Błąd w scenariuszu - ebook
To nie jest kolejny schematyczny romans kryminalny — to mroczne studium lojalności i manipulacji które zmusza czytelnika do przewartościowania spojrzenia na drugiego człowieka. Tym co wyróżnia tą powieść na tle innych jest wszechwiedzący, cyniczny głos, który brutalnie demaskuje ludzkie lęki, mechanizmy obranne i odziera historię z taniego sentymentalizmu. Dzięki temu powieść czyta się raz a przeżywa z dwóch zupełnie różnych perspektyw. Książka dla osób pełnoletnich (18+)
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Proza |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8455-821-8 |
| Rozmiar pliku: | 1,1 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
PROLOG
Wszystko zaczęło się od błędu — od jednej, fatalnej sekundy zawahania na Poznańskim parkingu, która uruchomiła lawinę nieodwracalnych zdarzeń. To była specyficzna, lepka aura późnego sierpnia; powietrze w jak to w mieście obrośniętym z każdej strony wysokimi budynkami stało w miejscu, pachnąc nagrzanym asfaltem i kurzem. Ania szła w stronę biurowca, czując na karku palące słońce, dokładnie tam, gdzie pod ciemnymi włosami skrywała swój mały tatuaż modliszki. Kiedyś, w tej części życia o której woli mówić inne, taki upał oznaczał duszne mieszkanie i odór nieszczęścia, z którego desperacko próbowała się wyrwać. Wywalczyła sobie ten sierpień i swoją wolność, nie wiedząc, że czerwona sukienka, którą pożyczyła od przyjaciółki, stanie się jej zbroją, a potem przekleństwem. Miała na jeden wieczór stać się Anastazją Wleń — profesjonalistką, kobietą sukcesu, która bez lęku wchodzi w świat wielkiego biznesu. Nie wiedziała jednak, że scenariusz tego wieczoru został napisany przez kogoś, kto potrafił zamienić sierpniowy zachód słońca w najgorszy koszmar.
Dla Aleksa to zlecenie miało być ostatecznym wyjściem z mroku. Przez dekadę jego brat, Dawid, był właścicielem jego życia, przypominając mu o długu wdzięczności za noc sprzed lat, gdy wyciągnął do niego pomocną dłoń po domowej tragedii wtedy jeszcze nie widział że podając mu dłoń jednocześnie podłożył mu nogę. Brat był w jego oczach na ten moment bohaterem, ale niestety okazał się tym z serii czarnych charakterów. Aleks, będący w cieniu był mózgiem operacji budujących karierę brata, musiał spłacić tę ostatnią przysługę: sprowadzić do Gdańska kobietę, która rzekomo zniszczyła Dawidowi życie. Operacja w Poznaniu przebiegła gładko, z niemal chirurgiczną precyzją. Kiedy niósł ją do auta, była zadziwiająco lekka i pachniała słońcem. Dopiero w gdańskim apartamencie, gdy kajdanki szczęknęły o metalową ramę łóżka, a ostre światło lampy wydobyło z mroku twarz porwanej, prawda uderzyła go z siłą fizycznego ciosu. To nie mogła być prawda, życie po raz kolejny sobie z niego zakpiło — pomyłka, która stała się początkiem wojny między lojalnością a rodzącym się uczuciem. Modliszka na jej szyi zdawała się milczącym ostrzeżeniem, że w tej grze to myśliwy może stać się ofiarą.