-
promocja
Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą. Poradnik ratujący życie - ebook
Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą. Poradnik ratujący życie - ebook
Szczera do bólu książka o kondycji psychicznej mężczyzn. A w niej historie facetów o depresji, uzależnieniach i kryzysach przeplatają się tu z praktycznymi wskazówkami i rozmowami z ekspertami. To głos, który przełamuje tabu i pokazuje, że prawdziwa siła tkwi w proszeniu o pomoc. Poradnik, który może uratować życie – Twoje lub kogoś bliskiego.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poradniki |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 4,8 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą
Gdańsk 2025
Tekst i redakcja: Marcin Dybuk
Wsparcie merytoryczne: Aldona Dybuk i Grzegorz Byczek
Projekt okładki: Marek Jankowski
Projekt i skład: Iza Pisarek-Godawa – Skład z wyrazem
Korekta: Iza Pisarek-Godawa – Skład z wyrazem
Ilustracje: Anna Kędzierska – Obrazki do myślenia, Maciej Cichocki – opowiedz.to
Wydawca: all done Aldona Dybuk
Wydawca merytoryczny: Fundacja IDEA – Innowacja dla Edukacji i Aktywności / MagielŻycia.pl
- Spis treści
Podziękowania
Zamiast wstępu
Rozdział I. Kondycja męskości, czyli o co tyle krzyku
Rozdział II. Trauma i jej dziedziczenie. Jak przeszłość wpływa na teraźniejszość
Rozdział III. Emocje, jak sobie z nimi poradzić
Rozdział IV. Uzależnienie to choroba uczuć
Rozdział V. Depresja. Co ją napędza i jak ją lepiej zrozumieć
Rozdział VI. Jak zadbać o siebie?
Rozdział VII. Ojciec i syn, czyli o budowaniu dobrych relacji
Rozdział VIII. Redefinicja męskości, czyli dokąd zmierzamy
Rozdział IX. O co pytają mężczyźni?
Rozdział X. Książki, które pomagają zrozumieć siebie
Dodatkowy rozdział XI. Kobiecy obraz męskości – Aldona Dybuk
Zamiast zakończenia
Bibliografia- Głosy z Podróży do męskości
Poznaj historie mężczyzn, którzy dotknęli dna i stanęli twarzą w twarz z kryzysem. Tak jak wielu z nas – długo uciekali przed sobą, bali się przyznać, że potrzebują pomocy. Wydawało im się, że muszą radzić sobie sami, że słabość to wstyd, że nie istnieje w ich świecie. Aż w końcu nadszedł moment przełomu. Zrobili krok, który zmienił ich życie – odważyli się sięgnąć po wsparcie. I odkryli, że nie są sami. Że inni przeszli podobną drogę. Że to nie koniec, ale początek. Dziś odzyskali sprawczość i żyją pełniej – z satysfakcją, radością i poczuciem, że mają wpływ na życie.
- Pożar gasiłem benzyną i zacząłem się urządzać w dupie – opowiada Jakub Krzyżak. O wizycie w piekle i powrocie do życia
- Zdejmij zbroję. Mieszko Nowak o depresji, ucieczce w sport i sile, by poprosić o pomoc
- Męskie jest tańczenie na trzeźwo – przekonuje Dariusz Kondraciuk, wicemistrz Polski w koszykówce, który zagubił się po zakończeniu kariery.
- O depresji która nie wybiera, i o tym, jak chciał zniknąć opowiada Karol Czuba
- Cena złudzeń – Paweł Orlikowski o uzależnieniu od giełdy i tym, jaką moc potrafi mieć jedno zdanie ojca
- Nie widać, ale boli – Rafał Mrowicki o depresji, maskach, lękach, które nie pozwalały mu wyjść z domu. I o powrocie do dobrego życia.
- O słabościach nie rozmawiamy. Łukasz Bejm o depresji, męskości i zatrzymaniu się w biegu- Podziękowania
Wbrew pozorom nie jest to łatwe zadanie. Nie dlatego, że nie potrafię tego robić – wręcz przeciwnie. Trudność polega na tym, że ciężko znaleźć słowa, które oddałyby to, co naprawdę jest dla mnie najważniejsze.
Pierwsze słowa kieruję do Aldony. To ona miała ogromny wpływ na powstanie tego e-booka. Wspólne rozmowy, wiedza, którą się ze mną dzieliła, merytoryczne konsultacje, a także nasze niejednokrotne ścieranie się o ostateczny kształt treści – wszystko to miało duże znaczenie. Ale „dziękuję” chcę powiedzieć nie tylko za ten poradnik. Przede wszystkim za 29 lat wspólnego życia i wzajemnego kształtowania się. Nie byłbym dzisiaj tym, kim jestem, gdyby nie Ty.
Ogromny wpływ na to, kim się stałem, mają także nasze dzieci – Dawid, Maja i Kajetan. Razem przeszliśmy przez wiele trudnych sytuacji. Każda rozmowa, czasem nawet ostre starcie słowne, była dla mnie poligonem, który przygotował mnie do napisania Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą.
Gdy w mojej głowie pojawił się pomysł e-poradnika, jedną z pierwszych osób, które mnie wsparły, był Sławomir Nitek. Kiedy zapytałem, dlaczego to robi, odpowiedział: Angażuję się w projekty, które są ważne. Te słowa mnie napędzały. Dziękuję też moim rozmówcom z podcastu Podróż do męskości, którzy zgodzili się na publikację swoich historii w tej książce. To ogromny wkład jakościowy. Jestem wdzięczny również wszystkim, którzy poświęcili czas i wypełnili ankiety – a były to aż 383 osoby, zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Wasze odpowiedzi również miały wpływ na kształt publikacji. Od początku chciałem, by odpowiadała ona na pytania i wątpliwości współczesnych mężczyzn. Dziękuję Annie Kędzierskiej i Maciejowi Cichockiemu, – którzy z otwartością zaangażowali się w projekt, ubarwiając go ilustracjami. Za rozmowy, które wspierały mnie na różnych etapach i płaszczyznach projektu dziękuję Grzegorzowi Kwiatkowskiemu. Małgorzacie Ciecholińskiej za przesłanie zdjęcia napisu na murze, które stało się pierwowzorem tytułu poradnika. Grzegorzowi Byczkowi za poświęcony czas na ekspercką lekturę i za merytoryczne uwagi. Dziękuję miastu Gdańsk za otwartość na projekt. Dziękuję również wszystkim, którzy spotkali się ze mną na „wirtualnej kawie” i w ten sposób wsparli jego powstanie.
I wreszcie – dziękuję Tobie. Tak, Tobie, który właśnie czytasz te słowa. Twoja decyzja o zakupie e-booka to nie tylko chęć zdobycia wiedzy, ale także wsparcie dalszej działalności na rzecz poprawy kondycji psychicznej i fizycznej mężczyzn.
Dobrze, że jesteście!
Zdjęcie zostało wykonane przez Michała Wojtasa (notatkifotograficzne.com) we wrześniu 2023 roku w Warszawie – niedaleko mostu Grota-Roweckiego, przy pętli tramwajowej Żerań FSO.Nie jest to typowy mural ani graffiti, lecz zwykły napis, mówi autor. Podczas swoich spacerów po Warszawie i w trakcie podróży po europejskich miastach chętnie wypatruję różnych przejawów sztuki ulicznej – i właśnie takich napisów, które potrafią chwycić za serce i na moment oderwać od codziennej gonitwy. Dla mnie już sama forma spacerowania i – jak to nazywam – skanowania wzrokiem miasta jest sposobem na bycie tu i teraz, ćwiczeniem uważności oraz wrażliwości społecznej w przestrzeni miejskiej.- Zamiast wstępu
Często mężczyźni zmagają się z trudnościami, ale zamiast otwarcie przyznać się do problemów, szukają sposobów, by je ukryć. Wymówki, które stosują, to mechanizm obronny, pomagający unikać konfrontacji z emocjami i rzeczywistością. Wiele z nich wynika z głęboko zakorzenionych przekonań o męskości, które nakazują być silnym, niezależnym i odpornym na trudności. Często jednak za tymi wymówkami kryje się potrzeba wsparcia, zrozumienia, akceptacji. Warto przejrzeć, jak takie tłumaczenia działają, by móc je przełamać oraz otworzyć się na możliwość pomocy – zarówno dla siebie, jak i dla innych.
Prezentuję dziesięć najczęstszych wymówek, które stosujemy, gdy borykamy się z trudnościami, ale nie chcemy się do nich przyznać. Moje „ulubione”, które stosowałem przez wiele lat, kryją się pod numerami 3, 6 i 7. A Twoje?
1. „To tylko przejściowy problem” – przekonanie, że trudności są chwilowe i miną same.
2. „Po prostu mam zły dzień” – minimalizowanie problemu, traktowanie go jako coś, co można łatwo zignorować.
3. „Nie mam teraz na to czasu” – unikanie rozwiązania problemu z powodu obowiązków i braku czasu.
4. „Jestem zbyt silny, żeby się poddawać” – przekonanie, że mężczyzna nie może sobie pozwolić na słabość, by pokazać emocje.
5. „To normalne, że tak się czuję” – uznanie trudności za coś, co spotyka każdego mężczyznę, więc nie wymaga interwencji.
6. „Nie chcę zawieść innych” – obawa przed tym, że wyjawienie swoich problemów może negatywnie wpłynąć na innych.
7. „Lepiej, żebym się zajął czymś innym” – ucieczka w pracę lub inne zajęcia, by nie musieć stawić czoła problemowi.
8. „Inni mają gorsze problemy” – porównywanie się do innych w celu usprawiedliwienia własnych trudności.
9. „Jestem zbyt dumny, żeby prosić o pomoc” – strach przed pokazaniem słabości i utratą poczucia męskości.
10. „Nie mam z kim o tym porozmawiać” – przekonanie, że nie ma osoby, której można zaufać, aby podzielić się swoimi problemami.
Warto podkreślić, że stosowanie wymówek może mieć poważne, a nawet tragiczne konsekwencje. Lekarze zwracają uwagę, że wielu mężczyzn zgłasza się po pomoc zbyt późno.
12 mężczyzn dziennie w Polsce popełnia samobójstwo.
Co roku, od kilku lat, w Polsce życie odbiera sobie ponad pięć tysięcy osób, z czego 80% stanowią mężczyźni. W 2024 roku liczba ta drgnęła i spadła do 4845, choć wciąż 4088 to faceci. To daje ponad 11 mężczyzn dziennie (dokładnie 11,2).
Wiem, jak trudno przyznać się, że coś jest z nami nie tak. Przeżyłem to dwukrotnie. Kiedy dziadek, z którym mieszkałem, zachorował na depresję i się utopił. I drugi raz, kiedy sam przez wiele miesięcy zgrywałem twardziela i trwałem w zawieszeniu między życiem a śmiercią. W końcu poprosiłem o pomoc, a dzisiaj żyję pełną piersią, świadomy, że życie, choć bywa trudne, to jest także piękne.
Chciałbym, aby statystyki samobójstw w Polsce z roku na rok były coraz niższe, stąd pomysł na poradnik zawierający odpowiedzi na wiele pytań, które jako mężczyźni sobie zadajemy. Znam to z autopsji. Gdybym wiedział to wcześniej, prawdopodobieństwo, że zderzę się z murem, byłoby dużo mniejsze.
Na koniec chciałbym szczególnie podkreślić jedną z wartości tego poradnika. Historie mężczyzn, którzy zgodzili się opowiedzieć swoją drogę „z piekła na ziemię”, do lepszego życia, bo o takim mówią po tym, jak przyznali, że mają problem. Poprosili o pomoc i przepracowali to, co tego wymagało. Wzięli odpowiedzialność za swoje życie. Zmierzyli się z przeszłością, w której zadano im rany. Zrozumieli, że kiedy trzymamy w ręku ster, zamiast lecieć na autopilocie, życie potrafi być też dobre i piękne.
Mam nadzieję, że poradnik Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą będzie Twoim, drogi Czytelniku, pierwszym krokiem od krawędzi, w stronę lepszego, pełniejszego i co za tym idzie, autentycznego życia.
Dobrej podróży!Kondycja męskości, czyli o co tyle krzyku
Coraz częściej słyszymy, że męskość jest w kryzysie. Ale co to właściwie znaczy? Czy ktoś mężczyznom coś zabiera? Czy to świat się zmienia, a my po prostu nie nadążamy?
Dla mnie „kryzys męskości” – nie lubię tego określenia – nie oznacza ataku na facetów. To raczej moment, w którym stare definicje przestają działać, a nowe jeszcze się nie ukształtowały. Jesteśmy między tym, co znaliśmy, a tym, co dopiero się tworzy.
Przez pokolenia było wiadomo: facet to ten, który zarabia, nie marudzi, nie płacze, ogarnia. Ma być silny. Nie zawieść. Problem w tym, że dziś często takie podejście już nie działa – ani w relacjach, ani w pracy, ani w tym, jak siebie postrzegamy, bo oczekiwania są inne. A jednocześnie nie dostaliśmy nowego przepisu na to, kim być. I prawdopodobnie nigdy nikt nam go nie da. Musimy sami go wypracować.
Jeden z panów w ankiecie, o wypełnienie której poprosiłem mężczyzn, przygotowując się do napisania tego poradnika, stwierdził: Już nie wiadomo, jaki facet ma być. Twardy? Czuły? Wszystko naraz? Inny dodał: Czuję się jakbym miał trzy role do ogarnięcia, ale żadnej nie znam. Mam być obecnym ojcem, ambitnym pracownikiem i partnerem, który rozumie emocje. Tylko nikt mnie tego nie nauczył. To nie jest narzekanie. To jest realne zagubienie, które dotyka wielu z nas. Bo świat oczekuje od nas elastyczności, samoświadomości, emocjonalnej dojrzałości, a my przez lata byliśmy uczeni czegoś odwrotnego: nie okazuj emocji, bądź silny, rób swoje. Mój ojciec nigdy nie powiedział mi, że coś czuje. Ja swojemu synowi mówię, ale mam wrażenie, że sam dopiero się tego uczę – powiedział jeden z moich rozmówców w podcaście Podróż do męskości.
W tym rozdziale nie będę narzekał, że „kiedyś było lepiej”. Ale spróbujemy wspólnie przyjrzeć się temu, co właściwie się zmieniło. Kolejne części to próba podpowiedzi, co możemy zrobić – jako mężczyźni, którzy nie chcą udawać, że wszystko gra, kiedy nie gra. Na początek jednak trochę statystyk, które nie pozostawiają złudzeń.
Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą
Wyobraź sobie mężczyznę w średnim wieku. Elegancki, zadbany. Garnitur z najwyższej półki, błękitna koszula, markowy zegarek na nadgarstku. Właściciel dobrze prosperującej firmy. Na pierwszy rzut oka – człowiek sukcesu. Kilka godzin później jego nazwisko pojawia się w mediach. Nagłówki krzyczą: Człowiek sukcesu odebrał sobie życie; Nikt nie wiedział, że cierpi; Nic nie zapowiadało tragedii; Był taki miły i uśmiechnięty. Ile razy już to słyszeliśmy? Ile razy dopiero po fakcie okazuje się, że za uśmiechem krył się ból, którego nikt nie chciał lub nie potrafił zauważyć?
To nie jest pojedyncza historia. To obrazek z życia, który wraca – może nie z regularnością, ale zdecydowanie zbyt często. Już od sześciu lat pięć tysięcy osób rocznie umiera, popełniając samobójstwo. Dla porównania na polskich drogach ginie rocznie dwa tysiące osób. Co więcej, liczba prób samobójczych jest trzy razy wyższa od samobójstw. W ostatnich latach oscyluje w okolicach 15 tysięcy, z czego 10 tysięcy razy na życie targnęli się mężczyźni. Statystyki Komendy Głównej Policji nie kłamią. Powyższe liczby potwierdzają, że z kondycją psychofizyczną mężczyzn jest źle, a za dużą liczbą tych tragicznych decyzji stoi depresja, o której więcej piszę w dalszej części poradnika. Joanna Łunio, psychiatra i ordynatorka oddziału ogólnopsychiatrycznego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim, przyznaje, że choroba jest epidemią XXI wieku. Depresja w 2030 roku stanie się chorobą najbardziej uniesprawniającą człowieka, czyli taką, która na długi czas wyłącza go ze społecznego funkcjonowania. To przerażające, tym bardziej, że to już za niespełna pięć lat – powiedziała doświadczona lekarka w podcaście Podróż do męskości.
Całej rozmowy z psychiatrą Joanną Łunio posłuchasz w podcaście Podróż do męskości na Spotify lub YouTube
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) depresja jest drugą najczęściej występującą chorobą na świecie, a prognozy WHO sugerują, że do 2030 roku stanie się najczęściej występującym schorzeniem. Choruje na nią obecnie 280 milionów ludzi na świecie, co stanowi 3,8% populacji. WHO ocenia, że co roku ponad 700 tysięcy osób na całym świecie popełnia samobójstwo, a w grupie wiekowej 15–29 lat jest to czwarta najczęstsza przyczyna śmierci. Wpływ na zaistniałą sytuację ma wiele czynników. Niestety za większością z nich stoi człowiek i jego tryb życia.
Psychiatra Mateusz w podcaście Podróż do męskości na Spotify lub YouTubea, tak opisuje przyczyny słabnącej psychokondycji Polaków: Zmienił się zupełnie styl życia, który prowadzimy. Jest coraz szybciej. Wszystko musi być na 100 procent, tu, teraz. Zatarły się granice między życiem osobistym a zawodowym. Dochodzi też do rozluźnienia relacji społecznych, czy to w rodzinach, czy w przyjaźniach. To są zjawiska socjologiczne, związane po części z globalizacją. Styl życia, który w tej chwili uprawiamy, sprzyja temu, żeby zaburzenia psychiczne występowały. Też różna presja społeczna, która wynika czy to z mediów społecznościowych, czy tradycyjnych. To, że ludzie żyją bardziej wizerunkiem niż tym, kim naprawdę chcą być, do czego chcą dążyć. To może powodować różne konflikty, które niestety bardziej nas predysponują do tego typu problemów.
Całej rozmowy z psychiatrą Mateuszem w podcaście Podróż do męskości na Spotify lub YouTubeą posłuchasz w podcaście Podróż do męskości na Spotify lub YouTube
Warto także podkreślić, że przez lata nie prowadzono szerokiej dyskusji na ten temat. Mężczyźni nie lubili i nadal nie lubią rozmów na temat kondycji psychicznej, a kiedy już taka się przytrafi, często reagują złością i kpiną. Zatem co jeszcze, oprócz zmiany stylu życia, ma wpływ na kondycję mężczyzn? Czynników jest wiele. Poniżej prezentuję najistotniejsze.
Presja społeczna i zawodowa – mężczyźni często czują, że muszą jednocześnie być: świetnym ojcem, ambitnym pracownikiem, partnerem rozumiejącym emocje, a do tego jeszcze zadbanym, sprawnym fizycznie i finansowo stabilnym. To kumulacja wymagań, które same w sobie są wartościowe, ale razem tworzą presję nie do uniesienia.
Samotność i brak bliskich więzi – wielu przyznaje, że poza partnerką czy żoną nie ma z kim porozmawiać o trudnościach. Przyjacielskie relacje z wiekiem się rozluźniają, a rozmowy ograniczają się do powierzchownych tematów. Poczucie osamotnienia – nawet w rodzinie – to ogromny ciężar psychiczny. 40% mężczyzn przyznaje, że nigdy nie rozmawiało o kondycji psychicznej.
Wychowanie i przekazy pokoleniowe – „nie płacz”, „bądź twardy”, „radź sobie sam” – to hasła, które przez lata kształtowały mężczyzn. Problem w tym, że taki model nie zostawia miejsca na emocje i proszenie o pomoc. Wielu facetów dopiero w dorosłości musi się uczyć czegoś, co dla kobiet bywa naturalne – mówienia o uczuciach i przeżywaniu słabości.
Brak edukacji emocjonalnej – w szkołach uczymy się matematyki, chemii, historii, ale nikt nie pokazywał, jak radzić sobie ze złością, strachem czy poczuciem winy. Mężczyźni często wchodzą w dorosłość bez narzędzi do mierzenia się z emocjami, a gdy kryzys przychodzi, pozostają bezradni.
Zdrowie fizyczne i styl życia – brak ruchu, siedzący tryb pracy, używki, zła dieta – to prosta droga nie tylko do chorób ciała, ale i do pogorszenia nastroju. Ciało i psychika są ze sobą ściśle powiązane. Facet, który jest zmęczony, niewyspany i zestresowany, szybciej wpada w złość i traci energię do życia.