-
nowość
-
promocja
Dobre bajki o tym, jak dbać o swoje bezpieczeństwo - ebook
Dobre bajki o tym, jak dbać o swoje bezpieczeństwo - ebook
Szukasz książki, która w przystępny sposób pomoże dziecku zrozumieć, jak dbać o swoje bezpieczeństwo? Sięgnij po najnowszy tom „Dobrych Bajek”! To bestsellerowa seria, która wspiera przedszkolaki w radzeniu sobie z emocjami i codziennymi problemami.
„Dobre bajki o tym, jak dbać o swoje bezpieczeństwo” to wyjątkowy zbiór pełen mądrych opowiadań poruszających ważną tematykę: przestrzeganie obowiązujących zasad, zachowywanie ostrożności w nowych sytuacjach oraz umiejętność proszenia o pomoc.
Podczas lektury dzieci dowiedzą się, jak:
- dbać o swoje bezpieczeństwo na co dzień,
- rozpoznawać sytuacje, które mogą stanowić zagrożenie,
- reagować z uważnością i spokojem,
- budować w sobie poczucie bezpieczeństwa i zaufania.
Zrozumiały język oraz barwne ilustracje Natalii Berlik sprawiają, że książka wspiera rozwój emocjonalny dziecka i pomaga w prowadzeniu rozmów o ważnych sprawach. To wartościowa lektura i doskonały pomysł na prezent dla każdego przedszkolaka.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Dzieci 3-5 lat |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8417-784-6 |
| Rozmiar pliku: | 7,0 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Marysia jechała na swojej ukochanej błękitnej hulajnodze. Kolorowe kółka cichutko turkotały po chodniku. Tuż za nią pędził Walduś na rowerku biegowym – z miną, jakby właśnie brał udział w wielkim wyścigu gepardów.
– Jestem Waldzio Gepardzio! – zawołał i podniósł rękę.
– Obie łapki na kierownicy, gepardziku! – upomniał tata, który jechał na końcu grupy na dużym rowerze.
Walduś roześmiał się i chwycił mocniej kierownicę. Naklejka dinozaura na jego kasku błysnęła w słońcu, gdy chłopiec przyspieszył i zrównał się z siostrą.
– Ale dlaczego? – zapytał.
– Widzisz, Waldusiu – wyjaśniła siostra – jak masz obie ręce na kierownicy, to łatwiej skręcać i hamować. A bezpieczeństwo jest naj… naj… najważniejsze! – podkreśliła. – Gdyby gepard nie trzymał się pazurami mocno ziemi, to by wpadł w poślizg i się wywrócił.
Z plecaka Marysi wystawały długie, puchate uszka króliczka Kokoska. Pluszak wesoło bujał się w rytm każdego jej odepchnięcia nogą. Wyglądał zza suwaka jak mały podróżnik gotowy na przygodę. W bocznej kieszeni plecaczka chlupotała butelka z wodą.
– A ty, Kokosku, pamiętaj – powiedziała Marysia do maskotki, ale na tyle głośno, żeby Walduś też usłyszał – zawsze jeździmy po chodniku. Kiedy skończę dziesięć lat, zdobędę kartę rowerową i dopiero wtedy będę mogła jeździć po drodze rowerowej. – Dziewczynka odchyliła głowę, jakby czegoś nasłuchiwała. – Pytasz, co to karta rowerowa? To takie prawo jazdy dla rowerzystów!
Kokosek oczywiście nie odpowiedział, ale Marysia była pewna, że rozumie każde słowo. W końcu był z nią na tylu wyprawach!
Ekipa podróżników zatrzymała się na chwilę, żeby się napić.
– Kaski dobrze zapięte? – zapytał tata, gdy mieli ruszyć dalej.
– Tak! – zawołała Marysia.
– Dinozaur gotowy do akcji! – dodał Walduś, gdy dotknął swojego kasku.
– Odblaski na miejscu? – upewnił się tata.
Dzieci przytaknęły. Odblaski błyszczały na ich pojazdach, dodatkowo Marysia i Walduś mieli na sobie kamizelki odblaskowe.
– To jedziemy dalej! – ogłosił tata. – Ale teraz musimy jechać wolniej i znowu gęsiego, bo zrobiło się tłoczno. Nie możemy doprowadzić do kolizji!
Marysia zwolniła na zakręcie, tak jak uczył ją tata. Była dumna, że potrafi już jeździć tak ostrożnie. Walduś też zwolnił – trochę dlatego, że bał się wjechać w krzaki, a trochę dlatego, że starsza siostra powiedziała, że tak trzeba.
_Dalsza część w wersji pełnej_