-
nowość
Coaching transpersonalny psychosyntezy - ebook
Coaching transpersonalny psychosyntezy - ebook
W książce autorka zaprasza do fascynującej podróży w głąb siebie, gdzie coaching staje się narzędziem duchowego rozwoju. Przedstawiając esencję psychosyntezy — psychologii całego człowieka, łączącej aspekty duszy, umysłu i ciała, jesteśmy w stanie odkryć, jak uzdrawiać traumy dzieciństwa i tworzyć harmonię we wszystkich obszarach życia. Ta książka to nie tylko przewodnik po coachingu, to podręcznik duchowego rozwoju, który pomoże Ci odnaleźć sens i cel w życiu.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Psychologia |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8440-038-8 |
| Rozmiar pliku: | 1,4 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
_Dziękujmy gwiazdom_
_za odwagę i wielkość tych, którzy szli przed nami_
_i pozostawili dostatecznie wyraźny ślad_
_dla wszystkich dusz wystarczająco wrażliwych, by nim podążać._
Ken WilberRekomendacje
Roberto Assagioli, the founder of psychosynthesis said „As a rule, we live life more or less as it comes. Yet the business of living is in reality an art and should be the greatest of all arts.” Dr. Bialek’s work, as an internationally known psychosynthesis educator, author and practitioner, is in service of this goal. She has given psychosynthesis a fi rm ground on which to stand in Poland, and has contributed widely and across the globe to the building of psychosynthesis. This book brings psychosynthesis to its cutting edge, as it moves into the new and growing field of life coaching. Psychosynthesis has a goodness of fi t with coaching, as it orients towards purpose, meaning and values, claims the power of awareness and will, and supports all people
in becoming whole and healthy, in all ways. We will see more writing on psychosynthesis coaching in the coming years, but Dr. Bialek leads the way, publishing, what I believe to be, the FIRST book devoted to this important, emerging field. Much gratitude goes to Ewa for her ongoing and powerful presence in this field.
DR. DOROTHY FIRMAN,
_Director of Training, The Synthesis Center,_
_Amherst, Massachusetts; Board Certifi ed Coach;_
_author of many books including, most recently,_
_Engaging Life: Living Well with Chronic illness._
(www.synthesiscenter.org)
◆ ◆ ◆
This book continues the ongoing elaboration of what Roberto Assagioli, the founder of Psychosynthesis, proposed half a century ago, using its theorical basis to produce new concepts and new visions. In Ewa Bialek’s book you can fi nd not only clear, effective tools for a new coaching practice, but also the broader field of meanings and purposes that can make such practice useful both for the client, the world and the coacher her/himself.
Ewa’s talent is to synthetize her personal experience with the theory of Psychosynthesis, as well as the inner individual level of consciousness with the social collective one, and to show clearly the deep bond between diff erent elements and levels of life, so that you are cought in a beautiful play, the play of service to life, to the world, to yourself… Besides, her profound huma feeling permeats her writing, in a way to touch the reader and make her/him feel at home.
PAOLA MARINELLI,
_Gruppo Alle Fonti_
_Istituto di Psicosintesi, Florence_
◆ ◆ ◆
The present work of Ewa Bialek, especially focused on the area of coaching, is an extensive and heartfelt appeal to the consideration of the human being, in as full as possible spectrum of potentials, connected to all relations and the environment, in an
evolutionary and inclusive movement. In this way we have a framework for coaching and the training of coach/client as a whole interdependent person. Therefore _a life_ or even more _a transpersonal coaching_ expand beyond the obvious, operational boundaries of their areas in order to become an example of the importance of the model, which gives substance to any techniques or training tools, going even beyond
them, in a holistic multidimensional approach. In the exploration of this area (coaching) as it could be in other areas of applications, we fi nd, as basic point of reference, the inclusive model of psychosynthesis, which honors the paradigm of synthesis of the multiplicity of life: individually, relationally, socially and universally, including the spiritual / transpersonal dimension. This dynamic model well pragmatically comes into action in various fi elds of application: from therapy to coaching, from education to self development, from social contexts to environment and nature, towards an harmony and balance of the various components.
Psychosynthesis applied to coaching etc. goes along a vertical/horizontal axis: deeply and high, widely and roundly, searching for a not superfi cial adaptation, but for the core issues, the center and heart of things in a process of consciousness, together with the willingness to fi nd direction and meaning, being responsible for the journey in collaboration with life.
Through all that we need to face obstacles and our dark side, together with the light side and the qualities and resources of our essence: the Soul or Self, which needs to be embodied more and more in our existence.
In conclusion I want to express my compliments to the author of this further work, which clearly expresses not only the vitality of coaching nowadays, mostly needed when it is in connection to Life. It also shows the vitality of an applied psychosynthesis, becoming a psychology with a Soul, in the Heart of Life.
MASSIMO ROSSELLI M.D.,
_President, European Federation_
_for Psychosynthesis Psychotherapy_
https://psychosynthesis.net
◆ ◆ ◆
W obecnych czasach pojęcie coachingu staje się codziennością w różnych dziedzinach życia, w tym w przedsiębiorczości. Niemniej liczy się jego jakość, a przede wszystkim wiarygodność tych, którzy się nim zajmują. John Whitmore, autor najbardziej znanego podręcznika coachingu na świecie p.t. Coaching. Trening efektywności, zaleca coachom przejście treningów psychosyntezy, szczególnie tym, którym marzy się transpersonalne podejście w coachingu. Właśnie te treningi pozwolą im stać się liderami przyszłości, autentycznymi, sprawnymi, osadzonymi w wartościach, mających wizję. Oni, bazując na psychosyntezie, będą uosabiać wszystkie cechy coacha, niezbędne dla lidera nowych czasów. Ta książka daje nie tylko unikalny, ale i gruntowny opis, nie tylko mapy, ale i terytorium transpersonalnego coachingu w podejściu psychosyntezy.
Pragnę zauważyć, że ta kolejna książka nie jest dla wszystkich. Jest dla wybranych, dla koneserów duchowego rozwoju, którzy pragną odkrywać jego przestrzenie w sobie. Mimo tak wąskiego grona odbiorców, była jednak warta napisania, właśnie dla nich, ale być może również dla Ciebie! Książka prezentuje szerokie perspektywy rozwoju człowieka i jego wzrastania. Może Ci pomóc zobaczyć drogę do osiągnięcia spełnienia i stania się „idealnym modelem siebie”. Ten obraz jest zapisany w każdym z nas od zarania życia. Trzeba go jednak odnaleźć i wyrazić.
Do tego niezbędni są zarówno właściwi przewodnicy, struktura, jak i podążanie i stawianie sobie kolejnych celów. Ta książka jest właśnie o tym, o przewodnictwie, które psychosynteza oferuje zdrowym, samoaktualizującym się „liderom i liderkom jutra”.
EWA DANUTA BIAŁEKKilka słów o książce
Książka nie prezentuje procedury coachingu transpersonalnego, według której coach ma się poruszać w swojej pracy z klientem. Jest natomiast pewnego rodzaju mapą, która wyznacza punkty trasy i zachętą do eksplorowania terytoriów, które są zarówno przyszłością każdego człowieka, jak wyłaniających się trendów w coachingu. Jest też prezentacją terytorium, które wyłania się w trakcie przebytej drogi.
Każdy coach, który pragnie zgłębić, a może bardziej precyzyjnie — wyruszyć na wspinaczkę wzwyż, potrzebuje mapy (za K. Wilberem), jednakże tylko on sam może rozpoznać terytoria do których sukcesywnie będzie docierał i opisywał w swoim języku przekazu. Każdy poziom wspinaczki, na którym stanie, jest właściwy i godny poznania. Będzie też mógł sobie uświadomić, że w tej przestrzeni, którą pozna, nie kończy się droga. Jeśli będzie miał odwagę, podąży dalej, dzieląc swoją podróż na poznawane odcinki. W podobny sposób będzie prowadzić swoich klientów, mając na uwadze ich gotowość do podążania dalej.
Ale to, co jest najważniejsze we wzrastaniu zarówno coacha, jak i jego klientów, polega przede wszystkim na spięciu, jak klamrą, dwóch poziomów siebie: _osobowego_ i _transpersonalnego_. To właśnie jest bezprecedensowe w podejściu psychosyntezy, połączenie w jedną całość siebie, wychodzące z centrum siebie. To potrzebuje czasu dla siebie, dedykacji procesowi, świadomości poszczególnych elementów, które mają być połączone razem. To właśnie jest znalezienie „drzwi” i budowanie pomostu w sobie, łącznika tego, co materialne i tego co duchowe, w celu złączenia ich w jedną całość, jedność własnego istnienia.
To przede wszystkim wymaga _coachingu siebie_ — zadawaniu sobie znaczących pytań i czekaniu na odpowiedzi z wyższego wymiaru siebie, tego, do którego mamy otworzyć drzwi, aby dalej podążać.
Zanim więc zaczniesz eksplorowanie terenu, obejrzanego przez pioniera tego podejścia i jego następców (_followers),_ którzy odważyli się __ skorzystać z pierwszej mapy, zachęcam Cię gorąco do zapoznania się z tą książką. Jest mapą z dołączonym indywidualnym opisem do tych nieznanych wymiarów siebie, abyś bardziej świadomie wyruszył w swoją duchową drogę. Twoim ekwipunkiem do tej podróży jest wyjątkowa dla siebie osobowość.
_Transpersonalne_, a więc ponadosobowe, często określane też jako _duchowe_ podejście do rozwoju i samorealizacji człowieka datuje się od Williama Jamesa, następnie Abrahama Maslowa, a przede wszystkim od Roberto Assagiolego, twórcy psychosyntezy. Ten nowy na ówczesny okres nurt w psychologii, początkowo anonsowany jako _psychologia humanistyczna_, wkrótce stał się potrzebą czasów już za ich życia. To Maslow zaczął uświadamiać zdrowym ludziom, bazując na stworzonej przez siebie hierarchii potrzeb, że na jej szczycie znajduje się _potrzeba samorealizacji_, a więc potrzeba spełnienia siebie. Zdaniem Assagiolego ta potrzeba nieustannie _aktualizuje się_ na przestrzeni życia, domagając się znalezienia znaczeń i sensu, a to jest _istotą rozwoju człowieka_ i jego _wzrastania wzwyż_. W tym rozumieniu, oprócz potrzeby „mieć”, coraz bardziej ujawnia się potrzeba „być” w wielorakich aspektach życia i funkcjonowania. Powinny być one w równowadze, gdyż wtedy człowiek rozwija się harmonijnie. Ponadto realizuje on _swoje potrzeby spełnienia_, a nie cudze oczekiwania, np. rodziców czy wymagania rynku pracy, dopasowując do tych oczekiwań wykształcenie.
Obserwując przez lata sferę edukacji i przedsiębiorczości, zauważyłam tendencje do poszukiwania przez ludzi spełnienia i coraz bardziej wyłaniających się głębszych potrzeb. Nie są one precyzyjnie artykułowane, niemniej pojawiają się w życiu w postaci np. kryzysów egzystencjalnych, wypalenia zawodowego, czy sukcesu materialnego, okupionego ogromnym wysiłkiem, który nagle zamienia się w katastrofę, bankructwo lub kryzys wartości czy osobistego życia. Wali się wtedy cały świat człowieka, któremu wydawało się, że to, co osiągnął będzie tylko wzrastało i nigdy nie upadnie. Tymczasem wydarza się inaczej i dochodzi do załamania, a osoba popada w depresję lub zapada na zdrowiu. Musi wtedy przewartościować swoje priorytety i zacząć wszystko od nowa, z większą uważnością na siebie, na to, co się z niej „wynurza”.
Współcześnie mamy do czynienia z różnego rodzaju formami kształcenia zawodowego, znajdującymi się zwykle poza głównym nurtem nauczania. Całożyciowa edukacja, a szczególnie _edukacja w biznesie_ i proponowane szkolenia oparte są z reguły na symulowanych przykładach, czy rozwiązaniach wyimaginowanych sytuacji. Nie skupia się ona na konkretnej osobie, jej szczególnym przypadku i tym, _co prowadzi ją_ przez całe życie. Temu wyzwaniu wychodzi naprzeciw nowy, rozwijający się dopiero zawód coacha, który staje się pewnego rodzaju przewodnikiem w poszukiwaniu przez osobę ścieżek w jej drodze życia. Uczestniczymy bowiem w przełomowym momencie cywilizacyjnym, dotyczącym głębokich zmian w sposobie postrzegania człowieka i świata, a szczególnie zrozumienia jego _istoty człowieczeństwa_, podobnie jak patrzenia z perspektywy nieustannej ewolucji, a więc wzrastania.
Ze względu jednak na ciągły brak całościowego kształcenia, oraz postrzegania człowieka holistycznie, stosowane często techniki są fragmentaryczne, zredukowane do wąskiej sfery funkcjonowania jednostki, a nie całości jego działań. W tego rodzaju okrojonych szkoleniach bywa, że trener stara się pokazywać klientowi jakiś wyimaginowany obraz jego aktywności, iluzoryczne pożądanie czegoś mało konkretnego. Sugeruje coś, co nie jest drogą klienta, przykłada pewien schemat zaczerpnięty z różnych znanych mu technik do życia konkretnej przecież osoby, jako rozwiązanie do zastosowania w życiu klienta. A przecież nie chodzi o to, by dopasować klienta do czegoś, co jest wokół niego. Istotą ma być wydobycie z klienta tego, _co w nim zawarte_, odnalezienie jego „autentycznego ja” i dostrzeżenie przestrzeni czy miejsca na zewnątrz, które pasuje idealnie do tego, co reprezentuje ten człowiek sobą.
Z racji tego, że rozwijający się coaching jest zespołem wielorakich podejść i metod, nie ma on specjalnych ram, dlatego każdy coach używa go według swojego przekonania czy przygotowania. Warto jest, aby szczególnie w procesie rozwoju osobowego i transpersonalnego coach dysponował osobistym doświadczeniem, czyli odbył pracę _na sobie_. Oczywiście wiele metod działa, nawet w minimalnym zakresie pomaga osobie potrzebującej. Często jedno zadane pytanie wiele zmienia. Chociaż po czasie okazuje się, że to nie jest wystarczające do tego, aby osoba osiągnęła istotnie konkretny efekt w swoim życiu, a przede wszystkim osiągnęła _wewnętrzną spójność_. To właśnie ta spójność pozwoli jej na stałe zachować _całościową perspektywę_ widzenia siebie jako osoby w zmieniającym się świecie i będącej w stałym rozwoju. To klient, w trakcie swojego wzrastania, ma odkryć swoją _wewnętrzną prawdę_ i podążyć za nią, bazując na ujawnionym kierunku swojego życia.
John Whitmore, który zaanonsował model Grow w _coachingu transpersonalnym_ w biznesie, wywodzi się z psychosyntezy. Osoby, które zainteresowały się tego rodzaju podejściem, z reguły znają okrojony zakres psychosyntezy, oparty na kilkudziesięciu technikach, adaptowanych do tego modelu. Niestety nie jest to wystarczające, aby zarówno zrozumieć istotę tego sposobu, jak i wykorzystać w pełni możliwości samej osoby coachowanej dla jej własnego nieustannego rozwoju i _samoaktualizacji_. Ponadto, podobnie jak w terapii, wiele osób uzależnia się od terapeuty, który dzięki temu ciągnie profity ze swojej długotrwałej pracy z jednym klientem, tak i w coachingu te tendencje mogą się pojawić. Tymczasem sam proces ma prowadzić od początku do tego, aby klient zrozumiał, że _wszystkie odpowiedzi są w nim_, a zadaniem coacha jest jedynie pobudzić jego _wewnętrzną motywację do rozwoju_, pracy ze sobą, samoaktualizowania siebie nieustannie. Klient ma więc uświadomić sobie, że _jego rozwój ma konkretny kierunek_, za którym ma podążać sam, aby spełniać się stale, każdego dnia.
Osoby, które dostrzegły tę nową możliwość, jako wyjątkowo wartościowy znak nowych czasów, intuicyjnie czują „coś więcej”, coś, co kryje się w głębi modelu wzrastania, coś, co powinno być rozpoznane indywidualnie przez każdą z nich, aby odkryła _drogę do swojego spełnienia_. W tym właśnie kryje się cały urok __ podejścia __ psychosyntezy, że jest ono indywidualne, dopasowane jak „ręka i rękawiczka”, samonapędzające osobę do coraz głębszych i szerszych poszukiwań. Ta _wyjątkowa droga_ pozwala człowiekowi „być” więcej, harmonizując całą resztę życia i jego samego w jedną _spójną całość_. Właśnie ten scalający _duchowy aspekt_, odkrywający znaczenie i sens własnego życia ujawnia się w nas nieustannie. Pozwala także rozumieć pojęcie duchowości, ponieważ w powszechnej świadomości (bez doświadczania tej przestrzeni indywidualnie) jest ona nadal dla wielu osób zagadką, często tematem tabu, kontrowersji, strachu i odrzucenia. Tymczasem ta sfera ma być _odkrywaniem własnego sensu życia i swojego celu czy misji_.
Jestem pionierką psychosyntezy w Polsce. Zajmuję się nią już 24 lata. Rozpoczynałam od siebie. Psychosynteza jest pewnym stylem życia, nieustanną psycho-syntezą siebie, dlatego coach ma być ewidentnym przykładem stosowania tych _technik na sobie_. Tymczasem w coachingu podkreśla się czasem, że coach jest osobą, noszącą „skrzynkę z narzędziami”, oferującą klientom uniwersalny sposób do zastosowania go w ich życiu. Niestety, sprawdza się to tylko w ograniczonym zakresie. Coach nie jest rzemieślnikiem, powinien stać się autorytetem, przewodnikiem, przykładem tego, że to zadziała w życiu drugiej osoby. Jego celem jest zaszczepienie w osobie _zaciekawienia własnym rozwojem_, tego, co pojawi się w nim _spod spodu_, gdy dotrze do tych pokładów siebie, które dotychczas nie były w nim poruszone, a tym bardziej odkryte. Ma sam, jako coach, zarówno poszukiwać, stawać się badaczem, jak i odkrywcą siebie. Ma także znajdować najbardziej optymalne dla siebie rozwiązania, stosując różnorodne możliwości.
To właśnie daje psychosynteza. Z jednej strony uświadamia osobie jej _sfery rozwoju_, z drugiej, pokazuje jak całościowe podejście do siebie, pozwala na uruchamianie w sobie możliwości nieustannego wzrastania. Klient ma jednocześnie dostrzec, że rozwój nie kończy się wraz z zakończeniem odwiedzin u coacha. Jest _wzięciem odpowiedzialności_ w swoje ręce i nieustannym kierowaniem własnym rozwojem, stając się zarówno sterem, żeglarzem jak i okrętem, oraz _liderem własnego wzrastania_. To jest właśnie _efekt coachingu_ — samoaktualizująca się osoba, poszerzająca i pogłębiająca samoświadomość.
W podejściu psychosyntezy każdy z nas ma cel w życiu, stąd wyzwaniem staje się przekraczanie barier do jego osiągnięcia. Wspomniany cel jest jak duchowa droga człowieka przez życie, prowadząca do _celu podróży_. Ten cel jest wyjątkowy i indywidualny, ujawniający się w procesie „stawania się” tym, kim każda osoba chciała by się stać. Każdy klient, który zgłasza się do coacha, jest traktowany z wyjątkowym szacunkiem dla jego _wewnętrznej mądrości_ (psychosynteza zakłada, że „nauczyciel jest już w nim zawarty”), która jest w nim ukryta i wymaga jedynie wyłonienia tej sfery. Dzięki temu każda osoba jest w stanie zrozumieć własne życie, dokonywać właściwych wyborów, przekraczać bariery w rozwoju, nadawać kierunek swojemu spełnianiu.
Ze względu na to, że większość procesów psychicznych odbywa się na poziomie nieświadomym, podejście psychosyntezy i jej różnorodne metody pomagają docierać do tych „zakrytych” przestrzeni w każdym, ufając mądrości ciała, jak i duszy, która wie, dokąd osoba zmierza, co prowadzi do samorealizacji.
Coach pracuje głównie z klientami, którzy postrzegają siebie jako osoby zdrowe, niemniej jednak odczuwają brak satysfakcji z jakości życia — tęsknią za spełnieniem i głębszym sensem. Ten właśnie _wewnętrzny impuls rozwoju_ nakazuje osobie potrzebę zmiany i nowych możliwości i bardziej spełniających ją wyborów. Staje się też głównym motywatorem do poszukiwania coacha, który, poprzez odpowiednie podejście, pomoże klientowi przekroczyć obecne status quo, aby zobaczył szerszą, pozytywną wizję swojego życia. Coach jest więc konfrontowany z _całą osobą_, wieloma przestrzeniami jej życia, także przeszłością, mającą odzwierciedlenie w „teraz”, także z perspektywą przyszłości.
Psychosyntetyczne podejście, z racji pracy z osobowością i wymiarem duchowym, wychodzącym z istoty siebie osoby, może wesprzeć ten proces, umożliwiając klientowi znalezienie i ugruntowanie tej części siebie, która jest dobra, mądra, pełna miłości, i kreatywna, połączona z jego celem. Metody psychosyntezy stymulują więc siły obecne wewnątrz osoby (niczym psychiczna ciąża), dla odkrywania siebie, tego kim się jest, uruchamiania wizji całości i „urodzenia siebie na nowo” — tej osoby, która _połączy w sobie materię i ducha_. A to przecież jest głównym sensem zarówno samorealizacji osoby jak i duchowego jej wzrastania i podążania za własnym rozwojem.Przedmowa
Książka jest swoistą nowością na rynku księgarskim w Polsce, ponieważ prezentuje psychosyntezę „od podszewki”, bazując na praktyce, a nie teorii, która pojawia się sporadycznie w literaturze naukowej. Tym samym jest ona ciągle nieznanym w Polsce kierunkiem w psychologii rozwojowej. Jej historia ma już przeszło 100 lat i trwa od chwili jej zdefiniowania przez twórcę, doktora Roberto Assagiolego.. Moje pierwsze publikacje na temat psychosyntezy zaczęły pojawiać się od 1997 roku (pierwsza z nich pod patronatem Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego) (1). Ze względu na bujnie rozwijający się rynek coachingu i różnego rodzaju szkoleń rozwoju osobowego i duchowego, warto przybliżyć pewne aspekty psychosyntezy jako psychologii z duszą, umożliwiającą człowiekowi znalezienia kierunku w drodze do samorealizacji (2). Jest ona ważna zarówno dla studentów wybierających studia, w których funkcjonowanie człowieka odgrywa znaczącą rolę, jak i dla osób zainteresowanych personalnym i transpersonalnym rozwojem, w tym efektywnością we współczesnej przedsiębiorczości. Właśnie rozwój jest nasilającą się coraz bardziej potrzebą we wsparciu biznesowym, w celu przygotowania „liderów jutra”. (3,4).
Książka bazuje na długoletnim doświadczeniu w eksplorowaniu psychosyntezy na własny użytek, oraz na mojej praktyce z indywidualnymi klientami i grupami, dla których prowadziłam kursy psychosyntezy czy szkolenia, oparte na jej technikach (począwszy od 1997 roku). Jest też wyjściem naprzeciw ludzkim potrzebom do nieustannego rozwoju, podobnie jak i trendom rynku, które obecnie lansują ten kierunek w coachingu indywidualnych osób oraz grup zawodowych.
Niniejsza publikacja stanowi kamień węgielny, tym razem w aspekcie coachingu transpersonalnego z użyciem psychosyntezy. Pozwala dostrzec walory psychosyntezy jako spójnego, systemowego podejścia do rozwoju człowieka, włączającego wszystkie jego sfery funkcjonowania, niezbędne dla zrealizowania siebie w pełni. Od samego początku była też przez doktora Roberto Assagiolego dedykowana nie tylko terapii, ale także samoaktualizującym się zdrowym osobom, pragnącym osiągać wyższe i bardziej znaczące cele w życiu.
Przez wiele lat, będąc naukowcem w dziedzinie medycyny choroby, odczytywałam psychosyntezę krok po kroku. Uczyłam się jak powracać do zdrowia, odkrywając traumatyczne doświadczenia dzieciństwa. Początkowo była to droga do uświadomienia sobie, jak _zarządzać sobą_, a następnie — szlak _powrotny do zdrowia_ i „bycia zdrową”. W końcu wykrystalizowała jako _całożyciowa edukacja do zdrowia i harmonijnego rozwoju_ na wszystkich etapach i we wszystkich dziedzinach życia. Miałam okazję prowadzić swoje autorskie programy „edukacji zdrowotnej” i „edukacji o sobie” na różnych szczeblach kształcenia, rozpoczynając od nauczycieli przedszkolnych i szkolnych, dzieci, studentów wydziału pedagogiki i kierunku body&fitness& kosmetologia, a w końcu dedykowałam się programom dla kobiet 50+ i przygotowaniu „liderów jutra”.
Niezwykle ważne jest to, aby każda osoba, która ma zamiar eksplorować poziom ponad — i pozaosobowy drugiego człowieka, najpierw zapoznała się z teorią dla zrozumienia przestrzeni, z którymi będzie miała do czynienia. Nie jest to bowiem obojętna sfera oddziaływania, a bardziej _sfera osobista i intymna_ drugiego człowieka, która prowadzi, podobnie zresztą jak cała edukacja, do jego zmiany. Musimy być tego świadomi i to nie tylko jako terapeuci, ale także edukatorzy, trenerzy, a więc coachowie.
Z tego też powodu nie będzie zaskoczeniem, jeśli rozpocznę książkę od słownika pojęć i ich wyjaśnienia. Jest to bowiem podstawa do zrozumienia zarówno treści książki i zasad coachingu transpersonalnego, jak i tego, co dzieje się współcześnie w świadomości indywidualnej osoby i grup społecznych, ich ewolucji. Jest to także od początku tej książki, _śledzenie znaczeń_ do osiągania celów, o które tak bardzo chodzi zarówno osobie trafiającej do coacha transpersonalnego, podobnie jak samemu coachowi. Ma on bowiem za sobą syntezę i zintegrowanie własnych części osobowości i doświadczeń (tak przynajmniej być powinno), aby móc prowadzić odpowiedzialnie i skutecznie _transpersonalny coaching_, nie wywodząc klienta na manowce. Tak więc przywołanie pojęć używanych w osobowym i transpersonalnym rozwoju jest koniecznością. Stało się to możliwe, dzięki zgłębianiu przez lata psychosyntezy, jako drogi mojego rozwoju — stawania się i bycia nią, _nieustanną psychosyntezą siebie_.
W rozdziale pierwszym tłumaczę znaczenia poszczególnych pojęć i przestrzeni rozwoju, opisując ich doświadczanie. Nie jest to bowiem teoria, a _praktyka życia_ i wszelkie teoretyczne opisy są nieadekwatne i nieprawdziwe, jeśli mijają się z praktyką. Ponadto prowadzenie klienta przez osobowe i duchowe terytoria to nie jest eksplorowanie codziennych przestrzeni bytu, a raczej _wyjątkowych_, rzadko świadomie doświadczanych każdego dnia.
Codzienność jest obecnie pełna pośpiechu i nieustannego stresu, a to nie sprzyja szerszemu i głębszemu doświadczaniu siebie, czyli dochodzeniu do transpersonalnej przestrzeni. Tymczasem, wkroczenie na te nieznane terytoria, przynosi _inną zupełnie perspektywę_, którą można wnieść do swojego życia i zacząć nią żyć w codzienności. Sfera przeżywania każdego dnia jest bowiem odmienna od wzmiankowanych tu przestrzeni nadświadomych, zawierających potencjały i możliwości człowieka, które może on osiągnąć, rozwijając się duchowo. Strefa, w której funkcjonuje na co dzień jest bardziej terenem eksplorowania _piwnicy_ niż _poddasza_.
W celu zrozumienia przestrzeni funkcjonowania człowieka możemy porównać je do domu z piwnicą, parterem i poddaszem, z którego widać już tylko niebo. Piwnica, to najniższa sfera ludzkiej psyche, obejmująca przeszłe doświadczenia — _przeszłość_, i jest ona najczęściej eksplorowana w psychoanalitycznej terapii. W piwnicy znaleźć można między innymi lęki, fobie czy ukryte trudne wydarzenia. Psychosynteza, z powodu swoich psychoanalitycznych korzeni, eksploruje ją także w terapii, dla zrozumienia całości życia pacjenta, ale jest to dopiero początek drogi dalej. _Teraźniejszość_, a więc parter, zbudowana jest na zdarzeniach z przeszłości, bo one stanowią trzon naszego przeżywania. Weryfikujemy je w zasadzie rzadko, gdyż nie uczono nas, jak sobie radzić z trudnymi doświadczeniami, które zarówno sami przeżywamy od dzieciństwa, podobnie jak i dziedziczymy pokoleniowo. Nie wiemy więc też _po co_ to było i _czego miało nas nauczyć_?
To, jak funkcjonujemy w codziennym życiu przypomina więc bardziej parter budynku z nieustannym przebywaniem w piwnicy, w sposób nieświadomy (bazując na zastanych tam wzorcach z przeszłości), powracaniu do niej, przywoływaniu jej i powtarzaniu wzorców.
To, co nas czeka, aby nie „odgrywać nieustannie tej samej melodii czy płyty”, jest przed nami. Nie musi to być terapia, wystarczy, gdy „uzdrowimy” naszą przeszłość z pewnych konfliktów czy nawyków, które nam nie służą w życiu i pracy. Dotyczy to oczyszczenia piwnicy, zrobienia w niej porządku, przetransformowania trudnych doświadczeń w _znaczenie i siłę,_ w celu budowania lepszej przyszłości. Musimy więc _wznieść się wyżej_ i _zobaczyć więcej_, sięgnąć do sfery potencjałów, do których mamy dopiero dotrzeć. To, co wyżej, to _pole wszelkich możliwości_, gdy włączymy nowe umiejętności, zapomniane cechy i fundamentalne wartości oraz archetypowe energie życia, które są w nas obecne od zarania dziejów. Dzięki tym wszystkim atrybutom oraz wglądom, osiągniętym z powodu uruchomionej intuicji, jak i ustanowieniu _centrum swojej tożsamości_, będziemy mogli stale żyć w osiąganiu _duchowej doskonałości_. Ona będzie wyrażać nas w pełni, _spełniając cel naszego przeznaczenia_.
Ten kompleksowy opis pozwoli Ci Czytelniku na wyobrażenie sobie przestrzeni rozwoju, który ma być nieustannie harmonizowany, integrowany w odpowiednim _porządku odśrodkowym_, prowadząc coraz dalej, a jednocześnie wyżej, niczym podróżnika wspinającego się na szczyt góry. Po drodze widzi on tylko ograniczone często drzewami fragmenty krajobrazu, który jest jednak inny niż ten na dole, skąd wyruszył w drogę. W miarę wspinaczki zauważa on zmianę widoków, aż do momentu osiągnięcia szczytu góry. Tam nic mu już nie zasłania krajobrazu. Może podziwiać pełnię przestrzeni, widząc z góry to, co na dole, co jest „takie, jakie jest”, a nie jakie mu się wydawało, że jest. Ma jednocześnie dostęp do obszarów, które rozpościerają się nad nim, obrazując i doświadczając nieograniczonej przestrzeni spokoju, pewności i bezpieczeństwa, bycia częścią czegoś większego, współistnienia w całości, która nie ma kresu. Tutaj, na górze, doświadcza „bycia”, zamiast nieustannego osiągania, obserwowania różnorodności i swojego w niej miejsca, a jednocześnie stania w jedności siebie, która włącza go w całość istnienia.
To jest właśnie ten stan, w którym mamy się „stać” i w którym mamy „być”: bycia w jedności ze sobą i światem.
Życie jest _doświadczaniem drogi_ podążania, uczestnictwem w czymś większym, a jednocześnie wyższym i głębszym. Ma być przeżywaniem _duchowej przestrzeni_ w materii (fizyczności) i przywoływaniem jej do materii. _Duchowa przestrzeń_ nie jest czymś oddzielonym od nas, oddzielającym duchowy wymiar od fizycznej sfery naszego istnienia. Jesteśmy nauczeni przeżywać ten wymiar gdzieś poza nami, często personifikując go w coś lub Kogoś. Ten duchowy wymiar jest _żywym doświadczaniem_ tej sfery w nas każdego dnia, przywoływaniem go w życiu osobistym i zawodowym, rozumieniem jego sensu w podążaniu drogą życia i spełnianiu się. Jest więc częścią nas, ugruntowywaniem duchowych (transpersonalnych) wartości w życiu jako całości, personifikowaniu ich w sobie, stawaniu się nimi, emanowaniu nimi na zewnątrz, z siebie. Jest to też taniec tworzenia, pozostania sobą, wolnością wyborów tego, co robimy w życiu, bycia w zmianie i „zarządzania zmianą”.
Do tego rodzaju świadomości — _do zarządzania zmianą_ we własnym życiu — trzeba dotrzeć samemu. Dopiero wtedy można pomagać innym wzrastać, doświadczywszy samemu tego procesu. Warto jest w tej wspólnej podróży korzystać też z poradników samoedukacji, stworzonych przez siebie lub korzystać z gotowych, których użyło się we własnej drodze wzrastania. To czyni coacha wiarygodnym, autentycznym autorytetem _w procesie życiowej podróży_. On ma agendę podróży, określającą cel swojego życia, a więc jest w stanie pomóc klientowi w przygotowaniu swojej własnej, poprzez zadawanie właściwych pytań i zaufanie do wewnętrznego procesu i „wywołującej roli jego „Ja” (Self).
Oddaję tę książkę w Twoje ręce Czytelniku, mając nadzieję, że podążysz za mną tą duchową drogą, uświadamiając sobie nadal nieotwarte w Tobie przestrzenie życia. Wierzę, że dzięki niej będziesz w stanie zrozumieć znaczenie i rolę włączania _transpersonalnej przestrzeni_ we własne życie, nie pozostając jedynie na osobowym wzroście, bo to dopiero początek drogi.
Na kartach tej książki pokazuję też pewne ograniczenia wzrastania, o których nie ma świadomości przeciętny coach, który chciałby nazwać się transpersonalnym. O tych _ograniczeniach duchowego wymiaru_ pisał twórca psychosyntezy, dr Roberto Assagioli. Jest to ważne, aby każdy coach czy trener osobowego lub duchowego rozwoju był ich świadomy, by mógł im zapobiec lub poradzić się odpowiednio do tego przygotowanych osób, gdyż tutaj liczy się jakość, a nie _bylejakość_.
Od tego momentu i na kolejnych stronach staję się Twoją przewodniczką duchowego wzrastania w tej fascynującej, a tak subtelnej podróży w głąb swojego istnienia.
Życzę Ci powodzenia w eksplorowaniu tej wyjątkowo ważnej dla każdego człowieka przestrzeni, dla dobra własnego i innych.
Autorka2. Prawa psychodynamiki — prawa psychoenergetyczne Roberto Assagiolego
Nie sposób pracować z psychosyntezą, jeśli nie pozna się praw psychodynamiki. Pozwalają one bowiem zrozumieć działanie poszczególnych funkcji psychicznych i wzajemnych ich zależności oraz umiejętne sterowanie tym, co z tych funkcji wynika. Assagioli wyróżnił dziesięć praw, tzw. _praw psychodynamiki_, zwanych też _prawami psychoenergetycznymi_. Ze względu na to, że Assagioli zawsze starał się wyjaśnić głębokie procesy odbywające się w organizmie, do ich interpretacji użył opisów pochodzących z wielu odniesień do znanych autorów, i bazował także na prawach uniwersalnych, które stają się dzięki temu spójne z przytoczonymi tu prawami psychodynamiki. Przywołanie tych praw pomaga uświadomić sobie organizm ludzki jako system współzależności, w którym każda funkcja ma wpływ na inną, a ona na kolejną i wszystkie razem. Oto te prawa (16):
1. _Wyobrażenia lub obrazy mentalne i myśli (przekonania, idee) mają tendencję do tworzenia fizycznych warunków i zewnętrznych aktów, które korespondują z nimi._
Prawo to można wyrazić inaczej: _Każde wyobrażenie ma w sobie element motoru (napędu), a więc centralna myśl uwalnia, daje życie oczekującemu systemowi mięśniowemu_ (za W. Jamesem).
Na podstawie tego prawa jesteśmy w stanie zrozumieć wszelkie psychosomatyczne wpływy, zarówno fizjologię, jak i patologię, a więc też terapię. Wyjaśnia ono także siłę sugestii lub perswazji, co może być wykorzystywane w oddziaływaniach masowych do sugerowania konkretnych zakupów (marketing), podobnie jak w polityce (choć często nieświadomie, jako manipulacja). Centralnie umieszczona wola może zmobilizować energie wyobraźni i myśli, używając ich do stworzenia działania. Wola może być więc używana celowo i świadomie przez osobę do wyborów i koncentracji na wyobrażeniach, które pomagają stworzyć pożądane działania. Może być używana, często bezwiednie, przez rodziców i nauczycieli, czasem wbrew rozwojowi dziecka.
_2. Postawy, ruch i działania mają tendencję do wywoływania odpowiadających wyobrażeń i myśli, one zaś (zgodnie z następnym prawem) wywołują lub intensyfikują odpowiadające emocje i odczucia._
Jak wiadomo wola jest czynnikiem, który może poruszać ciało i w ten sposób wywoływać odpowiednie wyobrażenia i myśli. To one intensyfikują emocje i odczucia. Poprzez świadomy i celowy ruch każda osoba może wywołać lub wzmocnić pozytywny i pożądany stan wewnętrzny. To prawo może być używane nieświadomie, np. bezwiedne podniesienie głosu czy agresywne zachowania w złości mają tendencję do rzeczywistego prowokowania złości u innych ludzi, w tym dzieci.
_3. Myśli (idee) i wyobrażenia mają tendencję do budzenia emocji i wrażeń, które z nimi korespondują._
To prawo odpowiada ściśle pierwszemu prawu. Tu myśli (idee) i wyobrażenia wywołują emocje i wrażenia. Centralnie umieszczona wola może zmobilizować energię emocji czy odczuć poprzez użycie odpowiednich myśli i wyobrażeń. Jeśli osoba przekazuje otoczeniu informacje o prawdopodobnym niebezpieczeństwie, jej komunikat wywołuje strach. U dorosłego o silnej osobowości sprowokowany strach prowadzi do szukania skutecznych środków ochrony; u osób emocjonalnych i słabych następuje zablokowanie działania (paraliż działaniowy). Zwykle mamy w dzieciństwie utrwalone wzorce, które mogą uniemożliwiać lub zaburzać odwagę do podejmowania ryzyka, szczególnie w sytuacjach zagrożenia. Szczególnie ważne jest to w sytuacjach dotyczących bezpośrednio nas, np. jakiegoś zachowania (komunikaty marketingowe) lub zdrowia czy choroby. Jeśli osoba zostanie „postawiona pod przysłowiową ścianą, w postaci jedynej decyzji dla siebie lub zastraszona diagnozą, powstaje w niej paraliż do jakiegokolwiek działania innego niż sugerowane. Warto więc sięgnąć do wzorca podejmowania decyzji i go zmienić.
_4. Emocje i wrażenia mają tendencje do wzbudzania i intensyfikowania myśli i wyobrażeń, które im odpowiadają lub są z nimi związane._
Emocje wywołane przez myśli (idee) i wyobrażenia (prawo 3) mogą wzbudzać lub zintensyfikować powiązane z nimi przekonania. Jest to proces sprzężenia zwrotnego, który może działać zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Jeśli działa negatywnie, to np. lęk przed chorobą może wywołać chorobę, poprzez wyzwalanie serii wyobrażeń, które są same w sobie groźne, ponieważ prowadzą do depresji; z drugiej strony działają jak przysłowiowe _perpetum mobile_, kreując wciąż nowe obrazy choroby, aż do sprowokowania odpowiadających fizycznych warunków, a więc objawów psychosomatycznych.
_5._ _Potrzeby, impulsy, popędy i pożądania mają tendencję do wywoływania odpowiednich wyobrażeń, myśli i emocji._
Wyobrażenia i myśli wywołują działanie (prawo 1). Jednym z przykładów działania tego prawa jest „racjonalizacja” w psychoanalizie. Jeśli istnieje silne pożądanie, wpływa ono na umysł, aby znaleźć uzasadnienie lub raczej pseudouzasadnienie do jego spełnienia. Ten proces leży również u podstaw tzw. _myślenia życzeniowego_. Można nauczyć się być bardziej świadomym własnych pożądań. Zamiast być przez nie pociąganym lub wierzyć, że mają jakiś ważny powód, można zacząć oceniać ich pseudopowody i zdecydować z pozycji centralnej woli, czy chcemy, czy nie chcemy iść za nimi.
_6. Uwaga, zainteresowanie, afirmacje i powtarzanie umacnia myśli (idee), wyobrażenia i psychologiczne tworzenie, na których są one skupione._
Każda z tych funkcji wywołuje konkretne oddziaływanie. Uwaga powoduje, że pomysły stają się bardziej jasne i dokładne. Zainteresowanie pobudza uwydatnienie przekonania czy wyobrażenia. Zaczynają one znajdować coraz więcej miejsca w świadomości, co pobudza uwagę. Podobnie uwaga wzbudza zainteresowanie (_zjawisko sprzężenia zwrotnego_). Powtarzanie działa jak przybijanie gwoździa młotkiem. Za każdym razem zanurza się on coraz głębiej i przynosi umocowanie myśli czy wyobrażenia, aż stają się dominujące. Ważna jest więc jakość wypowiadanych słów i określonych działań. Im częściej są one powtarzane, tym łatwiej zapadają w pamięć osoby, do której są skierowane.
_7. Powtarzanie działania intensyfikuje popęd czy pobudkę do dalszego powtarzania i czyni je łatwiej wykonalnymi, aż stają się nieświadome._
Bywa, że mamy problemy z powtarzaniem jakiegoś działania. Uważamy, że nie ma to zbytniego sensu. Tymczasem powtarzanie powoduje zapamiętywanie, a w końcu powstanie nawyku. Czasami jednak działania mogą być pożyteczne, albo szkodliwe. Nawyki ograniczają człowieka, tworzą z niego „utarty szlak”.
_8. Myśli (idee), wyobrażenia, emocje, odczucia i dążenia oraz ich kombinacje grupują się, tworząc kompleksy i podosobowości, które znajdują i używają różnych środków do osiągnięcia swoich celów, czasem bez świadomości i niezależnie od niej, a nawet przeciw świadomej woli._
Wiele funkcji może oddziaływać jednocześnie. Powstają w ten sposób tzw. podosobowości — role rodzinne, osobiste i społeczne. To prawo Charles Baudoin nazwał „prawem finalizmu świadomego”. Jest ono używane w sugestii i autosugestii. To prawo jest wyjątkowo ważne, gdyż jako ludzie rzadko jesteśmy świadomi psychologicznych lub psychofizjologicznych mechanizmów, które nami sterują i wywołują fizyczne zmiany i zewnętrzne działania. Znając swoje kompleksy, możemy nad nimi pracować, modyfikować je i harmonizować w całość siebie, nie pozwalając aby one nas zdominowały. Pokazuje to też naturę spontaniczności.
_9. Pożądania, popędy, dążenia i emocje są ukierunkowane i domagają się wyrażenia._
Popędy i dążenia tworzą dynamiczny aspekt psychologicznego życia, ale ich natura jest zróżnicowana. Powinny być więc rozpoznane i zbadane obiektywnie. Musimy być jednak świadomi, w jaki sposób, odpowiedni i nieszkodliwy dla siebie i innych wyrazić te dążenia, pożądania, czy emocje. Gdy będą zablokowane, mogą spowodować stres psychiczny, który wyrazi się w ciele jako choroby psychosomatyczne. W psychosyntezie istnieje wiele technik konstruktywnego ich wyrażania. Psychiczne energie, które są niewyrażone i niezużyte do działania, akumulują się w ciele, działając w nim na poziomie nieświadomym i prowokują fizyczne objawy. Stają się źródłem wielu psychologicznych i psychosomatycznych problemów. Noszą jednocześnie klucz do świadomej transformacji i sublimacji różnych popędów, np. seksualnych czy agresywnych.
_10. Energie psychiczne znajdują wyrażenie: a) bezpośrednie (rozładowanie) — katharsis; b) pośrednie — poprzez symboliczną akcję; c) poprzez proces transmutacji._
Wyrażenie bezpośrednie jest najbardziej naturalnym i zdrowym zaspokojeniem podstawowych potrzeb. Symboliczne działanie może być też satysfakcjonujące i uwalniające, podobnie jak bezpośrednie wyrażenie (np. odreagowanie negatywnych emocji). Formami transmutacji są transformacja i sublimacja. Mają one specjalne znaczenie i dają szybkie rozwiązania wielu ludzkich problemów. Transformacja energii jest naturalnym procesem znanym od najdawniejszych lat jako tzw. _horyzontalna_ i _wertykalna_. Zachodzi ona na wielu poziomach funkcjonowania człowieka, w tym metabolicznym czy biologicznym, gdzie odbywa się stale (np. procesy regulacyjne) oraz psychologicznym. Szczególnie ważna jest transformacja dążenia do walki i agresji, ponieważ pozwala na eliminowanie międzyludzkich konfliktów i zapobiega wojnom. Podobnego rodzaju zastosowanie ma transformacja i sublimacja energii seksualnych.