Historia pewnego serca - ebook
Jedna z najlepszych książek roku według „The Times”, „The Guardian”, „The Spectator”, „The New Statesman” i „New Scientist”.
Prawdziwa historia wyjątkowego przeszczepu serca
Dziewczynka, chłopiec i serce, które ich połączyło.
Pewnego letniego dnia dziewięcioletnia Keira doznaje poważnych obrażeń w wypadku samochodowym. Choć jej ciało i mózg umierają, to serce wciąż bije. Rodzina decyduje się na niezwykły gest – wyraża zgodę, aby dziewczynka została dawczynią organów. Jej serce ma trafić do Maxa, który od roku zmaga z niszczycielskim wirusem.
Rachel Clarke – z przejmującą dokładnością i empatią – opowiada o wędrówce serca Keiry. Minuta po minucie rekonstruuje przebieg przeszczepu, żeby pokazać go z wielu punktów widzenia: rodzin, ratowników, pielęgniarek i lekarzy. Ukazuje nie tylko dramatyczne wydarzenia na sali operacyjnej, ale pisze też o drodze, jaką przeszła transplantologia – od pionierskich prób do współczesnych osiągnięć medycyny.
Poruszająca i pełna emocji opowieść o życiu, śmierci, żałobie i nadziei.
Nominacja do Baillie Gifford Prize for Non-Fiction 2024.
Zdobywczyni Women’s Prize for Non-Fiction 2025.
Jedna z najlepszych książek literatury faktu roku.
Niesamowita historia, pięknie opowiedziana.
Adam Kay, autor Będzie bolało
Rachel Clarke zabiera nas w sam środek dramatu, tragedii i triumfu, które stoją za współczesnym cudem przeszczepu serca. To wyjątkowa i głęboko poruszająca opowieść o życiu i śmierci.
z uzasadnienia jury The Baillie Gifford Prize
Połączenie historii medycznych odkryć transplantologii z poruszającą prawdziwą historią dwójki dzieci.
„The New York Times”
Clarke nie mogła opowiedzieć tej historii z większą czułością.
„The Times”
Niezwykła podróż serca młodej dziewczynki do ciała młodego chłopca opowiedziana w przystępny, ludzki sposób... W tej misternie utkanej opowieści są momenty, w których sugestywny, empatyczny styl Clarke zapiera dech w piersiach.
„The Guardian”
Czuła i inspirująca.
„The Independent”
Rachel Clarke – jest brytyjską pisarką i lekarką specjalizującą się w opiece paliatywnej. Dla studiów medycznych zrezygnowała z kariery dziennikarskiej.
Jej debiut Z ręką na pulsie trafił na listę bestsellerów „Sunday Timesa”, Dear Life przyniosło w 2020 nominacje do prestiżowych nagród Baillie Gifford Prize i Costa Book Award dla najlepszej książki literatury faktu. Breathtaking opowiada o doświadczeniach z czasów pandemii COVID-19 i zostało przerobione na serial. Historia pewnego serca spotkała się w Wielkiej Brytanii z entuzjastycznym przyjęciem.
Clarke jest stale obecna w największych brytyjskich mediach – regularnie pisze m.in. dla „Guardiana”, „Sunday Timesa” i „Lancet” oraz gości w BBC.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Literatura faktu |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-277-4479-1 |
| Rozmiar pliku: | 1,6 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Keira. Imię, które podrywa się do lotu, które brzmi niczym daleki krzyk ptaka. Idealne dla dziecka, które mknie jak ptak, niemal unosząc się w powietrzu, śmiejąc się głośno z czystej radości. Kopytka Charliego, konika Keiry, dudnią o ziemię. Pola przepływają obok, gospodarstwo i drzewa zlewają się w rozmazaną plamę.
Kiedy masz dziewięć lat, cały twój świat mieści się w polu widzenia. Keira promienieje z zachwytu, kręci jej się w głowie, przepełnia ją radość – czuje, jak pod nią serce konia kurczy się i rozkurcza, pompując litr krwi z każdym uderzeniem. Keira chichocze i uśmiecha się. Nie może powstrzymać podniecenia. Kiedy jeździ konno, jest strzałą, jastrzębiem. Dzieckiem, które zachwyca się tym, że żyje.
Kiedy Keira wraca z przejażdżki, jej matka, Loanna, także ma szczęście wymalowane na twarzy. Jak można nie być oczarowanym uśmiechem tego dziecka? Z wciąż zaróżowioną twarzą i mocno bijącym sercem Keira obejmuje szyję Charliego. Jej jasne, prawie złote włosy opadają na plecy lśniącymi falami. Pochyla się bliżej, przyciskając policzek do wilgotnej sierści zwierzęcia, i szepcze pochwały. Dobry konik, Charlie. Dobry konik.
Loanna wie, że teraz jej córka przynajmniej na godzinę zniknie w stajni. To w rodzinie tajemnica poliszynela, że Keira uwielbia zajmować się Charliem jeszcze bardziej, niż kocha na nim jeździć. Opiekuje się, troszczy, kocha. Jest łagodna i delikatna. Każdy, kto ją zna, opisuje ją w taki właśnie sposób. Keira jest tak zafascynowana zwierzętami, że nie potrafi przejść obojętnie obok przewróconego na plecy żuka: zawsze zatrzyma się, aby go odwrócić. Na jej szafce nocnej stoi słoik, w którym przechowuje znalezione w domu chrząszcze, pająki i inne bezkręgowce. Marzy, że kiedyś będzie pracować ze zwierzętami. Jej ulubionym kolorem jest pomarańczowy – taki, jaki można zobaczyć na akwariowych błazenkach.
– Nie siedź tam za długo! – woła Loanna, kiedy Keira wyprowadza Charliego z padoku. Jest koniec lipca, trwają wakacje, a dziś wieczorem cała rodzina ma plany. Rodzice Keiry – Joe i Loanna Ballowie – zabierają ją i jej młodszego brata, siedmioletniego Bradleya, na rybę z frytkami na plaży w Barnstaple. Dwoje starszych dzieci – jedenastoletnia Katelyn i dwunastoletnia Keely – nocują u cioci. Robi się późno. Zbocze wzgórza złoci się od wieczornego słońca.
Wielka Brytania ma wiele pięknych terenów, ale rozległe przestrzenie hrabstwa Devon są po prostu zachwycające. Każdego roku nadmorskie klify, piaszczyste plaże, dzikie zatoczki i falujące pastwiska przyciągają tysiące rodzin i emerytów. Barnstaple, nadmorskie miasteczko w północnym Devonie, w którym mieszka Keira z rodziną, leży na bogatej, ciemnej glebie, na której od wieków wypasa się stada mlecznego bydła. Letnie wakacje to idylla na świeżym powietrzu, na farmie dziadków. Dzieci zajmują się końmi, zbierają jajka z kurnika, szaleją.
Chłodne zacisze stajni pozwala odpocząć od letniego upału. W ciemności Keira traci poczucie czasu, gdy śpiewa i gawędzi z Charliem. Napełnia wiadro wodą i z nieskrywaną przyjemnością obserwuje, jak koń wypija ją do dna. Następnie rozpina jego siodło i uprząż – skóra jest sztywna i twarda pod drobnymi palcami. Dziewczynka bierze zgrzebło i szczotkuje konia, by usunąć zanieczyszczenia z jego sierści. Pracuje metodycznie, z miłością, od ucha do ogona. Potem sięga po szczotkę, aby dokończyć pracę. Zwierzę rży cicho z zadowoleniem, czesanie wyraźnie sprawia mu przyjemność – kiwa głową i przestępuje z nogi na nogę. Dla Keiry zapachy stajni – trociny, pot, słodka woń siana – to zapach domu. Dziewczynka gwiżdże i nuci, tak pochłonięta swoim zadaniem, że nie zdaje sobie sprawy z unoszącego się wokół stajennego kurzu.
Już jutro – w niedzielę 30 lipca 2017 roku, dokładnie o jedenastej przed południem – wszystko się zmieni. Przez resztę życia Loanna będzie wracać do tych chwil. Jedna myśl będzie drążyć jej serce, męcząc i nie dając spokoju: jakie było prawdopodobieństwo? Może gdyby coś potoczyło się choćby minimalnie inaczej, nic by się nie stało… Gdyby na przykład Keira i Bradley, mając do dyspozycji dzień z mamą, wybrali plażę zamiast nauki skakania przez miejskie przeszkody w ramach parkouru dla najmłodszych? Albo gdyby Loanna po drodze nie zdecydowała się na objazd, aby odebrać zakupy ze sklepu na farmie? Albo – najdrobniejsza, a przez to najbardziej bolesna zmiana – gdyby po prostu wyszła z domu sekundę, dwie, trzy później…? Cokolwiek, co pozwoliłoby zmienić ciąg wydarzeń, nie być w tym miejscu w tym konkretnym czasie… Od samego myślenia o tym można było oszaleć.
Prawda jest jednak taka – śledczy badający tę kolizję wiedzieli to już w momencie, gdy usłyszeli, gdzie konkretnie do niej doszło – że prawdopodobieństwo od początku działało na niekorzyść Keiry. Miejsce wypadku – odcinek drogi A361, znany również jako North Devon Link Road – jest owiany złą sławą zarówno w skali lokalnej, jak i krajowej. W roku 2019 według brytyjskiej Road Safety Foundation* ten liczący około czterdziestu dwóch kilometrów odcinek asfaltu zasłużył na niechlubne wyróżnienie: jest dziesiątą najbardziej niebezpieczną wiejską drogą w Wielkiej Brytanii¹. Śmiertelne kolizje zdarzają się tutaj z zadziwiającą częstotliwością. Lokalne media regularnie wymieniają nazwiska dziesiątek osób, które zginęły na drodze A361 od 2000 roku, podczas gdy działacze na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego wyróżniają ją jako jedną z niewielu dróg „nieustannie wysokiego ryzyka”, wymagających zdecydowanych działań władz w celu zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych². Najbardziej widocznym problemem są zbyt krótkie pasy do wyprzedzania, które łączą się niespodziewanie, prowadząc sfrustrowanych kierowców do ryzykownych prób wyprzedzenia wolniejszych pojazdów. Każda nowa ofiara śmiertelna wywołuje w hrabstwie Devon kolejną dyskusję i apele o modernizację i budowę dróg dwujezdniowych – ale wciąż brak na to funduszy.
W rezultacie droga A361 – prowadząca przez jedne z najpiękniejszych krajobrazów w całej Anglii – jest czterdziestokilometrowym polem minowym. Już następnego dnia po wypadku z udziałem samochodu Loanny dwa kolejne pojazdy zderzą się na tym samym odcinku³. Choć to niemal niewyobrażalne, inna matka, Jane Baker-Lockett, i dwoje kolejnych dzieci, dwunastoletnie bliźnięta James i Amy, zginą, gdy ich samochód zderzy się z ciężarówką. Trzy lata po tej tragedii przebudowa North Devon Link Road zostanie w końcu zatwierdzona przez Departament Transportu – choć w chwili pisania tego tekstu prace nadal nie zostały ukończone.
Rankiem 30 lipca 2017 roku doktor Nick Hillier miał pełne prawo czuć się z siebie zadowolony. Już za trzy dni – w pierwszą środę sierpnia – po dwunastu miesiącach pracy jako stażysta w końcu stanie się pełnoprawnym lekarzem. Każdego roku w tak zwaną czarną środę brytyjski NHS – prawdziwy moloch – rozpoczyna okres wielkiego chaosu, kiedy pięćdziesiąt tysięcy lekarzy stażystów przenosi się z dotychczasowych stanowisk na nowe miejsca pracy⁴. Dla pacjentów jest to czas podwyższonego ryzyka. Najbardziej przerażeni i źle przygotowani z tych migrujących lekarzy są studenci ostatniego roku medycyny – zwykle około siedmiu tysięcy – którzy stawiają swoje pierwsze kroki na oddziałach szpitalnych. Nigdy wcześniej bez nadzoru nie leczyli pacjentów. Niektórzy doświadczeni lekarze ostrzegają swoich bliskich, aby na początku sierpnia, jeśli tylko mogą, omijali szpitale…
Ale dla Nicka to już historia. Udało mu się przetrwać pierwszy rok pracy – co więcej, udało mu się osiągnąć sukces. Dzięki znakomitym opiniom swoich mentorów i starszych lekarzy świat medycyny stoi dziś przed nim otworem. Jednak Nick nie spoczywa na laurach. Być może fakt, że decyzję o studiowaniu medycyny podjął stosunkowo późno, sprawia, iż lepiej niż większość jego rówieśników wie, jak bezlitośnie los może ukarać nadmierną pewność siebie. Nie potrzeba wiele praktyki w tym zawodzie, aby zdać sobie sprawę, że bez względu na to, jak swobodnie snujemy swoje plany, jak wygodnie i pewnie się czujemy, każdy z nas już za chwilę może nie żyć. Poślizgnięcia, potknięcia, wypadki, tętniaki, lód, noże, zatkane tętnice, spadające dachówki… Los przerywa życie w najmniej spodziewanych momentach – i nic nie jest w stanie nas przed tym uchronić.
Wysoki i szczupły, o gęstych rzęsach i łagodnym usposobieniu, Nick już podczas pierwszego roku medycyny nauczył się wystarczająco dużo, aby uznać, że nie jest taki sam jak inni ludzie.
– Zaczynałem pracę w zawodzie na chirurgicznej izbie przyjęć, gdzie wielu pacjentów umierało – opowiada. – Kiedy jesteś nowy i poznajesz pacjentów, którzy później odchodzą, jako lekarz zaczynasz twardnieć. A potem twardniejesz coraz bardziej, kiedy dzieją się różne szaleństwa. Gdy dyżurowałem w nocy, nigdy nie było nikogo bardziej doświadczonego, kto mógłby nam pomóc. Żadnych starszych lekarzy, żadnych konsultantów. Nie wiedzieliśmy, co robimy, musieliśmy się uczyć na bieżąco. To był obłęd. Ludzie umierali. Zaczynałem CPR i pozornie nie różniło się to zbytnio od symulacji wykonywanych na studiach medycznych… Różnica była jednak taka, że w prawdziwym życiu mogłem połamać pacjentowi wszystkie żebra, a potem on czasami i tak umierał. Z fantomami nie ma takich problemów…
Młodzi lekarze często mówią takie rzeczy – zachowują się trochę jak żołnierze, którzy wrócili ze swojej pierwszej misji i odczuwają pierwsze oznaki stresu pourazowego. Jak komentuje Nick, nieodłączną częścią pierwszego roku pracy w tym zawodzie jest zetknięcie się z taką ilością śmierci, chaosu i traumy, że później nie wpływają już one na zdolność do działania pod presją. Instynkty i emocje muszą zostać stłumione. Jak inaczej będziesz w stanie działać szybko i sprawnie, kiedy staniesz przed pacjentem, którego życie wisi na włosku? Nie da się ukryć, że bywa to dehumanizujące doświadczenie i nie każdy nowy lekarz jest mu w stanie podołać.
Jednak tego ranka Nick nie snuje takich mrocznych rozważań. On i Sam, osoba, z którą jest związany, pracująca jako biomedyk i asystent pielęgniarski – mają właśnie za sobą tydzień urlopu. Wspaniałe, skąpane w słońcu dni plażowania i surfingu wymazały oddziały szpitalne z pamięci Nicka. Jest jeszcze wcześnie. Lekarz spogląda sennie w okno sypialni. Nie licząc nieco męczącej myśli o trzystudwudziestokilometrowej podróży motocyklem z Barnstaple do domu, czuje się pusty i spokojny jak bezchmurne niebo. To będzie piękny dzień.
Kilka kilometrów od sypialni Nicka i Sama miejscowy farmer, William Paddon, martwi się już od wielu godzin. Jedna z jego cennych krów źle się czuje, a William czeka, zachęcając stworzenie do walki. W końcu dołącza dwuipółmetrową przyczepę do swojego Forda Rangera z napędem na cztery koła i przygotowuje się do przewiezienia zwierzęcia do weterynarza. Mierzący ponad pięć metrów długości i ważący dwie tony Ford Ranger reklamowany jest optymistycznym hasłem: „Aby nic ci nie stanęło na drodze”.
W kuchni Loanny Ball panuje radosny chaos.
_Joe! Twoja grzanka!_
_Płatki czekoladowe! Chcemy płatki czekoladowe!_
_Kocham cię,_ _Keira! Nie zrób sobie krzywdy na tym parkourze!_
Znad tostera unosi się lekki dym, Joe szuka telefonu, Keira i Bradley piszczą do iPada, rozmawiając zdalnie ze starszymi siostrami, napychając usta swoimi ulubionymi płatkami śniadaniowymi z kakao i pszenicy, które nazywają „czekoladowymi jaśkami”.
– Jak tylko skończycie, przyjedź prosto na farmę – mówi Katelyn do Keiry. Od momentu narodzin młodszej siostry obie dziewczynki są nierozłączne, obdarzone taką samą żywiołowością i urokiem; ich więź jest tak silna, że wszystkim dookoła wydaje się wręcz hermetyczna, jak z innego świata.
– Jasne – woła Keira, nachylając się nad ekranem iPada. – A potem weźmiemy konie na przejażdżkę!
Ich tata, Joe – także miłośnik motocykli – od stóp do głów ubrany jest już w skórzany kombinezon. On również ma przed sobą kilkaset kilometrów. Dziś ma się odbyć coroczny okolicznościowy rajd z Barnstaple do Bristolu, organizowany przez Joego i innych motocyklistów ku pamięci jednego z ich kolegów, który kilka lat temu zginął w wypadku. Joe jest ochroniarzem, wielkim, masywnym facetem, który w kontakcie ze swoją najmłodszą córeczką jest jednak zaskakująco delikatny.
– Bądźcie grzeczni i słuchajcie się mamy! – przypomina dzieciom, a potem mierzwi włosy Keiry i Bradleya i całuje ich na pożegnanie z lekkością kogoś, kto wierzy, że na dzielenie się uczuciami ma jeszcze w życiu mnóstwo czasu.
Kości zostały rzucone. Wszyscy wychodzą na oślepiające słońce. Cztery kluczyki obracają się w stacyjkach, cztery silniki budzą się do życia. Joe znika w podmuchu kurzu, podczas gdy pick-up, motocykl i biały Vauxhall Vectra wyruszają w drogę, na śmiertelne spotkanie. Mewy unoszą się w powietrzu, ruch uliczny narasta, małe dzieci marudzą, opuszki palców bębnią po lepkich kierownicach. Czas wciąż płynie. Świat, choć przez krótką chwilę, wydaje się uporządkowany.
_Daleko jeszcze?_
_Ona mnie szczypie!_
_Zapomniałam zostawić wiadomości, że nie ma mnie dziś w pracy._
_Dość tego! Mówię ostatni raz!_
_Gdzie jest morze?_
_Poprosiłam Geoffa, żeby podlał ogródek._
_Możemy pójść na lody?_
_Zakręciłaś wodę?_
Zwykłe życie, leniwie rozwijające się w spalinach tysiąca samochodów przejeżdżających przez północne Devon. Gdzieś w sznurze pojazdów Keira i Bradley kłócą się o paczkę chipsów. Nick oblicza, na której stacji benzynowej się zatrzyma. Chora krowa kuli się żałośnie na przyczepie. Każdy pojazd jedzie po własnej linii, każdy zbliża się do tego jednego punktu na drodze – jeszcze nie znanego, jeszcze nie upamiętnionego obszarpanymi pluszowymi misiami i wiązankami zwiędłych kwiatów – w którym czas nagle się zatrzyma.
To Sam, osoba partnerska Nicka, dostrzega dym. Ruch w obu kierunkach niespodziewanie zamiera. Nick – z opuszczoną głową, skupiony na drodze przed sobą – ostrożnie pochyla motocykl, wykorzystując przerwy między samochodami; Sam widzi w oddali złowrogą, szarą chmurę nad szosą.
– Na całej drodze stało mnóstwo pojazdów – wspomina dziś. – Jechaliśmy motocyklem, więc zaczęliśmy omijać samochody, oczywiście zastanawiając się, dlaczego akurat ta droga nagle się zakorkowała. Pamiętam tylko, że przeszło mi przez głowę, jak należy się zachować, gdy widzi się wypadek na drodze: nie przyglądać się, po prostu jechać dalej, nie przyczyniać się do narastania problemu…
Nick i Sam zbliżają się do miejsca wypadku.
– Nie wyglądało to dobrze – opowiada Nick. – Widzieliśmy kręcących się dookoła ludzi, widać było, że doszło do poważnego czołowego zderzenia. Zauważyłem przyczepę z żałośnie wyglądającą z niej krową i wrak jakiegoś samochodu, nad którym unosił się dym.
Zjeżdżają na pobocze. Od razu widzą, że na miejscu nie było jeszcze służb ratunkowych – najwyraźniej do wypadku doszło przed chwilą. Dookoła samochodu Loanny gromadzi się grupa ludzi, ale widać, że nie są pewni, co robić: nikt nie umie pomóc ofiarom. Nick i Sam podchodzą do wraku. Oboje – przynajmniej w teorii – mają wiedzę i umiejętności, które w tej sytuacji mogą okazać się kluczowe… Ale choć Sam pracuje w zawodzie już od pół roku, na razie szkolenie z technik ratowania życia ograniczało się do treningu na fantomie. – Pełne szkolenie było jeszcze przede mną, ta sytuacja mnie przerastała – wspomina.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji
* Fundacja Bezpieczeństwa Drogowego, brytyjska organizacja non profit, która prowadzi i finansuje badania nad bezpiecznym projektowaniem dróg i bezpieczeństwem drogowym (przyp. tłum.).PRZYPISY
Prolog
1 J. Armstrong, _Change the Law for Max_, „Daily Mirror”, 30 czerwca 2017.
2 J. Armstrong, _At Last… Our Max Gets His New Heart_, „Daily Mirror”, 1 września 2017.
3 _2022 Organ Transplants again Set National Records_, United Network
for Organ Sharing, https://unos.org/news/2022-organ-transplants-again-set-annual-records/.
4 _Organ and Tissue Donation and Transplantation Activity Report 2022/23_, https://nhsbtdbe.blob.core.windows.net/umbraco-assets-corp/30188/activity-report-2022-2023-final.pdf.
5 Tamże.
6 J. Randerson, _Woman Has Baby after First Ovary Transplant_, „Guardian”, 11 listopada 2008.
7 S. Khalifian i wsp., _Facial Transplantation: the First 9 Years_, „Lancet”, 13 grudnia 2014 r., nr 384 (9960), s. 2153–2163.
8 A. Jha, _Scientists Raise Hope for Sickle Cell Patients_, „Guardian”, 10 stycznia 2006.
9 _Transplant cures man of diabetes_, BBC, http://news.bbc.co.uk/1/hi/health/4330717.stm.
10 _Family’s Campaign to Create Organ Donor Register Has Helped Enable 18,000 Life-Saving and Life-Improving Transplants_, NHS Blood and Transplant, https://www.nhsbt.nhs.uk/news/family-s-campaign-to-create-organ-donor-register-has-helped-enable-18-000-life-saving-and-life-improving-transplants/.
11 _NHS_ _and Government Take Steps to Boost Organ Donation Registrations_, NHS Blood and Transplant, https://www.organdonation.nhs.uk/get-involved/news/nhs-and-government-take-steps-to-boost-organ-donation-registrations/.
12 J. Radcliffe Richards, _The Ethics of Transplants_, Oxford 2012.
13 M. Mursal i wsp., _“I’ve Already Sold My Daughters; Now, My Kidney”: Winter in Afghanistan’s Slums_, „Guardian”, 23 stycznia 2022.
14 M. Robertson i in., _Execution by Organ Procurement: Breaching the Dead Donor Rule in China_, „American Journal of Transplantation”, nr 22 (7), s. 1804–1812.
15 K. Ishiguro, _Nie opuszczaj mnie_, tłum. A. Szulc, Warszawa 2005.
16 J. Radcliffe Richards, dz. cyt.
Keira
1 _How Safe Are You on Britain’s Main Road Networks?_ _British_ _EuroRAP_ __ _Results_ _2019_, Road Safety Foundation, 4 lipca 2019 r., https://roadsafety-foundation.org/how-safe-are-you-on-britains-main-road-networks/.
2 J. Cooper, _Infamous North Devon Link Road Named One of the Most Dangerous in the_ __ _UK_, portal DevonLive, 4 lipca 2019, https://www.devonlive.com/news/devon-news/infamous-north-devon-link-road-3052018.
3 _Children Killed with Mother in Devon Crash Were Twins_, BBC, 1 sierpnia 2017, https://www.bbc.co.uk/news/uk-england-devon-40789659.
4 N. Gaskell i in., _Putting an End to Black Wednesday: Improving Patient Safety by Achieving Comprehensive Trust Induction and Mandatory Training by Day 1_, „Clinical Medicine”, nr 16 (2), s. 124–128.