Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Intermarium - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
1 stycznia 2026
20,19
2019 pkt
punktów Virtualo

Intermarium - ebook

11 listopada 1918 roku Królestwo Polskie po rewolucji październikowej i okupacji niemieckiej przekształca się w republikę Piłsudski zostaje naczelnikiem państwa. Marzy o federacji… czy mu się uda?

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Proza
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8440-270-2
Rozmiar pliku: 1,1 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Prolog

Federacja

Był 11 listopada 1918 roku Józef Piłsudski przejmował władzę jako Naczelnik Państwa od Rady Regencyjnej Polska po 4 latach bycia pod okupacją niemiecką przetrwało zawieruchę wojenną. Sytuacja państwa polskiego nie była jednak ciekawa Niemcy walczyli o Pomorze i Górny Śląsk z polskim wojskiem Ukraińcy naciskali na Lwów broniony przez polską ludność cywilną a Rosja bolszewicka napierała na wszystkie państwa, które uzyskały niepodległość w wyniku pierwszej wojny światowej Piłsudski liczył na wynegocjowanie jak najkorzystniejszych warunków pokoju dla odrodzonego państwa po upływie dwóch miesięcy Niemcy wycofali się z Pomorza Gdańskiego prowincję natychmiast przyłączono do Rzeczypospolitej inaczej było ze Śląskiem i Mazurami Ślązacy w skutek niekorzystnego wyniku plebiscytu dla Polski wzniecili powstanie na obszarze Górnego Śląska, które wsparła była 12 Dywizja Piechoty CK Armii zajęto Gliwice, Opole, Katowice, Tychy i inne miasta objęte obszarem plebiscytu Wojciech Korfanty następnie ogłosił powrót Śląska do macierzy po ponad sześciuset latach rozłąki. Na Mazurach sytuacja wyglądała podobnie do obszarów zamieszkałych przez Polaków Naczelnik wysłał 4 Dywizję Strzelców Pomorskich, która zajęła wszystkie wskazane miejscowości a jej dowódca w imieniu Piłsudskiego inkorporował region do Rzeczypospolitej.



— Niech wam się już te ziemie nie marzą. — rzekł premier Zjednoczonego Królestwa Lloyd George.

— Jesteś żydowskim agentem anglosaski psie. — syknął Dmowski.

— Jak mnie nazwałeś słowiański bękarcie? — oburzył się Anglik.

— Jesteś bydle nie człowiek myślisz tylko w kategoriach imperialistycznych nie myślisz długofalowo bolszewicka Rosja nie chce tylko ziem Ukrainy czy Białorusi, oni chcą podbić całą Europę.

— Na szczęście nie jesteśmy w Europie! — zaśmiał się szyderczo Brytyjczyk.

— Jeśli Rosjanie dojdą do Francji i ją podbiją to następnym celem będziecie wy. — odezwał się dotąd milczący Paderewski.



Zygmunt Mrokowski, żołnierz 1 Dywizji Piechoty Legionów wkroczył do Lwowa. Część Ukraińców walczących o miasto trafiła do niewoli.

Na wieży ratusza zawisła biało-czerwona flaga.

— Ilu Kozaków jest w niewoli? — spytał jednego żołnierza, który pilnował Ukraińców.

— Kilkudziesięciu. — odparł żołnierz po czym się zawahał. — Są tacy jak my.

Podszedł do jednego tamten, gdy tylko go zobaczył rzekł.

— Zygmunt… ty przeklęty Lachu.

— Uważaj Mychajło. — powiedział. — Ja jestem wyrozumiały, inni tacy nie są — dodał.

Mychajło Horyn, znał Zygmunta jeszcze z czasów Wielkiej Wojny. Strzelec w Siczowych Strzelcach był jednym z tych, którzy powołali Zachodnioukraińską Republikę Ludową.

— Jesteśmy tacy jak wy Zyguś. — powiedział Ukrainiec. — Chcemy tylko własnego państwa.

— Wszyscy chcą. — usłyszeli po litewsku.

Zygmunt odwrócił się. Młoda Litwinka opatrywała rannych, spojrzawszy na niego poczuła wstyd. Nie z powodu bycia Litwinką, lecz z powodu zdrady wspólnego państwa.

— Ej. — Zygmunt zaczepił jednego żołnierza. — Litwinka w polskiej jednostce?

— Ona z Wilna. — odparł żołnierz.

Podeszła do nich i przedstawiła się.

— Anna Agnė,

— Zygmunt Mrokowski. — odparł po litewsku.

— My na Białorusi. — powiedział Alaksiej Karpowicz. — Nie lubimy Polaków, ale bardziej nienawidzimy Kacapów.



Piłsudski patrzył na mapę, nie byle jaką mapę. Mapę Rzeczypospolitej sprzed I Rozbioru.

Przy długim dębowym stole siedzieli dwaj goście.

Prezydent Litwy Anatas Smetona i Symon Petlura, Hetman Ukrainy.

— Panowie. — zaczął Naczelnik. — Powiem jasno nasze państwa nie przetrwają same, trzeba stworzyć nową federację.

— Litwa… — Smetona spojrzał na Polaka. — Pamięta wspólną historię, ale nie chce być pod butem Polski.

— Ukraina jest rozdarta, wielu się boi was, Lachów. — powiedział Hetman.

— Dlatego proponuję nową Unię Hadziacką. — powiedział Piłsudski.

Przedstawiono im obu proponowane symbole. Flaga z czasu Wojny Styczniowej, wspólny hymn, podział administracyjny i inne sprawy.

— Wy się przecież wyrzekliście Imperium. — powiedział Ukrainiec.

— To nie jest imperium. — powiedział Piłsudski. — To symbol wspólnej historii, który nam odebrano.



— Mrokowski. — powiedział pułkownik Rogalski. — Nowy rozkaz mamy wkroczyć do Kijowa. — rzekł.

— Rozumiem.

Zygmunt Mrokowski stanął na czele kolumny piechoty, która wyruszała na Kijów. Miasto spowijała mgła poranka, a rzeka Dniepr wyglądała jak srebrna wstęga przecinająca równiny. Żołnierze, w większości doświadczeni, cicho przygotowywali broń, a Zygmunt odczuwał ciężar odpowiedzialności — każdy krok oznaczał potencjalną śmierć i polityczne konsekwencje.

— Pułkowniku, — odezwał się młody podporucznik — Co jeśli Ukraińcy nas nie przyjmą?

Zygmunt spojrzał na niego twardo, lecz z nutą smutku:

— Nie jesteśmy tu, by podbijać. — powiedział — Jesteśmy tu, by wesprzeć przyjaciół, którzy walczą o własne państwo. Ale pamiętaj, młody: przyjaźń nie zawsze przychodzi łatwo.

Kolumna zbliżała się do przedmieść Kijowa. Dziwne, spokojne milczenie wypełniało ulice. Zamiast chaosu wojny, słychać było jedynie krzyk mew nad rzeką i odległy stukot kół konnych. W oddali dostrzegli strażników — byli to żołnierze Petlury, którzy z napięciem obserwowali polskie sztandary.

— Zatrzymać się! — krzyknął jeden z Ukraińców. — Kim jesteście?

Zygmunt wysunął się naprzód, pokazując ręce w geście pokoju.

— Jestem Zygmunt Mrokowski, dowódca oddziału polskiej armii.

— Jesteśmy tu, by pomóc, nie niszczyć.

Strażnicy wymienili spojrzenia, po czym jeden z nich skinął głową. Kolumna weszła do miasta, a mieszkańcy wychodzili z domów, obserwując nowo przybyłych.

— Pamiętaj, Zyguś, — powiedział cicho Alaksiej Karpowicz — Oni wciąż boją się Polaków. Nie wystarczy im powiedzieć, że jesteśmy przyjaciółmi. Musimy to pokazać czynem.

Zygmunt skinął głową. Wiedział, że każdy dzień spędzony w Kijowie może przesądzić o losie planowanej federacji. Ale w sercu miał jasny cel: zjednoczyć te ziemie w coś więcej niż sojusz — w nową, wspólną Rzeczpospolitą Środkowo-Wschodnią, federację, która mogłaby przeciwstawić się Rosji bolszewickiej i chronić narody słowiańskie i bałtyckie.

Tego wieczoru, przy blasku pochodni, odbyło się spotkanie z przedstawicielami władz miasta. Zygmunt patrzył na mapę Kijowa, a obok stał Alaksiej i młoda Litwinka Anna Agnė.

— Musimy działać szybko, — powiedział Zygmunt. — Ukraina nie ma czasu na wahanie. Bolszewicy nie śpią.

— A co z ludnością cywilną? — spytała Anna Agnė. — Jak ich przekonamy, że nie przychodzimy, by rządzić, lecz by współpracować?

— Pokazując, że możemy chronić ich domy i życie. Nie słowami, czynami.

W tle słychać było stłumione odgłosy karabinów. Bolszewicy zaczynali nacierać na północne przedmieścia.

— Czas działać, — rzucił Zygmunt, a kolumna ruszyła w stronę pierwszych pozycji Ukraińców.

Okopy ciągnęły się jak okiem sięgnąć.

— Ile mamy sprzętu? — spytał Zygmunt.

— Amunicja nam się kończy. — powiedział Ukrainiec. — Mamy poważne straty, co gorsza ludność miejscowa nie wspiera nas. Wspiera bolszewików.

,,Wiedziałem” mruknął Zygmunt.

— My mamy zatrzymać bolszewików. — powiedziała Anna. — Jeśli tego nie zrobimy zaleją Europę.

Armia Czerwona runęła na nich jak młot i jak walec mieliła kolejne pozycje.

,,To nie jest odwrót” pomyślał Mrokowski.,,Tylko ucieczka”

Ucieczka trwała ciągle, Kijów, Równe, Grodno, Suwałki, Białystok. Bolszewicy oblegli Lwów i podeszli pod Warszawę.

— A więc to koniec. — powiedział Piłsudski. — Niemcy już czekają.

— Panie komendancie. — powiedział Tadeusz Rozwadowski. — Proszę się nie martwić, mam plan.

Marszałek uniósł brew.

— Kontynuujcie.

— Zaatakujmy znad Wieprza, zaskoczmy ich. — powiedział generał.

— A co, jeśli bolszewicy zaatakują od południa? — spytał Piłsudski.

— Z tego co wiemy Stalin oblega Lwów, nie przyjdzie z pomocą Tuchaczewskiemu. — wyjaśnił Rozwadowski.

— Niech będzie. — powiedział po krótkiej pauzie Naczelnik. — Zatwierdzam ten plan.



Noc była duszna, ciężka od dymu i strachu. Nad Wieprzem panowała cisza nienaturalna, taka, która nie zwiastuje spokoju, lecz burzę. Żołnierze leżeli w trawie, przyciskając karabiny do piersi, jakby miały być ostatnią deską ratunku.

Zygmunt Mrokowski poprawił pas i spojrzał na Annę. Jej twarz była blada, ale oczy twarde.

— Jeśli się nie uda… — zaczęła.

— Uda się — przerwał. — Musi.

Nie wierzył do końca we własne słowa, ale wiedział jedno: nie było już gdzie się cofać. Za nimi była tylko Warszawa. A za Warszawą — nic.

O świcie padł rozkaz.

— Naprzód!

Polskie oddziały ruszyły jak wystrzelone z łuku. Bolszewicy nie spodziewali się uderzenia z tego kierunku. Ich linie zaopatrzenia rozsypały się w kilka godzin, sztaby traciły łączność, a czerwonoarmiści biegali w panice, nie wiedząc, gdzie jest wróg.

— Oni się cofają! — krzyknął ktoś.

— Nie cofają się — poprawił Zygmunt, widząc uciekające sylwetki. — Oni pękli.

Pod Radzyminem walka była najcięższa. Ziemia drżała od artylerii, a powietrze przeszywały krzyki rannych. Anna opatrywała żołnierzy bez wytchnienia, jej ręce były czerwone od krwi, lecz nie zatrzymała się ani razu.

— Jeszcze jednego! — wołała. — Jeszcze jednego tu!

Alaksiej Karpowicz strzelał seriami, klnąc po białorusku.

— Mówiłem, Zyguś… — rzucił między jednym a drugim magazynkiem. — Kacapy rozumieją tylko siłę.

Wieczorem przyszła wiadomość.

Tuchaczewski zarządził odwrót.

Armia Czerwona cofała się w chaosie, zostawiając sprzęt, rannych, sztandary. Warszawa ocalała.



W Belwederze Piłsudski stał przy oknie, patrząc na miasto. Odgłosy strzałów ucichły. Zamiast nich słychać było dzwony.

— Wygraliśmy bitwę — powiedział cicho. — Ale wojna się jeszcze nie skończyła.

Rozwadowski skinął głową.

— Teraz mamy argument. Dla Europy. I dla tych, którzy jeszcze w nas wątpią.



Kilka dni później Zygmunt wrócił do stolicy. Był zmęczony, wychudzony, ale żył. Na placach wisiały flagi, ludzie płakali i śmiali się jednocześnie.

Anna stanęła obok niego.

— Myślisz, że teraz nam zaufają? — spytała. — Ukraińcy, Litwini, Białorusini?

Zygmunt spojrzał na biało-czerwoną powiewającą nad miastem, potem na tłum.

— Nie od razu. — westchnął. — Ale dziś zobaczyli, że bez siebie nie przetrwamy.

Gdzieś w oddali Piłsudski pochylał się nad mapą. Tym razem nie była to już mapa klęski.

To była mapa możliwości.

A nad Europą Wschodnią po raz pierwszy od lat unosiła się nie tylko groza… lecz także nadzieja.Rozdział 1

Porządek Ryski

TRAKTAT POKOJU MIĘDZY POLSKĄ A ROSJĄ I UKRAINĄ

Polska z jednej a Rosja i Ukraina z drugiej strony, powodowane pragnieniem położenia kresu wynikłej między nimi wojnie i dążąc do zawarcia, na podstawie podpisanej w Rydze dnia 12 października 1920 raku Umowy o przedwstępnych warunkach pokoju, ostatecznego, trwałego, honorowego i na wzajemnym porozumieniu opartego pokoju, postanowiły wszcząć rokowania pokojowe i w tym celu wyznaczyły w charakterze swoich pełnomocników:

Rząd Rzeczypospolitej Polskiej

Jana Dąbskiego oraz:

Stanisława Kauzika, Edwarda Lechowicza, Henryka Strasburgera i Leona Wasilewskiego

Rząd Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Rad w swoim własnym imieniu i z upoważnienia Rządu Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Rad

Oraz:

Rząd Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Rad

Adolfa Joffego

oraz

Jakuba Haneckiego, Emanuela Kwiringa, Jura Kociubińskiego i Leonida Oboleńskiego

Wymienieni pełnomocnicy zjechali się w Rydze i po wymianie swych pełnomocnictw, uznanych za wystarczające i sporządzone w należytej formie, zgodzili się na postanowienia następujące:

ARTYKUŁ I

Obie Układające się Strony oświadczają, że stan wojny pomiędzy nimi ustaje.

ARTYKUŁ II

Obie Układające się Strony, zgodnie z zasadą stanowienia narodów o sobie, uznają niepodległość Ukrainy i Białorusi oraz zgadzają się i postanawiają, że wschodnią granicę Polski, a, więc granicą między Polską z jednej a Rosją, i Białorusią i Ukrainą z drugiej strony, stanowi linia:

wzdłuż rzeki Dźwiny (Zap. Dwina) od granicy Rosji z Łotwą aż do punktu, w którym granica byłej gubernii Wileńskiej styka się z granicą byłej gubernii Witebskiej;

dalej granicą byłych gubernii Wileńskiej i Witebskiej do drogi, łączącej w. Drozdy z m. Orzechowno (Oriechowna), pozostawiając drogę i m. Orzechowno po stronie Polski;

dalej, przecinając kolej żelazną koło m. Orzechowna i skręcając na południowy zachód, biegnie wzdłuż drogi żelaznej, pozostawiając stację Zahacie (Zagatie) po stronie Polski, w. Zahacie po stronie Rosji, a w. Stelmachowo (Stolmachowo) po stronie Polski (na mapie wieś nieoznaczona);

dalej wzdłuż wschodniej granicy byłej gubernii Wileńskiej do punktu, w którym schodzą się powiaty: Dziśnieński, Lepelski i Borysowski;

dalej wzdłuż granicy byłej gubernii Wileńskiej na przestrzeni około jednej wiorsty do skrętu jej na zachód koło z. Sosnowiec (na mapie nie oznaczono);

dalej linią prostą do źródeł rzeczki Czernicy (Czernica) na wschód od Hornowa (Gornowa), potem wzdłuż rzeczki Czernicy do w. Wielkiej Czernicy (B. Czernica), pozostawiając ją po stronie Białorusi;

dalej na południowy zachód wpoprzek jeziora Miadzioł, stamtąd do w. Zarzeczyck (Zarieczick), pozostawiając tę ostatnią oraz w. Chmielewszczyznę (Chmielewszczizna) po stronie Białorusi, a w. Starosiele (Starosielje) i w. Turowszczyznę (Turowszczizna) po stronie Polski;

dalej na południowy zachód do rzeki Wilii (Wilja) aż do ujścia do niej ze wschodu bezimiennej rzeczki, na zachód od Drohomicz (Drogomiczi), pozostawiając po stronie Białorusi wsie: Uhły (Ugły), Wolbarowicze (Wo1barowiczi), Borowe (Barowyje), Szunowkę (Szunowka), Beztrock (Biestrock), Daleką (Dalekaja), Klaczkówek (Klaczkowsk), Zazantów (Ziazantow) i Maciejowce (Matwiejewcy), a po stronie Polski wsie: Komajsk, Raszkówkę (Raszkowa), Osowę (Osowa), Kusk, Wardomicze (Wardomiczi), Sołone (Sołonoje) i Milcz (Milcza);

dalej rzeką Wilią aż do traktu, idącego na południe od. m. Dołhinowa (Dołginow);

dalej na południe do w. Baturyna (Boturino), pozostawiając po stronie Białorusi cały trakt i wsie: Rahozin (Ragozin), Tokary (Tokari), Połosy i Hłuboczany (Gluboczany), a po stronie Polski wsie: Owsianiki, Czarnorucze (Czernoruczje), Żurawę (Zurawa), Ruszczyce (Ruszicy), Zaciemień (Zatiemje), Borki, Czerwiaki i Baturyn (Boturino);

dalej na m. Radoszkowicze (Radoszkowiczi), pozostawiając po stronie Białorusi wsie: Papysze (Papyszi), Sieliszcze, Podworany (Podworani), Trusowicze (Trusowiczi) północne, Doszki, Cyganowo, Dworzyszcze (Dworiszcze) i Czyrewicze (Czirewiczi), a po stronie Polski wsie: Łukawiec (Łunkowiec), Mordasy, Rubce (Rubcy), Ławcowicze (Ławcowiczi) północne i południowe, Budźki (Bucki), Klimonty, Wielkie Bakszty (B. Bakszty) i m. Radaszkawicze (Radoszkowiczi);

dalej po rzeczce Wiązówce (Wiazowka) do w. Lipienie (Lipieni), pozostawiając ostatnią po stronie Polski:, stąd na południowy zachód, przecinając kolej i pozostawiając st. Radoszkowicze (Radoszkowiczi) po stronie Białorusi:

