Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Druzgocące Wspomnienia - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
1 kwietnia 2026
40,38
4038 pkt
punktów Virtualo

Druzgocące Wspomnienia - ebook

Tomik poetycki „Druzgocące wspomnienia”, wydany 24 lutego 2026 roku, zawiera 40 autorskich utworów o charakterze melancholijnym i refleksyjnym, podzielonych na wyraźne części tematyczne. Wiersze poruszają tematykę ludzkiej wrażliwości, złamanych uczuć oraz introspekcji, a także rozważań metafizycznych i ontologicznych. Autor stara się uchwycić napięcie między emocjami a rozumem, ukazując jednocześnie niepokój i krytyczne spojrzenie na współczesny świat.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Poezja
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8440-660-1
Rozmiar pliku: 1,8 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Druzgocące wspomnienia

:(

Moje serce nie do końca wszystkiego rozumiało…

Brakowało mi zrozumienia,

a miłości zawsze było mi za mało.

Wolałem zostawać sam,

młode lata tak wspominam —

urojenia mnie straszyły,

dlatego przygnębiona moja mina.

W szkole śmiali się ze mnie,

kiedy mnie widzieli.

Próbowałem się przełamać,

lecz oni widzieć mnie nie chcieli.

W środku mały chłopiec, często zapłakany —

kiedy o tym wspominam

zalewam kieszeń łzami.

Moje dziecięce marzenia,

już nawet one mnie nie chciały,

moje ciało czuje nadal ból,

zadany ostrymi narzędziami.

Dusza chce zapomnieć,

gdy wchodziłem w różne stany,



Ten czas często nazywam druzgocącymi wspomnieniami.Spowiedź ze wstydu

:(

Byłem miernym dzieckiem

przynoszącym wstyd codzienny,

Codziennie piszę o tym wierszem,

czułem się niepotrzebny.

Nie chciałem już więcej żyć,

serce krzyczało bez słowa,

Nie umiało dobra uchwycić,

choć tęskniło kolejny raz od nowa.

Ze szkłem w oczach dziś to piszę,

choć wolałbym wszystko zmazać,

Grałem rolę, krzywdząc rodzinę,

ból potrafił tylko zrażać.

Ciosy padały z mojej ręki,

wstyd się sączył jak trucizna,

Dziś w milczeniu swojej męki,

wspominam… co zostało w bliznach.

Litanie przeprosin odmówię,

za noc w krzyku, za dzień w nienawiści.

Nie chcę więcej żyć w obłudzie,

czas zakończyć szczurzy wyścig.

_„Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi,_

_bo nie jesteś sam.” — tato pamiętam…_

z piosenki „Do kołyski” — DżemCzęsty Samotnik

:(

Wkoło świetliste latarnie

wyczytały me zamiary,

wiedzą dobrze — skończę marnie,

niosąc w głowie życia miary.

Noc mi kładzie chłód na skronie,

myśli szorstkie, pełne zdrady,

coś wewnątrz mnie ciągle płonie,

mój rozsądek dawno blady.

Jeszcze wiele o mnie nie wiesz,

sam dla siebie jestem winą,

własnym losem, własnym gniewem,

wybuchową, nagłą miną.

A gdy kiedyś mnie zapytasz,

czemu w oczach tyle cienia —

to odpowiedź w ciszy czytasz:

człowiek rodzi się z cierpienia.Geneza wierszy melancholii

:(

Choć wiele smutków przeżyłem,

i wielkie piękności nabyłem,

z czasem poezja była iluzją,

a przesłanie dalsze konkluzją.

To buduje ważniejszego coś.

Historię, o którą w dalszym życiu zapyta ktoś.

Pomyśli o jej sensie,

zastanowi się nad genezą istnienia,

Będzie uważny w każdym wersie,

to powód tego tworzenia.

Ma poetycka pasja,

z mego serca dziś wypływa,

ból niczym krzyżowa stacja,

W wasze serca ma dziś wpływać.

Melancholijny zapach bzu,

doprawi moje wiersze,

słowa będą jednym z moich sług,

a ten sługa na wieki trwać będzie.Okrutna Noco

:(

Okrutna Noco…

Powiedz mi, po co

szczęścia dostatek mój niszczysz?

Ty, krwawą ulewą,

niespełnioną nadzieją

a gdy pora na wyjaśnienia, milczysz…

Okrutna Noco…

Powiedz, dlaczego niszczysz mą całą osobę od środka?

Ty, szczęściem fałszywym,

narratorem niewłaściwym

i przychodzisz tylko wtedy, kiedy cisza słodka.

Okrutna Noco…

Już wiele nie powiem — tak to dziś skończę,

że coś ci powiem:

bękarcie ciemności,

notatko ciemnych baśni,

nie jesteś mi potrzebna —

wszak na amen zgaśnij.Mój rysunkowy przyjaciel

:(

Ciemne wieczory — to me ukochane,

to one wciąż we mnie są zakochane.

Jedynym, kto ze mną — ta moja ciemność,

z nią zawsze czuję wspaniałą jedność.

A razem z księżycem, jak w popłochu zaświeci,

z jego pomocą wyrzucimy me śmieci.

Dziękuję ci zawsze, gdy jesteś w nocy,

czarnym szalikiem otulasz w niemocy.

Raz za szafą, a raz za oknem się chowa,

nigdy niezrozumiała dla mnie jego mowa.

Często właśnie z nim zapominam swojego imienia

Moim przyjacielem są… urojenia.

„Dlaczego ciągle za mną chodzisz?
Bo szkodzisz mi naprawdę, a przecież jesteś na niby”

z piosenki „RysunKOwY PoTwóR” — Chivas
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij