Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Instrukcja dla użytkownika życia - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
17 lipca 2026
19,98
1998 pkt
punktów Virtualo

Instrukcja dla użytkownika życia - ebook

„Instrukcja dla użytkownika życia” to nie jest zwykły tomik poezji. To wierszowana instrukcja dla użytkowników życia - dla tych, którzy próbują odnaleźć się w świecie pełnym ekranów, krzyku, autorytetów, reklam, ideologii, technologii i cudzych recept na szczęście. Satoshi Nowak prowadzi czytelnika przez serię satyrycznych, gorzkich i niekiedy przewrotnych utworów. Pisze o manipulacji, pysze, pozornej wolności, cyfrowym komforcie, odpowiedzialności, głupocie, władzy i odwadze samodzielnego myślenia. Zamiast patosu proponuje ironię, zamiast ozdobnych słów - celne obserwacje, a zamiast gotowych odpowiedzi - pytania, które zostają w głowie na długo. To książka dla tych, którzy lubią poezję z morałem, felieton z rytmem i literaturę, która nie tylko bawi, ale również uwiera. Otwórz instrukcję. Sprawdź, czy nadal sam sterujesz swoim życiem.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Poezja
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
Rozmiar pliku: 580 KB

FRAGMENT KSIĄŻKI

DO PROSTEGO USERA

Gdy ci ekran w twarz zaświeci,

gdy ci krzykną: „Udostępnij!”,

gdy cię strachem ktoś podnieci,

gdy cię gniewem ktoś zachęci,

gdy ci wskażą winnych palcem

w klipie krótkim, gładkim, prostym,

gdy cię zrobią własnym walcem,

żebyś miażdżył cudze mosty,

gdy ci rzekną: „Myśl, jak trzeba,

boś inaczej wróg i zdrajca!”,

gdy ci wcisną kawał nieba

w płatnej paczce od nadawcy,

gdy cię nazwą głosem ludu,

choć ci sami piszą hasła,

gdy z twojego gniewu, trudu

zrobią ogień - nim myśl zgasła.

Nie wrzeszcz zaraz - stań na stronie,

niech cię palec nie popędzi.

Sprawdź, kto rękę ma na dzwonie,

kto twym gniewem tłum napędzi.

Bo najgłośniej brzmią prorocy,

co chowają się do schronów.

Najgoręcej prą do wojny

ci od cudzych krwi i zgonów.

Bo dziś wojna bywa cicha,

bez munduru i bez działa:

ktoś ci w duszę link upycha,

ktoś cię robi częścią stada.

Nie drzyj mordy swej do tuby,

nie daj serca na sztandary,

nie trwoń myśli na swą zgubę,

bo zostaniesz zhandlowany.

Bo cię wezmą, nazwą „naszym”,

potem rzucą jak gazetę.

A ty będziesz pluł i straszył,

walcząc o ich prawdy święte.

I nim wrzaśnie tłum: „Do boju!”,

nim cię hasztag w szyk ustawi,

zgaś na chwilę blask smartfonu -

zobacz, kto jest szefem sprawy.MĄDROŚCI Z KRWI I KOŚCI.PIEŚŃ PRZECIW GŁUPOCIE NATURALNEJ

Gdy ci szepną: „Sztuczna zmora!

Zaraz zje nam wszystkie prace!”,

a ekspert od każdego sporu

o modelach prawi racje,

gdy ci wcisną strach w ustawy,

w paragrafy lęk zaplotą,

a pod płaszczem wielkiej sprawy

chronią ukradzione złoto,

Publicysta, blady z trwogi,

straszy końcem ludzkiej duszy,

choć mu bot poprawia progi,

a korektor błędy kruszy.

A profesor humanista

grzmi: „Diabelski model kusi!”,

choć mu program z rękopisu

martwe znaki czytać musi,

gdy przeklina bot bez ducha,

co obrazom sens wydziera,

choć mu sieć konwolucyjna

stare skany dziś otwiera.

Gdy ci zamkną drzwi do wiedzy

pod pozorem twej ochrony,

sprawdź, kto klucze trzyma wtedy

i kto liczy zysk z zasłony.

Gdy ci rzekną: „Dla twej troski

trzeba bramę dziś przymykać”,

sprawdź, czy za tym gestem boskim

nie chcą sami zysków łykać.

Niechaj prawo chroni ludzi,

gdy rozumnie zna granice,

lecz gdy lękiem tłum się łudzi,

robi klatkę, nie strażnicę.

I nim wrzasną: „Precz z maszyną!”,

nowym prawem świat zasłonią,

sprawdź, kto płacze nad ruiną -

i kto nie chce stracić tronu.

Bo kto umie - ten buduje,

kto rozumie - ten poprawia,

kto nie umie - lamentuje,

a kto traci - ten zabrania.

Niech więc płoną w świętej trwodze,

że im świat maszyna zbruka.

Lepsza czasem mądrość sztuczna

niż głupota - choćby ludzka.O ZŁOŚLIWEJ MASZYNIE

W głębi boru, pod dębiną,

żył borsuk, co niósł nowinę:

kupił sobie laptop nowy,

lśniący, szybki, kolorowy.

„Teraz wszystko zrobię prędzej!

Będę mądrzejszy, zyskam więcej.

Niech się inni uczą latami -

my, borsuki, wszystko znamy!”

Instrukcję rzucił gdzieś za szafę:

„Po co czytać taką szmatę?

Tyle liter, ostrzeżeń, porad -

rozum mam ja nie od wczoraj!”

Kliknął przycisk, potem drugi,

wyrwał kabel w pół usługi,

skasował pliki, zmienił hasła,

aż maszyna nagle zgasła.

Borsuk ryknął: „To złośliwość!

Jawna technologii nieuczciwość!

Maszyna wrogość we mnie wnosi -

bo wszystkich borsuków nie znosi!”

Pobiegł zaraz więc do sowy,

która znała sprzęt cyfrowy.

„Ratuj! Komputer mnie prześladuje,

specjalnie wszystko mi sabotuje!”

Sowa rzekła: „Spójrzmy szczerze:

sam namieszałeś w komputerze.

Wyłączyłeś ochronę i ustawienia -

to nie są żadne uprzedzenia”.

„Nieprawda!” - borsuk krzyknął gniewnie.

„To sprzęt wadliwy, wiem to pewnie!

A ty go bronisz podejrzanie…

Może działacie w jednym planie?”

Sowa naprawiła, co umiała,

instrukcję mu w łapę dała:

„Najpierw czytaj, potem działaj,

a nie psuj i winę zwalaj”.

Lecz borsuk prychnął: „Nie mam czasu!

Dość już tego ambarasu!

Sprzęt ma działać bez pytania,

a nie żądać dokształcania!”

Nazajutrz znowu coś przestawił,

trzeciego dnia wirusa sprawił,
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij