-
nowość
-
promocja
Jak przetrwać przesłuchanie, niewolę i ucieczkę. SERE - najtrudniejszy kurs przetrwania - ebook
Jak przetrwać przesłuchanie, niewolę i ucieczkę. SERE - najtrudniejszy kurs przetrwania - ebook
Nie wszystko w życiu da się przewidzieć. Ale na wiele sytuacji można się przygotować.
Ta książka to praktyczny przewodnik o tym, jak zachować się w momentach, w których większość ludzi traci grunt pod nogami: w czasie zatrzymania, przesłuchania, izolacji czy niewoli. Opiera się na doświadczeniach i zasadach znanych ze szkolenia SERE, wykorzystywanego m.in. przez żołnierzy i służby specjalne. Pokazuje, jak chronić siebie, swoje informacje i swoich bliskich w sytuacjach presji. Bez sensacji i zbędnej teorii – za to z konkretną wiedzą, która pozwala zachować spokój i działać świadomie.
Dowiesz się:
• Na czym polega szkolenie SERE (eng. Survival, Evasion, Resistance, Escape).
• Jak zachować się w areszcie śledczym lub izbie zatrzymań oraz jak przetrwać w niewoli.
• Jakie sekrety mogą zdradzić rzeczy, które masz codziennie przy sobie, a jakie Internet i media społecznościowe.
• Dlaczego najlepszą taktyką podczas przesłuchania jest milczenie.
• Czym są techniki obrony psychologicznej oraz jak je stosować.
• Jak uwolnić się z więzów i skutecznie zaplanować ucieczkę.
To nie jest książka o strachu. To książka o kontroli, odporności i podejmowaniu właściwych decyzji wtedy, gdy mają największe znaczenie.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poradniki |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 9788383177557 |
| Rozmiar pliku: | 3,9 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Chociaż autor dołożył wszelkich starań, aby zweryfikować informacje podane w tej książce, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za błędy, uproszczenia lub sprzeczne interpretacje poruszonych w niej tematów. Informacje i porady służą wyłącznie celom edukacyjnym i hobbistycznym. Czytelnik jest odpowiedzialny za swoje działania, ani autor, ani wydawnictwo nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody, rzeczywiste lub domniemane, wynikające z wykorzystania informacji zawartych w książce. Umiejętności SERE mają zastosowanie tylko w sytuacjach zagrożenia życia lub bezpieczeństwa i nie powinny być nadużywane w innych celach.WPROWADZENIE
„Otworzyłem oczy, choć powieki były ciężkie jak ołów. W uszach ciągle mi dzwoniło po wybuchu, który jak się zdawało, wydarzył się sekundę temu, ale nie miałem pojęcia, ile czasu minęło. Ziemia pod moim ciałem była zimna, wilgotna i pełna odłamków. Pachniała krwią, prochem i błotem. Z początku nie mogłem się ruszyć. Próbowałem unieść rękę, ale ból przeszył mnie jak prąd. Gdy w końcu udało mi się skupić wzrok, zobaczyłem wojskowe buty. Przez sekundę się łudziłem, że to ktoś z mojej drużyny. Podniosłem głowę. Nade mną stał żołnierz o skośnych oczach w rosyjskim kamuflażu z karabinem skierowanym prosto w moją pierś. Nie był starszy ode mnie, może miał 25 lat, ale w jego oczach dostrzegłem coś, czego nigdy wcześniej nie widziałem – zimną kalkulację. Był gotowy strzelić, by zabić. Nawet nie próbowałem sięgnąć po broń, nie miałbym szans w tym nierównym pojedynku. Podniosłem ręce, sygnalizując poddanie.
– Nie strzelaj… – wychrypiałem, ale mój głos brzmiał obco, jakby należał do kogoś innego.
Nie odpowiedział. Spojrzał uważniej na mój mundur i naszywki, w tym stopień wojskowy. Wiedział, kim jestem – oficerem. Jego palec błądził przy spuście, a w mojej głowie rozgrywała się cicha bitwa między nadzieją a strachem. Ale nie pociągnął za spust. Patrzył na mnie jeszcze chwilę, jego wzrok przeszedł od chłodnego do zamyślonego.
– Oficer, da? – zapytał cicho, z wyraźnym rosyjskim akcentem.
Nie odpowiedziałem, tylko skinąłem głową. Czułem suchość w ustach, strach sparaliżował moje struny głosowe. Żołnierz spojrzał w bok, jakby czekał na rozkazy starszych kolegów, których tu oczywiście nie było. W tej chwili byliśmy tylko my dwaj. Wyciągnął z kieszeni plastikową opaskę zaciskową i rzucił mi jedno krótkie polecenie:
– Руки (ręce).
Zacisnąłem zęby, nie chcąc okazać strachu. Powoli uniosłem ręce nad głowę, a potem pozwoliłem, by mnie związał. Czułem, jak plastik wżyna się w skórę, ale nie zrobiłem nic, żeby go powstrzymać. Byłem jego więźniem, byłem żywy, ale na łasce wroga. Przysunął karabin bliżej, gestem kazał mi wstać. Z trudem podniosłem się z błota, ignorując ból w kolanie i piekące rany. Zabrał mi przypiętą do kamizelki latarkę i nóż, nawet nie spojrzał na nie, tylko schował je do kieszeni bluzy. Nie miałem wyboru. Byłem jego trofeum, które mogło mu przynieść uznanie albo naganę od przełożonych. Ale byłem żywy, a to – w tej chwili – liczyło się najbardziej.
Kiedy szliśmy przez zasypaną odłamkami, porzuconym sprzętem i usianą trupami ziemię, wiedziałem jedno: moja wojna jeszcze się nie skończyła. Ona dopiero się zaczynała.
Często zastanawiałem się podczas tych kolejnych potwornych dni, czy kiedykolwiek będę mógł komuś opowiedzieć o rzeczach, które wydarzyły się podczas naszej długiej niewoli?”
Powody powstania książki
Przede wszystkim ta książka powstała z uwagi na zapotrzebowanie zgłaszane przez żołnierzy i pasjonatów tematyki militarno-survivalowej, którzy w planach mają szkolenia SERE. Publikacja zawiera zasady i podstawowe strategie radzenia sobie z presją psychiczną i fizyczną w sytuacjach stresowych, kwestie prawne, informacje praktyczne dotyczące samego programu kursu, jak również powiązane z tematem wskazówki i ciekawostki.
Z całą pewnością nie jest to lektura ani lekka, ani przyjemna, jak wiele innych poradników, które z pewnością do tej pory przeczytałeś. Zmusza do refleksji, być może niektórych przeraża, ale i ostrzega. Historie, które opowiadam, są prawdziwe lub prawdopodobne, a metody, o których piszę, są oparte na faktach. Dla mnie jako autora tej książki słuchanie oraz czytanie wspomnień i opisów przesłuchań także nie należało do komfortowych. Z założenia to nie są miłe rzeczy, bez względu na to, czy jest to tylko część kursu, czy rzeczywiste relacje osób, które trafiły w ręce wroga. Historia niestety lubi się powtarzać, ale zazwyczaj w tragiczniejszej i straszniejszej wersji. Czasy pokoju minęły, musimy się przygotować.
Drugim ważnym powodem było to, że kiedy piszę te słowa, tuż za naszą wschodnią granicą trwa wojna. Mam tylko nadzieję, że w momencie, kiedy już to czytasz, podpisano pakt pokojowy, a nie wciągnięto w ten konflikt inne sąsiadujące kraje. Wszyscy się obawiamy tego, że wojska NATO, w tym nasi rodacy, będą zmuszeni walczyć w obronie granic. Scenariusz, w którym działania wojenne przesuwają się w głąb terytorium sojuszniczego, nie wydaje się już tak odległy. Tym bardziej że z danych wywiadowczych wynika, że Władimir Putin przygotowuje się na wojnę przeciwko krajom członkowskim NATO. Pamiętamy z historii, że żaden dyktator nie poprzestał na okupacji jednego kraju. Jeżeli dojdzie do kapitulacji Ukrainy, to Putin nie zrezygnuje z dalszego zbrojenia i podbojów. Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow wyraźnie powiedział, że jego celem jest nowy porządek światowy. Zatem istnieje realne ryzyko, że także ty trafisz do niewoli lub znajdziesz się na terenach okupowanych. To samo może się zdarzyć na misji pokojowej, stabilizującej czy humanitarnej.
Trzeci powód to wydarzenia z 2024 roku, które udowodniły kilku milionom Polaków, że niestety w Polsce nadal trwa wojna polsko-polska. Dodatkowo podtrzymywana i opłacana skrycie przez niektóre mocarstwa. Nie od dziś wiadomo, że rosyjski wywiad płacił m.in. za ataki personalne na polityków czy prezydenta RP. Każdy z nas może być pewnego poranka uznany przez akurat rządzący obóz za „winnego”. Trochę tak, jak podczas stalinowskiego terroru: „Dajcie mi człowieka, a znajdzie się paragraf”, który umożliwi oskarżenie i skazanie dzięki manipulowaniu prawem (poprzez uchwały i opinie prawne powołanych ad hoc ekspertów) w celu realizacji politycznych celów. Jeśli bezkarność dotyczy najwyższych szczebli władzy, to narusza to zasady sprawiedliwości. Najgorsze w tym jest to, że zachowywane są pozory legalności – wszystko po to, by pokazać, że „rozliczenie” poprzedniej władzy to nie żarty. W te polityczne rozgrywki wciągane są media, służby oraz urzędy. A ten, kto nie chce wykonywać poleceń, straszony jest np. utratą pracy, gorszymi jej warunkami (degradacją) czy brakiem awansu w przyszłości. Niektórzy oporni zostają skonfrontowani z własną formacją, w której w stosunku do nich są stosowane działania represyjne.
Być może nigdy wcześniej nie myślałeś o tym, jak wyglądałoby życie w obozie jenieckim, areszcie lub piwnicy porywaczy. Co byś zrobił, gdybyś musiał wybierać między lojalnością, twoją prawdą a zagrożeniem życia twoich bliskich? Czy byłbyś w stanie przetrwać fizyczne i psychiczne tortury oraz izolację? Czy próbowałbyś sam uciekać, zostawiając innych na pastwę oprawców? Wiem, że to nie są pytania, które zadajemy sobie na co dzień, ale współczesna rzeczywistość sprawia, że warto się nad nimi zastanowić. Ta książka pełna jest tego typu trudnych tematów i wyborów. Tego rodzaju refleksje nie mają na celu siania paniki, lecz przygotowanie cię na najgorsze scenariusze. Te, które od czasu do czasu pisze życie.
Przyszłość nie jest z góry ustalona. Kształtują ją nasze wybory, których dokonujemy indywidualnie i zbiorowo każdego dnia. Jeśli jako obywatele nie zaczniemy tego robić świadomie, będzie tylko coraz gorzej.
Adresaci książki
To idealna lektura dla żołnierzy, pilotów, pracowników misji zagranicznych, wolontariuszy, dziennikarzy, podróżników oraz osób zainteresowanych tematyką survivalu. Jest również przydatna korespondentom wojennymi i fotografom (także amatorom), którzy znajdą się w złym miejscu, o złym czasie i zrobią „pechowe” zdjęcie. Przy okazji już w tym miejscu przypominam o konieczności przestrzegania prawa oraz respektowania norm społecznych obowiązujących w danym kraju – w przeciwnym razie można wpaść w kłopoty.
Książka, którą trzymasz w dłoni, daje ci sprawdzoną wiedzę przydatną każdemu cywilowi, który w pewnych okolicznościach może trafić w tryby wymiaru sprawiedliwości (krajowego czy zagranicznego), zostać zatrzymany, (niesłusznie) oskarżony, przesłuchany, wsadzony do aresztu i więzienia. Część wskazówek będzie również pomocna osobom zagrożonym porwaniem i przetrzymywaniem dla okupu. Jakkolwiek strasznie to zabrzmi, warto nauczyć swoje pociechy technik opisanych w rozdziale 7, choćby w formie zabawy.
Mam nadzieję, że żaden z czytelników tej książki nie doświadczy wojny ani brutalnego zatrzymania i przesłuchania. Ale jeśli jednak ktoś znajdzie się w takiej sytuacji, wówczas zapamiętane z niej słowa będą przewodnikiem w chwilach, w których najbardziej będzie tego potrzebować.ROZDZIAŁ 1. SERE – INFORMACJE OGÓLNE
Podczas każdej wojny żołnierze nieuchronnie trafiają do niewoli, a niektórzy z nich są przesłuchiwani, torturowani i zabijani. Każde z tych doświadczeń ma na celu podkreślenie zależności ludzi od porywaczy (wroga) i poprzez te praktyki zmaksymalizowanie efektu uwięzienia. Także śmierć współtowarzysza ma złamać opór tych, którzy nadal żyją. Jest to rzeczywistość, na którą wszystkie współczesne armie muszą się przygotować. Zaawansowane szkolenie SERE (z ang. Survival, Evasion, Resistance, Escape) to jeden z najtrudniejszych i najbardziej wymagających programów treningowych, jakie można przejść w wojskowych strukturach. Ten kompleksowy kurs kładzie nacisk na praktyczne umiejętności umożliwiające przetrwanie w trudnym środowisku (w Polsce głównie leśnym i górzystym), unikanie schwytania przez siły nieprzyjaciela, stawianie oporu w trakcie przesłuchań oraz podejmowanie prób ucieczki. Pierwotnie program został opracowany w celu przygotowania personelu wojskowego na różne kryzysowe sytuacje, w tym izolację i niewolę, które mogą wystąpić w przypadku niefortunnych wydarzeń, np. przebywania i działań za liniami wroga.
Szkoła SERE uczy m.in., jak stawić opór swoim porywaczom i zrobić to bez zdrady swojego kraju, aby ostatecznie móc wrócić do domu z honorem.
Nieco historii – początki powstania kursu SERE
Wojsko od dawna uznawało potrzebę wprowadzenia programów szkoleniowych mogących skutecznie pomóc żołnierzom i agentom unikać schwytania przez wrogie siły oraz radzić sobie z przetrwaniem w trudnych warunkach i podczas uwięzienia. Koncepcja i początki szkoły SERE sięgają czasów drugiej wojny światowej, kiedy to MI9, supertajny departament wywiadu brytyjskiego Ministerstwa Wojny, pomagał jeńcom wojennym w ucieczkach z nazistowskich obozów. Stwierdzono, że przygotowanie doświadczonych żołnierzy (w tym pilotów) do takich sytuacji może być znacznie tańsze niż wyszkolenie nowych. Po przystąpieniu Amerykanów do wojny w 1941 roku MI9 podzieliło się swoimi metodami ucieczki i unikania z Siłami Powietrznymi Armii Stanów Zjednoczonych, które następnie wykorzystały je jako wzór dla programów szkoleniowych w zakresie przetrwania stopniowo powstających w różnych garnizonach wojskowych w całym kraju.
Kurs w zakresie survivalu został formalnie wprowadzony przez Siły Powietrzne USA pod koniec drugiej wojny światowej. To w połączeniu z zasobnikami survivalowymi dla pilotów miało zwiększyć przeżywalność i możliwość powrotu załóg samolotów, gdyby kiedykolwiek utknęły na terytorium wroga lub terenach niezamieszkanych. Trzeba pamiętać, że ta wojna trwała nie tylko w Europie, misje bojowe odbywały się również w Azji i Afryce.
Doświadczenia z wojen wietnamskiej i koreańskiej, podczas których wielu amerykańskich jeńców wojennych było poddawanych intensywnym przesłuchaniom i indoktrynacji, spowodowały, że dostrzeżono braki w programie szkolenia. W ramach badania z 1964 roku zatytułowanego Wiedza o niewoli i zachowanie w niewoli przeprowadzono wywiady z byłymi jeńcami wojennymi z czasów wojny koreańskiej na temat ich doświadczeń. Powtarzającą się odpowiedzią byłych jeńców było to, że czuli się nieprzygotowani do radzenia sobie z taką sytuacją. Nieprzygotowanie sprawiło, że nie potrafili psychicznie i fizycznie wytrzymać długiego okresu w niewoli. Często panikowali, robili głupie błędy i ulegali presji.
Podczas wojny wietnamskiej powstała wyraźna potrzeba szkolenia wojskowych z przetrwania w dżungli. Kolejny raz pojawił się też problem przebywania w niewoli. Mimo dobrego szkolenia, żaden z tych kursów nie mógł przygotować żołnierzy (potencjalnych jeńców) do tego, czego doświadczali jeńcy wojenni. Trzeba było lepiej przygotować personel wojskowy do radzenia sobie w sytuacjach niewoli lub izolacji poprzez zwiększenie odporności psychicznej i fizycznej żołnierzy w ekstremalnych warunkach.
Amerykańskie Siły Powietrzne początkowo używały terminu „szkolenie przetrwania”, który obejmował wszystko, od przygotowania do ucieczki i schwytania po okresy rekonwalescencji. Marynarka Wojenna ukuła termin „SERE” dopiero w latach 70., zgodnie ze sposobem, w jaki instruktorzy podzielili zadania do nauczenia (przetrwanie, unikanie, opór i ucieczka).
Wielu jeńców wojennych z Wietnamu, którzy powrócili w 1972 roku, pomogło szkołom SERE, opowiadając studentom o swoich doświadczeniach z torturami, długimi przesłuchaniami, groźbami egzekucji, o chorobach i obrażeniach fizycznych, o komunikacji z innymi jeńcami wojennymi, a co najważniejsze, o sposobach na utrzymanie nadziei na przeżycie. Najważniejszym zaleceniem weteranów z Wietnamu była standaryzacja szkoleń we wszystkich służbach, a następnie Wspólna Agencja ds. Odzyskiwania Personelu (JPRA).
Reszta armii amerykańskiej później podążyła za Marynarką Wojenną, a szkoła przetrwania Sił Powietrznych została ustandaryzowana i skoordynowana z innymi służbami poprzez włączenie SERE w latach 80.
Pierwszy wojskowy kurs SERE z poziomem C został opracowany przez pułkownika Jamesa „Nicka” Rowe’a (z Sił Specjalnych) w 1986 roku w Camp Mackall w Karolinie Północnej. Pułkownik Rowe, były jeniec wojenny, wykorzystał swoje doświadczenia do ujednolicenia obowiązujących wtedy instrukcji przetrwania, a zarazem poszerzył szkolenie o wskazówki, jak przetrwać oraz uniknąć schwytania, czyli o części dotyczące „oporu w niewoli”, przekazywane personelowi wojskowemu, zwłaszcza osobom posiadającym poufne informacje, które były bardziej narażone na schwytanie. W swojej książce umieścił zdania będące uniwersalnym podsumowaniem tego szkolenia: „Kiedy sytuacja staje się trudna, silni ludzie zaczynają działać” oraz: „Miarą człowieka jest nie to, w jaki sposób mierzy się on z innymi, ale w jaki sposób inni mogą się zmierzyć z nim”. Oznacza to, iż często nie mamy wpływu na to, co się wydarzy, ale możemy wybrać drogi działania. To zwiększa szanse na przetrwanie.
Amerykańskie podręczniki niechętnie wspominają, że już podczas drugiej wojny światowej brytyjska agencja SOE (Special Operations Executive) szkoliła agentów do działań na terenach okupowanych. Programy szkoleniowe obejmowały techniki przetrwania (survivalu), sabotażu oraz umiejętności radzenia sobie podczas legitymowania, obławy, przeszukiwania oraz w czasie przesłuchań. Przyszli agenci uczyli się, jak unikać schwytania, a w razie pojmania – jak opierać się przesłuchaniom i torturom. Byli szkoleni nie tylko z technik oporu, ale także w zakresie przetrwania w trudnych warunkach, nawigacji w terenie oraz nawiązywania kontaktów z lokalnym ruchem oporu. Celem było przygotowanie ich do skutecznego działania za liniami wroga oraz minimalizowania ryzyka pojmania. Bardzo zbliżony program obejmowało szkolenie polskich cichociemnych, który był dodatkowo wzbogacony m.in. o kurs korzonkowy, czyli bytowanie w terenie przygodnym. To miało przygotować cichociemnych do radzenia sobie w ekstremalnych sytuacjach, takich jak ukrywanie się przed wrogiem w lesie, pokonywanie przeszkód wodnych, wspinaczka, pozyskiwanie jedzenia w dziczy oraz życie w odosobnieniu.
W Wielkiej Brytanii kursy, które dziś nazywamy SERE, zaczęły się rozwijać po wojnie, czerpiąc z doświadczeń SOE oraz innych jednostek specjalnych. Z czasem programy te były powiększane i dostosowywane do potrzeb jednostek specjalnych, takich jak SAS (Special Air Service), w celu przygotowania żołnierzy do przetrwania w ekstremalnych warunkach oraz radzenia sobie z wyzwaniami związanymi z pojmaniem i przesłuchaniami. Być może także dlatego brytyjska odmiana kursu SERE wydaje się bardziej rozbudowana.
Na początku XXI wieku szkoły SERE nadal się rozwijają i ewoluują. Obecnie kursy SERE stanowią standardowe szkolenie dla żołnierzy w wielu armiach świata, w tym także w polskiej. Nie jest tajemnicą, że zostały opracowane na wzór kursów amerykańskich, co wynika zarówno z przynależności do NATO, jak i z możliwości szkolenia przyszłych europejskich instruktorów SERE w wojskowych ośrodkach szkoleniowych w Stanach Zjednoczonych.
W Polsce, gdzie historia oporu i ucieczek – od działań bohaterów AK po dramatyczne próby wyrwania się więźniów z obozów koncentracyjnych – jest głęboko zakorzeniona, elementy SERE stanowią nie tylko nowoczesne narzędzie szkoleniowe, ale także kontynuację tradycji „przetrwania”.
SERE poziomy A, B i C
Szkolenie SERE w Polsce dzieli się na trzy poziomy:
- Poziom A – podstawowy, obejmuje 9-godzinną teorię przetrwania i unikania zagrożeń. Traktowane jest jako szkolenie wstępne. Obowiązkowe dla całego personelu wojskowego, w tym żołnierzy WOT.
- Poziom B – średniozaawansowany, dla osób o umiarkowanym ryzyku izolacji (MRI). W szczególności muszą zaliczyć szkolenie na tym poziomie ci, którzy wyjeżdżają na misje. Ma ono formę teoretyczno-praktyczną, trwa 5 dni, w tym są 2-dniowe zajęcia w terenie.
- Poziom C – zaawansowany, dla żołnierzy działających w strefach wysokiego ryzyka (HRI). Przechodzą je m.in. piloci, żołnierze wojsk specjalnych, a także przyszli instruktorzy SERE. Całość trwa do 3 tygodni. Poziom C jest najbardziej wymagający, ponieważ prawie w całości skupia się na symulacji realnych sytuacji zagrożenia, w tym uwięzienia i przesłuchań. Obejmuje zagadnienia Resistance oraz Escape.
- Oraz dwa poziomy instruktorskie.
Niniejsza publikacja dotyczy dwóch liter z akronimu SERE:
- „R”, czyli oporu w niewoli (ang. Resistance), tłumaczonego w wojsku polskim jako przeciwdziałanie wykorzystaniu przez wroga w przypadku schwytania. Podpowiada, jak przetrwać pojmanie, przesłuchania, ewentualne tortury oraz samo uwięzienie.
- „E”, czyli część dotycząca ucieczki (ang. Escape) z zamiarem dołączenia do macierzystych struktur oraz w ograniczonym zakresie odzyskiwania personelu (ang. Personnel Recovery).
Uwaga! Informacje objęte tajemnicą wojskową i pewne szczegóły symulacji ze względu na poufność procedur szkoleniowych celowo nie zostały uwzględnione w tej książce. Poradnik został jednak wzbogacony o praktyczną wiedzę, która może być przydatna również dla osób cywilnych znajdujących się w sytuacjach związanych z zatrzymaniem przez organy policji lub okupanta – czego, oczywiście, nikomu nie życzę.
SERE VIP
W Wojsku Polskim istnieje również kurs SERE VIP, przeznaczony dla każdego żołnierza w stopniu pułkownika i wyższym, który ma przygotować ich do ewakuacji z zestrzelonej maszyny tonącej na morzu. Tego typu szkolenie jest kluczowe dla lotników i załóg operujących w środowiskach wodnych.
W armii amerykańskiej wchodzi to w skład zaawansowanych modułów SERE, takich jak szkolenie związane z przetrwaniem w środowisku wodnym. W szczególności jest to część szkolenia znana jako Helicopter Underwater Egress Training (HUET) lub Dunker Training, które jest często przeprowadzane w ramach przygotowań dla żołnierzy i personelu lotniczego operujących w pobliżu akwenów wodnych. W ramach takiego kursu uczestnicy uczą się:
- jak się ewakuować z tonącego śmigłowca lub samolotu w różnych scenariuszach;
- sposobów odnajdywania i korzystania z awaryjnych wyjść pod wodą;
- techniki oddychania i radzenia sobie z paniką w warunkach ograniczonego dostępu do powietrza;
- procedur korzystania ze sprzętu ratunkowego, takich jak kamizelki ratunkowe czy tratwy.
Podczas treningu korzysta się z symulatorów, które odwzorowują wnętrze zestrzelonego śmigłowca, przewracającego się i zanurzającego pod wodę.
Współczesne pole bitwy
Współczesne działania wojenne uległy przyspieszeniu: operacje na wielodomenowym polu bitwy toczą się szybciej i są bardziej zróżnicowane. W niedalekiej przyszłości spory mogą eskalować do konfliktów, w których tradycyjne siły operacyjne angażują się, wycofują i manewrują w celu uzyskania przewagi. Wojna manewrowa generuje sytuacje, w których można być schwytanym przez przeciwnika. Ryzyko, że zostanie się jeńcem wojennym, jest znacznie wyższe w przypadku poważnego konfliktu niż podczas precyzyjnych operacji na tyłach wroga.
Często nawet terroryści lub grupy ekstremistyczne dysponują bronią zdolną do rażenia celów powietrznych. Dlatego załoga helikoptera lub samolotu po tym, jak maszyna zostanie uszkodzona, może zostać zmuszona do awaryjnej ewakuacji. Stwarza to realne ryzyko, że piloci, żołnierze, czy nawet lekarze zostaną schwytani przez nacierającego wroga albo konwoje z pomocą medyczną lub humanitarną wpadną w zasadzkę, a ocalali pracownicy zostaną schwytani. To samo może dotyczyć turystów podróżujących samodzielnie (bez ochrony) po niektórych krajach.
Wszystkie operacje wojskowe prowadzone za granicą niosą ze sobą pewne ryzyko – personel wojskowy może zostać schwytany, zatrzymany, przesłuchany i wykorzystany przez obce siły zbrojne, policję lub grupę stanowiącą zagrożenie.
W terminologii wojskowej bezprawna izolacja odnosi się do sytuacji, w których osoby (np. żołnierze, cywile czy personel misji) znajdują się w odosobnieniu bez swojej zgody, zazwyczaj wskutek działań wrogich, kryminalnych lub ekstremalnych.
Popularne przyczyny bezprawnej izolacji (zdarzenia):
- prowadzenie działań bojowych;
- zestrzelenie, awaria samolotu lub innego pojazdu;
- bezpośrednie uprowadzenie lub porwanie przez bojowników, grupę przestępczą lub terrorystyczną;
- zagubienie (zaginięcie), brak orientacji w terenie lub wypadek i utrata kontaktu z jednostką;
- zatrzymanie przez obce siły rządowe, zbrojne lub władze lokalne (policja);
- utrata środka transportu, łączności lub niezbędnych zapasów;
- katastrofy naturalne.
Bezpośrednie przyczyny bezprawnej izolacji obejmują zarówno działania zbrojne, wrogie czy kryminalne, jak i niezależne od człowieka katastrofy naturalne lub techniczne.
Przykłady misji wysokiego ryzyka (HRI):
- operacje specjalne na wrogim terytorium;
- działania prowadzone na obszarach intensywnych konfliktów zbrojnych;
- loty zwiadowcze w przestrzeni powietrznej przeciwnika;
- misje humanitarne w strefach zdominowanych przez grupy ekstremistyczne lub nieregularne siły.
Po co mi to, nie jestem żołnierzem
Każdego dnia ktoś na świecie przeżywa coś, co na początku wydaje się miażdżące. Uzbrojony w pomysły oparte na wojskowych umiejętnościach przetrwania, przedstawione w tej książce, możesz dopasować je do sytuacji i wykorzystać, aby pomóc sobie oraz innym w trudnych chwilach. Niekoniecznie musisz być jeńcem wojennym, pojmanym i wywiezionym wagonem towarowym gdzieś daleko w głąb mroźnego kraju przeciwnika.
W życiu prywatnym znajomość podstaw SERE na pewno nikomu nie zaszkodzi. Nie potrzeba wiele wyobraźni, aby wyczarować scenariusz, w którym ci się to przyda, np. będziesz turystą przebywającym w rejonie przygranicznym, zostaniesz zatrzymany pod zarzutem popełnienia poważnego przestępstwa, ponieważ przypominasz osobę poszukiwaną listem gończym.
Nigdy nie wiadomo, kiedy nagle znajdziemy się w sytuacji „zrób coś albo zgiń”. Nikt z nas nie może tego przewidzieć.
Jak wygląda szkolenie SERE na poziomie C
Ten uznawany za zdecydowanie najtrudniejszy i najbardziej wymagający typ szkolenia SERE charakteryzuje się dużym poziomem stresu. Wymaga od uczestników silnej motywacji i woli walki do końca. Jednym z trudniejszych etapów na poziomie C jest 24-godzinne przetrzymywanie żołnierza w niewoli. Aby ukończyć takie szkolenie, trzeba się wykazać dużą odpornością psychiczną i fizyczną, ale znacząco zwiększa ono szanse na przetrwanie w sytuacjach realnego zagrożenia i walki o życie. Zdobyta wiedza i doświadczenie pozwalają na zwiększenie prawdopodobieństwa przeżycia i przetrwania żołnierza w izolacji i ułatwiają wydzielonym siłom prowadzenie działań odzyskiwania izolowanego personelu.
Historia konfliktów pokazuje, że żołnierze izolowani za liniami wroga stawali przed wyzwaniami, które testowały ich wytrzymałość i siłę fizyczną, ale przede wszystkim psychiczną.
Zatem każdy żołnierz, który bierze udział w misjach bojowych, musi być przygotowany na najgorszy scenariusz – pojmanie przez wroga. To może się zdarzyć nawet kilkukrotnie, np. kiedy uda mu się uciec, ale zostanie złapany i ponownie wydany wrogim żołnierzom.
Adresaci szkolenia (uczestnicy)
Poziom C skierowany jest do personelu wojskowego, który ze względu na charakter i miejsce realizowanych zadań może być narażony na samodzielne funkcjonowanie po odłączeniu się od sił własnych. Przeznaczony jest dla personelu wojskowego narażonego na wysokie ryzyko schwytania lub przesłuchania, takiego jak żołnierze sił specjalnych, piloci, nawigatorzy, technicy i strzelcy pokładowi, kandydaci na instruktorów SERE, a także oficerowie wywiadu. Do szkolenia przystępują również żołnierze kierowani na misje, którzy mają w perspektywie służbę w siłach szybkiego reagowania (QRF) lub zespołach łącznikowo-monitorujących. Osobną grupą są pracownicy wojska i kontraktowi oraz inne osoby wskazane przez Ministra Obrony Narodowej.
Zasady kwalifikowania i kierowania na kurs szkolenia SERE poziom C w Wojsku Polskim określa „Plan doskonalenia zawodowego realizowanego w jednostkach szkolnictwa wojskowego podległych Dowódcy Generalnemu RSZ”. Oznacza to, że typowy cywil nie ma możliwości uczestniczenia w nim.
Grupa szkoleniowa nie może przekraczać 20 osób, mogą to być oficerowie, podoficerowie i szeregowi wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych. Są to osoby, które mają już za sobą ukończone szkolenie SERE na poziomach A i B, nawet jeśli przeszli je kilka miesięcy lub lat wcześniej.
Najbardziej narażeni na sytuacje wymuszające używanie technik SERE są żołnierze jednostek specjalnych, rozpoznawczych, dywersyjnych, piloci, a także każda osoba, która znajdzie się w kraju należącym do państw niebezpiecznych, gdzie występują wojny, aktywność organizacji terrorystycznych czy niestabilna sytuacja polityczna. Właśnie te czynniki sprawiają, że żołnierze nawet na urlopach i turyści nie mogą czuć się tam bezpiecznie i są narażeni na porwanie, czyli izolację.
Osobiście znam „szczęściarza”, któremu udało się przejść cały cykl SERE, poziomy A, B i C, w jednym roku służby. Wiem jednak, że wiele osób czeka na to bardzo długo.
Cywilny odpowiednik
Niektóre firmy oferują kursy inspirowane programem SERE, które zostały odpowiednio dostosowane do potrzeb osób cywilnych, takich jak pracownicy firm działających w rejonach o podwyższonym ryzyku czy dziennikarze pracujący w strefach konfliktów. Programy te, choć nie są pełnym odpowiednikiem wojskowego szkolenia SERE, pozwalają uczestnikom zdobyć podstawową wiedzę i umiejętności niezbędne do radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. Uczestnicy mogą zapoznać się z symulacjami wydarzeń, takich jak atak terrorystyczny, a także nauczyć się właściwych sposobów reagowania w przypadku uprowadzenia, przetrzymywania w charakterze zakładników oraz radzenia sobie z presją psychologiczną i fizyczną podczas przesłuchań. Tego typu szkolenia oferują praktyczne wskazówki, które zwiększają szanse na przetrwanie i zachowanie zimnej krwi w ekstremalnych sytuacjach. Mimo iż są skierowane do cywilnych kursantów, pozwalają się zmierzyć z trudnościami oraz stoczyć walkę o przetrwanie w realistycznych warunkach. Zmęczenie, wychłodzenie, odwodnienie, głód i brak snu to tylko kilka składających się na nie podstawowych elementów.
Bardzo często szkolenia te prowadzone są przez byłych żołnierzy z różnych jednostek specjalnych. Pamiętajmy jednak, że nie każdy operator lub antyterrorysta automatycznie jest instruktorem SERE. Dlatego warto dokładnie sprawdzić kadrę instruktorską przed zapisaniem się na taki kurs.
Czego się dowiesz podczas szkolenia
Uczestnicy są poddawani realistycznej symulacji niewoli, w tym przesłuchaniom i próbom łamania morale. Szkolenie to koncentruje się na fizycznych, psychologicznych i proceduralnych aspektach niewoli, uczy bowiem uczestników, jak przetrwać, opierać się i skutecznie radzić sobie w takich scenariuszach. Uczestnicy dowiadują się, także na własnej „skórze”, że przetrwanie zależy od ich wiedzy, przygotowania i woli walki. SERE to zbiór umiejętności i procedur – żołnierz i każda inna osoba, która je posiądzie, zawsze będzie mieć duże szanse na wyjście cało z opresji.
Scenariusze szkolenia uczą, że jedynie aktywne podejście do problemów, zachowanie spokoju i odpowiednie decyzje mogą dać szansę na powrót do swoich sił zbrojnych lub do bezpiecznej strefy.
Na poziomie C nauczysz się:
1. jak przetrwać w ekstremalnych warunkach, takich jak brak jedzenia, zimno czy hałas;
2. jak unikać pojmania;
3. jak opierać się przesłuchaniom, w tym odpierać presję psychologiczną i fizyczną stosowaną przez wroga;
4. jak chronić informacje o kluczowym znaczeniu dla operacji wojskowych;
5. jak wypracować mechanizmy pozwalające zachować kontrolę nad swoim umysłem i morale w trakcie niewoli;
6. jak przetrwać w obozach jenieckich i niewoli;
7. metod i form ewentualnej ucieczki lub ewakuacji;
8. jak opracować indywidualny plan ucieczki i ewakuacji (EPA), które uwzględniają analizę terenu, potencjalne trasy ucieczki oraz punkty kontaktowe;
9. jak ukrywać się po ucieczce;
10. jaką wartość mają lojalność grupowa, jedność i działanie.
Szkolenie i mentalne przygotowanie na możliwość schwytania służy kilku celom. Mentalnie przygotowany żołnierz jest mniej skłonny do irracjonalnego działania w momencie pojmania i zamiast tego stara się chronić siebie, innych żołnierzy i krytyczne informacje. Istotne jest również, aby żołnierz jasno rozumiał swoje prawa jako jeńca wojennego zgodnie z prawem międzynarodowym.
Wyposażenie
Zostaniesz poinformowany, jakie rzeczy powinieneś zabrać ze sobą. Przykładowa lista może obejmować następujące wyposażenie:
- kombinezon lotniczy lub mundur polowy – 2 kpl.,
- buty wojskowe – 2 pary,
- umundurowanie ochronne (gore-tex),
- strój kąpielowy (kobiety jednoczęściowy),
- zasobnik piechoty górskiej lub zamiennik,
- posiadany sprzęt survivalowy (np. nóż, piła do drewna, łopatka składana, poncho/płachta biwakowa, nakrycie głowy, busola, lusterko sygnalizacyjne),
- apteczka z folią NRC,
- latarka czołowa/taktyczna,
- zapasowe źródła zasilania,
- przybory do spożywania i przygotowywania posiłków, kubek metalowy 0,5 l,
- pojemnik na wodę maks. 3-litrowy,
- przybory do maskowania,
- przybory toaletowe,
- śpiwór i karimata,
- kamizelka taktyczna, pas taktyczny,
- bielizna zimowa/letnia stosownie do pory roku – 3 kpl.,
- rękawiczki – 2 pary (taktyczne i ochronne),
- czapka zimowa,
- 5 dużych worków (3 x 30 l, 2 x 120 l),
- materiały piśmiennicze niezbędne do pracy na mapie (ołówek, linijka, notes),
- ubranie i buty sportowe.
Cykl szkoleniowy rozpoczyna się od weryfikacji, czy kursant posiada na stanie wszystkie elementy wyposażenia – ewentualnie można coś pożyczyć z magazynu na czas trwania zajęć.
Lista sprzętu niedozwolonego na szkoleniu obejmuje:
- zegarek z GPS oraz urządzenie GPS,
- telefon komórkowy,
- lekarstwa (inne niż przepisane przez lekarza),
- stymulanty chemiczne,
- dodatkowe pożywienie lub słodycze,
- tytoń.
Czy można lub warto zabrać ze sobą dodatkowe gadżety survivalowe?
Sprzęt wykorzystywany na kursach SERE jest ściśle określony. Wszystkie inne przedmioty niezawarte na liście nie będą dopuszczone i zostaną przekazane do depozytu. Oczywiście w realnej sytuacji działań wojennych nikt nie zabroni ci nosić ich ze sobą, nawet poukrywanych w odzieży. Jeśli jednak potrafisz otworzyć kajdanki, warto mieć na sobie ukryte coś (np. wytrych), co ci w tym pomoże.
Ciekawostka! W Polsce na czas szkolenia SERE C żołnierze dostają z jednostki szkoleniowej broń, ślepą amunicję i środki łączności. W innych krajach może to wyglądać inaczej, np. kursanci są bez broni palnej.
W związku ze specyficznym przebiegiem kursu oraz potencjalnym zagrożeniem ukąszenia przez kleszcza w czasie trwania kursu B i C zaleca się zabranie oraz stosowanie indywidualnych środków przeciw komarom i kleszczom.
A co z odzieżą
Podczas fazy niewoli z reguły zabierane są wszystkie akcesoria, takie jak pasy, nakrycia głowy, rękawice, zegarki czy inne elementy wyposażenia osobistego. Kursanci często bywają pozbawiani części umundurowania, w szczególności kurtek i bluz. Zazwyczaj pozostawia się im buty, choć czasami mogą być one zabrane (np. podczas szkolenia jednostek specjalnych lub instruktorów SERE), aby utrudnić ucieczkę i zwiększyć dyskomfort. Kursanci mogą również zostać pozostawieni w samej bieliźnie, jeśli prowadzący symulację uzna to za konieczne dla zwiększenia poziomu trudności i realizmu.
Celem takich działań jest odtworzenie warunków, które mogą wystąpić podczas rzeczywistego pojmania. Ma to oddać realia niewoli, w której pojmani mogą być rozebrani częściowo lub całkowicie w celu ich upokorzenia lub odebrania im poczucia kontroli. Wielu jeńców (z ostatnich konfliktów zbrojnych) wspominało o tym, że ich mundury zostały im odebrane, a w zamian dostali odzież zastępczą (czasami mocno zużytą).
Uczestnicy muszą nauczyć się funkcjonować w warunkach niepewności, dyskomfortu i zagrożenia, co zwiększa ich szanse na przetrwanie w rzeczywistych sytuacjach.
Wskazówka! Pozbawienie munduru działa na psychikę żołnierza, ponieważ mundur symbolizuje przynależność do wojska i podtrzymuje morale.
Czas trwania
Wojsko Polskie
Cały kurs trwa minimum 16 dni, maksymalnie do 3 tygodni. W przypadku personelu latającego do 2024 r. trwał krócej, tylko 2 tygodnie. Obecnie czas szkolenia wyrównano. Szkolenie złożone z trzech etapów kończy się weryfikacją praktycznych umiejętności podczas 9-dobowych zajęć w terenie. Przez trzy doby unikania kursanci starają się w skryty sposób, zamaskowani dotrzeć do wyznaczonego rejonu – cały czas są ścigani. Osoby, które zostały ujęte w trakcie ćwiczeń, a także te, którym szczęśliwie udało się niepostrzeżenie pokonać całą trasę, spotykają się w ostatnim punkcie kontrolnym i czekają na „bezpieczny” transport do bazy. Wszyscy zdają sobie sprawę, że są przed wielogodzinnymi przesłuchaniami. A także marzą, żeby przed pojmaniem iść do toalety. Co ciekawe, instruktorzy na wykładach tłumaczą, że w niewoli można kałem zostawić jakiś znak na ścianie. Wy z czasem opuścicie to miejsce, zostaniecie przeniesieni w inne, lecz znak zostanie i mogą go znaleźć wasi towarzysze broni.
Ostatni etap to bojowe przejęcie oddziału i symulacja sytuacji po schwytaniu. Zmęczeni unikaniem i walką żołnierze dostają się do niewoli, gdzie podczas około 24-godzinnej sytuacji zakładniczej (przesłuchania i niewola) instruktorzy sprawdzają ich umiejętności przetrwania i przeciwdziałania wykorzystaniu.
Kończącym elementem praktycznym jest współdziałanie z siłami odzyskującymi, które korzystają ze śmigłowców lub innych platform przeznaczonych do podjęcia.
Ciekawostka! W armiach amerykańskiej, brytyjskiej, kanadyjskiej oraz polskiej ta faza szkolenia często nazywana jest CAC (ang. Conduct After Capture), czyli postępowanie po schwytaniu (ujęciu).
Armia amerykańska
Szkolenie SERE poziomu C trwa od 19 (np. kurs USAF SV-80-A) do 21 dni. Składa się z trzech faz, podczas których żołnierzy się uczą, jak przetrwać w terenie, unikać schwytania, stawiać opór w niewoli oraz uciekać. Faza symulująca uwięzienie trwa zazwyczaj 3–4 dni, jednak dokładny czas nie jest oficjalnie ujawniany. Kursanci poznają zbiór zasad i wytycznych w postaci Kodeksu postępowania (CAC), który reguluje zachowanie żołnierzy Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w sytuacjach kryzysowych, takich jak niewola lub kontakt z wrogiem.
Armia brytyjska
Szkolenie poziomu C zajmuje zwykle dwa tygodnie, z czego faza symulująca uwięzienie i przesłuchania zazwyczaj trwa do 24 godzin. Niektórzy byli operatorzy SAS wspominali, że czas przeznaczony na ten trening wynosił ok. 36 godzin, przesłuchania były przerywane przebywaniem w niewygodnej pozycji lub innymi utrudnieniami. Zaświadczenie o ukończeniu tego szkolenia zachowuje ważność przez 5 lat. Aczkolwiek sami instruktorzy mówią, że za drugim razem (nawet po latach) podczas fazy przesłuchań nie ma już zaskoczenia, oddziaływania psychologicznego takiego jak za pierwszym razem.
Wskazówka! Tematy Survivalu oraz Unikania podczas szkolenia SERE zostały szczegółowo opisane w książkach autorstwa Rafała „KOWALA” Kowalskiego. Odsyłam także do innych źródeł, w tym publikacji prasowych i wywiadów, pozwalających zgłębić te zagadnienia.
Lokalizacja
Kursy SERE poziomu C w Polsce są prowadzone przede wszystkim w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu oraz w Centrum Szkolenia Sił Powietrznych w Koszalinie. Część praktyczna odbywa się m.in. na terenie zalesionym poligonu. Dokładnej lokalizacji obszaru i obiektów używanych podczas szkolenia nie można publicznie ujawniać.