Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu - ebook

Wydawnictwo:
Seria:
Format:
EPUB
Data wydania:
8 kwietnia 2026
5520 pkt
punktów Virtualo

Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu - ebook

Najnowsza książka autora bestselleru Persowie. Epoka Wielkich Królów.

Kleopatra: kochanka, uwodzicielka i największa królowa Egiptu. Bardziej mityczna niż historyczna, unieśmiertelniona przez historię zauroczenia Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. Zmarła ze żmiją przyciśniętą do piersi – przynajmniej tak głosi legenda.

Jednak prawdziwa historia życia Kleopatry jest jeszcze bardziej fascynująca. Była ostatnią z siedmiu Kleopatr, które rządziły Egiptem, zanim kraj został włączony do Cesarstwa Rzymskiego. Owe siedem Kleopatr napędzało dynastię Ptolemeuszy, macedoński ród, który władał Egiptem po śmierci Aleksandra Wielkiego. Naśladując praktyki bogów, Kleopatry poślubiały swoich rodzonych braci i dominowały w zwyczajowo patriarchalnym świecie polityki i wojny.

Każda z siedmiu Kleopatr sprawowała absolutną władzę w najbogatszym państwie starożytnego świata. Ich bezwzględne skupienie na dominacji skutkowało nadzwyczajnymi aktami zdrady i przemocy oraz morderstwami w najbardziej dysfunkcyjnej dynastii w historii świata.

Profesor Lloyd Llewellyn-Jones przedstawia świeże i przekonujące spojrzenie na prawdziwą historię Kleopatr oraz na urzekającą i tragiczną legendę ostatniej królowej Egiptu.

Pełna monarszych ambicji i bezlitosnych intryg ekscytująca biografia jednego z najokrutniejszych rodów w historii ludzkości. - Simon Sebag Montefiore.

„Kleopatry” odsłaniają fascynującą historię wielu królowych epoki, wprowadzając czytelnika w polityczne intrygi, morderczą przemoc, kazirodztwo i epickie zmagania o władzę, które naznaczyły ich dynastię. - Kara Cooney.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Historia
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8338-635-5
Rozmiar pliku: 11 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

ILUSTRACJE

1. Kle­opa­tra I Syra. Dzięki uprzej­mo­ści The Wal­ters Art Museum (ogól­no­do­stępne).
2. Inta­glio z popier­siem Kle­opa­try I Syry. Dzięki uprzej­mo­ści The Wal­ters Art Museum (ogól­no­do­stępne).
3. Pto­le­me­usz VI i Kle­opa­tra II. Zdję­cie autora.
4. Wyko­nana z brązu sta­tu­etka bogini Izydy. Dzięki uprzej­mo­ści The Wal­ters Art Museum (ogól­no­do­stępne).
5. Pto­le­me­usz VI, Pto­le­me­usz VIII (Brzu­chacz) i Kle­opa­tra II. Szkic.
6. Głowa pto­le­mej­skiej kró­lo­wej, przy­pusz­czal­nie Kle­opa­try II. Dzięki uprzej­mo­ści The Bro­oklyn Museum (ogól­no­do­stępne).
7. Kle­opa­tra II. Dzięki uprzej­mo­ści The Wal­ters Art Museum (ogól­no­do­stępne).
8. Pto­le­me­usz VIII Brzu­chacz. Dzięki uprzej­mo­ści Yale Uni­ver­sity Art Gal­lery (ogól­no­do­stępne).
9. Brzu­chacz, Kle­opa­tra II i ich nowo naro­dzony syn Mem­fi­tes. Zdję­cie autora.
10. Kle­opa­tra III. Dzięki uprzej­mo­ści Metro­po­li­tan Museum of Art (ogól­no­do­stępne).
11. Kle­opa­tra Thea przed­sta­wiona jako kró­lowa Kle­opa­tra Thea Euete­ria. Dzięki uprzej­mo­ści Numi­sma­tica Ars Clas­sica (ogól­no­do­stępne).
12. Książę Mem­fi­tes albo Pto­le­me­usz XI. Dzięki uprzej­mo­ści The Bro­oklyn Museum (ogól­no­do­stępne).
13. Brzu­chacz i jego dwie kró­lowe, Kle­opa­tra II („sio­stra”) i Kle­opa­tra III („żona”). Zdję­cie autora.
14. Pto­le­me­usz VIII, Kle­opa­tra II i Kle­opa­tra III. Zdję­cie autora.
15. Kle­opa­tra III. Zdję­cie autora.
16. Pto­le­me­usz IX Cie­ciorka. Dzięki uprzej­mo­ści The Bro­oklyn Museum (ogól­no­do­stępne).
17. Kle­opa­tra IV. Dzięki uprzej­mo­ści The Bro­oklyn Museum (ogól­no­do­stępne).
18. Kle­opa­tra III i Pto­le­me­usz IX. Zdję­cie autora.
19. Kle­opa­tra Thea i jej syn, Antioch VIII Gry­pos. Dzięki uprzej­mo­ści Yale Uni­ver­sity Art Gal­lery (ogól­no­do­stępne).
20. Pto­le­me­usz X. Dzięki uprzej­mo­ści Getty Museum (ogól­no­do­stępne).
21. Kle­opa­tra III. Zdję­cie autora.
22. Kle­opa­tra V Bere­nika III. Zdję­cie autora.
23. Pto­le­me­usz XII i Kle­opa­tra VI Try­fajna. Zdję­cie autora.
24. Kle­opa­tra VII. Zdję­cie autora.
25. Kle­opa­tra VII w prze­bra­niu rzym­skiej bogini Wenus. Zdję­cie autora.
26. Kle­opa­tra VII, Pto­le­me­usz XV (Ceza­rion) i Juliusz Cezar. Zdję­cie autora.
27. Kle­opa­tra VII i jej syn, Pto­le­me­usz XV (Ceza­rion). Zdję­cie autora.
28. Kle­opa­tra VII i Ceza­rion. Zdję­cie autora.
29. Marek Anto­niusz i Kle­opa­tra VII. Dzięki uprzej­mo­ści Numi­sma­tica Ars Clas­sica (ogól­no­do­stępne).
30. Kle­opa­tra III lub Kle­opa­tra VII. Zdję­cie autora.
31. Okta­wian. Zdję­cie autora.NAZEWNICTWO PTOLEMEUSZY I KLEOPATR

Hel­le­ni­styczni Grecy nie uży­wali liczb porząd­ko­wych, które zawsze sto­su­jemy, aby odróż­nić wład­ców o tym samym imie­niu (na przy­kład Kle­opa­tra III i Kle­opa­tra IV). Zamiast tego woleli się posłu­gi­wać przy­dom­kami, cho­ciaż we współ­cze­snej nauce, jeśli epi­tet był uży­wany przez wię­cej niż jed­nego władcę, jego ponowne zasto­so­wa­nie może być ozna­czone liczbą (na przy­kład Pto­le­me­usz III Euer­ge­tes i Pto­le­me­usz VIII Euer­ge­tes II).

Współ­cze­sna nauka przy­dzie­liła Pto­le­me­uszom i Kle­opa­trom numery porząd­kowe. Cza­sami Kle­opa­try pod­le­gają kilku sys­te­mom kla­sy­fi­ko­wa­nia, zwłasz­cza nastę­pu­jące kró­lowe:

Kle­opa­tra Try­fajna – nie­kiedy nazy­wana Kle­opa­trą V

Kle­opa­tra Selene – spo­ra­dycz­nie zwana Kle­opa­trą V lub Kle­opa­trą VI

Kle­opa­tra V Bere­nika III – cza­sami nazy­wana Bere­niką III

Kle­opa­tra VI Try­fajna – oka­zjo­nal­nie okre­ślana jako Kle­opa­tra V.

Przy­dzie­la­jąc Kle­opa­trom numery porząd­kowe, kie­ro­wa­łem się wła­snym histo­rycz­nym instynk­tem, ale głów­nie sto­so­wa­łem sys­tem z _Pauly-Wis­sowa Realencyclopädie_. Imiona Kle­opatr znaj­dują się czę­sto w kla­sycz­nych źró­dłach, ale wiele Kle­opatr jest także zna­nych z ówcze­snych egip­skich doku­men­tów. W rze­czy­wi­sto­ści te ostat­nie to nasze naj­lep­sze źró­dła pozwa­la­jące dowieść, że nie­które Kle­opatry zostały zwierzch­nimi wład­czy­niami. Tylko jedna kró­lowa – Kle­opatra VI Try­fajna – znana jest z ówcze­snych egip­skich źró­deł, ale nie wystę­puje w rela­cjach kla­sycz­nych.SELEUKIDZI I KLEOPATRY

Oto poręczna lista mał­żeństw łączą­cych dwie poniż­sze linie dyna­styczne:

SELEU­KI­DZI PTO­LE­ME­USZE
----------------------------- -----------------------------------------------------------------------------
KLE­OPA­TRA I SYRA żona PTO­LE­ME­USZA V
ALEK­SAN­DER I BALAS pierw­szy mąż KLE­OPA­TRY THEI, córki Pto­le­me­usza VI i Kle­opa­try II
DEME­TRIUSZ II NIKA­TOR drugi mąż KLE­OPA­TRY THEI, córki Pto­le­me­usza VI i Kle­opa­try II
ANTIOCH VII SIDE­TES trzeci mąż KLE­OPA­TRY THEI, córki Pto­le­me­usza VI i Kle­opa­try II
ANTIOCH VIII GRY­POS mąż KLE­OPA­TRY TRY­FAJNY, córki Pto­le­me­usza VIII i Kle­opa­try III
ANTIOCH IX KYZI­KE­NOS drugi mąż KLE­OPA­TRY IV, córki Pto­le­me­usza VIII i Kle­opa­try III
ANTIOCH VIII GRY­POS trzeci mąż KLE­OPA­TRY SELENE, córki Pto­le­me­usza VIII i Kle­opa­try III
ANTIOCH IX KYZI­KE­NOS czwarty mąż KLE­OPA­TRY SELENE, córki Pto­le­me­usza VIII i Kle­opa­try III
ANTIOCH X EUSE­BES piąty mąż KLE­OPA­TRY SELENE, córki Pto­le­me­usza VIII i Kle­opa­try III
SELEU­KOS VII KYBIO­SAK­TES pierw­szy mąż BERE­NIKI IV.WSTĘP

„Kle­opa­tra była kró­lową Egiptu.

Żyła bar­dzo dawno temu.

Ale jakie miała życie…”

– Mae West, _My Lit­tle Chic­ka­dee_ (1940)

Lako­niczne pod­su­mo­wa­nie życia Kle­opa­try przez Mae West sku­pia się, rzecz jasna, na złej sła­wie kró­lo­wej (nawia­sem mówiąc, fil­mowy part­ner West, W.C. Fields, nazwał ją kie­dyś „Kle­opa­trą z wyobra­żeń hydrau­lika”). Barwne, popi­sowe par­tie osła­wio­nego życia Kle­opa­try – odwi­nię­cie z dywanu u stóp Juliu­sza Cezara, rejs w górę rzeki Cyd­nus ogromną łodzią miło­ści, aby uwieść Marka Anto­niu­sza, i oczy­wi­ście, jej dra­ma­tyczne samo­bój­stwo za sprawą uką­sze­nia przez węża – były wyre­ży­se­ro­wa­nymi arcy­dzie­łami stwo­rzo­nymi dla trwa­łego efektu. Rze­czy­wi­ście, „ale jakie miała życie”. Kró­lowa (jak sama Mae West) była bły­sko­tliwą mistrzy­nią auto­pro­mo­cji, jedną z naj­by­strzej­szych i naj­lep­szych w histo­rii. W związku z tym te nie­prze­mi­ja­jące sceny z jej życia są wypa­lone w naszej wyobraźni; odtwa­rza­li­śmy je bez końca, aż Kle­opa­tra stała się posta­cią z ilu­zo­rycz­nego, nad­na­tu­ral­nego świata, jed­no­cze­śnie sta­ro­świec­kiego i współ­cze­snego, dziw­nego, a jed­nak pożą­da­nego.

Oczy­wi­ście kró­lowa była legendą już za życia, ale nie­wiele jest histo­rycz­nych postaci, któ­rych dłu­go­trwały odbiór został tak mocno znie­kształ­cony jak odbiór Kle­opa­try. Przez długi czas jej życie i czyny były nam znane jedy­nie z rela­cji jej wro­gów Rzy­mian. Naj­więksi poeci rzym­scy poni­żali ją, pod­da­jąc suro­wej kry­tyce jako „szko­dliwą jędzę” (Wergi­liusz) i „sza­loną kró­lową” (Horacy). Dla prze­ciw­ni­ków histo­ryczna Kle­opa­tra (ok. 69–30 p.n.e.) to podła kusi­cielka, kobieta zdra­dziecka i spi­sku­jąca, obca, dopusz­cza­jąca się kazi­rodz­twa, wyzy­wa­jąca, kłam­liwa, nie­wierna, zbyt­kowna, gustu­jąca w prze­py­chu, nie­przy­zwo­ita, próżna i chciwa. Była _regina mere­trix_ – „kró­lową nie­rząd­nic” – jak okre­ślił ją Pro­per­cjusz zapa­da­ją­cym w pamięć prze­zwi­skiem. Rzy­mia­nom jawiła się jako _fatale mon­strum_ – „przy­no­szące zgubę mon­strum”. Wiele z tych oszczerstw przy­lgnęło do niej. Chcemy, żeby Kle­opa­tra była wam­pem.

Jej histo­ria roz­grywa się niczym wspa­niała opera mydlana, dra­mat kostiu­mowy o epic­kich pro­por­cjach, i nic w tym dziw­nego, że przez stu­le­cia egip­ska kró­lowa stała się wcie­le­niem oby­cza­jów i fan­ta­zji epoki. Każde poko­le­nie zawłasz­czało, kształ­to­wało, for­mo­wało i wynaj­dy­wało wła­sną – szcze­gólną – Kle­opa­trę pasu­jącą do kli­matu jego cza­sów. Tylko w ostat­nich dzie­się­cio­le­ciach była ona uwa­żana za ofiarę, _femme fatale_, hero­inę i roman­tyczkę. Została zagar­nięta z histo­rii jako gejow­ska ikona i femi­ni­styczna super­gwiazda. Kle­opa­tra poja­wia się jako orę­dow­niczka ruchu #MeToo i potężna idolka kul­tu­rowa ruchu Black Lives Mat­ter.

Od samo­bój­czej śmierci spo­wo­do­wa­nej przez żmiję Kle­opa­tra sła­wiona jest przez sztukę Zachodu. Poja­wia się na nie­zli­czo­nych obra­zach: olej­nych na płót­nie, akwa­re­lach na papie­rze i pro­jek­to­wa­nych przez gra­fi­ków pla­ka­tach. Była opie­wana na sce­nie przez Szek­spira i Shawa, kom­po­no­wali o niej muzykę Händel (wznio­sła opera _Giu­lio Cesare_), Mas­se­net i Samuel Bar­ber, auto­rzy od Chau­cera i Rabe­lais’go po Gau­tiera i Col­leen McCul­lo­ugh pisali o niej w powie­ściach, wier­szach i ese­jach, a ponadto rekla­mo­wała wszystko – od mydła po papie­rosy. Oczy­wi­ście Kle­opa­tra była bar­dzo popu­larna wśród reży­se­rów i przy­pusz­czal­nie to fil­mowe wyobra­że­nie domi­nuje naszą per­cep­cję Kró­lo­wej Nilu.

Kle­opa­tra została tak hoj­nie obda­rzona super­la­ty­wami i tak obsy­pana przy­miot­ni­kami odzwier­cie­dla­ją­cymi to, co jest postrze­gane jako jej wyjąt­ko­wość i dyna­mizm, że nie­mal znika pod ich natło­kiem. Jest „naj­słyn­niej­szą kró­lową Egiptu”, „piękna w naj­bar­dziej egzo­tyczny spo­sób”, jest Kle­opa­trą „Wielką”. Cho­ciaż pra­gniemy, żeby była fioł­ko­wo­oką Eli­za­beth Tay­lor, lśniącą w roz­ma­itych głę­boko wycię­tych sza­tach ze zło­tej lamy, to histo­ryczna postać kry­jąca się za legendą była zde­cy­do­wa­nie inna. Nie wielka pięk­ność, lecz kobieta o pew­nym powa­bie, ogrom­nym inte­lek­cie i fascy­nu­ją­cej cha­ry­zmie, Kle­opa­tra była wytrawną poli­tyczką, która na pierw­szym pla­nie sta­wiała bez­pie­czeń­stwo i trwa­łość swo­jej rodziny kró­lew­skiej. Spo­śród obcych mace­doń­skich wład­ców pto­le­mej­skich tylko ona nauczyła się egip­skiego (jej ojczy­stym języ­kiem była greka). Nie­dawno odkryty urzę­dowy papi­rus, który odno­to­wuje zwol­nie­nie podat­kowe na sprze­daż impor­to­wa­nego wina dla Publiu­sza Kani­diu­sza Kras­susa, dobrego przy­ja­ciela Marka Anto­niu­sza, zawiera napi­sane nie­sta­ran­nie przez samą Kle­opa­trę grec­kie słowo _gine­sthoi_ – „niech tak będzie”. Papi­rus raczej nie sta­nowi dowodu jej odda­nia biu­ro­kra­tycz­nym szcze­gó­łom, ale za to poka­zuje, że kró­lowa z zado­wo­le­niem przy­zna­wała lukra­tywne przy­wi­leje przy­ja­cio­łom Marka Anto­niu­sza. Praw­dzi­wym talen­tem Kle­opa­try była poli­tyka, którą – bar­dziej niż jaki­kol­wiek wcze­śniej­szy pto­le­mej­ski władca – prze­kształ­ciła w poli­tykę glo­balną. Była bar­dzo otwarta na model sta­ro­żyt­nej suwe­ren­no­ści fara­onów i lubiła się utoż­sa­miać z bogatą spu­ści­zną histo­ryczną Egiptu, ale marzyła także o eks­pan­sji hel­le­ni­zmu na cały świat i wyko­rzy­sty­wała dwóch naj­po­tęż­niej­szych Rzy­mian owych cza­sów, Juliu­sza Cezara i Marka Anto­niu­sza, żeby sprzy­jali jej aspi­ra­cjom.

Jed­nak Kle­opa­tra – ta przed­sta­wiona przez Liz Tay­lor, o któ­rej _myślimy_, że bar­dzo dobrze ją znamy – była w rze­czy­wi­sto­ści siódmą (i ostat­nią) egip­ską wład­czy­nią o tym imie­niu. „Kle­opa­tra” stała się monar­szym imie­niem _par excel­lence_ wśród kró­lo­wych dyna­stii pto­le­mej­skiej, ostat­niej rodziny panu­ją­cej w Egip­cie. Fakt, że ist­niało sześć innych Kle­opatr, prze­szedł w więk­szo­ści nie­zau­wa­żony przez kul­turę popu­larną, a nawet naukę, głów­nie dla­tego że wize­ru­nek sze­ściu poprzed­nich nie pasuje do stan­dardu nar­ra­cyj­nego „opo­wie­ści o Kle­opatrze”, która sku­piona jest na uczy­nie­niu z Kle­opatry VII (jak powinno się ją nazy­wać) szcze­gól­nie wyjąt­ko­wej, znacz­nie wyprze­dza­ją­cej swoje czasy kobiety. Spore powo­dze­nie Kle­opatry VII we współ­cze­snym popu­lar­nym poj­mo­wa­niu opiera się na zało­że­niu o jej wyjąt­ko­wo­ści i na poglą­dzie, że w sta­ro­żyt­nym świe­cie bez­i­mien­nych, pozba­wio­nych twa­rzy i mil­czą­cych kobiet tylko Kle­opatra miała śmia­łość rywa­li­zo­wać z patriar­cha­tem repre­zen­to­wa­nym głów­nie przez Rzym. To fascy­nu­jąca nar­ra­cja, ale nie cał­kiem praw­dziwa.

Byłoby jed­nak błę­dem odzie­rać Kle­opa­trę VII z kul­tu­ro­wego _pre­stiżu_, który z cza­sem zyskała (pochwały zostały wywal­czone z tru­dem i zasłu­gują na sza­cu­nek), ale żeby oddać spra­wie­dli­wość _histo­rycz­nej_ kró­lo­wej Kle­opa­trze VII, musimy przy­naj­mniej spró­bo­wać osa­dzić ją mocno w kon­tek­ście ówcze­snego świata. Nie tylko ona dyna­micz­nie dążyła do wła­dzy w zdo­mi­no­wa­nej przez męż­czyzn kul­tu­rze; od pół­tora wieku to samo robiły poprzed­nie Kle­opa­try – jej matka, babki i pra­babki. Osią­gnęły suk­ces w postaci zdo­by­cia i utrzy­ma­nia monar­szej wła­dzy, co pozwo­liło Kle­opa­trze VII zasiąść na tro­nie i wła­dać Egip­tem samo­dziel­nie, bez potrzeby posia­da­nia męskiego zwierzch­nika. Tak naprawdę, mimo swo­ich nad­zwy­czaj­nych osią­gnięć (a _są_ nad­zwy­czajne), Kle­opa­tra była ostat­nią przed­sta­wi­cielką dyna­stii kró­lew­skiej innych wybit­nych, zdol­nych i impo­nu­ją­cych Kle­opatr, które spra­wo­wały wła­dzę abso­lutną i miały nie­kwe­stio­no­wany auto­ry­tet. Kle­opa­tra VII może być nam naj­le­piej znana, ale praw­dzi­wie można ją zro­zu­mieć tylko w zesta­wie­niu z pozo­sta­łymi kobie­tami z jej rodziny. Te sie­dem Kle­opatr, jako grupa, usta­no­wiło w sta­ro­żyt­no­ści nowy model kobie­cej wła­dzy. Razem stwo­rzyły sobie prze­strzeń do spra­wo­wa­nia naj­wyż­szej wła­dzy, a przy­bie­ra­jąc maski posłusz­nych żon, córek i sióstr, zdo­mi­no­wały poli­tyczny świat męż­czyzn, gdyż znacz­nie prze­wyż­szały pto­le­mej­skich kró­lów werwą, fine­zją, ambi­cją, dys­cy­pliną, wizją i zdol­no­ściami. Ostat­nie pół­tora wieku trzech tysiąc­leci wła­da­nia Egip­tem przez męż­czyzn było złotą erą kró­lo­wych, okre­sem, w któ­rym w końcu odnio­sły suk­ces. To histo­ria Kle­opatry VII i innych wiel­kich Kle­opatr, zapo­mnia­nych kró­lo­wych Egiptu.

* * *

To pierw­sza książka mająca uka­zać życie sied­miu Kle­opatr¹, potęż­nych wład­czyń, które pano­wały w Egip­cie w ostat­nich wie­kach jego nie­pod­le­gło­ści, zanim kraj został wchło­nięty przez Cesar­stwo Rzym­skie. Przed­sta­wia ona wyjąt­kowy czas w histo­rii – ponad pół­tora wieku (192–30 p.n.e.) – kiedy nie­zwy­kła grupa kobiet, Kle­opatr, zdo­łała prze­zwy­cię­żyć ogra­ni­cze­nia ról płcio­wych narzu­co­nych im przy naro­dzi­nach. Zakwe­stio­no­wały one roz­ma­ite patriar­chalne normy i war­to­ści, które tra­dy­cyj­nie uci­szały kobiety (nawet kró­lowe) i zsy­łały je do sypialni oraz na sto­łek poro­dowy. W sta­ro­żyt­no­ści w kró­lew­skim sys­te­mie patry­li­ne­ar­nym, takim jaki ist­niał w dyna­stii pto­le­mej­skiej, pano­wało wro­dzone napię­cie mię­dzy wyso­kim uro­dze­niem kobiet a powszech­nie ocze­ki­waną od nich ogólną ule­gło­ścią w ich rela­cjach z męż­czy­znami. Innymi słowy, normy płciowe, któ­rych się spo­dzie­wano po „zwy­kłych” (nisko uro­dzo­nych) kobie­tach, nie­ko­niecz­nie sto­so­wały się do kró­lo­wych i księż­ni­czek. Jest praw­do­po­dobne, że w miarę jak Kle­opatry coraz sku­tecz­niej kumu­lo­wały wła­dzę poli­tyczną, rodzina Pto­le­me­uszy zaczęła postrze­gać swoje kobiety jako „spo­łecz­nie męskie”, który to kon­cept dał kró­lo­wym i księż­nicz­kom więk­szą swo­bodę dzia­ła­nia w poli­tycz­nych i spo­łeczno-kul­tu­ral­nych dzie­dzi­nach nie­do­stęp­nych innym kobie­tom.

W dzi­siej­szych cza­sach kró­lowe są w modzie i jak ni­gdy wcze­śniej cie­szą się uwagą nauki. Dla­czego? Feno­men bycia kró­lową zdaje się sta­wiać pod­sta­wowe pyta­nia doty­czące wpływu i wła­dzy kobiet w śro­do­wi­sku, które postrze­gamy jako natu­ralny obszar męskiej wła­dzy. Na więk­szo­ści tere­nów i przez więk­szą część histo­rii poli­tyczna, spo­łeczna i kul­tu­rowa wła­dza monar­chii była przy­zna­wana męż­czy­znom za sprawą patriar­chal­nego świa­to­po­glądu, w któ­rym kobiety postrze­gano jako słab­szą, mniej kom­pe­tentną płeć. Natu­ralny porzą­dek dyk­to­wał, że kró­lo­wie spra­wo­wali wła­dzę nad kró­lo­wymi. Ponie­waż jed­nak kobiety nie „rodziły się” kró­lo­wymi, tylko się nimi „sta­wały”, ich kró­lew­skość nie była tak sztywno okre­ślona jak w przy­padku męż­czyzn i w znacz­nym stop­niu zale­żała od oso­bo­wo­ści, tem­pe­ra­mentu i rodzin­nych powią­zań kobiet, które posia­dały ten tytuł. Nie­które z nich, w pew­nych oko­licz­no­ściach, były w sta­nie poko­nać prze­szkody insty­tu­cjo­nalne i stać się domi­nu­ją­cymi part­ner­kami na tro­nie, a nie­kiedy samo­dziel­nie na nim zasia­dać. Kró­lowe inte­re­sują nas, gdyż są do pew­nego stop­nia ano­ma­lią. Można by powie­dzieć, że naj­bar­dziej fascy­nu­jące monar­chi­nie były posta­ciami gra­nicz­nymi, nie­prze­strze­ga­ją­cymi norm zacho­wań obo­wią­zu­ją­cych kró­lowe. W końcu, jeśli kró­lowa zacho­wy­wała się jak dobra mał­żonka panu­ją­cego i wspie­rała go, wyko­nu­jąc swoje mał­żeń­skie obo­wiązki – rodziła potom­stwo, wycho­wy­wała dzieci i była cno­tli­wie lojalna wobec męża – postrze­gano ją jako „speł­nioną”, wzo­rzec kobie­co­ści do naśla­do­wa­nia przez inne kobiety. Takie kró­lowe rzadko są widoczne w histo­rycz­nych zapi­sach. Jeśli jed­nak kró­lowa wycho­dziła poza wyzna­czoną jej rolę i przej­mo­wała rządy – być może jako sku­tecz­niej­sza czy bar­dziej kom­pe­tentna part­nerka w mał­żeń­stwie, jako regentka nie­let­niego syna lub, co gor­sza, dla samej żądzy wła­dzy – to była wyna­tu­rze­niem swo­jej płci, osobą anor­malną, prze­bie­głą i nie­bez­pieczną; była posta­cią gra­niczną. Wszyst­kie Kle­opa­try, które poznamy w tej książce, były posta­ciami gra­nicz­nymi. Wstrzą­snęły zasa­dami mówią­cymi o tym, co to zna­czy być kró­lową.

Kle­opa­try były sza­rymi emi­nen­cjami dyna­stii pto­le­mej­skiej i wyko­rzy­sty­wały zdo­byty auto­ry­tet do zmiany norm płcio­wych spo­łe­czeń­stwa, w któ­rym funk­cjo­no­wały. Co za tym idzie, każda z nich stop­niowo zdo­by­wała te same przy­wi­leje władcy, co ich mał­żon­ko­wie. Naj­bar­dziej zdu­mie­wa­jąca jest donio­sła zmiana, jaka zacho­dziła, gdy Kle­opa­try uni­kały swo­ich kon­kret­nych i tra­dy­cyj­nych kono­ta­cji jako matki i żony wład­ców, a zamiast tego były postrze­gane jako rzą­dzące kró­lowe, główne przed­sta­wi­cielki wła­dzy w Egip­cie. W ciągu kilku nastę­pu­ją­cych po sobie poko­leń Kle­opa­try powięk­szyły, wzmoc­niły i zapew­niły domi­nu­jącą rolę kró­lowej w egip­skiej monar­chii, czę­sto z uszczerb­kiem dla pto­le­mej­skich kró­lów. Kiedy w 34 roku p.n.e., u szczytu wła­dzy (i o włos od świa­to­wej domi­na­cji), Kle­opa­tra VII zażą­dała wznio­słego tytułu Kró­lo­wej Kró­lów, wie­rzyła w to. Histo­ria jej rodziny poka­zała, że kobiety uro­dziły się do wła­da­nia męż­czy­znami, a ona wzięła to sobie do serca. Jeśli Kle­opa­tra VII prze­biła szklany sufit, który czyni z kobiet intruzki nie­pa­su­jące do struk­tury stwo­rzo­nej przez męż­czyzn, to ude­rze­nia młota, które spra­wiły, że szkło popę­kało i się roz­trza­skało, zadały jej przod­ki­nie Kle­opa­try.

Owych sie­dem Kle­opatr było ze sobą bez­po­śred­nio spo­krew­nio­nych; wszyst­kie były kró­lo­wymi Egiptu. Ale ist­niały także inne Kle­opatry zro­dzone w dyna­stii Pto­le­me­uszy. Nie były prze­zna­czone na wład­czy­nie Egiptu, lecz odgry­wają w tej opo­wie­ści bar­dzo ważne role, zostały bowiem kró­lo­wymi wiel­kiego pań­stwa rywa­li­zu­ją­cego z domeną Pto­le­me­uszy – kró­le­stwa Seleu­ki­dów leżą­cego za wschod­nią gra­nicą Egiptu. Prawdę mówiąc, imię „Kle­opatra” tra­fiło do tra­dy­cji pto­le­mej­skiej w 193 roku p.n.e., kiedy dwu­dzie­sto­let­nia seleu­kidzka księż­niczka Kle­opatra, córka Antio­cha III Wiel­kiego, weszła do egip­skiego domu panu­ją­cego jako żona szes­na­sto­let­niego fara­ona Pto­le­me­usza V. Imię „Kle­opatra” stało się pod­sta­wo­wym imie­niem w pto­le­mej­skiej dyna­stii kró­lew­skiej, ale pierw­sza nosząca je kobieta uro­dziła się w Syrii. Imię to było także łączone z kil­koma waż­nymi posta­ciami grec­kiej mito­lo­gii, takimi jak Kle­opatra, córka boga wia­tru Bore­asza, Kle­opatra, żona Mele­agra w _Ilia­dzie_ Homera, oraz Kle­opa­tra, córka króla Trosa, który dał nazwę Troi. Ale naj­waż­niej­sze, w sfe­rze histo­rycz­nej, było to, że Kle­opa­trą nazwał król Mace­do­nii Filip II córkę uro­dzoną mu przez Olim­pias, jego główną mał­żonkę. Ta Kle­opa­tra była uko­chaną sio­strą Alek­san­dra Wiel­kiego, jedyną nie­przy­rod­nią człon­ki­nią jego rodzeń­stwa i jedyną kobietą, którą kochał bez zastrze­żeń. To był wystar­cza­jący powód, by „Kle­opa­tra” została spo­pu­la­ry­zo­wana jako dyna­styczne pto­le­mej­skie imię; rezo­no­wało mitycz­nym i histo­rycz­nym pre­sti­żem. Poza tym zaczy­nało tu też oddzia­ły­wać grec­kie zami­ło­wa­nie do nada­wa­nia imion przy­pi­su­ją­cych noszą­cym je oso­bom pewne cechy (na przy­kład Ete­okles ozna­czał „praw­dzi­wie wsła­wio­nego”; The­odo­ros był „darem bożym”, a Areta – „cno­tliwą kobietą”). Imię „Kle­opa­tra” zostało utwo­rzone z dwóch grec­kich słów: _kleos_, szcze­gól­nie waż­nego ter­minu ozna­cza­ją­cego „świet­ność”, „roz­głos” lub „sławę”, oraz _patēr_ (dopeł­niacz _patros_) ozna­cza­ją­cego „ojca”, „przodka”, „ojczy­znę” lub „kraj ojczy­sty”. W związku z tym „Kle­opa­tra” to „chwała ojca”, „sława jej przod­ków” lub „sława jej kraju”. To było wyma­ga­jące imię, jeśli chciało mu się spro­stać – cho­ciaż, jak zoba­czymy, każda z Kle­opatr spro­stała jego zna­cze­niu, nawet jeśli cza­sami „sława” zamie­niała się przy tym w „nie­sławę”. Nawia­sem mówiąc, gdy użyte zostało jako zdrob­nie­nie, w intym­nym rodzin­nym kon­tek­ście, „Kle­opatrę” można było tłu­ma­czyć jako „córeczkę tatu­sia”.

Warto spo­rzą­dzić listę Kle­opatr, które spo­tkamy w tej książce, choćby tylko dla zazna­jo­mie­nia się z rodzinną dyna­miką pto­le­mej­skiego domu panu­ją­cego. Jeśli cho­dzi o dyna­styczną nomen­kla­turę, Pto­le­me­usze nie poszli histo­ry­kom na rękę – wszy­scy kró­lo­wie byli Pto­le­me­uszami, a wszyst­kie kró­lowe Kle­opatrami (z kil­koma Arsi­noe i Bere­ni­kami na dokładkę), i już samo to spra­wia, że drzewo gene­alo­giczne rodziny zadzi­wia.

Oto główni akto­rzy dyna­stycz­nego dra­matu:

KLE­OPA­TRA I SYRA była córką seleu­kidz­kiego króla Antio­cha III i żoną Pto­le­me­usza V z Egiptu.

KLE­OPA­TRA II była córką Kle­opa­try I Syry i Pto­le­me­usza V. Poślu­biła dwóch swo­ich braci – Pto­le­me­usza VI i Pto­le­me­usza VIII (zwa­nego Brzu­cha­czem).

KLE­OPA­TRA THEA była naj­star­szą córką Kle­opa­try II i Pto­le­me­usza VI. Została żoną i matką kilku seleu­kidz­kich kró­lów.

KLE­OPA­TRA III była naj­młod­szą córką Kle­opa­try II i Pto­le­me­usza VI. Poślu­biła swo­jego stryja/ojczyma Pto­le­me­usza VIII, kiedy ten był na­dal mężem jej matki Kle­opa­try II.

KLE­OPA­TRA IV była naj­star­szą córką Kle­opa­try III i Pto­le­me­usza VIII. Poślu­biła swo­jego brata Pto­le­me­usza IX, a póź­niej seleu­kidz­kiego księ­cia.

KLE­OPA­TRA TRY­FAJNA była drugą córką Kle­opa­try III i Pto­le­me­usza VIII. Ona także poślu­biła seleu­kidz­kiego króla – i zabiła swoją sio­strę Kle­opa­trę IV.

KLE­OPA­TRA SELENE była trze­cią, naj­młod­szą córką Kle­opa­try III i Pto­le­me­usza VIII. Poślu­biła swo­jego brata Pto­le­me­usza IX, po tym jak roz­wiódł się z jej sio­strą Kle­opa­trą IV, a następ­nie innego swo­jego brata, Pto­le­me­usza X. Póź­niej opu­ściła Egipt i poślu­biła kolejno kilku seleu­kidz­kich kró­lów.

KLE­OPA­TRA V BERE­NIKA III była córką Pto­le­me­usza IX i Kle­opa­try IV. Poślu­biła swo­jego stryja Pto­le­me­usza X, swo­jego ojca Pto­le­me­usza IX oraz żyją­cego krótko Pto­le­me­usza XI, swo­jego kuzyna i pasierba.

KLE­OPA­TRA VI TRY­FAJNA była córką Kle­opa­try V Bere­niki III i Pto­le­me­usza X. Poślu­biła swo­jego kuzyna Pto­le­me­usza XII, syna Pto­le­me­usza IX i Kle­opa­try IV.

KLE­OPA­TRA VII to córka Pto­le­me­usza XII i Kle­opa­try VI Try­fajny. Była żoną dwóch swo­ich braci, Pto­le­me­usza XIII i Pto­le­me­usza XIV, i matką Pto­le­me­usza XV Cezara, syna Juliu­sza Cezara. Miała troje kolej­nych dzieci z Mar­kiem Anto­niu­szem. Była ostat­nią pto­le­mej­ską kró­lową, ostat­nią Kle­opa­trą.

Zbi­ja­jąca z tropu liczba takich samych imion i tytu­łów może wywo­ły­wać zamęt, a pto­le­mej­ska skłon­ność do mał­żeństw braci z sio­strami wcale nie roz­cień­cza skom­pli­ko­wa­nych wię­zów krwi głów­nych akto­rów tej kró­lew­skiej opery mydla­nej. „Ty, dziecko całych poko­leń zidio­cia­łych kazi­rod­ców”, rzuca Rex Har­ri­son jako Juliusz Cezar do Liz Tay­lor gra­ją­cej Kle­opa­trę w hol­ly­wo­odz­kim fil­mie z 1963 roku. To spra­wie­dliwa ocena. Życie Kle­opatr było skom­pli­ko­wane za sprawą zasad sta­tusu i ocze­ki­wań dostęp­nych im moż­li­wo­ści mał­żeń­skich, które ogra­ni­czały się do nie­wiel­kiej grupy rów­nych im spo­łecz­nie. Nie­po­ślu­bie­nie kogoś z zamknię­tego kręgu krew­nych ozna­czało, że sta­wały w obli­czu hipo­ga­mii – mał­żeństwa poni­żej ich rangi spo­łecz­nej. To coś, czego Pto­le­me­usze gorąco chcieli unik­nąć, w związku z czym na dwo­rze kró­lew­skim widzimy zależ­ność od współ­ist­nie­ją­cego chowu wsob­nego. Jak się prze­ko­namy, temat kró­lew­skiego kazi­rodz­twa prze­nika całe to stu­dium i w żaden spo­sób nie pomaga zro­zu­mieć zło­żo­no­ści rodzin­nego drzewa gene­alo­gicz­nego. Książka kla­row­nie przed­sta­wia spek­ta­ku­larne dyna­styczne wybryki, które cha­rak­te­ry­zo­wały okres pto­le­mej­ski, i odsła­nia sko­agu­lo­wane war­stwy wszyst­kich owych Pto­le­me­uszy i Kle­opatr.

Kle­opa­try mają zna­cze­nie. Są ważne, gdyż jako pierw­sze kobiety w histo­rii zapew­niły sobie nowe ramy, dzięki któ­rym wpa­so­wały się w praw­dziwą, czynną wła­dzę poli­tyczną. Ta zbio­rowa opo­wieść, w więk­szo­ści igno­ro­wana aż do teraz, jest fascy­nu­jąca, poka­zuje bowiem, w jaki spo­sób kobiety kró­lew­skiego rodu potra­fiły, kiedy nada­rzyła się oka­zja, dosto­so­wać, zmie­nić i ufor­mo­wać na nowo dawno usta­lone „normy” kon­tro­lo­wa­nej przez męż­czyzn insty­tu­cji – sta­ro­żyt­nej egip­skiej monar­chii fara­onów – nawet jeśli tylko na jeden bez­pre­ce­den­sowy okres w dzie­jach. Kle­opa­tra VII nie­mal miała Cesar­stwo Rzym­skie u swych stóp; jej repu­ta­cja naj­bar­dziej impo­nu­ją­cej i czczo­nej kró­lo­wej sta­ro­żyt­no­ści jest nie­pod­wa­żalna. Ale jakże to eks­cy­tu­jące widzieć ją jako wybit­nego gra­cza w sze­regu sied­miu ener­gicz­nych, impo­nu­ją­cych i wład­czych Kle­opatr – nie­kwe­stio­no­wa­nych wład­czyń Egiptu. Kiedy spo­glą­damy na Kle­opatrę VII, widzimy wyjąt­kową oso­bo­wość, ale kiedy patrzymy na inne Kle­opa­try, kiedy potrak­tu­jemy je jako rodzinę dyna­micz­nych kobiet, dostrze­gamy dużo obszer­niej­szą histo­rię. Gdy spoj­rzymy na nie wszyst­kie, ich opo­wieść o cha­rak­te­rze i zna­cze­niu kobie­cej wła­dzy w przy­tła­cza­ją­cym, dła­wią­cym patriar­chal­nym sta­ro­żyt­nym świe­cie jest istot­niej­sza, bar­dziej dra­ma­tyczna. To opo­wieść o ambi­cji i zde­cy­do­wa­niu, ale także o zdol­no­ściach; o bez­względ­no­ści, ale też o deter­mi­na­cji i dozgon­nym zaan­ga­żo­wa­niu. To histo­ria rodu uta­len­to­wa­nych, bystrych kobiet. To wyjąt­kowa histo­ria Kle­opatr.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij