Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

„Ciekawostki popularnonaukowe Łysego Adama". - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
23 września 2026
20,00
2000 pkt
punktów Virtualo

„Ciekawostki popularnonaukowe Łysego Adama". - ebook

„Ciekawostki popularnonaukowe Łysego Adama. W pierwszej części Adam Kurpierz „Łysy Adam” zagląda do świata teologii i religioznawstwa, sięgając również po mniej znane, starożytne teksty. Aniołowie, dawne wierzenia i zapomniane przekazy tworzą mozaikę, która może skłonić do spojrzenia na znane opowieści z zupełnie innej perspektywy. Druga część przenosi czytelnika w świat nierządnic i prostytucji – zjawiska obecnego w dziejach ludzkości niemal od zawsze. To luźna, momentami zaskakująca wędrówka przez obyczaje i historię. Część trzecia. Nazistowskie Niemcy, okultyzm. W tle pojawiają się również austriaccy okultyści, których wpływ na kształtowanie się nazistowskiego okultyzmu bywa pomijany. Gdzie kończy się fakt, a zaczyna legenda? UWAGA TECHNICZNA: BEZ ODTWORZENIA PLIKU W PROGRAMIE OBSŁUGUJĄCYM FORMAT EPUB DARMOWY FRAGMENT KSIĄŻKI MOŻE SIĘ „ZLEWAĆ” LITEROWO. PRAWIDŁOWY ODCZYT NASTĘPUJE JEDYNIE W PROGRAMIE EPUB.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Popularnonaukowe
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 9788396976499
Rozmiar pliku: 3,1 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

NIEZALEŻNY AUTOR

ADAM KURPIERZ „ŁYSY ADAM”

zabiera czytelnika wniezwykłą podróż przez trzy niezależne obszary. Łączy je jedno – TAJEMNICE, PRZEMILCZANE FAKTY, KONTROWERSJE ORAZ PYTANIA, NA KTÓRE NIE ZAWSZE ISTNIEJĄ PROSTE ODPOWIEDZI.

PIERWSZA CZĘŚĆ prowadzi wfascynujący świat aniołów – tajemniczych bytów duchowych obecnych wreligiach, mitach istarożytnych przekazach. Autor wychodzi również poza popularne wyobrażenia skrzydlatych opiekunów isięga domniej znanych tekstów oraz dawnych pism. Kim były anioły woczach ludzi starożytności? Posłańcami Boga, potężnymi istotami duchowymi, amoże bytami, których prawdziwy obraz zczasem został uproszczony?

DRUGA CZĘŚĆ to bezkompromisowa podróż przez historię prostytucji – jednego znajstarszych, najbardziej kontrowersyjnych ijednocześnie najczęściej przemilczanych zjawisk społecznych. Autor przedstawia jej dzieje na przestrzeni epok, pokazując zmieniające się obyczaje, moralność istosunek doseksualności. Bez upiększeń. Bez tabu. Bez wygodnych odpowiedzi.

TRZECIA CZĘŚĆ odsłania mroczne iniepokojące tło narodzin nazistowskiego okultyzmu. Autor przygląda się ideom, środowiskom iezoterycznym fascynacjom, wskazując na ich silne korzenie wAustrii oraz innych kręgach, wktórych mieszały się nacjonalizm, mistycyzm iwiara w„ukrytą wiedzę”. Tajemnicze symbole, pseudohistoryczne teorie iokultystyczne inspiracje tworzą obraz świata, który – choć często pomijany wpopularnych opowieściach – stanowi fascynujący kontekst dla historii XX wieku.

Jedna książka. Trzy tematy.

Otwórz tę książkę, jeśli chcesz spojrzeć tam, gdzie historia, religia iludzkie obsesje przestają być oczywiste. To lektura dla tych, którzy nie szukają prostych odpowiedzi – lecz odważnie zaglądają zakurtynę tajemnicy…

KOPIOWANIE BEZ ZGODY AUTORA/WYDAWCY

JEST ZŁAMANIEM PRAWA.__ ZAMIAST WSTĘPU…

Moja pozycja ma charakter popularnonaukowy inie jest „uniwersytecką rozprawą”, ale myślę, że jest jak to wmoim stylu — niekonwencjonalna imoże zainteresować niejednego czytelnika. Znam przeróżnych ludzi, wierzących, niewierzących, agnostyków iateistów. Zzasady nie chciałem, żeby ta pozycja była jakaś „nawiedzona”. Ciekawostki wstylu „Łysego Adama”, tak bym to ujął… Oczywiście powołuję się również na konkretne teksty. Mam nadzieję, że ta pozycja nie będzie schematyczna ibędzie inna od innych.

Anioł, po łacinie Angelus … Anioł to byt duchowy kojarzony wwielu koncepcjach religijnych najczęściej zposłańcem, obrońcą człowieka lub wykonawcą zamierzeń Boga. Występuje wwielu religiach iw różnych formach od starożytności doczasów współczesnych. Kojarzony ówczesnemu człowiekowi powszechnie zszeroko rozumianymi „wielkimi religiami”. Często Anioł przedstawiany jest jako komercyjny kicz, lub wykorzystywany zzasady jako „straszak” ibędący niejednokrotnie efektem frustracji różnych grup religijnych. Byłoby to jednak pewnym uproszczeniem… Anioł, jako byt duchowy znany był również wpradawnych cywilizacjach takich jak na przykład Mezopotamia, czy też Egipt. Występuje również wróżnych wizjach gnostycznych, okultyzmie, przeróżnych interpretacjach złożoności świata iszeroko rozumianej fantastyce. Etymologicznie patrząc na znaczenie słowa anioł, zarówno wtłumaczeniu hebrajskim, greckim, czy też łacińskim zawsze pojawia się słowo „Posłaniec”. Jednak zgodnie zwieloma wierzeniami itradycjami istnieją aniołowie zbuntowani, którzy są przeciwieństwem owych „dobrych posłańców”.

Aniołowie… Temat szeroki. Dla jednych realni posłańcy, dla innych wytwór ludzkiej wyobraźni idodatek dekoracyjny popkultury. Każdy człowiek ma jednak inne wyobrażenia tych tajemniczych istot. Tak też było ijest wróżnych kręgach kulturowych ireligiach, choć podobieństwa często są widoczne.

Książka dedykowana jest dla ludzi zainteresowanych czymś poza utartymi schematami, niezależnie czy wierzą wbyty zwane aniołami, czy też nie wierzą. Ciekawostki znane imniej znane. Choć jak wspomnę później na temat ciał eterycznych aniołów, które zgodnie zwyobrażeniami św. Tomasza zAkwinu są jedynie bytami duchowymi, warto zaznaczyć, że ich natura zgodnie zwierzeniami miała bardziej skomplikowaną formę. Dawniej twierdzono, że aniołowie mają „spirytualną materię”. Zjednej strony „wierzono, że aniołowie nie posiadają ludzkich ciał imiały być amaterialne, az drugiej strony ich natura jest gęsta imaterialna. Brzmi to bardzo skomplikowanie, co pokazuje, że onaturze tych bytów duchowych niewiele wiemy.ROZDZIAŁ 1. SKRZYDLACI ICI BEZ SKRZYDEŁ.

_Pierwsze skojarzenie anioła. Tajemnicza postać zeskrzydłami. Choć wwierzeniach itradycji nie wszyscy aniołowie zawsze „prezentowali się” wskrzydłach. Jak podają stare teksty religijne naprawdę zróżnych kultur iwieków aniołowie przybierali często postać zwykłych ludzi, dozłudzenia przypominających człowieka zkrwi ikości. Jednak śledząc historię wierzeń wte dość intrygujące istoty można dojść downiosku, że wwielu przypadkach miały one zdolność materializowania się wróżne byty, wtym na podobieństwo ludzkie, choć powszechnie przyjmuje się, że są to byty duchowe. Ciekawego spostrzeżenia dokonał również uznawany zaświętego wwielu Kościołach chrześcijańskich Augustyn zHippony (Aurelius Augustinus) ur. w354 r. Pisał, że „Anioł oznacza funkcję, nie naturę. Pytasz, jak się nazywa ta natura? -Duch. Pytasz ofunkcję? -Anioł. Przez to czym jest, jest duchem, aprzez to, co wypełnia, jest aniołem”. Aniołowie jak to ktoś zmędrców powiedział działali poza schematami religijnymi isformalizowanymi strukturami tworzonymi często przez niedoskonałych ludzi, jednak zawsze byli od niepamiętnych czasów wkulturach ireligiach świata._ROZDZIAŁ 2. CO MA PIES WSPÓLNEGO ZANIOŁEM?

Wwielu kulturach niektóre zwierzęta miały wyjątkowy charakter izdaniem wielu nietypowe zdolności „duchowe”.

W większości były to psy, ale nie tylko. Dla osób, które widzą związek anioła zpsem nasuwa się starotestamentowa, biblijna księga Tobiasza (lub wniektórych przekładach Tobita), gdzie pies staje się wiernym towarzyszem anioła Rafała. Pies często pojawia się na różnych religijnych obrazach, freskach, czasem jest wtle niczym obserwator. Sam pies, jako bardzo popularne iw zasadzie, chyba najstarsze znane zwierzę domowe zdaniem niektórych badaczy ma swój pierwowzór wwilku, szakalu…Pies pojawia się na przestrzeni wieków jako pomocnik, często również obrońca. Znany iszanowany już wstarożytności, co potwierdzają napisy klinowe zMezopotamii. Wniektórych kręgach psy (tak jak koty wstarożytnym Egipcie) uznawane były zaświęte zwierzęta. Dla przykładu święte psy trzymano wsanktuarium Asklepiosa wEpidauros, gdzie miały między innymi leczyć chorych lizaniem. Oczywiście bywają wkulturze również odniesienia negatywne dopsa, ale generalne kojarzy on się jako przyjaciel-niby anioł człowieka wsensie przenośnym. Pies wmitologiach pojawiał się jako strażnik świata podziemnego, ratownik człowieka, pomagał przy zmartwychwstaniu. Wstarożytności na przykład stawiano figurkę psa, który niczym dobry anioł miał strzec jak wierzono przed działaniem złych mocy idemonów imiał jak wierzono magiczną moc odstraszania złych itajemniczych mocy. Podobno dodnia dzisiejszego uParsów spadkobierców kultury Persów, wyznawców zaratusztrianizmu jednej znajstarszych starożytnych religii panuje zwyczaj, że gdy umiera ktoś zbliskich jest przyprowadzany pies, aby powstrzymał przy umieraniu demony, które próbowałyby „przejąć” duszę umierającego. Nie jest też tajemnicą, że psy przewidują iodczuwają czasem chorobę swego pana, zdarzają się wędrówki na cmentarz i„czuwania” nad grobem, oczym czasem słyszymy wmediach. Wstarożytnych kulturach pies wiązał się również zpodziemnym światem zmarłych. Wczasach wypraw krzyżowych rycerze często posiadali symbole psa na tarczach, co też miało rzekomo chronić ich przed nieszczęściami.

Wbiblijnej tradycji starotestamentowej pies pojawia się jako towarzysz Rafała, anioła Bożego. Ciekawa księga biblijna, gdzie oryginalny język nie jest dokońca znany, gdyż zaginął, spisany wjęzyku semickim ijak niektórzy badacze twierdzą, że może nawet hebrajskim, czy aramejskim. Wtej księdze znajduje się właśnie wątek psa ianioła. Autor tekstu biblijnego wskazuje na realizm wiary wanioły podkreślając wtym przypadku rolę anielskiego stróża. Od strony formalnej Księga Tobiasza należy doksiąg deuterokanonicznych, więc nie zawsze „Kościoły chrześcijańskie wswych Tradycjach” wpraktyce „wpinaną” doobowiązujących „natchnionych” kanonów swoich przekładów Pisma Świętego, czyli wpraktyce zbioru Pism uznanych zaświęte zróżnych epok historycznych. Ato jednak starożytny święty tekst dla wielu. Jednak sobory isynody czasów starożytnego kościoła „widzą” wksiędze natchnienie iświętość. Często jednak otwartym pozostaje pytanie: Kto to ustala? Jakie pisma mają wchodzić lub nie wchodzić wobowiązujący kanon. Agdzie apokryfy iinne zaginione teksty? Amoże inne też były autentyczne lub przedstawiały „innaprawdę”. Te pytania zadaje sobie wiele ludzi. Wtreści księgi dotknięty ślepotą ojciec wysyła syna po pieniądze, ten wtrasie spotyka anioła Rafała, nie wiedząc wcześniej ojego tożsamości. Ciekawa opowieść pełna przygód izwrotów akcji. Wtle niebezpieczny demon Asmodeusz (Azmodan, Asmodeus), niszczący izabijający mężów pewnej kobiety iinne ciekawostki… Warto poczytać. Krótka księga, aczyta się ją jak świetne, dynamiczne opowiadanie. Fragment księgi Tobiasza, gdzie mowa oaniele ipsie: „Chłopiec wyruszył wdrogę wraz zaniołem, pies podbiegł także itowarzyszył im.”, inny fragment wspominający otowarzyszeniu psa wpodróży doKaserin, które leżało naprzeciw Niniwy: „(…) Apies biegł znimi, przed nim iprzed Tobiaszem”. Niektórzy wierzący są przekonani, że pies jest wyjątkowym zwierzęciem „czującym iwidzącym” rzeczy duchowe iniewidzialne dla człowieka, atekst ten ma potwierdzać jakiś tajemniczy związek między aniołem, aczłowiekiem. Zdaniem wielu psy ikoty widzą także duchy przenikające domieszkań idomów, aich obecność ma być wyczuwalna właśnie przez te zwierzęta. Jednak pies wydaje się być „częstszym” świadkiem rzeczy niewytłumaczalnych.

Przyjaciel człowieka, jakim jest pies też był wróżnych mitologiach iwierzeniach przedstawiany niejednoznacznie. Zjednej strony towarzyszy dobrym ludziom, wbiblijnej Księdze Tobiasza aniołowi Rafałowi iczłowiekowi. Co więcej, pies widział więcej niż człowiek izasady był przedstawiany pozytywnie, widzący iczujący również złe duchy istarający się bronić człowieka. Jednak wlicznych mitologiach psy są również strażnikami przejścia doinnego świata, zwiastunami śmierci i„obserwatorami”. Widziałem wróżnych miejscach kilka obrazów odwołujących się dowierzeń, gdzie pies był niejako wtle, obserwujący „całą sytuację”. To, że pies wwyobrażeniach miał znaczenie religijne świadczą między innymi starożytne „hybrydy” ogłowie psa, takie jak na przykład egipski Bóg Anubis, czy sumeryjska bogini Bau ogłowie psa. Również wmitologii greckiej pies miał swoje znaczenie. Był między innym strażnikiem wejścia doHadesu. Czasem wejścia dozaświatów strzegły agresywne psy, jak miało to miejsce wmitologii nordyckiej, gdzie na straży stał pies Garm, apóźniej były to dwa psy Gifr iGeri. Wspominając mitologię nordycką, również Odyn miał dwa wierne psy. Pies był też przedstawiany jako przewodnik dusz. Ciekawostką jest fakt, że wniektórych kulturach pies był zabijany na grobie swojego pana, aby mógł wejść, chronić ieskortować go wzaświatach. Wiarę wopiekuńcze psy można również spotkać wwierzeniach starej religii zaratusztriańskiej, gdzie na zmarłych miały czekać przy moście dwa psy, by pomóc umarłym przez niego przejść. Dość zagadkowa bywa również hinduska opowieść, gdzie wmicie okrólu Pandawów Judhisztkirze wwyprawie donieba zpięcioma braćmi towarzyszy im właśnie pies. Dostawszy się wkońcu donieba wszyscy poza królem umierają zwyczerpania, apies okazuje się Dharmą, czyli prawem. Często widziało się to nawiązanie do„prawdziwego przyjaciela człowieka”. Jednak wniektórych legendach niektóre psy przedstawiane są jako agresorzy, czarne psy oczerwonych oczach, „wysłannicy piekieł”. Od wieków wmitologiach iwierzeniach przedstawiane były jako strażnicy, wierni swoim panom, kimkolwiek oni byli wsensie pozytywnym, czy też negatywnym. Dla miłośników kotów warto wspomnieć, że również te zwierzęta miały swoje miejsce wwierzeniach isłynęły zduchowych możliwości. Były czczone wstarożytnym Egipcie. Koty, tak jak psy miały wyczuwać również wwielu kulturach obecność duchów. Duchy nie widoczne dla większości ludzi, jako niematerialne byty miały być wyczuwalne przez koty. Na etapie dziejów bywało również tak, że koty, szczególnie czarne kojarzone były zdiabłem. Czego to ludzka wyobraźnia nie wymyśli…Rozdział 3. Aniołowie Stróże…

Najbardziej z„klasycznych aniołów”, który jest blisko ludzi. Wwielu systemach religijnych sprawuje bezpośrednią iwręcz personalną opiekę iochronę nad człowiekiem. Według starożytnych wierzeń ą duchami przeznaczonymi dousług ipomocy. Występowali wróżnych kulturach, między innymi worfickich, miały otaczać tron bóstwo, ale również opiekować się ludźmi. Dla przykładu misteria frygijskiego boga Sabatiosa wspominają anioła, który wprowadzał zmarłych dogrona błogosławionych. Różni artyści przedstawiali często aniołów towarzyszących człowiekowi wobliczu śmierci. Jest pewien charakterystyczny obraz przedstawiający „tunel” doświatłości, gdzie podążające dusze wludzkim cielesnym wyobrażeniu doowego światła otoczone są aniołami. Wiara wopiekuńcze anioły kształtowała się na przestrzeni wieków. Zajednego zpierwszych znanych filozofów, który miał wypracować dokładniejszą naukę oaniołach był Porfiriusz zTyru, żyjący wlatach 233-304, którego koncepcje zostały rozwinięte wpóźniejszym okresie. Zdaniem Porfiriusza całe powietrze ma być wypełnione demonami, podczas, gdy siedzibą aniołów ma być eter lub empireum. Aniołowie mają należeć doistot przewyższających człowieka. Według tego starożytnego mędrca aniołowie mają pozostawiać przyjemny zapach, choć są niewidoczni jego zdaniem dla człowieka. Jego zdaniem aniołowie wgodzinie śmierci mają uwalniać człowieka wsensie uwolnienia duszy zmaterii, co wsposób znaczący odbiło się wwielu wierzeniach chrześcijańskich, gdzie tak naprawdę sporo przejęto zpogańskich koncepcji odrywania ciała od duszy. Już wpierwszych wiekach chrześcijaństwa wierzono wopiekę aniołów, czego przykładem może być starożytny fragment tekstu Pasterza Hermasa, który wywodzi się zprzełomu Ii II wieku. Oto fragment: „To są święci aniołowie Boga, stworzeni jako pierwsi. Im powierzył Pan całe stworzenie swoje, aby je rozwijali, budowali inimi rządzili. Niektórzy aniołowie stróże są wymienieni zimienia. „Pan posłał swego anioła, który nazywa się Thegri; ma on pieczę nad dzikimi zwierzętami”. Czyli wynika ztego, że zwierzęta też mogą mieć swojego „anioła”. Tak zwani Ojcowie Kościoła rozpisywali się na temat aniołów coraz bardziej. Dla przykładu św. Justyn żyjący wpierwszych wiekach chrześcijaństwa pisał tak: Opiekę nad ludźmi iwszystkim, co znajduje się pod niebem powierzył aniołom, których na to właśnie przeznaczył”. Inny mędrzec chrześcijański Atenagoras żyjący wII wieku pisał zkolei tak: „Bóg stworzył substancję aniołów dla sprawowania opieki nad tym, co urządził awszystko po to, by Bóg sprawował ogólną igłówną opatrzność nad wszystkim, natomiast ustanowieni przez Niego aniołowie opiekowali się poszczególnymi cząstkami wszechrzeczy”. Ciekawych obserwacji dokonał również starożytny Orygenes, bardzo barwna iniejednoznaczna postać, na pewnym etapie nawet uznawany prawie zaheretyka, ale to już odrębna historia. Jednak wkontekście szeroko rozumianej teologii, angelologii był inspiracja dla późniejszych teologów. Ao aniołach pisał tak: „Dla kierowania wszystkim, został ustanowiony jakiś anioł nad ziemią, inny został postawiony nad wodami, inny nad powietrzem, czwarty wreszcie nad ogniem. Pewien anioł został ustanowiony nad słońcem, inny nad księżycem, jeszcze inni aniołowie nad gwiazdami. Owi zatem aniołowie, zktórymi przebywamy, dopókim jesteśmy na ziemi, cieszą się, albo smucą znaszego powodu (…) Orygenes pisał również oinnych tajemniczych aniołach, wszyscy mieli „stróżową rolę”. Przytaczam kolejny starożytny fragment jego pism: „Świat potrzebuje również aniołów stojących na czele wojsk ziemskich. Potrzebuje także aniołów opiekujących się rozrodem zwierząt, roślinami, zasiewami (…) Ale potrzebuje też aniołów przewodzącym świętym działaniom, aniołów uczących poznania wiecznej światłości, poznania tajemnic Bożych iwiedzy osprawach boskich. Bacz zatem, abyś nie sprawił, iż znajdziesz się między aniołami rządzącymi dzikimi bestiami, jeśli będziesz wiódł życie zwierzęce, albo między tymi, którzy rządzą sprawami ziemskimi (…) Wracając jednak dojednego znajstarszych tekstów pierwotnego chrześcijaństwa Pasterz Hermasa zawierał następujący tekst oAniele Stróżu, atakże o„jego przeciwieństwie”: „Posyła mnie najczcigodniejszy zaniołów, abym ztobą mieszkał przez resztę dni twego życia (…) Dwaj aniołowie są zczłowiekiem: jeden anioł sprawiedliwości, adrugi anioł zła. Anioł sprawiedliwości jest delikatny, cichy, skromny, spokojny. Kiedy on przyjdzie dotwego serca zaraz zaczyna mówić ztobą otym, co sprawiedliwe, czyste iświęte, oumiarkowaniu, owszelkich czynach sprawiedliwych, wielkich ichwalebnych cnotach. Kiedy to wszystko budzi się wtwoim sercu, wiedz, że anioł sprawiedliwości jest ztobą. Ufaj zatem jemu ijego dziełom. Ateraz przyjrzyj się, jakie są dzieła anioła zła. Jest on przede wszystkim skłonny dogniewu, złośliwy, bezrozumny, aczyny jego złe iprzynoszące upadek sługom Bożym. Kiedy on przyjdzie dotwego serca, poznasz go po jego czynach”. Przypomina to taki symboliczny obrazek jak jeden anioł szepcze dojednego ucha, adrugi anioł-demon dodrugiego. Atekst jest naprawdę stary (II wiek). Aniołowie Stróże nie są wyobrażeniem czysto judeochrześcijańskim. Te tajemnicze opiekuńcze byty duchowe występowały już wwielu innych systemach religijnych jak na przykład uSumerów. Ciekawostka jest taka, że dla Sumerów boginią, która „nadzorowała” aniołów była Nodaba. Niektórzy widzą tu odniesienie dokatolickiego kultu Marii, jako „Pani anielskiej”. Inni twierdzą, że chrześcijaństwo tak naprawdę przejęło wiele dawnych wierzeń ito wwielu aspektach dogmatycznych. Jeśli chodzi oKościół rzymskokatolicki, to poza licznymi tekstami teologicznymi oaniołach „występują” oni również w„oficjalnych dokumentach”. Wnauczaniu Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, wtekstach Soboru Laterańskiego IV z1215 roku, czy też wtekstach Soboru Watykańskiego Iz 1870 roku. Dokumenty „wskazują: na realne istnienie tych istot duchowych: „Aniołowie istnieją isą stworzeniami Bożymi (…) Są istotami duchowymi, nieśmiertelnymi, obdarzonymi poznaniem iwolnością”. Dawne ludy takie jak Asyryjczycy, Babilończycy, Chaldejczycy, Akadyjczycy iinne starożytne ludy miały podobną wniektórych aspektach wiarę wsiły anielskie. Wykopaliska archeologiczne ibadanie historii potwierdza wiarę wanioły tamtejszych starożytnych ludów.

Wyznawcy żydowskiej Kabały zkolei zostrożnością podchodzą wstosunku domłodszych współwyznawców wkontekście nauki oaniołach uważając temat zadość niebezpieczny. Wszerokim rozumianym świecie niewidzialnym wtych wierzeniach występowały bardzo różne byty anielskie idobre izłe. Niektóre mogące doprowadzić młodego adepta nauki kabalistycznej dozguby. Kabała żydowska pełna jest mistycyzmu istopniowego wtajemniczania wnieznany świat. Księga kabalistyczna Zohar datowana na okres średniowieczny uczyła, że człowiek ma niejako dwóch aniołów stróżów, tego dobrego itego złego. Święty chrześcijaństwa Bazyli Wielki wIV wieku żywo głosił pogląd, że _„każdy wierny ma uswego boku anioła jako opiekuna istróża, by prowadził go dożycia”._ __ W godzinie śmierci niektórzy wierzą, że to aniołowie zanoszą zmarłego przed oblicze Boga lub doraju czy nieba. Wiele osób widzi tu opiekuńczą rolę itwierdzi, że po śmierci „podróż” nadzoruje sam osobisty „Anioł Stróż”. Niektórzy wtych wierzeniach widzą odniesienia donowotestamentowego fragmentu Ewangelii: _„Umarł żebrak ianiołowie zanieśli go na łono Abrahama”_ . Na pogrzebach rzymskokatolickich śpiewana jest pieśń „In paradisum”, która wwersji języka polskiego brzmi: _„Niech Aniołowie zawiodą Cię doRaju, agdy tam przybędziesz, niech przyjmą cię męczennicy iwprowadza cię dokrainy życia wiecznego. Chóry Anielskie niechaj Cię podejmą iz Chrystusem Zmartwychwstałym miej radość wieczną.”_ Ciekawostką jest fakt, że pieśń ta była modyfikowana tekstowo.

Nawet zakładając istnienie Anioła Stróża sporo osób odbiera to sceptycznie. Akceptacja tego tematu może dla części wierzącego społeczeństwa bardziej wynikać zpewnej kultury, wychowania niż zrealnej wiary wto, że ten Anioł Stróż jest przy nas. Owszem, często jak ktoś wyjdzie zjakiegoś ciężkiego wypadku lub życiowych opresji mówi się, że „miał dobrego Anioła Stróża”. Pytanie, czy jest to świadectwo wiary, czy też „takie tam powiedzonko”. Zresztą co dojakości wiary niejeden szczerze wierzący zastanawia się ilu niewierzących jest wśród wierzących ico robimy bardziej dla ludzi na pokaz, aco jest autentyczną wiarą wistnienie szeroko rozumianego świata duchowego. Są itacy, którzy wreligiach akceptujących anioły widzą jedynie zbiór pewnych zasad, pomijając realność istnienia bytów duchowych. Jasne, mało prawdopodobne, żeby jakiś anioł szturchnął kogoś przysłowiowym „skrzydłem anielskim”, jednak druga skrajność polega na nadmiernym fanatyzmie religijnym iczasem różnych wizji anielskich „pod publikę” lub tylko po to, żeby zwrócić na siebie uwagę. Na rynku nie brakuje nawiedzonych książek, że ktoś tam rozmawiał zaniołem, lub był na chwilę między aniołami iw ogóle to jest już półświętym. Realność obserwacji życiowych pokazuje, że jak ktoś jest „za bardzo odjechany” wsprawach wiary, to paradoksalnie może być od jej sedna bardzo oddalony, ajak ktoś już nie wierzy tak jak on, to „świadectw miłości” już nie brakuje. To jest odrębny temat imożna byłoby się tutaj rozwodzić, ale osoby hermetycznie zamknięte wswoich grupach religijnych jakichkolwiek wyznań mają tendencję dooceniania innych negatywnie, aprzedstawiania siebie wsamym superlatywach. Dlatego daleko mi donawiedzonych fanatyków wszelkiej maści. Wielu ludzi wierzących wanioły zastanawia się tak naprawdę jak wygląda osobisty Anioł Stróż, czy jest podobny dowłaściciela? Niektórzy czerpią tę wiedzę zwizji chrześcijańskich mistyczek imistyków. Wjednym przypadku jest to majestatyczny „klasyczny anioł” winnym przybierał nawet postać dziecka lub przystojnego mężczyzny, choć zakłada się aseksualność tych bytów duchowych skłonnych się na pewien czas materializować ijednak mieć dzieci jak wprzypadku zbuntowanych aniołów, którzy brali sobie ziemskie kobiety (patrz Księga Rodzaju, Biblia, Stary Testament). Odniesienie aniołów dodzieci ma bardzo mocne korzenie wwierze powszechnego ludu, co jest bardzo zastanawiające. Często na grobach małych dzieci wkościele katolickim widnieją napisy wstylu „Spoczywaj wpokoju aniołku”, „Zasiliłeś grono aniołków” itd. Człowiek jest stworzeniem innym niż aniołowie, inna jest jego struktura stworzenia. Choć istnieje fragment Ewangelii św. Mateusza, gdzie Jezus zapytany przez Sadyceuszy okwestię, którego żona będzie kobieta, która straciła kilku mężów odpowiedział enigmatycznie „Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani zamąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży wniebie”. Jak miał powiadać Euzebiusz zCezarei (ur. w264 roku), jeden znajbardziej istotnych pierwszych historyków kościoła „W obawie, by grzeszni ludzie nie pozostawali bez kierownictwa ibez przewodnika, niczym bezrozumne stada, Bóg zesłał im opiekunów sprawujących nad nimi pieczę, świętych aniołów (…) Anad wszystkimi postawił Jednorodzonego Syna”. WKościele Powszechnym znana modlitwa doAnioła Stróża („Aniele Boży, Stróżu mój”) zdaniem jednych powstała wXI wieku, zdaniem innych miała już swój początek wwieku IV. Jest ona „klasyczną formą” wzywania dobrego anioła celem chronienia nas samych, osobiście. Inną formą prośby oopiekę jest znana wkościele rzymskokatolickim modlitwa dośw. Michała Archanioła, która wniektórych kościołach wymawiana jest po zakończeniu Mszy Świętej. Modlitwa ta spopularyzowana została po rzekomym objawieniu przez papieża Leon XIII (znany zczęściowego udostępnienia Tajnego Archiwum Watykanu w1883 r. naukowcom). Analogicznie wobec opiekuńczych działań Anioła Stróża według wierzeń większości kościołów chrześcijańskich działa też Anioł Ciemności (Szatan), który wraz zeswoimi demonami, też wtych wierzeniach występuje bliżej nie określona hierarchia, gdzie każdy demon, upadły anioł ma „określoną specjalizację” ima odpowiadać zazwodzenie wkonkretnej dziedzinie życia. Obecna wizja aniołów zcałą pewnością jest procesem wielowiekowym, bo przecież ludzkie zawsze różnie wyobrażali sobie te istoty duchowe. Pozostaje zatem pytanie: jak wyglądają tak naprawdę?

Boży posłańcy, czasem wykonawcy wyroków, obrońcy istróże ludzi…Korzenie owyobrażeniach aniołów sięgają nie tylko dawnych czasów biblijnych, ale również nauk dawnego mędrca zBliskiego Wschodu Zaratusztry, który mówił oistnieniu niezależnego świata, niezliczonych istot duchowych. Istnieje pewna teoria mówiąca otym, że mędrzec Zaratusztra dokonał jako jeden zpierwszych „rozbicia” politeistycznego, starożytnego Iranu na wiarę w„anioły idemony”. zamian zabogów zdobrymi atrybutami, nastąpili aniołowie, ianalogicznie zezłymi atrybutami demony. Choć ciekawostką jest fakt, że wstarożytnym świecie, pełnym politeizmu jednym znajbardziej tajemniczych iciekawych postaci dalekiej starożytności był faraon Echnaton, urodzony jako Amenhotep. Był trochę „jakby urwany” z„innej bajki”. Wprowadził wiarę wjednego Boga Atona (widzianego wkulcie słońca), odrzucając inne bóstwa egipskie, zaco potępili go później kapłani, ale to już odrębna historia. Zbiegiem czasu aniołowie otrzymywali konkretne imiona. Wstarożytnym judaizmie aniołowie reprezentowali również cechy samego Boga. Aniołowie stali się również „kwestią sporną” wpewnych wyobrażeniach pierwotnego chrześcijaństwa iróżnych koncepcji duchowo-religijno-filozoficznych. Bywało itak, że oficjalne chrześcijaństwo odrzucało anielskie wizje gnostyczne, czy też neoplatoniczne. Wtemat aniołów dość znacząco zaangażowali się niektórzy dawni wielcy myśliciele chrześcijańscy, jak na przykład Orygenes, Dionizy Areopagita, Bonawentura, czy też „oklepany” św. Tomasz zAkwinu. Spotkałem się swego czasu zbardzo dziwnym stwierdzeniem, komentarzem dośw. Pawła, który uznawany jest zaprawdziwego, historycznego założyciela Kościoła powszechnego. Sprawa dotyczy aniołów, chusty i…kobiet. To są klimaty… Zgodnie znakazem św. Pawła kobiety miały podczas modlitw iczęstych ekstaz lub wchodzenia wmetafizyczny świat nosić chusty raz, że zewzględu na mężczyzn, co było zrozumiane kulturowo wtamtych czasach, adwa, zewzględu na anioły, żeby ich niejako „nie podniecać”, aby nie powtórzyła się historia z„zejściem aniołów” dokobiet. Tutaj odwołuję się dostarej historii biblijnej. Ciekawostką jest pewien pozabiblijny zapis, że jeden zprzywódców anielskich zzamierzchłych czasów, który wziął sobie zażonę „ziemską kobietę” miał później pomagać kobietom wpołogu i…leczyć ludzką głupotę.Rozdział 4. Doświadczenia, czy „nawiedzenia”?

Przez wieki ludzie na różny sposób doświadczali obecności aniołów. Niektórzy twierdzą, że nawet fizycznie. Na ile było to nawiedzenie, na ile rzeczywiste doświadczenie nie mi osądzać. Niektórzy wierzą głęboko, że doświadczyli anielskiej obecności wróżnych formach iw różnych sytuacjach życiowych, wktórych się znaleźli. Wróżnych mediach aż roi się od różnego rodzaju „świadectw”, bardzo często sfałszowanych iszukających sensacji. Ludzie widzą świetliste zjawy, szybko przemieszczające się dziwne istoty. Żeby zobrazować wjak różnych okolicznościach można spotkać relacje ludzi, którzy niejako doświadczyli obecności tych tajemniczych istot podam kilka symbolicznych przykładów. Same relacje byłyby tematem na inną książkę.

Czas wielkiej „kosmicznej rywalizacji”. W1984 roku radziecka załoga statku kosmicznego podczas wykonywania misji „Saljut 7” miała dostrzec dziwne zjawisko. Przez pewien czas miały ukazać się wielkie skrzydlate istoty, nieprawdopodobnych rozmiarów, które na pierwszy rzut oka miały przypominać według relacji astronautów anioły. Według zeznań świadków posiadały skrzydła ibyły świetliste. Wateistycznym Państwie takie „nowinki: zzasady nie były mile widziane iz góry nikt nie zajmował się zbadaniem tego zjawiska. Niektórzy twierdzili wręcz, że była to zbiorowa halucynacja astronautów i, że zbyt długo przebywali wkosmosie. Według relacji przed stacją pojawiła się pomarańczowa chmura, aastronauci zajakiś czas mieli stracić łączność zRadzieckim Centrum Kontroli misji Kosmicznych. Przez pewien czas doświadczyli dziwnego zjawiska, jakby pomarańczowa chmura przedostała się niemal dośrodka. Wpewnym momencie mieli zobaczyć siedem gigantycznych istot wyłaniających się zpomarańczowej chmury. Astronauci dostrzegli wowych postaciach „aniołów”, którzy byli bardzo serdecznie nastawieni doastronautów iuśmiechali się donich, po czym po kilku minutach zniknęli… Wrezultacie władze incydent zaklasyfikowały jako „ściśle tajne”. Wnastępnym czasie przebadano astronautów pod względem fizycznym ipsychicznym. Zabroniono jednak dalszych misji, ao sprawie „widzenia aniołów” nie wolno im było mówić.

Pewien człowiek załamany swoją pracą zawodową, relacjami zludźmi popadł wgłęboką depresję. Wypalony izapomniany, niegdyś serdeczny iotwarty dla innych człowiek był bliski skrócenia sobie życia. Korzystając oczywiście zdyskretnej opieki lekarza poczuł realnie obecność anioła, szczególnie jak zasypiał czuł niejako jego obecność, który szeptał mu subtelnie „Spokojnie, spokojnie”. Tak go wyciszał… Ibyło coraz lepiej. Ów człowiek powoli dochodził dosiebie wprzekonaniu, że to tak naprawdę anioł, wysłannik Boży pomógł mu nie targnąć się na własne życie. Czuł, że niejako rozmawia znim „w duchu”. Świadomy potencjalnego wyśmiania na początku nieco wstydził się otym mówić. Wiemy jak czasem są traktowane przez drugiego człowieka osoby cierpiące psychicznie. Jednak to doświadczenie jeszcze bardziej utwierdziło go wprzekonaniu, że tak naprawdę nie pozostajemy całkiem sami wtym krzywdzącym ibrutalnym świecie. Człowiek ten pogłębił swoje życie duchowe bez jakiegokolwiek nawiedzenia, skromnie iautentycznie.

Osobliwym przykładem jest również rzekoma obecność aniołów na polach bitwy, co nierzadko zdarzało się wopowieściach różnych czasów. Wielka wojna, zwana później Iwojną światową. Rok 1914, początek przerażającej wojny. Zdaniem obserwatorów tamtych czasów 70 tysięcy żołnierzy Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego wbitwie pod Mons wBelgii. zostało ocalonych przez…aniołów. Wowym czasie Anglicy pokonali ponad 170 tysięczną armię niemiecką. Jak wynika zrelacji samych brytyjskich żołnierzy wpewnym momencie miała interweniować nadprzyrodzona siła, niektórzy pisząc nawet wprost, że widzieli aniołów. Zew względu na przewagę liczebną Brytyjczycy skazani byli na porażkę. Niektórzy naoczni świadkowie twierdzą, że wtoku bitwy nagle pojawiła się dziwna światłość, aw niej pewne dziwne istoty przypominające anioły. Zawisły nawet przez pewien czas wpowietrzu zwrócone wstronę Niemców. Ci ostatni przegrali bitwę. Wokół tego starcia zpomocą aniołów wtle narastały różne niewiarygodne opowieści, aprawda itak nie została dokońca zbadana. Niektórzy dopatrują się wtym zmęczenia ihalucynacji żołnierzy spowodowanej różnymi czynnikami, inni zkolei są przekonani, że żołnierze zczasów Iwojny światowej rzeczywiście widzieli anioły…

Wiara wanioły pozwala również niektórym osobom pomóc wyjść zuzależnienia. Zapamiętałem rozmowę zchłopakiem, który zaczął świadomie walczyć zeswoim nałogiem uzależnienia od używek. Korzystał nawet wielokrotnie zporad psychologów, terapeutów. Miał wtej walce swoje osobiste małe sukcesy, ale jeszcze większe porażki. Itak sfrustrowany popadał wapatię ipoczucie niemocy, że nie jest już wstanie kontrolować swojego życia. Był bliski odebrania sobie życia. Pewnej nocy przyśnił mu się anioł. Rano wstając przygotowywał sobie pewną używkę, po czym poczuł realny imocny dotyk dłoni na ramieniu. Przestraszony odwrócił się iwokół nikogo nie było. Odczytał to jako „dotyk anioła”, ta to sobie określił. To wydarzenie miało później odmienić jego życie. Zerwał znałogiem radykalnie. Bliscy zotoczenia przecierali oczy zezdumienia. Jedni twierdzili, że jest to wkońcu efekt tych jego terapii, choć on sam stwierdził, że zmienił się dzięki interwencji posłańca Stwórcy. Warto zaznaczyć, że nie poszedł wjakimś „nawiedzonym kierunku”, jak to czasem bywa. Normalny człowiek.

Winnym przypadku niedoszły samobójca wyznał, że po wyskoku zokna zahaczył ocoś iwylądował zpowrotem wpokoju. Jest przekonany, że wostatniej chwili, niejako „zatrzymał go iwciągnął” jakiś tajemniczy niewidzialny byt. Człowiek ten był raczej agnostykiem inie wierzył zabardzo wrzeczy nadprzyrodzone, ale też ich wgłębi ducha nie negował. Po pewnym czasie jakoś zaczął bardziej interesować się tematyką aniołów iosobiście jest przekonany, że wciągnął go jeden znich chroniąc przed samobójstwem. Rzeczą zdumiewającą jest fakt, iż wciągu kilku sekund świadomości wyskoczenia zbalkonu przedstawiły mu się różne sceny życia, wtotalnie nadprzyrodzonym iniewiarygodnym tempie, tak jakby mózg pracował na nienaturalnym poziomie, wręcz nieludzkim wswej szybkości. Sam niedoszły samobójca stwierdził po jakimś czasie, że gdyby potencjalny samobójca „po tej szybkiej projekcji” miał możliwość cofnięcia tego dramatycznego kroku zrobiłby to.

Winnym przypadku zmęczony przedstawiciel pewnej firmy wracając wieczorową porą dodomu, twierdzi, że niemal skręcił zasypiając na przeciwległy pas drogi na „czołówkę” inagle jakaś szybka świetlista postać gwałtownie skręciła mu kierownicą, tak, aby nie doszło dotragicznego zdarzenia. Później miał widzieć świetlistą postać, trochę podobną doczłowieka unoszącą się wgórę… Najciekawsze wtym wszystkim jest to, że ten człowiek wogóle nie wierzył wrzeczy nadprzyrodzone. Niektórzy wyznali, że czując obecność aniołów nie patrzyli na nich „wyznaniowo”. „W końcu anioł, to ani chrześcijanin, ani muzułmanin, ani iinnowierca, to po prostu Anioł”, jak to określił pewien człowiek…Doświadczenia często dotyczą tak zwanych Aniołów Stróżów, choć zdarzali się itacy rozmówcy, którzy twierdzili, że czuli obecność aniołów „po prostu”, co przekładało się na poczucie spokoju ducha i„więzi ztamtym światem”.

Widząc pewne wyobrażenia aniołów wsztuce, aszczególnie „z tunelem iświatłością wtle” przychodzi mi na myśl stara książka autorstwa doktora Raymonda A. Moody „Życie po życiu”. Mam wdomu egzemplarz z1979 roku. Autor bardzo zaangażował się wten temat, ale jednocześnie przynajmniej wtej konkretnej jego pozycji nie odnoszę subiektywnie znamion „nawiedzenia”, lecz chęci „zbadania tematu”. Wksiążce opisuje głównie doświadczenia zpogranicza śmierci, wtym sporą rolę odgrywa śmierć kliniczna. Autor widzi pewne podobieństwa wpodobnych doświadczeniach ludzi zróżnych stron świata, choć mogą się one nieco różnić. Co widzi umierający człowiek? Światło, czyli anioła, posłańca Bożego, amoże samego Boga? To pytanie zadaje sobie wiele osób wierzących. Często wtej pozycji pojawiają się opisy ludzi, którzy umierają idoświadczają tego zjawiska świadomie. Słyszą informację oswojej śmierci od lekarza, dalej szum, dzwonienie lub jakiś nieprzyjemny hałas. Często osoby te doświadczały uczucia „wyjścia zciała” iobserwacji siebie zboku. Zdezorientowany „widz” przyzwyczaja się doswojego ciała, patrząc na nie najczęściej „z góry”. Osoby te wopisach często miały widzenie bliskich im, serdecznych osób iobecność tajemniczego ducha. Amoże był to anioł Boży? Na pewno była to wwiększości przypadków bliżej nieokreślona, ale bardzo przyjemna dla umierającego świetlista postać. Osoby, które miały doświadczyć tych zdarzeń na pewnym etapie miały się znaleźć wpewnym zawieszeniu między światem doczesnym, atym tajemniczym. Zjakichś dziwnych względów osoby te wracały do„doczesności”. Wrelacjach ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną często pojawiał się najpierw dziwny, czarny tunel, często niepokojący, apóźniej obecność innych duchowych istot lub osób, często znajomych, które miały wjakimś stopniu pomóc wtej „niecodziennej” sytuacji. Najbardziej jednak, pomimo „obecności zmarłych osób” iinnych istot najdziwniejsza itajemnicza jest pojawiająca się „Świetlista Istota”. Światło, które staje się coraz bardziej wyraziste, pełne mocy. Dla jednych miał to być sam Chrystus, dla innych anioł, jak „zeznali niektórzy”. Ciekawostką jest fakt, że niezależnie, czy brano tę świetlistą istotę zaJezusa, czy „posłańca Bożego” istota ta nie miała skrzydeł, „nie grała na harfie”, nie miała zabardzo wyglądu ludzkiego. Było to po prostu nieprawdopodobnie przyjemne iprzenikające światło. Zbadań doktora wynika, iż nie zawsze osoby, które doświadczały podobnych zjawisk były religijne, ale prawie każda wskazała, że była to „świetlista postać”. Co widziano, tego tak naprawdę nie wie nikt. Często „obecności” owej istoty towarzyszyły niejako projekcje własnego życia, skłonienie dorefleksji, bez oceniania. Spotkałem się ztaką refleksją, że nikt nas nie będzie osądzał, bo osądzimy się sami… No cóż. Wszystko pozostaje kwestią wiary…

Różne doświadczenia, różni ludzie — iróżne interpretacje. Przytoczyłem parę przykładów, awiara wanioły nie umiera, choć tyle onich wiemy, co nie wiemy. Reszta pozostaje kwestią wiary wte byty duchowe.

Wróżnych ludach, religiach ikulturach aniołowie towarzyszą śmierci, itakże wróżnych formach. Dla jednych są wytworem ludzkiej, religijnej wyobraźni, dla innych realnymi bytami. Sama śmierć ijej opis jak wiadomo różnie jest „wizualizowana”. Wiele zależy od różnych tradycji religijnych. Wszystkie znane nam cywilizacje próbowały wytłumaczyć pochodzenie śmierci. Niektórzy twierdzą iwierzą, że przy śmierci towarzyszy na osobisty Anioł Stróż, który wgodzinie śmierci ma wyjawić swoje imię… Ztymi imionami aniołów to też jest ciekawy temat. Wpismach pozabiblijnych imion anielskich występuje cała masa. Wtradycyjnej Biblii, czyli oficjalnym Piśmie Świętym Starego iNowego Testamentu, woficjalnych kanonach skromnie występuje głównie trzech aniołów znazwy. Jest to Michał, Gabriel iRafał. Dla przykładu starożytna Księga Henocha wymienia sto pięćdziesiąt aniołów.Rozdział 5. Różne odsłony aniołów.

Aniołowie najczęściej kojarzeni są powszechnie ze„Stróżami”. Pojawiają się jednak na kartach wierzeń wkonwencji realistycznej, ale też symbolicznej. Obecne wyobrażenia przystojnej, lśniącej zreguły bezpłciowej postaci zeskrzydłami mają też swoje korzenie wdawnych wyobrażeniach. Te dawne jednak przedstawiały pewne byty duchowe, jako swego rodzaju hybrydy ludzi izwierząt. Przykładem są biblijni aniołowie-cherubini, którzy wpodobnych wizualizacjach występowali już wstarożytnej Mezopotamii. Również starożytny Egipt wpłynął na pewne wyobrażenia. Wystarczy spojrzeć na stwora ociele lwa iludzkiej twarzy-sfinksa. WSyrii zkolei sfinks rozkładał swoje skrzydła. Starożytny świat przepełniony był nadprzyrodzonymi hybrydami pół ludzi, pół zwierząt. Biblijni cherubini wdużym stopniu mogli być przejęciem wyobrażeń oaniołach zinnych ościennych regionów. Ktoś może jednak dać tezę, że istnieli „od zawsze”. Aniołom czasem przypisuje się również związek zkryształami iinnymi drogocennymi kamieniami pojawiającymi się często wróżnych magicznych, czy okultystycznych wyobrażeniach. Wiąże się to również zwróżeniem niektórych środowisk zkryształu. Niektórzy są przekonani również, że aniołowie lśnią jak drogocenne kryształy. Wobrazie Hansa Memlinga zbawieni na przykład wchodzą donieba po kryształowych schodach (fragment obrazu _Sąd ostateczny)._ Ciekawostką jest pewien modlitewnik kojarzony zWładysławem Warneńczykiem z1490 roku. Jest swoisty podręcznik magiczny przeplatany klimatami modlitewnika. Powodzenie, dostąpienie wizji wkrysztale ma zależeć od łaski bożej. Sam kryształ miał posiadać „influencję niebieską” zdarem objawiania przyszłości. Pojawienie się aniołów wkrysztale miało być świadectwem kontaktu ztymi istotami duchowymi iwyjawieniu pewnych tajemnic. Aniołowie niejako mieli pośredniczyć między Bogiem, aczłowiekiem. Jednak wwyżej wspomnianym tajemniczym „modlitewniku” są teksty bezpośrednio proszące Boga ozgłębienie boskich tajemnic: _„O Adonay, który odjąłeś naturze ludzkiej przenikliwość iodebrałeś wiedzę tajemnic naszej ułomności, ale jako łaskawy rządca dałeś nam poznanie influencji wszechrzeczy idary mistyczne, dzięki którym człowiek, mimo, że jest ułomnym stworzeniem, staje się obrazem pierwowzoru, podobnym doczystej inteligencji anioła, wznów wemnie Wszechmogący to, czego sobie życzę”._

Imiona Aniołów często są okryte tajemnicą. Woficjalnych kanonach biblijnych nie występuje ich zawiele. Jednak wróżnych starożytnych tekstach poza biblijnych trochę ich jest. Występują wróżnych okolicznościach zkonkretnymi misjami. Oto kilka znich. Uriel, występuje WKsiędze Henocha Etiopskiej. WApokalipsie Ezdrasza, gdzie jest posłańcem Bożym iodpowiada na pytania proroka Joela. Ramiel, jest zkolei aniołem objaśniającym wizje niebiańskie prorokowi Baruchowi. WApokalipsie Eliasza Koptyjskiej można spotkać anioła oimieniu Eremiel. Imion jest oczywiście owiele więcej. Wspomniany wcześniej anioł Uriel występuje również wpopularnym jak na owe czasy II wieku apokryfie, czyli Apokalipsie św. Piotra. Opisany Sąd ostateczny dokonuje się przy udziale anioła Uriela iEzraela. Również islam przejął wiarę wanioły. Tam również, wlegendach występują tajemniczy aniołowie, którzy maja swoje imiona. Można tutaj przytoczyć dla przykładu Haruta iMaruta. Legenda muzułmańska mówi, że aniołowie ci uwiedli ludzką kobietę, zabijając przy tym jej męża. Zakarę mieli pozostać na ziemi. Ponoć mieli później nauczać wiedzy tajemnej, czarów imagii wBabilonie. Gdzie się człowiek nie obróci, tam spotka różne anioły, wprzeróżnych odsłonach. Od Biblii, po, magię, apokryfy iprzeróżne legendy.

Ludzie zaczęli też wróżny sposób „przyozdabiać” anioły. Widać to bardzo wsztuce chrześcijańskiej zróżnego okresu, gdzie aniołowie często mają białą tunikę, asztuce bizantyjskiej bywało, że mają szaty dworskie, oróżnych kolorach. Znawcy tematu twierdzą, zebiel miała symbolizować czystość (rzeczywiście jest tutaj sporo odniesień biblijnych), aw przypadku na przykład czerwonych szat miał być to symbol eterycznego ciała anielskiego, nie wspominają oklasycznym niebieskim symbolizującym niebo.

Tak zwane eteryczne ciało jest bardzo ciekawym wątkiem. Nie wiem, dlaczego, ale mniej więcej (masowo) od czasów św. Tomasza zAkwinu, żyjącego wlatach 1225-1274 teologia iangelologia poszła wspecyficznych kierunku wskazujących na fakt, iż aniołowie są istotami czysto duchowymi. Tutaj polemizowałbym ztymi „starymi teologami”. Bo jeśli tak jest, to wjaki sposób zmaterializowali się imieli dzieci zziemskimi kobietami, oczym pisze oficjalna, kanoniczna Księga Rodzaju Starego Testamentu? Osobiście byłbym skłonny stwierdzić, że aniołowie, przynajmniej jakaś część może mieć dwoista naturę. Duchowa, „jako baza” zmożliwością materializowania się. Wkońcu zwielowiekowych, różnych „doświadczeń” wynikało, zeniektórzy ludzie widzieli te byty duchowe wręcz fizycznie. Niektórzy „przeobrazili się” nawet wpodobnych doczłowieka. Jednak teologia od średniowiecza poszła wtym kierunku, że aniołowie mają mieć tylko ciało eteryczne. Eter miał być jasno promieniująca, górną warstwą „powietrza niebiańskiego”. Mogło być to również zapożyczenie zczasów antycznych, gdzie Arystoteles twierdził, zeeter to drobna materia, okalająca cztery żywioły, takie jak ziemia, woda, ogień, powietrze. Eter wyobrażano sobie wżarzącym się kolorze, kolorze czerwonym. Niektórzy są zdania, że jedne zpierwszych wizerunków odkrytych części „ciał” aniołów były czerwonawe imiały wskazywać na ich eteryczność, atakże aureola nad głową.Rozdział 6. Niczym aniołowie. Problem wizji zmartwychwstania.

Nie ma co się wymądrzać, tyle wiemy, co nie wiemy, lub wiemy „troszkę”, czyli nic, reszta jest kwestią wiary. Zmartwychwstanie jest bardzo ciekawym itrudnym tematem. Jak świat długi iszeroki koncepcji jest wróżnych religiach od groma. Wiele religii, wyznań przypisuje sobie „mandat” na nieomylność, tak jakby pewne grupy „pozjadały część rozumu Stwórcy”. Wkontekście aniołów izmartwychwstania istnieje pewien duży teologiczny problem. Część ludzi utożsamia duszę, zmarłego człowieka zprzejściem wstan anielski. Widać to szczególnie wwypowiedziach ludzi, którzy stracili małe dzieci. Często słyszy się wypowiedzi, że „jest teraz ten mój aniołek wniebie zinnymi aniołami”… Nawet niektórzy dorośli, którzy nie wgłębiają się wtemat dalej mają jakieś infantylne wyobrażenia, że teraz ten, czy tamten zmarły będzie sobie wchmurkach śpiewał igrał wchórach anielskich…Trochę nudne imało atrakcyjne. Iw praktyce puste. Całą wieczność „latać wobłokach”, trochę dziwne. Zauważmy jeden fakt. Inna jest natura aniołów, inna człowieka. Oni są bytami duchowymi, amy ludźmi, inna jest natura stworzenia aniołów iludzi, ale jednak warto cos zauważyć. Jak pamiętamy akart Księgi Rodzaju zbuntowani aniołowie wzięli sobie zażony ziemskie kobiety, ate zaczęły im rodzić olbrzymów. Więc zaistniała jakaś tajemnicza reakcja zmaterializowania się bytów, zwanych aniołami, którzy mogli fizycznie spłodzić dzieci. Tak samo aniołowie, posłańcy Boży przybyli uratować Lota ijego rodzinę wcielając się wmężczyzn, ulegając niejako materializacji. To też jest zagadka. Jezus Chrystus po zmartwychwstaniu wdrodze doGalilei miał fizycznie spotkać uczniów, którzy go nie poznali. Tutaj można to zrozumieć, bo czasem jest tak, że „nie zauważamy kogoś” wdanym miejscu, bo się go po prostu nie spodziewamy, albo jest inaczej ubrany itd. Tego doświadczyłem osobiście. Jednak zagadka jest to, że Chrystus po zmartwychwstaniu jadł, pił, pokazywał rany na dłoniach iprzebitym boku, okazywał „cielesność”, az drugiej strony przechodził przez ściany (między innymi wieczernika). Ciało doskonałe zmożliwościami pokonującymi prawa fizyki, czy też pisząc językiem biblijnym „ciało uwielbione”? To kolejna zagadka. Amoże na tym polega zmartwychwstanie, że łączymy ducha iciało? Trudne pytania, bez jednoznacznych odpowiedzi. Ale każdy człowiek wierzący wzmartwychwstanie, niezależnie od wizji ma nadzieję zobaczyć realne osoby wjakimś bliżej nieokreślonym niebie, życiu wiecznym, elizjum iinnym szczęśliwym miejscu. Każda osoba tęskni zautraconą bliską osobą wnadziei, że ją zobaczy, anie „jakiegoś duszka”. Ciężkie tematy. Przytoczę teraz pewną dłuższą myśl dawnego teologa imistyka arabskiego żyjącego na przełomie XI iXII wieku, który przeskakiwał swój czas ipotrafił naprawdę ciekawie spojrzeć na kilka spraw. Oczywiście ten stary tekst był pisany wodpowiednich okolicznościach iczasach ale myśli intrygują. Abu Hamid Muhammad Al-Ghazali: _„Niektórzy filozofowie powiadają: Istnieje dowód rozumowy na niemożność zmartwychwstania ciał. Niech więc dowiodą swoich racji. Część znich twierdzi, zeczłowiek to przede wszystkim ciało, życie natomiast-jak uważają niektórzy mutakallimowie-jest jego cechą akcydentalną. Natomiast samoistna, egzystująca poza ciałem dusza nie istnieje. Śmierć oznacza przerwanie życia, czyli odwrócenie się Stwórcy od swego dzieła, które zostaje unicestwione; ciało również podlega temu procesowi. Wskrzeszenie więc to powrót Boga Najwyższego dociała, które zostało unicestwione iprzywrócone doistnienia. Jest to zatem wskrzeszenie unicestwionego życia (…) Sąd ten jest jawnie fałszywy, ponieważ jakiekolwiek życie iciało zostały zniszczone, to powtórne ich stworzenie jest odtworzeniem stanu poprzedniego, lecz nie identycznego znim, ponieważ odtworzenie sensowne wymaga pozostawienia czegoś bez zmiany iodnowienia czegoś innego. Tak, jak mówi się: Ten, aten wrócił doszczęśliwości. Znaczy to, że uszczęśliwiony pozostał, ale porzucił swoją szczęśliwość, potem zaś doniej powrócił, to znaczy wrócił dostanu poprzedniego od strony jakościowej, anie ilościowej. Itak wrzeczywistości jest to powrót dostanu podobnego, nie zaś doniego samego. Mówi się też: Ten, aten wrócił dokraju. Istniał więc poza krajem, podczas gdy wcześniej żył wnim. Powrócił więc dosytuacji wyjściowej. Gdyby więc nic nie pozostawało, nawet dwa różne, odpowiadające sobie iistniejące wczasie byty, nie można by mówić opowrocie (…) My zaś mówimy: Proch został ożywiony po tym, jak na pewien czas proch jego życie było przerwane (…) Kiedy wszystkie jego elementy albo ich większość zostaną wymienione pozostaje on tym samym człowiekiem, bo jest nim dla swojego ducha iswej duszy. Jeśli zatem życie iduch zostaną unicestwione, to nie bezpowrotnie. To co zmartwychwstaje, istnieje, to znaczy wróciło doswojego poprzedniego stanu, adokładnie dostanu analogicznego. Awiec proch otrzymuje cechę życia. Człowiek nie jest człowiekiem zewzględu na swoją cielesność. Jeśli bowiem ciało konia staje się pożywieniem dla człowieka, zniego przyjmowane są pierwiastki, zktórych powstaje człowiek. Nie można powiedzieć, że koń przeistoczył się wczłowieka. Koń jest koniem zewzględu na swój kształt, nie zaś przez swoją materialność. Kształt został zniweczony ipozostaje jedynie materia”._

Zmartwychwstanie nawet wreligiach monoteistycznych nie jest jednoznaczne, jeśli prześledzi się różne jego koncepcje. Widać przenikanie różnych starożytnych wierzeń zróżnymi koncepcjami filozoficznymi. Generalnie wierzy się jednak w„ciała zmartwychwstanie”, choć nie dokońca wiadomo jakie ono ma być. Jedni nazywają wskrzeszeniem ciała dożycia wiecznego inni „przetrwaniem” wpełnej świadomości poza śmiercią fizyczną. Zjednej strony wierzy się, że ta sama istota, która zmarła, bezcieleśnie, ale świadomie egzystuje „w innym świecie”. Zdrugiej strony istnieje mocna wiara w„ciała zmartwychwstanie”, które ma się odrodzić wlepszej, niezniszczalnej formie.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij