-
nowość
Dwa Światy, Jedno Serce - Etan Park i Sztuka Kompromisu - ebook
Dwa Światy, Jedno Serce - Etan Park i Sztuka Kompromisu - ebook
Trzynastoletni Etan Park, który kocha rysować mapy miast i majsterkować przy robotach, żyje między dwoma zestawami zasad: tata wierzy w porządek i bezpieczeństwo, mama w swobodę i kreatywność. Kiedy Klub Robotyki zaprasza go na weekendowe zawody, Etan staje przed konfliktem – musi wybrać między sztywną godziną powrotu ustaloną przez tatę a spontaniczną rodzinną wystawą sztuki z mamą. Próbuje pogodzić obie strony, co prowadzi do kłamstw, odwoływania planów i utraty zaufania rodziców. Punkt zwrotny następuje, gdy Etan zamiast się wymykać, prosi o rodzinne spotkanie i proponuje plan kompromisu, który uwzględnia bezpieczeństwo, czas na sztukę i odpowiedzialność. Odkrycie pudełka z pamiętnikami rodziców z dzieciństwa – pełnymi podobnych sporów o zasady – pomaga wszystkim złagodzić napięcie, wyznaczyć jaśniejsze granice i pozwala Etanowi nauczyć się mówić za siebie oraz tworzyć własną mieszankę ładu i swobody.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Dzieci 6-12 |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 7,3 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Ethan wpatrywał się w świecący tablet z kalendarzem na kuchennym stole. Tata z idealną precyzją układał swoje papiery, podczas gdy kubek mamy z farbą zostawił półksiężyc na obrusie. Dwa światy, oba ciągnęły go do siebie. To był dom – i coś dziwnego zaczęło się zmieniać.
Pierwszą wskazówką, że coś się dzieje, była czwartkowa noc, gdy Ethan chciał sprawdzić rodzinny kalendarz. Tablet poprosił o hasło – czego nigdy wcześniej nie robił. Ethan zmarszczył brwi, obracając ołówek w palcach i zerkając na rodziców. Tata, w jasnoniebieskiej koszuli i okularach w drucianej oprawce, siedział na końcu stołu, każdy ołówek idealnie ułożony w równym rzędzie. Obok niego mama pracowała nad akwarelą, ścieżka koloru zbierała się na skrawku papieru i kapała z jej kubka.
„Dlaczego kalendarz jest zablokowany?” zapytał Ethan ostrożnym głosem. Tata podniósł wzrok, kładąc okulary na stole z decydującym stuknięciem. „Struktura rodziny,” powiedział. „Nic nie przegapimy, jeśli wszystko będzie zaplanowane.”
Ethan patrzył, jak mama przewraca oczami i puszcza mu oko. „Nie martw się, Ethan. Przeżyjemy trochę dodatkowego planowania.”
Próbował się uśmiechnąć, ale ucisk w klatce piersiowej nie ustępował. Dlaczego rutyna nagle stała się testem?
W ten weekend, przy naleśnikach, chaos ujawnił się w zaskakująco nowej formie. Mama, przewracając naleśniki w swoim za dużym T-shircie, oznajmiła: „Cisza nocna to dziś tylko luźna propozycja, Ethan! Bądź kreatywny ze swoim czasem”. Puściła mu oczko, a syrop lśnił na jej nadgarstku.
Ethan, przeżuwając, posłał ukradkowe spojrzenie tacie, który akurat poprawiał starannie ułożony stos serwetek i marszczył brwi, z zaciśniętą szczęką. „Wszyscy lepiej funkcjonujemy, mając zasady” – powiedział tata cicho, prawie do siebie.
Ethan przełknął ślinę z trudem. Zablokowany kalendarz, a teraz zignorowana cisza nocna – to już dwie zasady wywrócone do góry nogami w mniej niż tydzień. Przesuwał naleśniki po talerzu, a w głowie huczało mu od myśli.