Dziennik Dusz - ebook
,, Dziennik Dusz”, to poruszajacy zdiór wierszy o poszukiwaniu sensu, przeznaczeniu i sile uczucia, które potrafi odmienić całe życie. autor z niezwykłą wrażliwoscią maluje słowami portret miłości — od pierwszych nieśmiałych uniesień.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8467-078-1 |
| Rozmiar pliku: | 993 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Mar
Rysuję Twą twarz na szkle otchłani,
w ciemnościach nocy ogarnia mnie smutek.
To, co zapomniane, próbuję otworzyć,
lecz wciąga mnie otchłań.
Nie ma już nadziei —
trwam we wspomnieniach,
łapiąc ostatni oddech.
Myśl krąży koło Twej twarzy,
nagle błysk ogromny czuję.
Gdzie ja jestem? Co się stało?
Sen koszmarny był w mej głowie.
Prysł mój koszmar — i Ty jesteś,
ciepło Twego ciała czuję.
W głowie smutek, w sercu radość,
w oczach spojrzeń widać szczęście.
Nic już więcej mi nie trzeba-
tylko miłość wyznać Tobie.Wyznanie 3
Na rozdrożu dróg
gdzie człowiek nie chce być już sam
i nie wie, dokąd iść
spotkałem kobietę ze swych snów,
która wskazała mi kierunek.
Pokazała, dokąd mam iść i co w życiu się liczy:
jakie życie może być piękne, a miłość cudowna.
Uśmiechnąłem się — i sam już nie byłem.
Ona szła obok mnie, na dobre i na złe.
Teraz we dwoje idziemy przez życie,
nie mamy obaw ni trosk,
bo mamy siebie,
i to nam wystarczy do szczęścia.
Rysuję Twą twarz na szkle otchłani,
w ciemnościach nocy ogarnia mnie smutek.
To, co zapomniane, próbuję otworzyć,
lecz wciąga mnie otchłań.
Nie ma już nadziei —
trwam we wspomnieniach,
łapiąc ostatni oddech.
Myśl krąży koło Twej twarzy,
nagle błysk ogromny czuję.
Gdzie ja jestem? Co się stało?
Sen koszmarny był w mej głowie.
Prysł mój koszmar — i Ty jesteś,
ciepło Twego ciała czuję.
W głowie smutek, w sercu radość,
w oczach spojrzeń widać szczęście.
Nic już więcej mi nie trzeba-
tylko miłość wyznać Tobie.Wyznanie 3
Na rozdrożu dróg
gdzie człowiek nie chce być już sam
i nie wie, dokąd iść
spotkałem kobietę ze swych snów,
która wskazała mi kierunek.
Pokazała, dokąd mam iść i co w życiu się liczy:
jakie życie może być piękne, a miłość cudowna.
Uśmiechnąłem się — i sam już nie byłem.
Ona szła obok mnie, na dobre i na złe.
Teraz we dwoje idziemy przez życie,
nie mamy obaw ni trosk,
bo mamy siebie,
i to nam wystarczy do szczęścia.
więcej..