-
nowość
-
promocja
Koffler - ebook
Koffler - ebook
Józef Koffler to pierwszy polski dodekafonista, jeden z najwybitniejszych polskich kompozytorów XX wieku i jedna z najbardziej tragicznych postaci muzyki polskiego modernizmu. Studiował na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wiedeńskiego, później jednak przeniósł się na Wydział Filozofii, gdzie podjął studia muzykologiczne. Po uzyskaniu doktoratu (rozprawa o kolorystyce orkiestrowej Felixa Mendelssohna) osiadł na stałe we Lwowie, gdzie nauczał harmonii, form muzycznych, instrumentacji oraz kompozycji. Był twórcą o wyjątkowej wyobraźni, który jako pierwszy odważył się przeszczepić idee szkoły wiedeńskiej na grunt polski, łącząc surową dyscyplinę serii z neoklasyczną przejrzystością i niespotykaną dyscypliną formy. Jego działalność twórczą i pedagogiczną brutalnie przerwała wojna. Po zajęciu Lwowa przez wojska niemieckie w 1941 roku Koffler podjął dramatyczną próbę ocalenia siebie i swojej rodziny, lecz nie zdołał uniknąć Zagłady. Okoliczności jego śmierci nie zostały w pełni wyjaśnione. Pozostawił jednak twórczość, która do dziś intryguje nowoczesnością, dyscypliną formy i odwagą w poszukiwaniu własnego języka dźwiękowego.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Biografie |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-224-5306-3 |
| Rozmiar pliku: | 2,4 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
„Józef Koffler, którego nazwisko kompozytorskie uważane jest za dobrego straszaka dla wielkich dzieci uczęszczających do sal koncertowych, przeżuwających w miłym lenistwie czekoladki Wedla czy pastylki Zalewskiego; ten Koffler modernista, ekstremista, rewolucjonista w pełni zasługuje na to, ażeby przyglądnąć się mu bliżej, uważnie i poważnie” – nawoływał w 1937 roku Tadeusz Majerski, jeden z kolegów Kofflera pracujących wraz z nim w Konserwatorium Polskiego Towarzystwa Muzycznego we Lwowie. Choć nie stało się to od razu, z upływem lat kompozytor zyskał zasłużone zainteresowanie. O Kofflerze powstało wiele artykułów, pionierska monografia autorstwa Macieja Gołąba, audycje radiowe, a nawet dokumentalny film telewizyjny Portret z pamięci z 1997 roku. Mimo to wciąż nie można uznać go za postać w pełni rozpoznaną czy powszechnie znaną.
Przyczyny tego stanu rzeczy tkwią nie tylko w niewielkiej liczbie wykonań jego utworów, lecz także w jednostronnym postrzeganiu jego dorobku. Przyrosłe do nazwiska Kofflera skojarzenia dotyczą w głównej mierze jednego tylko aspektu jego rozległej działalności – faktu, że był „pionierem dodekafonii w Polsce”. Taka etykieta, choć zaszczytna, często działa odstraszająco, zapowiadając ekstrawagancję zarezerwowaną dla ekspertów i sprawiając, że jego kompozycje są postrzegane jako szczególnie wymagające dla słuchacza.
Istotnie, to w utworach Kofflera po raz pierwszy na polskiej ziemi rozkwitła technika stworzona przez Arnolda Schönberga – „metoda komponowania za pomocą dwunastu dźwięków powiązanych tylko ze sobą”. Koffler nie tylko twórczo zaadaptował tę technikę, lecz także jako pierwszy w kraju wprowadził ją do sal wykładowych. Ta rewolucyjna metoda kompozytorska wywarła ogromny wpływ na muzykę XX wieku, stała się fascynującą alternatywą dla tradycyjnej tonalności, oferując nowe sposoby organizacji dźwięków wyzwolonych z zależności od centralnego tonu grawitacyjnego. Nie determinowała jednak stylu kompozycji. Wręcz przeciwnie – jej zastosowanie można odnaleźć w dziełach reprezentujących różnorodne style i gatunki, a język muzyczny kompozytorów podążających śladami Schönberga nie wymagał radykalnej rewizji w zakresie swej składni i gramatyki. Koffler, głęboko świadomy tej niezależności, sam trafnie zauważył: „Styl w dwunastotonowości nie zależy od techniki, tylko od indywidualności twórczej i jej stosunku do środków wyrazu”.
Jego utwory stanowią praktyczną demonstrację takiego podejścia, ale jednocześnie wkład Kofflera w historię muzyki polskiej wykracza znacznie poza pionierską rolę dodekafonisty. Był on postacią prawdziwie wielowymiarową, której dorobek i wpływ na polską kulturę muzyczną mierzyć można na wiele sposobów. Niniejsza monografia nie tylko odkrywa jego oblicze kompozytorskie, lecz także ukazuje jego doniosłą rolę jako pedagoga, działacza społecznego i publicysty. Jednym z założonych celów jest też możliwie najpełniejsza rekonstrukcja jego życiorysu. Mimo cennych odkryć źródłowych i ustaleń badawczych takich uczonych, jak Maciej Gołąb i Leszek Mazepa, nadal istnieją bowiem znaczące luki w naszej wiedzy o Kofflerze i jego spuściźnie.
Realizacja tych zamierzeń stanowiła nie lada wyzwanie. Zawierucha II wojny światowej pochłonęła znaczną część potencjalnych źródeł – nie tylko partytury kompozytora, lecz także jego dokumenty osobiste i bogatą korespondencję. Co więcej, ocalałe archiwalia uległy rozproszeniu. Pomimo nikłych szans na odnalezienie materiałów mogących wypełnić istniejące luki, podjęłam intensywne poszukiwania. Z pomocą przyszedł postęp technologiczny. Zasoby internetowe, zdigitalizowane zbiory odległych bibliotek i repozytoriów, które stały się dostępne dzięki „rewolucji cyfrowej”, odsłoniły przede mną tak fascynujące i nieznane dotąd materiały, że napisanie tej książki stało się naturalną konsekwencją tych odkryć. Choć wciąż pozostaje pole do uzupełnień, a niektóre kwestie pozostają w sferze przypuszczeń, udało się w pewnym zakresie zweryfikować i skorygować dotychczasowe ustalenia.
Zapraszam zatem czytelników w podróż przez życie i twórczość artysty, którego losy wpisują się w burzliwe dzieje Europy Środkowej na początku XX stulecia. Oto opowieść o Józefie Kofflerze, który urodził się w galicyjskim Stryju, rozwijał swój talent we Lwowie należącym wówczas do II Rzeczpospolitej, a następnie doświadczył kolejnych zmian granic i reżimów, by ostatnie lata życia spędzić na terenie Generalnego Gubernatorstwa.W GALICYJSKIM STRYJU
Rok 1896, w którym przyszedł na świat Koffler, zastał Stryj – niewielkie, prowincjonalne miasto w habsburskiej Galicji – w fazie odrodzenia po katastrofalnym pożarze. Dekadę wcześniej, 17 kwietnia 1886 roku płomienie pochłonęły niemal całą zabudowę – sklepy, domy, kościół i synagogę, oszczędzając jedynie pocztę, koszary, cerkiew i zbór ewangelicki. Z popiołów narodziła się jednak nowa i pełna życia społeczność. Świadczył o tym imponujący wzrost populacji: od niespełna 17 tysięcy mieszkańców w 1890 roku do 31 tysięcy po dwóch dekadach, w okresie dzieciństwa Kofflera. Populację tę tworzyły trzy główne narodowości: obok Polaków – Ukraińcy (Rusini) i Żydzi, a zarazem przedstawiciele trzech różnych wyznań. Wyznawcy religii mojżeszowej stanowili 34%. Różny był ich status ekonomiczny, a także stosunek do Polski i Polaków, jednak coraz silniej dawały o sobie znać procesy asymilacji językowo-kulturalnej. Zwłaszcza za sprawą polskojęzycznego szkolnictwa. Większość Żydów stryjskich kształciła bowiem swoje dzieci w szkołach publicznych – statystyki mówią, że w 1910 roku w dwóch szkołach średnich istniejących w mieście na 1192 uczniów ogółem uczyło się 447 Żydów. W tymże roku czternastoletni Józef Koffler był uczniem IV klasy cesarsko-królewskiego Gimnazjum w Stryju, a z dorocznego sprawozdania dyrekcji dowiedzieć się można, że pośród tej liczącej 47 młodzieńców grupy aż 30 deklarowało jako „ojczysty” język polski, w tym wszyscy uczniowie wyznania mojżeszowego. Dlatego możemy przypuszczać, że w domu Kofflerów posługiwano się językiem polskim, choć skądinąd (obok imion obojga rodzeństwa świadczy o tym jego korespondencja, do czego jeszcze wrócimy) wiadomo, że przyszłemu kompozytorowi nieobcy był jidysz.
Rodzina przyszłego kompozytora mieszkała w Stryju przy ul. Wałowej, która znana była ze stylowych willi otoczonych ogródkami oraz z nasadzonych wzdłuż niej pięknych kasztanowców. Mieszkańcy miasta byli dumni z tej arterii, a później, już w niepodległej Polsce, również z żarzących się całą dobę secesyjnych latarni ulicznych zasilanych gazem wydobywanym w wielkiej obfitości w pobliskiej Daszawie. W 1908 roku rada miejska Stryja zdecydowała o przemianowaniu Wałowej na ul. Andrzeja hr. Potockiego, na cześć zmarłego namiestnika Galicji. Pod numerem 16 mieściło się tu biuro Izaaka Schönfelda, przedsiębiorcy zajmującego się produkcją mąki (miał młyn w Wierczanach, wsi położonej tuż na wschód od Stryja) i ziemiopłodów – dziadka Józefa. To on właśnie 11 grudnia 1900 roku udzielił ustnego zezwolenia na zawarcie małżeństwa swej córki Rebeki Schönfeld (urodzonej „rzekomo” – jak zapisano w księdze metrykalnej – w 1877 roku) z Herszem Kofflerem z Zaleszczyk, urodzonym w 1874 roku z ojca Szlomy Seliga i matki Sary.
Jako że akt został podpisany dopiero cztery lata po narodzinach pierworodnego syna Rebeki, któremu nadano imię Józef, Hersz Koffler złożył przy okazji stosowne oświadczenie o przysposobieniu dwojga „nieślubnych” dzieci Rebeki: obok Józefa także jego siostry Gittli Reizli (urodzonej 9 maja 1900 roku). Z małżeństwa Hersza i Rebeki, formalnie rzecz biorąc, przyszło zatem na świat jedno tylko dziecko – urodzony 23 września 1903 roku Szulim. Nie znaczy to jednak, że rodzice Józefa i jego siostry nie byli sobie poślubieni – dziecko uznawano za „nieślubne” także wtedy, gdy zawarte zostało jedynie tradycyjne małżeństwo rabinackie bez rejestracji związku we właściwym do tego urzędzie.
To jednak nie koniec wyjaśniania kwestii związanych z rodziną przyszłego kompozytora. Mimo iż w dokumentach zapisano, iż ojcem Szulima jest „Hersz Koffler, kupiec w Stryju”, próżno szukać w księgach adresowych i skorowidzach przemysłowo-biznesowych nazwiska takiego stryjskiego przedsiębiorcy. Hersz z Zaleszczyk działał zatem prawdopodobnie pod szyldem biznesowym swego teścia. O jego rodzinie nie wiemy nic więcej poza wspomnianymi imionami rodziców. Można się jedynie pokusić o przypuszczenie, że ojciec Hersza to ten Salomon Selig Koffler, który 16 maja 1882 roku, decyzją cesarsko-królewskiego Sądu Obwodowego w Tarnopolu, wpisany został w rejestr handlowy dla firm pojedynczych jako jedyny właściciel firmy „handel drzewa w Zaleszczykach”. Jego firma pojawia się także w wydanym w 1891 roku w Wiedniu Kaufmännisches Adressbuch für Industrie, Handel und Gewerbe, XIV. Galizien . O potencjalnym synu Salomona przeszukane źródła milczą.
Tak czy inaczej mały Józef wzrastał najpewniej w bezpiecznym i dostatnim otoczeniu, w dużej, związanej silnymi więzami emocjonalnymi rodzinie. Dziadek kompozytora był w Stryju osobą znaną i szanowaną, prawdopodobnie sprawującą funkcję przewodniczącego gminy żydowskiej. Babcia Kofflera ze strony matki, Chaja Breindla z domu Lenier, pochodziła z Dobromila, miasta położonego nieopodal Lwowa, w którym jej ojciec handlował winem. Korzenie Izaaka Schönfelda tkwiły natomiast, jak można wyczytać w księgach metrykalnych, w Tatarsku (obecnie Piszczany)– małej miejscowości odległej osiem kilometrów od Stryja. Wedle informacji udzielonych Maciejowi Gołąbowi przez Amiego Torena z Zurychu, którego z Kofflerem łączą wspólni przodkowie – Chaja Breindla była wnuczką Chaima Halberstama, słynnego cadyka, który w swoim czasie był uważany przez ortodoksyjnych Żydów za przywódcę swojego pokolenia i znany z dokonywania cudów. Z opowieści rodzinnej wynika także, że młodszy brat Kofflera – Szulim – był jasnowidzem (na przykład trzymając babcię za rękę, umiał powiedzieć, co ona myśli). O jego losach niewiele wiadomo – jedynie to, że uczęszczał do tego samego gimnazjum, co jego starszy brat, a Ami Toren sugeruje, że przeżył wojnę. Waleria Solecka, lekarka ze Stryja i szkolna przyjaciółka Gizeli, siostry Józefa, zapamiętała go jako „typowego romantyka” i „antytezę Józefa” pod względem charakteru. Czy bracia różnili się także wyglądem – nie wiadomo. Z kolei siostra miała z Józefem więcej wspólnego – także była utalentowana muzycznie i dawała lekcje gry na fortepianie. W dokumentach gminy żydowskiej w Stryju zapisano, iż w 1920 roku, za zgodą namiestnictwa we Lwowie, zmieniła swe żydowskie imię na Gizela. 12 września 1933 roku poślubiła natomiast w Stryju adwokata, doktora Chaima Mosesa Rechtera. Obydwoje zginęli w czasie Holokaustu.
W roku 1907 Józef Koffler rozpoczął, jak wspomniano, edukację w stryjskim gimnazjum. Każdego roku – konsekwentnie – był uczniem oddziału oznaczonego literą A. Była to niewątpliwie dobrze zorganizowana i zarządzana szkoła, mająca na celu zapewnienie uczniom wykształcenia ogólnego i przygotowanie ich do studiów uniwersyteckich. W szkole (z wyjątkiem dwóch ostatnich lat nauki Kofflera) działała także orkiestra gimnazjalna, która koncertowała podczas różnych uroczystości (na przykład podczas poranków organizowanych ku czci Tarasa Szewczenki i Juliusza Słowackiego), a także w trakcie przerw. Uczniowie mieli ponadto możliwość, w ramach przedmiotów nadobowiązkowych, uczyć się śpiewu. W gimnazjum działały rozmaite koła naukowe. Dzięki sprawozdaniom dyrekcji wiemy ponadto, że Koffler, jako uczeń gimnazjum wyższego, w VI klasie zaprezentował na forum szkolnym „wolny wykład z historii” pod tytułem Malarstwo w epoce Odrodzenia, a w siódmej – referat z literatury niemieckiej Der Bau des Dramas . Nie możemy wątpić, że ta różnorodność zainteresowań Kofflera obejmowała też muzykę. Równolegle chłopiec uczył się prywatnie gry na fortepianie oraz harmonii i kontrapunktu u nieznanego do dziś z nazwiska nauczyciela. Jako dwunastolatek zaczął też komponować – przyjmuje się, że pierwszym jego utworem była pieśń do słów Heinricha Heinego.
Droga Józefa Kofflera do muzycznego wykształcenia uniwersyteckiego wydawała się jednak nieoczywista. W maju i czerwcu 1914 roku przystąpił do egzaminu dojrzałości. Pisemny egzamin z języka polskiego obejmował wówczas wypracowanie na jeden z trzech tematów: „Wpływ położenia geograficznego na rozwój kultury narodów”, „Idea wolności w literaturze Polski porozbiorowej” oraz „Krzyżacy a Polska”, ale nie wiemy, na który z nich przyszły kompozytor się zdecydował. Zdawał też egzaminy z łaciny i greki. Nie wiadomo, z jaką oceną, ale z pewnością znalazł się w gronie 30 uczniów klasy VIII A, których „uznano za dojrzałych”. Co ciekawe, w sprawozdaniu dyrekcji przy nazwisku przyszłego kompozytora widnieje dopisek „akad. muzycz.”, co prezentuje się dość egzotycznie w kontekście siedmiu wyborów „prawa”, pięciu specjalności z kręgu nauk medycznych i farmaceutycznych, po czterech planowanych karier w zakresie nauk przyrodniczo--rolniczych i technicznych, trzech ekonomicznych, a nawet dwukrotnie zadeklarowanej filozofii, czy też pojedynczych wskazań na studia teologiczne i w zakresie wojskowości. Wyboru swej przyszłej drogi zawodowej dokonał zatem Koffler raczej niekonwencjonalnego i niekoniecznie chyba w zgodzie z wolą rodziny, skoro w semestrze zimowym roku akademickiego 1914/1915 zapisał się na zajęcia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wiedeńskiego w dwumilionowym, szóstym co do wielkości mieście ówczesnego świata. Niewiele wcześniej, bo 28 lipca 1914 roku, Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii i rozpoczęła się I wojna światowa.ŹRÓDŁA CYTATÓW (TŁUMACZENIA CYTATÓW NA JĘZYK POLSKI, JEŚLI NIE PODANO INACZEJ – IWONA LINDSTEDT)
Tadeusz Majerski, H. Scherchen, „Echo” 1937, nr 6, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/326800/edition/312522/content .
Józef Koffler, 12 tonów, „Wiadomości Literackie” 1936, nr 10, http://old.mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=53976&from=publication .
Marzanna Pluta-Kotyńska, Notatki biograficzne o Józefie Kofflerze (z wywiadów przeprowadzonych w latach 1962–1964), Warszawa 1995 (maszynopis).
Anonim, Prof. dr Józef Koffler, „Muzyk Wojskowy” 1927, nr 3, https://bbc.mbp.org.pl/dlibra/publication/8488/edition/7719/content .
Józef Koffler, Drei Begegnungen, w: Arnold Schönberg zum 60. Geburtstag, „Musikblätter des Anbruch”, Wien 1934.
Józef Koffler, Kilka słów o mojej Sielance, „Muzyk Wojskowy” 1928, nr 11, https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/14617/edition/23938/content .
Nasz raut, „Echo Karpackie” 1927, nr 5, https://pbc.rzeszow.pl/dlibra/publication/32759/edition/31308/content?ref=desc, nr 6, https://pbc.rzeszow.pl/dlibra/publication/32760/edition/31309/content?ref=desc .
Arnold Schönberg, , „De Muziek” 1933, nr 7/9.
Józef Koffler, Alban Berg, „Orkiestra” 1936, nr 1, https://www.bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/publication/14538 .
Józef Koffler, list do Albana Berga z 3.01.1931, Österreichische Nationalbibliothek, Musiksammlung, https://viewer.onb.ac.at/10032A5C .
Prof. Dr Józef Koffler, Problemy muzyczne, „Muzyk Wojskowy” 1927, nr 1, https://bbc.mbp.org.pl/dlibra/publication/8486/edition/7717/content .
J.K., Jeszcze słów kilkoro w sprawie rozwoju i egzystencji „Muzyka Wojskowego”, „Muzyk Wojskowy” 1927, nr 10, https://bbc.mbp.org.pl/dlibra/publication/8495/edition/7726/content .
Józef Koffler, list do Adolfa Chybińskiego z 31.12.1929, Biblioteka Jagiellońska w Krakowie.
„Gazeta Poranna”, 4.09.1930, nr 9328, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/203662/edition/192484/content?format_id=2 .
Listy Józefa Kofflera do Aloisa Háby przechowywane są w archiwum Aloisa Háby w Czeskim Muzeum Muzyki w Pradze, podobnie jak pozostała cytowana w tej książce korespondencja od i do czeskiego kompozytora.
Od Redakcji, „Orkiestra”, 1.10.1930, nr 1, https://bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/publication/14316 .
Program IX Festiwalu Międzynarodowego Towarzystwa Muzyki Współczesnej, Oksford, 21–28.07.1931.
Erich Steinhard, Das internationale Musikfest in Oxford und London, „Der Auftakt” 1931, Nr. 8–9.
Mateusz Gliński, Londyn. IX doroczny festiwal muzyki współczesnej, „Muzyka” 1931, nr 10.
J.S., Wielki sukces lwowskiego kompozytora. Wywiad z dr Józefem Kofflerem, „Ilustrowany Express Wieczorny”, 11.09.1931, nr 418, https://polona.pl/item-view/bf09f700-ab65-49ef-9066-91c324adb6ed .
Z tajemnic naszych nagród państwowych, „Warszawski Dziennik Narodowy”, 20.10.1937, nr 284B, https://crispa.uw.edu.pl/object/files/317640/display/Default .
Heinrich Jalowetz, Zum Amsterdamer Musikfest, „Anbruch” 1933, Nr. 6–7.
Stefan Łubieński, Amsterdam. 11-ty festiwal Międzynarodowego Tow. Muzyki Współczesnej, „Muzyka” 1933, nr 4–6, https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/266360/edition/234759/content .
Simsund, Płyta gramofonowa, radjo i film dźwiękowy. Co mówi na ten temat Prof. Dr Józef Koffler, „Awangarda” 1933, nr 11, https://polona.pl/preview/f20c8934-10a5-4b63-8218-e321864a89a4 .
Józef Koffler, Arnold Schönberg, „Orkiestra” 1934, nr 12, https://bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/publication/14382 .
Juan Carlos Paz, Alturas, tensiones, ataques, intensidades (Memorias I) , De la Flor, Buenos Aires 1972.
Korespondencja Józefa Kofflera ze Slavkiem Ostercem przechowywana jest w Bibliotece Narodowej i Uniwersyteckiej w Lublanie.
Józef Koffler, Muzyka awangardowa z lotu ptaka, „Muzyka” 1935, nr 1–2, https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/266456/edition/234760/content .
Jüngste Musik in Polen. Aus einer Unterredung mit Prof. Dr. Józef Koffler, „Prager Presse”, 30.08.1935, Nr. 234, https://www.digitalniknihovna.cz/nm/view/uuid:a57f7022-5f38-4219-903e-03abedb7d47f?page=uuid:0c3a9b3b-68fe-11e9-b0df-001b63bd97ba .
Fs., Ogołocone mieszkanie profesora. Ofensywa włamywaczy lwowskich, „Chwila”, 19.11.1935, nr 375, https://polona.pl/preview/ae486451-789e-45bf-aad1-285d86673232 .
Jerzy Freiheiter, Sprawozdania z współczesnej literatury polskiej. Muzyka kameralna (ciąg dalszy), „Muzyka Polska” 1935, nr 5.
Konstanty Regamey, Filharmonja. Askenaze, Horenstein i Koffler, „Prosto z Mostu” 1936, nr 3, https://crispa.uw.edu.pl/object/files/415655/display/Default .
Echa lwowskiego koncertu symfonicznego, „Dziennik Polski” 1936, nr 17, https://jbc-test.dlibra.psnc.pl/en/dlibra/publication/935428 .
Jerzy Freiheiter, Józef Koffler, „Muzyka” 1936, nr 7–12, https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/266459/edition/234762/content .
Stefan Kisielewski, Józef Koffler. Variations sur une valse de Johann Strauss op. 23. Piano solo, „Muzyka Polska” 4, 1936, z. 6, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/139037/edition/131017/content .
Józef Koffler, Dwunastnica w „Muzyce Polskiej”, „Echo” 1937, nr 6, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/326800/edition/312522/content .
Józef Koffler, Materialny byt szkoły muzycznej, „Orkiestra” 1934, nr 9, https://bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/publication/14379/edition/22369 .
Natan Landau, Koncert Żyd. Tow. Art. Lit., a szerzenie kultury muzycznej, „Chwila”, 5.11.1936, nr 6332, https://polona.pl/preview/79d68e6f-c7c7-49d1-92ea-12c97626d6fa .
Julius Bahle, Eingebung und Tat im musikalischen Schaffen: ein Beitrag zur Psychologie der Entwicklungs- und Schaffengesetze schöpferischer Menschen, S. Hirzel, Leipzig 1939.
Józef Koffler, list do Jacobo Fichera, Jacobo Ficher collection, Library of Congress.
Bronisław Huberman, list do Józefa Kofflera z 6.02.1936, Biblioteka Narodowa Izraela w Jerozolimie.
Zbigniew Drzewiecki, Festiwal londyński, „Kurjer Poranny” 1938, nr 189, https://crispa.uw.edu.pl/object/files/118494/display/PDF .
Barbara Podoska, Z festiwalu muzyki współczesnej w Londynie, „Muzyka Polska” 1938, nr 7–8, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/142264/edition/134153/content .
Plotka i sprawa karna. Niezwykła sensacja w lwowskim świecie muzycznym, „Nowa Rzeczpospolita” 1938, nr 42, https://archive.org/details/jbc.bj.uj.edu.pl.0091_NDIGCZAS037755_114107755/page/n1/mode/2up .
Korespondencja Kofflera z „komitetem inicjatywnym” Światowego Centrum Muzyki Żydowskiej przechowywana jest w Bibliotece Narodowej Izraela w Jerozolimie.
Almanach i leksykon Żydostwa polskiego, t. 2, Lwów 1938, https://sbc.org.pl/dlibra/publication/21210 .
Drugi koncert południowy Filharmonii Lwowskiej, „Chwila”, 16.03.1937, nr 6462, https://polona.pl/preview/6500a179-26914598-858e-bbf25e53e14a .
Sprawozdanie B.M. Latoszyńskiego , Archiwum Gabinetu-Muzeum B.M. Latoszyńskiego. Cyt. za: Ігор Савчук , Борис Лятошинський і польська культура: типологічні особливості , „Науковий вісник Національної музичної академії України імені П.І. Чайковськогo” 2016, № 114.
Виссарион Шебалин , Дорогу подлинному новаторству , „Советская музыка” 1940, № 7.
Алексей Аквилев , Концерт львівських композиторів , „Вільна Україна” , 19.01.1941.
Zofia Lissa, Wspomnienie o Józefie Kofflerze, pierwszym polskim dodekafoniście, 1963 (maszynopis).
На репетиції балету „Дон Кіхот” , „Вільна Україна” , 12.10.1940.
Юзеф Кофлер , Piк невтомної роботи , „Радянська музика” 1940, № 5.
Василь Витвицкий , Василь Барвінський у моїх спогадах , „Сучасність” 1965, № 11.
Scherzo, Poemat o muzyce, „Gazeta Lwowska: dziennik dla Dystryktu Galicyjskiego” 1941, nr 5.
Gizela Hercholorfer, List z Wenezueli, „Życie Warszawy”, 1.07.1987.