-
nowość
Blockchain - ebook
Blockchain - ebook
Czy wolność ma swoją cenę w świecie rządzonym przez algorytmy?
David, analityk w jednym z chicagowskich banków, prowadzi uporządkowane życie do momentu, w którym odkrywa, że system, któremu służy, nie jest idealny. Spotkanie z tajemniczym hakerem o pseudonimie Phil wciąga go w niebezpieczną grę, gdzie stawką są nie tylko miliony dolarów, ale i fundamenty współczesnego porządku finansowego.
Blockchain: krótka historia to dynamiczny thriller sensacyjny, który prowadzi czytelnika przez labirynt cyfrowych zabezpieczeń i moralnych dylematów. Gdy granica między lojalnością a zdradą zaczyna się zacierać, bohaterowie muszą zdecydować, jak daleko posuną się w imię prawdy.
To opowieść o technologii, która miała przynieść wyzwolenie, a stała się narzędziem w rękach tych, którzy nie cofną się przed niczym, by utrzymać kontrolę.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Dla młodzieży |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 9788398076920 |
| Rozmiar pliku: | 684 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Rano obudził go dzwonek do drzwi. Nie mógł uwierzyć. Za drzwiami stał jego wczorajszy kompan z baru.
– Skąd wiesz, gdzie mieszkam?
– Pytasz hakera, skąd ma twój adres?– uśmiechnął się Ash i rzucił mu puszkę budweisera. – Na kaca. Łyknij sobie. Mam dla Ciebie propozycję.
Wchodząc zobaczył zabytkowy aparat leżący na stole, przy którym David przeważnie pracował.
– Nie masz zaufania do nowych technologii? – spytał z lekkim uśmiechem Ash.
– Mam też cyfrówkę, ale fakt wolę tradycyjny sposób fotografii – wytłumaczył się David.
– To, co mam ci do powiedzenia spowoduje, że inaczej spojrzysz na zdjęcia cyfrowe. Jak nie chcesz zostać z tyłu to lepiej się ucz. Ucz się tego, co oferuje ci ludzkość.
David czuł się trochę zakłopotany tą niezapowiedzianą wizytą. Niezręcznie mu było w swoim mieszkaniu. Czuł się napastowany. Mimo wszystko miał zamiar wysłuchać Asha.
– Jestem zaskoczony twoim przyjściem. Nie znamy się za dobrze.
– Znam cię bardziej niż ci się wydaje – odparł Ash – obserwuję cię od bardzo dawna.
– O czym ty do cholery opowiadasz? – podniósł głos David
– Twoje życie się odmieni. Nie chcesz tak żyć. Spójrz na siebie. To mieszkanie nie ma nawet jednego obrazu. Kwiatów nie masz, bo pewnie wszystkie by uschły.
David patrzył jak osłupiały. Nie mógł uwierzyć że gość, którego jeszcze nie znał dwadzieścia cztery godziny temu stoi teraz w jego salonie i uświadamia mu beznadziejną egzystencję.
– Pierwszy blok zwany genesis powstał trzeciego stycznia 2009 roku. Bitcoin wtedy był bez wartości. Dziś jest wart dwieście dolarów. Liczyć umiesz, jednak wiesz do czego dążę.
– Mam go sobie kupić?
– Nie sobie tylko nam. David.
David coraz bardziej się niepokoił. Nie mógł zrozumieć, co ten gościu chce od niego. Zaczął podejrzewać, że chce pożyczyć od niego pieniądze na zakup wątpliwej jakości aktywa. Nie wiedział co o tym myśleć, jednak pozwolił mówić młodemu hakerowi.
– Obserwuję cię od ponad roku – David podniósł brwi ze zdziwienia – Młoda para, której odmówiłeś kredytu w rzeczywistości go dostanie. Czy mam rację?
David usiadł w fotelu i słuchał.
– W poniedziałek zadzwonisz do nich i poinformujesz, że system popełnił błąd w obliczeniach i jednak kredyt zostanie przyznany. Testujesz swoich klientów. Wtedy masz większą pewność, że dadzą radę spłacić swoje zobowiązania. Dodatkowo powodujesz, że gdy do ciebie wrócą, nie będą negocjować warunków umowy, której o mały włos nie stracili. Nie wiem czy to etyczne – Ash zacisnął w zadumie usta.
– Skąd o nich wiesz? – Ash ciągnął dalej.
– Wiem dużo więcej David.
David faktycznie miał zadzwonić do młodego małżeństwa w poniedziałek i przyznać im kredyt, ale nie rozumiał, skąd Ash o tym wie.
– Szpiegujesz mnie – stwierdził wstając z fotela.
– Nie muszę się specjalnie starać. Mam dostęp do wszystkiego, co jest związane z systemem komputerowym banku. Jak myślisz, skąd wiem, gdzie mieszkasz? Nasza wspólna znajoma Lucy nieświadomie mi w tym pomaga. Gdyby nie zostawiła hasła do twojego komputera znalazł bym inny sposób. Ludzie są najsłabszym ogniwem, jeżeli chodzi o zabezpieczenia.
Dawno temu faktycznie, gdy był w delegacji prosił grubą Lucy, by wydrukować coś z jego komputera. Podał wtedy hasło i login, ale nie spodziewał się, że ona zapisze to i zostawi gdzieś na wierzchu. Wszystkie szkolenia odnośnie cyberbezpieczeństwa wzięły w łeb.
– Co jeszcze wiesz?
– Twoja dziewczyna. Nie zostawiła Cię. Ona zmarła!
David poczuł się jakby dostał obuchem w głowę. Sięgnął po paczkę marlboro i zapalił siadając z powrotem w szerokim fotelu. Powieka zaczęła drgać. Od tamtej nocy, która teraz powróciła we wspomnieniach oko dawało znać o sobie znacznie częściej. Siedział w fotelu a Ash patrzył na niego z góry jak kat, który zaraz ma mu ściąć głowę.