Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Idealnie nieidealni. Naukowy przewodnik po dorastaniu dla neuroróżnorodnych - ebook

Format:
EPUB
Data wydania:
3 czerwca 2026
44,90
4490 pkt
punktów Virtualo

Idealnie nieidealni. Naukowy przewodnik po dorastaniu dla neuroróżnorodnych - ebook

„Po tej książce czuję się lepiej ze sobą – z tym, kim jestem.”

– nastoletni czytelnik, Toppsta

Czy masz czasem wrażenie, że świat działa według zasad, których nikt ci jasno nie wyjaśnił?

A może łatwiej zrozumieć ci wzory i algorytmy niż ludzkie emocje?

Camilla Pang od dziecka kochała porządek, schematy i naukę. Fascynował ją Stephen Hawking, a najpewniej czuła się w świecie faktów. W wieku ośmiu lat dowiedziała się, że jest w spektrum autyzmu – i że jej sposób postrzegania rzeczywistości jest wyjątkowy.

Zamiast próbować dopasować się za wszelką cenę, zaczęła wykorzystywać swoje mocne strony. Przekładała język nauki na zasady rządzące relacjami międzyludzkimi. Algorytmy pomogły jej zrozumieć, jak podejmować decyzje. Teorie naukowe – jak radzić sobie z emocjami, budować przyjaźnie i odnajdywać własny głos.

To książka przede wszystkim dla nastolatków w spektrum autyzmu, ale także dla wszystkich, którzy:

• chcą lepiej rozumieć siebie i innych,

• czują się czasem zagubieni w relacjach,

• potrzebują konkretnych wskazówek zamiast ogólnych rad,

• chcą dorastać, nie rezygnując z tego, kim naprawdę są.

Książka została zaprojektowana z myślą o komforcie czytania – krótkie fragmenty tekstu, wyraźne wyróżnienia i przejrzysty układ pomagają szybko odnaleźć i wrócić do tego, co najważniejsze.

Znajdziesz tu naukowe metafory, praktyczne strategie i przede wszystkim wsparcie.

Bo nie musisz zmieniać siebie, żeby pasować do świata. Możesz nauczyć się rozumieć świat na swój własny sposób.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Zdrowie i uroda
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8435-090-4
Rozmiar pliku: 9,9 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Nazywam się dr Camilla Pang. Ale możesz mówić do mnie Millie.

Na początku chcę powiedzieć ci coś ważnego o sobie. Zawsze byłam trochę dziwna. A w zasadzie to nawet całkiem solidnie DZIWNA.

W klasie to zawsze ja podnosiłam rękę do góry, ale zwykle peszyłam się, jeśli nauczyciel wybrał mnie, żeby zadać mi jakieś pytanie.

Wiecznie przesiadywałam z nosem w książce, ale często też nudziłam się na lekcjach i dostawałam ochrzan za gapienie się przez okno.

I zawsze próbowałam być uprzejma, ale dość często kończyło się tak, że niechcący mówiłam coś trochę niegrzecznego.

Dzisiaj wciąż jestem dość dziwna.

Ogromnie EKSCYTUJĘ SIĘ różnymi rzeczami, do tego stopnia, że nie mogę przestać się trząść lub wydawać z siebie cichych pisków.

A czasami tak się boję, że muszę schować się pod kołdrą albo siedzę pod biurkiem, aż znowu poczuję się bezpiecznie. (Mam dwadzieścia osiem lat).

Jest we mnie wiele rzeczy, które tak naprawdę nie mają sensu. W sumie zresztą są to chyba moje ulubione części mnie. Wszyscy jesteśmy istotami ludzkimi, a nie robotami, i każdy z nas jest inny – dziwny na swój własny, czasem nielogiczny sposób.

Ale w wieku ośmiu lat odkryłam, że od większości ludzi różnię się w jeden konkretny sposób. Wtedy właśnie zdiagnozowano u mnie spektrum autyzmu, w skrócie ASD.

Autyzm czasem trudno wyjaśnić, ponieważ każdy, kto jest w spektrum, doświadcza go w inny sposób.

Ale i tak spróbuję to zrobić (i przepraszam resztę ekipy z ASD, która być może nie rozpozna mojej opowieści w swoim życiu).

Ogólnie autyzm może oznaczać, że:

* Odczuwasz bardzo SILNE emocje, które ciężko ci wyjaśnić innym ludziom.

* Czujesz, że twoje pięć zmysłów cię PRZYTŁACZA. Jaskrawe kolory, brzydkie zapachy, dziwne faktury, nieznajome smaki i głośne dźwięki mogą wywoływać strach lub rozstrajać cię tak bardzo, że dochodzi do załamania w całym ciele i umyśle.

* Jest ci TRUDNO zrozumieć język ciała i ton głosu innych ludzi (np. kiedy ktoś unosi brwi lub wypowiada się sarkastycznie czy ze złością, możesz nie zrozumieć tego przekazu).

* Masz bardzo specyficzne RYTUAŁY, zgodnie z którymi żyjesz, by powstrzymać się przed robieniem rzeczy w niewłaściwej kolejności (np. nie wyjść z domu, zanim się odpowiednio ubierzesz, albo nie próbować zjeść posiłku, którego jeszcze nie udało ci się ugotować).

* Potrzebujesz drobnych, dziwacznych ZACHOWAŃ (zwanych tikami), by poczuć się bezpiecznie i spokojnie – większość z nich ma na celu uspokojenie zmysłów. Może to być powtarzanie wciąż na nowo tych samych słów, ścisłe przestrzeganie rytuałów lub wykonywanie nagłych, nerwowych ruchów głową i rękami. Takie powtarzanie słów lub ruchów nazywa się „stimowaniem” (autostymulacją).

To tylko kilka zachowań, które u osób z autyzmem mogą wyglądać inaczej, i podaję je tu z własnego doświadczenia (które może nie odzwierciedlać ani nie reprezentować doświadczenia innych).

W przypadku niektórych osób autyzm definiuje i czasem poważnie ogranicza ich życie. U innych nie zmienia zbyt wiele.

Ja jestem gdzieś pośrodku. Mój autyzm oznaczał, że w okresie dorastania często bywałam zagubiona i przerażona. Musiałam starać się bardziej niż większość osób, by zrozumieć świat i znaleźć w nim swoje miejsce. Ponieważ wiele osób miało co do mnie wątpliwości, musiałam nauczyć się sama siebie bronić i wierzyć w to, kim jestem i co mam do zaoferowania światu.

Poświęcałam tyle czasu na przyglądanie się, jak ludzie gestykulują podczas mówienia, mając nadzieję, że da mi to jakieś wskazówki na temat mojego miejsca w rozmowie, że czasem zapominałam słuchać tego, co mówią.

A wiele osób dziwnie na mnie patrzyło i nazywało mnie dziwaczką z powodu nietypowych dźwięków lub słów, które tak naprawdę nie miały sensu.

Przez to moje dzieciństwo wydaje się trudne, i czasem tak było.

Ale nie żałuję, że mam ASD, ani trochę.

Tak naprawdę uważam autyzm za swoją SUPERMOC. I jestem za niego wdzięczna.

Ponieważ mimo że mam być może kłopoty z robieniem rzeczy, które dla wielu osób są proste (na przykład z planowaniem na ostatnią chwilę lub rozmową z kimś, kogo nigdy wcześniej nie spotkałam), potrafię też robić rzeczy, których oni nie potrafią.

Mój autyzm sprawia, że jestem ODWAŻNA w sposób, w jaki wiele osób nie jest. Kiedy widzę coś dziwnego lub niewłaściwego, zwrócę na to uwagę, zanim się zastanowię, czy nie jest to niegrzeczne lub „nieuprzejme”. Może to prowadzić do trudnych sytuacji, ale oznacza też, że jestem bardziej skłonna mówić rzeczy, które trzeba powiedzieć, kiedy inni ludzie są zbyt zawstydzeni, by o nich wspominać.

Bywam też przez to nieco skłonna do obsesji, co się niesamowicie przydaje podczas nauki. Kiedy coś mnie zainteresuje, rzucam wszystko i poświęcam cały swój czas na czytanie o tym, czasami przez wiele dni z rzędu. Tak właśnie na początku zainteresowałam się nauką i taka jestem również dzisiaj.

A co najważniejsze, autyzm sprawia, że jestem CIEKAWSKA. Niemal wszystkiego o życiu na tym świecie musiałam nauczyć się w ten sam sposób, w jaki wszyscy inni uczą się pływać lub zapamiętują nazwy stolic.

Nie „podłapałam” ot tak umiejętności zawierania przyjaźni, wypowiadania właściwych słów czy odczytywania mowy ciała innych ludzi. Musiałam NAUCZYĆ SIĘ tego wszystkiego, naprawdę zastanawiając się nad tym, jak to działa, i znajdując własne rozwiązania i skróty.

Innymi słowy, musiałam być naukowczynią przez całe swoje życie. Uczyłam się ludzi, obserwowałam ich zachowanie i robiłam notatki – a wszystko po to, by łatwiej zorientować się, jak ja mogę odnaleźć się w miejscu, które często wydaje mi się inną planetą.

A teraz, w wieku dwudziestu ośmiu lat i z kilkoma fajnymi literkami przed nazwiskiem i po nim, które oznaczają, że jestem doktorem, chcę opowiedzieć ci o tym, czego się nauczyłam – i dlaczego moim zdaniem tobie też może to pomóc.

TA FANTASTYCZNA NAUKA

Powiedziałam ci już o sobie jedną ważną rzecz. Jest też druga. Kocham naukę. KOCHAM naukę.

W wieku dziesięciu lat, będąc z mamą na zakupach, zobaczyłam w kiosku egzemplarz „New Scientist”. Zaczęłam czytać artykuł o pewnym poważnym problemie medycznym – czymś, co zwykle przeraziłoby mnie na resztę dnia.

Ale wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że artykuł opowiada o tym, co naukowcy robią, żeby ten problem rozwiązać. I od razu zorientowałam się, że już zawsze chcę jako pierwsza dowiadywać się, jak nauka może uczynić świat lepszym i bezpieczniejszym miejscem. Zaoszczędziłam kieszonkowe, żeby zacząć kupować to czasopismo, i od tamtej pory je uwielbiam. Teraz zamiast zamartwiać się czymś, czego się wystraszę, zawsze zadaję sobie pytanie: czy mogę coś na to poradzić? To właśnie dała mi nauka.

Podczas gdy inne dzieciaki w moim wieku wieszały na ścianach plakaty z gwiazdami pop czy piłkarzami, ja kurczowo trzymałam się mojej ulubionej książki Stephena Hawkinga (jednego z najbardziej legendarnych naukowców ostatniego stulecia – sprawdź go!).

Była to jedna z wielu pochłanianych przeze mnie książek na temat chemii, fizyki i biologii, dziedzinom, dzięki którym kręci się nasz świat.

Tak wiele z „prawdziwego” świata wokół mnie nie miało sensu: słowa wypowiadane przez ludzi, wyraz ich twarzy lub rzeczy, których najwyraźniej ode mnie oczekiwali, nigdy tak naprawdę o nie nie prosząc.

Ale naukowy świat moich ukochanych książek był piękny i logiczny. Były systemy zasad, których mogłam nauczyć się na pamięć, pasujących do siebie idealnie w mojej głowie, niczym klocki LEGO.

Uwielbiałam czytać o różnych fragmentach ciała, o tym, jak rośliny produkują sobie własne pożywienie i jak powstał nasz wszechświat.

W miarę jak dorastałam, nauka stawała się moim przewodnikiem po świecie, który wydawał się przerażający i zagmatwany.

Łatwiej mi było zrozumieć, dlaczego roślina chce przesuwać się w stronę światła, niż dlaczego moja siostra zawsze zwiększa głośność, kiedy w radiu puszczają jej ulubionego piosenkarza, Petera Andre.

Łatwiej mi było zrozumieć siły kontrolujące nasz świat (takie jak grawitacja, dzięki której rzeczy spadają, czy magnetyzm, który przyciąga je do siebie), niż rozpoznać te, które czasem istnieją między ludźmi (takie jak przyjaźń i presja rówieśników).

I było mi łatwiej zrozumieć, jak metal reaguje z płynami i gazami wokół siebie, niż dlaczego ludzie przyjaźnią się z niektórymi osobami, a z innymi nie.

Stopniowo nauczyłam się używać tego, co potrafiłam zrozumieć – NAMACALNYCH, LOGICZNYCH i PIĘKNYCH schematów naukowych – by wytłumaczyć sobie wszystko wokół i zrozumieć DZIWNY, ZAWIŁY i POKRĘCONY świat ludzi.

Zorientowałam się, że nauka opisująca pogodę może nauczyć mnie czegoś o ludzkich emocjach – że tak szybko potrafią przechodzić od szczęścia słonecznego dnia w załamanie czy histerię burzy z piorunami.

Komputery nauczyły mnie ufać mojej potrzebie kwestionowania wszystkiego wokół – i dzięki temu odkryłam, że takie postępowanie potrafi doprowadzić do uzyskania lepszych, bardziej kompletnych odpowiedzi.

Nauczyłam się też, że tak jak całe nasze ciało wyrasta z pojedynczej komórki macierzystej, tak jeśli chcesz osiągnąć coś ważnego, to naprawdę musisz nad tym pracować – nieustannie i wciąż na nowo, tak samo jak ono.

Z czasem nauka, którą odkrywałam, stała się moim osobistym przewodnikiem po życiu.

A teraz dzielę się nim z tobą.

W następnych rozdziałach przyjrzymy się niektórym z najtrudniejszych i najważniejszych elementów życia – od radzenia sobie z emocjami po rozwiązywanie konfliktów, od realizacji swoich pasji po zrozumienie relacji z innymi ludźmi.

A żeby je wyjaśnić i dokładniej poznać, skorzystamy z różnych dziedzin nauki.

Rozumiem, że nauka potrafi budzić wielkie emocje. Może przedmioty ścisłe to twoje ulubione, tak jak to było u mnie. A może ich NAPRAWDĘ nie znosisz.

Niezależnie od tego, czy należysz do którejś z tych grup, czy jesteś gdzieś pomiędzy, mam nadzieję, że wyruszysz ze mną w tę drogę. I mam nadzieję, że potrafię pokazać ci inny sposób myślenia na temat nauki.

Bo nauka nie mieszka w klasie i nie sypia w laboratorium. Jest wszędzie wokół nas, we wszystkim, co widzimy, mówimy, myślimy i czego dotykamy. To tkanka, z której składa się nasz świat – piękna, fascynująca dziedzina i każdy zasługuje na szansę, by ją zrozumieć, docenić i się nią cieszyć.

Jest to też niewiarygodnie ważne: to jedyny sposób, by wyjaśnić zdumiewające rzeczy, które inaczej nie mają sensu.

Nauka była moim przewodnikiem po życiu i chcę ci pokazać, że tobie również może zapewnić nowe spojrzenie na świat.

JAK ZOSTAĆ SOBĄ

Moja miłość do nauki i potrzeba zajmowania się nią to jeden ze skutków mojego autyzmu. Innym był fakt, że musiałam NAPRAWDĘ ciężko pracować nad tym, by zrozumieć samą siebie: osobę, którą chciałam być, i życie, które chciałam prowadzić.

Kiedy ludzie dziwnie na ciebie patrzą i paskudnie cię przezywają – co niestety często mi się zdarzało – łatwo jest stracić pewność siebie. Kwestionujesz wtedy własny sposób zachowania i to, co ci się podoba.

Rozprawienie się z tym brakiem wiary w siebie to jedno z największych osiągnięć mojego życia. Pozwoliło mi stać się tą osobą, którą jestem, i być dumną z rzeczy, które mnie wyróżniają, które dały mi niepowtarzalne spojrzenie na świat i pomogły spełnić marzenie o życiu polegającym na pracy w nauce.

Myślę, że tak samo jest z każdym z nas. Naprawdę TRUDNO jest nauczyć się być sobą: robić te rzeczy, które cię interesują, znaleźć przyjaciół, z którymi naprawdę dobrze się rozumiesz, i mieć dość pewności siebie, by nie zmieniać zdania tylko dlatego, że inni ludzie próbują cię do tego namówić. Ale jest to też jedna z najbardziej satysfakcjonujących rzeczy, które kiedykolwiek zrobisz.

I jest to coś, co musisz zrobić dla siebie samodzielnie, nikt inny nie może zrobić tego za ciebie. Bo każdy z nas jest inny. Wszyscy widzimy i przeżywamy świat w trochę inny sposób (a niektórzy w bardzo inny). Każdy z nas ma swoje małe dziwactwa, upodobania i antypatie, a także rzeczy, których się boi. WSZYSCY jesteśmy dziwni, w nasz własny, wyjątkowy sposób.

Najtrudniejsze w dorastaniu jest właśnie to: dowiedzieć się, kim jesteś jako osoba, nabrać zaufania do własnych instynktów i zrozumieć, co właściwie cię uszczęśliwia (w przeciwieństwie do tego, co lubią inni ludzie albo co jest akurat w tym tygodniu popularne).

Chodzi o to, żeby mieć odwagę być sobą i czuć się bezpiecznie, odstając od tłumu, a także znajdując sposoby, by się w niego wmieszać.

O to właśnie chodzi w tej książce. Napisałam ją, żeby pomóc ci UWIERZYĆ w siebie, poradzić sobie z rzeczami, których się boisz, oprzeć się presji rówieśników, realizować swoje pasje i znaleźć prawdziwych przyjaciół.

Chodzi o te wszystkie rzeczy, które MOŻESZ zrobić, żeby odkryć swoją fantastyczną tożsamość i stać się sobą. Tą osobą, którą możesz być tylko TY. I jedyną osobą, którą kiedykolwiek ZECHCESZ być.

Dorastanie nie jest proste. Ale nauka, która potrafi wyjaśnić większość rzeczy, może być naszym przewodnikiem. Jeśli kiedykolwiek zastanowiło cię, dlaczego metal potrafi rozpuszczać się w wodzie, jak rosną nasze paznokcie albo gdzie niedźwiedzie polarne jeżdżą na letnie wakacje, to czytaj dalej.

Nauczymy się paru rzeczy o świecie. A co jeszcze ważniejsze, nauczymy się czegoś o SOBIE.

mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij