Blizny - ebook
Śmierć nie jest rozwiązaniem, byłaby dla ciebie za dobra.
Na placu budowy zostają odnalezione zwłoki. Nadkomisarz Rędzia ze szczecińskiej Komendy Policji wpada na ślad, który łączy śmierć denata z tragedią sprzed lat. Musi cofnąć się w czasie i wrócić do licealnej wycieczki klasowej w okolice Złocieńca, z której jeden z jego kolegów wrócił jako bohater, a kilku innych nie wróciło wcale. Co łączy tajemnicze zabójstwo sprzed lat z odnalezionym niedawno ciałem i dlaczego wszyscy tak bardzo chcą zapomnieć o bohaterze, który kiedyś z narażeniem własnego życia uratował swoich kolegów z klasy? Może nie ma bohaterów bez skazy?
„Wyrazisty i trzymający w napięciu. Kryminał Stelara to klasa sama w sobie!” Robert Małecki
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Kryminał |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8441-304-3 |
| Rozmiar pliku: | 1,9 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
1994
Marzec tego roku przypominał wszystkie poprzednie marce, jakie młodzi ludzie zgromadzeni w klasie pamiętali w swoim niedługim jeszcze życiu. Był bladą, bezbarwną i mizerną zapowiedzią wiosny, której przyjścia wyczekiwali z młodzieńczym entuzjazmem, bo kojarzyła im się z samymi dobrymi rzeczami; głównie z dłuższym dniem i w konsekwencji rychłym nadejściem końca roku szkolnego.
III b liczyła dwadzieścia sześć osób, była jedną z sześciu klas tego rocznika w siedemnastym LO w Szczecinie. Miała profil ogólny i była zbiorowiskiem indywidualności. Każdy z uczniów, stojący niemal u progu dorosłego życia, stanowił odrębną jednostkę prezentującą w mniej lub bardziej udany sposób własny styl, mającą problemy różnej wagi i niekoniecznie związane z dorastaniem. Spojeni w jeden organizm murami szkoły i klasy, żyli ze sobą w symbiozie, wiążąc się bardziej z jednymi, mniej z drugimi i spędzając ze sobą praktycznie ćwierć życia.
Normalne dzieciaki balansujące na nieostrej granicy między kończącym się dzieciństwem a rozpoczynającą się dorosłością ze wszystkimi tego konsekwencjami.
_Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej_