata, wydaną przez Komisję Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej przy Głównym Geodecie Kraju.Kilka podstawowych pojęć sunnizmu

Od Koranu do wahhabizmu

Spory o sukcesję po Mahomecie po jego śmierci w 632 roku podzieliły islam na trzy wielkie nurty, które do dzisiaj dominują w świecie muzułmańskim. To sunnizm, szyizm oraz sufizm, który z kolei obejmuje różne ruchy mistyczne: marabutów, derwiszów, fakirów itd.¹

Najważniejszym wśród nich jest sunnizm (od słowa sunna – tradycja, wzór, prawidłowa ścieżka). Obejmuje on około 85% muzułmanów i charakteryzuje się ścisłym przestrzeganiem prawa Koranu i konserwatyzmem. Istnieją w nim cztery szkoły (mazhab) interpretacji (idżtihad) prawa koranicznego (szariat), wszystkie powstały w VIII–IX wieku i tworzą zbiór, który jest jednocześnie klasyczny, normatywny i zamknięty. Są to:

- szkoła hanaficka, założona przez Abu Hanifę (zm. 767 rok), obecnie uznawana w Turcji, na Bałkanach, w Indiach, w Afganistanie i w Pakistanie, jest najbardziej otwarta i dopuszcza kazuistykę. 35% sunnitów na świecie to hanafici.
- szkoła malikicka, założona przez Malika Ibn Anasa (zm. 796 rok), obecna w Maghrebie, Egipcie, Sudanie i Afryce Zachodniej, jest liberalna i popularna. Praktyczne działania Mahometa w Medynie tłumaczy teoretycznie, przykłada dużą wagę do prawa zwyczajowego i sprzyja konsensusowi. 25% sunnitów na świecie to malikici.
- szkoła szafi’icka, założona przez Asz-Szafi’iego (zm. 820 rok), obecna w państwach Zatoki, Indonezji, wschodniej Afryce i w Azji, ceni zasadę jednomyślności, zgodności opinii. O stosunku społeczności do zasad zawartych w źródłach islamu decydują opinie i interpretacje uczonych teologów. 30% sunnitów na świecie to szafi’ici.
- szkoła hanbalicka, założona przez Ahmada Ibn Hanbala (zm. 855), obecna w Arabii Saudyjskiej i Katarze, jest najbardziej rygorystyczna. Ogranicza nauczanie do jego wymiaru moralnego, redukując interpretację do dosłownego odczytania Koranu. 10% sunnitów na świecie to hanbalici.

Chociaż szkoła hanbalicka ma najmniej zwolenników, jednak wywiera wielki wpływ na współczesny islam poprzez promowanie doktryny wahhabickiej. Ruch wahabitów pojawił się w XVIII wieku w Arabii Saudyjskiej. Jego założyciel Muhammad Ibn Abd al-Wahhab wzorem Ahmada Ibn Hanbala był rygorystycznym wyznawcą transcendencji objawienia, prymatu świętego prawa, ograniczeń rozumowania intelektualnego, zakazu wszelkiego antropomorfizmu. Wychwalał powrót do zasad Koranu, oczyszczenie rytuałów i form pobożności, niezłomność prawa, podporządkowując całość życia i zachowania ludzkiego Bożej woli. Sojusz z rodziną Saudów zapewnił tej doktrynie supremację polityczną na Półwyspie Arabskim w XIX wieku, natomiast petrodolary pomogły spopularyzować ją na całej planecie w XX wieku.

Rodzaje współczesnego fundamentalizmu

Obecny sukces wahhabizmu wynika z tego, że współgra on z najbardziej skrajnymi tendencjami współczesnego islamu politycznego, które można określić terminem salafijja (od słowa salaf – ‘przodek’, ‘poprzednik’; termin ten w tradycji koranicznej stosuje się przede wszystkim do towarzyszy i bezpośrednich uczniów Mahometa). W skład nurtu salafijja wchodzą grupy o różnorodnym charakterze, środkach i celach, jednak łączy je to, że pragną przywrócić ducha islamu pierwszych wieków, pojmowanego jako idealny wzorzec, łączącego prostotę z doskonałą jednością. Odrzucając nowoczesność, salafici wychwalają pierwotny islam, gloryfikują linearną koncepcję historii, a za ważnych uznają uczonych o silnym potencjale ideologicznym (w tym, na przykład, Ibn Tajmijję, teoretyka dżihadu z XIII/XIV wieku). Chociaż wielcy kaznodzieje salaficcy, określani wspólnym mianem „szajchów”, chętnie potępiają wszelką formę totalitaryzmu religijnego, a jeszcze bardziej terroryzmu, uznaje się jednak, że ich retoryka stanowi podnietę do bardziej kategorycznych prób egzegezy i radykalniejszych działań religijnych. Tym można uzasadnić powstanie takich organizacji, jak Groupe Salafiste pour la Prédication et le Combat (Grupa Salafiji do Kaznodziejstwa i Walki), w skrócie GSPC, odpowiedzialna za wiele zamachów w Algierii.

Ta sama ambiwalencja dotyczy innych wielkich nurtów współczesnego fundamentalizmu: założony w 1928 roku w Egipcie ruch Braci Muzułmanów nie wywodzi się z salafiji, lecz za przykładem swojego założyciela, Hasana al-Banny, przynajmniej częściowo się do niej odwołuje. Salafici w Arabii Saudyjskiej krytykują jednak tę afiliację, co jest dowodem na to, że fundamentalizm muzułmański ma także związek z nacjonalizmem. Ta opozycja, którą ożywia chęć hegemonii Braci, występuje też zresztą w Libanie, Jordanii, Syrii, Jemenie oraz w całym świecie arabskim. Wynika z konfliktów wśród władz i umożliwia pokrewieństwo ideologiczne mimo różnic kulturowych. W 1941 roku w Azji Abu al-Ala Maududi (Al-Mawdudi), ideolog radykalnego islamu, który uznawał za trzecią drogę między kapitalizmem a socjalizmem, założył Dżama’ati Islami (Jamaat-i Islami). W tym nurcie mieszczą się również ruchy deobandi i Tabligh, łączące pobożność z rewolucyjnym zapałem. Maududi wyprzedzał działalność Sajjida Kutba (1906–1966), teoretyka i ideologa, na którego powołują się wszystkie ruchy ekstremistyczne z inspiracji sunnickiej. Ten członek Braci Muzułmanów wieszczył definitywny rozłam i zapowiadał, że w celu wprowadzenia państwa islamie można odwołać się do przemocy, legitymizować użycie siły przeciwko bezbożnej władzy (w tym pozornie muzułmańskiej), ogłosić wojnę domową i sakralizację dżihadu (jako mobilizację rewolucyjną, cywilną lub zbrojną).

Chociaż ruchów takich, jak palestyński Hamas, Muzułmański Front Ocalenia (FIS) w Algierii lub ruch propagowany przez Hasana at-Turabiego w Sudanie nie można wywieźć z jednego źródła inspiracji, gdyż różnią się głęboko od siebie, to jednak podzielają pewne wspólne wartości wynikające z bardziej ogólnej tendencji. Ich spotęgowaną formą jest ruch talibów w Afganistanie.

Mimo analogii między tymi ruchami a ekstremizmem szyickim ogólnie i stworzoną przez Chomejniego teorią welajat-e faghih (rządy fakiha, teologa i znawcy prawa islamu) szczególnie, świecka opozycja między sunnizmem a szyizmem sprawia, że konwergencje ideologiczne nie znajdują potwierdzenia w faktach i uwidaczniają raczej rozbieżności. To napięcie, które od 1979 roku nieustannie rośnie, osiągnęło apogeum podczas wojny w Iraku. W końcu, jeśli chodzi o terroryzm sensu stricto, to chociaż Irańczycy zdołali zinstrumentalizować jego praktykę na korzyść w istocie klasycznej polityki władzy, świat sunnicki okazał się, również własnym kosztem, wrzącym kotłem.

(F.A.)

mniej..

BESTSELLERY