Hermann Göring. Drugi człowiek Trzeciej Rzeszy - ebook
Ulubieniec Hitlera. Śmiertelny wróg Goebbelsa.
Hermann Göring należał do najpotężniejszych ludzi III Rzeszy. Za fasadą bon vivanta, miłośnika luksusu i kolekcjonera sztuki krył się mistrz politycznej gry, który odegrał kluczową rolę w budowie nazistowskiego państwa terroru. Im większe były jego wpływy, tym straszniejsze zbrodnie. Miał wszystko – poza granicami moralnymi.
Andreas Molitor pokazuje Göringa już jako ambitnego młodzieńca owładniętego pragnieniem wielkości. Śledzi jego drogę na sam szczyt, a potem upadek – aż do celi w Norymberdze. Oparta na wieloletnich badaniach biografia obala mit groteskowego marszałka, odsłaniając bezwzględnego stratega i mistrza manipulacji.
To studium człowieka, który przez lata współtworzył jeden z najbardziej zbrodniczych systemów w dziejach świata, a zarazem przenikliwa lekcja o potędze: o tym, jak się ją zdobywa, jak się jej broni i dlaczego nawet najpotężniejsi nie są w stanie jej zatrzymać.
| Kategoria: | Historia |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8427-611-2 |
| Rozmiar pliku: | 7,4 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Kiedy mój ojciec jeszcze żył, czasami wyobrażałem sobie, że ktoś dzwoni do drzwi domu moich rodziców i stoi przed nimi mężczyzna – Hermann Göring w swoim letnim białym mundurze z przytroczoną szpadą, laską Marszałka Rzeszy w prawej ręce, Pour le Mérite* na szyi i Krzyżem Żelaznym I klasy wpiętym w marynarkę. Göring był tym, który zawsze tam stał. Hitler, Himmler czy Goebbels nie wchodzili w grę, ponieważ mój ojciec, zagorzały katolik i wierny wyborca CDU, darzył ich wszystkich głęboką pogardą.
Z Göringiem było inaczej. Ilekroć w telewizji leciał dokument o czasach nazistowskich, w którym można go było zobaczyć w jednym z groteskowych strojów lub w tradycyjnym ubiorze myśliwskim, napuszonego i z nieschodzącym z twarzy wyrazem zadowolenia, mój ojciec najczęściej powtarzał jedynie: „No tak, ten gruby Göring!”. Ale w jego głosie nie było słychać pogardy, raczej ledwo wyczuwalny szacunek.
Zastanawiałem się wtedy, jak zareagowałby mój ojciec, gdyby niespodziewanie stanął twarzą w twarz z Göringiem. Być może oddałby mu nawet stosowny salut wojskowy. Göring zauważyłby wówczas, że mój ojciec nie ma trzech palców u prawej dłoni. W wyobraźni widziałem, jak ojciec zaprasza go do środka. Powiedziałby: „Proszę wejść, panie Marszałku!”, po czym pokazałby mu nasz niewielki dom rodzinny, obraz Schmidta-Rottluffa w salonie – niestety jedynie tani oleodruk – zdecydowanie zbyt duży ogród, pokój do organizacji przyjęć w piwnicy, w którym nikt nigdy niczego nie świętował, i saunę, z której nikt nigdy nie korzystał.
W maju 1943 roku niespełna siedemnastoletni pomocnik artylerii przeciwlotniczej Matthias Molitor zgłasza się na ochotnika do Luftwaffe jako kandydat na oficera. Rok później jego największe marzenie się spełnia. Pomimo „niedowagi” zostaje przydzielony do Spadochronowego Pancernego Pułku Uzupełniająco-Szkoleniowego „Hermann Göring”, stacjonującego w Rypinie¹ w Prusach Zachodnich. Elitarna jednostka. Młodzi żołnierze Göringa, z których żaden nie miał więcej niż dziewiętnaście lat, mają za zadanie walczyć na rozpadającym się froncie wschodnim i umierać w imię Wielkich Niemiec. Mój ojciec wspominał po latach, że lubił być żołnierzem. Ogromną wagę przywiązywał jednak do tego, że nie był jedynie zwykłym żołdakiem – na lewym rękawie munduru nosił niebieską opaskę z napisem: „Hermann Göring”. Kiedy wymawiał to imię i nazwisko, jego głos przepełniała duma.
Zgodnie z harmonogramem 25 listopada 1944 roku odbywają się ćwiczenia z użyciem moździerza i ostrej amunicji. Kiedy przychodzi jego kolej, ojciec wkłada pocisk do wyrzutni. Gdy jego ręce wciąż dotykają metalu, w lufie eksploduje ładunek wybuchowy. Płonące odłamki rozpryskują się we wszystkich kierunkach. Ojciec uchodzi z życiem, ale odłamki metalu odrywają mu sześć palców, a jego lewego oka nie udaje się uratować.
Nie miał żadnego kontaktu z wrogiem, to był wypadek. Niewypał. Wada materiałowa? Błąd w obsłudze? W raporcie Wehrmachtu nie wspomniano o tym incydencie. A w rodzinnym gronie nigdy potem już o tym nie rozmawiano.
Być może mój ojciec zobaczył właśnie taki plakat**. Zgłosił się wszak na ochotnika do Dywizji „Hermann Göring”*** (fot. Alamy)
Kiedy mój ojciec budzi się w szpitalu polowym, wokół panuje ciemność. W jego prawym oku nadal tkwią odłamki metalu, więc przez kolejne sześć tygodni zupełnie nic nie widzi, nie wie również, czy jeszcze kiedykolwiek cokolwiek zobaczy. Pielęgniarka z Czerwonego Krzyża musi mu podpalać papierosy, które tak bardzo lubi, i wkładać mu je do ust. Nie może ich sam utrzymać zabandażowanymi kikutami.
Po wyjściu ze szpitala i krótkim okresie amerykańskiej niewoli w północnych Niemczech nie ma odwagi, by od razu wrócić do domu. Dopiero tuż przed świętami Bożego Narodzenia 1945 roku wyrusza w drogę powrotną do swojej reńskiej ojczyzny. Przez długi czas skrada się w ciemnościach wokół domu rodziców, zanim w końcu puka do drzwi. Wygląda okropnie – jego twarz nadal jest sina i czarna od odłamków i oparzeń. Jeszcze przez wiele kolejnych lat będzie ukrywał okaleczone dłonie w kieszeniach marynarki.
Ojciec nie żył już od prawie dwudziestu lat, gdy w 2019 roku wysłałem matce czasopismo, w którym ukazał się mój artykuł przedstawiający wyniki bardzo niepokojącego śledztwa. Jego tytuł brzmiał: _Er war es_ (To był on)². Po śmierci matki jesienią 2024 roku, gdy sprzątałem mieszkanie, znalazłem tamten periodyk. Nigdy nie przeczytała mojego tekstu. Kiedyś powiedziała mi: „Nie mogę tego zrobić”. Artykuł opisywał jej ojca. Dotyczył pewnego małego człowieczka, który dzięki Hermannowi Göringowi poczuł wielką władzę.
3 marca 1933 roku, kilka dni po pożarze Reichstagu, Göring wygłasza we Frankfurcie nad Menem przemówienie, które za pośrednictwem radia jest transmitowane na cały kraj. Swoimi słowami podburza pół miliona esesowców**** do dokonywania ataków na przeciwników nowego reżimu, szczególnie na znienawidzonych komunistów. „Toczymy walkę na śmierć i życie, a ja zacisnę dłonie na waszych gardłach” – wykrzykuje Göring pełnym wściekłości głosem w stronę „panów komunistów”. „A pierwszym narzędziem w mojej dłoni będą ci na samym dole – brunatne koszule”³.
Po tym przemówieniu najemnicy noszący na ramionach opaski ze swastyką przeprowadzają w kraju szereg aresztowań i brutalnych ataków. Także mój dziadek, bezrobotny mistrz ślusarski z Düren w Nadrenii Północnej-Westfalii, należy do tych, którzy reagują na apel Göringa. Pod jego dowództwem główna siedziba brunatnych koszul w Düren w kolejnych tygodniach i miesiącach staje się miejscem, w którym torturuje się ludzi.
Mój dziadek nie jest tylko jednym z oprawców, on stoi na ich czele. Decyduje o częstotliwości przeprowadzania przesłuchań i tortur, o ich początku i końcu, wydaje również rozkaz do rozpoczęcia bicia. Świadczą o tym zapisy z rozprawy przed Sądem Przysięgłych w Akwizgranie, która odbyła się niedługo po wojnie. Wyrok uzasadniono następującymi słowami: „Zatrzymani nie mogli się bronić, byli zdani na łaskę i niełaskę oskarżonego Mundta”.
Świadkowie wielokrotnie zeznali, że:
…Mundt rozkazał…
…Mundt dał znak, żeby…
…Mundt podniósł rękę…⁴
Dwa zgubne w skutkach punkty styczne między osobą Hermanna Göringa a historią mojej rodziny. Obydwa są źródłem rodzących się we mnie niepokojących pytań. Jakie wyobrażenie o tym człowieku, którego nazwisko nierozerwalnie łączyło się z najważniejszym momentem zwrotnym w jego życiu, miał mój ojciec? Czy widział w nim egoistycznego cynika, który usuwał ze swojej drogi każdego, kto na niej stanął, ale do którego, mimo wszystko, zachował szacunek? I jaką sprytną manipulacją musiał wykazać się Göring jako mówca, żeby zmienić przyzwoitego ślusarza, ojca rodziny, w sadystycznego kata?
Kilka lat temu, po raz pierwszy jako dziennikarz, skonfrontowałem się z osobą Göringa. Interesowała mnie rola, jaką odgrywał w procesach norymberskich. Wysłuchawszy nagrania z postępowania i przeczytawszy relacje naocznych świadków, byłem oszołomiony tym, jak umiejętnie podczas swojej obrony Göring wykorzystał współoskarżonych nazistów i jak bezczelnie i rzeczowo – mając w perspektywie śmierć przez powieszenie – po raz ostatni przed międzynarodową opinią publiczną wyniósł na piedestał upadłą dyktaturę – nawet uwięzienie dziesiątek tysięcy przeciwników systemu w obozach koncentracyjnych przedstawił jako obiektywną konieczność.
Kiedy później zająłem się badaniami nad dzieciństwem i młodością Göringa – tematami, którym historycy wcześniej poświęcali niewiele uwagi – uświadomiłem sobie, że można nakreślić cały związek przyczynowo-skutkowy: od pozornie zadbanego, ale w rzeczywistości emocjonalnie zaniedbanego, wielokrotnie wysyłanego do obcych ucznia prywatnej szkoły w Fürth do zimnego, niezdolnego do autentycznych emocji manipulatora, przywódcy zbrodniarzy wojennych, zasiadającego na ławie oskarżonych podczas procesów norymberskich. I w końcu do osoby, która popełniła samobójstwo w więziennej celi.
Wizerunek Göringa w przestrzeni publicznej zdominowały stereotypy – jest ich więcej niż w przypadku jakiegokolwiek innego czołowego narodowego socjalisty*****. Göring – przyjazna twarz narodowego socjalizmu. Göring – morfinista. Göring, który nie ma nic przeciwko Żydom i prawdopodobnie nie jest nawet „prawdziwym” narodowym socjalistą. Wysztafirowany i jowialny Marszałek na operetkowej scenie. Żelazny Marszałek. Owe klisze ukazują go w pozytywnym świetle, jako jedyną postać wyróżniającą się spośród zagorzałych ideologów, posłusznych biurokratów, nieśmiałych karierowiczów i sztywnych militarystów. Wszyscy oni, z wyjątkiem Hitlera, przedstawiani są w ponurych odcieniach czerni i bieli; Göring zaś, w przeciwieństwie do nich – w jaskrawych barwach.
Göring wręcz kultywował ów folklor – i wyraźnie sprawiało mu to przyjemność. Żył dość swobodnie; poprzez swoje upodobania, często nietypowy wygląd, zdjęcia ukazujące udane polowania na jelenie czy życie rodzinne z żoną i córką huśtającą się na werandzie dobrze wpisywał się w mity, które o nim krążyły. W Norymberdze powiedział: „Jestem tym, czym byłem zawsze: «ostatnią postacią renesansową»”⁵.
Jednak to niczego nie wyjaśnia, a przede wszystkim nie tłumaczy, dlaczego z młodego mężczyzny z dobrego domu stał się nazistą numer dwa, człowiekiem, który szedł po trupach, jeżeli tylko mogło to posłużyć jego celom; osobą, która była gotowa skazać dwadzieścia lub trzydzieści milionów ludzi na śmierć głodową i która swoimi antysemickimi dekretami administracyjnie torowała drogę do Auschwitz. Mity krążące o Hermannie Göringu maskują jego manipulacje, wyrachowanie i negatywne cechy charakteru: ocieplają jego wizerunek, a bagatelizują zachowania.
Kiedy próbowałem rozszyfrować Göringa, obalić krążące o nim mity, oddzielić ziarno od plew, skondensować i wyostrzyć materiał, który miałem przed sobą, czasami obierałem drogę dziennikarską – dla mnie zupełnie naturalną, ale bez wątpienia nietypową dla wielu historyków. Gdy źródła i literatura okazywały się niewystarczające, a moja wiedza dotycząca zażywania morfiny, budowania więzi we wczesnym dzieciństwie, retoryki, malarstwa renesansowego czy mierzenia inteligencji – niekompletna, radziłem się ekspertów: psychiatrów dziecięcych, naukowców prowadzących badania nad inteligencją, psychofarmakologów, historyków sztuki i badaczy zajmujących się mechanizmami propagandy. Wspaniałym doświadczeniem było to, że wszystkie osoby, do których zwróciłem się o pomoc – najlepsi specjaliści w swoich dziedzinach – zgodziły się wziąć udział w moim przedsięwzięciu i znalazły czas, by toczyć ze mną głębokie dyskusje.
Göring jest jedynym członkiem reżimu narodowosocjalistycznego, który mógłby zastąpić Hitlera i którego część społeczeństwa darzy szczerą sympatią. W przeciwieństwie do niego nie tolerowano mroczniejszych postaci pokroju Goebbelsa, Himmlera czy Hessa. Wśród nazistowskich przywódców Göring jest również „najbardziej uniwersalnym politykiem”, ponieważ tylko on dysponuje tak szerokim wachlarzem zdolności – jest inteligentny, wszechstronny, brutalny, żądny władzy, zdeterminowany, intrygujący, komunikatywny i bliski ludziom – i tylko on potrafi „odegrać całą gamę systemu politycznego swoich czasów”⁶. Jednak nie zawsze panuje nad sytuacją – często się rozprasza, nudzi, a jego zasoby się wyczerpują z powodu mnogości urzędniczych obowiązków i piastowanych stanowisk. Ponadto jedną z jego największych słabości jest lenistwo.
Biografia polityczna Hermanna Göringa stanowi lekcję na temat władzy – jak jest postrzegana, jak się o nią walczy, jak się jej broni, jak się jej nadużywa i jak się ją traci. Jedno z najczęściej cytowanych zdań wypowiedzianych przez niego podczas przesłuchań przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze brzmiało: „Zrobiłem wszystko, co było tylko w mojej politycznej mocy, aby doprowadzić ruch narodowosocjalistyczny (…) do władzy, a właściwie do wyłącznej władzy, bez względu na okoliczności”⁷. Równie popularna jest następująca wypowiedź: „Oczywiste było dla nas, że gdy już dojdziemy do władzy, będziemy zdeterminowani, by za wszelką cenę ją utrzymać”⁸.
Gdyby odbyła się dyskusja na temat tego, co mogłoby oznaczać sformułowanie „za wszelką cenę”, Göring najprawdopodobniej zgodziłby się z twierdzeniem Mao Zedonga: „Władza polityczna wyrasta z lufy karabinu” – taką definicją posłużył się ten komunistyczny przywódca w 1938 roku⁹ i całkowicie wpisuje się ona w słynną koncepcję władzy wybitnego socjologa Maxa Webera. W tym ujęciu władzę zdobywa się przemocą, dlatego też może ona wyrastać również z lufy karabinu. Göring mógłby dopowiedzieć: „Albo z gumowych pałek esesowców”. Dla Webera władza jest „społecznie amorficzna” i nieograniczona żadnymi warunkami, ani politycznymi, ani moralnymi. Uczony definiuje ją jako „każdą okazję do wyrażenia własnej woli w ramach relacji społecznej, nawet wbrew oporowi”¹⁰. Hermann Göring przez wiele lat doprowadza do perfekcji sztukę wykorzystywania takich okoliczności¹¹.
Prawie dwie i pół dekady między rokiem 1922, w którym Göring po raz pierwszy spotyka Adolfa Hitlera, a rokiem 1946, w którym umiera, dowodzi także tego, że w planach Göringa, mimo wszystkich zapewnień, imię Führera rzadko pojawia się na pierwszym miejscu – zamiast tego widnieje jego własne. Göring pragnie władzy absolutnej przede wszystkim dla siebie, jednak droga do niej w państwie Führera pozostaje dla niego zamknięta. Podczas jednego z pierwszych spotkań z Hitlerem bezwarunkowo się mu podporządkował – i od tego momentu jego władza była od niego uzależniona. Gdy podczas wojny Hitler zaczyna osłabiać pozycję Göringa – swojego zastępcy – gwiazda tego drugiego nieco przygasa.
Z jednej strony bez swojego paladyna Hitler prawdopodobnie nigdy nie znalazłby się na szczycie władzy w państwie. Göring był tym, który sprawił, że na początku lat 30. XX wieku burżuazyjno-konserwatywne elity uznały ruch narodowosocjalistyczny za społecznie akceptowalny, torując tym samym drogę Hitlerowi. Z drugiej strony zdezorientowany i rozczarowany po klęsce w I wojnie światowej Göring mógł bez swojego Führera skończyć jako nieudacznik, nieodnoszący sukcesów sprzedawca spadochronów, błąkający się po swojej ojczyźnie niczym tragiczny bohater mrocznego dramatu społecznego Arthura Millera _Śmierć komiwojażera_.
W dążeniu do władzy ujawnia się jeszcze inna, napędzająca Göringa siła – jego niezdolność do zachowania w czymkolwiek umiaru. Dawny bohater wojenny swoją postawą uosabia przerost formy nad treścią – przesadność wyróżnia go spośród purytańskich przywódców nazistowskich, którzy w znacznej mierze odrzucają przyjemności. Jego apetyt na władzę, prestiż i wysoką pozycję jest nienasycony. Stanowisko Naczelnego Dowódcy Sił Powietrznych wkrótce okazuje się dla niego niewystarczające, dlatego też stara się przejąć kontrolę nad przemysłem zbrojeniowym – aspiruje do objęcia wysokich stanowisk w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Ministerstwie Wojny. Tylko Hitler może poskromić jego ambicję.
Zaledwie raz w ciągu dwunastu lat dzielących dojście Hitlera do władzy i upadek III Rzeszy Göring miał mglistą szansę, by zostać pierwszym człowiekiem w państwie narodowosocjalistycznym. Gdy w marcu 1936 roku Wehrmacht zajął tereny zdemilitaryzowanej Nadrenii, Francuzi byli w stanie w ciągu kilku godzin rozgromić znacznie słabsze jednostki przeciwnika. Rząd francuski zdecydował jednak, by zatrzymać swoich żołnierzy w koszarach. Niektórzy historycy uważają, że była to ostatnia, zaprzepaszczona szansa na powstrzymanie niemieckiego dyktatora przed rozpoczęciem wojny. Należy do nich m.in. Ian Kershaw, którego zdaniem: „Gdyby w 1936 roku ktoś zajął się Hitlerem na poważnie, to mogłoby się uda㔹².
Upokarzająca porażka w politycznym sporze o Nadrenię byłaby dla Hitlera katastrofą wizerunkową. Rezygnacja w żadnym wypadku nie wchodziła w grę. W tamtym czasie tylko jedną osobę brano pod uwagę jako potencjalnego następcę Führera – Hermanna Göringa, „czynnik sprawczy reżimu”, prawą rękę Hitlera¹³ i w pewnym sensie faktycznego kanclerza.
W tym właśnie momencie rozważania kontrfaktyczne nieuchronnie stają się spekulatywne. Czy Niemcy rządzone przez kanclerza Hermanna Göringa rozpętałyby II wojnę światową? W kwestii wojny był on zdecydowanie mniej chętny do podejmowania ryzyka niż Hitler. Niemniej również nie był aniołem pokoju, lecz cynicznym, chłodno kalkulującym człowiekiem żądnym władzy, który chciał za wszelką cenę poprowadzić Niemcy w stronę niegdyś posiadanej, ale utraconej wielkości – mógłby zdecydować się chociażby na wywołanie wojen ograniczających się do niewielkich obszarów, jeśli szantaż dyplomatyczny, groźby militarne czy presja ekonomiczna nie przyniosłyby oczekiwanego rezultatu.
A co z Holokaustem? W tej kwestii sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Po pogromach listopadowych 1938 roku Göring stoi na czele akcji mających na celu pozbawienie ludności żydowskiej praw i majątków. Chce przejąć pieniądze i fabryki Żydów, by móc je przeznaczyć na cele zbrojeniowe – a ich cenne obrazy pozyskać dla siebie. Znacznie mniej interesuje go prymitywna nazistowska polityka rasowa. Być może pod jego rządami nie doszłoby do masowej zagłady w obozach koncentracyjnych, lecz do deportacji europejskich Żydów na Madagaskar i stworzenia pewnego rodzaju kolonii karnej, która znajdowałaby się pod niemieckim nadzorem. Takie plany istniały już wcześniej.
Im bardziej władza polityczna Göringa maleje po pierwszych znaczących wojennych niepowodzeniach militarnych, tym bardziej oddaje się on swoim namiętnościom – organizuje wystawne przyjęcia urodzinowe, polowania państwowe, sute bankiety, wybiera ekscentryczne przebrania i codziennie znieczula się, zażywając tabletki parakodeiny. Publicysta Joachim Fest określił go jako „bezwstydnego, naiwnego i łapczywego”, „zawsze pyszałkowatego i graniczącego ze śmiesznością – mieszaninę kondotiera i sybaryty”¹⁴. W piwnicy jego dworu Carinhall piętrzą się setki cennych, w większości skradzionych dzieł sztuki, gdyż na ścianach na piętrze nie ma już dla nich wystarczająco miejsca. Jego polityczni rywale, przede wszystkim Goebbels i Himmler, umiejętnie wykorzystują wycofanie się Göringa w sferę prywatną, ucieczkę w ekstrawaganckie życie – i jak twierdzi Fest, „przywłaszczali sobie krok za krokiem władzę, z której pustymi symbolami obnosił się Göring w swej ślepocie i próżności”¹⁵.
Studiowałem życie Hermanna Göringa przez wiele lat. Bywały chwile, kiedy po trudnym dniu w pracy potrzebowałem swoistego detoksu emocjonalnego: odwiedzić przyjaciół, porozmawiać z synem lub córką, posłuchać ulubionej płyty na cały regulator czy przepłynąć kilka długości basenu. Teraz trochę lepiej rozumiem cichą dumę pojawiającą się w głosie ojca, gdy mówił o Göringu i o tym, że wolno mu było być częścią dywizji nazwanej na cześć Marszałka Rzeszy. Czasami bardzo chciałem móc mu wytłumaczyć, dlaczego nie musiał szanować tego człowieka. Cóż by to jednak zmieniło, skoro mogłem to powiedzieć tylko nad jego grobem? Ale może to i lepiej, że do końca mógł pielęgnować w sobie ową dumę. W końcu stracił już sześć palców i lewe oko.
1.
* Pour le Mérite – najwyższe pruskie odznaczenie wojskowe do 1918 roku, zwane także „Błękitnym Maksem” (niem. Blauer Max). Złoty krzyż maltański z niebieską emalią ozdobiony orłami pruskimi, na którego ramionach widnieje napis _Pour le Mérite_, noszony na ozdobnej wstędze wiązanej pod szyją. Po przejęciu władzy przez nazistów Pour le Mérite był przyznawany ponownie, tym razem jako cywilne odznaczenie państwowe. Po zakończeniu II wojny światowej prezydent RFN Theodor Heuss przywrócił ten order, który od tej pory jest nadawany przez niezależną organizację pod patronatem Prezydenta Niemiec. Obecnie jest to odznaczenie prestiżowe, pozbawione oficjalnego statusu odznaczenia państwowego (przyp. tłum.).
2.
** Tłumaczenie napisów na plakacie: „Dołącz do nas! Dywizja «Hermann Göring». Zgłoś się na ochotnika! Informacje i zgłoszenia we wszystkich dowództwach okręgów wojskowych” (przyp. tłum.).
3.
*** 1 Dywizja Pancerno-Spadochronowa „Hermann Göring” (przyp. tłum.).
4.
**** Autor nawiązuje do członków paramilitarnej organizacji Sturmabteilung (SA) w nazistowskich Niemczech (przyp. tłum.).
5.
***** Narodowy socjalista – członek Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (niem. NSDAP – Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei).1. Ciemny loch
1.
1 Por. A. Molitor, _Duell auf den Tod_, „ZEIT Geschichte” 2020, nr 6, s. 38.
2.
2 Por. tamże.
3.
3 Bad Mondorf znane jest obecnie pod francuską nazwą Mondorf-les-Bains.
4.
4 G.M. Gilbert, _Dziennik norymberski_, dz. cyt., s. 21.
5.
5 Parakodeina jest lekiem przeciwbólowym z grupy opioidów, środkiem przeciwbólowym o właściwościach podobnych do morfiny, który stosowany jest przede wszystkim w leczeniu suchego kaszlu.
6.
6 Cyt. za: G.M. Gilbert, _Dziennik norymberski_, dz. cyt., s. 21.
7.
7 B.C. Andrus, cyt. za: P. Nicholson, _Görings letztes Gefecht_. Dokument telewizyjny dla Channel Four i The History Channel 2006. Niemieckie wydanie dla N24 2008. Część 1, od 3.29.
8.
8 D.M. Kelley, _22 Männer um Hitler_, Olten-Bern 1947, s. 71–72.
9.
9 K. Kastner, _Von den Siegern zur Rechenschaft gezogen_. _Die Nürnberger Prozesse_, Nürnberg 2001, s. 65–66.
10.
10 Cyt. za: G.M. Gilbert, _Dziennik norymberski_, dz. cyt., s. 135.
11.
11 Tamże, s. 12.
12.
12 H. Arendt, _Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła_, tłum. A. Szostkiewicz, Kraków 1998, s. 357.
13.
13 G.M. Gilbert, _Dziennik norymberski_, dz. cyt., s. 58–59.
14.
14 Cyt. za: tamże, s. 177.
15.
15 Cyt. za: tamże, s. 62, 63.
16.
16 Tamże, s. 42.
17.
17 Tamże, s. 23.
18.
18 G.M. Gilbert, _Hermann Goering, Amiable Psychopath_, „The Journal of Abnormal and Social Psychology” 1948, 43(2).
19.
19 Tamże, s. 211–214.
20.
20 G.M. Gilbert, _Dziennik norymberski_, dz. cyt., s. 216.
21.
21 Staatsarchiv Hamburg, Hamburger Passagierlisten 1850–1934, t. 373–7 I, VIII A 1 t. 084 A, s. 493, Mikrofilm-Nr. K_1749.
22.
22 Por. A. Kludas, H. Bischoff, _Die Schiffe der Hamburg-Amerika Linie_, t. 1, Herford 1979, s. 44.
23.
23 Staatsarchiv Hamburg, Hamburger Passagierlisten 1850–1934, t. 373–7 I, VIII A 1 t. 076 A, s. 1522, Mikrofilm-Nr. K_1745.
24.
24 Por. I. Altenmüller, _Mit dem Dampfer nach New York_, NDR Info ZeitZeichen z 20.02.2017, https://www.ndr.de/geschichte/chronologie/Als-die-ersten-Dampfschiffe-der-Hapag-nach-New-York-fuhren,dampfschiffe102.html .
25.
25 Nazwisko rodowe „Göring” pierwotnie pisano jako „Goering”. Ojciec Hermanna Göringa, Heinrich Ernst Göring, zawsze podpisywał się w ten sposób, podobnie jak jego żona Franziska. Nawet dzieci pary podpisywały dokumenty nazwiskiem „Goering” aż do wybuchu I wojny światowej. H. Bayr, _Berlin trifft Mauterndorf_, _Eine Reise mit Epenstein und Göring_, Mariapfarr 2017, s. 45.
26.
26 Dokładnego czasu wypłynięcia z Haiti – a co za tym idzie, również przybycia do Hamburga – nie da się odtworzyć, ponieważ nie zachowały się listy pasażerów HAPAG z Port-au-Prince, a w Hamburgu nie prowadzono list pasażerów przybywających statków. Informacja: Martina Fähnemann, Konzernkommunikation Hapag-Lloyd AG, rozmowa telefoniczna z 13 kwietnia 2023.
27.
27 Stadtarchiv Rosenheim, wpis do księgi rejestracyjnej. Autor dysponuje kopią dokumentu.
28.
28 Por. H. Bayr, _Berlin trifft Mauterndorf_. _Eine Reise mit Epenstein und Göring_, dz. cyt., s. 47 i nast.
29.
29 H. Sandner, _Wenigstens 12 Jahre anständig gelebt_. _Neue Einblicke in Hermann Görings Biografie_, Düren 2023, s. 56.
30.
30 Staatsarchiv Hamburg, Hamburger Passagierlisten 1850–1934, t. 373–7 I, VIII A 1 t. 076 A, s. 1522, Mikrofilm-Nr. K 1745.
31.
31 R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_, tłum. I. Chlewińska, Wrocław 2007, s. 13, jak również D. Irving, _Wojna Göringa. Biografia Marszałka Rzeszy_, tłum. B. Zborski, Kraków 2015, s. 36 oraz G. Knopp, _Göring. Eine Karriere_, München 2006, s. 8.
32.
32 Staatsarchiv Hamburg, Hamburger Passagierlisten 1850–1934, t. 373–7 I, VIII A 1 t. 076 A, s. 1522, Mikrofilm-Nr. K_1745.
33.
33 Por. H. Bayr, _Berlin trifft Mauterndorf_. _Eine Reise mit Epenstein und Göring_, dz. cyt., s. 50.
34.
34 S. Fuchs, _Die Kindheit ist politisch!_, Heidelberg 2019, s. 281.
35.
35 Pojęcie zaczerpnięte z: K. Rutschky, _Schwarze Pädagogik_. _Quellen zur Naturgeschichte der bürgerlichen Erziehung_, Berlin 1977.
36.
36 Cyt. za: S. Fuchs, _Die Kindheit ist politisch!_, dz. cyt., s. 14.
37.
37 Por. H. Bayr, _Berlin trifft Mauterndorf_. _Eine Reise mit Epenstein und Göring_, dz. cyt., s. 47.
38.
38 Tamże, s. 64–66.
39.
39 Por. A. Molitor, _Heute schon einen Neger geschossen?_, „ZEIT Geschichte” 2019, nr 4, s. 34–40.
40.
40 H. Bayr, _Berlin trifft Mauterndorf_. _Eine Reise mit Epenstein und Göring_, dz. cyt., s. 48.
41.
41 9 czerwca 1891 Heinrich Ernst Göring przybył do Nowego Jorku z Bremy i stamtąd udał się do Port-au-Prince (The National Archives and Records Administration; Washington, D.C.: Passenger and Crew Lists of Vessels Arriving at and Departing from Ogdensburg, New York, 5 /27 /1848–11 /28 /1972; Mikrofilm-Seriennummer M237, 1820–1897).
42.
42 Hermann Göring był zameldowany u rodziny Grafów przy Karolinenstraße 15 w Fürth od 28 kwietnia 1893 roku do 10 lipca 1894 roku. Autor dysponuje kopią wyciągu z rejestru meldunkowego.
43.
43 Fotografia rodziny Grafów, https://www.fuerthwiki.de/wiki/index.php/Andreas_Graf#/media/Datei:Familienfoto%20Graf%201899.jpg .
44.
44 Autor dysponuje kopią wyciągu z rejestru meldunkowego.
45.
45 Autor dysponuje kopią wyciągu z rejestru meldunkowego.
46.
46 Por. S. Martens, _Hermann Göring Erster Paladin des Führers‘ und «Zweiter Mann im Reich’,_ Paderborn 1985, s. 25; R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_, dz. cyt., s. 13; A. Kube, _Pour le mérite und Hakenkreuz. Hermann Göring im Dritten Reich_, München 1986, s. 4; D. Irving, _Wojna Göringa. Biografia Marszałka Rzeszy_, dz. cyt., s. 36, jak również G.M. Gilbert, _Hermann Goering, Amiable Psychopath_, dz. cyt., s. 211.
47.
47 G.M. Gilbert, _Hermann Goering, Amiable Psychopath_, dz. cyt., s. 211.
48.
48 Por. R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_, dz. cyt, s. 13; G. Knopp, _Göring. Eine Karriere_, dz. cyt., s. 8; L. Mosley, _Göring. Eine Biographie. Mit einer Einführung von Wolfgang Jacobmeyer_, München 1975, s. 29.
49.
49 The National Archives and Records Administration; Washington, D.C.: Passenger and Crew Lists of Vessels Arriving at and Departing from Ogdensburg, New York, 5 /27 /1848–11 /28 /1972; Mikrofilm-Seriennummer M237, 1820–1897.
50.
50 Autor dysponuje kopią wyciągu z rejestru meldunkowego.
51.
51 Staatsarchiv Hamburg, Hamburger Passagierlisten 1850–1934, t. 373–7 I, VIII A 1 t. 088 B, s. 768, Mikrofilm-Nr. K_1751.
52.
52 G. Knopp, _Göring. Eine Karriere_, dz. cyt., s. 15; R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_, dz. cyt., s. 14.
53.
53 H. Bayr, _Berlin trifft Mauterndorf_. _Eine Reise mit Epenstein und Göring_, dz. cyt., s. 52–53. Epenstein kupił dom dopiero w 1903 roku od Heinricha Ernsta Göringa, który z kolei nabył go kilka lat wcześniej od berlińskiego kupca.
54.
54 D. Irving, _Wojna Göringa. Biografia Marszałka Rzeszy_, dz. cyt., s. 37, jak również R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_, dz. cyt., s. 14; L. Mosley, _Göring. Eine Biographie. Mit einer Einführung von Wolfgang Jacobmeyer_, dz. cyt., s. 28.
55.
55 D. Irving, _Wojna Göringa. Biografia Marszałka Rzeszy_, dz. cyt., s. 38; L. Mosley, _Göring. Eine Biographie. Mit einer Einführung von Wolfgang Jacobmeyer_, dz. cyt., s. 31–32.; R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_ dz. cyt., s. 16; G. Knopp, _Göring. Eine Karriere_, dz. cyt., s. 17.
56.
56 Harald Sandner stanowczo się z tym nie zgadza, zob. tenże, _Wenigstens 12 Jahre anständig gelebt_, dz. cyt., s. 90–102.
57.
57 Wywiad przeprowadzony przez autora z B. Göring, 11 czerwca 2024. W swojej książce wyraża się, wyjaśniając to w rozmowie z autorem, „świadomie ostrożniej”. Uważa za prawdopodobny długotrwały związek Epensteina i Franziski Göring; na podstawie: _Göring, Der gute Onkel_, poz. 1035.
58.
58 Albert Göring urodził się 9 marca 1895 roku. Według reguły Naegelego, nazwanej tak na cześć ginekologa z Heidelbergu, Franza Naegelego, data poczęcia najprawdopodobniej przypadała między 1 a 29 czerwca 1894 roku. W tym czasie Franziska Göring przypuszczalnie przebywała na Haiti. Możliwe jednak, że poczęła na pokładzie statku płynącego z Haiti do Niemiec.
59.
59 R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_, dz. cyt., s. 16.
60.
60 E. Gritzbach, _Hermann Göring. Werk und Mensch,_ München 1938, s. 223.
61.
61 V. Dittmar, _Hitlers Handlanger wuchs in Fürth heran_, „Fürther Nachrichten”, 22.04.2005, jak również informacje uzyskane podczas rozmowy telefonicznej z Archiwum Miejskim w Fürth 17 listopada 2023.
62.
62 Tamże.
63.
63 Informacje uzyskane podczas rozmowy telefonicznej z Archiwum Miejskim w Fürth 17 listopada 2023.
64.
64 Tamże, a także w Archiwum Miejskim w Fürth, wpis do księgi meldunkowej Hermanna Göringa. Autor dysponuje kopią dokumentu.
65.
65 D. Irving, _Wojna Göringa. Biografia Marszałka Rzeszy_, dz. cyt., s. 38. Biografia Göringa napisana przez Irvinga wzbudza kontrowersje. Cytat ten nie został jeszcze zweryfikowany przez inne źródła.
66.
66 Brat Hermanna Göringa, Karl Ernst, urodzony w 1885 roku, w wieku dziesięciu lat został wysłany do szkoły kadetów w Bensbergu, która obecnie należy do Bergisch Gladbach. Od 1901 roku uczęszczał do Akademii Wojskowej w Groß-Lichterfelde, a po ukończeniu kursu szkoły wojennej w 1904 roku awansował na stopień porucznika: H. Bayr, _Berlin trifft Mauterndorf. Eine Reise mit Epenstein und Göring_, dz. cyt., s. 53.
67.
67 R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_, dz. cyt., s. 18.
68.
68 Tamże, s. 16.
69.
69 Tamże.
70.
70 Tamże, s. 22.
71.
71 E. Gritzbach, _Hermann Göring. Werk und Mensch_, dz. cyt., s. 224.
72.
72 D. Irving, _Wojna Göringa. Biografia Marszałka Rzeszy_, dz. cyt., s. 39.
73.
73 L. Mosley, _Göring. Eine Biographie. Mit einer Einführung von Wolfgang Jacobmeyer_, dz. cyt., s. 30.
74.
74 R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_, dz. cyt., s. 17.
75.
75 L. Mosley, _Göring. Eine Biographie. Mit einer Einführung von Wolfgang Jacobmeyer_, dz. cyt., s. 31.
76.
76 D. Irving, _Wojna Göringa. Biografia Marszałka Rzeszy_, dz. cyt., s. 38, jak również L. Mosley, _Göring. Eine Biographie. Mit einer Einführung von Wolfgang Jacobmeyer_, dz. cyt., s. 30; R. Manvell, H. Fraenkel, _Göring. Człowiek, który miał być następcą Hitlera_, dz. cyt., s. 18.
77.
77 L. Mosley, _Göring. Eine Biographie. Mit einer Einführung von Wolfgang Jacobmeyer_, dz. cyt., s. 30.
78.
78 E. Gritzbach, _Hermann Göring. Werk und Mensch_, dz. cyt., s. 227.
79.
79 Por. L. Mosley, _Göring. Eine Biographie. Mit einer Einführung von Wolfgang Jacobmeyer_, dz. cyt., s. 33.
80.
80 Tamże.
81.
81 Obraz ten w uderzający sposób przypomina upokorzenie, jakiego doznała sprzedawczyni Adele Edelmann z Cuxhaven 27 lipca 1933 roku. Młoda kobieta rzekomo utrzymywała intymną relację z żydowskim kupcem. Żołnierze SA powiesili jej na szyi tabliczkę z napisem: „Ich bin im Ort das größte Schwein und laß mich nur mit Juden ein!” (przyp. tłum.: Jestem świnią nad świniami i zadaję się tylko z Żydami) i przeciągnęli ją przez miasto. Zdjęcie, które jej wówczas zrobiono, stało się sławne .