Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

Co Cię blokuje? Odzyskaj pewność siebie - ebook

Wydawnictwo:
Tłumacz:
Format:
EPUB
Data wydania:
11 sierpnia 2014
E-book: EPUB,
39,00 zł
Audiobook
39,90 zł
Produkt niedostępny.  Może zainteresuje Cię

Co Cię blokuje? Odzyskaj pewność siebie - ebook

Jesteś mądrą osobą. Dlaczego z tego nie korzystasz?

W życiu bywa tak, że szczyty osiągają wcale nie najlepsi z nas, tylko najbardziej bezczelni - ci, którzy mają absolutną, bezkrytyczną wiarę w swoją mądrość i skuteczność. Choćby nawet wszyscy inni w głębi ducha uważali się za lepszych, i tak pójdą za liderem - tym, który dzięki pewności siebie potrafi narzucić swoją wolę i wizję świata. Zgodzisz się, że tak jest? Za chwilę jednak westchniesz nad swoim smutnym losem: „Ach, szkoda, że ja tak nie potrafię, przecież jestem inteligentny, mam świetne pomysły, tylko jakoś… boję się z tym ujawnić”.

Wiesz, dlaczego się boisz? Po prostu brak Ci wiary w siebie!

Tymczasem bycia pewnym siebie można się nauczyć! To nie jest cecha, z którą przychodzimy na świat - wyrabiamy ją w sobie. Robert Kelsey wie, jak ktoś taki jak Ty: mądry i zdolny, ale niepewny swoich sił i potencjału, ma zabrać się do pracy. Ta książka pomoże Ci poznać prawdę na temat pewności siebie - skąd się ona bierze i jak jest osłabiana przez destrukcyjne przekonania na własny temat. Pozwoli Ci zaakceptować to, kim jesteś, a także zaplanować drogę do odzyskania pewności siebie dzięki własnym osiągnięciom. Ujawni przed Tobą mity na temat pewności siebie, takie jak ten, który mówi, że musisz być otwarty na ludzi. Umożliwi Ci wreszcie pokonanie najtrudniejszej bariery na drodze do odzyskania pewności siebie: innych ludzi. No i zdradzi metody walki z innymi przeszkodami, takimi jak nieśmiałość, niepokój, stres, uprzedzenia czy niszcząca pycha.

Spis treści

Wstęp (13)

  • Specjaliści od nauczania pewności siebie (14)
  • Pewność siebie to... (16)
  • Cała prawda na temat pewności siebie (17)

CZĘŚĆ I. SKĄD SIĘ BIERZE BRAK WIARY W SIEBIE?

Rozdział 1. Scenariusze (21)

  • Metody wspomagające (22)
  • Wyrok dożywocia (23)
  • Ponowne odgrywanie scenariusza z dzieciństwa (25)
  • Ci sami rodzice, inne wychowanie (26)
  • Faworyzowanie ulubieńców (27)
  • Zwycięzca bierze wszystko (28)
  • Prawdziwa przyczyna - niskie poczucie własnej wartości (29)
  • Skąd się bierze niskie poczucie własnej wartości? (31)
  • Poczucie własnej wartości to podróż, a nie cel (33)

Rozdział 2. Nastawienie (35)

  • Hierarchia potrzeb (35)
  • Wady teorii Maslowa (37)
  • Pułapka bezpieczeństwa (38)
  • Terapie oparte na traumie (39)
  • Nastawienie rozwojowe (40)
  • Jesteś "pracą w toku" (42)
  • Aby uwierzyć w siebie, musisz mieć nastawienie rozwojowe (44)
  • Nastawienie jest ważniejsze niż pewność siebie (45)

Rozdział 3. Reakcje (47)

  • Terapia poznawczo-behawioralna i wiara w siebie (48)
  • Nasz charakterystyczny styl myślenia (49)
  • Zasady terapii poznawczo-behawioralnej (50)
  • Technika ekspozycji (54)
  • Elementy niezbędne do wprowadzenia zmian (55)

Rozdział 4. Podróż (59)

  • Zmień swoje myślenie (60)
  • Podrzyj karteczkę (61)

CZĘŚĆ II. ALCHEMIA PEWNOŚCI SIEBIE

Rozdział 5. Optymizm i odporność (73)

  • Połączenie z kontrolą (74)
  • Optymistyczne tłumaczenia (75)
  • Pokonanie wyuczonej bezradności (77)
  • Odporność - coś więcej niż radzenie sobie (77)
  • Odporność w sytuacji stresowej (79)
  • Uścisku można się nauczyć (79)
  • Duszenie się (80)
  • Jak zapobiec duszeniu się (81)
  • Na polu walki (82)

Rozdział 6. Własna skuteczność i talent (83)

  • Uwierzyć we własne zdolności (84)
  • Własna skuteczność to upewnianie się (84)
  • Korzenie własnej skuteczności (85)
  • Własna skuteczność jest powiązana z konkretną dziedziną (86)
  • Mit talentu (87)
  • IQ ma niewielkie znaczenie (88)
  • Wyjątek Mozarta? (89)
  • Doświadczenie jest ważne (90)

Rozdział 7. Odwaga i ekstrawersja (93)

  • Przejście do czynu mimo strachu (94)
  • Jak stać się odważnym dzięki wytrwałości? (95)
  • Nauka odwagi - motywacja (96)
  • Ekstrawersja - nieostrożna osobowość (97)
  • Ekstrawertycy wciąż potrzebują adrenaliny (98)
  • Temperament utrudniający relacje towarzyskie (99)
  • Warunki społeczne niezbędne dla budowania pewności siebie (101)

Rozdział 8. Zaufanie i ocenianie (103)

  • Skale zaufania (104)
  • Jak radzić sobie ze zdradą (106)
  • Uprzedzenia i ocenianie (107)
  • Heurystyka w podejmowaniu decyzji (108)
  • Nauka krytycznego myślenia (109)
  • Główny składnik oceny: doświadczenie (111)

CZĘŚĆ III. OSIĄGNIĘCIA

Rozdział 9. Tożsamość (115)

  • Gdzie zaczyna się praca (116)
  • Cykl doskonałości (117)
  • Ruch w kierunku czegoś pozytywnego (118)
  • Jak nie definiować siebie (120)
  • Pułapka stereotypów (121)
  • Zdefiniowanie swoich wartości (122)
  • Zasady, a nie wartości (123)
  • A co z Zuckerbergiem? (125)

Rozdział 10. Cele (127)

  • Stworzenie planu działania (128)
  • Zaczynaj, myśląc o końcu (128)
  • Unikaj pustych gestów (129)
  • Stosowanie NLP w wytyczaniu celów (129)
  • Dokonaj ekstrapolacji swoich pragnień (133)

Rozdział 11. Plan (137)

  • Wymagania dla planu kampanii (137)
  • Uniknięcie pułapek realizacji (147)

CZĘŚĆ IV. SYTUACJE

Rozdział 12. Nieśmiałość (153)

  • Rola jądra migdałowatego (154)
  • Odważny kontra nieśmiały (155)
  • Niższy próg pobudliwości (156)
  • Reakcje emocjonalne (157)
  • Sytuacje towarzyskie wzmagają nieśmiałość (158)
  • Nie bądź sobą (159)

Rozdział 13. Pewność siebie w miejscu pracy (165)

  • Co możesz zrobić? (166)
  • Wzmocnienie swojej pozycji (166)

Rozdział 14. Praca z innymi (175)

  • 1. Naucz się mówić "nie" (175)
  • 2. Powiedz, jakie masz zamiary (176)
  • 3. Naucz się przekazywać obowiązki (177)
  • 4. Rozwiej wątpliwości (178)
  • 5. Naucz się sztuki perswazji (180)
  • 6. Wygłaszaj komplementy (181)
  • 7. Nie zadręczaj się z powodu szefa (182)
  • 8. Traktuj elegancko trudnych ludzi (184)

Rozdział 15. Randki (189)

  • Brak pewności siebie jest związany z płcią (189)
  • Strach przed odrzuceniem i upokorzeniem (190)
  • Unikaj Zasad (195)
  • Znaj swoją wartość (196)

CZĘŚĆ V. BARIERY

Rozdział 16. Uprzedzenia (201)

  • Uprzedzenia istnieją (202)
  • Syndrom oszusta (203)
  • Jak walczyć z uprzedzeniami? (204)

Rozdział 17. Prokrastynacja, czyli zwlekanie (209)

  • Ocenianie innych (210)
  • Wpływ rodziców (210)
  • Taktyki dla prokrastynatora (212)

Rozdział 18. Depresja (215)

  • Obsesyjne negatywne myślenie (216)
  • Przyczyny (216)
  • Wina i depresja (217)
  • Zgładzić potwora (218)
  • Lepiej zapobiegać, niż leczyć (221)

Rozdział 19. Stres i niepokój (223)

  • Presja, która jest większa niż nasza zdolność do funkcjonowania (223)
  • Doceń chwilę (224)
  • Kiedy wykorzystywać uważną obecność? (226)
  • Niepokój to stan naturalny (227)
  • Programowanie neurolingwistyczne a niepokój (228)

Rozdział 20. Pycha (231)

  • Enron - pycha na światową skalę (232)
  • Wychwalanie talentu (233)
  • Eliksir uwodzenia (235)
  • Jak uniknąć pychy? (236)
  • Radość SWOT (237)
  • Zostań przedsiębiorcą (238)
  • Własna skuteczność w działalności gospodarczej (239)

Droga do pewności siebie w siedmiu etapach (243)

  • Etap pierwszy: Zastanów się, dlaczego brakuje Ci pewności siebie (243)
  • Etap drugi: Określ wpływ tych wydarzeń na Twój obecny sposób myślenia (243)
  • Etap trzeci: Zrozum alchemię pewności siebie (244)
  • Etap czwarty: Skup się na tym, w jakich obszarach chcesz być pewny siebie (244)
  • Etap piąty: Zaplanuj swoją pewność siebie (244)
  • Etap szósty: Działaj (245)
  • Etap siódmy: Zyskaj pewność siebie w kontaktach z ludźmi (245)

Co mówią psychologowie (247)

  • Zygmunt Freud (1856-1939) i nieświadomy umysł (247)
  • Alfred Adler (1870-1937) i kompleks niższości (248)
  • Carl Jung (1875-1961) i archetypy (249)
  • Karen Horney (1885-1952) i "powinności" (250)
  • Fritz Perls (1893-1970) i percepcja kształtująca rzeczywistość (250)
  • Erich Fromm (1900-1980) i "poznanie samego siebie" (251)
  • Carl Rogers (1902-1987) i skupienie się na osobie (252)
  • Viktor Frankl (1905-1997) i cierpienie, które mija, gdy znajdziesz sens (253)
  • Albert Ellis (1913-2007) i irracjonalne myślenie (253)
  • Virginia Satir (1916-1988) i rodzinna "fabryka" (254)

Bibliografia (257)

O Robercie Kelseyu (263)

Kategoria: Psychologia
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-246-8106-8
Rozmiar pliku: 3,0 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Rozdział 4. Podróż

Jak się przekonałeś, pewność siebie to narzędzie w Twojej podróży do samoaktualizacji — stąd potrzeba zmiany nastawienia na rozwojowe i konieczność zastosowania zasad terapii poznawczo-behawioralnej do zakwestionowania pewnych przekonań dotyczących Twoich umiejętności i możliwości.

Oczywiście, istnieją pewne cechy, które nieodłącznie kojarzą się z pewnością siebie. Możesz się ich nauczyć albo przynajmniej je poznać (zobacz część II). Jeśli jednak liczysz na to, że Twoje życie odmieni się jak za dotknięciem magicznej różdżki — że krzykniesz: „Eureka!” i już od tej pory wszystko będzie inaczej — to bardzo się mylisz. Co gorsza, może się okazać, że zmarnowałeś czas i pieniądze (a także zainwestowaną emocję: nadzieję) na stosowanie „cudownych” technik, takich jak hipnoza czy akupunktura, które mogą Ci pomóc tylko na chwilę. To prawda, że po zastosowaniu tych technik poczujesz wspaniałą euforię, której pragniesz. Taki sam efekt daje alkohol czy kokaina — i tak samo jak po innych używkach, tutaj również nie da się uniknąć kaca.

Techniki takie jak hipnoza tworzą pewną imitację cech, które posiada inna osoba. Ktoś prosi Cię, żebyś został kimś innym: kimś, kto różni się od Ciebie mniej więcej tak, jak osoba, którą się stajesz po wypiciu alkoholu. W najlepszym przypadku ta zmiana zachowania jest rezultatem potęgi sugestii. Niektórzy twierdzą, że hipnoza jest bardzo skuteczna i pomocna. Naśladowanie pozytywnych cech zaobserwowanych u innych osób rzeczywiście może przynieść efekt. Jednak nie zmienia to naszych wewnętrznych przekonań.

Wciąż pozostajemy tą samą, niepewną siebie osobą — tylko że teraz jeszcze dodatkowo potrzebujemy, aby ktoś nas „naprawił” albo podał nam określone instrukcje (przynajmniej na poziomie podświadomości). Zatem chociaż te techniki sprawiają, że czujemy się podekscytowani i pełni energii, musimy pamiętać, iż te uczucia nie są prawdziwe. Wystarczy jedno większe niepowodzenie, a wszystko wróci do normy — a my poczujemy się jeszcze bardziej odizolowani i niepewni siebie.

Tak jak w przypadku wszystkich innych rzeczy, które dają natychmiastową satysfakcję, kluczową rolę odgrywają tutaj hormony. Jeżeli gospodarka hormonalna zostanie zachwiana, wcześniej czy później będziesz musiał za to zapłacić.

Zmień swoje myślenie

Skoro nie istnieje żadne szybkie rozwiązanie, jaki jest sens tej książki? Czy nie ma żadnych szans na to, żebyś wzmocnił swoją wiarę w siebie? Jeżeli szukasz cudownego lekarstwa, to odpowiedź brzmi „nie ma”. Jeśli jednak chcesz w pełni zrozumieć, czym jest pewność siebie, i jakie pułapki zastawił Twój umysł, aby ją w Tobie zdusić, odpowiem już zupełnie inaczej. Pełne zrozumienie tego zagadnienia może pomóc Ci zmienić Twoje myślenie (oczywiście pod warunkiem, że poświęcisz na to odpowiednio dużo czasu i nie poddasz się w połowie drogi). Przestań chować się pod kolejnymi warstwami niepewności i zacznij powoli je zdejmować. Możesz stworzyć pewien dystans między tym, kim teraz jesteś, a osobą, która nie wierzy w siebie — tą, którą kiedyś byłeś.

Bez względu na to, jaka jest przyczyna Twojego braku pewności siebie, Twój obraz świata jest zniekształcony. Co więcej, Twoje wszystkie oceny są formułowane na podstawie tego zniekształconego obrazu. Ta książka ma Ci pomóc to zauważyć, a także pokazać Ci, jak wygląda świat bez tych zniekształceń. Jednak nic nie osiągniesz bez prawdziwej, ciężkiej pracy. Musisz zakwestionować każde założenie, które kiedykolwiek poczyniłeś. Poddawaj w wątpliwość każdą „prawdę”.

Twoje poglądy, wartości — a nawet zasady, które wyznajesz — mogły zostać zniekształcone przez „rzeczywistość”, którą stworzyłeś, żeby się chronić. Cóż, nawet nienawiść do samego siebie może dawać komfort osobom, którym brakuje pewności siebie — stanowi ona swoistą barierę izolacyjną, chroniącą ich przed otoczeniem. „Ja po prostu taki jestem”, „Nie umiem się zmienić”, „Zawsze taka będę” — te wszystkie stwierdzenia świadczą o rezygnacji. To umysłowe „karteczki z notatnika”, którymi się posługujemy, aby uniknąć pełnego zaangażowania.

Podrzyj karteczkę

Czas podrzeć tę karteczkę. Oczywiście Twoje pierwsze kroki będą nieśmiałe i niepewne. Jednak samo uświadomienie sobie, że kroczysz po złej drodze — i że konieczna jest zmiana kierunku — to bardzo ważny początek. Jest on również bardzo trudny, dlatego musisz dołożyć wszelkich starań, aby Twój wysiłek nie poszedł na marne. Oto moja propozycja dziesięciu wskazówek, które pomogą Ci pozostać na nowej trajektorii — bardziej konstruktywnej niż poprzednia i bardziej skoncentrowanej na rozwoju (pomijając tytuł tego podrozdziału, wszystko zostało tu napisane z największą powagą).

1. Wszystko spoczywa w Twoich rękach

Pewności siebie nie znajdziesz nigdzie na zewnątrz. Nikt nie może tego zrobić za Ciebie. Nie licz na to, że w Twoim życiu pojawi się rycerz na białym koniu, który Cię uratuje. Jesteś sam ze swoim problemem i na Tobie spoczywa obowiązek podjęcia odpowiednich działań.

Bez względu na to, jaka jest przyczyna Twojego braku wiary w siebie, Twoim zadaniem jest się z tym uporać. To dość oczywiste stwierdzenie, jednak mnie zajęło całe lata, żeby to sobie uświadomić. Za każdym razem, gdy poznawałem kogoś, kto odniósł duży sukces albo był bardzo pewny siebie, odgrywałem scenariusz „uratuj mnie”, w którym potajemnie — a nawet nieświadomie — prosiłem o pomoc, na przykład próbując kierować rozmową w taki sposób, żeby rozmówca zaoferował mi pracę albo złożył inną ciekawą propozycję.

Uważałem, że mój los nie leży w moich rękach — że wiele rzeczy jest poza moimi możliwościami. Potrzebowałem interwencji kogoś, kto jest bardziej pewny siebie i będzie chciał mi pomóc (albo przynajmniej będzie wiedział, jak można to zrobić). Nie wiedziałem, dokąd zmierzam, działałem chaotycznie i tak bardzo nie wierzyłem w siebie, że podświadomie błagałem nieznajomych ludzi o ratunek.

2. Wybaczaj

Aby zyskać większą pewność siebie, musisz pogodzić się z tym, czego nie możesz zmienić: z przeszłością. To oznacza wybaczenie osobom, które być może odebrały Ci pewność siebie, gdy byłeś najbardziej podatny na ich sugestie. Obwinianie innych za to, że teraz nie wierzysz w siebie, to pułapka, ponieważ w ten sposób próbujesz przenieść odpowiedzialność na ludzi, którzy najprawdopodobniej nie będą chcieli Ci pomóc.

Rzeczywiście, oczekiwanie, że inni nagle doznają objawienia, zrozumieją swoje błędy i zapragną je naprawić, to prosta droga do pogłębienia frustracji, złości, a nawet wpadnięcia w depresję. Obwinianie innych to cecha, która charakteryzuje ludzi niewierzących w siebie. Ponieważ hamuje ona wszelkie działania, warto z nią walczyć. Z drugiej strony zdolność do wybaczania to Twoja najsilniejsza broń w walce o lepsze jutro. Musisz jednak być w tym szczery. Twoje wybaczenie musi być zamierzone, bezwarunkowe, bezkompromisowe i całkowite.

Ja oczywiście wybaczyłem mojemu ojcu — człowiekowi, który miał jeszcze trudniejsze dzieciństwo niż ja. Jego rodzice nie okazywali mu miłości i porzucili go, gdy miał pięć lat — nic więc dziwnego, że nie był stabilny emocjonalnie i nie umiał mnie wychować. Zresztą w tamtych czasach jego zachowanie nie odstawało od normy. Nie mogę też zapomnieć o kilku rzeczach, za które jestem mu wdzięczny, takich jak ciekawość życia, pasja historyczna i wysoka etyka pracy.

„Nikt nie jest ci winien życia”, często powtarzał, choć powinien dodać jeszcze: „ani niczego innego”.

Dopiero gdy w pełni zrozumiałem te słowa, zacząłem odnosić pierwsze sukcesy.

Moja siostra nie potrzebuje mojego przebaczenia, ponieważ nie zrobiła nic źle. Była dzieckiem, tylko trochę starszym ode mnie — niewinną istotą, której losem kierowali dorośli ludzie i wydarzenia niezależne od niej. Co więcej, należy jej się pochwała za to, że tak wspaniale tolerowała swojego hałaśliwego i kapryśnego brata, który nie myślał o nikim innym, tylko o sobie.

Wybaczenie to jednak nie wszystko. Musisz nauczyć się współczuć tym wszystkim, którzy podważali Twoją wiarę w siebie przez te całe lata. Przypomnij sobie różne ważne sytuacje z Twojego dzieciństwa, które wpłynęły na to, że straciłeś wiarę w siebie, i spróbuj spojrzeć na nie oczami tych osób. Być może byłeś zbyt zajęty zamartwianiem się, jak ich działania na Ciebie wpływają, i nie zauważyłeś, że Ty sam również wpływałeś na nich. A przecież to są ludzie z krwi i kości, tak samo jak Ty — każdy z nich miał swoje słabości bez względu na to, jak starali się je ukryć. Zastanów się, jaką motywacją kierowały się osoby, z którymi miałeś do czynienia — nawet te, które Cię zraniły.

3. Przestań żałować

Oczywiście, powrót do wspomnień z przeszłości wiąże się z ważnym niebezpieczeństwem — uczuciem żalu. Od kiedy zmieniłem swoje myślenie — i przyjąłem nastawienie rozwojowe — zacząłem stosować nową metodę, którą nazywam „dreszczykiem”. Stosuję ją, gdy nagle przypomnę sobie jakieś negatywne wydarzenie z przeszłości. Zamykam wtedy oczy, wykrzywiam twarz, a czasami nawet wydaję głośne westchnienie: „O, nie, czy ja naprawdę to zrobiłem? I powiedziałem? Czy naprawdę nie zdawałem sobie sprawy, że moje zachowanie jest żenujące, a ja robię z siebie idiotę? Oczywiście, że nie”.

Choć z drugiej strony mógłbym na to pytanie również odpowiedzieć twierdząco. Z setki albo tysięcy wydarzeń w moim życiu wybieram akurat te, które miały negatywny wydźwięk, a przecież większość z nich była pozytywna (i dlatego mój mózg uznał, że nie warto ich zapamiętywać). Te rzadkie negatywne sytuacje wryły mi się w pamięć, ponieważ wywołały strach oraz inne negatywne emocje. Pozytywne wydarzenia są zapominane razem ze wszystkimi innymi codziennymi sytuacjami, które nasz mózg traktuje jak normalny aspekt naszego życia.

Żałowanie to sabotowanie samego siebie w wersji ekstremalnej. To myślenie, że istnieje milion pozytywnych dróg, które mogłeś wybrać, ale tego nie zrobiłeś, z jakiegoś powodu decydując się na jedyną złą ścieżkę. To oczywiście jest nonsens. Każdy w swoim życiu podejmuje niezliczoną liczbę dobrych i złych decyzji, przy czym liczba tych pierwszych znacząco przeważa nad drugimi (ale ponieważ ich nie żałujemy, szybko o nich zapominamy). Jednak ludzie, którzy nie wierzą w siebie, z jakiegoś powodu skupiają się tylko na swoich porażkach — na złych decyzjach i reakcjach. A ponieważ z czasem liczba takich przykrych sytuacji coraz bardziej rośnie, paraliżuje ich coraz większy strach.

Zrezygnowanie z żalu nie jest proste. Autorzy bestsellerowych poradników doradzają stosowanie technik opartych na mistycyzmie albo autohipnozie. Istnieją jednak bardziej praktyczne metody: możesz na przykład wypisać 10 swoich największych błędów lub decyzji, których najbardziej żałujesz. Napisz, dlaczego na myśl o nich czujesz się tak okropnie (może dlatego, że teraz, już jako osoba dorosła, postąpiłbyś zupełnie inaczej), a następnie zastanów się, jaką ważną lekcję wyciągnąłeś z tego wydarzenia. Oczywiście to nie sprawi, że przestaniesz czuć nieprzyjemny „dreszcz” na myśl o tej sytuacji, ale pomoże Ci zmienić nastawienie ze statycznego na rozwojowe.

4. Skup się na teraźniejszości

W swojej słynnej książce Jak przestać się martwić i zacząć żyć Dale Carnegie apeluje, abyśmy „żyli w ścisłych przedziałach dniowych”, pamiętając o tym, że „dzień dzisiejszy jest najcenniejszą rzeczą, jaką posiadamy”. Dlatego choć musimy często patrzeć w przyszłość, nie możemy zapominać, że tak naprawdę liczy się tylko dzień dzisiejszy, jeśli zależy nam na odzyskaniu wiary w siebie (zobacz część III). Według Carnegiego „dla mądrego człowieka każdy dzień to nowe życie”.

Nie chodzi jednak o to, żebyś zamiast żałować decyzji z przeszłości, zaczął zamartwiać się o swoją przyszłość. Twoim celem powinno być skupienie się na teraźniejszości i podejmowanie takich działań, które pomogą Ci odbudować pewność siebie, zamiast jeszcze bardziej ją podważać.

Aby skutecznie zrealizować to zadanie, potrzebujesz narzędzia — zacznij pisać dziennik. Jest to bardzo ważny element całego procesu, co zgodnie potwierdzają wszyscy specjaliści od samopomocy (zwłaszcza zwolennicy teorii poznawczo-behawioralnej). Prowadź dziennik, w którym będziesz spisywał swoje przemyślenia, uczucia, emocje, zwycięstwa, problemy, radości, smutki, triumfy i porażki. To wspaniały sposób na śledzenie swoich postępów, a także skuteczna taktyka doskonalenia własnych ocen. To bardzo zdrowy nawyk, nawet jeśli przerodzi się w uzależnienie.

Winston Churchill prowadził dziennik, w którym każdy dzień tytułował takimi samymi słowami: „Działanie dnia”. Poniżej spisywał swoje przemyślenia na temat tego, jakie powinny to być działania i jak należy je wykonać. A potem realizował swoje pomysły i opisywał ich rezultaty. To był codzienny proces, który po pewnym czasie sprawił, że Churchill zyskał miano wyjątkowo skutecznego człowieka. A nie wiem, czy wiesz, że ta wspaniała postać i wybitny mąż stanu XX wieku był kiedyś zakompleksionym, nieśmiałym chłopcem cierpiącym na brak wiary w siebie.

Przykład dzienników Churchilla to dowód na to, że spisywanie własnych myśli nie jest domeną nastolatków i poetów. Prawie wszystkie najwybitniejsze postacie historyczne i najwięksi ludzie sukcesu prowadzili dzienniki, w których spisywali nie tylko swoje codzienne czynności, ale również taktyki i plany na przyszłość. Mimo że niektórym kojarzy się to z próżnością i egocentryzmem, warto spojrzeć na to z innej perspektywy: wielu ludzi zdobyło sławę właśnie dlatego, że umiejętnie wykorzystali najlepsze narzędzie, jakie mieli pod ręką: dziennik, w którym spisywali na bieżąco swoje myśli, cele i aspiracje (zobacz część III).

5. Patrz w przyszłość

Churchill, skupiając się na teraźniejszości, jednocześnie drobiazgowo planował swoją przyszłość. Zawsze miał świadomość, że jest odpowiedzialny za swój los, a jego czyny są odzwierciedleniem jego przeznaczenia. Jednak do tego potrzebny był plan. Gdy wspominam sytuacje z przeszłości, które zachwiały moją pewnością siebie (zwłaszcza z czasów akademickich i początków kariery zawodowej), zauważam, że nie miałem wtedy żadnego planu.

Czy możesz robić postępy, jeśli nie masz wytyczonego żadnego celu? Oczywiście, że nie. W części III opowiem o tym nieco bardziej szczegółowo. Na razie tylko zaznaczę, że tworzenie planów na przyszłość ma duże znaczenie, i to zarówno w kontekście nastawienia rozwojowego (musisz wiedzieć, w jakim kierunku chcesz się rozwijać), jak i w procesie wzmacniania swojej wiary w siebie.

Wiara w siebie bez żadnego kontekstu jest bezcelowa i niemożliwa (świat jest po prostu zbyt skomplikowany). Jeśli chcesz być pewny siebie, musisz nauczyć się ignorować niektóre sprawy i podejmować mądre wybory. A do tego konieczne jest, abyś umiał sobie wyobrazić swoją idealną przyszłość i na niej opierał swoją pewność siebie.

Absolutnie nie chodzi tu o zaprzeczanie potrzebie skupienia się na teraźniejszości. Jeśli masz sprecyzowane plany na przyszłość, możesz w pełni skoncentrować się na tym, co jest tu i teraz, ponieważ umiesz stwierdzić, czy Twoje decyzje służą realizacji Twoich planów.

6. Zniszcz negatywne nagrania

Każdy z nas ma w głowie pewne nagrania, które odtwarza wciąż na nowo. To scenariusze wydarzeń i sytuacji, które u osób niepewnych siebie zazwyczaj mają negatywny wydźwięk, np. „Nie możesz tego zrobić”, „Jesteś idiotą i zaraz się o tym przekonasz” albo „Nikt cię nie lubi”.

Te nagrania mają wpływ na Twoje zachowanie — podświadomie robisz rzeczy, które potwierdzają Twoje negatywne przekonania. Dlatego właśnie zerwanie z tym procederem jest takie trudne — a jednocześnie absolutnie niezbędne.

Jednak to jest możliwe. Musisz tylko uświadomić sobie pewne fakty. Podobnie jak w przykładzie o mężczyźnie czekającym na kobietę, z którą umówił się na randkę, wielu ludzi zbyt szybko wyciąga wnioski z określonych sytuacji — a nawet pozwala sobie na określone reakcje — mimo że mają zbyt mało danych, aby podejmować jakąkolwiek decyzję. Gdy kobieta nie zjawiła się w restauracji o umówionej godzinie, mężczyzna włączył swoje wewnętrzne nagranie zatytułowane „Znów zostałem odrzucony”. Prawdopodobnie nagranie to było już przygotowane wcześniej i czekało na włączonej pauzie, tak aby mężczyzna mógł je odtworzyć, gdy o umówionej porze (albo nawet minutę wcześniej) jego partnerka nie pojawi się w restauracji.

Dla wielu ludzi (w tym i dla mnie) jeszcze gorsze jest to, że nagranie to byłoby ciągle w pogotowiu (z włączoną pauzą), nawet gdyby kobieta przyszła na czas. W ciągu całego spotkania próbowałbym doszukiwać się w jej słowach i mowie ciała znaków świadczących o odrzuceniu, które uzasadniałyby włączenie mojego nagrania. Oczywiście, gdybym nie dopatrzył się takich znaków (pewnie dlatego, że moja nowa znajoma była zbyt uprzejma), sam bym je wymyślił albo nawet zmusiłbym ją do jakiejś negatywnej reakcji tylko po to, żeby moje obawy się potwierdziły.

To trochę tak, jakby nagranie miało własny umysł. Jedynym sposobem na to, żeby zapobiec jego ponownemu uruchomieniu, jest zniszczenie go. W tym celu musisz spojrzeć na twarde fakty. W naszym przykładzie będą one następujące:

- To jest wyjątkowa randka — żadne wydarzenie z przeszłości nie wpłynie na jej przebieg, dopóki Ty na to nie pozwolisz.
- Zgodziła się z Tobą spotkać.
- Przyszła!

Na tym etapie wszystkie fakty mają wydźwięk pozytywny, dlatego dokonywanie negatywnych spekulacji jest bezsensowne: psychologowie nazywają to „katastrofizowaniem” (czyli wyolbrzymianiem irracjonalnych myśli po to, aby dojść do wniosku, który jest zupełnie nieadekwatny do zaistniałych okoliczności). Niestety w wielu sytuacjach, w których potrzebna jest pewność siebie, te spekulacyjne i szkodliwe nagrania wpływają na nasze zachowanie.

7. Zadbaj o własną autonomię

Od kiedy pamiętam, zawsze starałem się zadowalać innych. Gdy byłem dzieckiem, taką osobą był mój ojciec. Potem rolę tę przejęli moi pracodawcy i partnerki. A teraz jest to moja żona. Tym, czego pragnę najbardziej, jest pochwała, dlatego wszystkie swoje wysiłki koncentruję na tym, żeby zadowolić innych. Wymyślając, planując i realizując każdy nowy projekt, wyobrażam sobie ich zadowolenie. Każdy własny sukces oceniam tylko na tej podstawie — dlatego jeśli nie zyskam aprobaty ważnych dla mnie osób, kompletnie się załamuję.

To jest klasyczna postawa osoby, która nie wierzy w siebie — potrzeba akceptacji jest tak duża, że staje się najważniejszym czynnikiem decydującym o sukcesie lub porażce danego przedsięwzięcia. Dlaczego? Ponieważ brak pewności siebie pozbawił nas punktu odniesienia. Z jakiegoś powodu nie potrafimy ocenić, co jest dobre, a co złe, dlatego szukamy potwierdzenia u osób, z których opinią się liczymy.

Oczywiście taka postawa to czyste szaleństwo! W ten sposób nie tylko dajemy im władzę, której być może nie chcą (a już na pewno nie potrzebują), ale również niszczymy własną autonomię, stając się ich niewolnikiem, gotowym na każde zawołanie.

Wydostanie się z tego zaklętego kręgu jest dość łatwe; dużo trudniejsze jest utrzymanie tej nowo zdobytej autonomii. Aby to osiągnąć, musisz stworzyć realny plan swojej przyszłości (zobacz część III). A potem zostań niewolnikiem swojego planu, zamiast zabiegać o cudze pochwały. Jeżeli Twoje działania będą przyczyniały się do realizacji planu, nie będziesz potrzebował niczyjej akceptacji, a pochwały ze strony innych osób będą jedynie miłym dodatkiem — nie koniecznością.

8. Zaakceptuj fakt, że jesteś „pracą w toku”

I taką „pracą w toku” pozostaniesz do końca życia. Nie ma żadnego ostatecznego celu. Nawet samoaktualizacja generuje nowe poziomy potrzeb, takich jak samotranscendencja (czyli koncentrowanie się na innych). Oczywiście to może być frustrujące, choć wcale nie powinno. Prawdę mówiąc, ta myśl jest cudownie wyzwalająca. Jeśli nie czujesz potrzeby osiągnięcia doskonałości, możesz podejmować dowolne działania. Możesz próbować, ponieść porażkę, wyciągnąć z niej naukę — i znów próbować. Nawet jeśli nie poniesiesz porażki, możesz spróbować jeszcze raz, aby osiągnąć wyższy poziom swoich możliwości.

Oczywiście, wszyscy potrzebujemy kierunku. Jednak już to sobie powiedzieliśmy. Kierunek się znajdzie, gdy osiągniemy potrzebny rozpęd. Kluczem jest decyzja o podjęciu działania; potem jest kierunek, a na końcu obserwowanie postępów. To pozytywna trajektoria z wbudowanym mechanizmem porażki, który umożliwia dalszą naukę i samodoskonalenie.

9. Naostrz piłę

To jest jeden ze zwyczajów Stephena Coveya opisanych w jego bestsellerze 7 nawyków skutecznego działania. Covey przytoczył anegdotę o drwalu, który próbował ściąć drzewo tępą piłą. „Dlaczego jej nie naostrzysz?”, zapytał go ktoś. A ten odpowiedział: „Nie mam czasu”.

Ludzie, którym brakuje pewności siebie, bardzo często mylą brak działania z nadmiernym działaniem — Stephen Covey określa to słowem busyness (z ang. zajętość). Zachwyceni potrzebą działania i pełni emocji rozpoczynają rozmaite przedsięwzięcia, mimo że ich narzędzia (czyli umiejętności) są tępe albo nieodpowiednie do danej pracy. Działanie oczywiście jest konieczne, ale jeśli nie chcemy napotkać żadnej przeszkody na naszej drodze (i to w sytuacji, gdy nie będziemy przygotowani na jej pokonanie), musimy skupić naszą energię na „naostrzeniu piły”, czyli zdobyciu umiejętności i narzędzi potrzebnych do odbycia tej podróży.

Tak naprawdę jest to inny sposób na to, żeby podkreślić znaczenie planowania i szkolenia. Jednak jego skutek jest taki, że osłabia naszą pasję. Wszędzie słyszę, że powinniśmy „słuchać głosu serca” i realizować swoje pasje. Jednak pasja to paliwo emocjonalne, które wyczerpuje się, gdy napotkamy na swojej drodze trudności. Oczywiście, powinieneś wybrać taką drogę, która umożliwi Ci realizację Twoich pragnień (zobacz część III), ale jeśli podczas tej długiej i niepewnej podróży zamierzasz czerpać całą swoją siłę wyłącznie z pasji, czeka Cię rozczarowanie. Po jakimś czasie poczujesz się wyczerpany, wypalony i zgorzkniały — a to z pewnością nie pomoże Ci odzyskać wiary w siebie. Tylko małe kroki w kierunku dobrze zaplanowanego celu dadzą Ci rozpęd, który zmieni Cię ze sprintera w maratończyka — kogoś, kto nie czerpie swojej energii z pasji, lecz z pewności siebie.

10. Udawaj tak długo, aż zrobisz to naprawdę

To brzmi jak zaprzeczenie jednej z poprzednich rad mówiącej o tym, że jesteś „pracą w toku”. Jak możesz zaakceptować to, że jesteś „pracą w toku”, a jednocześnie udawać, że jesteś ukończonym produktem? Jak możesz być szczery wobec siebie, okłamując wszystkich dookoła?

Nie możesz — ale nie o to w tym chodzi. Mój komunikat jest inny: nie jesteś w stanie odzyskać pewności siebie, jeśli w kontaktach z innymi ludźmi wciąż będzie brakowało Ci tej cechy. Skromność, obniżanie własnej wartości, a nawet przesadna nieśmiałość — te wszystkie defensywne cechy wynikają z krytycznej samooceny i prób ukrywania braku wiary w siebie. Koniecznie musisz je zmienić na coś, co będzie bardziej skuteczne.

Jeżeli jednak staniesz się przemądrzały, zarozumiały albo zaczniesz się wywyższać, popadniesz w drugą niebezpieczną skrajność — te cechy są tylko „pożyczone”, a ludzie szybko to zauważą. Wróćmy zatem do meritum. Jeśli nie będziesz zważał na to, jak postrzegają Cię inni, i nie będziesz się starał sprawiać wrażenia osoby bardziej pewnej siebie, potwierdzisz opinię, którą ludzie już zdążyli sobie wyrobić na Twój temat i spowodujesz, że nie zauważą oni zmian, których udało Ci się dokonać.

Można to porównać z wizytą w sklepie: jeśli będziemy zachowywać się tak, jakbyśmy oczekiwali kiepskiej obsługi — jakbyśmy uznali, że sprzedawca odkrył nasz niski status i odpowiednio nas zaszufladkował — to nie możemy się dziwić, gdy faktycznie zostaniemy potraktowani jak klienci gorszej kategorii. Jeśli natomiast będziemy „udawać”, że jesteśmy pewni siebie (jeszcze przed przekroczeniem progu sklepu), to przekażemy sprzedawcy jasny komunikat: oczekujemy dobrej obsługi. To prawdopodobnie wystarczy, żeby wpłynąć na jego zachowanie.

Zgadzam się z tym, że ludzie nie powinni dokonywać szybkich osądów. Jednak nie jesteśmy w stanie tego zmienić. Dlatego musimy podjąć odpowiednie działania. Na początku możemy poczuć się dziwacznie albo nieswojo. Ale gdy już zauważymy różnicę w reakcjach ludzi, powinniśmy poczuć zachętę — a każde małe zwycięstwo to kolejny dowód na to, że zmierzamy we właściwym kierunku.

Takie udawanie to naprawdę nic trudnego (teraz wiem już, że ludzie pewni siebie stosują tę samą metodę). Oto, co powinieneś robić:

- Uśmiechaj się. To skłania drugą osobę do tego, żeby też się uśmiechnęła. I na odwrót: jeśli masz ponurą minę, Twój rozmówca przyjmie podobny wyraz twarzy.
- Bądź elegancki. Jeśli ubierzesz się jak robotnik budowlany, będziesz traktowany jak robotnik. Jeżeli założysz elegancki strój, przekażesz wszystkim komunikat, że chcesz być dobrze traktowany.
- Wyprostuj się. Stań prosto, stawiaj pewne kroki, mów głośno i wyraźnie oraz śmiało otwieraj drzwi. Słowa „Dzień dobry!” wypowiedziane w dobitny sposób automatycznie wymuszają odpowiedź.
- Zakładaj, że inni cieszą się z Twojego towarzystwa. Jeżeli będziesz udawał, że tak jest, faktycznie będziesz mile widziany.

Boisz się, że będzie Cię to kosztować zbyt wiele nerwów? Może w takim razie powinieneś zastosować moją poprzednią taktykę polegającą na unikaniu sklepów lub restauracji, w których możesz zostać źle potraktowany? Dzięki temu nie doprowadzisz do trudnej konfrontacji, prawda? Niestety, jeśli będziesz tak postępować, to po jakimś czasie Twój świat znacząco się zawęzi, a Ty poczujesz się zagubiony, zgorzkniały i jeszcze bardziej niepewny siebie. Dużo lepiej jest przyjąć nastawienie rozwojowe i wziąć na siebie odpowiedzialność za własne działania — a nawet skłaniać innych do lepszych reakcji.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Co Cię blokuje? Uwierz w siebie. Musisz podrzeć karteczkę i podjąć aktywne uczestnictwo. Aby to osiągnąć, musisz pogodzić się ze swoją przeszłością (i wybaczyć tym, którzy Twoim zdaniem wyrządzili Ci krzywdę), a następnie zadbać o swoją autonomię, skupiając się na przyszłości i akceptując fakt, że jesteś „pracą w toku”.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij