-
nowość
Ewaluacja i sukces programu promocji zdrowia na studiach wyższych - ebook
Ewaluacja i sukces programu promocji zdrowia na studiach wyższych - ebook
Książka dostarcza analizę, dokumentację i inspirację dla pragnących przekształcić uczelnię w miejsce promocji zdrowia. Jest to praktyczny przewodnik do programów edukacji zdrowotnej. Autorka przywołuje w niej jego oceny przez studentów, nie tyle dla uczenia się przedmiotu, ale dla siebie i jakości ich życia. A to jest bezcenne dla ich zdrowia teraz, ale i rodziny, przyszłych pokoleń i świata. Dzięki temu można osiągnąć sukces we wprowadzaniu programu edukacji zdrowotnej w środowisku akademickim.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Psychologia |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8440-031-9 |
| Rozmiar pliku: | 1,2 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
WYCHOWANIE DO ZDROWIA
W RODZINIE, SZKOLE I ŚWIECIE
PROGRAM AUTORSKI©
PROGRAM UZUPEŁNIAJĄCY
NAUCZANIA EDUKACJI ZDROWOTNEJ
PRZEZNACZONY DLA KSZTAŁCENIA PRZED/DYPLOMOWEGO
NA WYDZIAŁÓW PEDAGOGICZNYCH /
EWENTUALNIE STUDIÓW PODYPLOMOWYCH/TAKŻE PIELĘGNIARSKICH1. Wprowadzenie do problematyki
Motto:
…„_KONIECZNE JEST PRZYJĘCIE INNEJ METODOLOGII — SYSTEMOWEJ, WYNIKAJĄCEJ Z FILOZOFII SYSTEMOWEJ. ZRODZIŁA JĄ OBIEKTYWNA KONIECZNOŚĆ SPRAWNEGO POSŁUGIWANIA SIĘ INTERDYSCYPLINARNOŚCIĄ. OKAZUJE SIĘ BOWIEM, ŻE WŁAŚCIWA SPECJALIZACJOM METODOLOGIA NEOPOZYTYWISTYCZNA STAŁA SIĘ GROŹNA DLA SAMYCH POSŁUGUJĄCYCH SIĘ NIĄ SPECJALNOŚCI.. CZYNIĄC JE.. GŁÓWNIE MEDYCYNĘ.. BEZSILNYMI W PRAKTYCE LECZENIA, KTÓRA WIDZI CHORY N A R Z Ą D, A NIE WIDZI C Z Ł O W I E K A, BĘDĄCEGO JEDNOŚCIĄ I CAŁOŚCIĄ._
_KREŚLĄC PRZETO WIZJĘ MEDYCYNY I ZDROWIA W WIEKU XXI ROZWINĄĆ SIĘ MUSI PEDAGOGIKA PROFILAKTYKI, KTÓRA OKREŚLI JEDNOLITE INTERDYSCYPLINARNE PROGRAMY EKOLOGICZNE. …O ZDROWIU LUDZI NA ŚWIECIE XXI WIEKU BĘDZIE ... DECYDOWAĆ PROCES KSZTAŁCENIA NAUCZAJĄCYCH I NAUCZANYCH… ULŻENIE MOZOLNEMU TRUDOWI LUDZKIEGO ŻYCIA. I TO JEST WŁAŚNIE ZADANIEM LUDZI NAUKI JUTRA, KTÓRZY NIE ZADOWOLĄ SIĘ TYLKO GROMADZENIEM WIEDZY, ALE WIEDZY TEJ UŻYJĄ, I TO WYŁĄCZNIE DLA LUDZKIEGO DOBRA…”_
J. Aleksandrowicz, H. Duda
Od wielu lat proces degradacji środowiska na szeroką skalę dotyka nas coraz bardziej, w sensie pogarszania jakości życia i zdrowia. Podobnie z dnia na dzień nasz psychiczny dobrostan zostaje zakłócany przez środki masowego przekazu, zalewające nas informacjami o konfliktach zbrojnych w różnych częściach świata, aktach przemocy i gwałtu. W tym samym czasie nasze uszy są bombardowane informacjami o aktach wandalizmu, agresji w szkołach, miejscach publicznych, na ulicach, jak również o nasilającej się narkomanii i alkoholizmie w coraz młodszych klasach.
Współczesna rzeczywistość przynosi więc nam nowe problemy i wyzwania. Z jednej strony wielki postęp naukowo-techniczny dostarcza nam nowych wynalazków w różnych dziedzinach codziennego życia. Z drugiej strony pojawiają się coraz wyraźniej odczuwane przez indywidualnego człowieka zmiany klimatyczne i związane z tym anomalie i zagrożenia w przyrodzie; podobnie jak choroby cywilizacyjne człowieka i zwierząt, o niejasnej etiologii. Przychodzą na świat dzieci z coraz bardziej skomplikowanymi dolegliwościami o podłożu alergicznym, podobnie jak ich wrażliwość (czasem nadwrażliwość) i zachowania stają się niezrozumiałe i trudne do zaakceptowania przez otaczające środowisko (np. ADHD). Tymczasem doniesienia naukowe wyraźnie artykułują trzy kryzysy: _ekologiczny, wychowania oraz moralny / etyczny (wartości_). Są to więc społeczne zagrożenia, których powinna być świadoma cała populacja i uwrażliwiona na ich przeciwdziałanie, przyjmując na siebie także indywidualną odpowiedzialność oraz włączając się czynnie we wszelkie działania.
Kryzys _ekologiczny_ prowadzi do zagrożenia życia na ziemi; _wychowania_ — do narastania agresji i przemocy we wszystkich ludzkich skupiskach i na świecie; natomiast kryzys _moralny_ ujawnia się wszędzie, zarówno w życiu pojedynczego człowieka, jak i ziemi, włączając brak o nią troski i dewastację na szeroką skalę.
Wiele lat temu wielki lekarz-humanista Profesor J. Aleksandrowicz w swej książce „_U progu medycyny jutra_” (1) napisał:
_„Przecież to my jesteśmy twórcami nadmiernie rozwijających się cywilizacji technicznych i również my odpowiedzialni jesteśmy za zbyt wolny proces ewolucji psyche (duchowej)… Zadufani w sobie nazwaliśmy się homo sapiens, nie zdając sobie sprawy z tego, że jesteśmy jeszcze in statu nascendi (tzn. w trakcie stawania się) — że może dopiero w przyszłości staniemy się „rozumnymi”._
Wielkiemu lekarzowi Albertowi Schweitzerowi marzyło się nauczanie już w szkołach „etycznego humanizmu”: miłości, wartości, postaw, tego wszystkiego, co doprowadzi według niego do ładu moralnego w jednostce i na świecie. To właśnie etyczny humanizm można przełożyć na „edukację do szeroko pojętego zdrowia, włączając zarówno pojedynczego człowieka jak i zdrowie Planety,.”
Żyjemy w czasach, gdy wiele dziedzin nauki poszukuje wspólnej płaszczyzny i integracji z innymi. Pojawiają się pojęcia _medycyny zintegrowanej_ (Światowa i Polska Akademia Medycyny ogłosiła jej powstanie w czerwcu 2007 r.), psychologii integralnej, a od wielu lat mówi się o holistycznym podejściu w pedagogice. Jednocześnie fizyka i mechanika kwantowa sięgają w wyjaśnienie struktury kosmosu na poziomach subatomowych, czyniąc świat jak i człowieka coraz bardziej zbliżonymi w swej strukturze elementarnej. Ci sami fizycy odkrywają Boga jako pierwszą przyczynę. Wielu noblistów na przestrzeni omalże 80 lat uświadamia naukowcom różnych dziedzin, jak i przeciętnym ludziom, że nie ma czegoś takiego jak wielość, nie odnosząc tego do jedności (całości). Podobnie ci sami naukowcy coraz bardziej utwierdzają nas w przeświadczeniu, że materia i energia są jedynie innymi formami tego, co istnieje i że to obserwator czyni „różnicę” czy coś pozostaje falą czy skupiskiem energii (kwantem) lub materią. Nauka co jakiś czas dociera do granic, których od dziesięcioleci nie przekraczała, sięgając po odpowiedzi na coraz bardziej fundamentalne pytania, dotyczące egzystencji człowieka i powstania świata.
W wielu publikacjach pedagogicznych hasło pedagogiki holistycznej funkcjonuje już od co najmniej 15 lat. Gorzej jest z przekładaniem tego na praktykę szkolną. Wymaga to zespolonych wysiłków specjalistów interdyscyplinarnych, aby system szkolny zaczął powoli funkcjonować w nowym paradygmacie. To wykreuje sukcesywne kroki na poszczególnych szczeblach, w tym kształcenia akademickiego i to nie tylko w naukach humanistycznych, ale szczególnie w medycynie. Wymaga to więc przede wszystkim myślenia systemowego, włączającego nie tylko wiele dziedzin (myślenie horyzontalne), ale i wertykalne (na wielu szczeblach kształcenia jednocześnie). Tym samym uda się stworzyć system tworzący połączenia poziome i pionowe. Kolejnym etapem tej wieloprzestrzennej układanki ma być zastosowanie tych systemów w praktyce społecznego życia, a tym samym np. w tworzeniu _systemowej opieki zdrowotnej,_ włączając wiele zawodów działających w promocji zdrowia, profilaktyce, terapii, jak również integrując systemy edukacyjne od najniższego szczebla, także w zakresie społecznego życia (samorządy, niepubliczne instytucje opieki zdrowotnej).
Przez omalże 15 lat śledziłam drogę powstawania medycyny zintegrowanej w Polsce poprzez lata wypracowania wspólnego języka, podobnie jak wspólnej płaszczyzny teoretycznej. Właśnie obecnie nadszedł czas, aby zabrać się intensywnie za wdrażanie tych filozoficznych i merytorycznych podstaw do podstawowego kształcenia — od przedszkola poczynając, poprzez szczeble szkolne i akademickie.
Czas, aby podjęła tego rodzaju zadania zarówno pedagogika jak i medycyna, integrując kolejno nie tylko osiągnięcia wielu nauk: medycyny, komplementarnych metod edukacji zdrowotnej, psychologii, antropologii, również fizyki i mechaniki kwantowej, ale także przesłania wielu religii czy ponad 30-letnie badania nad duchowością. Każda z tych dziedzin ma wiele do zaoferowania dla widzenia _całościowego zdrowia i zrównoważonego rozwoju dziecka/młodego człowieka/dorosłego_. Ma to bowiem fundamentalne znaczenie dla zdrowia, wychowania, edukacji, jakości indywidualnej jednostki, relacji międzyludzkich, społeczeństw i świata.
W świecie totalnych zagrożeń jest to konieczność dla odnowy moralnej dla przetrwania ludzkości i zachowania planety.
Jak podkreśla WHO od lat, ogromną rolę w terapii (medycynie tradycyjnej) odgrywała od wieków wiara ludzka, przekazywane pokoleniowo tradycje dawnych przodków, dziedzictwo duchowe narodów. Patrząc z tej perspektywy religia spotykała się, a obecnie nastąpił ponowny renesans „duchowego głodu”, spotkania się z nauką, zrozumienia, że świat jak i człowiek mają swoje wspólne źródło stworzenia, nazywane Bogiem. Wiele lat temu F. Capra (5) w swej książce _Punkt zwrotny_ antycypował, że ludzkość czeka rewolucja w świadomości, polegająca na likwidowaniu różnic między wizjami świata prezentowanymi przez religię, filozofię i naukę. Mimo, że wiele elementów dotyczących powstania świata i życia na ziemi wymaga jeszcze naukowego wyjaśnienia, poszerzenia potrzebuje zarówno instrumentarium nauki, jak i drogi poznania człowieka, a przede wszystkim pokonanie jego psychologicznego oporu i sprzeciwu przed zmianą. Dotąd bowiem nauka nie włączyła do swoich metod takich narzędzi badawczych jak wgląd, intuicja, wizje czy zdolności nadzmysłowe, choć to, co niedostrzegalne ludzkimi zmysłami (włączając duchowy wymiar) nie da się badać innymi kryteriami.
W bogatej światowej literaturze coraz częściej mówi się o dokonanej już zmianie paradygmatu. Fizyka mianowicie odeszła od modelu mechanistycznego, związanego z klasyczną fizyką newtonowską, opisującą wszechświat jako ogromną maszynę, której elementy oddziałują na siebie nawzajem, przez co zachowują stan równowagi i utrzymują świat w ruchu. Przyjęła już model holistyczny, wypracowany przez nowoczesną fizykę atomową i subatomową (kwantową), według którego materia nie składa się z cząsteczek, ale z fal i energii.
Mechanika i fizyka kwantowa ostatnich pięćdziesięciu lat udowodniła, że nie ma czegoś takiego jak obiektywizm, że wszystko wiąże się i wychodzi od tego, kto wybiera, obserwuje, doświadcza, a jednocześnie jest w relacjach z innymi i ma swe osobiste korzenie, oddziałujące na człowieka, a on oddziałuje na wszystkich.. Tym samym jakość naszych działań względem siebie i innych zależy od naszych _wewnętrznych motywów_, ale także od lęków, ograniczeń, które tworzymy, nie rozumiejąc swych doświadczeń, siebie i świata. Stąd niezbędnym jest _poszerzanie świadomości_, _edukacja o sobie_ __ przekraczanie barier i uwarunkowań i właśnie to staje się sednem _edukacji przyszłości_ — prowadząc tym samym do dobrostanu jednostkowego, zdrowia zbiorowego i tworzenia lepszego świata dla innych.
Proces rozwoju człowieka, który jest sterowany wewnętrznie przez siły obecne w samym człowieku wymaga więc „ześrodkowania” energii, centrowania, wewnętrznej równowagi, a tym samym także odblokowania mechanizmów autoregulacyjnych, które zostały w trakcie życia i jego często traumatycznych doświadczeń zablokowane.
Stany świadomości: _niższa nieświadomość_ (podświadomość w psychologii analitycznej), _średnia nieświadomość_ (tu i teraz) oraz _nadświadomość_ (wyższy stan świadomości, zawierający wszystkie ludzkie potencjały) powinny być tematem edukacji i terapii i ich eksploracji, szczególnie, że wszystkie razem zawierają źródła ludzkich problemów jak i możliwości ich rozwiązania. Mając do nich dostęp człowiek jest w stanie zrozumieć motywy swego postępowania, lęki, uzależnienia, także nawyki i może zacząć umiejętnie nimi sterować i uzdrawiać je pokoleniowo (nie projektować ich na kolejne pokolenia), tym samym docierając do mechanizmów autoregulacyjnych i usuwając ich blokady. Jest to szczególnie istotne dla medycyny i podłoża wielu istniejących chorób. Tutaj także kryje się zagadka budowania zdrowych relacji intra- i interpersonalnych. W ten sposób tworzy się _edukacja formacyjna_, tworząca człowieka jako poznającego siebie i działającego, jak również i _samouzdrawiania._
EDUKACJA O SOBIE jest zarówno tematem na czasie w chwili obecnej, jak i źródłem refleksji nad kondycją człowieka, stanem edukacji, a szczególnie wychowania w rodzinie i szkole i tego konsekwencjami obserwowanymi w stanie świata. Nasuwa się nieprzeparta refleksja, że zaniedbujemy (a tym samym lekceważymy) i pomijamy w wychowaniu najbardziej podstawowe funkcje ludzkiego BYCIA, takie jak: uczucia, wyobraźnię, intelekt, intuicję i wolę. Czynimy zbyt mało wysiłku, aby je w trakcie wychowania rozwijać i wzajemnie harmonizować. Zwracamy uwagę na uczenie się języków obcych, podobnie jak własnego, zapominając zarówno o indywidualnych (w tym także kobiet i mężczyzn), jak i narodowych różnicach. Uczymy dzieci różnych przedmiotów, zapominając zupełnie, że przekładają się one nie tylko na konkretną umiejętność, przydatną potem w wykonywanych przez nie zawodach, lecz także na codzienne życie, na ICH JAKOŚĆ JAKO LUDZI i na ich RELACJE z innymi i ze światem (kontakt z przyrodą, poznawanie geografii i, matematyki — i indywidualne określenie znaczeń: CO TO ZNACZY DLA MNIE OSOBIŚCIE? CO CZUJĘ? JAK TO WYKORZYSTUJĘ W CODZIENNYM ŻYCIU?). Cenimy umiejętności, ale już na początku edukacji zapominamy o tym, że usprawnianie umiejętności czy budzenie talentów ZMIENIA także OSOBĘ jako taką, jej przyszłe wartości, cele oraz aktywność w bardziej głęboki i trwały sposób, czyniąc ją czasem bardziej szczęśliwą lub wprost przeciwnie — zamykając ją w świecie własnych odkryć, tego, co tworzy. Bibliografie wielu artystów wielokrotnie wspominają o ich samotności, o ogromnym cierpieniu, którym wypełnione było ich życie.
Dlatego też wychowanie i edukacja ma spojrzeć na człowieka całościowo, na jego obecne i przyszłe życie, na to, co dzięki nim otrzymuje, ale i co traci. Ma wspomagać JEGO SAMOREALIZACJĘ W ŚWIECIE, niwelując to, o czym zapomniano (np. kształcąc talent, pomijano sferę emocjonalną i duchową — rozumianą jako sfera sensu i wartości życia jako całości).
Obecnie potrzebujemy głębokiej przemiany w procesie edukacji w systemie szkolnym, polegającej na odejściu od nastawienia na wiedzę i zadania — w kierunku SAMOAKTUALIZACJI CAŁEJ OSOBY, co wchodzi w zakres wychowania. Wiąże się to tym samym z HUMANIZACJĄ PROCESU WYCHOWANIA, nadaniem mu duchowego aspektu, oraz z edukacją rodziców (stworzenie systemu przygotowania do „świadomego rodzicielstwa” — a więc wzmacniania wzrostu osobowego i duchowego dziecka już od najmłodszych lat aż do okresu dorosłości). Dzięki temu dziecko już w domu znajdzie zrozumienie, a rodzice pojmą głębiej sens swych działań wychowawczych jako WSPIERANIA NATURALNEGO (ZAWARTEGO WEWNĄTRZ) biologicznego planu (jak w nasieniu rośliny), który wymaga stworzenia odpowiedniej atmosfery do prawidłowego, zdrowego wzrastania dziecka i wykorzystywania przez nie w pełni swych możliwości. Dzięki temu znajdzie ono krok po kroku, najpierw w rodzinie, a następnie w szkole, grunt do harmonijnego rozwoju, który umożliwi mu w przyszłości odkrycie swego miejsca w społeczności i świecie. Będzie ono także już od małego motywowane wewnętrznie, a w efekcie i zewnętrznie do odkrywania swoich talentów, nauczy się rozwiązywania konfliktów w sobie i budowania zdrowych relacji z innymi, a przyszłą pracę będzie traktowało jako realizację swych najgłębszych potrzeb.
Zrozumienie istnienia biologicznego planu stanie się dla opiekunów w procesie wychowawczym impulsem do postawienia na jakość osoby (dziecka), pełnię jej rozwoju i spełnienia w życiu.
Prawdziwa SAMOAKTUALIZACJA, a następnie SAMOREALIZACJA, i to zarówno dziecka, jak i wychowawcy, prowadzi do wzrastającego poczucia odpowiedzialności za własne zachowania i jakość relacji z innymi ludźmi oraz wpływ swoich działań na otaczające środowisko. Wymaga postawienia na ZNACZENIE I WARTOŚĆ OSOBY. Istnieje bowiem różnica między człowiekiem, który pracuje tylko dla większej produktywności (jak robot, bez angażowania się w pełni), a człowiekiem, który z radością SPEŁNIA SIĘ w zrównoważonej, a jednocześnie
twórczej aktywności (w którą włączone są wszystkie jego możliwości oraz cała sfera _HUMANUM_). Jest to motywowanie przez zadania, a nie dla zadań, biorące pod uwagę człowieka z całym jego potencjałem.
Rozwój dziecka, aby był kompletny, musi dotyczyć każdego aspektu jego osobowości: wspierania ciała, zmysłów, uczuć, umysłu, wyobraźni, woli, sfery duchowej. Całe wychowanie jest bowiem, według współczesnej nauki, „somatyczne”, oddziałuje bowiem najpierw na psychikę, a w konsekwencji na ciało (które jest głównym „odbiornikiem” werbalnych przekazów.
Zrównoważony rozwój to świadome wspieranie wzrostu całego organizmu oraz zabezpieczanie wszystkich jego naturalnych, fizjologicznych potrzeb pod względem biofizycznym i psychoduchowym. Jest to edukacja dla przyszłości — aby nie leczyć zaburzeń, gdy jest już za późno.
Przez świadomą zmianę systemu możemy wzbogacić rozwój dziecka/młodego człowieka; wskutek niewiedzy i uprzedzeń — jedynie go ograniczyć i zatrzymać.
Ludzka istota nie żyje w odosobnieniu, lecz w ścisłym połączeniu z innymi i z życiem, i właśnie z nich, i przez nie wyłania się jej znaczenie i sens życia. Znajdujemy cel, kiedy odkrywamy nasz unikalny wkład do większej całości. Właśnie ta potrzeba znaczenia i sensu, według R. Assagiolego (twórcy psychosyntezy), jest tak samo rzeczywista, jak potrzeby biologiczne i społeczne.
Proces wychowania zawiera przygotowanie do życia w społeczności i w świecie, wynikające zarówno z konieczności, jak i z potrzeby każdej osoby. Nie można oddzielać wychowania w domu od wychowania i edukacji w systemie szkolnym. Pomocne byłoby zadbanie o integrację poszczególnych elementów w istniejącym systemie kształcenia, łączenie ich w sieć połączeń ze środowiskiem (przyrodą). F. Capra stwierdził, że nie możemy nigdy mówić o naturze, bez myślenia czy myślenia w tym samym czasie O NAS SAMYCH.
Tymczasem, jak pisze P. J. Palmer, obecny system edukacji i wychowania szkolnego to „ból rozłączenia”, objawiający się alienacją tych dwóch elementów, a także wiedzy, dziecka, rodzica, nauczyciela, rówieśników, całego szkolnego otoczenia, okolicznej społeczności i społeczeństwa.
Wszystko i wszyscy w tym systemie są rozdzieleni: nie ma relacji dziecko — rodzice — nauczyciel — szkoła — społeczność. Wiedza, zamiast być zintegrowana z życiem pojedynczego dziecka: PO CO SIĘ UCZĘ?, ale także społeczności — CZEMU? KOMU MA TO SŁUŻYĆ?, nadając sens życiu każdej jednostki), jest „wtłaczana”, wymuszana, bez indywidualizacji, pozbawiając podmiotowości każdą jednostkę (odhumanizowana wiedza, w której jednostka się nie liczy), wyłączając ją a priori ze wspólnoty.
Jako dorośli musimy zdać sobie wyraźnie sprawę z tego, co tak naprawdę znaczy wychowanie i edukacja. DO CZEGO I KOGO EDUKUJEMY? JAK SIĘ MAJĄ KONKRETNE KOMPETENCJE OCENIANE W TESTACH SPRAWNOŚCI DO UMIEJĘTNOŚCI RADZENIA SOBIE W ŻYCIU, zarówno osobistym, jak i społecznym? CZY JEST W NIM MIEJSCE NA WYRAŻANIE SIEBIE, zamiast jedynie na zmianę siebie w dążeniu do bliżej nieokreślonego sukcesu? Gdzie są inni ludzie i sens przynależności do świata?
Zadaniem nowej szkoły jest zwrócenie uwagi na naturalną ciekawość, zainteresowania i kreatywność dziecka, na inne aspekty funkcjonowania mózgu, jak również odciążenie kory mózgowej od zbędnych informacji, koncentrowanie się na rozwijaniu wszystkich sfer funkcjonowania człowieka, w tym psychoduchowych, a nie tylko na rozwoju umysłowym (poznawczym).
Jako dorośli, odpowiedzialni nauczyciele musimy zadać sobie przede wszystkim fundamentalne pytanie: JAKA MA BYĆ EDUKACJA, jak przygotowywać dzieci do życia w świecie, gdzie wokół tyle zła, którego źródłem jesteśmy my sami — dorośli i które w spadku zostawiamy im jako problem do rozwiązania?
Odpowiedzialność staje się więc niezbędnym środkiem własnego rozwoju wychowawcy, promotora zdrowia, gdyż prowadzi do odpowiedzi na bardziej ogólne pytanie: JAKA JEST JAKOŚĆ NAUCZYCIELA JAKO CZŁOWIEKA? CO TO ZNACZY CZŁOWIEK? Dlatego nauczyciel przede wszystkim musi zadbać o swą wiarygodność w sensie człowieczeństwa, czyli o to, KIM JEST; DOKĄD ZMIERZA; JAKI JEST JEGO CEL; JAKIE MA INTENCJE; JAKIMI WARTOŚCIAMI KIERUJE SIĘ W ŻYCIU; CZY JEST AUTENTYCZNY WOBEC SIEBIE I DRUGIEGO CZŁOWIEKA.
Tak więc oddziaływanie wychowawcy powinno wspierać zarówno wychowanka jako osobę (KIM JEST JAKO UCZEŃ, DZIECKO?), jak i jego sferę _humanum_ (KIM JEST JAKO CZŁOWIEK?), budować w nim OSOBOWOŚĆ ODPORNĄ na wszelkiego rodzaju stresy, lęki i zagrożenia (w tym uzależnienia), kształtować umiejętność panowania nad własnymi emocjami, motywować do działania. Takie cechy może wykazywać i nauczać „z głębi siebie” jedynie nauczyciel, który sam się nieustannie rozwija, integrując własną osobowość. Jest to nauczyciel zharmonizowany wewnętrznie, o zbudowanym poczuciu własnej wartości i świadomości SIEBIE, TEGO KIM JEST, DOKĄD ZMIERZA, JAKI JEST JEGO CEL I JAK MOŻE GO OSIĄGNĄĆ, dokonujący stale własnej SAMOAKTUALIZACJI, wzrastający nie tylko horyzontalnie, ale i wertykalnie (wzrost wzwyż). Taki dopiero nauczyciel staje się przewodnikiem we wzrastaniu ucznia jako człowieka, jego sfery _humanum,_ ponieważ sam żyje tym codziennie.
Podstawowym pytaniem staje się więc Jak to ROBIĆ? Przedstawiony PROJEKT, teoria (opisana w 3 moich książkach) i przez lata prowadzone warsztaty i ewaluacje ukazują efekty osiągane dosłownie po kilku godzinach zajęć. Załączono je w niniejszych materiałach, jak i w opublikowanych kilka lat temu książkach.Aleksandrowicz J., Duda H., U PROGU MEDYCYNY JUTRA”. Oficyna Wydawnicza STON, Radom, 1991
Białek E., _Życie Alberta Schweitzera — jako droga od ideałów do ich realizacji_. Medycyna u progu XXI wieku. Wzorzec osobowy Alberta Schweitzera a współczesna praktyka lekarska, Polska Akademia Medycyny i Albert Schweitzer World Academy of Medicine, Warszawa 1999, s. 56—59
Białek E.: _Edukacja do zdrowia człowieka — jako edukacja do zdrowia /ochrony Ziemi/Planety_ — materiały konferencyjne Ekoforum — Krajowe Forum Pozarządowych Organizacji Ekologicznych, Bydgoskie Towarzystwo Naukowe, Prace Wydziału Nauk Technicznych. Seria A Nr 24, Ciechocinek 24—25. X. 1998, s. 5—7
Białek E., _Historia i perspektywy medycyny komplementarnej w Polsce_. Referat wygłoszony na Sympozjum „Zdrowie dobrem społecznym” w WSNSiT w Radomiu w dniu 4.XII. 2010 r.
Capra F., Punkt zwrotny, PIW, Warszawa 1987
Białek E., _Zrównoważony rozwój dziecka w świetle nowych wyzwań_, Oficyna Wydawnicza Impuls, Warszawa, 2009
Red. Białek E., Dokąd zmierzasz człowieku? Model edukacji dla przyszłości. SEDP, Warszawa, 2002
Białek E., _Doświadczenie życiowe a duchowa natura człowieka. Wpływ traumy_. DYDAKTYKA LITERATURY XXVIII Wyższa Szkoła Humanistyczna w Lesznie, Wydawnictwo Naukowe PTP w Poznaniu, Leszno 2008, s. 125—139
Białek E., _Psychosynteza w edukacji. Wzrastanie samoświadomości człowieka_. ENETEIA, Warszawa, 20052. Założenia organizacyjno-programowe
NAZWA FORMY KSZTAŁCENIA
— Podstawową formą realizacji szkoleń pojedynczych i kursu edukatorskiego są ZAJĘCIA WARSZTATOWE, prowadzone metodami interaktywnymi, włączającymi wszystkich uczestników w proces edukacyjny oraz dzieleniem się na bieżąco doświadczeniami wynikłymi w trakcie wykonywanych zadań (zwanych ćwiczeniami). Opisy przykładowe tych zadań są zawarte w wydanych przez Stowarzyszenie „Edukacja dla Przyszłości oraz CODN w latach 1998—2003 materiałach edukacyjnych, zwanych „poradnikami edukacji siebie” (12). Część z nich była dołączona do prowadzonych w ramach grantów MEN programów edukacyjnych.
— Tego rodzaju zajęcia warsztatowe są wyjątkowo innowacyjną formą, ponieważ, mimo, że mają zaplanowany temat, powstają „na żywo” — w trakcie pracy z poszczególnymi osobami i grupą, która poprzez swoje problemy i interpretacje, pokazuje jednocześnie kierunki rozwijania się tematu i dobierania stosownych technik pracy. Dzięki temu uczestnicy na bieżąco rozwiązują swoje własne problemy, widząc je poprzez „lustra” innych, a cała grupa uczy się być otwartą i wrażliwą na wspomaganie/wspieranie rozwoju, jednocześnie stając się indywidualnie doradcami w różnych aspektach życia, zdrowia i rozwoju, ucząc się na „żywych” przykładach, a nie symulacjach, jak to ROBIĆ?
— Zajęcia polegają na wykonywaniu kolejnych zadań oraz udzielaniu i przyjmowaniu informacji zwrotnej uczestników, będącej formą wypowiedzi na temat zakresu oddziaływania ćwiczenia/zastosowanej techniki oraz obserwacji poczynionych w trakcie zadania. Jest to podstawowy wymóg psychosyntezy — humanistycznego doradztwa w jej oparciu — _uczenie się na sobie_, poprzez obserwację siebie — _jak_ _działam, myślę, czuję, reaguję_. To także ukazuje własne blokady, problemy, ograniczenia (czasem zakryte przed świadomością, a jednocześnie „projektowane” na innych — w tym uczniów — bez świadomości tego, co się robi, szkodząc tym samym zarówno sobie jak i innym), ale i uruchamia dotąd ukryte możliwości („odkopywanie — „educere”). Zwykle do tego celu używa się wcześniej zrobionych notatek /lub rysunków, jako wyniku własnej pracy. Tego rodzaju forma pracy zarówno indywidualnej jak i grupowej _od razu wzmacnia efekty_ oddziaływania/skuteczności uczenia/uczenia się.
— Podstawową zasadą nauczania/uczenia/uczenia się prowadzonego w tej formie jest zasada Hipokratesa, zastosowana do edukacji/wychowania „_po pierwsze nie szkodzić_” przez własną nieświadomość czy niewiedzę (także nieświadomość swoich problemów i nie odreagowywanie ich na innych).
Podczas prowadzenia poszczególnych modułów szkolenia (jeśli dotyczy to kursów cyklicznych) zasadą jest ciągłość i spójność, zarówno pojedynczego zajęcia, jak i kolejnych, ponieważ stanowią one niepodzielną całość. Jak wspomniano wyżej, mogą się one stać w konsekwencji całym skończonym cyklem, zakończonym świadectwem kwalifikacyjnym.
_1. KURSY DOSKONALĄCE_
a) pojedyncze
b) cykliczne (np. 3 warsztaty tematyczne)
c) cykliczne certyfikowane (przygotowujące do używania np. jednej techniki, składające się z 6 warsztatów tematycznych, przykład: Teatr wewnętrzny.
Celem kursów doskonalących pojedynczych i/lub cyklu edukacyjnego (np.3 warsztaty po 8 godzin) — jest pokazanie wieloaspektowości i wielopoziomowości zagadnień związanych ze zdrowiem i zrównoważonym rozwojem (w tym dotyczącym ekologii). Monotematyczne potraktowanie zagadnień zubaża je, pokazując zaledwie część, zapominając zupełnie o całości, która jest znacznie większa niż suma części.
Warsztaty pojedyncze mogą być sukcesywnie sumowane jako warsztaty cykliczne, także monotematyczne (czyli dotyczące jednej techniki np. teatru wewnętrznego), zakończone certyfikatem, jak również mogą być częścią całości — _kursu kwalifikacyjnego_, kończącego się świadectwem kwalifikacyjnym po napisaniu pracy dyplomowej/superwizji.
_2. KURS KWALIFIKACYJNY_ w ramach kształcenia w systemie całożyciowej edukacji: przygotowujący do pracy edukatorskiej.Wojnarowska B., Teoretyczne podstawy edukacji zdrowotnej, KOWEZ, Warszawa
www.eksperciwoswiacie.pl/dla-nauczycieli/szkoly-dla-nauczycieli
Sokołowska M., Edukacja zdrowotna i szkolny program profilaktyki — szanse i ograniczenia, Remedium nr 4, 2004.
World Health Organization: Life skills education in schools, WHO, Geneva, 1993
www.bc.ore.edu.pl/content/121/
Białek E.; Prawa psychodynamiki, Nowe w szkole. Nr 3 (91) marzec 2006
Białek E., Psychosynteza w edukacji. Wzrastanie samoświadomości człowieka. Wydawnictwo Psychologii i Kultury, ENETEIA, Warszawa, 2005
Białek E., Podejście psychosyntezy do terapii dzieci i młodzieży w: TERAPIA DZIECI I MŁODZIEŻY. Metody i techniki pomocy psychopedagogicznej, IMPULS, Kraków, 2006, 2008, 2010
Białek E.D. Zrównoważony rozwój dziecka w świetle nowych wyzwań. IMPULS, 2009
Białek E., Cykl 12 poradników edukacji siebie, SEDP, Warszawa
Białek E., _Edukacja integrująca. Alternatywa czy konieczność?,_ Oficyna Wydawnicza IMPULS, Kraków 1997
Białek E_., Psychosynteza w edukacji. Wzrastanie samoświadomości człowieka_. Wydawnictwo Psychologii i Kultury ENETEIA, Warszawa, 2005
Białek E. (red.), _Dokąd zmierzasz człowieku? Model edukacji dla przyszłości_. SEDP, Warszawa, 2002
Białek E.D., _Zrównoważony rozwój dziecka w świetle nowych wyzwań_. Oficyna Wydawnicza IMPULS, Kraków, 2009
Białek E., _Psychosynteza w edukacji. Wzrastanie samoświadomości człowieka_. Wydawnictwo ENETEIA, Warszawa, 2005
Cykl Poradnków edukacji siebie: w tym: _Szkoła życia, Szkoła emocji, Świadome rodzicielstwo, Jesteśmy jedną wielką rodziną, Jak się uczyć? Psychoenergetyka słowa, Wychowanie do zdrowia w rodzinie, szkole i świecie, Być w zgodzie ze sobą, innymi i światem, Być kobietą_ i in. wydane w latach 1999—2003 przez Stowarzyszenie „Edukacja dla Przyszłości”.