-
nowość
Kochany Misiu! O sobie, piciu i całej reszcie - ebook
Kochany Misiu! O sobie, piciu i całej reszcie - ebook
Dziennik w formie listów do przyjaciela? Poukrywane zapiski? Tylko Agnieszka Osiecka może tak zaskakiwać!
Oddajemy w ręce Czytelników zbiór najbardziej tajemniczych zapisków Agnieszki Osieckiej. Prowadzona przez ponad piętnaście lat (1964–1980) jednostronna korespondencja, której adresatem jest Janusz Minkiewicz, odkrywa najbardziej intymne zakamarki życia pisarki. Eksperymentalna forma wytworzyła przestrzeń dla autoterapii, a z notatek tych wyłania się obraz kobiety nie tylko genialnej, ale i targanej słabościami.
Autorka podróżuje, odwiedza teatry, spotyka się z czytelnikami, urządza dom, zostaje matką. W natłoku codziennych wydarzeń coraz częściej wspomina o alkoholu – cichym bohaterze książki.
„Kochany Misiu!” – to zapis życia prywatnego i towarzyskiego jednej z największych polskich pisarek, w którym wielkie nazwiska przeplatają się z piciem – z czasem coraz mniej kontrolowanym.
Dojrzała Agnieszka Osiecka jest bezkompromisowa, uwodzicielska i błyskotliwie szczera. Nie oszczędza nikogo, zwłaszcza siebie.
Agnieszka Osiecka (1936–1997) – poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyserka teatralna i telewizyjna, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad pięćset piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
| Kategoria: | Biografie |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8444-612-6 |
| Rozmiar pliku: | 12 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Agnieszka Osiecka była uzależniona od pisania: pisała piosenki, dzienniki, sztuki teatralne, artykuły i reportaże do gazet. Ale przede wszystkim pisała listy. Zdecydowana większość tych listów i kartek znajduje się gdzieś w zbiorach bliższych i dalszych znajomych Autorki. Na szczęście niektóre znaleziono w jej archiwach. Dlaczego? Bo albo wymieniła się nimi z adresatem, jak w przypadku korespondencji z Jerzym Giedroyciem, albo… nigdy ich nie wysłała.
Listy do Janusza Minkiewicza obejmują bardzo długi okres: od 1964 do 1980 roku i Osiecka traktowała je jak notatnik, dziennik, a forma listów miała być zabawą literacką.
Marta Dobromirska-PassentNOTA OD WYDAWCY
Niniejszy tom traktować należy jako kontynuację diarystycznych praktyk Osieckiej. Kochany Misiu! to zaskakujący formą, wyjątkowy w historii polskiej literatury zapis szesnastu lat życia towarzyskiego, uczuciowego, twórczego i zawodowego. Adresując komunikat do Janusza Minkiewicza, zdobywa się Autorka na pewien rodzaj szczerości, który można nazwać autoterapią: nie tylko zdaje relacje z podróży i spotkań, ale też analizuje własne przeżycia, stosunek do rozmaitych sytuacji, nierzadko wyznaje winę wobec bliskich. Być może taka strategia literacka była Osieckiej potrzebna do podjęcia rozrachunków, przyjęcia odpowiedzialności za podjęte decyzje.
Szczególnie dojmujące jest – uświadomione bądź nie – odkrywanie w sobie zalążków choroby alkoholowej. Mnóstwo w tych zapiskach „wódeczki” i szampana, spożywanych bez szczególnej okazji, dla zabicia czasu, umilenia towarzystwa, wpisania w model przeżywania zimowego Sopotu czy wakacyjnych Krzyży. Można zaobserwować intensyfikację notowanych skrupulatnie wieczorków i wielokrotnie powtarzaną tęsknotę (czy pragnienie) za sytuacją alkoholową. W miarę upływu lat pojawia się również upomnienie kierowane do wyimaginowanego adresata: „Nie pij tyle”. Oznacza to zapewne, że Osiecka była w pełni świadoma rodzącego się nałogu, a Kochany Misiu! stanowi, w swej głębokiej istocie, próbę utrzymania kontroli nad chorobą.
Abstrahując od konfesyjnego wymiaru tomu, kolejne listy wypełniają najznamienitsze nazwiska polskiej i światowej kultury, a także węzłowe wydarzenia historyczne. Osiecka znakomicie wyczuwa nastroje społeczne wokół grudnia ’70, odwiedza Trójmiasto, rozmawiając ze świadkami i uczestnikami wydarzeń, które odcisnęły trwałe piętno w pamięci obywateli i strukturze aparatu państwowego. Poza wszystkim autorka, reinterpretując kategorię klasycznego dziennika, kultywuje to, co w prywatnych zapiskach najważniejsze: intymność, prywatność i bezkompromisowość. Bywa zabawna, złośliwa, krytyczna, wzruszająca i bez cienia wątpliwości – szczera.
Kochany Misiu! jest doskonałą okazją do przypomnienia czy też – w przypadku młodszych pokoleń czytelników – przedstawienia sylwetki Janusza Minkiewicza (1914–1981): poety i satyryka, bliskiego przyjaciela Agnieszki Osieckiej, stałego bywalca SPATiF-u, cieszącego się w środowisku artystycznym nieposzlakowaną opinią. Tak wspominała go Irena Szymańska w Miałam dar zachwytu:
Przystojny, owszem. Lekko przygarbiony, z pooraną zmarszczkami twarzą, wyglądał o wiele starzej od swoich rówieśników – trzydziestolatków, a zachowywał się, jakby był ich dziadkiem. Miał swój własny, niemodny w tym czasie styl. Popisywał się jak najgorszą opinią o sobie i innych. Był nieufny, podejrzliwy, sarkastyczny. Wystarczyło w jego obecności do kogoś się uśmiechnąć, żeby natychmiast padło pytanie: „Dlaczego mu się podlizujesz?” lub „Jaki masz do niej interes?”. Janusz zdawał się nie wierzyć w bezinteresowne stosunki między ludźmi. Może bym nawet w ten pokazowy cynizm, w jego psychologię głębi, gdzie człowiekiem rządziło nie freudowskie libido ani adlerowska ambicja, ale własne, doraźne, natychmiastowe interesy, uwierzyła. Ale tak się złożyło, że byłam kilkakrotnie z Januszem w kinie. Za pierwszym razem nie wierzyłam własnym oczom, ale za drugim nie mogłam już mieć wątpliwości: Janusz w kinie płakał jak bóbr. I to nie wtedy, kiedy było strasznie i smutno, lecz – jak ludzie prawdziwie sentymentalni – wówczas, kiedy bardzo złe przechodziło w bardzo dobre. Sentymentalny cynik – to już nie było groźne.
Radosław Młynarczyk
literaturoznawca, badacz życia i twórczości
Marka Hłaski i Agnieszki Osieckiej