-
nowość
Jak się przechodzi przez drogę - ebook
Jak się przechodzi przez drogę - ebook
Tomik Jak się przechodzi przez drogę autorstwa Weroniki Mazur to wyjątkowy debiut poetycki współczesnej literatury polskiej. Książka ma potencjał zainteresować szerokie grono czytelników i miłośników poezji.
Każdy wiersz prowadzi przez świat emocji, refleksji i codziennych doświadczeń. Tworzy poetycką mapę dojrzewania i odkrywania siebie. Utwory łączą prostotę i głębię, a poetycki język nadaje znaczenie nawet zwykłym chwilom.
Pozycja wyróżnia się starannym wydaniem, estetyczną oprawą i atrakcyjną formą. Jest łatwa do wprowadzenia do oferty dystrybutorów, a także do księgarń, w działach poezja współczesna, literatura polska, debiuty poetyckie i tomiki wierszy.
Zbiór wierszy Weroniki Mazur trafia do młodszych i dorosłych odbiorców. Jego uniwersalne tematy i poetycka wrażliwość czynią go wartościową pozycją literacką.
Jak się przechodzi przez drogę to tytuł, który warto mieć w ofercie. Tomik może zainteresować szerokie grono odbiorców poszukujących nowych, wartościowych debiutów poetyckich.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-68322-84-2 |
| Rozmiar pliku: | 545 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Tomik, który oddaję w ręce Czytelniczek i Czytelników to zbiór wierszy o emocjach, więziach z innymi oraz przede wszystkim o procesie poznawania samego siebie. Utwory poruszają również tematykę kobiecej wrażliwości, odwagi i powolnego, lecz uważnego, świadomego rozwoju człowieka.
Wiersze są pozbawione interpunkcji – to mój świadomy zabieg, by nie narzucać jednoznacznej interpretacji utworów. To Czytelnik ma zdecydować, gdzie myśl zaczyna się i kończy. Nowe znaczenia tekstów narodzą się w rytmie ich czytania.
Zapraszam do wspólnej wędrówki.
Weronika MazurNajważniejsze
Najważniejsza rzecz
Tkwi w załamaniu światła o konkretnej porze dnia
W specyficznym sposobie patrzenia
W świetle na światło i przez światło
Przez oczy konkretnych osób
Problem polega na treści i formie ich spojrzenia
Co zostawia ślad na wszystkich powierzchniach
Musi zostawić ślad
A ślad z czasem pokrywa się kurzem i wypełnia krwią i zmienia się w blizny na meblach książkach i ciałach
To kwestia ciszy
Leży jak kot na piersi i skutecznie utrudnia oddech
I chociaż nie da się odetchnąć to tego ciężaru się pragnie
Aż cisza się staje rozmową
Przedłużeniem wymiany słów pomiędzy właścicielami par oczu które mówią do siebie biegnąc w poprzek wielu pokojów
Przecinają ludzi i znaczą teren
Spotykają się wpół drogiZłość
Śliczna patrzysz na mnie z naprzeciwnej ściany
Szklane spojrzenie włosy i nos z porcelany
Byłoby łatwiej gdyby nie było nas dwie
Tej której ręce oglądam każdego dnia i tej która gardzi nimi i każe wkładać je w ogień i sięgać po nóż
A jednak potrzebuję jej
Moje serce płuca
Nie mogę działać bez ciebie
Tętno słabnie im dalej uciekasz a zawsze uciekasz
Boisz się bezruchu mylisz go z więzieniem
Czy wiesz że nie jesteś warta ścigania
Śmiejesz się gdy pytam czy robisz to dla zabawy
A jednak wciąż jesteś wciąż piękna
Czy naprawdę chcesz umrzeć dla widowni
Patrzysz na mnie z naprzeciwnej ściany
Nie znoszę gdy tak się uśmiechasz