-
nowość
-
promocja
Koszmary senne - ebook
Koszmary senne - ebook
Większość ludzi traktuje koszmary jako coś, o czym należy zapomnieć, zostawić za sobą w mrokach nocy – a także jako coś, nad czym nie mamy żadnej kontroli.
Ale Ty nie należysz do większości, prawda? Dlatego trzymasz w ręku tę książkę. Znajdziesz w niej odpowiedzi na trzy podstawowe pytania:
• Dlaczego śnimy?
• Dlaczego miewamy złe sny?
• Jak można wykorzystać wiedzę naukową o marzeniach sennych i koszmarach do poprawy stanu zdrowia?
Michelle Carr, biegła adeptka inżynierii śnienia, wyjaśnia, dlaczego złe sny pojawiają się najczęściej w okresie stresu i jak ułatwiają radzenie sobie z trudnymi wydarzeniami dnia. Opisuje, co nauka mówi o powstawaniu koszmarów oraz o możliwościach, jakie stwarza ich zrozumienie. Wreszcie opowiada też o tym, jak korzystać ze snów we własnym życiu, czy to w celach terapeutycznych, czy po prostu dla rozrywki, a nawet, jak postarać się o zachowanie przytomności umysłowej podczas śnienia (tak zwane świadome śnienie).
Spędzasz na spaniu średnio jedną trzecią doby. Najwyższy więc czas zrozumieć, jak doświadczasz tego procesu, dlaczego koszmary trzeba traktować poważnie oraz co możesz zrobić, aby dobrze się dziś wyspać.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Psychologia |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-7886-882-8 |
| Rozmiar pliku: | 3,0 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
To tylko sen.
Większość ludzi traktuje koszmary jako coś, o czym należy zapomnieć, zostawić za sobą w mrokach nocy – a także jako coś, nad czym nie mamy żadnej kontroli.
Jednocześnie bardzo wielu z nas miewa złe sny. Rzadko o nich rozmawiamy, wolimy raczej otrząsnąć się z nich w promieniach poranka. Ale takie marzenia senne to coś znacznie więcej niż tylko źle przespana noc, a zrozumienie oddziaływania tych snów – i ich zaskakujących dobrych stron – może nam nieco osłodzić męczące noce oraz wspomóc kondycję psychiczną na jawie.
Normą jest przypominanie sobie złych snów w okresach stresu i wydaje się, że te sny w pewnym sensie ułatwiają nam radzenie sobie z trudnymi wydarzeniami dnia, co niektórzy naukowcy traktują wręcz jako „nocną terapię”. Inni postrzegają złe sny jako podarek od ewolucji, bezpieczną przestrzeń, w której możemy wypróbowywać różne reakcje na scenariusze stanowiące potencjalnie zagrożenie dla życia. Większość badaczy uważa, że trudne sny mają zalety; istnieje dobra strona stawania nocą oko w oko z wewnętrznymi demonami.
W skrajnych przypadkach przewlekłe koszmary mogą się jednak przedostawać do życia na jawie i podkopywać zdrowie psychiczne. Na przykład: spośród piętnastu tysięcy pracowników szpitali u tych, którzy byli narażeni na traumy, doświadczanie częstych koszmarów było najsilniejszym pojedynczym czynnikiem ryzyka samobójstwa.
Dlaczego? Jakże coś pozornie tak iluzorycznego może wywierać tak dramatyczny wpływ na psychikę?
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że koszmar jest realnym doświadczeniem – rzeczywistym w naszym umyśle, mózgu i ciele. U osób, które doznały ciężkiej traumy psychicznej lub choćby są wysoce wrażliwe na stres, koszmary mogą odnawiać traumę za każdym razem, gdy się śnią. Na dodatek częste koszmary i wywoływane przez nie zaburzenia nocnego wypoczynku mogą zakłócać zdolność mózgu do regulowania emocji, tak że następnego dnia budzimy się jeszcze bardziej bezbronni.
Na szczęście współczesna wiedza naukowa na temat marzeń sennych zrywa zasłonę ze śniącego umysłu i pokazuje, co dzieje się w nim po wieczornym zgaszeniu świateł. Zaawansowane techniki badawcze dają nam nowe sposoby podglądania organizmu i psychiki w spoczynku, a także metody wpływania na ukryte światy, w których przebywamy podczas snu, oraz sposoby przerywania destrukcyjnego cyklu koszmarów i przywracania dobrego wytchnienia nocą.
Zajmuję się naukowym badaniem procesów śnienia. W ciągu ostatnich dwóch dekad spędziłam setki nocy, czuwając w laboratorium i obserwując sen ludzi. Monitoruję na ekranie ich fale mózgowe, które spowolniają się, w miarę jak nadchodzi głęboki sen. Mniej więcej co dziewięćdziesiąt minut mózg praktycznie się rozbudza, a gałki oczne strzelają w różne strony, tak jakby ludzie oglądali jakieś sceny, prawdopodobnie wyrazisty sen. Delikatnie budzę ich wtedy, mówiąc przez głośnik: „Proszę powiedzieć, co ci się teraz śniło”.
Znaczna część moich badań dotyczy koszmarów i tego, co dzieje się w psychice, mózgu i ciele podczas ich występowania. Kiedy człowiek doświadcza koszmaru w laboratorium, często widzimy, że jego serce galopuje, oddech staje się nieregularny, a aktywność mózgu jest szybka i bliska tej na jawie. Psychika i ciało są przekonane, że zagrożenie jest realne. I w wielu przypadkach rzeczywiście takie jest. Jak najbardziej prawdziwy stres z koszmarów przenika do życia na jawie, co wywołuje negatywne reperkusje, zwłaszcza w zakresie zdrowia psychicznego. Z tego powodu badania i leczenie tych snów mają ogromną wagę.
Do istoty moich dociekań należą trzy główne pytania: Dlaczego śnimy? Dlaczego miewamy złe sny? Jak można wykorzystać wiedzę naukową o marzeniach sennych i koszmarach do poprawy stanu zdrowia? W książce tej zapoznasz się z mechanizmami ewolucyjnymi, które kształtowały przeznaczenie zjawiska śnienia. Dowiesz się, co nauka mówi o powstawaniu złych snów oraz o możliwościach, jakie stwarza zrozumienie koszmarów. Przeczytasz też o tym, jak korzystać ze snów we własnym życiu, czy to w celach terapeutycznych, czy po prostu dla rozrywki – a nawet o tym, jak postarać się o zachowanie przytomności umysłowej podczas śnienia (lucid dreaming).
Aby badać koszmary w laboratorium snów, przykładamy do ciała śpiących różne czujniki. Elektrody na skórze głowy mierzą aktywność mózgu, co pozwala określać stadia snu. Inne elektrody na ciele mierzą tętno i napięcie mięśniowe, w szczególności w miejscu między brwiami – jeżeli widać, że ktoś marszczy czoło podczas spania, może to znaczyć, że doświadcza koszmaru. Kamera na podczerwień przesyła obraz śpiących do pomieszczenia kontrolnego, tak by eksperymentatorzy mogli ich obserwować. Co pewien czas budzimy uczestników badań, by zbierać relacje o ich snach.
Choć powszechnie wiadomo, że spędzamy, śpiąc, znaczny fragment życia – osiem godzin każdej nocy, czyli jedną trzecią doby – większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że przez bardzo dużą część tego czasu śnimy. Kiedy budzę uczestników eksperymentów wielokrotnie w ciągu jednej nocy – od pierwszych chwil po zaśnięciu przez mroki głębokiego snu aż do wczesnych godzin porannych – w większości przypadków przypominają sobie, że tuż przed obudzeniem mieli pewne doświadczenia: o czymś myśleli, coś czuli, o czymś śnili. Ich śpiący umysł jest nadzwyczaj aktywny. Śpi, ale nie przerywa pracy.
Treść snów zmienia się w trakcie nocy. Raz jest bardziej powszednia i podobna do myśli, kiedy indziej bardziej odrealniona i „oniryczna”. W pewnym sensie analogicznym zmianom ulega charakter naszego myślenia, gdy wykonujemy czynności dnia codziennego: błądzimy myślami podczas zmywania naczyń czy dojazdu autobusem do pracy, a skupiamy się w trakcie rozmowy z przyjacielem albo montowania szafki. Na warstwę fenomenologiczną naszego życia – zarówno na jawie, jak i podczas spania – składają się różnorodne doświadczenia wewnętrzne, które w dłuższej perspektywie określają nawet stan naszego zdrowia psychicznego. O samopoczuciu i kondycji biologicznej decydują nie tylko działania i obowiązki wykonywane przez nas w ciągu dnia. Wewnętrzne doświadczanie przez nas życia ma zasadniczy wpływ na zdrowie oraz – jak się niebawem przekonamy – na wysypianie się nocą.
Nie bez znaczenia jest to, co kołacze się nam w głowie, gdy układamy się do snu. Nasze psychiczne doświadczenia – myśli i uczucia, wrażenia zmysłowe i emocje – nie ustają w ciągu nocy, a cała ta aktywność śpiącego umysłu bezpośrednio wiąże się ze zdrowiem. Burzliwe i niepokojące sny wywołują w organizmie realny stres, który przenosi się potem do życia na jawie. Zakłócanie godzin spoczynku koszmarami przeciąża mechanizmy obronne mózgu i powoduje większą drażliwość następnego dnia. Może to prowadzić do staczania się po równi pochyłej, gdy stan psychicznego napięcia wnika co noc do snów, a potem przechodzi z nich do życia na jawie i wieczorem z powrotem do snów.
W ostatnich kilkudziesięciu latach jednoznacznie stwierdzono wielką rolę, jaką wysypianie się odgrywa we wszystkich aspektach zdrowia na jawie, ale coraz jaśniejsze staje się też, że marzenia senne mają wpływ nie tylko na jakość wypoczynku, lecz również na samopoczucie i sprawność w tracie dnia. Sny mają swoją wagę. To, jak myślimy, co odczuwamy i jak się zachowujemy w skrytym życiu swojego śpiącego umysłu, ma niebagatelne znaczenie.
Zastanawiasz się być może, co możemy z tym wszystkim począć. Mało kto uważa, że jest w stanie sprawować jakąkolwiek kontrolę nad swoimi snami. Przekonanie, że nie daje się zapanować nad marzeniami sennymi, jest tak głęboko ugruntowane, iż nawet osoby, które cierpią na wyjątkowo ciężkie koszmary, rzadko poszukują terapii. Tymczasem w świetle nowej wiedzy o snach sprawa ta przedstawia się inaczej. Okazuje się, że nie jesteśmy skazani na bezwolne przyjmowanie wszystkiego, co noc nam narzuca. Dzisiejsze badania pokazują, że marzenia senne dają się w znaczenie większym stopniu kształtować i reagują na poświęcanie im uwagi bardziej, niż mogłoby się zdawać. W rezultacie w pewnym zakresie możemy kształtować swoje sny, formować te wewnętrzne światy, będące pozornie poza naszą kontrolą. Celem tej książki, a także ogólnie mojej pracy naukowej, jest służenie ludziom pomocą w aktywnej pracy ze swoimi marzeniami sennymi, w pokonywaniu koszmarów oraz uzyskiwaniu większej sprawczości w ramach własnego życia sennego.
Zanim dojdziemy do tego, jak można projektować sny, musimy zagłębić się w powody, z których w ogóle śnimy. Jak nasz mózg i ciało wytwarzają te nocne wizje i jak na nie reagują? Jakie są ewolucyjne funkcje snów? I co psuje się w tym systemie w przypadku koszmarów?
Przede wszystkim śnienie można traktować jako zachowanie wyuczone. Każdy z nas przyzwyczaja się z biegiem lat śnić w określony sposób. Wyrabiamy sobie indywidualne nawyki śnienia i często w naszych marzeniach sennych powracają określone wątki. Ponadto nauczyliśmy się śnić jako gatunek. W badaniach stwierdzono, że te same uniwersalne motywy pojawiają się w snach przedstawicieli różnych kultur, co wskazuje, że pewne cechy snów wyewoluowały naturalnie i w jakiś sposób pomagają utrzymywać się naszemu gatunkowi przy życiu przez całe jego dzieje.
Ponadto uczymy się od swoich snów. Możemy się uczyć reagowania w obliczu strachu: Uciekamy czy chowamy się? Ustępujemy pod naporem zagrożenia czy je zwalczamy? Czy w warunkach konfliktu mamy zaufanie do innych ludzi? Zwracamy się do nich czy od nich stronimy? Sny tego rodzaju nastawiają nas na określone sposoby postępowania w ciągu dnia, na przykład wzmacniając bliskie więzi albo skłaniając do zazdrości lub ogólnie wpływając na nastrój. Umysł uczy się na podstawie tych śnionych scenariuszy, a potem korzysta z tych lekcji w życiu na jawie.
Oczywiście w snach często odzwierciedlają się też zmartwienia z bieżącego życia – to, co Freud nazywał „resztkami dnia”¹ – gdy niedawne zdarzenia zostają zgrabnie wplecione w sny. Większość naukowców uważa, że ten proces zachodzi w sposób znaczący, a nie przypadkowy, czyli że w naturalnym procesie śnienia niejako odbijają się echem wydatne chwile minionego dnia, co pomaga nam uporządkować swoje przemyślenia i obawy oraz przystosować się do nowych wyzwań.
Wydaje się, że koszmary w pewnym sensie przerywają ten proces. Zamiast płynnie porządkować wydarzenia dnia takie sny konfrontują nas z przeszkodą, niemożliwym do pokonania stresem, co prowadzi do przeciążenia i przebudzenia. Nasze badania ujawniły, że mózg osób cierpiących na koszmary ma mniejszą zdolność opanowywania czy regulowania negatywnych emocji w sytuacji stresu. Powstaje w związku z tym błędne koło, w którym umysł zostaje przytłoczony stresem w ciągu dnia, co wywołuje nocą koszmary, zaburzające wypoczynek i powodujące jeszcze większe przeciążenie następnego dnia.
Wydaje się, że podobnie jak inne marzenia senne również koszmary są wyuczone. Zwykle występują w nich wątki, które wielokrotnie powracają przez całe lata lub nawet dekady, pobudzane przez podobne zdarzenia w życiu na jawie. Większość ludzi cierpiących na koszmary czuje się wobec nich bezsilna, niezdolna uczynić cokolwiek w ich sprawie. Tymczasem można wyleczyć się z tych dręczących snów, wprowadzając w ich miejsce nowe wzorce śnienia. Wiele terapii tego typu polega na wykonywaniu w ciągu dnia prostych ćwiczeń wizualizacyjnych w celu wytrenowania „muskułów” wyobraźni na jawie i stworzenia nowych, pozytywnych motywów marzeń sennych. Innym potężnym narzędziem pokonywania koszmarów jest uzyskiwanie przytomności umysłowej w trakcie snu, tak że człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że śni, i jest w stanie na bieżąco korygować negatywne fabuły.
Moja droga ku naukowym badaniom marzeń sennych rozpoczęła się, gdy pierwszy raz doświadczyłam przytomnego snu. W 2008 roku jako studentka Uniwersytetu Rochester pracowałam w laboratorium snów i zaznajamiałam się z neuronauką poznawczą, analizującą owo tajemnicze ogniwo, które łączy umysł z mózgiem. Pewnego ranka miałam trudności z wybudzeniem się ze złego snu. Kiedy otworzyłam oczy i usiadłam półprzytomna na łóżku, zobaczyłam, że reszta mojego ciała wciąż leży pogrążona we śnie! Zdałam sobie sprawę, że nadal śnię, i zdumiałam się, jak rzeczywiste wszystko mi się wydało.
Przeżycie to zafascynowało mnie. W jaki sposób śniący umysł potrafił wyczarować tak szczegółowe i żywe doświadczenie świata w czasie, gdy mózg i całe ciało trwały w głębokim śnie? Po latach i dzięki wielu osobistym doświadczeniom przekonałam się, że przytomne śnienie może pomagać w pokonywaniu koszmarów. Od tamtej pory szczególnie zaciekawiła mnie neuronauka dotycząca koszmarów i przytomności umysłowej we śnie oraz możliwości jej celowego wykorzystywania.
Dzisiaj jako profesor neuronauki snów i koszmarów kieruję laboratorium, w którym zajmujemy się inżynierią marzeń sennych, czyli kształtowaniem tych wewnętrznych śnionych światów. Z satysfakcją obserwuję, że otaczająca nas rzeczywistość na jawie otwiera się na naukową wiedzę o snach, zdobywaną dzięki neurokogniwistyce, rozrastającej się sieci laboratoriów, w których analizuje się śpiący umysł, oraz poświęcaniu coraz większej uwagi koszmarom w medycynie snu i psychiatrii. Pisząc w tym duchu, mam nadzieję rzucić w tej książce nowe światło na koszmary oraz ukazać wielość dostępnych metod pracy ze snami, które prowadzą do wzmocnienia zdrowia. Szczegółowo omówimy ustalenia naukowe dotyczące koszmarów i ich terapii, przeanalizujemy mechanizmy świadomego śnienia oraz odkryjemy nowatorskie narzędzia inżynierii snów, które mają na celu nawiązywanie bezpośredniego kontaktu ze śpiącym umysłem.
W części I zapoznamy się z nauką o snach, przekonamy się, jakie rodzaje wspomnień, emocji i czynności znajdują odzwierciedlenie w treści snów i jakim funkcjom służą. Przyjrzymy się osobliwemu szkieletowi sennego świata oraz popłyniemy z falami śpiącego mózgu, w którym wzorce aktywności elektrycznej kierują generowaniem snów. Zobaczymy też, że śnienie nie ogranicza się do samego mózgu. Treść snów ma powiązania z całym śpiącym ciałem, a wpływa na nie nawet świat zewnętrzny – wyczuwanie bodźców ze środowiska i wchłanianie tych doznań w sny.
W części II zajmiemy się doświadczaniem snów. Jak to jest znajdować się w marzeniu sennym? W jaki sposób powstają uczucia i doznania związane z treścią snu? Zastanowimy się również nad tym, jak sny zostają zintensyfikowane w przypadku koszmarów, jak stres i traumy psychiczne stają się podłożem koszmarów oraz jakie konsekwencje zdrowotne powoduje to w dłuższej perspektywie. Jednocześnie zobaczymy, że wiele osób mających skłonność do śnienia koszmarów jest też wysoko wrażliwych oraz że cecha ta może być niekiedy cenna – ludzie cierpiący na koszmary bywają bardzo spostrzegawczy, kreatywni i empatyczni. Jest to rzadko dostrzegana dobra strona związana z tą skłonnością.
W części III przeczytamy o tym, jak przebiega praca z koszmarami – najpierw w wizualizacjach na jawie, potem w przytomnych snach – w celu stworzenia zdrowszego modelu życia sennego. Odkryjemy metody bezpośredniego podłączania się do snów i koszmarów w chwili, gdy występują. W celu przebijania się przez barierę snu i zwiększenia stopnia przytomności umysłowej w nim używamy w naszym laboratorium świateł i dźwięków. Inni korzystają z podpowiedzi słownych do kierowania zaczynem marzenia sennego albo z zapachów do wpływania na jego jakość. Inżynierowie snu uczą się modulować śpiący umysł, wyciszać negatywne emocje i przerywać towarzyszące koszmarom napięcie cielesne, a tym samym przywracać dobrą jakość snu.
W końcu, wychodząc w części IV poza same koszmary, przekonamy się, że wszelkie marzenia senne są użyteczne jako barometr zdrowego snu oraz psychiki i stanowią cenny zasób, z którego możemy czerpać do zadbania o zdrowie. Oferują praktyczny materiał do budowania więzi społecznych i empatii, dokonywania wartościowych spostrzeżeń, kreatywnego działania oraz wspomagania nauki. Pokażę tam też, w jaki sposób korzystać z pracy psychologicznej ze snami, z przytomnego śnienia i inżynierii snów, oraz wskażę, jak wszystko to może skutkować zdrowszym życiem w czasie snu i na jawie.
Mam nadzieję, że książka ta da ci nowy sposób rozumienia tego, jak doświadczamy procesu spania, dlaczego koszmary trzeba traktować poważnie oraz co możesz zrobić, aby dobrze się dziś wyspać.Przypisy
1.
1.
S. Freud (1900), The Interpretation of Dreams, w: The Standard Edition of the Complete Psychological Works of Sigmund Freud, t. 4 i 5 (Hogarth Press, 1953).
2.
2.
C. Picard-Deland, T. Nielsen, M. Carr, Dreaming of the Sleep Lab, „PloS One” 16, nr 10 (2021), s. e0257738.
3.
3.
A. Revonsuo, J. Tuominen, K. Valli, The Avatars in the Machine-Dreaming as a Simulation of Social Reality w: T. Metzinger, J.M. Windt (red.), Open MIND (MIND Group, 2015).
4.
4.
T.A. Nielsen, A.L. Zadra, V. Simard, S. Saucier, P. Stenstrom, C. Smith, D. Kuiken, The Typical Dreams of Canadian University Students, „Dreaming” 13 (2003), s. 211–235.
5.
5.
E. Aserinsky, N. Kleitman, Regularly Occurring Periods of Eye Motility, and Concomitant Phenomena, During Sleep, „Science” 118, nr 3062 (1953), s. 273–274.
6.
6.
K.M.T. Hearne, Lucid Dreams: An Electro-Physiological and Psychological Study (dysertacja doktorska, Uniwersytet Liverpoolu, 1978); S. LaBerge, Lucid Dreaming: A Study of Consciousness During Sleep (dysertacja doktorska, Uniwersytet Stanforda, 1980).
7.
7.
M.S. Blumberg, A.M. Plumeau, A new view of “dream enactment” in REM sleep behavior disorder, „Sleep Medicine Reviews”, 30 (2016), s. 34–42.
8.
8.
C. Picard-Deland, M. Pastor, E. Solomonova, T. Paquette, T. Nielsen, Flying Dreams Stimulated by an Immersive Virtual Reality Task, „Consciousness and Cognition” 83 (2020), s. 102958.
9.
9.
E. Solomonova, The Embodied Mind in Sleep and Dreaming: A Theoretical Framework and an Empirical Study of Sleep, Dreams and Memory in Meditators and Controls (dysertacja doktorska, Uniwersytet McGilla, 2017); T.A. Nielsen, D.L. McGregor, A. Zadra, D. Ilnicki, L. Ouellet, Pain in Dreams, „Sleep” 16, nr 5 (1993), s. 490–498.
10.
10.
T. Nielsen, Microdream Neurophenomenology, „Neuroscience of Consciousness” 2017, nr 1 (2017), s. nix001.
11.
11..
Przegląd ustaleń dokonanych przez tych wczesnych badaczy, zobacz: G. Morgese, G. Pietro Lombardo, History of Dream Research: Categorizations and Empirical Findings, w: G. Morgese, G. Pietro Lombardo, H. Vande Kemps (red.), Histories of Dreams and Dreaming: An Interdisciplinary Perspective (Palgrave Macmillan, 2019), s. 247–274.
12.
12.
Formułę tę opisuje DeSanctis: Sen = fundamentalny stan śpiącej osoby (minione doświadczenia, inteligencja, nawyki) + chwilowy stan śpiącej osoby (aspiracje, zmartwienia, zdrowie) + bezpośrednie doświadczenia związane z warunkami zewnętrznymi (bodźce w trakcie snu). S. De Sanctis, L’interpretazione dei sogni, „Rivista di Psicologia” 10, nr 5–6 (1914), s. 358–375.
13.
13.
S. LaBerge, B. Baird, P.G. Zimbardo, Smooth Tracking of Visual Targets Distinguishes Lucid REM Sleep Dreaming and Waking Perception from Imagination, „Nature Communications” 9, nr 1 (2018), s. 3298.
14.
14.
D. Erlacher, M. Schadlich, T. Stumbrys, M. Schredl, Time for Actions in Lucid Dreams: Effects of Task Modality, Length, and Complexity, „Frontiers in Psychology” 4 (2014), s. 1013.
15.
15.
T. Nielsen, Microdream Neurophenomenology.
16.
16.
E. Olunu, R. Kimo, E.O. Onigbinde, M.A.U. Akpanobong, I.E. Enang, M. Osanakpo, I.T. Monday i in., Sleep Paralysis, a Medical Condition with a Diverse Cultural Interpretation, „International Journal of Applied and Basic Medical Research” 8, nr 3 (2018), s. 137–142.
17.
17.
T.A. Nielsen, A Review of Mentation in REM and NREM Sleep: ‘Covert’ REM Sleep as a Possible Reconciliation of Two Opposing Models, „Behavioral and Brain Sciences” 23, nr 6 (2000), s. 851–866.
18.
18.
E. Aserinsky, N. Kleitman, Regularly Occurring Periods of Eye Motility, and Concomitant Phenomena, During Sleep.
19.
19.
W. Dement, N. Kleitman, Cyclic Variations in EEG During Sleep and Their Relation to Eye Movements, Body Motility, and Dreaming, „Electroencephalography and Clinical Neurophysiology” 9, nr 4 (1957), s. 673–690.
20.
20.
W.D. Foulkes, Dream Reports from Different Stages of Sleep, „The Journal of Abnormal and Social Psychology” 65, nr 1 (1962), s. 14.
21.
21.
C. Speth, J. Speth, A New Measure of Hallucinatory States and a Discussion of REM Sleep Dreaming as a Virtual Laboratory for the Rehearsal of Embodied Cognition, „Cognitive Science” 42, nr 1 (2018), s. 311–333.
22.
22.
K.C. Fox, S. Nijeboer, E. Solomonova, G.W. Domhoff, K. Christoff, Dreaming as Mind Wandering: Evidence from Functional Neuroimaging and First-Person Content Reports, „Frontiers in Human Neuroscience” 7 (2013), s. 412.
23.
23.
R. Stickgold, A. Malia, D. Maguire, D. Roddenberry, M. O’Connor, Replaying the Game: Hypnagogic Images in Normals and Amnesics, „Science” (2000), 290(5490), 350–353.
24.
24.
E.J. Wamsley, R. Stickgold, Dreaming of a Learning Task Is Associated with Enhanced Memory Consolidation: Replication in an Overnight Sleep Study, „Journal of Sleep Research”, 28(1), (2019), s. e12749.
25.
25.
M. Carr, M. Wary A. Grewal, S. Stafford, R. Raider, W.R. Pigeon, Dreaming of the Sleep Lab Is Associated with Improved Performance on a Sign Language Learning Task: A Pilot Study, „Dreaming” (2023).
26.
26.
M. Schadlich, D. Erlacher, M. Schredl, Improvement of Darts Performance Following Lucid Dream Practice Depends on the Number of Distractions While Rehearsing Within the Dream –A Sleep Laboratory Pilot Study, „Journal of Sports Sciences”, 35(23) (2017), s. 2365–2372.
27.
27.
D.J. Cai, S.A. Mednick, E.M. Harrison, J.C. Kanady, S.C. Mednick, REM, not Incubation, Improves Creativity by Priming Associative Networks, „Proceedings of the National Academy of Sciences”, 106(25) (2009), s. 10130–10134.
28.
28.
R. Stickgold, L. Scott, C. Rittenhouse, J.A. Hobson, Sleep-Induced Changes in Associative Memory, „Journal of Cognitive Neuroscience”, 11(2) (1999), s. 182–193.
29.
29.
P. Stenstrom, K. Fox, E. Solomonova, T. Nielsen, Mentation During Sleep Onset Theta Bursts in a Trained Participant: A Role for NREM Stage 1 Sleep in Memory Processing?, „International Journal of Dream Research” 5, nr 1 (2012), s. 37–46.
30.
30.
C. Picard-Deland, K. Konkoly, R. Raider, K.A. Paller, T. Nielsen, W.R. Pigeon, M. Carr, The Memory Sources of Dreams: Serial Awakenings Across Sleep Stages and Time of Night, „Sleep” 46, nr 4 (2023), s. zsac292.
31.
31.
J.E. Malinowski, C.L. Horton, Dreams Reflect Nocturnal Cognitive Processes: Early-Night Dreams Are More Continuous with Waking Life, and Late-Night Dreams Are More Emotional and Hyperassociative, „Consciousness and Cognition” 88 (2021), s. 103071.
32.
32.
E. Solomonova, P. Stenstrom, T. Paquette, T. Nielsen, Different Temporal Patterns of Memory Incorporations into Dreams for Laboratory and Virtual Reality Experiences: Relation to Dreamed Locus of Control, „International Journal of Dream Research” 8, nr 1 (2015), s. 10–26.
33.
33.
R. Wassing, O. Lakbila-Kamal, J.R. Ramautar, D. Stoffers, F. Schalkwijk, E.J. Van Someren, Restless REM Sleep Impedes Overnight Amygdala Adaptation, „Current Biology” 29, nr 14 (2019), s. 2351–2358.
34.
34.
M.P. Walker, The Role of Sleep in Cognition and Emotion, „Annals of the New York Academy of Sciences” 1156, nr 1 (2009), s. 168–197.
35.
35.
T.J. Cunningham, C.R. Crowell, S.E. Alger, E.A. Kensinger, M.A. Villano, S.M. Mattingly, J.D. Payne, Psychophysiological Arousal at Encoding Leads to Reduced Reactivity but Enhanced Emotional Memory Following Sleep, „Neurobiology of Learning and Memory” 114 (2014), s. 155–164.
36.
36.
R.D. Cartwright, Dreams That Work: The Relation of Dream Incorporation to Adaptation to Stressful Events, „Dreaming” 1, nr 1 (1991), s. 3.
37.
37.
R. Cartwright, The Twenty-Four Hour Mind: The Role of Sleep and Dreaming in Our Emotional Lives (Oxford University Press, 2010).