Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Dla dobra dziecka - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
27 maja 2026
4499 pkt
punktów Virtualo

Dla dobra dziecka - ebook

Co naprawdę znaczy „dla dobra dziecka”, gdy rodzice się rozstają?

To jedno z najczęściej powtarzanych zdań w sądach, mediacjach i rozmowach rodzinnych – a zarazem jedno z najmniej rozumianych.

Ta książka powstała na styku dwóch światów: wieloletniej pracy autorki z rodzina­mi w kryzysie rozstania oraz analizy setek badań naukowych dotyczących rozwoju dzieci, konfliktów okołorozwodowych i przemocy poseparacyjnej. Została napisa­na językiem bliskim codziennym doświadczeniom – bez hermetycznego żargonu, ale z naukową precyzją.

To jedna z nielicznych publikacji, która patrzy na rozstanie rodziców z perspektywy dziecka – jego emocji, potrzeb i doświadczeń.

Autorka pokazuje, co naprawdę przeżywają dzieci, gdy świat dorosłych się roz­pada. Wyjaśnia, jakie decyzje chronią ich rozwój, a jakie – choć podejmowane w dobrej wierze – mogą pozostawić ślady na całe życie. Ten poradnik mierzy się z najważniejszymi pytaniami, które pojawiają się w sytuacji rozstania rodziców – zadawanymi przez rodziców, specjalistów, nauczycieli i prawników:

Jak adekwatnie do wieku powiedzieć dziecku, że jego rodzice już nie będą razem?

Jak odróżnić konflikt od przemocy poseparacyjnej?

Jaki model opieki nad dzieckiem wybrać?

Jak dbać o rzeczywisty interes dziecka, a nie interes rodzica?

Jak poukładać życie po rozstaniu w rodzinie patchworkowej lub w modelu monorodzicielskim?

To książka dla wszystkich, którzy chcą naprawdę zrozumieć, co oznacza dzia­łać dla dobra dziecka – nie w deklaracjach, lecz w codziennych decyzjach.

Warto po nią sięgnąć, żeby w tym, co trudne, nie stracić z oczu tego, co najważniejsze. Polecam.
Martyna Wojciechowska
Kupując tę książkę, wspierasz projekt „MŁODE GŁOWY. Otwarcie o zdrowiu psychicznym” Fundacji UNAWEZA.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Poradniki
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8441-408-8
Rozmiar pliku: 1,6 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

WSTĘP

Rozstanie. Rozwód. To moment graniczny, który dzieli życie na „przed” i „po”. W wirze emocji, decyzji i strachu dorośli i dzieci przeżywają go inaczej – dla jednych to kryzys, dla drugich szansa na koniec nieszczęścia i nowy początek. Musimy jednak pamiętać, że dla dziecka to zawsze chaos. Wyobraź sobie małego człowieka, który wraca ze szkoły i widzi mamę pakującą walizki bez słowa wyjaśnienia. Albo nastolatkę, która dowiaduje się o nowej partnerce ojca dokładnie wtedy, kiedy sama przeżywa pierwszą miłość. I pięciolatków wyrywanych z łóżek w nocy, w cieniu kłótni czy przemocy. Każda z tych historii jest krzykiem. Wołaniem o uwagę i troskę, których pogrążeni w dramacie rodzice często nie dają.

Widziałam to na własne oczy – nie tylko jako psycholożka pracująca z rodzinami w kryzysie okołorozstaniowym, ale też znam to z doświadczenia własnego rozwodu. Byłam świadkiem rozpaczy, bezsilności i rezygnacji, lecz też nadziei i narodzin na nowo – do nowych ról. W gabinecie pewne pytania wracały jak bumerang: rodzice i sąd pytali „Co jest dla dziecka najważniejsze, gdy rodzice walczą?”, dzieci – „Czy rodzice mnie kochają?”. Każda historia, choć inna, ujawnia uniwersalne prawdy o rodzinie, miłości i bólu. Zebrałam te doświadczenia – osobiste i zawodowe – by oprzeć je o wiedzę akademicką i stworzyć drogowskaz dla zagubionych. Nie usunę ich cierpienia, nie zamaskuję go słowami, ale pomogę zrozumieć, jak ochronić dzieci przed bliznami, które mogą towarzyszyć im przez całe życie.

Tę książkę nosiłam w sobie od lat. Mimo że zgromadziłam tak wiele zawodowych i osobistych doświadczeń, długo czekałam na dobry moment, aby ją napisać. Każda rozmowa, każde zasłyszane „gdybym tylko wcześniej to wiedział/a” motywowały mnie, by wracać do tematu książki, szukać koncepcji i... pisać. Kończąc związek, najczęściej nie mamy czasu, by zgłębiać tomy specjalistycznej literatury. Kiedy świat wali się na głowę, potrzebujemy przejrzystych map. Chciałabym, żeby ta książka tym właśnie była.

Pisałam ją na Maderze, wyspie kontrastów, gdzie w ciszy wracałam do własnych doświadczeń: do czasów gdy miałam osiemdziesiąt złotych w portfelu i doktoryzowałam się z przepisów na dania z ziemniaka. Wówczas brakowało mi sił na wakacje z dziećmi. Przeszłam długą drogę od zmęczenia do równowagi, w końcu znalazłam odpowiednią przestrzeń na refleksję. Będąc na wyspie, dostrzegłam, jak etapy życia dziecka i zmiany rodziny splatają się w całość – podobnie jak elementy krajobrazu w jeden pejzaż.

Na czym polega ochrona dobra dziecka? W Polsce za mało mówi się o mediacjach, kompromisie i rozwodzie jako transformacji. W świecie czczącym stabilność kryzys staje się wyrokiem. Ta książka to refleksja: co kryje się za słowami „dla dobra dziecka”? Historie, które przytaczam, są zanonimizowane. Podobne powtarzane są w domach, sądach i gabinetach. Jakże dobitnie pokazują trudną prawdę: dorośli twierdzą, że działają dla dobra dziecka, lecz często chodzi im o zemstę, władzę czy interesy. Dziecko za często staje się kartą przetargową.

Rozstanie rodziców jest soczewką, przez którą można obserwować, jak głęboko społeczeństwo zakorzeniło swoje przekonania o rolach, jakie przypisuje każdej i każdemu z nas. Nikt nie chce być wtłaczany w ramy, jednak przez dziesięciolecia rola matki i ojca była jasno określona – matka to ta, która opiekuje się dzieckiem, zapewnia bezpieczeństwo, dba o to, by nigdy niczego mu nie brakowało. Ojciec zaś – ten krążący jak księżyc wokół Ziemi, podporządkowany jednej jedynej funkcji – zapewniał rodzinie dobrobyt, niezmiennie utożsamiany z finansowym zabezpieczeniem. Raz na jakiś czas zabierał dziecko na lody, mógł doradzić w sprawach matematyki, był postrachem, gdy dziecku zbierało się na wybryki. Te sztywne ramy z biegiem czasu uległy zmianie, ewoluują. Kobiety odzyskują tożsamość, mężczyźni chcą relacji, nie tylko kontaktów. Kiedyś osoby samotnie/samodzielnie wychowujące dzieci dźwigały piętno życiowej porażki. Dziś rozwód przestał być stygmatem. Kluczowa jest już nie forma rodziny (pełna, monoparentalna, patchworkowa), lecz jej dynamika – sposób, w jaki zaspokaja ona potrzeby dziecka, i czy daje mu poczucie bezpieczeństwa, miłości i stabilności.

Rodzic, który w trakcie związku akceptował tradycyjny podział ról rodziców, po rozstaniu może nagle stać się gorącym orędownikiem opieki naprzemiennej – niekoniecznie z potrzeby większego zaangażowania, ale w imię oszczędności czy uniknięcia płacenia alimentów. Bywają jednak i tacy rodzice, którym tradycyjny model został narzucony nie tylko przez społeczne oczekiwania, ale także przez drugiego rodzica i jego rodzinę – niezdolnych do zaakceptowania wyzwań partnerskiego współdzielenia obowiązków. Kiedy w takiej relacji jedna strona pragnie równowagi i współdzielenia odpowiedzialności oraz dąży do bycia pełnoprawnym opiekunem, często napotyka mur. Drugi rodzic może postrzegać jego działania jako zagrożenie dla swojej pozycji w relacji z dzieckiem. W takich okolicznościach dziecko niestety staje się kartą przetargową w rozgrywkach między dorosłymi.

Psychologia nazywa takie rodziny dysfunkcyjnymi, ale ja wolę nazywać je rodzinami chwilowo nieprawidłowo funkcjonującymi – choć z zewnątrz mogą wyglądać zwyczajnie, w ich wnętrzu toczy się cicha wojna o władzę i kontrolę. Rozstanie jak soczewka ujawnia ukryte przekonania i priorytety rodziców, które często się zmieniają. Ta książka nie rozwiąże wszystkich problemów, ale może stanie się początkiem rozmowy – tej najważniejszej – o faktycznym dobru dzieci w kryzysowych chwilach.

Dla kogo jest ta książka?

Pisałam tę książkę przede wszystkim dla rodziców – tych, którzy stoją u progu decyzji o zakończeniu związku, pełni lęku i niewypowiedzianych pytań. Dla tych, którzy są w środku burzy, próbując zachować równowagę na rozchwianej łodzi codzienności, gdzie każdy gest i każde słowo mają swoje konsekwencje. Ale też dla tych, którzy już przeszli przez ten proces, a jednak czują, że temat rozstania ciągle wraca – w spojrzeniu dziecka, w codziennych decyzjach, w cieniu dawnych pretensji.

Pisałam także dla tych, którzy nigdy nie byli parą, ale z krótkiego spotkania, z ulotnego romansu, przyszło na świat dziecko. Dla tych, którzy muszą znaleźć wspólny język w rzeczywistości, która od początku była skomplikowana.

Ta książka jest również dla specjalistów, którzy zawodowo zajmują się pomaganiem – dla psychologów i terapeutów rodzinnych, którzy próbują zrozumieć labirynt emocji swoich pacjentów/klientów i poprowadzić ich ku lepszej przyszłości, gdy zjawiają się u nich dotknięci kryzysem przeobrażania rodziny klienci. Dla prawników i sędziów, których decyzje rozrysowują przyszłość rodzin, a których praca często wymaga nie tylko wiedzy prawniczej, ale i delikatności w dostrzeżeniu tego, co najważniejsze – dobra dziecka.

Każdy z tych czytelników znajdzie w tej książce coś innego – odbicie własnych trosk lub nowe spojrzenie na czyjeś życie. Ale wszystkich łączy jedno – dziecko, które jest w centrum. To właśnie jego dobro stanowi osnowę tej opowieści, snutej z myślą o tym, jak pomóc mu przetrwać burze dorosłych.

Zatem pozwól czytelniku/czytelniczko, że będę się do ciebie zwracać bezpośrednio („ty”), a jeśli uznam, że jakieś słowa są szczególnie warte uwagi dla rodzica czy opiekuna, będę mówić „rodzicu”.

Na kolejnych stronach będziemy razem porządkować rozwodowy chaos.

W pierwszym rozdziale, _Na początku był chaos_, przyglądam się temu, jak wygląda pierwsze uderzenie kryzysu – od środka, z perspektywy dorosłych i dzieci. Pokazuję, co dzieje się w rodzinie, gdy dotychczasowy porządek zostaje zachwiany i wszystko trzeba układać od nowa.

W rozdziale _Trudna sztuka rozstania_ opisuję, co sprzyja możliwie „zdrowemu” rozstaniu: jakie decyzje, postawy i zachowania dorosłych pomagają przejść przez ten proces z jak najmniejszą szkodą dla dzieci, a co najczęściej komplikuje wszystko jeszcze bardziej. To tu przyglądamy się też mitom i oczekiwaniom, które potrafią bardzo utrudnić zmianę.

Rozdział _Ta najważniejsza rozmowa – jak powiedzieć dziecku, że rodzice się rozstają_ to przewodnik, który krok po kroku przygotowuje do tej jednej z najtrudniejszych rozmów w życiu rodzica. Pokazuję w nim, jak mówić, czego nie mówić, jak dostosować przekaz do wieku dziecka i jak odpowiadać na pytania, które bolą również dorosłych.

W rozdziale _W imię dobra dziecka_ biorę pod lupę samo pojęcie „dobra dziecka” – tak chętnie używane w sądach, opiniach, rozmowach. Rozkładam na czynniki pierwsze: potrzeby dziecka, ich hierarchię i to, co naprawdę powinno stać w centrum decyzji dorosłych i instytucji.

Kolejne rozdziały dotyczą sytuacji szczególnie trudnych. W _Kiedy konflikt przestaje być konfliktem. O przemocy poseparacyjnej_ piszę o tym, gdzie kończy się „zwykły spór”, a zaczyna przemoc – również ta ukryta, emocjonalna, ekonomiczna. W _Traumie relacyjnej u dzieci rozwodzących się rodziców_ opisuję, jak trudne doświadczenia wpisują się w psychikę dziecka, jak wpływają na jego obraz siebie, relacje i przyszłość.

Rozdział _Nienawidzę cię! Wszystko o dziecięcej niechęci wobec rodzica_ pomaga zrozumieć, skąd bierze się sprzeciw, odrzucenie czy wrogość dziecka wobec jednego z rodziców: kiedy jest wyrazem jego realnych doświadczeń, a kiedy skutkiem lojalności, manipulacji lub uwikłania w konflikt dorosłych.

W _Opieka nad dzieckiem. Między prawem rodziców a dobrem dziecka_ omawiam różne rozwiązania opiekuńcze po rozstaniu – od klasycznego modelu, przez opiekę naprzemienną, po rzadziej stosowane formy. Pokazuję ich zalety, ograniczenia i to, dla jakich rodzin mogą być wspierające, a kiedy stają się źródłem dodatkowych napięć.

Następnie przyglądam się temu, co dzieje się, gdy rozwodowy chaos minie i zaczyna się codzienność, kiedy przychodzi czas na dalsze plany. Rozdział _Rodzina zrekonstruowana_ dotyczy nowych związków rodziców, patchworkowych układów i miejsca dziecka w tej „nowej rodzinie”. Z kolei w _Zmęczeni miłością – o wypaleniu rodzicielskim w pojedynkę_ opisuję codzienność rodzica, który przez długi czas dźwiga większość odpowiedzialności sam – z jego zmęczeniem, bezradnością i tym, co może pomóc nie stracić siebie po drodze.

Na końcu oddaję głos temu, o kogo w tej książce chodzi najbardziej. _List otwarty dziecka do rozstających się rodziców_ to symboliczne podsumowanie wszystkich historii, które usłyszałam w gabinecie – kondensacja próśb, lęków i nadziei dzieci. Być może to właśnie ten list będzie dla ciebie najważniejszym fragmentem tej książki – lustrem, w którym zobaczysz swoje dziecko trochę inaczej.

Książka ta nie zastąpi profesjonalnego wsparcia w sytuacji, w której podane w niej rozwiązania zostały zrealizowane, a mimo to rodzina nadal doświadcza silnego kryzysu i jego konsekwencji. Są tu jednak wskazówki, gdzie i jak takiego wsparcia szukać oraz do kogo po tę pomoc się udać.

Jeśli chciałbyś zapamiętać z tej książki tylko jedną myśl, niech będzie nią przekonanie, że każde dziecko, niezależnie od tego, co dzieje się między jego rodzicami, ma prawo do miłości, bezpieczeństwa i wsparcia. Razem możemy sprawić, by dzieci przetrwały rozwód bez utraty wiary w siebie, w ludzi i w świat, który je otacza.ROZDZIAŁ 1
NA POCZĄTKU BYŁ CHAOS

Jak kryzys rodzinny wpływa na dziecko?

Czym różnią się mechanizmy działania rodzin zdrowych od tych nieprawidłowo funkcjonujących?

W jaki sposób rozstanie rodziców rzutuje na kształtowanie się tożsamości i relacji interpersonalnych dziecka?

Jak wspierać dziecko na każdym etapie rozwoju psychospołecznego?

Co tak naprawdę decyduje o trwałości związku i jak ta wiedza może pomóc ci podjąć decyzję o rozstaniu?

Czy warto pozostać w związku ze względu na dziecko?HISTORIA ASI (5 lat)

_Mam na imię Asia i mam 5 lat. Mieszkam z mamą i tatą w domu z zielonym dachem. Ostatnio rodzice zaczęli się kłócić. Na początku tylko czasami, wieczorem, kiedy myśleli, że już śpię. Ale ja nie spałam. Słyszałam, jak mama mówiła, że jest zmęczona, a tata mówił coś o pracy._

_Później było gorzej. Mama krzyczała, tata trzaskał drzwiami, a ja byłam sama w moim pokoju. Czasami chciałam wyjść i powiedzieć im, żeby przestali, ale bałam się, że się zezłoszczą też na mnie._

_Raz usłyszałam, jak mama powiedziała cioci Ali: „Nie mogę już z nim żyć!”. Bardzo się wtedy przestraszyłam. Pomyślałam, że jak nie może żyć, to za chwile umrze! Może to moja wina? Może byłam niegrzeczna albo za mało pomagałam?_

_Kiedy zapytałam mamę, czy będzie umierać i czy to moja wina, przytuliła mnie i powiedziała:_

_– Kochanie, ależ skąd! To nie tak! To nie twoja wina. Nie chodzi też o to, że nie mogę żyć w ogóle. Tak czasami mówimy, gdy nasze życie z kimś bywa trudniejsze, niż gdybyśmy żyli oddzielnie. Nigdy nie myśl, że to przez ciebie. Tata i ja po prostu postanowiliśmy, że lepiej będzie dla nas wszystkich jak zamieszkamy oddzielnie._

_Ale ja wciąż czułam w środku taki ciężki kamień. Nie wiedziałam, co się stanie._

_Pewnego dnia tata spakował walizkę. Powiedział, że wyprowadza się do innego mieszkania. Nie chciałam, żeby odchodził. Przytuliłam go mocno i zapytałam, czy jeszcze go zobaczę i czy mnie już nie kocha? Powiedział:_

_– Asiu, zawsze będę cię kochał. Będziemy widywać się prawie codziennie. To się nie zmieni._

_Wszystko się zmieniło. Tata dużo pracował i nawet jak mnie do siebie zabierał, to nie miał dla mnie czasu. W moim domu było cicho, a mama była ciągle smutna. Czasami płakała. Bardzo chciałam, żeby wszystko było jak dawniej._

_Ostatnio tata poznał mnie z jakąś nową koleżanką i powiedział, że to jego nowa dziewczyna. To było straszne! Przecież ja kocham moją mamę i nie chcę mieć drugiej! Mama mi później tłumaczyła, że to przez nią się rozstali. Była zła na tatę, krzyczała przez telefon. Było mi z tym źle, bo tatę przecież też kocham. Sama już nie wiem, co o tym myśleć._

_Chcę, żeby ktoś mi wytłumaczył, co się dzieje. Chcę, żeby mama i tata znowu byli razem, żeby rozmawiali ze mną, spokojnie. Dobrze byłoby wiedzieć, że nadal jestem dla nich ważna, nawet jeśli już nigdy razem nie będą. Chciałabym, żeby dotrzymywali słowa i nie kłamali, żeby byli dla siebie mili i nie mówili przy mnie na siebie źle._

_Nie chcę robić im dodatkowego problemu, ale byłoby fajnie, gdyby dorośli przestali się kłócić, bo to mnie bardzo boli w środku._
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij