Bigos z Mamutka - ebook
Bigos z Mamutka - ebook
Mamutek był bardzo odważny. Lubił noc i późne spacery po Srebrnym Lesie. Kiedy inne zwierzęta spały, on chciał się bawić. Był naprawdę dzielny. Nie bał się nikogo i niczego! Nawet złego wiatru, który hulał wieczorami. Aż któregoś razu Mamutek rozgniewał huragan, a ten porwał go bardzo, bardzo daleko…
Gdzie jest Mamutek? Grozi mu wielkie niebezpieczeństwo! Wszędzie czai się Łysy Tłuk z ogromnym garem na bigos, który chce ugotować Mamutka. Wrona i Hipo, jego przyjaciele, ruszają na poszukiwania. Czy odnajdą małego Mamutka? Czy zdążą przed Łysym Tłukiem? Jak to się wszystko skończy?
Poznaj odpowiedź razem ze swoim dzieckiem, w przyjemny sposób wspierając jego naukę czytania. Seria „Czytam sobie. Poziom II” została stworzona z myślą o najmłodszych czytelnikach, którzy pierwszy poziom nauki mają już za sobą. Proste, wciągające historie, wyraźne i duże literki, wprowadzą Twoje dziecko w świat niesamowitych wydarzeń i zachęcą do samodzielnego czytania. Drugi poziom edukacyjnej serii zawiera 800-900 wyrazów, bardziej rozbudowane zdania, elementy dialogów i ramki z wyrazami do sylabizowania. Do zbudowania opowieści wykorzystane zostały 23 podstawowe głoski plus głoska „h”, którą dziecko poznaje w trakcie lektury.
Książeczka przeznaczona jest dla czytelników w wieku od 5 do 7 lat, a cała seria „Czytam sobie” powstała w oparciu o konsultacje z metodykami nauczania.
| Kategoria: | Opowiadania |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-281-2295-6 |
| Rozmiar pliku: | 2,7 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Pawełek opowiadał mamie bajki. W zamian dostawał całusa. Cmok!
– Pora na bajki o Mamutku. Najpierw „Bigos z Mamutka”! – oznajmił malec.
– Ojej! To horror! – zawołała mama.
– Horrorek – sprostował syn.
Mama nalała sobie herbaty. Pawełek opowiadał:
Ma-mu-tek
Noc fruwała nad lasem. Bura i ponura. Spały lisy, wilki i wrony. Spał Srebrny Las.
Tylko Mamutek hasał po trawie. Lubił nocne spacery bez opieki. Srebrny Las miał z malcem kłopot.
we-so-ły
– Hopsasa! Kiełbasa! Hopsasa! Rumor! Wesoły Mamutek ma dobry humor! – wołał na cały głos.
– Wstawaj, Wrono!
Bum! Bum! Bum! Mamutek załomotał w okno Wrony bez Ogona.
– A to dopiero! Zmiataj do domu! – zakrakała zaspana Wrona.
– Po co? – spytał rozbawiony Mamutek.
– Bo jest noc! Bo tygrys poluje! Bo wieje wiatr! – oznajmiła Wrona.
– E tam, wiatr gnat! – zakpił malec.
hu-ra-gan
A wtedy wiatr zawył jak hiena: – Wiuu-hu!
Tej nocy miał zły humor. Tak bywa z nocnymi wiatrami.
– Uwaga! Huragan! – zakrakała Wrona.
ło-buz
Bum! Łup! Zamykano domy, nory i mrowiska. Huragan łamał sosny i rozbijał skały.
– Łobuz! Zmiataj za horyzont! – rozkazał mu Mamutek.
Na to wiatr złapał malca za nos. A potem.... Ojej! To okropne! Potem porwał Mamutka! Zagwizdał: – Wiuuuuuuuuu... I umilkł.
kło-po-ty
Srebrny Las zapadł w sen.
Wrona bez Ogona spała do rana. Gdy wstała, wypatrywała Mamutka.
– Same kłopoty z tym malcem – mamrotała. I fruwała nad lasem.
hi-po-po-tam
Wytropiła wilka Lulka. I lisa Felka. I hipopotama Hipa.
Hipopotam prał ubłocone spodenki w strumyku.
– Odnalazłam lisa i wilka. Brakuje mi Mamutka – oznajmiła Wrona.
– Huragan porwał go za horyzont – powiadomił Srebrny Las.
bi-gos
– Ojoj! Złapie go Łysy Tłuk! Ten drab zrobi z malca bigos! – zapłakał Hip. Flu! Wysmarkał nos w spodenki.
– O raju, Hip! Zostaw te gatki! Krrra! – Wrona nakrakała na hipopotama.
Hip rozmazał łzy.
– Co zrobimy? – zapytał.