-
nowość
Brudny wiersz - ebook
Brudny wiersz - ebook
W Brudnym wierszu, uznawanym za jeden z najwybitniejszych utworów brazylijskiej literatury, wspomnienia naznaczonego wojną dzieciństwa i lat młodzieńczych przeplatają się z obrazami ubogiej dzielnicy rodzinnego São Luís de Maranhão, a nieskrywany sentyment z laboratoryjną analizą ludzkich relacji oraz życia miasta. Tam po ulicach chodzą ludzie i błąkają się rzeczy; tam zapachy rzeźni, ścieku i ciał mieszają się ze śmiechem zasłyszanym z otwartych okien. Miasto to przestrzeń nigdy niezastygająca, opętana potrzebą ruchu.
Ferreira Gullar rozkłada na części pierwsze wywoływany z mroku pamięci czas wojny, sąsiedzkie plotki, procesy gnilne owoców i okolicznych mokradeł, dojrzewanie seksualne, handel oraz obieg pieniądza, dzielnice nędzy, dom i ogród. Rozlicza się też z wcześniejszymi etapami artystycznego rozwoju, łącząc na prawach kolażu praktykowane dawniej awangardowe poetyki: sięga po elementy poezji wizualnej, własne dokonania z okresu neokonkretyzmu, nasycony slangiem, kolokwialny język czy fragmenty rymowanych przyśpiewek. „Brudny wiersz jest skandalicznie piękny” – zauważyła Clarice Lispector.
„Ładunek uczuciowy okazuje się […] wstępem do sondowania mechanizmów samej pracy pamięci oraz warunków odtworzenia jej działania w tekście: obraz miasta raz po raz (ileż w tym tekście zapętleń, niemal obsesyjnych powtórzeń, zniekształconych ech, quasi-muzycznych repryz) składany jest na nowo z okruchów wspomnień zanieczyszczonych naleciałościami lat (ten osad, ta warstwa wspomnień tłumiąca ostrość przeszłych doznań, to pierwszy z wymiarów tytułowego «brudu»). W tym celu, w toku tego fragmentarycznego poematu, Gullar aktywuje różne strategie pobudzania ucieleśnionej pamięci, różnorakie, niezliczone formy afektywnej (a więc nie całkiem kontrolowanej) stymulacji: gorączkowo przywołuje żar fizycznej miłości, ruchy i doznania kochającego ciała, testuje przedświadomą niemal orientację w miejskiej przestrzeni – czy pamięta się jeszcze zakręty i bryły stolicy Maranhão? Czy wciąż żywe jest poczucie społecznej niesprawiedliwości, które przecież również rodzi się najpierw w ciele: w widoku chwiejących się chałup biedoty, w przykrym zapachu błota, pyłu i szlamu (to kolejna postać brudu) robotniczej dzielnicy?” – Łukasz Kraj, „Czas Literatury”
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-66257-87-0 |
| Rozmiar pliku: | 1,2 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
mętna
dłoń oddechu
przed ścianą
ściemniałą
ścianą mniej
mniej niż ściemniałą
mniej niż miękką i twardą mniej niż szpara i ściana: mniej niż
[wyrwa na
ciemno to
bardziej niż ciemne:
to jasne
jak woda? jak włos? jasne bardziej niż jasne: jak coś
i jak wszystko
(lub prawie)
zwierzę przez wszechświat tworzone i śnione przez niego od
[samych wnętrzności
niebiesko
było kotu
niebieski
był kogut
w koniu
niebieskie życie
niebiesko
w twoim odbycie
twoje dziąsła równe twojej cipce uśmiechniętej wśród liści bananowca wśród woni kwiatów i świńskiego łajna rozwartej jak usta ciała (nie jak twoje usta słów) niczym wejście do
ja nie umiałem ty
nie umiałaś
rozkręcić życia
z jego masą gwiazd i oceanem
gdy wchodziliśmy w ciebie z tym wszystkim
piękna piękna
więcej niż piękna cała
ale jak się nazywała?
Nie Helena ani Vera
nie Milena ani Slava
nie Maria i nie Ana
jak na imię miała?
To imię było inne
zaginęło w ciele zimnym
zaginęło w chaosie dni i nocy
zaginęło w natłoku wszystkiego co się stało
konstelacji alfabetu
nocy pisanych kredą
urodzinowych cukierków
niedziel na stadionie
pogrzebów karnawałów obrad
ruletek bilarda pokera
zmieniła twarz i włosy zmieniła oczy i śmiech zmieniła dom
i czas: ale jest ze mną jest
zaginione jest ze mną
twoje imię
w jakiejś szufladzie
Jakie znaczenie ma imię teraz kiedy zmierzcha w São Luís do Maranhão
przy obiadowym stole w chorobliwym świetle między rodzeństwem
i rodzicami w samym sercu zagadki?
no jakie znaczenie ma imię
pod tym dachem z belek brudnych dachówek na widoku wśród
krzeseł i stołu między kredensem i szafą wobec
widelców noży talerzy z fajansu które się potłukły
talerze z fajansu mają krótki żywot
a noże się gubią i widelce
gubią się w czasie wlatują
w szczeliny w podłodze by mieszkać wśród szczurów
i karaluchów lub rdzewieją na podwórku zapomniane między
[łodyżkami melisy
i tłustymi uszami mięty
tak wiele ginie
w tym życiu
Jak zaginęło to o czym mówili
przeżuwając
mieszając fasolę z zasmażką i skrawkami pieczonego mięsa
a wypowiadali rzeczy prawdziwe niczym haftowany obrus
lub kaszel ciotki w pokoju
i rozbłysk słońca konający na daszku nad naszym
oknem
tak prawdziwe że
zgasły na zawsze
Czy nie?
Nie wiem z jakiej materii uszyto moje ciało i ten zawrót głowy
który wlecze mnie po alejach i waginach wśród zapachów gazu
i szczyn które pochłaniają chrust mego ciała bez ognia
lub wewnątrz autobusu
lub w kadłubie Boeinga 707 nad Atlantykiem
nad tęczą
idealnie poza
porządkiem chronologicznym
we śnie
Zardzewiałe widelce tępe noże dziurawe krzesła spękane stoły
sklepiki bruk Rua da Alegria dachowe okapy
kryte grzybem mury mchem słowa rzucane przy stole w czasie
obiadu,
lecicie wraz ze mną
nad morzami i kontynentami
Pełźniecie wraz ze mną
przez tunele utajonych nocy
pod rozgwieżdżonym niebem ojczyzny
między lśnieniem i trądem
pod płachtami błota i terroru
wymykacie się ze mną, stare stoły,
bezużyteczne szafy, szuflady pachnące przeszłością,
skręcacie wraz ze mną za rogiem przestrachu
z nadzieją z nadzieją
że dzień nadejdzie
Po tym wszystkim
jakie znaczenie ma imię?
Okrywam cię kwiatami, dziewczyno, i nadaję ci wszystkie
[imiona świata:
nazywam cię brzaskiem
nazywam cię wodą
odkrywam w barwnych kamieniach w aktorach filmowych
w zjawach ze snu
– I ta kobieta kaszląca w głębi domu!
Jakby nie dość było, że pieniędzy mało, że lampa przygasa,
że zapach nędzny, że miłość żadna, że zimowe zacieki.
A mrówki wykwitają czarnymi milionami jak wymioty
ze ścian (jakby były esencją domu)
I wszyscy szukali
w uśmiechu w geście
w rozmowie na rogu
w rżnięciu na stojaka w ciemnym zaułku za jednostką
w cudzołóstwie
w kradzieży
rozszyfrowania zagadki
– Co robię wśród rzeczy?
– Przed czym się bronię?
------------------------------------------------------------------------
ZAPRASZAMY DO ZAKUPU PEŁNEJ WERSJI KSIĄŻKI
------------------------------------------------------------------------