Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Córeczka - ebook

Wydawnictwo:
Tłumacz:
Format:
EPUB
Data wydania:
11 lutego 2026
2390 pkt
punktów Virtualo

Córeczka - ebook

Minęło dwadzieścia lat, odkąd Julie Novak zniknęła. Jej rodzina się rozpadła. Jedyną osobą, która wciąż wierzy, że dziewczyna żyje, jest jej ojciec, Theo. Nie przestaje jej szukać. Któregoś dnia kontaktuje się z nim podcasterka Liv. Twierdzi, że natrafiła na nowy trop. Theo chce poznać prawdę, ale musi się spieszyć, ponieważ cierpi na postępującą demencję i jego umysł powoli ogarnia ciemność.

Kto wiele lat temu porwał jego córkę? Dlaczego były chłopak Julie, Daniel, tak skrupulatnie zamknął sypialnię zmarłej matki? I czy istnieje coś okrutniejszego niż niepewność co do losu własnego dziecka?

 

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Kryminał
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8425-906-1
Rozmiar pliku: 2,5 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Kiedyś, dawno temu, kilka ryb zbłądziło i u wybrzeża Meksyku wpłynęło do głębokich grot, do których w ogóle nie dochodziło światło. Powinno było to oznaczać dla nich wyrok śmierci, one jednak, zamiast umrzeć, dostosowały się do panujących warunków, do zimna i ciemności. Dla lepszej orientacji oddawały coraz więcej ze swojej zdolności widzenia na rzecz zmysłu równowagi, miało to znaczące konsekwencje dla ich dalszego rozwoju. Najpierw straciły kolor, ubarwienie. Potem z ich oczu zanikła siatkówka, aż w końcu w ogóle przestały wykształcać oczy.

Są paskudne i słabe.

Ale żyją, mimo wszystko.

Takie uczyniło je ich otoczenie, są tym, do czego zmusiła je natura. Zastanawiam się, co by było, gdyby którejś z ryb udało się wypłynąć z tego głębokiego, czarnego labiryntu. Gdyby dotarła do lśniącej w słońcu powierzchni. Czułaby światło? Czułaby ciepło? Czy z czasem znów by się do tego przyzwyczaiła? Odzyskała oczy i wzrok? A może byłaby…

Urywam. Ktoś z tyłu kładzie mi dłoń na barku i mocno ściska, czym przywołuje mnie do rzeczywistości. Jeszcze raz głęboko oddycham, z nadzieją, że uspokoję rozedrgane palce.

Daj mu jego spokój, brzmi instrukcja.

Przypuszczam, że nie wolno mi przesadzić. Mimo to chcę przynajmniej spróbować. Muszę.

– Masz na myśli… to znaczy… może zająłbyś się w weekend światłem? – Zerkam na sufit; pośrodku wystają dwa gołe kable, wyglądają jak obumarłe pędy roślin.

– Tak, może – słyszę w odpowiedzi, a uścisk na moim ramieniu tężeje po raz wtóry, jakby dla przypomnienia, co leży na szali. Opuszczam palce na klawiaturę i zaczynam stukać.

Musisz przestać mnie szukać.

I tak mnie nie znajdziesz, tutaj, na dole, w tej głębokiej, ciemnej grocie, dodaję w myślach.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij