Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Gdzie milknie rzeka - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
30 stycznia 2026
24,00
2400 pkt
punktów Virtualo

Gdzie milknie rzeka - ebook

Rzeka nigdy nie zapomina. Lena mieszka samotnie na skraju wioski, otoczona trzcinami i starymi wierzbami, które pochylają się nad wodą. Ludzie patrzą na nią dziwnie, nie rozumiejąc więzi, jaką ma z naturą. Ale Lena wie, że tam, gdzie rzeka milknie, kryją się sekrety, które powinny pozostać ukryte. Gdy dawne tajemnice fabryki i intrygi wioski wychodzą na jaw, Lena i Marek stają w obliczu zagrożenia, które może zniszczyć wszystko. Nurt rzeki staje się strażnikiem prawdy, a przeszłość nie daje im spokoju. Pełna napięcia, poetyckich opisów przyrody i dramatycznych zwrotów akcji, „Gdzie milknie rzeka” to opowieść o prawdzie, sprawiedliwości i sile natury, której nie da się oszukać. Czy prawda w końcu wypłynie na powierzchnię, zanim będzie za późno?

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Opowiadania
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 9788368732283
Rozmiar pliku: 7,1 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

1

WSTĘP

Rzeka nigdy nie zapomina.

Nie pamięta imion ludzi, którzy przechodzą jej brzegami, ale pamięta każdy sekret wrzucony w nurt, każdy grzech, każdą zatajone prawdę. Lena wiedziała to od dziecka. Wiedziała, że tam, gdzie woda szumi spokojnie, czai się wszystko, czego ludzie starają się nie widzieć.

Mieszkała sama na skraju wioski, w chacie otoczonej trzcinami i starymi wierzbami, które pochylały się nad wodą, jakby chciały ją chronić. Ludzie patrzyli na nią dziwnie — samotna, zamknięta, obca. Ale rzeka była jej przyjacielem i nauczycielem, strażnikiem prawdy, której nikt inny nie chciał dostrzegać.

Do tej wioski przychodził czasem ktoś z zewnątrz — człowiek, który zobaczył Lenę inaczej, który próbował rozpoznać w niej coś więcej niż samotną dziewczynę. Ale w głębi wiedziała, że prawdziwe niebezpieczeństwo nigdy nie przychodzi z ludzkiego serca. Przychodzi z tego, co ludzie próbują ukryć.

I tej wiosny rzeka zaczęła szeptać głośniej niż kiedykolwiek wcześniej.

Coś dawno zakopane w jej nurcie miało wyjść na światło dzienne.

A Lena wiedziała, że tym razem prawda nie będzie czekać.2

ROZDZIAŁ I - RZEKA

Rzeka była najgłośniejsza o świcie, zanim świat przypomniał sobie o ludziach. Płynęła wtedy wolno, ciężko, niosąc ze sobą zapach mułu, soli i gnijących liści. Lena znała ten moment na pamięć — chwilę, w której mgła unosiła się nisko nad wodą, a ptaki jeszcze nie zdecydowały, czy warto dziś śpiewać.

Stała boso na brzegu, z podwiniętymi spodniami, czując zimno wgryzające się w skórę. Nie poruszała się. Wiedziała, że jeśli drgnie, rzeka to zapamięta.

Od dziecka uczyła się jednego: przyroda widzi więcej niż ludzie.

W wiosce mówiono o niej „ta z bagien”, choć bagien tu nie było — tylko rozlewiska, trzcinowiska i stare ramiona rzeki, które od lat próbowały zapomnieć, że kiedyś prowadziły gdzieś dalej. Lena mieszkała w drewnianej chacie po zachodniej stronie nurtu, tam gdzie ziemia była miękka, a ścieżki znikały po każdym większym deszczu.

Ludzie rzadko tam chodzili. I dobrze.

Schyliła się, zanurzyła dłonie w wodzie. Była lodowata. Rzeka nie wybaczała nieuwagi, ale też nigdy nie kłamała. Lena lubiła myśleć, że są do siebie podobne.

Tego ranka coś było inaczej.

Ptaki zamilkły nagle, jakby ktoś przeciął powietrze nożem. Lena podniosła głowę. Mgła poruszyła się nienaturalnie, cofając się od zakola rzeki. Serce zabiło jej szybciej — instynkt, który przez lata ratował ją przed burzami i dzikimi zwierzętami, teraz krzyczał, by się nie zbliżać.

Ale Lena zrobiła krok naprzód.

Zobaczyła go dopiero, gdy woda poruszyła się przy brzegu. Ciemny kształt, zbyt regularny, by był pniem. Zbyt nieruchomy, by należał do zwierzęcia.

Ciało.

Cofnęła się gwałtownie, potykając o kamień. Oddech ugrzązł jej w gardle. Przez chwilę chciała odwrócić wzrok, zapomnieć, że tu była, wrócić do chaty i udawać, że rzeka niczego jej nie pokazała.

Ale rzeka już wybrała.

Lena wiedziała, że od tej chwili wszystko się zmieni.

Bo kiedy rzeka milknie — zawsze ktoś zaczyna mówić.

A w wiosce najłatwiej było mówić o niej.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij