Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Boję się, że będę jak moja matka - ebook

Format:
EPUB
Data wydania:
20 lipca 2026
59,00
5900 pkt
punktów Virtualo

Boję się, że będę jak moja matka - ebook

BOJĘ SIĘ, ŻE BĘDĘ JAK MOJA MATKA to książka o relacji matki i córki: o krzyku, zmęczeniu, wstydzie, granicach, telefonie przy stole, porównaniach, pieniądzach i relacjach między pokoleniami. O tym, co dziecko naprawdę słyszy, gdy jesteś na granicy sił. I o tym, co możesz zrobić inaczej, zanim schemat przejdzie dalej. DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA? • Dla mam, które chcą budować relację z córką inaczej niż tę, którą same znały. • Dla kobiet, które słyszały w domu „weź się w garść”, „inni mają gorzej”, „dzięki komu to zawdzięczasz”, i nie chcą tego powtarzać. • Dla mam przeciążonych obowiązkami, które czują, że wszystko jest na ich głowie. • Dla mam nastolatek, które boją się scen, wstydzią się, czują się pominięte albo nie wiedzą, jak rozmawiać bez walki. • Także dla dorosłych córek, które chcą nazwać to, co działo się u nich w domu, i pokazać mamie język, który pomaga zamiast oskarżać.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Poradniki
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 9788398094405
Rozmiar pliku: 3,5 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

O tej książce

Ta książka jest dla mam, które chcą budować relację z córką inaczej niż ta, którą same znały. Dla tych, które słyszały w domu „weź się w garść”, „inni mają gorzej”, „dzięki komu to zawdzięczasz” – i nie chcą tego powtarzać.

Dla tych, które czasem krzyczą, a potem nie śpią po nocach z poczuciem winy.

Dla tych, które chcą wiedzieć:

- Co moja córka naprawdę słyszy?
- Co mogę powiedzieć zamiast?
- Jak mogę być przy niej inaczej?

Scenariusze w książce dotyczą różnych sytuacji: rodzin z mamą i tatą przy stole, domów, w których NA MAMIE SPOCZYWA GŁÓWNY CIĘŻAR ORGANIZACJI (także wtedy, gdy partner jest w domu, ale mniej angażuje się w codzienność), oraz momentów, gdy córka MA EMOCJONALNIE BLIŻEJ DO JEDNEGO Z RODZICÓW – np. do taty przy zabawie, a mama czuje się pominięta. Rozdziały o TELEFONIE, PRZY STOLE I W INTERNECIE poruszają też drugą scenę relacji: tam często toczy się dziś życie nastolatek.

JEŚLI JESTEŚ CÓRKĄ, A NIE (JESZCZE) MAMĄ – ta książka może ci pomóc nazwać to, co działo się u ciebie w domu. Możesz dać ją mamie nie po to, żeby ją oskarżyć, ale po to, żeby pokazać: oto język, który pomaga. Oto to, czego wtedy nie usłyszałam – a co chciałabym usłyszeć dziś.

Są też głosy matek, które czują się opuszczone przez dorosłe dzieci – że nikt nie pomaga, że córka się odsunęła. Ta książka nie jest po to, żeby oceniać, kto ma rację. Jest po to, żeby mama, która chce przerwać schemat i budować relację inaczej, miała konkretne narzędzia. Jeśli czujesz, że twoja córka się odsuwa – warto zapytać siebie: co ona mogła usłyszeć lub zobaczyć w naszym domu? I co mogę zmienić od swojej strony?

W niektórych rozdziałach znajdziesz GŁOSY CZYTELNICZEK – fragmenty listów, komentarzy i wiadomości od kobiet, które podzieliły się swoimi historiami. Są ANONIMOWE; część może być skrócona lub lekko zredagowana pod kątem czytelności, bez zmiany sensu. Każda opowieść to jedno zdarzenie, a za nim często lata podobnych. Dla mamy czytającej: nie chodzi o ocenę, kto ma rację. Chodzi o to, co córka mogła usłyszeć. I co możesz zmienić od swojej strony.

JAK ZBUDOWANY JEST KAŻDY ROZDZIAŁ?

W każdym rozdziale znajdziesz ten sam lekki schemat:

- HISTORIA LUB SCENA (czasem dialog, list, wspomnienie)
- CO SIĘ NAPRAWDĘ WYDARZYŁO EMOCJONALNIE
- DLACZEGO MATKI TAK REAGUJĄ
- CO MOŻESZ ZROBIĆ INACZEJ.

FORMA BYWA RÓŻNA: raz to opowieść, raz lista, raz scena z życia – żeby książka żyła i nie brzmiała jak szkolny poradnik. Dzięki temu możesz otworzyć dowolny rozdział i dostać całość: przeżycie, zrozumienie i konkretne kroki. W kilku rozdziałach są też tabele „Gdy… / Zrób…”. W DODATKU na końcu książki – dwie listy: zdań, które bolą i zdań, które budują.

JAK Z TEJ KSIĄŻKI KORZYSTAĆ?

DLA KOGO KTÓRE FRAGMENTY: większość tekstu jest do CIEBIE JAKO MAMY. Tam, gdzie jest perspektywa córki lub dziecka, masz to zaznaczone w nagłówku – żebyś wiedziała, że to „głos z drugiej strony”, a nie kolejna porcja rad „dla nastolatki”.

Możesz czytać od początku do końca. Możesz otworzyć rozdział, który trafia w to, co właśnie przeżywasz. To nie jest podręcznik „jak być idealną matką”. To zaproszenie do jednego kroku: zobaczyć, co słyszy dziecko. I wybrać inaczej.Spis treści

CZĘŚĆ I. FUNDAMENT – GDY MAMA JEST PRZECIĄŻONA

1. Wszystko jest na mojej głowie!
2. I tak zrobię wszystko najlepiej!
3. Mówisz, że znów się tobą nie interesuję!

CZĘŚĆ II. DORASTANIE CÓRKI – GRANICE, WSTYD, AUTONOMIA

1. Córka przestała mnie słuchać!
2. Nie rób scen!
3. Nie odzywaj się bez powodu!

CZĘŚĆ III. ECHO POKOLEŃ – SKĄD BIORĄ SIĘ WZORCE

1. Nie będę jak moja matka!
2. Jesteś tępa jak twój ojciec!

CZĘŚĆ IV. KOBIETA I MATKA – CIAŁO, ZAZDROŚĆ, PORÓWNANIA

1. Ja już jestem nieważna!
2. Jestem stara i brzydka!
3. Nie mam pieniędzy!

CZĘŚĆ V. DOROSŁE CÓRKI I ODWRÓCONE ROLE

1. Ty to się masz dobrze!
2. Powiem ci coś w tajemnicy…
3. Jak zawsze ja muszę się nią opiekować!
4. Mam dość!

DODATEK

15 zdań, które często zostają z córką na długo

15 zdań, które budują relację z córkąROZDZIAŁ 01. WSZYSTKO JEST NA MOJEJ GŁOWIE!

Wyobraź sobie taki dzień. Od rana jesteś w biegu. W pracy napięcie, telefony, maile, presja. Wszystko na już, wszystko pilne, wszystko ważne. Wczoraj nie zdążyłaś zrobić zakupów, więc już od rana wiesz, że po powrocie do domu i tak będzie problem z obiadem. Po drodze jeszcze lekka kłótnia z mężem. Niby o drobiazg, ale zostaje w tobie nieprzyjemne napięcie. Wracasz do domu zmęczona. Marzysz tylko o tym, żeby na chwilę usiąść. Otwierasz drzwi. W przedpokoju leżą porozrzucane buty. Plecak rzucony na kanapę. Kurtka na podłodze. W kuchni w zlewie stoi brudny talerz, na blacie rozlana herbata, a lodówka została otwarta. Z salonu dobiega głos:

– Mamo, jesteś?

– Jestem – odpowiadasz, wieszając kurtkę. W głowie już ta lista: buty, talerz, herbata. I obiad, którego wciąż nie ma.

– Mamo, zrobisz mi kanapkę?

Patrzysz na zlew. Na lodówkę. Na te buty w przedpokoju. Coś w tobie się przechyla.

– A te buty kto ma posprzątać? I ten talerz w zlewie?

– Zaraz, mamo. Tylko najpierw zjedłabym coś, bo umieram z głodu.

– „Zaraz”. Zawsze „zaraz”. I tak wszystko zostaje na mnie.

W tej jednej sekundzie wszystko, co zbierało się w tobie cały dzień, znajduje ujście.

– Czy ja naprawdę muszę robić wszystko sama, nikt mi tu nigdy nie pomaga, ja już nie mam siły!

Cisza. Dziecko stoi w progu kuchni. Głos ma cichszy:

– Przepraszam. Nie musisz. Zrobię sobie sama.

– Nie o to chodzi – mówisz, ale już za późno. Słyszysz siebie i wiesz, że to nie było o kanapkę.

– O co w takim razie? – pyta. – Co zrobiłam nie tak?

Nie odpowiadasz od razu. Bo jak wytłumaczyć, że to nie ona? Że to buty, talerz, lodówka, dzień, zmęczenie – wszystko naraz. Dziecko czeka. W końcu mówisz cicho:

– Nic. Nic nie zrobiłaś. Przepraszam.

Ale wiesz, że zapadła cisza innego rodzaju. Dziecko bierze chleb, masło, ser. Robi kanapkę w milczeniu. Zostajesz w przedpokoju z torbą w ręku i myślisz tylko: to nie było o kanapkę. To nie było o buty. To był moment, w którym po prostu zabrakło ci już sił.

Co jest prawdziwym źródłem tego krzyku?

Krzyk rzadko dotyczy tej konkretnej sytuacji. Krzyk jest sygnałem. To sygnał, że:

I w pewnym momencie organizm mówi: „Dość.” Tylko że mówi to… krzykiem. Bo od bardzo dawna funkcjonujesz w trybie: „Jeszcze tylko dzisiaj”; „Jeszcze to ogarnę”; „Jeszcze dam radę”.

Co naprawdę czuje mama w takich momentach?

Pod krzykiem bardzo często kryje się bezsilność i poczucie niesprawiedliwości. Żal, że nikt nie zauważa, ile robisz. Samotność w odpowiedzialności – jakby cały dom spoczywał na tobie, a nie miałaś do kogo się odezwać. I to zmęczenie, które nie mija po jednej nocy, tylko trwa tygodniami albo miesiącami. To nie jest zła wola. To jest przeciążony system.

Co się dzieje w domu, gdy nie nazwiesz prawdziwego problemu?

Kiedy nie mówisz: „Jestem wykończona”; „Jest mi za ciężko”; „Potrzebuję pomocy” – zaczynasz krzyczeć o rzeczy zastępcze. I wtedy w domu:

Dom przestaje być miejscem odpoczynku.

Co czuje Mama Co widzi Dziecko
----------------------- ----------------------------------------
„Jestem przemęczona” „Mama krzyczy, bo ja coś zrobiłam źle”
„Nie mam już siły” „Jestem problemem”
„Potrzebuję wsparcia” „Lepiej się nie odzywać”

Co możesz zrobić, zanim wybuchniesz?

To są proste rzeczy. Nie wymagają rewolucji – wymagają szczerości wobec siebie.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij