-
nowość
Biały terror - ebook
Biały terror - ebook
Połączyły ich miłość i nazistowskie poglądy. Troje młodych prawicowych ekstremistów z Jeny całymi latami przeprowadzało zamachy bombowe i rabowało banki. Zamordowali dziesięciu imigrantów i przeprowadzili trzydzieści dwie nieudane próby zabójstwa. Znakomity dziennikarz śledczy Jacob Kushner pyta: jak to możliwe, że tak długo pozostawali nieuchwytni?
Okazuje się, że początkowo policjanci nie brali nawet pod uwagę, że terroryści mogą być białymi Niemcami. Szukali sprawców wśród Romów, Kurdów, Turków, a ofiary obwiniali o kontakty ze światem przestępczym. Gdy wreszcie zajęto się rozpracowywaniem środowisk skrajnej prawicy, tajni informatorzy służb finansowali działalność terrorystyczną z przekazywanych im publicznych pieniędzy. Nikt nigdy nie odpowiedział za błędy w tym śledztwie.
To nie jest historia o banalności zła – tylko o banalnej niekompetencji niemieckiego państwa, które przymknęło oczy na własną historię i okazało się nie tyle bezbronne wobec neonazizmu, ile zwyczajnie słabe.
„Ta fascynująca książka zawiera w sobie dwie opowieści: pierwszą o tym, jak gang neonazistowskich zamachowców z byłych Niemiec Wschodnich stworzył świetnie zorganizowaną siatkę terrorystyczną; drugą zaś o tym, jak niemieckie władze pozwoliły, by morderstwa uszły jej na sucho. Jacob Kushner przedstawia tę historię z ogromną dbałością o detale, a wszelkie sądy wygłasza w niezwykle wyważony sposób.” Michael Scott Moore
„Książka, którą przeczytać powinien każdy, kto chce wiedzieć, jak od podszewki wyglądają działania terrorystów i dlaczego ważni politycy je ignorują. Pełen swobody, imponujący styl Kushnera przypomina pisarstwo [...] klasycznych autorów literatury faktu [...].” Eve Fairbanks
„Kushner w błyskotliwy sposób obnaża podejrzane relacje łączące niemiecką inteligencję z neonazistowskim podziemiem […] i twierdzi, że mogło to doprowadzić do najstraszliwszej fali morderstw w powojennej historii Niemiec. Jak przekonuje, Niemcy nie mogą sobie pozwolić na popełnienie tego samego błędu i zlekceważyć zagrożenie ze strony białego supremacjonizmu.” „The New York Review of Books”
„Porywający reportaż śledczy Jacoba Kushnera, który ujawnia związki pomiędzy niemieckim ruchem skrajnej prawicy a serią ataków terrorystycznych, do których doszło w Niemczech od 2001 do 2010 roku. Wstrząsająca i niepokojąca lektura.” „Publishers Weekly”
„Wnikliwa i wciągająca analiza przerażającego rozdziału z najnowszej historii Niemiec.” „Kirkus Reviews”
„„Biały terror” to wstrząsająca podróż do jądra ciemności w Niemczech po zakończeniu zimnej wojny, gdzie nadzieja zamienia się w niepohamowany gniew. Porywający true crime z głębokimi podtekstami historycznymi.” „Booklist”
| Kategoria: | Literatura faktu |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8396-314-3 |
| Rozmiar pliku: | 1,1 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Aleksandra Boćkowska _Gdynia. Pierwsza w Polsce_
Anna Malinowska _Od Katowic idzie słońce_ (wyd. 2)
Anna Bikont _Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów_
John McPhee _Plac Zgody. Wieczyście neutralna Szwajcaria_
Marta Grzywacz _Radość Soboty. Archiwum życia i śmierci_
Ilona Wiśniewska _Białe. Zimna wyspa Spitsbergen_ (wyd. 5)
Paweł Smoleński _Trędowate kobiety czyszczą ryż_
Marta Wroniszewska _Matka bez wyboru. O kobietach, które opuściły swoje dzieci_
Barbara Seidler _Pamiętajcie, że byłem przeciw. Reportaże sądowe_ (wyd. 3)
François-Henri Désérable _Kruszenie świata. Podróż do Iranu_
Martyna M. Wojtkowska _W Nowej Zelandii wschodzi słońce. Wojenna tułaczka polskich dzieci_
Katarzyna Kobylarczyk _Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci_ (wyd. 2)
Patrick Radden Keefe _Cokolwiek powiesz, nic nie mów. Zbrodnia i pamięć w Irlandii Północnej_ (wyd. 3)
Thomas Orchowski _Pasterzy jest coraz mniej. Reportaż z Krety_
Karolina Bednarz _Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet_ (wyd. 3)
Linda Polman _Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej_ (wyd. 4)
Agata Komosa-Styczeń _Wyspa niechcianych kobiet_
Ilona Wiśniewska _Hjem. Na północnych wyspach_
Nicola Lagioia _Ciao amore, ciao. Morderstwo w Rzymie_
Paweł Smoleński _Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie_ (wyd. 2)
Tomáš Forró _Śpiew syren. W głąb wojennej Ukrainy_
Will Storr _Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów_
Jacek Hołub _Wszystko mam bardziej. Życie w spektrum autyzmu_ (wyd. 2 zmienione)
Remigiusz Ryziński _Dziwniejsza historia_ (wyd. 2 rozszerzone)
Jack El-Hai _Norymberga. Naziści oczami psychiatry_
Andrzej Dybczak _Gugara_ (wyd. 2 zmienione)
Marta Madejska _Ostatni gasi światło. Przypowieści o transformacji_
Tobias Buck _Ostatni proces. Niemieckie rozliczenia z nazistowską przeszłością_
Anna Sulińska _Wniebowzięte. O stewardesach w _PRL_-u_ (wyd. 3)
Dariusz Rosiak _Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan_ (wyd. 3)
Patricia Evangelista _Niektórych trzeba zabić. Rządy terroru na Filipinach_
Helen Garner _Woda była strasznie zimna. Rodzinna tragedia i proces o zabójstwo_
Marek Szymaniak _Młócka. Reportaże o pracy przyszłości_
Peter Pomerantsev _Jądro dziwności. Nowa Rosja_ (wyd. 3)
Marek Szymaniak _Zapaść. Reportaże z mniejszych miast_ (wyd. 2)
W serii ukaże się m. in.:
Ola Synowiec _Dzieci Szóstego Słońca. W co wierzy Meksyk_ (wyd. 3)Nota o źródłach
Ze względu na olbrzymią ilość materiałów zgromadzonych w trakcie pracy nad książką zamieszczam tu jedynie część spośród blisko dwóch tysięcy pierwotnie znajdujących się w tekście przypisów; pomijam odnośniki do informacji powszechnie dostępnych lub takich, które bez trudu można zweryfikować. W przypadku źródeł, na które powołuję się częściej niż raz w obrębie jednego rozdziału – dokumentów ze śledztw prowadzonych przez władze federalne i parlamentarne, protokołów sądowych, rozmów z uczestnikami opisywanych zdarzeń – podaję przypis tylko przy pierwszym cytowaniu.
Starałem się dotrzeć do wszystkich żyjących osób, które odgrywają istotną rolę w tej opowieści, włącznie z krewnymi zamordowanych. Próbowałem również nawiązać kontakt z często wspominanymi w tekście osobami oskarżanymi o poważne przestępstwa lub udzielanie pomocy NSU, a także oskarżanymi o zaniedbania funkcjonariuszami państwowymi, aby dać im możliwość odniesienia się do zarzutów.Zaczęliśmy nowe życie, usiłując jak najdokładniej stosować się do wskazówek zbawców. Radzili nam, abyśmy zapomnieli – i zapominaliśmy szybciej, niż można to sobie wyobrazić. Przyjaźnie zapewniano nas, że nowy kraj stanie się naszym domem, więc po czterech tygodniach we Francji czy po sześciu tygodniach w Ameryce wydawało się nam, że jesteśmy Francuzami czy Amerykanami.
Hannah Arendt, _My, uchodźcy_, tłum. H. Bortnowska, „Znak” 1983, nr 2–3, s. 501
Zaczynajcie od drobnych rzeczy. Lepiej odnieść wiele małych zwycięstw, niż popełnić jeden duży błąd. Jeśli bowiem nie zostaniecie schwytani, okażecie się skuteczniejsi niż wielka armia. Inni dostrzegą wasze działania, ale nigdy nie starajcie się przypisywać sobie za nie zasług – niech sukces będzie wam całą nagrodą.
Tom Metzger, Wielki Smok Ku Klux Klanu, _Laws for the Lone Wolf_PROLOG ŚMIERĆ W PŁOMIENIACH
W pewne jesienne popołudnie w niemieckim Zwickau kobieta oblała dziesięcioma litrami benzyny swoje mieszkanie, po czym je podpaliła.
Od lat obawiała się tego dnia, ale po cichu liczyła, że nigdy nie będzie musiała tego zrobić. W końcu jednak nadszedł 4 listopada 2011 roku. Musiała działać szybko, żeby uratować przed płomieniami swoje dwa koty. Miały na imię Lilly i Heidi. Jeden był czarny z białymi plamkami na łapach, drugi w szaro-czarne paski. Kobieta zgarnęła oba, włożyła je do transporterów i zbiegła z nimi na ulicę.
Przechodzący sąsiad rozpoznał kobietę za sprawą jej „niezwykle długich, ciemnych włosów”. Wszystkim zresztą najbardziej w pamięć zapadł właśnie ten element jej wyglądu. Zapewne dlatego, że poza tym niczym szczególnym się nie wyróżniała. Była średniego wzrostu: około metra sześćdziesięciu pięciu. Ani otyła, ani szczupła. Twarz miała szeroką, płaską, pozbawioną wyrazu, do tego wąskie usta i piwne oczy. Później, kiedy jej wizerunek stał się znany w całych Niemczech, na pierwszy plan wysunęła się cecha, za pomocą której nikt jej dotąd nie opisywał. Dziwiło to o tyle, że w jej przypadku miała ona największe znaczenie.
Otóż kobieta była biała.
Cztery lata później, podczas procesu, którym żył cały kraj, twierdziła, że zwlekała z podpaleniem, aż dwaj robotnicy remontujący strych w budynku pójdą na przerwę, żeby nie ucierpieli w pożarze\ 1. Utrzymywała też, że próbowała ostrzec mieszkającą niżej starszą panią, która w czasie jej nieobecności opiekowała się kotami: dzwoniła do sąsiadki i dobijała się do drzwi, by powiedzieć jej, żeby uciekała. Adwokat kobiety oświadczył zgromadzonym na sali sędziom, prokuratorom, adwokatom, dziennikarzom, neonazistom i przedstawicielom policji, że oskarżona dołożyła wszelkich starań, żeby uratować życie innym ludziom. A konkretnie innym jej podobnym białym obywatelom Niemiec, a także dwóm ukochanym kotom.
Kobieta nie musiałaby podpalać mieszkania, gdyby piętnasty z kolei napad na bank zakończył się równie dobrze jak czternaście poprzednich. Przez ponad dekadę jej dwaj najbliżsi przyjaciele, a okazjonalnie również kochankowie, napadali z bronią w ręku na banki na terenie Niemiec. Podczas poprzedniego skoku obaj mężczyźni – noszący takie samo imię – weszli do banku uzbrojeni w dwa pistolety, rewolwer i granat ręczny\ 2. Jeden z nich miał na twarzy maskę wampira, drugi – maskę narciarską\ 3. Wyszli z piętnastoma tysiącami euro w gotówce i uciekli, tak jak zwykle, na rowerach. Przez lata swojej przestępczej działalności ukradli setki tysięcy marek niemieckich i euro; w sumie ich łupem padły pieniądze o dzisiejszej równowartości blisko miliona dolarów.
Aby przeprowadzić piętnasty napad, mężczyźni pojechali do oddalonego o dwie godziny od Zwickau miasta Eisenach, w którym na świat przyszedł Johann Sebastian Bach, a Marcin Luter pracował w nim nad tłumaczeniem Nowego Testamentu na niemiecki. 4 listopada 2011 roku piętnaście po dziewiątej rano napastnicy weszli do banku. Byli ubrani w dresy i buty sportowe, jeden miał na twarzy maskę goryla, drugi – maskę zabójcy z filmu _Krzyk_\ 4. Kierownika banku uderzyli pistoletem w głowę. Odjechali z siedemdziesięcioma dwoma tysiącami euro w torbie\ 5. O wpół do dziesiątej policja wydała alert o poszukiwaniu dwóch mężczyzn uciekających na rowerach. Dwadzieścia minut później świadek powiadomił władze o dwóch rowerzystach, którzy wjechali na parking za sklepem z artykułami żelaznymi oddalonym o niecały kilometr od banku. Mężczyznom wyraźnie się spieszyło. Wrzucili rowery do białego kampera i odjechali.
Od napadu minęło kilka godzin, lecz nie było żadnych nowych informacji na temat sprawców. Policja zaczęła przypuszczać, że mogli uciec do Saksonii, położonego na wschodzie niemieckiego kraju związkowego, gdzie doszło ostatnio do licznych napadów na banki. Policjanci patrolowali więc drogi w kierunku Chemnitz. Ale cztery minuty po dwunastej zauważono biały kamper zaparkowany na poboczu kilka kilometrów na północ od obrabowanego banku. Dwaj policjanci wysiedli z radiowozu i ruszyli w jego kierunku. Wtedy usłyszeli strzał, a po chwili drugi. Funkcjonariusze schowali się za stojącymi w pobliżu samochodem i kontenerem na śmieci. Rozległ się kolejny strzał. A potem kamper stanął w płomieniach.
Policjanci wezwali straż pożarną, która szybko przybyła na miejsce i ugasiła ogień. Funkcjonariusze ostrożnie otworzyli drzwi kampera i zajrzeli do środka. Na podłodze leżały ciała dwóch złodziei, oba z ranami postrzałowymi głowy. Najwyraźniej po podpaleniu pojazdu jeden z nich zastrzelił swojego towarzysza, po czym popełnił samobójstwo. W trakcie przeszukania miejsca zbrodni jeden z policjantów znalazł kilka sztuk broni. Na fotelu pasażera leżał pistolet maszynowy Pleter 91 oraz pistolet samopowtarzalny czeskiej produkcji. Na małym stoliku pomiędzy siedzeniami znajdował się czarny rewolwer. Szczególną uwagę funkcjonariusza zwróciły jednak dwie lśniące mosiężne łuski. Wyglądały zupełnie tak samo jak łuski używanej przez niego amunicji służbowej.
Czy to możliwe, że bandyci byli policjantami?
Śledczy nie zdołali zbyt wiele ustalić w sprawie serii napadów na banki, do których w poprzednich latach doszło we wschodnich Niemczech. Dwa miesiące wcześniej policja z miasta Gotha podała następujący opis sprawców: mężczyźni „w wieku około dwudziestu lat, o szczupłej budowie ciała i wzroście 180–185 centymetrów, zamaskowani, włosy ciemnobrązowe, ciemniejszy odcień skóry, mówią po niemiecku bez akcentu”. Ta ostatnia uwaga miała zaznaczyć, że napastnicy nie byli imigrantami ani obcokrajowcami, ale _Niemcami_, a przynajmniej tak brzmieli. Za to wcześniejsze określenie o „ciemniejszym odcieniu skóry” sugerowało, że różnili się od _typowych_ Niemców, to znaczy, że nie byli biali. Ale policja z Gothy się myliła. Stało się to oczywiste, gdy funkcjonariusze zobaczyli w kamperze ciała poszukiwanych mężczyzn z częściowo zwęgloną jasną skórą.
Gdy podano do wiadomości publicznej, że dwaj napadający na banki złodzieje zginęli od ran postrzałowych, a ich ciała znaleziono w podpalonym kamperze, tylko jedna osoba w całych Niemczech wiedziała, kim byli naprawdę: biała kobieta z długimi ciemnymi włosami i parą kotów. Ona jedna zdawała sobie sprawę, że nie byli to dwaj szukający łatwego zarobku bandyci. Choć mieli szczególny talent do rabowania banków, działalność ta była zaledwie środkiem służącym do realizacji bardziej złowieszczego celu: mordowania imigrantów i oczyszczenia Niemiec z przedstawicieli innych ras. Nie byli to zwykli rabusie, ale seryjni zabójcy i terroryści.
Ta kobieta to wiedziała, ponieważ była jedną z nich.
Trójce przyjaciół nie było z góry pisane zostać mordercami. Stało się tak na skutek trwającej przez całą dekadę indoktrynacji przez środowisko niemieckiej skrajnej prawicy. Nie zradykalizowali się sami, lecz w ramach większej społeczności białych supremacjonistów. Jej przywódca był współpracującym z władzami informatorem, który wykorzystywał pieniądze podatników, żeby zamieniać pozbawionych perspektyw młodych Niemców w radykalnych bojówkarzy.
Niektórzy próbowali ostrzec społeczeństwo przed tym, co miało nadejść. Młoda lewicowa aktywistka wywodząca się ze środowiska punków zaczęła fotografować wiece skrajnie prawicowych organizacji i zbierać informacje na temat ich uczestników. Nie przypuszczała, że niektórzy z nich staną się niebawem terrorystami, a ona sama zostanie wezwana, żeby zdemaskować ich działalność. Zanim zaczęły się morderstwa, pewien policjant próbował aresztować trzyosobową szajkę ze Zwickau za inne już budzące niepokój przestępstwa. Został jednak odsunięty od sprawy przez organy ścigania, które bardziej niż o bezpieczeństwo publiczne dbały o ochronę własnych ludzi.
Młodzież o skrajnie prawicowych poglądach, która po upadku muru berlińskiego dorastała w byłych Niemczech Wschodnich, nazywała siebie narodowymi socjalistami, czyli nazistami. I podobnie jak ich poprzednicy sprzed pół wieku za wszystkie swoje bolączki oskarżali oni przedstawicieli mniejszości narodowych. Gardzili Żydami i nie uważali ich za przedstawicieli białej rasy. Szydzili z czarnych. Ale nade wszystko mieli obsesję na punkcie imigrantów (oraz ich potomków), którzy przybyli do Niemiec z Turcji, Wietnamu czy Grecji. Takich jak na przykład Gamze Kubaşik, której rodzina wyemigrowała z Turcji do Dortmundu, gdzie następnie otworzyła mały sklepik. Albo Semiya Şimşek, której rodzice pochodzili z Turcji i trudnili się sprzedażą kwiatów w Bawarii. Jednak według białej kobiety z długimi ciemnymi włosami oraz dwójki jej białych przyjaciół imigranci stanowili egzystencjalne zagrożenie dla białego narodu, jakim ich zdaniem powinni być Niemcy.
Dlatego zaczęli ich zabijać. Rok przed zamachami z 11 września 2001 roku troje niemieckich terrorystów postanowiło pozbyć się ze swojego kraju wszelkich imigrantów. W następnych latach atakowali ich w miejscach pracy i podkładali bomby w zamieszkiwanych przez nich dzielnicach w różnych miastach Niemiec. Strzelali do nich w sklepikach, budkach z kebabami i w zakładzie ślusarskim. Detonowali ładunki w sklepie spożywczym, barze i zakładzie fryzjerskim.
Władze nie rozumiały, co się dzieje. Z powodu własnego zaślepienia nie potrafiły pojąć, że sześćdziesiąt lat po Holokauście w społeczeństwie niemieckim mogą się znaleźć ludzie o tak radykalnych poglądach, by dokonywać masowych mordów o podłożu rasistowskim. Dlatego za każdym razem, gdy ginął imigrant, policjanci okłamywali rodzinę ofiary i fabrykowali dowody mające potwierdzać ich rojenia o porachunkach pomiędzy imigranckimi grupami przestępczymi. Podczas gdy policja ignorowała dowody świadczące o tym, że za morderstwami stoją biali Niemcy, mężczyźni o tureckim oraz greckim pochodzeniu ginęli jeden po drugim.
Przestępcza działalność trojga terrorystów zakończyła się dopiero po trzynastu latach. W monachijskiej sali sądowej – największej w mieście, wyremontowanej niedługo przed niemieckim procesem stulecia – rozpoczęło się rozliczanie ich zbrodni. Każdego dnia wypełniali ją dawni skrajnie prawicowi skinheadzi oraz dawni lewicujący przedstawiciele środowisk punkowych, występujący w rolach świadków, oskarżonych, adwokatów i widzów. I tak przez pięć kolejnych lat. Fakty wychodziły na jaw stopniowo. Szpieg w kafejce internetowej. Pieniądze publiczne przekazywane prawicowym ekstremistom. Agenci wywiadu niszczący w pośpiechu dokumenty. Proces zmusił Niemcy do zmierzenia się z tym, co skłoniło zwykłą niemiecką kobietę oraz dwóch jej przyjaciół do przeprowadzenia serii zabójstw niewinnych osób, wybranych na ofiary ze względu na kraj pochodzenia, akcent, z jakim mówiły, oraz kolor skóry.
Społeczeństwo lubiące myśleć, że odpokutowało już swoją rasistowską przeszłość, musiało przyznać, że wynikająca z nienawiści rasowej przemoc jest czymś jak najbardziej aktualnym. I że sześćdziesiąt lat po tym, jak naziści z Hitlerem na czele mordowali w czasie Holokaustu ludność żydowską i inne mniejszości, niemiecka policja okazała się tak zaślepiona przez własne uprzedzenia, że nie potrafiła dostrzec rozgrywającego się na jej oczach rasistowskiego terroru. Sprawa ta zmusiła Niemców do przyznania, że terroryzm nie zawsze ma charakter islamistyczny i nie zawsze pochodzi z zagranicy. Okazało się, że znacznie częściej to terroryzm wewnętrzny, a jego sprawcami są biali\ 6 – a w epoce masowych migracji na niespotykaną dotąd skalę jego ofiarami padają zazwyczaj imigranci.
Odnosi się to nie tylko do Niemiec, ale także do innych zachodnich demokracji. Po 11 września znacznie więcej ludzi w Stanach Zjednoczonych zostało zabitych przez prawicowych ekstremistów, aniżeli zginęło z rąk innych terrorystów, w tym islamistycznych\ 7. Sytuacja staje się coraz groźniejsza: w roku, w którym Donald Trump po raz pierwszy objął urząd prezydenta, amerykańscy biali supremacjoniści zamordowali dwa razy więcej osób niż w roku poprzednim, a antyimigrancka i antydemokratyczna retoryka Trumpa popycha do działania białych terrorystów na całym świecie. W 2019 roku w Christchurch w Nowej Zelandii, kilka minut przed ostrzelaniem meczetu podczas piątkowych modłów, biały napastnik opublikował w sieci manifest, w którym wzywał do „usunięcia” z Europy niebiałych imigrantów i wychwalał Trumpa jako „symbol odrodzonej białej tożsamości i wspólnego celu”\ 8.
Zamachowiec z Christchurch nie był pierwszym ani ostatnim białym, który dostrzegł wspólny cel w terroryzowaniu imigrantów, mniejszości rasowych, muzułmanów i Żydów. W lutym 2015 roku biały terrorysta zamordował troje młodych Amerykanów jordańskiego i syryjskiego pochodzenia w ich domu w Chapel Hill w Karolinie Północnej. Cztery miesiące później w kościele metodystyczno-episkopalnym w Charleston w Karolinie Południowej napastnik zastrzelił dziewięcioro czarnych wiernych. Dwa lata później w Quebecu w Kanadzie inny fanatyk otworzył ogień w meczecie tuż po rozpoczęciu modłów przez imama – zabił sześć i ranił pięć osób. Miesiąc później w Olathe w Kansas mężczyzna zaczął krzyczeć w restauracji do dwóch inżynierów z Indii, że są „terrorystami” i „nielegalnymi imigrantami”, wrzeszczał: „wynocha z mojego kraju”, a w końcu obu zastrzelił. Kilka miesięcy po tym zdarzeniu pasażer pociągu w Portland w stanie Oregon wykrzykiwał rasistowskie i antymuzułmańskie obelgi pod adresem dwóch czarnych nastolatek, po czym dźgnął nożem trzy osoby; dwie z nich zmarły.
Kolejny biały terrorysta zaatakował w 2018 roku synagogę Drzewo Życia w Pittsburghu – zabił jedenaście osób i ranił sześć. W kolejnym roku napastnik polujący na Meksykanów w supermarkecie Walmart w El Paso zastrzelił w sumie dwadzieścia trzy osoby. W 2021 roku w serii ataków na salony masażu i spa w Atlancie z rąk zamachowca zginęło sześć kobiet azjatyckiego pochodzenia, a dwie kolejne odniosły rany. Miesiąc później młody biały mężczyzna wszedł do placówki FedExu w Indianapolis, która zatrudniała Amerykanów hinduskiego pochodzenia, i zastrzelił czterech Sikhów, a także cztery inne osoby. W 2022 roku zwolennik białej supremacji wszedł do supermarketu w czarnej dzielnicy w Buffalo w stanie Nowy Jork, gdzie zamordował dziesięć osób i ranił kolejne trzy – wszystkie ofiary śmiertelne miały czarny kolor skóry. W sierpniu 2023 roku, niemal dokładnie w sześćdziesiątą rocznicę wygłoszenia przez Martina Luthera Kinga przemówienia „_I Have a Dream_”, napastnik wszedł do sklepu w Jacksonville na Florydzie i kazał wyjść wszystkim białym, po czym zabił trzech czarnych klientów i popełnił samobójstwo.
Aby powstrzymać tę rzeź, musimy powiedzieć głośno, kim naprawdę są sprawcy. Podobnie jak w Niemczech, większość terrorystów dokonujących ataków w Stanach Zjednoczonych to biali mężczyźni urodzeni i wychowani na terenie tego kraju.
Obecnie część niemieckiego społeczeństwa pragnie skonfrontować się z krajowym ekstremizmem. Wielu woli jednak odwracać wzrok. Podobnie zresztą dzieje się na całym świecie. Ludzie nie chcą uwierzyć, że ich sąsiedzi, znajomi, współobywatele ulegają radykalizacji, a biały terror rośnie w siłę. Wolą myśleć, że do takich ataków nie dochodzi zbyt często, a już na pewno nie _tutaj_, w ich najbliższym otoczeniu. Niezdolność Niemców do rozpoznania pierwszej dużej fali białego terroru w XXI wieku – nie wspominając o jej powstrzymaniu – to poważne ostrzeżenie dla innych krajów, które nie radzą sobie z rodzimymi ekstremistami. Niemcy, zyskawszy na pewien czas reputację bezpiecznej przystani dla uchodźców, muszą teraz bronić imigrantów przed przemocą ze strony swoich rodowitych białych obywateli.
„Zarówno na wschodzie, jak i na zachodzie kraju jest wielu ludzi, którzy chcą postrzegać Niemcy jako otwarte społeczeństwo – z otwartymi ramionami witające imigrantów, jak mówi Heike Kleffner, niemiecka dziennikarka badająca środowiska skrajnej prawicy. Ale są też i tacy Niemcy, którzy pragną, żeby ich kraj stał się całkowicie _biały_. – Ten podział jest widoczny wewnątrz rodzin, w małych miasteczkach, w dużych miastach i na wsi. To walka o to, jak ma wyglądać nasz kraj”\ 9.
To wrzenie społeczne wpływa na kształt całej niemieckiej polityki i prowokuje do pytań o to, czym w ogóle jest _niemieckość_. Podobne debaty toczą się w wielu krajach na świecie. Kiedy troje białych Niemców rozpoczęło swoją antyimigrancką kampanię przemocy, biały terroryzm stanowił już zjawisko o globalnym zasięgu, choć niewiele osób znało je pod tą nazwą.
Aby zrozumieć, czym jest biały terror, kto szerzy jego idee i jak położyć mu kres, musimy najpierw przyjrzeć się wschodniej części Niemiec, gdzie troje przyjaciół z małego miasteczka zaczęło zabijać imigrantów – a władze, których zadaniem było ich powstrzymać, postanowiły odwrócić wzrok.
1.
Niektórzy biali supremacjoniści twierdzą, że imigracja to narzędzie stosowane przez Żydów w celu rozrzedzenia i w efekcie zniszczenia „białej rasy”. Więcej na ten temat w książce Kathleen Belew _Bring the War Home. The White Power Movement and Paramilitary America_, Cambridge 2018.2 Nowi naziści
Dokładnie w swoje dziewiętnaste urodziny – 2 stycznia 1994 roku – Beate poznała obciętego na jeża chłopaka z głęboko osadzonymi, przenikliwymi oczami oraz lekko wywiniętą górną wargą\ 1. On też, podobnie jak Mundlos, miał na imię Uwe – Uwe Böhnhardt. Wkrótce całą trójkę miała połączyć przyjaźń, która przetrwa aż do śmierci obu mężczyzn.
Mały Böhnhardt był dla dwójki swoich starszych braci „ulubioną zabawką”\ 2, jak mawiała ich matka Brigitte. Dla niej samej „kochany Uwe” był „pogodnym małym chłopcem”, którego wszyscy uwielbiali. Wobec wszystkich innych jednak był nieokrzesany i agresywny. Miał zaledwie jedenaście lat, gdy jego starszy brat Peter – wówczas siedemnastoletni – spadł lub został zepchnięty ze starego zamku pod miastem, na który wspinał się z kolegami. Jego ciało pozostawiono pod drzwiami mieszkania rodziny. Policja uznała, że zginął na skutek nieszczęśliwego wypadku\ 3. Śmierć Petera wywołała u Böhnhardta szok i wściekłość. Brigitte twierdziła, że to właśnie wtedy jej najmłodszy syn zaczął sprawiać kłopoty wychowawcze. W przeciwieństwie do Mundlosa młody Böhnhardt od wczesnych lat miał problemy z nauką. Musiał powtarzać szóstą klasę. Zniechęcony do szkoły, coraz częściej opuszczał lekcje, aż w końcu został zawieszony. Kiedy miał czternaście lat, rodzice posłali go do szkoły z internatem dla trudnej młodzieży pięćdziesiąt kilometrów od Jeny. Ale rozstanie z rodziną i surowa dyscyplina na nic się zdały. Chłopiec, który robił wszystko, by trzymać się z dala od szkoły, tym razem został oskarżony o włamanie się do jej budynku i po zaledwie dwóch tygodniach wydalono go z grona uczniów. Po powrocie Böhnhardta do domu rodzice, zamiast wymierzyć mu karę, zabrali go na wakacje, „żeby pokazać, że wciąż go kochają”, jak oznajmiła mu matka.
Nawet jeśli Böhnhardt też kochał swoich bliskich, nie przejmował się uczuciami innych ludzi. Po tym, jak na dobre został wyrzucony ze szkoły, zaczął zadawać się ze starszymi od siebie o kilka lat chłopakami. Wspólnie zaczęli kraść, a gdy ktoś ich na tym przyłapał, koledzy zrzucali całą odpowiedzialność na zupełnie niewinnego – jak twierdziła Brigitte – Uwego, który był zbyt młody, żeby go aresztowano lub ukarano grzywną. Ale z pozoru błahe wybryki – kradzież gumy do żucia z automatu, włamania do sklepików – szybko zaczęły przeradzać się w poważniejsze\ 4. Osoby znające Böhnhardta mówiły, że był „niczym tykająca bomba”\ 5, „odbezpieczona broń”\ 6; opowiadano, że po tym, jak „wyrzucono go ze szkoły, zaczął kraść benzynę i włamywać się do samochodów”, którymi następnie zabierał kumpli na przejażdżki.
Jeden z policjantów opisywał go jako wysokiego, szczupłego i wysportowanego\ 7 – ciało Böhnhardta przypominało maszynę stworzoną do walki i tak też je wykorzystywał. W lipcu 1992 roku zaledwie czternastoletni Uwe zaczął nękać i atakować starszego od siebie o dwa lata chłopaka, który rzekomo był mu winien pieniądze. Dzień po rozprawie sądowej Böhnhardt powtórzył napaść: odnalazł prześladowanego, uderzył go w brzuch i kopnął ciężkim butem w oko. Napadnięty z wstrząśnieniem mózgu i rozciętą głową spędził pięć dni w szpitalu\ 8. Ale na tym nie koniec. Kilka dni później Böhnhardt znów dopadł chłopaka i zagroził, że jeśli zaraz nie dostanie pieniędzy, wyśle go z powrotem do szpitala.
Ten krnąbrny nastolatek pozujący na twardego mężczyznę atakował za pomocą pięści, kijów bejsbolowych i ciężkich, skórzanych butów. Pewnego razu, gdy jechał skradzionym samochodem bez prawa jazdy, nie zatrzymał się na wezwanie funkcjonariusza policji. Przejechał z dużą prędkością przez dwa skrzyżowania, ignorując czerwone światła. Pościg się skończył, gdy Böhnhardt uderzył w radiowóz. Za to i za inne wykroczenia chłopak został w 1993 roku skazany na siedem miesięcy w zakładzie poprawczym, gdzie przebywał do ukończenia szesnastego roku życia.
Stosowana przez niego przemoc nie miała podłoża politycznego – wynikała raczej z sadystycznych skłonności – ale za kratkami Böhnhardt nawiązał kontakt ze środowiskiem neonazistów. Polubił się szczególnie z niejakim Svenem Rosemannem, z którym podobno torturował innego więźnia: obaj mieli go wepchnąć do ubikacji, następnie oblali go zimną wodą i żrącym środkiem czyszczącym, przy użyciu którego rozpuścili mu worek foliowy na plecach\ 9. Ale więzienne bójki często uchodziły sprawcom na sucho i tym razem prokuratura również nie postawiła im żadnych zarzutów. Później wraz z innymi osadzonymi Böhnhardt wyrwał metalowe rury z ram łóżek, a ich wnętrze napełnił zapałkami i papierem, tworząc w ten sposób domowej roboty bomby. Po zdetonowaniu jednej z takich rurobomb w marcu 1993 roku przeniesiono go z oddziału dla małoletnich do części więzienia przeznaczonej dla dorosłych.
Kiedy Böhnhardt odzyskał wolność, matka próbowała pomóc mu wyjść na prostą. Załatwiła mu praktyki w zakładzie kamieniarskim, licząc, że zdobędzie jakieś umiejętności, dzięki którym zdoła później znaleźć stałą pracę. „Ktoś przecież musi budować domy dla sławnych i bogatych” – żartowała. Dlaczego więc nie Uwe? Ku zaskoczeniu wszystkich Böhnhardt ukończył staż, a w nagrodę rodzice kupili mu samochód i opłacili kurs na prawo jazdy\ 10. Ale jego kartoteka policyjna robiła się coraz dłuższa: stawianie oporu przy zatrzymaniu, podburzanie do ataków na policjantów, kopanie i próba uderzenia funkcjonariusza, nielegalne posiadanie broni palnej. Niebawem do tej listy doszły wymuszenie, napaść i posługiwanie się symboliką nazistowską. Böhnhardt został aresztowany, ale gdy wyszedł na wolność, znów robił to samo, siejąc na ulicach Jeny przemoc i zamęt.
W pewien wiosenny dzień 1992 roku, w czasie kiedy Beate pracowała jako pomocnica malarza, a wieczory spędzała z Mundlosem w Winzerclubie – i tuż przed tym, jak Böhnhardt zaczął prześladować chłopaka, który był mu winien pieniądze – czternastoletnia Katharina König wracała do domu z meczu piłki nożnej. Nagle dwaj młodzi mężczyźni i tęga kobieta wyciągnęli ją z tłumu kibiców. Mężczyźni chwycili Katharinę od tyłu za ramiona, a kobieta zaczęła bić ją po brzuchu\ 11.
Katharina urodziła się w Erfurcie, mieście położonym niecałą godzinę drogi na zachód od Jeny, i była o trzy lata młodsza od Beate. Jej ojciec Lothar König był luterańskim pastorem słynącym z zaangażowania społecznego. Jesienią 1989 roku pomagał organizować tak zwane demonstracje poniedziałkowe, podczas których obywatele Niemiec Wschodnich domagali się „wolnego społeczeństwa”, a wywierana przez nich presja na władze doprowadziła w końcu do obalenia Niemieckiej Republiki Demokratycznej. W następnym roku Lothar dowiedział się o wolnym stanowisku dla pastora w pewnym małym mieście w Turyngii. Rodzina Königów spakowała więc dobytek i wyjechała do Jeny.
Przeprowadzka postawiła życie Kathariny na głowie. W Jenie bandy nacjonalistycznych skinheadów w rodzaju Beate oraz Mundlosa i Böhnhardta kręciły się późno w nocy po dworcach kolejowych, gdzie wdawały się w bójki z lewicującymi punkami. Sposobem na uniknięcie pobicia przez skinów mogło być wstąpienie w ich szeregi, z piwem w jednej ręce i kijem bejsbolowym w drugiej. Innym wyjściem było przyłączenie się do lewicujących punków, tym razem z piwem i puszką farby w spreju, by malować na murach antyfaszystowskie graffiti. Przynależność do jednej z tych grup pomagała chronić przed przemocą ze strony drugiej.
Jednym z niewielu miejsc, w którym oba środowiska mogły ze sobą współistnieć, był stadion sportowy Ernst-Abbe-Sportfeld, nazwany na cześć dziewiętnastowiecznego współzałożyciela przedsiębiorstwa Carla Zeissa. Wszyscy kochali piłkę nożną: młodzi i starzy, punki i skini. Katharina nie mogła sobie później przypomnieć, czy tamtego dnia drużyna gospodarzy, FC Carl Zeiss Jena, wygrała czy przegrała. Pamiętała jednak dwóch trzymających ją mężczyzn i zadającą jej ciosy kobietę. Nie była to Beate ani żaden z jej przyjaciół o imieniu Uwe. W Jenie, podobnie jak w innych wschodnioniemieckich miasteczkach w tamtym czasie, środowiska neonazistów liczyły po kilkadziesiąt osób, niekiedy nawet więcej. W połowie lat dziewięćdziesiątych służby wywiadowcze odnotowały dziewięćset trzydzieścioro prawicowych ekstremistów w całej Turyngii\ 12. By ich sprowokować, nie trzeba było nic mówić ani nawet popatrzeć na nich niechętnym wzrokiem. Wystarczyło to, jak ktoś był ubrany albo co mówiono o jego ojcu.
Kobieta, która biła Katharinę, miała na imię Yvonne, ale osoby spoza jej najbliższego otoczenia nazywały ją Gruba Elke – był to przydomek wzięty z piosenki popularnego zespołu punkrockowego Die Ärzte (Lekarze). Kilkanaście centymetrów wyższa od Kathariny i wiele kilogramów cięższa Yvonne nosiła typową dla skinheadek fryzurę: blond włosy krótko obcięte na czubku głowy, za to długie po bokach, z grzywką i opadającą na kark plerezą. Uderzona w brzuch Katharina upadła na ziemię, a wtedy Yvonne kopnęła ją w twarz, po czym oddaliła się niespiesznie wraz ze swoimi towarzyszami, zostawiając dziewczynę krwawiącą z rozcięcia pod lewym okiem i mocno opuchniętym policzkiem. Ktoś zaprowadził Katharinę z powrotem na stadion, gdzie lekarz opatrzył ją, a następnie wezwał karetkę, która zabrała ją do szpitala. Tam zszyto ranę pod okiem, ale blizna pozostała jej na całe życie. Ta przykra pamiątka stanowiła symbol jej inicjacji w podzieloną społeczność młodzieżową Jeny. Trójka napastników, którzy ją zaatakowali, była faszystami. Katharina przyłączyła się więc do punków oraz antify.
Niemiecki ruch antyfaszystowski narodził się jeszcze za czasów Republiki Weimarskiej, by następnie przeistoczyć się w podziemną opozycję wobec nazistów w okresie Trzeciej Rzeszy\ 13. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku, gdy neonaziści i faszyści coraz śmielej obnosili się z pełną przemocy ideologią, antyfaszyści starali się z nimi walczyć, ścierając się na przykład ze skrajnie prawicowymi chuliganami piłkarskimi w Hamburgu albo wyrzucając skinheadów z koncertów kapel punkowych w Berlinie. Kiedy Katharina była nastolatką, antyfaszyści w dawnych Niemczech Wschodnich dokumentowali wiece neonazistowskie, infiltrowali skrajnie prawicowe organizacje i demaskowali ich działalność. W Jenie młodzi antyfaszyści zaczęli chodzić na spotkania Junge Gemeinde (JG), klubu młodzieżowego prowadzonego przy kościele przez Lothara Königa, ojca Kathariny. Lewicująca młodzież spotykała się tam, żeby posłuchać deutschpunku. Niemiecki punk rock, powstały w latach siedemdziesiątych w takich zachodnioniemieckich miastach jak Hamburg, Düsseldorf i Berlin Zachodni, w Niemczech Wschodnich pozostawał przeważnie w podziemiu, głównie ze względu na polityczne zaangażowane, krytykujące władze teksty piosenek, które mogły zwrócić uwagę Stasi – państwowej służby bezpieczeństwa. Niemiecka odmiana punk rocka, podobnie jak amerykańska i brytyjska, charakteryzowała się szybkim, agresywnym brzmieniem, a przy tym znacznie bardziej radykalnym i antyfaszystowskim przesłaniem, a autorzy piosenek często naśmiewali się i szydzili z neonazistów.
Ci czasami odpowiadali przemocą. W październiku 1987 roku dwa najsłynniejsze zespoły antyfaszystowskie – wschodnioniemiecka Die Firma i zachodnioniemiecki Element of Crime – grały koncert w kościele w Berlinie Wschodnim. W pewnym momencie do środka wtargnęło czterdziestu uzbrojonych w kije bejsbolowe neonazistów, którzy zaczęli krzyczeć „_Sieg Heil_” i „precz z Żydami”. Policjanci siedzący w radiowozach na ulicy uznali, że nie będą się wtrącać – niech obie strony rozstrzygną spór między sobą.
_Reszta tekstu dostępna w regularnej sprzedaży._
1.
Nie wszyscy skini są neonazistami. Subkultura skinów narodziła się w londyńskiej klasie robotniczej w latach sześćdziesiątych, a później stała się popularna wśród wielbicieli punk rocka w całej Europie, w tym również w Niemczech. Ale w latach dziewięćdziesiątych osoby o lewicowych poglądach zaczęły przyjmować inny styl życia i obecnie określenie _skin_ lub _skinhead_ używane jest zwykle jako synonim neonazisty.
2.
Niemcy nazywają czasem lata dziewięćdziesiąte określeniem _die Baseballschlägerjahre_ – „latami kija bejsbolowego” – w odniesieniu do neonazistów, którzy grasowali na ulicach miast, atakując za pomocą tego narzędzia lewaków, imigrantów i przedstawicieli wszelkich mniejszości.PRZYPISY KOŃCOWE
Prolog. Śmierć w płomieniach
1.
1 _Dokumentation. Die Aussage der Beate Zschäpe_, „Die Welt”, 9.12.2015.
2.
2 C. Binninger i in., _Beschlussempfehlung und Bericht des 3. Untersuchungsausschuss gemäß Artikel 44 des Grundgesetzes_, Deutscher Bundestag, 23.06.2017, s. 128–145, 185, 713.
3.
3 K. Mudra, NSU _Prozess. Der Raubüberfall von Arnstadt_, „Thüringer Allgemeine”, 24.03.2015.
4.
4 _Protokoll 113. Verhandlungstag – 20. Mai 2014_, 25.05.2014. Wszystkie cytowane w książce protokoły są dostępne na stronie: nsu-watch.info , dostęp: 10.12.2025 (przyp. red.); K. Mudra, NSU _Prozess…_, dz. cyt.
5.
5 _Protokoll 116. Verhandlungstag – 28. Mai 2014_, NSU Watch, 17.06.2014.
6.
6 Bundesministerium des Innern, für Bau und Heimat, _Verfassungsschutzbericht 2020. Fakten und Tendenzen – Kurzzusammenfassung_, 2021.
7.
7 U. S. Government Accountability Office, _Countering Violent Extremism. Actions Needed to Define Strategy and Assess Progress of Federal Efforts_, kwiecień 2017; U. S. Government Accountability Office, _Domestic Terrorism. Further Actions Needed to Strengthen_ FBI _and_ DHS _Collaboration to Counter Threats_, luty 2023.
8.
8 Anti-Defamation League, _White Supremacist Terrorist Attack at Mosques in New Zealand_, 15.03.2019, adl.org, tinyurl.com/3wr8zcdr, dostęp: 10.12.2025.
9.
9 Heike Kleffner w rozmowie z autorem, maj 2016.
1. Odrodzenie narodu
1.
1 NSU-Archiv, _Beate Zschäpe im Winzerclub 1991_, 29.09.2018, youtube.com, tinyurl.com/7j9cpmbv, dostęp: 5.12.2025.
2.
2 M. Erdmann, _Uwe Mundlos – Radikalisierung eines_ NSU_-Terroristen_, 26.11.2014, belltower.news, tinyurl.com/mwyn22fk, dostęp: 12.12.2025.
3.
3 A. Lichtenberg, _Die Mutter der Terrorzelle_, 11.04.2013, dw.com, tinyurl.com/5dz2wxb3, dostęp: 5.12.2025.
4.
4 Mitteldeutscher Rundfunk, _Studium in der_ DDR, 11.01.2022, mdr.de, tinyurl.com/2edzp4ha, dostęp: 5.12.2025; R. Einax, _Im Dienste ausenpolitischer Interessen. Auslandische Studierende in der_ DDR _am Beispiel Jenas_, „Die Hochschule” 2008, nr 1, s. 167–169.
5.
5 J. Juttner, _Unser Vertrauen war weg_, „Der Spiegel”, 16.11.2012.
6.
6 M. Baumgärtner, M. Böttcher, _Das Zwickauer Terror-Trio. Ereignisse, Szene, Hintergründe_, Berlin 2012, s. 24; _Zu Hause bei Familie Zschäpe_, „Die Zeit”, 24.05.2021.
7.
7 W. Schmidt, _Die Unfassbare_, „Taz”, 13.04.2013.
8.
8 J. Juttner, _Die Frau mit den zehn Namen_, „Der Spiegel”, 4.05.2013.
9.
9 _The Company’s History of_ ZEISS_ – At a Glance_, abdo.rg.uk, tinyurl.com/5fy5m5vx, dostęp: 20.12.2025.
10.
10 WG „Carl Zeiss” eG, _Chronik der Wohnungsgenossenschaft „Carl Zeiss” eG. 60 Jahre Gemainsam_, 1954–2014, 2016.
11.
11 _The Construction of the Berlin Wall_, berlin.de, tinyurl.com/27v9vwz5, dostęp: 5.12.2025.
12.
12 M. Eddy, _Günter Schabowski, Whose Gaffe Helped Burst the Berlin Wall, Dies at 86_, „The New York Times”, 1.11.2015.
13.
13 T. G. Ash, _Yearning to Breathe Free_, „The New York Review of Books”, 11.05.2023.
14.
14 S. Somaskanda, _Germany’s Thatcherite Turn. How Privatisation Became a Flashpoint in East Germany_, „New Statesman”, 2.11.2019.
15.
15 R. Dornbusch, H. Wolf, _Economic Transition in East Germany_, „Brookings Papers on Economic Activity” 1992, nr 1, s. 235–272.
16.
16 J. Gramlich, _East Germany Has Narrowed Economic Gap with West Germany Since Fall of Communism, but Still Lags_, 6.11.2019, pewresearch.com, tinyurl.com/3dkp94vb, dostęp: 5.12.2025.
17.
17 Bundesministerium für Wirtschaft und Klimaschutz, _Annual Report of the Federal Government on the Status of German Unity 2019_, Berlin 2019.
18.
18 _Carl Zeiss baut in Jena nochmals 650 Stellen ab_, „Süddeutsche Zeitung”, 18.02.1995.
19.
19 S. Paetrow, _Birds of a Feather. 20 Years of Reunification at Carl Zeis_s, Hamburg 2011.
20.
20 Ch. Fuchs, _Beate, die braune Witwe_, „Die Zeit”, 31.05.2012.
21.
21 A. Förster, _Vom unbeschwerten Teenager zur Terroristin_, „Stuttgarter Zeitung”, 5.05.2013.
22.
22 Deutscher Bundestag, _Beschlussempfehlung und Bericht des 2. Untersuchungsausschusses nach Artikel 44 des Grundgesetzes_, 22.08.2013, s. 75–76.
23.
23 W. Schmidt, _Die Unfassbare_, dz. cyt.
24.
24 R. Lüdecke, _Glatzenpflege auf Staatskosten. Die fatalen Folgen der akzeptierenden Jugendarbeit in den „Baseballschlägerjahren”_, 25.09.2013, amadeu-antonio-stiftung.de, tinyurl.com/3ncehhpm, dostęp: 5.12.2025.
25.
25 Thüringer Landtag, _Bericht des Untersuchungsausschusses 5_/_1 „Rechtsterrorismus und Behördenhandeln”_ (raport komisji), Erfurt 2014, s. 163.
26.
26 T. Grund, _Die Stasi, der_ NSU _& ich. Mein Leben in Thüringen_, Hamburg 2020, rozdz. 6.
27.
27 M. Baumgärtner, M. Böttcher, _Das Zwickauer Terror-Trio…_, dz. cyt., s. 23.
28.
28 _Protokoll 69. Verhandlungstag – 18. Dezember 2013_, NSU Watch, 27.12.2013.
29.
29 _Protokoll 70. Verhandlungstag – 19. Dezember 2013_, NSU Watch, 27.12.2013.
30.
30 Staatsanwaltschaft Zwickau, _Sachakte. Ermittlungsverfahren gegen Beate Zschäpe_, s. 400–402.
31.
31 _Uwe Mundlos als Teenager von der_ RAF _fasziniert_, „Die Welt”, 12.03.2015.
32.
32 Bundesrepublik Deutschland – Bundesamt für Justiz Strafgesetzbuch (StGB) § 86a Aussetzung des Strafrestes bei lebenslanger Freiheitsstrafe.
33.
33 Bundesministerium der Finanzen, _Wiedergutmachung – Regelungen zur Entschädigung von_ NS _Unrecht_, 3.05.2018, bundesfinanzministerium.de, tinyurl.com/yeynwvkx, dostęp: 5.12.2025.
34.
34 T. Meron, _Reflections on the Prosecution of War Crimes by International Tribunals_, „American Journal of International Law” 2006, nr 100 (3), s. 551–579; T. Staff, _Historian Exposes Germany’s Minute Number of Convictions for Nazi War Crimes_, „The Times of Israel”, 10.11.2018.
35.
35 Deutscher Bundestag, _Drucksache 17_/_8134_, 14.12.2011, bundestag.de, tinyurl.com/mrxfkwzn, dostęp: 5.12.2025.
36.
36 H. Mund, S. Cords, _How Germany Deals with_ _“Mein Kampf”_, 25.08.2015, dw.com, tinyurl.com/bdkmeynv, dostęp: 5.12.2025.
37.
37 _Protokoll 192. Verhandlungstag – 12. März 2015_, NSU Watch, 12.03.2015.
38.
38 _Beate Zschäpe im Portrat auf den Spuren in Winzerla_, „Weser Kurier”, 9.12.2015.
39.
39 T. Grund, _Die Stasi, der_ NSU _& ich…_, dz. cyt.
40.
40 _Protokoll 69. Verhandlungstag –18. Dezember 2013_, NSU Watch, 27.12.2013.
41.
41 _Protokoll 61. Verhandlungstag – 27. November 2013_, NSU Watch, 3.12.2013.
42.
42 M. Quent, _Rassismus, Radikalisierung, Rechtsterrorismus_, Weinheim 2019, s. 239–245.
2. Nowi naziści
1.
1 _Dokumentation. Die Aussage der Beate Zschäpe_, „Die Welt”, 9.12.2015.
2.
2 _Protokoll 57. Verhandlungstag – 19. November 2013_, NSU Watch, 22.11.2013.
3.
3 _Protokoll 125. Verhandlungstag – 9. Juli 2014_, NSU Watch, 21.07.2014.
4.
4 G. Schäfer i in., _Gutachten zum Verhalten der Thüringer Behörden und Staatsanwaltschaften bei der Verfolgung des „Zwickauer Trios_”, Erfurt 2012, s. 26–27, 29–31.
5.
5 W. Schmidt, _Die Unfassbare_, „Taz”, 13.04.2013.
6.
6 _Protokoll 275. Verhandlungstag – 13. April 2016_, NSU Watch, 13.04.2016.
7.
7 Mario Melzer, były funkcjonariusz policji, w rozmowie z autorem, wrzesień 2022.
8.
8 Deutscher Bundestag, _Beschlussempfehlung und Bericht des 2. Untersuchungsausschusses nach Artikel 44 des Grundgesetze_s, 22.08.2013, s. 77.
9.
9 Tamże.
10.
10 Thüringer Landtag, _Bericht des Untersuchungsausschusses 5_/_1 „Rechtsterrorismus und Behördenhandeln”_ (raport komisji), Erfurt 2014, s. 795, 914–915.
11.
11 Katharina König, polityczka partii Die Linke, podczas rozmów z autorem przeprowadzonych w latach 2016–2023.
12.
12 _Thüringen Der Verfassungsschutz subventionierte die Neonaziszene_, „Berliner Zeitung”, 14.11.2011.
13.
13 L. Balhorn, _The Lost History of Antifa_, „Jacobin”, 8.05.2017.