-
nowość
Jeśli dobrze pamiętam - ebook
Jeśli dobrze pamiętam - ebook
Jak zapamiętujesz (lub przekręcasz) fakty ze swojego życia? Czy możesz ufać własnym wspomnieniom? Czy byłbyś wiarygodnym świadkiem w sądzie? Czy do części zdarzeń, które sobie przypominasz, mogło w ogóle nie dojść?
Wspomnienia przystosowują się i zmieniają, w miarę jak przyswajasz nowe informacje i roztrząsasz przeszłość. To zasługa nieustannej pracy Twojej pamięci. W ferworze codziennego życia zapewne nie myślisz o niej zbyt często. Niewykluczone, że uświadamiasz ją sobie tylko wtedy, gdy Cię zawodzi – na przykład nie możesz sobie przypomnieć imienia entuzjastycznie witającej Cię osoby albo przegapiasz jakąś ważną datę. Pamięć stanowi jednak zasadniczy składnik Twojej tożsamości, podstawę niemal wszystkiego, co mówisz, robisz i myślisz. Jak to więc możliwe, że jest taka zawodna? Dlaczego zapominasz o różnych rzeczach?
To książka o Twojej pamięci – czasem dobrej, czasem złej, ale zawsze zachwycającej.
Spis treści
podziękowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7
wstęp. O czym jest ta książka?. . 9
rozdział pierwszy. Czym jest pamięć?. . 21
rozdział drugi. Dlaczego dobrze jest zapominać?. . 44
rozdział trzeci. Dlaczego nie sprawdzamy się lepiej jako świadkowie zdarzeń?. . 61
rozdział czwarty. Dlaczego niektóre wspomnienia zmieniają
się pod wpływem nowych informacji?. . 93
rozdział piąty. Dlaczego tworzymy całkowicie fałszywe wspomnienia?. . 114
rozdział szósty. Kto jest podatny na fałszywe
wspomnienia?. . 147
rozdział siódmy. Jak emocje wpływają na wspomnienia? . . . . 165
rozdział ósmy. Jak funkcjonuje pamięć w świecie
cyfrowym?. . 193
rozdział dziewiąty. Jak niedoskonałe wspomnienia wpływają
na zachowanie?. . 212
rozdział dziesiąty. Czy kwestionowanie wspomnień i manipulowanie nimi jest etyczne? . 230
rozdział jedenasty. Co dalej? . 246
przypisy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 254
indeks . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 268
| Kategoria: | Psychologia |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-7886-887-3 |
| Rozmiar pliku: | 6,5 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Chcemy wyrazić szczerą wdzięczność wszystkim naszym wspaniałym współpracownikom, którzy wnieśli ogromny wkład do opisanych w książce badań. Osób tych jest zbyt wiele, by można było wymienić wszystkie z imienia i nazwiska, a znajdują się wśród nich także wspaniali i oddani studenci, z którymi mamy szczęście pracować na co dzień. Współcześnie uprawianie nauki jest przedsięwzięciem zbiorowym. Serdecznie dziękujemy naprawdę wyjątkowym członkom naszych zespołów.
Pragniemy też gorąco podziękować osobom, które brały udział w prowadzonych badaniach jako ich uczestnicy. Przedstawione dalej eksperymenty nie odbyłyby się bez poświęcenia czasu i energii oraz – najważniejsze – udostępnienia swoich wspomnień przez tysiące ludzi czyniących to w imię rozwoju nauki. Dziękujemy Wam wszystkim i każdemu z osobna.WSTĘP
O czym jest ta książka?
Krótko mówiąc, to książka o twojej pamięci – dobrej, złej, a czasami zachwycającej. Jako badaczki mamy przekonanie, że ludzka pamięć należy do najbardziej niezwykłych wytworów ewolucji, nie mniej zjawiskowych i imponujących niż wielobarwny ogon pawia. Po wielu latach eksperymentów i analiz nadal zdumiewa nas przepotężna, elastyczna, a czasami przyprawiająca o obłęd natura systemów ludzkiej pamięci. W ferworze codziennego życia zapewne nie zastanawiasz się nad nią zbyt często. Bywa, że traktujemy ją jak coś oczywistego, co działa sobie cichutko w tle, tak jak rosną paznokcie albo reguluje się temperatura ciała. Niewykluczone, że uświadamiasz ją sobie tylko wtedy, gdy cię zawodzi – gdy nie możesz sobie przypomnieć imienia entuzjastycznie witającej cię osoby albo przegapiasz jakąś ważną datę. Mamy nadzieję przekonać cię w tej książce, że pamięć stanowi zasadniczy składnik twojej tożsamości, podstawę niemal wszystkiego, co mówisz, robisz i myślisz. Twierdzimy, że choć nie jest doskonała, to jest doskonale niedoskonała. „Niedostatki” pamięci są jej najwartościowszymi i najciekawszymi aspektami, dającymi wgląd w to, jak pracuje i dlaczego właśnie tak.