dalej na wschód od m. Rakowa (Rakow), pozostawiając po stronie Białorusi wsie: Wiekszyce (Wieksziczi), Dołżenie (Dołżeni), Mietkwę (Mietkowa), W. Borozdynkę (B. Borozdyńka) i Kozielszczyznę (Kozielszczizna), a po stronie Polski wsie: Szypowały (Szipowały), Macewicze (Macewiczi), Stary Raków (S. Rakow), Kuczkuny i m. Raków (Rakow); dalej do m. Wołmy (Wołma), pozostawiając po stronie Białorusi wsie: Wielkie Sioło (Wielikoje sieło), Malawkę (Malawka), Łukasze (Łukaszi) i Szczepki, a po stronie Polski wsie: Duszkowo (Duszkowa), Chimorydy (Chimaridy), Jankowce (Jankowcy) i m. Wołmę (Wołma);

dalej wzdłuż traktu od m. Wołmy do m. Rubieżewicz (Ruzbieżewiczi), pozostawiając ten trakt i miasteczko po stronie Polski;

dalej na południe do karczmy bezimiennej w punkcie przecięcia kolei żelaznej Baranowicze — Mińsk i traktu N. Swierzeń — Mińsk (według mapy 10 wiorstowej nad literą „M” w wyrazie Miezinowka, zaś według mapy 25 wiorstowej przy Kołosowie), pozostawiając karczmę po stronie Polski, przy czym po stronie Białorusi pozostają wsie: Papki, Żywica (Żiwica), Połoniewicze (Połoniewiczi) i Osinówka (Osinowka), zaś po stronie Polski wsie: Lichacze (Lichaczi) i Rożanka;

dalej do środka drogi między Nieświeżem (Nieswiż) a Cimkowiczami (Timkowiczi) na zachód od Kukowicz (Kukowiczi), pozostawiając wsie: Swerynowo (Swerinowo), Kutiec, Łuning (Łunina), Jaźwinę (Jazwina) północną, Bieliki, Jaźwin (Jazwin), Rymasze (Rymaszi) i Kukowicze (wszystkie trzy) po stronie Białorusi, a po stronie Polski wsie: Kul, Buczne (Bucznoje), Dwianopol, Żurawy, Posieki, Juszewicze (Juszewiczi), Lisuny północne i południowe, Sułtanowszczyznę (Sułtanowszczina) i Pleszewicze (Pleszewiczi);

dalej w połowie drogi między Kleckiem (Kleck) a Cimkowiczami (między wsiami Puzowo i Prochody), pozostawiając po stronie Białorusi wsie: Rajówkę (Rajuwka), Sawicze (Sawiczi), Zarakowce (Zarakowcy) i Puzowo, zaś po stronie Polski wsie: Marusin, Smolicze (Smoliczi) wschodnie, Lecieszyn (Lecieszin) i Prochody;

dalej do szosy Warszawsko-Moskiewskiej, przecinając ją na zachód od w. Filipowicz (Filipowiczi) zachodnich, pozostawiając w. Ciechowę (Ciechowa) po stronie Białorusi, a w. Jodczyce (Jodczicy) po stronie Polski;

dalej na południe do rzeki Moroczy (Morocz’) przy w. Choropolu (Choropol), pozostawiając wsie: Stare Mokrany (St. Mokrany), Zadworze (Zadworje), Mokrany i Choropol po stronie Białorusi, a wsie: Ciecierowiec, Ostaszki, Łozowicze (Łazowiczi) i Nowe Mokrany (N. Mokrany) po stronie Polski;

dalej wzdłuż rzeki Maroczy aż do ujścia jej do rzeki Słuczy (Słucz) mińskiej;

dalej wzdłuż rzeki Słuczy aż do ujścia jej do rzeki Prypeci (Prypiat) ;

dalej w ogólnym kierunku na w. Bereźce (Bierezcy), pozostawiając wsie: Lubowicze (Lubowiczi), Chilczyce (Chilczicy) i Bereźce po stronie Białorusi, a wsie: Łutki północne i południowe po stronie Polski;

dalej wzdłuż drogi na. w. Bukczy (Bukcza), pozostawiając drogę i w. Bukczę po stronie Białorusi, a w. Kormę (Korma) po stronie Polski;

dalej w ogó1nym kierunku do kolei Sarny-Olewsk, przecinając ją między st. Ostki i st. Snowidowicze (Snowidowiczi), pozostawiając po stronie Ukrainy wsie: Wojtkowicze (Wojtkowiczi), Sobiczyn (Sobiczin), Michałówkę (Michajłowka) i Budki Snowilowickie (Budki Snow.), a po stronie Polski wsie: Radziwiłowicze (Radziwiłowiczi), Raczków (Raczkow), Białowiskę (Biełowiżskaja), Białowiż (Białowiża) i Snowidowicze (Snowidowiczi);

dalej w ogólnym kierunku do w. Myszakówki (Myszakowka), pozostawiając po stronie Ukrainy wsie: Majdan Hołyszewski (Majdan Gołyszewskij), Zaderewie (Zadierewje), Mariampol, Żołny, Klonowę (Klenowaja) i Rudnię Klonowską (Rudnia Klen.), a po stronie Polski wsie: Derć (Diert’), Okopy, Netrebę (Nietrewa), Woniacze, Perełysiankę (Pierełysianka), Nową Hutę (Now. Guta) i Myszakówkę (Myszakowka);

dalej do ujścia rzeki Korczyka (Korczik), pozostawiając w. Młynek (Młynok) po stronie Ukrainy;

dalej w górę rzeki Korczyka, pozostawiając m. Korzec (Koriec — N. Miesto) po stronie Polski;

dalej w kierunku ogólnym do w. Milatyna (Milatin), pozostawiając po stronie Ukrainy wsie: Poddubce (Poddubcy), Kilikijów (Kilikijew), Dołżki, Narajówkę (Parajewka), Ułaszanówkę (Ułapianowka) i Marianówkę (Marianowka), a wsie: Bohdanówkę (Bogdanowka), Gzernicę (Czernica), Kryłów (Kryłow), Majków (Majkowo), Dołhę (Dołga), Friederland (Friderłand), Porębę Kuraską (Kurażskij-porub) i Milatyn po stronie Polski;

dalej wzdłuż drogi z w. Milatyna do m. Ostroga (Ostrog), pozostawiając wsie: Moszczanówkę (Moszczanowka), Krzywin (Kriwin) i Sołowje po stronie Ukrainy, a wsie: Moszczanicę (Moszanica), Badówkę (Bodowka), Wilbowno, miasto Ostróg i drogę po stronie Polski;

dalej w górę rzeki Wilii (Wilia) do w. Chodaki, która zostaje po stronie Polski;

dalej w kierunku ogólnym do m. Białozórki (Biełozorka), pozostawiając po stronie Ukrainy wsie: Wielką Borowicę (B. Borowica), Stepanówkę (Stiepanowka), Bajmaki północne i południowe, Liski, Siwki, Wołoski, m. Jampol, wsie: Didkowce (Diedkowcy), Wiązowiec (Wiazowiec) i Krzywczyki (Kriwcziki), a po stronie Polski wsie: Bołożówkę (Bołożewka), Sadki, Obory, Szkrobotówkę (Szkrobotowka), Pańkowce (Pańkowcy), Grzybowg (Gribowa), Łysohorkę (Łysagorka), Mołodźków (Molod’kow) i m. Białozórkę (Biełozorka);

dalej do rzeki Zbrucza (Zbrucz), pozostawiając drogę i w. Szczęsnówkę (Szczasnowka) po stronie Polski;

dalej wzdłuż rzeki; Zbrucza do ujścia jej do rzeki Dniestru (Dniestr).

Granica powyższa jest opisana podług mapy wydania rosyjskiego (w skali 10 wiorst w calu angielskim), dołączonej do Traktatu niniejszego, i wyznaczona na niej czerwoną barwą. W razie różnicy między tekstem i mapą będzie rozstrzygał tekst.

Sztuczna zmiana poziomu wody na granicznych rzekach i jeziorach, powodująca zmianę biegu na odcinkach, stanowiących linię graniczną, albo też zmianę średniego poziomu wody na terytorium strony drugiej, nie jest dopuszczalna.

Na granicznych odcinkach rzek obu układającym się stronom służy prawo wolnej żeglugi i spławu.

Szczegółowe wyznaczenie i przeprowadzenie na miejscu powyższej granicy państwowej oraz ustawienie znaków granicznych należy do Mieszanej Komisji Granicznej, powołanej na podstawie artykułu I Umowy o przedwstępnych warunkach pokoju z dnia 12 października 1920 roku i zgodnie z Protokółem Dodatkowym w przedmiocie wykonania artykułu powyższego, podpisanym w Rydze dnia 24 lutego 1921 roku.

Przy ustalaniu granicy Mieszana Komisja Graniczna kieruje się następującymi zasadami:

a)Przy określaniu granicy, przebiegającej wzdłuż rzeki, rozumie się przy rzekach żeglownych i spławnych nurt głównego koryta, a przy rzekach nieżeglownych i nie spławnych — środkową linię największego ramienia.

b)W wypadkach, gdy granica oznaczona została liniami bliżej nieokreślonymi i brak jest dokładnych wskazówek, należy przy wyznaczaniu jej w terenie brać pod uwagę lokalne potrzeby gospodarcze oraz przynależność etnograficzną. W wypadkach, gdy przynależność etnograficzna jest sporna, ustala się ją na wniosek Podkomisji Granicznych przez zbadanie opinii ludności. Grunta indywidualnych posiadaczy należy włączać do całości gospodarczych najbliższych wsi.

c) W wypadkach, gdy granica określona jest przy pomocy wyrażenia „pozostawiając daną wieś po czyjejś stronie”, należy wieś tę pozostawić po danej stronie granicy wraz ze wszystkimi gruntami, jakie do niej należały do czasu objęcia danego terenu przez Polskę, unikając pozostawiania szachownic.

d) W wypadkach, gdy granica oznaczona jest drogą, sama droga przyłączona zostaje do tej strony, po której znajdują się obie wsie, bezpośrednio przez nią łączone.

e) W wypadkach, gdy granica określona jest przy pomocy wyrażenia „pozostawiając stację kolejową”, granica na miejscu przeprowadzona zostaje, zależnie od warunków topograficznych, od półtora do trzech kilometrów od wyjściowego semaforu (lub, o ile go nie ma, — od wyjściowej zwrotnicy), uwzględniając zachowanie całości jednostek gospodarczych, przylegających do linii kolejowej.

Każda z Układających się Stron zobowiązuje się wycofać, nie później niż w ciągu 14 dni po podpisaniu Traktatu niniejszego, wojska i administrację z tych miejscowości, które przy obecnym opisie granicy uznane zostały za przynależne Stronie drugiej. W miejscowościach, leżących na samej linii granicznej, o ile w Traktacie niniejszym nie zaznaczono ich przynależności do tej 1ub innej Strony, istniejące obecnie władze administracyjne i graniczne pozostają nadal aż do przeprowadzenia granicy na miejscu i określenia przynależności tych miejscowości przez Mieszaną Komisję Graniczną; po czym władze te winny być wycofane na swe terytorium z zachowaniem zasad, podanych w §9 Umowy o rozejmie z dnie 12 października 1920 roku.

Sprawę archiwów, związanych z terytorium Polski, rozstrzyga artykuł XI Traktatu niniejszego.

ARTYKUŁ III

Rosja i Ukraina zrzekają się wszelkich praw i pretensji do ziem, położonych na zachód od granicy, oznaczonej w artykule II Traktatu niniejszego. Ze swej strony Polska zrzeka się, na rzecz Ukrainy i Białorusi wszelkich praw i pretensji do ziem, położonych na wschód od tej granicy.

Obie Układające się Strony zgadzają się, że o ile w skład ziem, położonych na zachód od oznaczonej w artykule II Traktatu niniejszego granicy, wchodzą terytoria sporne między Polską a Litwą, — sprawa przynależności tych terytoriów do jednego z tych dwóch państw należy wyłącznie do Polski i Litwy

ARTYKUŁ IV

Z poprzedniej przynależności części ziem Rzeczypospolitej Polskiej do byłego Imperium Rosyjskiego nie wynikają dla Polski w stosunku do Rosji żadne zobowiązania i obciążenia z wyjątkiem przewidzianych w Traktacie niniejszym.

Zarówno, z poprzedniej łącznej przynależności do byłego Imperium Rosyjskiego, nie wynikają żadne wzajemne zobowiązania i obciążenia, z wyjątkiem przewidzianych w Traktacie niniejszym, między Polską a Białorusią i Ukrainą.

ARTYKUŁ V

Obie Układające się Strony zapewniają sobie na wzajem całkowite poszanowanie suwerenności państwowej i powstrzymanie się od jakiegokolwiek mieszania się do wewnętrznych spraw Strony drugiej, w szczególności od agitacji, propagandy i wszelkiego rodzaju interwencji lub od ich popierania.

Obie Układające się Strony zobowiązują się nie tworzyć i nie popierać organizacji, mających na celu walkę zbrojną z drugą Układającą się Stroną, bądź czyniących zamach na je całość terytorialną, bądź przygotowujących obalenie jej ustroju państwowego lub społecznego drogą gwałtu, jak również organizacji, przypisujących sobie rolę rządu Strony drugiej lub części jej terytorium. Wobec tego Strony zobowiązują się nie zezwalać na przebywanie na swym terytorium takich organizacji, ich urzędowych przedstawicielstw i innych organów, wzbronić werbowania wojskowego oraz wwozu na swe terytorium i przewozu przez swe terytorium sił zbrojnych, broni, amunicji i wszelkiego rodzaju materiałów wojennych, przeznaczonych dla tych organizacji.

ARTYKUŁ VI

1. Wszystkie osoby, które ukończyły lat 18 i w chwili ratyfikacji Traktatu niniejszego znajdują się na obszarze Polski, a w dniu 1 sierpnia 1914 roku posiadały obywatelstwo byłego Imperium Rosyjskiego i są zapisane, lub mają prawo być zapisanymi do ksiąg ludności stałej, byłego Królestwa Polskiego, lub były zapisane do gminy miejskiej lub wiejskiej, albo do jednej z organizacji stanowych na ziemiach byłego Imperium Rosyjskiego, jakie wchodzą w skład Polski, mają prawo zgłosić życzenie w przedmiocie opcji obywatelstwa rosyjskiego lub, ukraińskiego. Od byłych obywateli byłego Imperium Rosyjskiego innych kategorii, znajdujących się w chwili ratyfikacji Traktatu niniejszego na terytorium Polski, takie zgłoszenie nie jest wymagane.

2. Byli obywatele byłego Imperium Rosyjskiego, którzy ukończyli lat 18, znajdują się w chwili ratyfikacji Traktatu niniejszego na obszarze Rosji lub Ukrainy i są zapisani, lub mają prawo być zapisanymi do ksiąg ludności stałej byłego Królestwa Polskiego, lub byli zapisani do gminy miejskiej lub wiejskiej, albo do jednej z organizacji stanowych na ziemiach byłego Imperium Rosyjskiego, jakie wchodzą w skład Polski, będą uważani za obywateli polskich, jeśli w przewidzianym w artykule niniejszym trybie opcji wyrażą odpowiednieżyczenie.

Również uważane będą za obywateli polskich osoby, które ukończyły lat 18 i znajdują się na obszarze Rosji lub Ukrainy, jeśli, w przewidzianym w artykule niniejszym trybie opcji wyrażą odpowiednie życzenie i udowodnią, że pochodzą od uczestników walk o niepodległość Polski w okresie od 1830 do 1865 roku, lub że są potomkami osób, które — nie dalej niż w trzecim pokoleniu — stale zamieszkiwały na terytorium dawnej Rzeczypospolitej Polskiej, oraz udowodnią, że one same swą działalnością, używaniem języka polskiego jako mowy potocznej i wychowywaniem swego potomstwa zaznaczyły w sposób oczywisty przywiązanie swe do narodowości polskiej.

3. Przepisy o opcji stosują się również do osób, odpowiadających wymaganiom punktów 1 i 2 artykułu niniejszego, o ile osoby te znajdują się poza granicami Polski, względnie Rosji i Ukrainy, i nie są obywatelami państwa, w którym przebywają.

4. Wybór męża rozciąga się na żonę i dzieci do lat 18, o ile pomiędzy małżonkami nie nastąpi w tym przedmiocie porozumienie odmienne. Jeżeli małżonkowie nie mogą się porozumieć, żona ma prawo samodzielnego wyboru obywatelstwa; w tym wypadku wybór żony rozciąga się na dzieci przez nią wychowywane. W razie śmierci obojga rodziców wybór odkłada się do dojścia dziecka do lat 18 i od tej daty liczą się wszystkie terminy ustalone w artykule niniejszym. Za innych niezdolnych do działań prawnych wyboru dokona zastępca prawny.

5. Oświadczenia o wyborze obywatelstwa winny być składane przed konsulem lub innym przedstawicielem urzędowym tego państwa, za którym dana osoba się oświadcza, w terminie rocznym od chwili ratyfikacji Traktatu niniejszego; dla osób zamieszkałych na Kaukazie i w Rosji Azjatyckiej termin ten przedłuża się do 15 miesięcy. Oświadczenia te będą w tych samych terminach składane właściwym urzędom tego państwa, w którym osoba ta się znajduje.

Obie Układające się Strony zobowiązują się w ciągu jednego miesiąca od dnia podpisania Traktatu niniejszego wydać i ogłosić oraz podać sobie wzajemnie do wiadomości przepisy określające władze, powołane do przyjmowania oświadczeń o wyborze obywatelstwa. Strony zobowiązują się również podawać sobie do wiadomości w terminach trzechmiesięcznych w drodze dyplomatycznej spisy osób, które złożyły oświadczenia o wyborze obywatelstwa, z wymienieniem oświadczeń uznanych za ważne i oświadczeń uznanych za nieważne.

6. Osoby, składające oświadczenie o wyborze obywatelstwa, nie nabywają przez to przynależności obranej.

Gdy osoba, która złożyła oświadczenie o wyborze obywatelstwa, odpowiada warunkom, wyszczególnionym w punktach 1 i 2 artykułu niniejszego, konsul lub inny przedstawiciel urzędowy państwa, na którego rzecz dokonywa się wybór, wydaje o tym decyzję i przesyła odnośne zaświadczenie wraz, z dokumentami optanta do Ministerstwa (Komisariatu Ludowego) Spraw Zagranicznych. W terminie jednomiesięcznym od dnia przesłania zaświadczenia Ministerstwo (Komisariat Ludowy) Spraw Zagranicznych bądź komunikuje wymienionemu przedstawicielowi sprzeciw co do jego decyzji, i wówczas sprawę rozstrzyga się w drodze dyplomatycznej, bądź też uznaje decyzję przedstawiciela i przesyła mu zaświadczenie o wyjściu optanta z poprzedniego obywatelstwa oraz wszystkie inne dokumenty optanta, oprócz dokumentu na prawo pobytu.

Nieotrzymanie w terminie jednomiesięcznym zawiadomienia Ministerstwa (Komisariatu Ludowego) Spraw Zagranicznych uważa się za zgodę na decyzję przedstawiciela.

W razie jeżeli osoba optująca odpowiada wszystkim wymienionym w punktach 1 i 2 warunkom, państwo, na którego rzecz dokonywa się opcja, nie ma prawa odmówić przyjęcia do obywatelstwa osoby optującej, zaś państwo, w którym dana osoba przebywa, nie ma prawa odmówić zwolnienia z obywatelstwa.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij