Facebook - konwersja
Azjatyckie strategie polityki międzynarodowej i regionalnej - Ebook (Książka EPUB) do pobrania w formacie EPUB
Pobierz fragment

Azjatyckie strategie polityki międzynarodowej i regionalnej - ebook

Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
ISBN:
978-83-7780-763-7
Język:
Polski
Data wydania:
Listopad 2013
Rozmiar pliku:
8,8 MB
Zabezpieczenie:
Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
28,98
Cena w punktach Virtualo:
2898 pkt.

Azjatyckie strategie polityki międzynarodowej i regionalnej - opis ebooka

W prezentowanym tomie autorzy publikacji podejmują próbę spojrzenia na rozmaite aspekty azjatyckich strategii polityki międzynarodowej i regionalnej. Analiza powyższej problematyki została przeprowadzona na kilku poziomach: międzynarodowym, regionalnym i narodowym.

Spis treści

Wstęp

Jerzy Sielski

Przywództwo azjatyckie

Rita Róża Ramza

Analiza foresightingowa Azji. Przedstawienie wybranych

prognoz futurologicznych

Adrian Szumowski

Hard, Soft czy Smart? Dylematy mocarstw w rejonie

Azji i Pacyfiku

Mateusz Stępień, Maurycy Zajęcki

Podstawy aksjologiczne rządów (przez) prawa

w Chińskiej Republice Ludowej po 1978 roku

Beata Goworko-Składanek

Rola społeczeństwa obywatelskiego w Chinach w opinii

Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego

Mieczysław Rakowski, Zbigniew Wiktor

Spory polityczne w Chinach przed XVIII. Kongresem KPCh

(październik 2012 rok) i propozycje dalszych reform

Renata Podgórzańska

Polska wobec problemu łamania praw człowieka w Chinach

Andrzej Pieczonka

Chińskie „Go Global”. Dylematy i wyzwania dla

Chińskiego Smoka

Łukasz Zamęcki

Dylematy demokratyzacji Specjalnego Regionu

Administracyjnego Hongkong

Martyna Weronika Kuna

W spirali „dylematu niepewności”. Strategia polityki

chińskiej w ujgurskim regionie autonomicznym Xinjiang

Michał Lubina

Birmy powrót do gry. Polityczne implikacje

„odwilży birmańskiej”

Joanna Trybowska

Sytuacja polityczna współczesnej Birmy

Grażyna Strnad

Polityka w życiu Kim Dae Junga

Michał Gołoś, Ryszard Suduł

Nielegalna imigracja obywateli Socjalistycznej Republiki

Wietnamu do Polski na tle innych narodowości

Piotr Grochmalski

Stabilność polityczna współczesnej Azji Środkowej

jako funkcja wymiany przywódców w Kazachstanie

i Uzbekistanie

Swietłana Czerwonnaja

Nowe niezależne państwa Azji Środkowej: rozróżnienia

polityczne i jedyny typ systemu postradzieckiego

(analiza porównawcza sytuacji lat 1990–2000)

Sylwester Gardocki

Pozycja ustrojowa Sądu Konstytucyjnego w Tadżykistanie

Bożena Wroniszewska

Rosja – państwo zinstytucjonalizowanej korupcji

Bibliografia

FRAGMENT KSIĄŻKI

Wstęp

W ob­szer­nym to­mie, któ­ry od­da­je­my do Pań­stwa rąk po­mie­ści­li­śmy do­ko­na­ną przez dwu­dzie­stu je­den au­to­rów ana­li­zę po­li­tyk państw azja­tyc­kich. Na­ukow­cy po­dej­mu­ją pró­bę spoj­rze­nia na roz­ma­ite aspek­ty azja­tyc­kich stra­te­gii po­li­ty­ki mię­dzy­na­ro­do­wej i re­gio­nal­nej. Ana­li­za po­wyż­szej po­li­ty­ki zo­sta­ła prze­pro­wa­dzo­na na kil­ku po­zio­mach: mię­dzy­na­ro­do­wym, re­gio­nal­nym i na­ro­do­wym. Jest to opra­co­wa­nie bar­dzo ak­tu­al­ne. Dla­te­go za­rów­no Re­dak­to­rom jak i Wy­daw­cy za­le­ża­ło na szyb­kiej jego pu­bli­ka­cji. Wy­ni­ka to z fak­tu, że sze­ro­ko ro­zu­mia­na pro­ble­ma­ty­ka azja­tyc­ka cie­szy się du­żym za­in­te­re­so­wa­niem po­li­ty­ków, eko­no­mi­stów oraz lu­dzi na­uki.

W roz­po­czy­na­ją­cym tom roz­dzia­le prof. Je­rzy Siel­ski ana­li­zu­je za­gad­nie­nie azja­tyc­kie­go przy­wódz­twa. Rita Róża Ram­za do­ko­na­ła ana­li­zy fo­re­si­gh­tin­go­wej Azji na pod­sta­wie wy­bra­nych pro­gnoz fu­tu­ro­lo­gicz­nych. Na­to­miast Ad­rian Szu­mow­ski opi­sał dy­le­ma­ty mo­carstw w re­jo­nie Azji i Pa­cy­fi­ku. Au­to­rzy roz­dzia­łu za­ty­tu­ło­wa­ne­go Pod­sta­wy ak­sjo­lo­gicz­ne rzą­dów (przez) pra­wa w Chiń­skiej Rre­pu­bli­ce Lu­do­wej po 1978 roku. Ma­te­usz Stę­pień i Mau­ry­cy Za­jęc­ki pod­kre­śli­li, że opi­sa­ne przez nich za­gad­nie­nie jest jed­ną z naj­ży­wiej dys­ku­to­wa­nych kwe­stii do­ty­czą­cych współ­cze­snych Chin. Na­to­miast Be­ata Go­wor­ko-Skła­da­nek wska­za­ła, że or­ga­ni­za­cje po­za­rzą­do­we w Chi­nach peł­nią co­raz więk­szą rolę, co sprzy­ja bu­do­wie za­ufa­nia po­mię­dzy spo­łe­czeń­stwem a rzą­dem.

Wy­bit­ni znaw­cy pro­ble­ma­ty­ki chiń­skiej, pro­fe­so­ro­wie Zbi­gniew Wik­tor i Mie­czy­sław Ra­kow­ski, opi­sa­li spo­ry to­czo­ne w Chi­nach przed XVIII Kon­gre­sem KPCH. Do­ty­czy­ły one spraw fun­da­men­tal­nych, W koń­co­wej czę­ści swe­go ob­szer­ne­go roz­dzia­łu za­pre­zen­to­wa­li oni swo­je pro­po­zy­cje, któ­re w ich prze­ko­na­niu będą słu­ży­ły lep­sze­mu ro­zu­mie­niu chiń­skiej spe­cy­fi­ki re­form przez jej ze­wnętrz­nych ob­ser­wa­to­rów. Tak­że au­to­rzy ko­lej­nych czte­rech roz­dzia­łów: Re­na­ta Pod­gó­rzań­ska, An­drzej Pie­czon­ka, Łu­kasz Za­męc­ki oraz Mar­ty­na We­ro­ni­ka Kuna swą uwa­gę kon­cen­tro­wa­li na pro­ble­mach roz­wo­jo­wych współ­cze­snych Chin. Oma­wia­li oni kwe­stie praw­ne, eko­no­micz­ne oraz na­ro­do­wo­ścio­we.

Mi­chał Lu­bi­na za­pre­zen­to­wał cie­ka­wy te­mat zwią­za­ny z po­li­tycz­ny­mi im­pli­ka­cja­mi „od­wil­ży bir­mań­skiej”, a Jo­an­na Try­bow­ska omó­wi­ła współ­cze­sną sy­tu­ację po­li­tycz­ną w tym kra­ju. Spe­cja­li­zu­ją­ca się od wie­lu lat w pro­ble­ma­ty­ce ko­re­ań­skiej dr Gra­ży­na Str­nad pre­zen­tu­je syl­wet­kę jed­ne­go z naj­wy­bit­niej­szych lu­dzi współ­cze­snej Azji, cha­ry­zma­tycz­ne­go przy­wód­cy opo­zy­cji ko­re­ań­skiej, lau­re­ata Po­ko­jo­wej Na­gro­dy No­bla Kim Dae Jun­ga, któ­re­go jed­nym z ce­lów dzia­ła­nia było dą­że­nie do po­jed­na­nia i zjed­no­cze­nia Ko­rei. Mi­chał Go­łoś oraz Ry­szard Su­duł za­pre­zen­to­wa­li zja­wi­sko nie­le­gal­nej imi­gra­cji oby­wa­te­li So­cja­li­stycz­nej Re­pu­bli­ki Wiet­na­mu na tle in­nych na­ro­do­wo­ści. Wska­za­li oni, że pol­ska po­li­ty­ka imi­gra­cyj­na ostat­nich lat cha­rak­te­ry­zu­je się po­szu­ki­wa­niem roz­wią­zań słu­żą­cych za­cho­wa­niu rów­no­wa­gi po­mię­dzy emi­gra­cją pol­skich oby­wa­te­li i na­pły­wem emi­gran­tów, ta­kich jak Wiet­nam­czy­cy.

Trzy ko­lej­ne roz­dzia­ły po­świę­co­ne zo­sta­ły Azji Środ­ko­wej. Piotr Groch­mal­ski jest au­to­rem sto­ją­ce­go na wy­so­kim po­zio­mie me­ry­to­rycz­nym roz­dzia­łu za­ty­tu­ło­wa­ne­go Sta­bil­ność po­li­tycz­na współ­cze­snej Azji Środ­ko­wej jako funk­cja wy­mia­ny przy­wód­ców w Ka­zach­sta­nie i Uz­be­ki­sta­nie. Swie­tła­na Czer­won­na­ja scha­rak­te­ry­zo­wa­ła nowe nie­za­leż­ne pań­stwa tego re­gio­nu, a Syl­we­ster Gar­doc­ki za­pre­zen­to­wał po­zy­cję ustro­jo­wą Sądu Kon­sty­tu­cyj­ne­go w Ta­dży­ki­sta­nie.

Ostat­ni roz­dział au­tor­stwa Bo­że­ny Wro­ni­szew­skiej oma­wia zja­wi­sko zin­sty­tu­cjo­na­li­zo­wa­nej ko­rup­cji w Ro­sji.

Treść od­da­wa­ne­go w ręce Czy­tel­ni­ków tomu w du­żej mie­rze jest wy­ni­kiem oso­bi­stych za­in­te­re­so­wań ze­spo­łu na­ukow­ców. Peł­na od­po­wiedź na po­sta­wio­ne py­ta­nia wy­ma­gać bę­dzie jesz­cze dal­szych po­głę­bio­nych stu­diów i ana­liz. Wy­ra­ża­my prze­ko­na­nie, że pro­ble­my przed­sta­wio­ne przez licz­ne gro­no au­to­rów tego tomu wzbu­dzą Pań­stwa za­in­te­re­so­wa­nie.

Jo­an­na Mar­sza­łek-Kawa

Syl­we­ster Gar­doc­kiJerzy Sielski Przywództwo azjatyckie

Wstęp

Kon­ty­nent azja­tyc­ki jest ol­brzy­mim lą­dem, na któ­rym hi­sto­rycz­nie utwo­rzy­ło się wie­le cy­wi­li­za­cji: chiń­ska, ja­poń­ska, hin­du­istycz­na, is­lam­ska¹. Dziś są to na­stę­pu­ją­ce re­gio­ny go­spo­dar­czo-hi­sto­rycz­ne: Azja Za­chod­nia (Bli­ski Wschód, Kau­kaz, Środ­ko­wy Wschód); Azja Środ­ko­wa (Ka­zach­stan, Uz­be­ki­stan, Turk­me­ni­stan, Ta­dży­ki­stan, Mon­go­lia, za­chod­nie Chi­ny); Azja Po­łu­dnio­wa (sub­kon­ty­nent in­dyj­ski); Azja Po­łu­dnio­wo-Wschod­nia (Pół­wy­sep In­do­chiń­ski, Ar­chi­pe­lag Ma­laj­ski, Fi­li­pi­ny); Da­le­ki Wschód–Azja Wschod­nia (Ja­po­nia, Ko­rea, wschod­nie Chi­ny, Chi­ny–Taj­wan); Sy­be­ria–Azja Pół­noc­na. Już po­wyż­sze wy­li­cze­nie wska­zu­je, że trud­no bę­dzie mó­wić o jed­no­li­tym przy­wódz­twie azja­tyc­kim. Na­le­ży prze­to na wstę­pie pi­sząc na te­mat przy­wódz­twa azja­tyc­kie­go po­sta­wić so­bie pew­ne py­ta­nia, któ­re we­dług mnie da­dzą istot­ną od­po­wiedź na ana­li­zo­wa­ny te­mat.

Po pierw­sze: czy moż­na wy­róż­nić spo­śród przy­wódz­twa świa­to­we­go – przy­wódz­two azja­tyc­kie? A je­śli tak to na­le­ży za­dać na­stęp­ne py­ta­nie.

Po dru­gie: czy moż­na wy­róż­nić pew­ne wspól­ne atry­bu­ty (ce­chy), war­to­ści, któ­re są cha­rak­te­ry­stycz­ne dla przy­wódz­twa azja­tyc­kie­go?

Po trze­cie: ja­kie kra­je czy też krę­gi kul­tu­ro­we dziś są zna­mien­ne, okre­śla­ją­ce współ­cze­śnie przy­wódz­two azja­tyc­kie?

Od­po­wiedź na po­wyż­sze py­ta­nia po­win­na we­dług nas okre­ślić czym jest przy­wódz­two azja­tyc­kie, ja­kie atry­bu­ty wy­róż­nia­ją to przy­wódz­two i ja­kie kra­je, krę­gi re­gio­ny dziś są utoż­sa­mia­ne z przy­wódz­twem azja­tyc­kim.

Atry­bu­ty przy­wódz­twa azja­tyc­kie­go

Pi­sząc o przy­wódz­twie azja­tyc­kim trze­ba się za­sta­no­wić czy są pew­ne ele­men­ty wspól­ne dla kon­ty­nen­tu azja­tyc­kie­go z jed­nej stro­ny i zwią­za­ne za­ra­zem tak­że z przy­wódz­twem, któ­re by moż­na na­zwać azja­tyc­kim.

We­dług mnie jest to pew­na war­tość po­li­tycz­na wspól­na dla ca­łe­go kon­ty­nen­tu azja­tyc­kie­go – ko­lek­tyw². W du­żym uprosz­cze­niu moż­na przy­jąć kla­sy­fi­ka­cję na spo­łe­czeń­stwa gdzie do­mi­nu­ją war­to­ści ko­lek­tyw­ne i spo­łe­czeń­stwa, gdzie do­mi­nu­ją war­to­ści in­dy­wi­du­ali­stycz­ne. W war­to­ściach ko­lek­tyw­nych głów­ną war­to­ścią jest rów­ność, zaś w war­to­ściach in­dy­wi­du­ali­stycz­nych – war­tość wol­no­ści. Po­ję­cia wol­no­ści i rów­no­ści nie są sy­me­trycz­ne. Wol­ność to sta­tus oso­by, rów­ność wska­zu­je na re­la­cje, mię­dzy co naj­mniej dwie­ma oso­ba­mi. Wol­ność to do­bro jed­nost­ko­we, rów­ność to do­bro spo­łecz­ne. Rów­ność pro­wa­dzi do utra­ty wol­no­ści za­rów­no bo­ga­te­go, jak i bied­ne­go, ale to bo­ga­ty wię­cej tra­ci, gdyż ma­jąc pie­nią­dze nie może z nich w spo­sób do­wol­ny ko­rzy­stać. Wy­miar ten zwią­za­ny jest z wol­no­ścią wy­bo­ru, ra­cjo­nal­nej dys­ku­sji przy po­dej­mo­wa­niu de­cy­zji po­li­tycz­nych.

Ko­lek­tyw pro­mu­je rów­ność i pod­le­głość gru­pie. In­dy­wi­du­alizm pro­mu­je wol­ność i nie­za­leż­ność jed­nost­ki.

Cy­wi­li­za­cja za­chod­nia jako war­to­ści pier­wot­ne wska­zu­je na – in­dy­wi­du­alizm. Pań­stwa azja­tyc­kie na pierw­szym miej­scu sta­wia­ją – ko­lek­tyw. Jest to war­tość pier­wot­na dla kon­ty­nen­tu azja­tyc­kie­go. Naj­peł­niej ten typ war­to­ści zo­stał wy­ra­żo­ny w Sin­ga­pu­rze gdzie były pre­mier Lee Kuan Yew pro­mo­wał je w po­sta­ci „Dro­gi Azja­tyc­kiej”, któ­ra była urze­czy­wist­nia­na po­przez po­li­ty­kę au­to­ry­tar­ną. „Tak zwa­ne war­to­ści azja­tyc­kie, jak – by za­cy­to­wać Bia­łą Księ­gę rzą­du w Sin­ga­pu­rze z 1991 – na­ród przed spo­łecz­no­ścią i spo­łe­czeń­stwo po­nad jed­nost­ką oraz con­sen­sus po­nad nie­zgo­dą...”³.

Nie­mniej w tym miej­scu trze­ba za­pre­zen­to­wać jed­ną waż­ną uwa­gę. Wy­ra­że­nie „war­to­ści azja­tyc­kie” ma sens tyl­ko w ję­zy­ku an­giel­skim. „W chiń­skim, ma­laj­skim bądź hin­di brzmia­ło­by bar­dzo dziw­nie. Chiń­czy­cy my­ślą o so­bie jako o Chiń­czy­kach, a Hin­du­si jako o Hin­du­sach (albo Ta­mi­lach czy Pun­dża­bach). Azja jako kon­cept kul­tu­ro­wy jest ofi­cjal­nym wy­my­słem, ma­ją­cym po­łą­czyć ogrom­nie róż­nią­ce się mię­dzy sobą gru­py et­nicz­ne za­miesz­ku­ją­ce byłe bry­tyj­skie ko­lo­nie. »Azja­ta« jest ro­dza­jem chwy­tu re­kla­mo­we­go, uży­wa­ne­go dla po­li­tycz­nych i ko­mer­cyj­nych pu­blic re­la­tions”⁴.

Ja­poń­czy­cy w cza­sie dru­giej woj­ny świa­to­wej roz­po­wszech­nia­li ideę pa­na­zja­ty­zmu w celu zbu­do­wa­nia pa­na­zja­tyc­kiej toż­sa­mo­ści. Mia­ło to wie­lo­ra­kie cele: zbu­do­wa­nie sze­ro­kie­go fron­tu prze­ciw Bry­tyj­czy­kom, Ame­ry­ka­nom i Ho­len­drom. Ja­po­nia tu była prze­wod­ni­kiem kra­jów Po­łu­dnio­we­go Wscho­du do osią­gnię­cia peł­nej nie­pod­le­gło­ści na­ro­do­wej.

Z dru­giej stro­ny idea pa­na­zja­tyc­ko­ści była in­stru­men­tem uspra­wie­dli­wia­ją­cym jej mi­li­tar­ną eks­pan­sję w tym re­gio­nie.

Po trze­cie: stwo­rze­nie stre­fy wspól­ne­go do­bro­by­tu w Wiel­kiej Azji. „Stre­fa ta okre­śla­na po­etyc­ką prze­no­śnią jako »osiem ką­tów pod jed­nym da­chem« wcią­gać mia­ła w or­bi­tę Ja­po­nii – Bir­mę, Kam­bo­dżę, Chi­ny, Fi­li­pi­ny, Ma­la­je, Sy­jam, Taj­lan­dię i Wiet­nam, pod­czas gdy od daw­na oku­po­wa­na Ko­rea była uwa­ża­na za część Ja­po­nii”⁵.

Po czwar­te: pa­na­zja­tyzm pod prze­wod­nic­twem Ja­po­nii miał za­bez­pie­czyć przy­szłą Wiel­ką Azję przed wpły­wa­mi ko­mu­ni­stycz­ny­mi (Ja­po­nia w li­sto­pa­dzie 1936 roku przy­stą­pi­ła do kra­jów Osi, za­wie­ra­jąc pakt an­ty­ko­min­ter­now­ski)⁶.

War­to­ści azja­tyc­kie były pod­sta­wą po­li­ty­ki – zwa­nej „Azja­tyc­ką Dro­gą” opar­tą o ro­dzaj au­to­ry­tar­nej po­li­ty­ki, któ­ra zna­la­zła swój naj­peł­niej­szy wy­raz naj­pierw w Sin­ga­pu­rze a dziś w Chi­nach.

Pi­sząc o przy­wódz­twie azja­tyc­kim na­le­ży mieć na uwa­dze wspól­ną war­tość jaką jest pier­wot­na war­tość – wspól­no­ta, któ­ra jest pod­sta­wą war­to­ści azja­tyc­kich a te są pry­mar­ne dla „Azja­tyc­kiej Dro­gi”, któ­ra opie­ra się na po­li­ty­ce au­to­ry­tar­nej z jed­nej stro­ny a z dru­giej – jed­nost­ka pod­le­ga spo­łe­czeń­stwu (ko­lek­ty­wo­wi), któ­ra jed­no­cze­śnie po­win­na dą­żyć do re­ali­za­cji swo­je­go celu w zgo­dzie z in­te­re­sem na­ro­do­wym.

War­to tu­taj do­dać, że mimo dwóch państw, któ­re współ­cze­śnie mają de­mo­kra­cję: Ja­po­nia i In­die to jed­nak pew­ne ele­men­ty au­to­ry­tar­ne do dziś mają istot­ne zna­cze­nie dla tych dwóch wy­mie­nio­nych spo­łe­czeństw. Przede wszyst­kim po­sza­no­wa­nie au­to­ry­te­tów⁷: ce­sarz w Ja­po­nii mimo prze­gra­nej woj­ny i zrze­cze­nia się atry­bu­tu bo­sko­ści w dal­szym cią­gu jest sym­bo­lem pań­stwa i jed­no­ści na­ro­du. In­die, któ­re dziś mają przy­do­mek „naj­więk­szej de­mo­kra­cji na świe­cie” ma tak­że aspek­ty au­to­ry­tar­ne: tra­dy­cja dzie­dzi­cze­nia sta­no­wisk na wszyst­kich szcze­blach ad­mi­ni­stra­cji pu­blicz­nej a tak­że na naj­wyż­szych szcze­blach wła­dzy – przez dłu­gi czas na cze­le pań­stwa stał ród Neh­ru-Gan­dhi. Po wtó­re, sil­nie za­ko­rze­nio­ny ar­che­typ „ojca na­ro­du”, czy­li prze­ko­na­nie, że o sku­tecz­no­ści w po­li­ty­ce we­wnętrz­nej de­cy­du­je sil­na oso­bo­wość przy­wód­cy po­li­tycz­ne­go ale i tak­że w cza­sie kry­zy­su⁸.

War­tość wspól­no­ty im­pli­ku­je sub­war­to­ści, ta­kie jak przy­wią­za­nie do ro­dzi­ny, prze­kła­da­nie do­bra spo­łecz­ne­go nad in­dy­wi­du­al­ne. Te zaś war­to­ści są wspól­ne dla ca­łej Azji. Każ­dy przy­wód­ca po­li­tycz­ny w Azji musi brać pod uwa­gę pry­mar­ną war­tość azja­tyc­ką – wspól­no­tę.

Sta­tus przy­wódz­twa we współ­cze­snej Azji

Azja w za­sa­dzie, jak uprzed­nio wspo­mnia­łem, to ka­te­go­ria za­chod­nia. Nie­któ­re na­cje azja­tyc­kie, jak np. Ja­poń­czy­cy nie uwa­ża­ją się za Azja­tów i są od­rzu­ca­ni przez resz­tę Azji. Na­śla­du­ją Za­chód.

In­die są stre­fą po­śred­nią mię­dzy bud­dy­zmem a is­la­mem, Eu­ro­pą i Chi­na­mi. Is­lam to przede wszyst­kim Bli­ski Wschód, któ­ry jest tyl­ko czę­ścią Azji, gdyż roz­cią­ga się od pół­noc­no-wschod­niej Afry­ki (Ma­ro­ka, Al­gie­rii, Tu­ne­zji) na za­cho­dzie a koń­czy w po­łu­dnio­wo-za­chod­niej Azji (Pa­ki­stan, Afga­ni­stan) na wscho­dzie. W tym uję­ciu Bli­ski Wschód jest kon­cep­cją eu­ro­po­cen­trycz­ną gdyż uję­cie geo­gra­ficz­no-hi­sto­rycz­ne obej­mu­je tyl­ko Azję.

Do­mi­ni­que Mo­isi w pra­cy Geo­po­li­ty­ka emo­cji⁹, po­strze­ga świat po­li­ty­ki nie­ty­po­wo od stro­ny emo­cjo­nal­nej. We­dług nie­go trzy ro­dza­je emo­cji mo­że­my za­ob­ser­wo­wać w po­li­ty­ce mię­dzy­na­ro­do­wej, któ­re w spo­sób istot­ny wpły­wa­ją na po­strze­ga­nie da­ne­go re­gio­nu, pań­stwa z jed­nej stro­ny a z dru­giej stro­ny po­zwa­la­ją pro­gno­zo­wać przy­szłe dzia­ła­nia po­li­tycz­ne, eko­no­micz­ne i spo­łecz­ne. Od­po­wied­nie emo­cje (upo­ko­rze­nie, strach, na­dzie­ja) prze­wa­ża­ją­ce w da­nym re­gio­nie świa­ta, wy­twa­rza­ją okre­ślo­ne dzia­ła­nia, któ­re mają istot­ny wpływ na po­strze­ga­nie da­ne­go re­gio­nu dla spo­łecz­no­ści mię­dzy­na­ro­do­wej z jed­nej stro­ny a dru­giej dla wy­two­rze­nia wła­sne­go ob­ra­zu, któ­ry ma pry­mar­ny wpływ na dzia­ła­nia wła­sne.

Emo­cje wg Mo­isi „od­zwier­cie­dla­ją po­ziom spo­łecz­nej wia­ry w sie­bie, któ­ry z ko­lei de­ter­mi­nu­je spo­łecz­ną zdol­ność do wy­cho­dze­nia z kry­zy­su, re­ago­wa­nia na wy­zwa­nia, do­sto­so­wa­nia się zmien­nych oko­licz­no­ści”¹⁰. Do­da­je da­lej: emo­cje są cy­klicz­ne, mogą być dłu­gie lub krót­kie w za­leż­no­ści od kul­tu­ry, wy­da­rzeń na świe­cie, pro­ce­sów go­spo­dar­czych i po­li­tycz­nych. Kształ­tu­ją ludz­kie po­sta­wy, re­la­cje mię­dzy kul­tu­ra­mi oraz po­stę­po­wa­nie na­ro­dów¹¹.

Dziś Za­chód pod­szy­ty jest stra­chem. Ter­ro­ry­ści is­lam­scy chcą znisz­czyć kul­tu­rę zła, któ­ra we­dług nich upo­ka­rza ich. Punk­tem kul­mi­na­cyj­nym dla świa­ta Za­cho­du były za­ma­chy ter­ro­ry­stycz­ne z 11 wrze­śnia, któ­re mia­ły epo­ko­wy cha­rak­ter, wiel­ką licz­bę ofiar i sym­bo­licz­ne zna­cze­nie za­ata­ko­wa­nych ce­lów (Pen­ta­gon i wie­że, bę­dą­ce cen­trum ka­pi­ta­li­zmu i wie­lo­kul­tu­ro­wo­ści). Wy­da­rze­nia z 11 wrze­śnia zo­sta­ły spo­tę­go­wa­ne za­ma­cha­mi ter­ro­ry­stycz­ny­mi w Ma­dry­cie i Lon­dy­nie. Współ­cze­sny Za­chód w wy­ni­ku po­wyż­szych za­ma­chów stwo­rzył ba­rie­ry bez­pie­czeń­stwa, któ­re dziś się kłó­cą z wy­mo­ga­mi wol­no­ści. Strach ter­ro­ry­stycz­ny stwo­rzył prze­dziw­ną sy­tu­ację, spo­łe­czeń­stwo Za­cho­du zgo­dzi­ło się na ogra­ni­cze­nia wol­no­ści na rzecz bez­pie­czeń­stwa.

Obok ter­ro­ry­zmu dru­gim czyn­ni­kiem, któ­ry zbu­do­wał kul­tu­rę stra­chu w Eu­ro­pie i Sta­nach Zjed­no­czo­nych jest współ­cze­sny kry­zys go­spo­dar­czy, któ­ry po­ja­wił się w 2008 roku w wy­ni­ku mal­wer­sa­cji fi­nan­so­wych w ban­kach świa­ta Za­cho­du (tzw. kry­zys hi­po­tecz­ny). Upa­da­ją­ce ban­ki w spo­sób istot­ny wpły­nę­ły na kry­zys go­spo­dar­czy na świe­cie a to prze­ło­ży­ło się na re­ce­sję, ma­le­ją­cą zdol­ność na­byw­czą spo­łe­czeń­stwa i jed­no­cze­śnie wpły­nę­ło ujem­nie na emo­cje lu­dzi kra­jów Za­cho­du. Ob­raz prze­szło­ści z kry­zy­su lat 30. XX wie­ku zo­stał dość moc­no przy­po­mnia­ny. Spo­tę­go­wa­ło to w spo­sób istot­ny kul­tu­rę stra­chu w świe­cie Za­cho­du.

Obok tych dwóch pry­mar­nych czyn­ni­ków wpły­wa­ją­cych na two­rze­nie się kul­tu­ry stra­chu w Eu­ro­pie i Ame­ry­ce na­le­ży jesz­cze do­dać kry­zys toż­sa­mo­ści świa­ta Za­cho­du. Strach przed In­nym ma po­wo­dy de­mo­gra­ficz­ne i geo­gra­ficz­ne. Ty­sią­ce Afry­ka­nów sta­ra się do­trzeć do brze­gów Eu­ro­py aby zna­leźć lep­sze ży­cie. Ale ich ma­rze­nia są na­szym „kosz­ma­rem”. Eu­ro­pej­czy­cy od­czu­wa­ją strach przed In­ny­mi, któ­rzy w oczach wie­lu lu­dzi Za­cho­du chcą pod­bi­cia Eu­ro­py przez świat is­la­mu i prze­kształ­ce­niu jej w „Eu­ra­bię”. To mię­dzy in­ny­mi spo­wo­do­wa­ło ne­ga­tyw­ne gło­so­wa­nie we Fran­cji i Ho­lan­dii w 2005 roku w spra­wie eu­ro­pej­skie­go Trak­ta­tu Kon­sty­tu­cyj­ne­go, a póź­niej przez Ir­land­czy­ków. Dziś dość istot­ny jest spór o Tur­cję. Więk­szość oby­wa­te­li Eu­ro­py otwar­cie od­rzu­ca peł­no­praw­ne człon­ko­stwo Tur­cji w Unii Eu­ro­pej­skiej. Tur­cja po­strze­ga­na jest jako nie­eu­ro­pej­ski kraj. „We Fran­cji ta nie­chęć jest wprost przy­tła­cza­ją­ca, we­dług son­da­ży 75% Fran­cu­zów sprze­ci­wia się przy­stą­pie­niu Tur­cji do Unii Eu­ro­pej­skiej”¹².

Ame­ry­ka ma tak­że pro­blem toż­sa­mo­ści. S. Hun­ting­ton stwier­dził, że nie­dłu­go po­pu­la­cja lud­no­ści ibe­ro­ame­ry­kań­skiej prze­kro­czy po­pu­la­cję bia­łych. Zda­niem Hun­ting­to­na ostat­nia ma­so­wa imi­gra­cja la­ty­no­ska, dwu­ję­zycz­ność, „de­wa­lu­acja oby­wa­tel­ska” i „de­na­cjo­na­li­za­cja” ame­ry­kań­skich elit do­pro­wa­dzi­ły do ero­zji po­czu­cia toż­sa­mo­ści na­ro­do­wej. Wy­da­rze­nia 11 wrze­śnia wy­wo­ła­ły falę pa­trio­ty­zmu i od­ro­dze­nia po­czu­cia toż­sa­mo­ści na­ro­do­wej, ale był to od­ruch krót­ko­trwa­ły i naj­wyż­sza pora na afir­ma­cję pod­sta­wo­wych war­to­ści, któ­re czy­nią Ame­ry­kę Ame­ry­ką. Dziś, w jego mnie­ma­niu, je­ste­śmy świad­ka­mi kry­zy­su asy­mi­la­cji i wy­zwa­nia rzu­co­ne­go toż­sa­mo­ści na­ro­do­wej Ame­ry­ki¹³.

Za­chod­nia kul­tu­ra stra­chu do­tknę­ła za­rów­no Eu­ro­pę, jak i Ame­ry­kę. Mówi się dziś o zmierz­chu Ame­ry­ki, o wy­czer­pa­niu się jej za­so­bów ma­te­rial­nych, etycz­nych i emo­cjo­nal­nych. Ame­ry­ka jako he­ge­mon dziś nie wy­peł­nia swo­ich po­win­no­ści, na­stę­pu­je zmierzch po­tę­gi Ame­ry­ki a jed­no­cze­śnie Unia Eu­ro­pej­ska nie zbu­do­wa­ła pro­gno­zo­wa­nej siły. Sta­ła się rzecz od­wrot­na, na­stę­pu­je sta­gna­cja mo­ral­na, ma­te­rial­na i emo­cjo­nal­na.

Dziś przy­szedł czas na kra­je kon­ty­nen­tu azja­tyc­kie­go. Przy czym jed­na cy­wi­li­za­cja jest upo­ko­rzo­na i chce się ze­mścić na Za­chód – is­lam­ska. Dru­ga zaś część Azja­tów dziś wy­ra­sta na współ­cze­snych pre­ten­den­tów w spad­ku po Sta­nach Zjed­no­czo­nych. „In­dyj­ski dzien­ni­karz i po­li­tyk Ja­iram Ra­mesh¹⁴ ukuł sło­wo »Chin­die« jako po­ręcz­ną na­zwę dwóch bły­ska­wicz­nie roz­wi­ja­ją­cych się azja­tyc­kich gi­gan­tów de­mo­gra­ficz­nych”¹⁵. To one zbu­do­wa­ły kul­tu­rę na­dziei, któ­ra ich dziś mo­ty­wu­je do two­rze­nia po­tę­gi In­dii i Chin.

Azja ma dwie sprzecz­ne emo­cje: kul­tu­rę upo­ko­rze­nia i kul­tu­rę na­dziei.

Upo­ko­rze­nie zwią­za­ne jest z po­czu­ciem „wy­własz­cze­nia z te­raź­niej­szo­ści, a jesz­cze bar­dziej z przy­szło­ści, któ­ra jawi się jako cał­ko­wi­cie róż­na od wy­ide­ali­zo­wa­nej, glo­ry­fi­ko­wa­nej prze­szło­ści, bo ist­nie­ją­ce w niej uwa­run­ko­wa­nia po­li­tycz­ne, go­spo­dar­cze, spo­łecz­ne i kul­tu­ro­we dyk­tu­je Inny”¹⁶.

Współ­cze­sny Bli­ski Wschód obej­mu­ją­cy dziś świat is­la­mu a zwią­za­ny jest z kul­tu­rą upo­ko­rze­nia. Is­lam roz­wi­ja się jako re­li­gia pod wzglę­dem de­mo­gra­ficz­nym, licz­ba mu­zuł­ma­nów się zwięk­sza i ich od­se­tek w sto­sun­ku do resz­ty świa­ta jest naj­wyż­szy w dzie­jach. Nie­mniej pod wzglę­dem psy­cho­lo­gicz­nym i emo­cjo­nal­nym prze­wa­ża po­czu­cie po­li­tycz­ne­go i kul­tu­ro­we­go upo­ko­rze­nia i wiel­ki głód god­no­ści.

Duża część miesz­kań­ców świa­ta is­la­mu szu­ka ko­złów ofiar­nych, na któ­rych moż­na zrzu­cić winę, któ­rzy spi­sku­ją prze­ciw is­la­mo­wi, świa­to­wi mu­zuł­mań­skie­mu i Ara­bom. Spi­skow­cy to dla prze­cięt­ne­go mu­zuł­ma­ni­na Ame­ry­ka, Izra­el, Za­chód, ogól­nie Chrze­ści­ja­nie i Ży­dzi, w ję­zy­ka Al-Ka­idy – krzy­żow­cy i sy­jo­ni­ści.

Upo­ko­rze­nie zro­dzi­ło ra­dy­ka­lizm, dziś jest on zna­mie­niem współ­cze­sne­go świa­ta arab­sko-is­lam­skie­go. Ra­dy­ka­lizm is­lam­ski zna­lazł swój wy­raz w ter­ro­ry­zmie, któ­ry zo­stał skie­ro­wa­ny przede wszyst­kim prze­ciw Za­cho­do­wi.

Źró­dło upo­ko­rze­nia świa­ta is­lam­skie­go zwią­za­ne jest ze świa­do­mo­ścią hi­sto­rycz­ne­go upad­ku świa­ta is­la­mu, któ­ry roz­po­czął się pod Wied­niem w 1683 roku i za­ra­zem wzro­stu siły Za­cho­du.

Po dru­gie, Izra­el. Po­wsta­nie a po­tem ist­nie­nie pań­stwa izra­el­skie­go jest dla świa­ta is­la­mu du­żym upo­ko­rze­niem. Cen­tral­ne po­ło­że­nie Izra­ela w środ­ku ziem, któ­re Ara­bo­wie uwa­ża­ją za wła­sne, łącz­nie z Je­ro­zo­li­mą i Ko­pu­łą na Ska­le – jed­nym z naj­święt­szych miejsc is­la­mu.

Po trze­cie, sze­rze­nie się is­la­mu we współ­cze­snym świe­cie nie to­wa­rzy­szy za­uwa­żal­ny wzrost go­spo­dar­czy, spo­łecz­ny czy po­li­tycz­ny. Za­chód sta­je się co­raz bar­dziej świec­ki, świat is­la­mu co­raz bar­dziej re­li­gij­ny. Lu­dzie is­la­mu uwa­ża­ją, że na­sza no­wo­cze­sność – któ­rą uwa­ża­ją jako zde­ge­ne­ro­wa­ną – po­zba­wia ich wła­dzy de­cy­do­wa­nia o ich wła­snym ży­ciu. Na­sza sek­su­al­ność jest swo­bod­na, zaś oni po­strze­ga­ją, że od­no­si­my się do nich z po­gar­dą lub lek­ce­wa­że­niem. Oni chcą sza­cun­ku a my im da­je­my tyl­ko to­le­ran­cję.

Kul­tu­ra upo­ko­rze­nia two­rzy czło­wie­ka ze zły­mi emo­cja­mi, wie­rzą­ce­go w teo­rie spi­sko­we i upa­tru­je w prze­mo­cy źró­dło od­ku­pie­nia.

Eu­ro­pej­scy mu­zuł­ma­nie są ofia­ra­mi se­gre­ga­cji po­li­tycz­nej, spo­łecz­nej, sek­su­al­nej i urba­ni­stycz­nej. Po­dat­ni są na po­czu­cie upo­ko­rze­nia przede wszyst­kim z po­wo­du roz­chwia­nej toż­sa­mo­ści. W Eu­ro­pie trud­no im wzro­snąć w spo­łe­czeń­stwo, a jed­no­cze­śnie są wy­ob­co­wa­ni od kra­ju przod­ków.

Mo­isi bar­dzo ory­gi­nal­nie po­ka­zu­je źró­dła dzi­siej­sze­go za­co­fa­nia is­la­mu: „Mo­to­rem po­stę­pu i no­wo­cze­sno­ści w spo­łe­czeń­stwach roz­wi­ja­ją­cych się są ko­bie­ty. Są nie tyl­ko bio­lo­gicz­ną gwa­ran­cją przy­szło­ści, lecz rów­nież dźwi­gnią na­dziei, po­nie­waż go­rę­cej niż męż­czyź­ni pra­gną zmian. Sys­tem, któ­ry tak jak tra­dy­cyj­ny is­lam wy­klu­cza ko­bie­ty, ska­zu­je się na za­co­fa­nia i upa­dek. Za­leż­ność ogól­niej­sza po­le­ga na tym, że sys­tem, któ­ry umac­nia wła­dzę re­li­gii, nie może się roz­wi­jać, je­śli obo­wią­zu­ją­ca wy­kład­nia re­li­gii po­tę­pia no­wo­cze­sność i zmia­nę”¹⁷.

Dru­ga zaś część Azja­tów – Chi­ny i In­die – w po­rów­na­niu do czę­ści is­lam­skiej dziś wy­ra­sta na współ­cze­snych pre­ten­den­tów do ob­ję­cia przy­wódz­twa na świe­cie w spad­ku po Sta­nach Zjed­no­czo­nych. Współ­cze­śnie ich przy­wódz­two w Azji nie pod­le­ga ja­kim­kol­wiek za­gro­że­niom.

Dziś Azja Po­łu­dnio­wo-Wschod­nia zbu­do­wa­ła kul­tu­rę na­dziei. Na­dzie­ja prze­nio­sła się z Za­cho­du na Wschód, ze świa­ta zdo­mi­no­wa­ne­go przez chrze­ści­jań­stwo do świa­ta pan­te­istycz­ne­go, gdzie do­mi­nu­je se­ku­la­ryzm (Chi­ny), lub gdzie du­cho­wość prze­sta­ła być prze­szko­dą dla roz­wo­ju go­spo­dar­cze­go (In­die) i przed­mio­tem na­dziei jest suk­ces eko­no­micz­ny i spo­łecz­ny.

Mło­dzi Chiń­czy­cy i Hin­du­si dziś two­rzą wła­sne pro­jek­ty ar­chi­tek­to­nicz­ne, pro­jek­ty mod­nych ubrań łą­cząc styl no­wo­cze­sny z tra­dy­cją miej­sco­wą (np. nowa dziel­ni­ca Szan­gha­ju – Pu­dong). Zna­mio­nu­je to pew­ność sie­bie Chiń­czy­ków i Hin­du­sów, są otwar­ci na nowe sty­le i nowe kul­tu­ry.

Chi­ny i In­die róż­nią się pod wzglę­dem lud­no­ści, PKB i in­nych stan­dar­do­wych wskaź­ni­ków. Chi­ny są dwa razy po­tęż­niej­sze od In­dii. „Je­śli jed­nak do prze­szło 350 mln Chiń­czy­ków, któ­rzy osią­gnę­li sta­tus kla­sy śred­niej, do­da­my prze­szło 350 mln Hin­du­sów, któ­rzy rów­nież tego do­ko­na­li, uj­rzy­my naj­więk­sze­go ro­dzą­ce­go się ol­brzy­ma na świe­cie, spo­łecz­ność prze­szło 700 mln lu­dzi prze­kształ­ca­ją­cych mię­dzy­na­ro­do­wy ład go­spo­dar­czy, a na­wet stra­te­gicz­ny”¹⁸.

Ale Chi­ny, jak i In­die mają swo­je pro­ble­my. W Chi­nach brak de­mo­kra­cji skut­ku­je co ja­kiś czas bun­ta­mi. Nie mniej do­pó­ki jest ży­wio­ne po­czu­cie awan­su przez mi­lio­ny oby­wa­te­li, tam kul­tu­ra na­dziei bę­dzie do­mi­no­wać nad de­spe­ra­cją, gnie­wem bied­nej więk­szo­ści. War­to za­zna­czyć, że kul­tu­ra na­dziei nie obej­mu­je wszyst­kich państw azja­tyc­kich: Ja­po­nia, Pa­ki­stan czy Fi­li­pi­ny, Bir­ma mają mały wzrost go­spo­dar­czy i nie­zbyt do­bre wi­do­ki na przy­szłość.

Chi­ny po la­tach smu­ty dziś od­bu­do­wa­ły swo­je cen­tral­ne po­ło­że­nie za­rów­no do Azji, jak i świa­ta. Po­wo­łu­jąc się na tra­dy­cyj­ną cy­wi­li­za­cje chiń­ską, któ­ra sy­tu­owa­ła Chi­ny w cen­trum świa­ta, jego aspi­ra­cję są pod­bu­do­wa­ne hi­sto­rią. Chi­ny jako Pań­stwo Środ­ka jest nie tyl­ko w cen­trum po­ło­że­nia geo­gra­ficz­ne­go ale tak­że są w okre­ślo­nym sen­sie środ­kiem cięż­ko­ści wszech­świa­ta. Ale du­żym pro­ble­mem Chin jest wszech­wład­na ko­rup­cja i brak de­mo­kra­cji. Dla­te­go dziś py­ta­nie brzmi: „czy am­bi­wa­lent­ne i hy­bry­do­we po­dej­ście chiń­skie, łą­czą­ce za­chod­ni ka­pi­ta­lizm oraz in­dy­wi­du­al­ne am­bi­cje eko­no­micz­ne ze wschod­nim au­to­ry­ta­ry­zmem, jest re­ali­stycz­ne?”¹⁹ Na ra­zie tak. Oce­na więk­szo­ści oby­wa­te­li chiń­skich jest po­zy­tyw­na, gdyż daje na­dzie­je awan­su ma­te­rial­ne­go, spo­łecz­ne­go i mię­dzy­na­ro­do­we­go. Tra­dy­cyj­ny au­to­ry­ta­ryzm azja­tyc­ki ma swo­ją tra­dy­cję i hi­sto­rycz­ne przy­zwo­le­nie. Ale po­wsta­je py­ta­nie jak dłu­go?

Dziś Chi­ny i In­die są mo­car­stwa­mi re­gio­nal­ny­mi z aspi­ra­cja­mi świa­to­wy­mi. Pi­sze się, że dziś to Azja jest naj­bar­dziej wzra­sta­ją­cą po­tę­gą eko­no­micz­ną. Chi­ny są dru­gą po­tę­gą go­spo­dar­czą na świe­cie. Chi­ny pe­ne­tru­ją kon­ty­nent afry­kań­ski i Cen­tral­ną Azję dla zdo­by­cia su­row­ców ener­ge­tycz­nych, uży­cza­ją kre­dy­tów pań­stwom Afry­ki i Azji²⁰. Co­raz bar­dziej są rze­czy­wi­stą kon­ku­ren­cją dla Eu­ro­py i Sta­nów Zjed­no­czo­nych. Go­spo­dar­ka chiń­ska mimo kry­zy­su świa­to­we­go w dal­szym cią­gu nie zwal­nia a Eu­ro­pa i Ame­ry­ka wi­dzą w Chi­nach i In­diach te go­spo­dar­ki, któ­re mogą wy­cią­gnąć świat z kry­zy­su eko­no­micz­ne­go i fi­nan­so­we­go. Kul­tu­ra na­dziei zbie­ra istot­ne owo­ce eko­no­micz­ne i fi­nan­so­we. Dwa pań­stwa azja­tyc­kie dziś prze­wo­dzą w Azji ale ju­tro być może na świe­cie.

Wzo­ry oso­bo­wo­ścio­we przy­wód­ców państw azja­tyc­kich

Pi­sząc o przy­wódz­twie azja­tyc­kim w pierw­szej ko­lej­no­ści na­le­ży się za­sta­no­wić na istot­nym pro­ble­mem ja­kiem są wzo­ry oso­bo­wo­ścio­we przy­wód­ców państw azja­tyc­kich²¹.

Po pierw­sze, pod­sta­wo­wym jest au­to­ry­tar­ny typ spra­wo­wa­nia wła­dzy. Ten wy­wo­dzi się w wie­lu kra­jach z do­mi­na­cji is­la­mu (m.in. Bli­ski Wschód), któ­ry za­kła­da prze­ni­ka­nie się róż­nych dzie­dzin ży­cia. Nie od­dzie­la sa­crum i pro­fa­num. Pra­wo i po­li­ty­ka jest le­gi­ty­mi­zo­wa­ne przez re­li­gię. Spo­łe­czeń­stwo is­lam­skie po­strze­ga wła­dzę po­li­tycz­ną jako eli­tę „daną” od Boga – ab­so­lu­ty­zu­je ją. Eli­ta wła­dzy zaś wy­ko­rzy­stu­je tę ab­so­lu­ty­za­cje i sta­ra się ją wzmoc­nić. Przy­kła­do­wo, nie­ży­ją­cy już Pre­zy­dent Turk­me­ni­sta­nu Sa­par­mu­rat Ni­ja­zow (Niy­azov) przy­jął ty­tuł Turk­men­ba­szy tra­dy­cyj­ne­go ty­tu­łu is­lam­skie­go krę­gu tu­rec­kie­go.

Ja­po­nia i In­die, jak wspo­mnia­łem wy­żej mają, hi­sto­rycz­ne tra­dy­cyj­ne ele­men­ty au­to­ry­tar­ne, któ­re do dziś mają istot­ne zna­cze­nie dla tych dwóch wy­mie­nio­nych spo­łe­czeństw. Przede wszyst­kim po­sza­no­wa­nie au­to­ry­te­tów ce­sarz w Ja­po­nii mimo prze­gra­nej woj­ny i zrze­cze­nia się atry­bu­tu bo­sko­ści w dal­szym cią­gu jest sym­bo­lem pań­stwa i jed­no­ści na­ro­du. In­die, któ­re dziś mają przy­do­mek „naj­więk­szej de­mo­kra­cji na świe­cie” ma tak­że aspek­ty au­to­ry­tar­ne: tra­dy­cja dzie­dzi­cze­nia sta­no­wisk na wszyst­kich szcze­blach ad­mi­ni­stra­cji pu­blicz­nej a tak­że na naj­wyż­szych szcze­blach wła­dzy – przez dłu­gi czas na cze­le pań­stwa stał ród Neh­ru-Gan­dhi. Po wtó­re sil­nie za­ko­rze­nio­ny ar­che­typ „ojca na­ro­du”, czy­li prze­ko­na­nie, że o sku­tecz­no­ści w po­li­ty­ce we­wnętrz­nej de­cy­du­je sil­na oso­bo­wość przy­wód­cy po­li­tycz­ne­go ale i tak­że w cza­sie kry­zy­su.

W Chi­nach po­li­tycz­ny wzór oso­bo­wo­ścio­wy przy­wód­ców wy­wo­dzi się z tra­dy­cji biu­ro­kra­tycz­nej – no­men­kla­tu­ry pa­tii ko­mu­ni­stycz­ne­ji i kon­fu­cjań­skiej tra­dy­cji pod­po­rząd­ko­wa­nia się jed­nost­ki pań­stwu.Te dwa wzo­ry oso­bo­wo­ścio­we przy­wód­ców po­li­tycz­nych się zin­te­gro­wa­ły w je­den – pa­no­wa­nie biu­ro­kra­cji w pań­stwie. W Chi­nach kon­fu­cjań­skich ce­sarz nie miał dużo wła­dzy, to biu­ro­kra­cja przede wszyst­kim pa­no­wa­ła.

Re­kru­ta­cja do elit tego typu od­by­wa się w ra­mach da­ne­go ugru­po­wa­niu. Skład eli­ty się zmie­nia, ale wcho­dzą do niej osob­ni­cy z tego sa­me­go krę­gu ide­olo­gicz­ne­go czy­li w na­szym przy­pad­ku spo­śród człon­ków Ko­mu­ni­stycz­nej Par­tii Chin. Przy­wód­cy po­li­tycz­ni re­kru­tu­ją się z człon­ków par­tii ko­mu­ni­stycz­nej. Ma to swo­je kon­se­kwen­cje. Po pierw­sze: eli­ty tego typu będą strzec re­kru­ta­cji do dzi­siej­szych elit po­li­tycz­nych „za­zdro­śnie”, tzn. będą ro­bi­ły wszyst­ko aby po­li­ty­cy spo­za krę­gu no­men­kla­tu­ry par­tyj­nej nie mie­li moż­no­ści wej­ścia do elit wła­dzy: fał­szo­wa­nie wy­bo­rów, nie­do­pusz­cza­nie do kan­dy­do­wa­nia po­li­ty­ków, któ­rzy mogą za­gro­zić ak­tu­al­nej eli­cie wła­dzy (de­le­ga­li­za­cja list wy­bor­czych par­tii opo­zy­cyj­nych czy też po­szcze­gól­nych kan­dy­da­tów). Po dru­gie: aby pod­trzy­mać swo­ją do­mi­na­cję no­men­kla­tu­ro­wą w spo­łe­czeń­stwie i mieć za sobą tak­że pań­stwo­wą biu­ro­kra­cję, któ­ra bę­dzie sprzy­ja­ła jej do­mi­na­cji, eli­ta wła­dza musi coś dać w za­mian. Tym czymś jest ze­zwo­le­nie na ko­rup­cję. W Chi­nach ko­rup­cja jest dość duża i trud­na do ujarz­mie­nia gdyż jest na naj­wyż­szych szcze­blach wła­dzy.

Za­koń­cze­nie

Współ­cze­sna Azja jest zróż­ni­co­wa­na. Na po­sta­wio­ne we wstę­pie py­ta­nia na­le­ży te­raz dać syn­te­tycz­ną od­po­wiedź.

Pierw­sze py­ta­nie brzmia­ło: czy moż­na wy­róż­nić spo­śród przy­wódz­twa świa­to­we­go – przy­wódz­two azja­tyc­kie? Od­po­wiedź jest po­zy­tyw­na – tak, moż­na mó­wić o przy­wódz­twie azja­tyc­kim.

Dru­gie py­ta­nie mia­ło na­stę­pu­ją­cą treść: czy moż­na wy­róż­nić pew­ne wspól­ne atry­bu­ty (ce­chy), war­to­ści, któ­re są cha­rak­te­ry­stycz­ne dla przy­wódz­twa azja­tyc­kie­go? Tu­taj też jest o od­po­wiedź po­zy­tyw­na. Pier­wot­ną war­to­ścią jest wspól­no­ta. War­tość wspól­no­ty im­pli­ku­je sub­war­to­ści, ta­kie jak przy­wią­za­nie do ro­dzi­ny, prze­kła­da­nie do­bra spo­łecz­ne­go nad in­dy­wi­du­al­ne. Dru­gą ce­chą istot­ną jest po­li­tycz­ny wzór oso­bo­wo­ścio­wy przy­wód­ców państw azja­tyc­kich – au­to­ry­tar­ny typ spra­wo­wa­nia wła­dzy. Ten typ jest inny w za­leż­no­ści od krę­gu kul­tu­ro­we­go – Bli­ski Wschód – is­lam. W Chi­nach – no­men­kla­tu­ra par­tii ko­mu­ni­stycz­nej i kon­fu­cjań­ska tra­dy­cja.

Trze­cie py­ta­nie mia­ło cha­rak­ter ak­tu­al­ny i brzmia­ło: ja­kie kra­je czy też krę­gi kul­tu­ro­we dziś są zna­mien­ne, okre­śla­ją­ce współ­cze­śnie przy­wódz­two azja­tyc­kie? Jak sta­ra­li­śmy się przed­sta­wić, dziś przy­wódz­two azja­tyc­kie jest przy­na­leż­ne Chi­nom i In­dii – Chin­die, zbu­do­wa­ły kul­tu­rę na­dziei, któ­ra ich po­py­cha do no­wo­cze­sno­ści i przy­wódz­twa w Azji, ale w per­spek­ty­wie tak­że na świe­cie.
mniej..

BESTSELLERY