Zasadniczym przesłaniem, które chcemy przekazać, jest spostrzeżenie, że wspomnienia nieustannie przystosowują się i zmieniają, w miarę jak przyswajamy nowe informacje oraz rozważamy przeszłość. Jeżeli porównalibyśmy przypominanie sobie zdarzeń do wyprawy po Mieście Pamięci, to poszczególne wspomnienia nie byłyby ponumerowanymi budynkami na posesjach oznaczonych dokładnie w takiej kolejności, w jakiej zostały zagospodarowane. Miasto Pamięci należałoby raczej traktować jako obszar nieustającej budowy, na którym domy są wciąż wznoszone, modernizowane, a czasem burzone do fundamentów. Naszym celem jest wyjaśnienie, jak ten proces ciągłej rekonstrukcji służy nam wszystkim na co dzień dzięki temu, że wspomnienia pozostają świeże i żywe, a nie kamienieją w zabytki przeszłości.
Nie mniej istotne od tego, o czym traktuje ta książka, jest to, czego w niej nie omawiamy. Skupiamy się na zaletach i pułapkach zdrowej pamięci oraz przedstawiamy spostrzeżenia na temat jej ewolucji czynione na podstawie zdarzających się jej pomyłek. Nie piszemy natomiast o jej osłabieniu związanym z wiekiem ani o demencji. Są to niezwykle ważne zagadnienia, lecz ta książka dotyczy pamięci zdrowej, nie patologicznie zmienionej. Usterki pamięci, które będziemy omawiać, są sytuacjami, których ludzie doświadczają na co dzień przy braku jakichkolwiek zaburzeń klinicznych.
Ponadto nie jest to książka o metodach doskonalenia czy „wyostrzania” pamięci. To nie praktyczny poradnik. Obiecujemy przegląd najważniejszych badań naukowych pamięci, z uwzględnieniem zarówno klasycznych analiz, jak i najbardziej zaawansowanych współczesnych eksperymentów. Dowiesz się czegoś nowego na temat swojej pamięci. Zajmiemy się między innymi tym, jak zapamiętujemy (lub przekręcamy) fakty ze swojego życia, kwestią, czy można ufać własnym wspomnieniom, czy bylibyśmy dobrymi świadkami w sądzie, a nawet czy do części zdarzeń, które sobie przypominamy, mogło w ogóle nie dojść. Nie jest to jedyna książka, w której analizuje się wadliwą naturę ludzkiej pamięci. Liczymy jednak, że uda się nam w niej zrównoważyć minorowy ton, często towarzyszący opisom tych niezaprzeczalnych problemów, przez wskazanie przyczyn, z jakich funkcjonowanie pamięci ukształtowało się w toku ewolucji właśnie w taki sposób.
Pamięć można studiować pod najróżniejszymi kątami. Na najbardziej fundamentalnym poziomie biolog molekularny może się interesować chemicznymi własnościami neuroprzekaźników, takich jak dopamina i serotonina, oraz tym, co się dzieje po ich wydzieleniu w mózgu. Na tym poziomie możemy rozważać rolę pojedynczych komórek, zachodzących w nich procesów chemicznych oraz ich aktywności elektrycznej. Na nieco wyższym poziomie neuronaukowiec może przyglądać się aktywności grup komórek i ich zsynchronizowanej pracy. Wielu badaczy korzysta z takich technik jak elektroencefalografia (EEG) w celu mierzenia sygnałów elektrycznych powstających podczas wykonywania przez nas różnych zadań albo posługuje się funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI) do oceny ukrwienia poszczególnych fragmentów mózgu jako wskaźnika ich aktywności elektrycznej. Wstępując jeszcze jeden szczebel wyżej, możemy rozważać działanie mózgu jako całości – czyli zachowanie człowieka.
Badania na każdym z tych poziomów pozwalają zebrać wiele cennych informacji, jednak jako psycholożki interesujemy się głównie tą szerszą perspektywą – jak ludzie doświadczają wspomnień oraz jak wpływają one na ich zachowanie. W szczególności zajmujemy się pamięcią w sytuacjach z codziennego życia, tym, jak wspomnienia umożliwiają podejmowanie rutynowych decyzji oraz wspierają związki międzyosobowe i tożsamość. Od ponad dekady pracujemy razem, prowadząc badania na polu psychologii poznawczej. Opublikowałyśmy sprawozdania z dziesiątków eksperymentów oceniających uwagę, pamięć i uczenie się w warunkach świata rzeczywistego. Mimo lat pracy w tej dziedzinie – po zrobieniu doktoratów z psychologii poznawczej, przeprowadzaniu licznych projektów badawczych i uczeniu tych zagadnień naszych studentów – wciąż pozostajemy nią tak samo zaintrygowane jak wcześniej. Choć być może na co dzień nie zastanawiasz się zbytnio nad pamięcią, to mamy nadzieję, że po przeczytaniu tej książki podzielisz nasz entuzjazm do uważnego przyglądania się pamięci w codziennym życiu.
Aby lepiej zobrazować, dlaczego zdecydowałyśmy się pracować na tym poziomie analizy, wyobraźmy sobie następujący scenariusz:
Odbywa się proces sądowy Teda, oskarżonego o kradzież damskiej torebki. Nina, świadek zdarzenia, wskazała na niego w trakcie formalnej identyfikacji, rozpoznając go jako mężczyznę, który dokonał kradzieży. Ted utrzymuje, że jest niewinny, i twierdzi, iż został niesłusznie oskarżony.
Skontaktował się z nami zespół obrońców i poprosił o przygotowanie ekspertyzy rzeczoznawczej na temat wiarygodności zeznań Niny. Oczywiście nie można zdobyć szczegółowej wiedzy na temat pamięci tego konkretnego świadka w tym konkretnym przypadku. Nie ma sposobu pozwalającego stwierdzić, czy to, co ktoś sobie przypomina w sprawie jakiegoś faktu, jest wiarygodne, jeśli nie dysponujemy dodatkowymi materiałami potwierdzającymi przebieg zdarzenia. Ponadto wbrew wrażeniu, jakie stwarzają czasem filmy oraz wiadomości medialne o wykrywaczach kłamstw albo interpretacji języka ciała, nie istnieją też niezawodne narzędzia wskazujące, czy ktoś mówi prawdę. Możemy natomiast przedstawić ogólną opinię dotyczącą pamięci świadków zdarzeń. Jako specjalistki działające na tym polu od wielu lat posługujemy się w tym celu wynikami badań naukowych, w tym tych przeprowadzonych przez nas same wraz z naszymi zespołami.
Jakiego rodzaju materiał dowodowy byłby w tym przypadku najbardziej przydatny dla ławy przysięgłych? Z jednej strony można by opisać hipotetyczne badanie, w którym użyto funkcjonalnego rezonansu magnetycznego do zidentyfikowania przeciętnych wzorców aktywacji mózgu podczas poprawnego (w odróżnieniu od niepoprawnego) rozpoznawania twarzy nieznanych sobie osób. Opisanie szczegółów prowadzenia badań neuroobrazowych wykracza poza zakres tej książki, ale zwykle wymagają one przygotowania serii precyzyjnie dobranych zdjęć, które prezentuje się uczestnikom, podczas gdy leżą oni w tubie aparatu do rezonansu magnetycznego. Uczestnikowi takiego badania można pokazać najpierw na przykład ciąg fotografii twarzy taki jak na lewym panelu ilustracji 1. Po pewnym czasie pojawiłby się drugi zestaw zdjęć (takich jak z prawej) i prośba, by badany wskazał, czy widział już te osoby.
Ilustracja 1.Próbka zestawów zdjęć z eksperymentu z rozpoznawaniem twarzy, jaki można by przeprowadzić u osoby leżącej w tubie aparatu do rezonansu magnetycznego.
Eksperyment tego rodzaju może dostarczyć cennych informacji o sieciach mózgowych zaangażowanych w rozpoznawanie twarzy, ale prawdopodobnie nie powie dużo o praktycznym korzystaniu z tej umiejętności w sytuacjach z codziennego życia, jak w przypadku naszego przykładowego świadka przestępstwa. Ponadto w celu badania pamięci w ten sposób musimy pozbyć się wszelkiej złożoności kontekstu i sprowadzić go do najbardziej elementarnych składników. W rezultacie typ zadań pamięciowych analizowanych w laboratorium może dzielić niezasypywalna przepaść od działania pamięci w świecie rzeczywistym.
Ilustracja 2. Inscenizowanie przestępstwa w eksperymencie dotyczącym pamięci świadków zdarzeń. W powyższym scenariuszu mężczyzna podchodzi do kobiety i pyta ją o drogę. W chwili gdy kobieta patrzy na mapę, mężczyzna chwyta jej torebkę. Oboje szarpią się przez moment, po czym on ucieka, a ona biegnie za nim.
Z drugiej strony mogłybyśmy opisać sędziom przysięgłym badanie, w którym poprosiłyśmy ludzi o obejrzenie realistycznej inscenizacji przestępstwa, a następnie o wskazanie sprawcy spośród grupy osób zaprezentowanych podczas identyfikacji. Często przeprowadzamy tego typu eksperymenty, by ustalać, jak wiarygodne są zeznania przeciętnych świadków, oraz wykrywać czynniki, które mogą mieć znaczenie dla poprawności ich relacji. W tym celu najpierw prosimy uczestników o obejrzenie krótkiego filmu lub zestawu slajdów, ukazujących symulację przestępstwa jak na ilustracji 2.
Wyobraź sobie, że bierzesz udział w tym badaniu. Czy bez ponownego patrzenia na pierwotne zdjęcia zdołasz zidentyfikować złodzieja wśród postaci na ilustracji 3?
Ilustracja 3. Prezentacja twarzy podejrzanych. Czy potrafisz zidentyfikować złodzieja?*
Zależnie od tego, jak uważnie ktoś przyglądał się twarzom w prezentowanych scenkach, zadanie to może się okazać dość trudne. Powód tkwi w tym, że chodzi o twarze nieznanych osób. Systemy naszej pamięci nie są skłonne marnować cennych zasobów mentalnych na zapamiętywanie twarzy ludzi, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy (i prawdopodobnie nigdy już nie zobaczymy), a przedkłada ponad nie twarze tych, którzy należą do grona naszych znajomych i których aktywność powinniśmy zapamiętywać.
Pójdźmy o krok dalej. Ile szczegółów przypominasz sobie ze sceny ukazanej na slajdach? Czy możesz opisać, w co był ubrany złodziej, a w co ofiara? Czy mężczyzna chwycił torebkę prawą czy lewą ręką? Czy w szamotaninie strącił coś ze stołu? Czy uderzył kobietę łokciem w twarz lub bark? Jak wielką masz pewność co do poprawności swoich odpowiedzi? A także jak wielką masz pewność, że udzielisz takich samych odpowiedzi po upływie tygodni lub miesięcy?
Być może w tej chwili nie mamy najmniejszych wątpliwości, bo widzieliśmy scenkę przed momentem i zapewne uważnie przyglądaliśmy się szczegółom. Ale wieloletnie badania wykazały, że wspomnienia zdarzeń tego typu są znacznie bardziej zawodne, niż sądzimy. Czerpiąc z wyników eksperymentów takich jak ten, możemy udzielać praktycznych odpowiedzi na ogólne pytania o poprawność wspomnień świadków oraz powszechnie zdarzające się przekręcanie pamiętanych faktów w świecie rzeczywistym. Możemy też wyciągać wnioski na temat czynników, które potencjalnie potęgują błędy pamięci, w tym cech miejsca przestępstwa, charakterystyki świadka oraz stykania się przez niego po fakcie z błędnymi informacjami na temat zajścia. Wiadomości tego rodzaju mogą być przydatne dla naszej hipotetycznej ławy przysięgłych, która ma ocenić, jak dalece można polegać na zeznaniach Niny.
Twierdzimy, że najlepszym sposobem zrozumienia, jak funkcjonuje pamięć w codziennym życiu, jest stosowanie metod badawczych, które maksymalnie ściśle odwzorowują okoliczności ze świata rzeczywistego. W naszej pracy (oraz w tej książce) koncentrujemy się głównie na behawioralnych badaniach pamięci w kontekstach użytkowych – nie dlatego, że badania na poziomie neuronowym miałyby nie być wartościowe, lecz dlatego, że poziom behawioralny najlepiej pasuje do konkretnych stawianych przez nas pytań. Przez wszystkie lata swojej działalności akademickiej analizowałyśmy słabe punkty pamięci, patrząc na nią z różnych perspektyw, i zebrałyśmy wiele ważnych wniosków. W książce tej przedstawiamy naturalnie występujące wady systemów pamięci, które sprawiają, że nie można w pełni polegać na wielu najdroższych nam wspomnieniach, ale przede wszystkim wyjaśniamy, dlaczego i jak nasz mózg wyewoluował w taki sposób. Opisujemy badania przeprowadzane przez nas i przez innych naukowców, które ukazują różne drogi zniekształcania wspomnień oraz zaszczepiania całkowicie fałszywych wspomnień. W swojej pracy testujemy pamięć pod rozmaitymi kątami: niekiedy próbujemy wprowadzić fałszywe wspomnienia bezpośrednio do umysłu uczestników eksperymentu, kiedy indziej analizujemy efekty stykania się ludzi z fake newsami i innymi formami dezinformacji. W jeszcze innych eksperymentach korzystamy z symulatorów prowadzenia samochodu, by wytworzyć warunki, jakich może doświadczać kierowca będący świadkiem wypadku drogowego. Wszystkie te metody eksperymentalne mają tę wspólną cechę, że służą poznawaniu, jak wspomnienia formują się w realnym świecie, cechującym się chaotyczną złożonością i wpływem kontekstów społecznych.
Wszechstronne badania jasno wykazały, że pamięć nie stanowi doskonałego zapisu życia. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać niekorzystne: jeżeli pamięć ma się do czegoś nadawać, to przecież powinniśmy w niej poprawnie przechowywać to, co widzieliśmy i robiliśmy. Kiedy jednak zechcemy pomyśleć przez moment nie tylko o tym, czym jest pamięć, ale też o tym, po co ją mamy, sprawy zaczynają się przedstawiać nieco inaczej. Pamiętajmy, że nasz mózg, podobnie jak całe ciało, ewoluował przez setki tysięcy lat. Zasady teorii ewolucji podpowiadają, że cechy, które przetrwały wiele mileniów doboru naturalnego, prawdopodobnie mają jakąś wartość przystosowawczą, czyli zapewniają pewną przewagę pod względem utrzymywania się przy życiu lub rozmnażania. A w tym kontekście wcale nie jest oczywiste, że powinno się u nas wytworzyć coś takiego jak pamięć idealna.
Może się zdawać, że cudownie byłoby mieć zdolność doskonałego przypominania sobie wszystkich informacji w najdrobniejszych szczegółach, lecz stanowiłoby to gigantyczne obciążenie dla ograniczonych zasobów poznawczych. Zamiast tego pamięć wyewoluowała tak, byśmy zapamiętywali informacje potencjalnie przydatne na przyszłość, a resztę pomijali. Pamięć ludzka nie działa tak jak komputerowa, która przechowuje doskonale utrwaloną przeszłość. Za każdym razem, gdy przywołujemy wspomnienia, rekonstruujemy je od nowa. Zasadniczym przesłaniem tej książki jest zaś myśl, że to nie wypadek przy pracy czy niepowodzenie ewolucji; właśnie dzięki temu wspomnienia spełniają swoje niezbędne zadanie.
W rezultacie tego procesu ewolucji do naszych systemów pamięci zostało wprowadzonych wiele „usterek”, w tym skłonność do pobierania bieżących danych z otoczenia i włączania ich do rekonstruowanych wspomnień. Jednym z przykładów są sytuacje, w których słowne opisy zdarzenia zabarwiają pamięć faktów. Spróbuj sobie teraz przypomnieć sekwencję zdarzeń przedstawioną wcześniej na slajdach. Skoro znasz pytania, które zadałyśmy ci tuż po oglądaniu zdjęć, niewykluczone, że między innymi masz przed oczami obraz złodzieja uderzającego czy odpychającego kobietę. Jest tak dlatego, że dodałyśmy pytanie: „Czy uderzył kobietę łokciem w twarz lub bark?”, które sugeruje wystąpienie jakiegoś fizycznego starcia. Tymczasem na sekwencji zdjęć nie widać, by w trakcie szarpaniny o torebkę doszło do jakiegokolwiek fizycznego kontaktu między stronami. W dalszych rozdziałach będziemy omawiać to znamienne zjawisko, tak zwany efekt dezinformacji, który niekiedy pociąga za sobą ponure konsekwencje w kontekście sądowniczym. Będziemy też opisywać, jak ludzie mogą wytwarzać całkowicie fałszywe wspomnienia – dotyczące zdarzeń, które w ogóle nie nastąpiły. Chcemy jednak, aby lektura tej książki zachęciła cię nie tylko do zastanowienia nad tym, czy takie zniekształcenia mogą zachodzić, ale także nad tym dlaczego i jak nasza pamięć została zorganizowana tak, by ewidentnie nas zawodzić.
Od samego początku pragniemy też, żeby jedno było jasne: dyskusje o zawodności pamięci (zwłaszcza osób składających zeznania) prowadzą czasami do wrażenia, jakoby nie należało ufać słowom ofiar przestępstw, które relacjonują swoje doświadczenia, lub że takie zeznania są z definicji niewiarygodne. Nie przyjmujemy takiego stanowiska, i to z kilku powodów. Po pierwsze, choć wszyscy jesteśmy podatni na przekręcanie wspomnień, to z reguły nasza pamięć działa stosunkowo dobrze i potrafimy relacjonować swoje przeżycia z rozsądną poprawnością. Po drugie, błędy pamięciowe nie pojawiają się u ofiar przestępstw częściej niż u innych ludzi, w tym u oskarżonych. W dalszej części książki prezentujemy badania bezpośrednio związane z tą kwestią. Choć zawsze należy zachowywać zdrową dozę sceptycyzmu w sprawie wiarygodności pamięci – własnej i cudzej – to nie powinniśmy uważać, jakoby ustalenia naukowe skłaniały do tego, by automatycznie powątpiewać w składane przez ludzi zeznania. Z powyższych powodów błędy pamięci są bardzo wrażliwym przedmiotem badań i dlatego będziemy też omawiać szczegółowe kwestie etyczne kwestionowania wspomnień i manipulowania nimi.
Rekonstrukcyjny charakter systemów pamięci stawia przed nami pewne wyzwania, ale przynosi również wiele korzyści – między innymi pomaga zachowywać spójną tożsamość, wzmacnia więzi społeczne oraz ułatwia wyraziste wyobrażanie sobie potencjalnej przyszłości. Moce umysłowe, które umożliwiają wszystkie te działania, wyewoluowały w zamierzchłych czasach, wciąż jednak pozwalają nam przystosowywać się do całkowicie nowych wyzwań. Pod koniec książki będziemy rozważać, jak pamięć zachowuje się w zetknięciu z wytworami nowoczesnych technologii, takimi jak kamery nasobne (urządzenia rejestrujące, przypinane do ubrań) czy fake newsy i deepfaki. Pytamy o to, jak zniekształcanie wspomnień w tych warunkach oddziałuje na nasze codzienne postępowanie. Mamy nadzieję, że ta książka pomoże zrozumieć wpływ, jaki rekonstrukcyjna natura pamięci wywołuje – na dobre i na złe – w naszym codziennym życiu w nowoczesnym świecie.
------------------------------------------------------------------------
1.
* Odpowiedź: DPrzypisy
1. ROZDZIAŁ PIERWSZY
2.
1
A.D. Baddeley, G.J. Hitch (1974), Working Memory, w: The Psychology of Learning and Motivation, red. G.A. Bower (New York: Academic Press), s. 47–89.
3.
2
B. Milner, S. Corkin, H.L. Teuber, Further analysis of the hippocampal amnesic syndrome: 14-year follow-up study of HM, „Neuropsychologia” 1968, t. 6, nr 3, s. 215–234; L.R. Squire, The legacy of patient HM for neuroscience, „Neuron” 2009, t. 61, nr 1, s. 6–9.
4.
3
R.G.M. Morris, Elements of a neurobiological theory of hippocampal function: The role of synaptic plasticity, synaptic tagging and schemas, „European Journal of Neuroscience” 2006, t. 23, nr 11, s. 2829–2846.
5.
4
J.D. Bransford, M.K. Johnson, Contextual prerequisites for understanding: Some investigations of comprehension and recall, „Journal of Verbal Learning and Verbal Behavior” 1972, t. 11, nr 6, s. 717–726.
1. ROZDZIAŁ DRUGI
2.
5
E.S. Parker, L. Cahill, J.L. McGaugh, A case of unusual autobiographical remembering, „Neurocase” 2006, t. 12, nr 1, s. 35–49.
3.
6
A.K. LePort, A.T. Mattfeld, H. Dickinson-Anson i in., Behavioral and neuroanatomical investigation of highly superior autobiographical memory (HSAM), „Neurobiology of Learning and Memory” 2012, t. 98, nr 1, s. 78–92.
4.
7
D.J. Palombo, C. Alain, H. Söderlund, W. Khuu, B. Levine, Severely deficient autobiographical memory (SDAM) in healthy adults: A new mnemonic syndrome, „Neuropsychologia” 2015, t. 72, s. 105–118.
5.
8
N.W. Watkins, (A)phantasia and severely deficient autobiographical memory: Scientific and personal perspectives, „Cortex” 2018, t. 105, s. 41–52.
6.
9
T. Dalgleish, A. Werner-Seidler, Disruptions in autobiographical memory processing in depression and the emergence of memory therapeutics, „Trends in Cognitive Sciences” 2014, t. 18, nr 11, s. 596–604.
7.
10
H.P. Bahrick, L.K. Hall, S.A. Berger, Accuracy and distortion in memory for high school grades, „Psychological Science” 1996, t. 7, nr 5, s. 265–271.
8.
11
R.W. Carlson, M.A. Maréchal, B. Oud, E. Fehr, M.J. Crockett, Motivated misremembering of selfish decisions, „Nature Communications” 2020, t. 11, nr 1, s. 2100.
9.
12
C. Sedikides, J.D. Green, On the self-protective nature of inconsistency-negativity management: Using the person memory paradigm to examine self-referent memory, „Journal of Personality and Social Psychology” 2000, t. 79, nr 6, s. 906.
10.
13
J.D. Green, B. Pinter, C. Sedikides, Mnemic neglect and self-threat: Trait modifiability moderates self-protection, „European Journal of Social Psychology” 2005, t. 35, nr 2, s. 225–235.
11.
14
M.J. Callan, A.C. Kay, N. Davidenko, J.H. Ellard, The effects of justice motivation on memory for self-and other-relevant events, „Journal of Experimental Social Psychology” 2009, t. 45, nr 4, s. 614–623.
12.
15
D. Strange, J. Dysart, E.F. Loftus, Why errors in alibis are not necessarily evidence of guilt, „Zeitschrift für Psychologie” 2014, t. 222, nr 2, s. 82–89.
13.
16
E.V. Shaw, E.F. Loftus, Punishing the crime of forgetting, „Journal of Applied Research in Memory and Cognition” 2020, t. 9, nr 1, s. 24–28.
14.
17
S.E. Culhane, H.M. Hosch, A. Kehn, Alibi generation: Data from US Hispanics and US non-Hispanic whites, „Journal of Ethnicity in Criminal Justice” 2008, t. 6, nr 3, s. 177–199.------------------------------------------------------------------------
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
PEŁNA LISTA ROZDZIAŁÓW:
Dedykacja
Podziękowania
WSTĘP. O czym jest ta książka?
ROZDZIAŁ PIERWSZY. Czym jest pamięć?
ROZDZIAŁ DRUGI. Dlaczego dobrze jest zapominać?
ROZDZIAŁ TRZECI. Dlaczego nie sprawdzamy się lepiej jako świadkowie zdarzeń?
ROZDZIAŁ CZWARTY. Dlaczego niektóre wspomnienia zmieniają się pod wpływem nowych informacji?
ROZDZIAŁ PIATY. Dlaczego tworzymy całkowicie fałszywe wspomnienia?
ROZDZIAŁ SZÓSTY. Kto jest podatny na fałszywe wspomnienia?
ROZDZIAŁ SIÓDMY. Jak emocje wpływają na wspomnienia?
ROZDZIAŁ ÓSMY. Jak funkcjonuje pamięć w świecie cyfrowym?
ROZDZIAŁ DZIEWIĄTY. Jak niedoskonałe wspomnienia wpływają na zachowanie?
ROZDZIAŁ DZIESIĄTY. Czy kwestionowanie wspomnień i manipulowanie nimi jest etyczne?
ROZDZIAŁ JEDYNASTY. Co dalej?
Przypisy