Kreda - ebook
„Kreda” to zbiór wierszy i prozy poetyckiej z roku 2026. Tytułowa kreda odnosi się zarówno do szkolnej kredy, jak i okresu wymierania dinozaurów. Autor widzi analogię między okresem wymierania wielkich gadów, a naszą epoką. Jest to chyba najbardziej spójny tematycznie, jak i najmniej „fantastyczny” zbiór tekstów tego autora.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8467-189-4 |
| Rozmiar pliku: | 929 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
JASZCZURZE WZGÓRZE
W gimnazjum nazywali mnie szczurem. A ja szczur zamieszkał wśród gór.
Jaszczur z suchego wzgórza. Otoczony jaszczurkami, szerszeniami, myszołowami, drapieżnikami. Z czego najbardziej drapieżny jestem ja — szczur. Potomek jaszczurów.
Moje wzgórze — jaszczurze zawiera moje schronienie. W nim staram się żyć
minimalistycznie. Nie jak tyranozaury z miasta.
Zanim będę wymarłym gatunkiem, postaram się być najmniej ekspansywnym ja szczurem.
Kiedyś to wzgórze nie będzie jaszczurze. Ewolucja nie zna sentymentów. Wymrę cicho, bez alimentów.
Nie pozostawię po sobie wiele. Wziąć też nie chcę najwięcej. Ja szczur zna swoje miejsce.PRZECHADZKA PO PARKU JURAJSKIM
moim jedynym przyjacielem
w dzieciństwie
był niewidzialny duch
pterozaura
przechadzam się po Parku
Jurajskim i widzę
tego latającego gada
wygląda stereotypowo
jak z podręczników sprzed dekad
które wmawiały że był
szkieletem kośćmi i skórą
umawiałem się z nim na 19:30
przed domem
w nawet sobie nieznanym
celu
uśmierciłem go po dwóch
spotkaniach
bez sentymentu
uznając za dziecinadę
to że jest
nieśmiertelnie poważny
W gimnazjum nazywali mnie szczurem. A ja szczur zamieszkał wśród gór.
Jaszczur z suchego wzgórza. Otoczony jaszczurkami, szerszeniami, myszołowami, drapieżnikami. Z czego najbardziej drapieżny jestem ja — szczur. Potomek jaszczurów.
Moje wzgórze — jaszczurze zawiera moje schronienie. W nim staram się żyć
minimalistycznie. Nie jak tyranozaury z miasta.
Zanim będę wymarłym gatunkiem, postaram się być najmniej ekspansywnym ja szczurem.
Kiedyś to wzgórze nie będzie jaszczurze. Ewolucja nie zna sentymentów. Wymrę cicho, bez alimentów.
Nie pozostawię po sobie wiele. Wziąć też nie chcę najwięcej. Ja szczur zna swoje miejsce.PRZECHADZKA PO PARKU JURAJSKIM
moim jedynym przyjacielem
w dzieciństwie
był niewidzialny duch
pterozaura
przechadzam się po Parku
Jurajskim i widzę
tego latającego gada
wygląda stereotypowo
jak z podręczników sprzed dekad
które wmawiały że był
szkieletem kośćmi i skórą
umawiałem się z nim na 19:30
przed domem
w nawet sobie nieznanym
celu
uśmierciłem go po dwóch
spotkaniach
bez sentymentu
uznając za dziecinadę
to że jest
nieśmiertelnie poważny
więcej..