Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Cztery pory esencji. Zbiór ćwiczeń do pracy własnej - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
15 maja 2026
2000 pkt
punktów Virtualo

Cztery pory esencji. Zbiór ćwiczeń do pracy własnej - ebook

Ta książka nie jest arcydziełem i nie aspiruje do miana takowego. Zawiera ćwiczenia, które pomagają w rozwoju osobistym – w rozumieniu i odczuwaniu siebie, w otwartości oraz w budowaniu zdrowych relacji. Najprawdopodobniej nie ma tu treści wywołujących spektakularne „wow”, ale są takie, które niejednokrotnie potrafią „uratować życie”.
Ten zbiór do pracy nad sobą w żadnej mierze nie ma zastępować psychoterapii, może jednak poszerzyć świadomość i dać wgląd w siebie – wgląd, który w niezastąpiony sposób tworzy rdzeń tego, kim jesteśmy. Jest to książka dla osób tęskniących za głębszą częścią siebie, za autentycznością oraz za tym, co bywa ukryte i nieoczywiste, a jednocześnie dogłębnie ludzkie – za własną esencją.

***

Książka oferuje praktyczne i kreatywne wskazówki oraz ćwiczenia, które pomagają rozwijać świadomość siebie i naturalnych procesów zachodzących w naszym życiu. Skierowana jest do wszystkich zainteresowanych uwolnieniem się od stresu oraz wyciąganiem wniosków z sytuacji i zakłóceń, które nas dotykają. Zawiera techniki pogłębiania samoświadomości, przynoszące większą swobodę w podróży przez życie. - dr Ingrid Rose – psycholożka i psychoterapeutka pracująca w nurcie Psychologii Procesu, autorka książki "Doorways into Dying" (tłumaczenie z jęz. ang. M.R. Skoczewska)

Medytacje Magdaleny Róży Skoczewskiej to krótkie literackie instrukcje uważności. Oferują subtelne obrazy, proste gesty oraz czułość wobec siebie i nie męczą filozofią ani duchowymi doktrynami. Co za rozkosz pozwolić im na chwilę zatrzymać nas w pędzącej codzienności. - Joanna Domańska, redaktorka naczelna „Przekroju”

***

Magdalena Róża Skoczewska – ur. w przesilenie zimowe 1978 r. Ukończyła psychologię na Uniwersytecie SWPS w Warszawie, na dwóch kierunkach: psychologii międzykulturowej oraz psychologii klinicznej w 2004 r. Kolejne magisterium oraz dyplom uzyskała z zakresu psychoterapii w nurcie Psychologii Zorientowanej na Proces w Portland w stanie Oregon (Stany Zjednoczone) w 2009 r.
Na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego ukończyła studia podyplomowe w Szkole Mistrzów Pisania. Debiutowała fragmentem prozy pt. "Pełnia połowy księżyca" na łamach czasopisma „Tekstualia” w 2018 r. Od 2020 r. publikuje eseje i ćwiczenia rozwoju osobistego w magazynie „Przekrój”.
Od ponad 20 lat pracuje z ludźmi jako psycholożka i psychoterapeutka. Praktykuje mindfulness od 2008 r. W 2019 r. ukończyła dwumiesięczny kurs mindfulness na Uniwersytecie Oksfordzkim (Wielka Brytania).
Wraz z mężem Piotrem, córką Gaią i synem Vincentem mieszka w Warszawie. Szaleńczo kocha przyrodę i szeroko pojętą sztukę.

Kategoria: Poradniki
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8308-887-7
Rozmiar pliku: 1,1 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

WPROWADZENIE

Wraz z moimi osobistymi próbami powrotu do bliskości z rytmem natury powstał podział książki na cztery pory roku. Dodałam jeden rozdział z ćwiczeniami pogłębiającymi pojęcie różnorodności, która – w moim odczuciu – spaja wszystko inne. Część zawartych tu ćwiczeń ukazywała się wcześniej na łamach magazynu „Przekrój” w latach 2021–2024 i ten kwartalny podział został zachowany. Znajdziesz tu także dodatkowe rozdziały o miłości i otwartości oraz apteczkę.

Czym jest esencja, nie licząc tej herbacianej? To stan głębi, w którym wszystko staje się jednością. Niezmienna bądź nieustannie zmienna – zależy od perspektywy. Można powiedzieć, że jest różnokolorowa, a żaden z kolorów nie dominuje nad innym. Niektórzy psychologowie nazwaliby ją podświadomością, inni – przedświadomym procesem poznawczym. W psychologii procesu to niedualistyczny poziom rzeczywistości, trudny do uchwycenia słowami, obecny w każdym z nas. Objawia się czasem jak ruch dostrzegalny kątem oka lub wtedy, kiedy mówimy: „Coś mnie tknęło”. To również dziwne poczucie spokoju mimo szalejącej wokół burzy.

Mam nadzieję, że esencję można nie tylko zauważyć, ale też odczuć, pogłębić i doświadczyć jej dzięki ćwiczeniom zawartym w tej książce. Przez dwadzieścia lat pracy psychoterapeutycznej i warsztatowej nad tymi narzędziami obserwuję, że jest to możliwe – poruszające, wzbogacające, wszechobecne, choć nie zawsze nazywane wprost. Nie oznacza to, że łatwo dostępne dla wszystkich.

Jak powiedział C.G. Jung: „Rozumienie jest trudne, dlatego większość ludzi ocenia”. Mam nadzieję, że ćwiczenia, które trzymasz w rękach, pomogą ci lepiej zrozumieć siebie i świat; przynajmniej na tyle, że to zrozumienie stanie się łatwiejsze niż ocenianie – albo chociaż będzie wyborem, który podejmiesz częściej. Jestem za ułatwianiem sobie życia; bywa ono wystarczająco trudne. Praktyka uważności, według mnie, nie ma być ani ciężarem, ani obowiązkiem. Ma być komfortowa, ciekawa, odkrywcza i tak osobista, jak to tylko możliwe. Każdy z nas pracuje tu z sobą samym – ze swoim bagażem, ograniczeniami i zasobami, bez nakładania szablonów na przeżycia, które są niepowtarzalne.

Kluczowym słowem w tej książce jest „praktykowanie”. To, co tu przeczytasz, nie zmieni wiele, jeśli nie stanie się żywym doświadczeniem. Nie wystarczy czytać – trzeba pozwolić sobie poczuć i zastosować to w praktyce. Nie przeczytaj więc tej książki. Przeżyj ją.

Uważam, że jedną z najważniejszych życiowych umiejętności jest dostrzeganie różnorodności. Bez niej stajemy się dyktatorami – wobec siebie i innych. Otwierając się na różne sposoby myślenia i działania, sięgamy po pełnię możliwości naszego umysłu. Zamykając się w lęku z kolei, ograniczamy się do automatyzmów i pozbawiamy zdolności do poszukiwania twórczych rozwiązań. Fiksacja na jednej idei, sposobie widzenia, reagowania oddala nas od wolności. Niezależnie od tego, jak bardzo właściwa wydaje się droga, na którą w danym momencie się decydujemy, zawsze powinniśmy dopuszczać możliwość innego wyboru. Jeśli nie pozostajemy otwarci na różnorodność, nasze postrzeganie świata się zawęża i prowadzi do powstawania kolejnych złudzeń. A im bardziej się łudzimy, tym mniej jesteśmy wolni. Taki rodzaj zniewolenia powoduje, że przysparzamy cierpienia sobie i światu.

Zdarza się, że jedno zdanie usłyszane od kogoś staje się dla nas prawdą absolutną. Zapominamy wtedy, że jesteśmy czymś więcej niż cudzą opinią. Skrajne formy tej zasady prowadzą do ekstremizmów, takich jak terroryzm, w codzienności zaś objawia się ona znacznie subtelniej – w wewnętrznym przymusie, by coś „musiało być” takie, a nie inne. Na tej samej osi znajdują się wszystkie wewnętrzne mechanizmy, które nas ograniczają, blokują, zniekształcają rzeczywistość, ranią nas samych i otoczenie. Otwartość jest na to lekarstwem. Chodzi o to, by być jak woda – miękka, elastyczna, mądra w swojej zmienności.

Esencja to różnorodność w jedności. Jak zdrowa tożsamość człowieka – otwarta na świat, a jednocześnie zakorzeniona w tym, kim naprawdę jesteśmy. Jedność i różnorodność się nie wykluczają, przeciwnie – dopełniają. Gdy jedna z nich dominuje, łatwo się zagubić. Doświadcza tego ktoś, kto traci poczucie swojego „ja” i już nie wie, kim jest. Może do tego również doprowadzić zbytnia otwartość, kiedy osoba nie stawia zdrowych granic i pozwala na wszystko, również na to, co ją krzywdzi. Odpowiedzią na to zagubienie – zarówno tożsamościowe, jak i egzystencjalne – jest uważność polegająca na ciągłym pytaniu samego siebie: jak się mam? jak się czuję z tym, co się dzieje? jak chcę się zachować, biorąc pod uwagę całą swoją wiedzę, świadomość i poczucie etyki? Uważność to nie panaceum, tylko praktyczne narzędzie, dzięki któremu możemy naprawdę przeżyć życie, a nie przemknąć przez nie. Istotą tej praktyki jest obecność – bez względu na to, co się wydarza.

Każde doświadczenie – piękne czy bolesne – jest ludzkie. Eksplorowanie go nie oznacza od razu działania. Śmiało, z ciekawością, bez oceniania zgłębiaj wszystko, co zechcesz, nawet to, co wydaje się zbyt piękne albo zbyt trudne. Dopiero potem możesz się zastanowić, czy coś z tego warto wprowadzić w życie. Nie chodzi o przyjmowanie wszystkiego bezrefleksyjnie, lecz o świadomy wybór, najlepiej podejmowany w oparciu o to, co wychodzi poza dualizm dobra i zła. Istnieją granice, których nie należy przekraczać – jak przemoc, którą uważam za uniwersalne zło. A jednak nawet tutaj trzeba umieć rozróżnić, kiedy obrona własna jest stawianiem granicy, a kiedy ich przekroczeniem. To zawsze jest temat do rozmowy. Chodzi o to, by nie uciekać w proste podziały na dobro i zło, lecz uczyć się obserwować. Poznawać siebie. Praktykować uważność na to, co obecne – w ciele, w emocjach, w snach, w relacjach, w świecie. Wierzę, że taka obserwacja i poszerzanie świadomości prowadzą w stronę właściwej dla nas drogi.

Wszystkie ćwiczenia w tej książce inspirowane są pracą wewnętrzną używaną w metodzie psychologii zorientowanej na proces, w moim autorskim rozumieniu. Z wdzięcznością myślę tu o Arnoldzie Mindellu, moim nauczycielu i terapeucie, oraz światowej klasy psychoterapeutkach i psychoterapeutach rozwijających i praktykujących tę metodę, takich jak Amy Mindell, Ingrid Rose, Julie Diamond, Jan Dworkin, Kate Jobe, Joe Goodbread, Max Schupbach i wielu innych. Inspiracją był dla mnie również nurt mindfulness, czyli psychologia uważności. Łącząc te dwie ścieżki – psychologię procesu i mindfulness – stworzyłam zestaw ćwiczeń, który w moim odczuciu jest czymś więcej niż sumą swoich części. Towarzyszyła mi w tym przyroda i sztuka: taniec, literatura, malarstwo, muzyka, kino. Dla każdego ta przestrzeń może wyglądać inaczej, ale dobrze jest ją mieć – miejsce, z którego czerpiesz. Bo życie potrzebuje równowagi między dawaniem a braniem.MIŁOŚĆ

Chciałabym zacząć ten zbiór od tego, co najważniejsze – od miłości. W tym rozdziale znajdziesz tylko trzy ćwiczenia, ale tak naprawdę każde ćwiczenie w tej książce jest o miłości. Bo każda próba uważności, czułości wobec siebie, otwarcia na świat jest jednocześnie próbą kochania siebie, innych, życia. Miłość nie zawsze bywa spektakularna. Czasem jest ledwie wyczuwalna, bardzo subtelna, a czasem obezwładniająca. Dla mnie to coś więcej niż uczucie. To przestrzeń, z której wyrastają wszystkie emocje i w ogóle wszystko. Miłość nie rządzi światem. Ona nie chce panować, nie potrzebuje dominacji. Wierzę natomiast, że ocala świat, ciągle i ciągle od nowa.MIŁOŚĆ DO SIEBIE

1. Wyobraź sobie, że miłość to refleksja nad sobą. Co to dla ciebie znaczy? W kontrze do bezrefleksyjnego automatyzmu oraz ignorowania własnego życia. Co jeśli miłość do siebie jest zauważaniem, kim jesteś?

2. Zatrzymaj się i pomyśl o sobie. Weź oddech, poczuj siebie; daj uwagę swojemu ciału, emocjom, myślom. Nie oceniaj, ale zobacz siebie niczym w lustrze. Przejrzyj się i bądź ze sobą, obserwuj. Popatrz trzeźwo i uczciwie – bez krytyki i bez przechwalania. Kim jest osoba, która w taki sposób się zachowuje, mówi, chodzi, reaguje czy się ubiera? Przymknij na chwilę oczy i pozwól sobie zauważyć, jaki/jaka jesteś. Poświęć na to kilka minut.

3. Nie dopuszczaj, aby miłość do siebie była pustym sloganem. Obdarzaj się uwagą i refleksją tak często, jak tylko możesz. Uwzględniaj swoje zdanie, uczucia i potrzeby. To jest jeden z praktycznych przejawów miłości do siebie.MIŁOŚĆ DO CZŁOWIEKA

1. Weź głęboki oddech, powoli i swobodnie wypuszczaj powietrze. Teraz przywołaj na myśl relację z drugim człowiekiem, na której ci zależy.

2. Zastanów się, co jest dla ciebie w tej relacji esencjonalne, co stanowi jej trzon. Z jakiegoś powodu relacja między wami istnieje. Co jest jej nieodzowną i niepodzielną częścią? To mogą być rozmaite rzeczy, np. wyznawane wartości (wybierz jedną), zamiłowanie do sztuki, podobne cele czy poczucie humoru. Oddychaj świadomie i zastanów się nad tym.

3. Następnie wyobraź sobie, że pamiętasz o tej wspólnej dla was esencji w różnych sytuacjach, także tych konfliktowych. Możesz w bezpośredni lub pośredni sposób nawiązywać do tego najważniejszego, co was łączy. Pomyśl, że robisz tak, gdy jesteście razem, i zauważ, co to dla was zmienia. Miłość do drugiego człowieka to m.in. świadome dostrzeganie waszej więzi.MIŁOŚĆ DO ŚWIATA

1. Wyobraź sobie, że miłość do świata jest bez fajerwerków, bez efektu „wow!”, poklasku czy wielkich sukcesów – po prostu skromna. Może trochę jak robienie na drutach, oczko po oczku, lub rzeźbienie małym dłutem, ruch za ruchem.

2. Weź oddech, w swoim tempie, jeden, drugi i trzeci. Poczuj, że jesteś częścią tego świata, współtworzysz go. Tu i teraz łączy cię z nim każdy twój wdech i wydech. Oddychaj tak przez chwilę ze świadomością tej przynależności i wspólnoty.

3. Zastanów się, czy jest coś, co chciałbyś/chciałabyś zrobić ze skromnej miłości do świata. Spróbuj to nazwać, poczuć i być może zrealizować. Miłość do innych i otoczenia pełna jest pozytywnych gestów, życzliwych słów i odwzajemnionych uśmiechów, poczucia wspólnej ziemi pod nogami i skromności w sercu.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij