Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

KRWAWA ŻĄDZA - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
1 września 2026
44,42 zł
4442 pkt
punktów Virtualo

KRWAWA ŻĄDZA - ebook

Lata 90. XX wieku, mała miejscowość na pograniczu polsko-ukraińskim. Seryjny morderca kontra para detektywów: zgorzkniały komisarz Hys i przesadnie ambitna starsza aspirant Michalska. