-
nowość
Gliwice. Miasto na skrzyżowaniu dziejów - ebook
Gliwice. Miasto na skrzyżowaniu dziejów - ebook
Czy wiesz, że w Gliwicach w 1796 roku uruchomiono pierwszy na kontynencie europejskim wielki piec opalany koksem? Albo że 31 sierpnia 1939 roku stąd — z budynku rozgłośni radiowej — padły pierwsze słowa, które dały Hitlerowi pretekst do II wojny światowej? Gliwice to miasto, które historia wybrała na scenę przełomowych wydarzeń. Piastowie, Habsburgowie, Prusy, III Rzesza, Armia Czerwona, Lwowianie — każdy zostawił tu ślad. Ta książka zbiera je wszystkie w jedno spójne opowiadanie. Książka pisana bez akademickiego żargonu — dla każdego, kto chce zrozumieć, czym naprawdę jest to miasto. Autor: Marek Zettel — fotograf i pasjonat historii Górnego Śląska.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poradniki |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 17 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Gliwice nie są miastem, które krzyczy. Nie mają ani morza, ani gór, ani UNESCO na afiszu. Leżą w środku Górnego Śląska, między hutami i autostradami, a przeciętny turysta przejeżdża przez nie trasą S1 w kierunku Katowic nie zwalniając. To błąd.
Bo Gliwice mają coś, czego nie kupi się w żadnym przewodniku: warstwowość. Pod każdą ulicą, pod każdym kamieniem leży inna epoka. Piastowie, Habsburgowie, Prusacy, hitlerowcy, Sowieci, Lwowiacy — wszyscy tu byli. Każdy coś zabrał. Każdy coś zostawił.
W 1276 roku książę Władysław nadał temu miejscu prawa miejskie. Siedemset pięćdziesiąt lat później w tym samym miejscu stoi Politechnika Śląska, fabryka Stellantis i start-upy technologiczne. Historia Gliwic to historia Europy w pigułce — bez retuszu, bez pudru.
Prowokacja gliwicka z 31 sierpnia 1939 roku to jeden z najbardziej cynicznych aktów politycznych XX wieku: dziewięć słów po polsku wygłoszonych przez SS-manów przebranych za Polaków wystarczyło, żeby zacząć wojnę. Radiostacja stoi do dziś. Można do niej wejść.
Wnętrza Dyrekcji Huty 1 Maja — mroczne dębowe boazerie, wielkie płótna, kurz na parkiecie — wyglądają jak scenografia do filmów Wajdy. Drewniany kościółek na Kozielskiej, polichromowany jak szkatułka, ma kilkaset lat i tę niepowtarzalną atmosferę miejsca, które przeżyło wszystko.
Ta książka to opowieść o mieście, które przeżyło wszystko. I które nadal tu jest.ROZDZIAŁ 1: PRZED MIASTEM — OD JASKINI DO OSADY
1.1 Ślady sprzed tysiącleci
Zanim ktokolwiek pomyślał o prawach miejskich, zanim pojawił się pierwszy kupiec na szlaku z Wrocławia do Krakowa, zanim stanął choćby jeden murowany dom — już tu mieszkali ludzie.
Pierwsze ślady obecności człowieka w rejonie dzisiejszych Gliwic sięgają schyłkowego paleolitu, czyli mniej więcej ośmiu do dziesięciu tysięcy lat przed naszą erą. Wykopaliska prowadzone w Ligocie Zabrskiej, Sośnicy, Szobiszowicach i Wójtowej Wsi przyniosły ceramikę, narzędzia krzemienne i ślady palenisk. To skromne resztki, ale wystarczające, żeby stwierdzić: ten zakątek Europy przyciągał ludzi od zawsze.