Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Cętkowana Wstęga - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
25 września 2026
E-book: EPUB, PDF
2,49 zł
Audiobook
2,49 zł
2,49 zł
249 pkt
punktów Virtualo

Cętkowana Wstęga - ebook

Dwa lata temu Julia Stoner zmarła w zamkniętym od środka pokoju. Zdążyła jeszcze wykrzyczeć zagadkowe słowa: „cętkowana wstęga!”. Teraz jej siostra Helena, przerażona i bliska załamania, przybywa na Baker Street. W posiadłości Stoke Moran w hrabstwie Surrey znów słychać nocą tajemniczy gwizd, a ona sama musiała przenieść się do pokoju, w którym umarła Julia. Jej ojczym, porywczy doktor Grimesby Roylott, trzyma w domu egzotyczne zwierzęta i nie cofnie się przed niczym. Sherlock Holmes i doktor Watson podejmują śledztwo, zanim historia się powtórzy. Jedno z najsłynniejszych opowiadań detektywistycznych z cyklu Przygody Sherlocka Holmesa to klasyczna zagadka zamkniętego pokoju. Mroczny dwór, klimat gotyckiej grozy i mistrzowska dedukcja trzymają w napięciu do ostatniej, dosłownie mrożącej krew w żyłach nocy.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Kryminał
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 9788368914757
Rozmiar pliku: 714 KB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Przebiegając swoje notatki, dotyczące siedemdziesięciu spraw ciekawych, w których toku studiowałem przez lat osiem sposób postępowania swego przyjaciela Sherlocka Holmesa, znajduję wiele bardzo tragicznych, nieco komicznych, a znaczną liczbę po prostu dziwacznych. Żadna z nich wszakże nie jest banalna, co pochodzi stąd, że Holmes, pracując raczej przez miłość dla sztuki niż z chęci zarobku, nie rozpoczynał nigdy śledztwa w sprawie, która nie zakrawałaby na oryginalną, a nawet na fantastyczną. Pośród tych wszystkich spraw wszakże nie znajduję ani jednej oryginalniejszej niż ta, która dotyczy dobrze znanej w hrabstwie Surrey rodziny Roylottów ze Stoke Moran.

Wypadki, które opowiedzieć zamierzam, zaszły w początkach mojej przyjaźni z Holmesem, gdy, kawalerami będąc, mieszkaliśmy razem przy Baker Street. Byłbym mógł ogłosić je wcześniej, gdybym nie przyrzekł, że zachowam je w tajemnicy; w ubiegłym miesiącu dopiero zwolniła mnie z dotrzymania słowa śmierć niespodziewana tej, której je dałem. Nadeszła chwila podania tych wydarzeń do wiadomości powszechnej, albowiem doniesiono mi z pewnego źródła, że o śmierci doktora Grimesby’ego Roylotta rozeszły się pogłoski nadające tej sprawie charakter jeszcze poważniejszy, niż miała w istocie.

Było to w początkach kwietnia 1883 roku; budząc się pewnego ranka, ujrzałem przed łóżkiem Sherlocka Holmesa już zupełnie ubranego. Nie był on zazwyczaj rannym ptakiem, a ponieważ zegar na kominku wskazywał dopiero kwadrans na ósmą, przeto spojrzałem na Holmesa ze zdumieniem i z pewną urazą, że mi zakłócił sen.

– Przykro mi bardzo, że cię muszę obudzić, Watsonie – rzekł – ale taki nas wszystkich los dzisiaj. Pani Hudson puściła w ruch cały dom; ponieważ musiała zerwać się niespodzianie z łóżka, więc zemściła się na mnie i na tobie.

– Ale co jest? Pali się?

– Nie, jest klientka, młoda dziewczyna, która przybyła w stanie najwyższego wzburzenia i chce koniecznie widzieć się ze mną. Czeka w bawialni. Otóż, gdy młode dziewczęta wychodzą na miasto o tej godzinie i wyrywają ludzi ze snu, znaczy to, że mają jakiś bardzo nagły interes. Jeśli zaś ta przynosi nam ciekawą sprawę, chciałbyś, jestem pewien, śledzić jej bieg od początku. Z tego względu postanowiłem cię obudzić, byś nie stracił nadarzającej się sposobności.

– Mój drogi, byłbym zrozpaczony, gdybym nie mógł z niej korzystać.

Nic nie roznamiętniało mnie do tego stopnia, co śledzenie Holmesa w jego badaniach i podziwianie szybkości i intuicji, z jaką wysnuwał wnioski, przy których pomocy rozwiązywał najzawilsze zagadki. Ubrałem się śpiesznie i w kilka minut później wchodziłem razem ze swym przyjacielem do bawialni.

Znaleźliśmy się wobec kobiety w czarnym stroju, z twarzą zakrytą gęstą woalką; na nasz widok wstała z krzesła, na którym siedziała przy oknie.

– Dzień dobry pani – rzekł Holmes uprzejmie. – Nazywam się Sherlock Holmes, a oto doktor Watson, mój najlepszy przyjaciel i wspólnik, wobec którego może pani mówić tak szczerze, jak gdybym był sam. Niech pani zechce łaskawie zbliżyć się do ognia, a ja każę pani podać filiżankę gorącej kawy, bo widzę, że pani drży z zimna.

– To nie z zimna – odparła kobieta głosem cichym, zmieniając miejsce.

– A z czego?

– Ze strachu, panie Holmes, powiedziałabym nawet z przerażenia.

To mówiąc, podniosła woalkę i spostrzegliśmy, że była istotnie w stanie niesłychanego wzburzenia: twarz miała zapadniętą, cerę śmiertelnie bladą, oczy niespokojne, wylękłe, jak ścigana zwierzyna. Wyglądała na kobietę lat trzydziestu, ale włosy jej posiwiały przedwcześnie, a w całej postaci przebijało się wielkie znużenie. Sherlock dostrzegł to wszystko od razu jednym przenikliwym rzutem oka.

– Niech się pani nie boi – rzekł życzliwie, pochylając się ku niej i dotykając dłonią jej ramienia – wyświetlimy to szybko, jestem pewien. Zdaje mi się, że pani przyjechała koleją?

– Pan mnie zna?

– Nie, ale widzę bilet powrotny w lewej rękawiczce pani. Wyruszyła pani z domu wcześnie i jechała długo dwukółką złymi drogami do stacji.

Kobieta drgnęła i zdumiona spojrzała na mego towarzysza.

– Nie ma w tym żadnej tajemnicy, kochana pani – rzekł z uśmiechem. – Lewy rękaw żakietu pani jest obryzgany błotem w siedmiu miejscach: znaki są jeszcze świeże: tylko dwukółka może ochlapać w ten sposób, zwłaszcza, jeżeli się siedzi z lewej strony woźnicy.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij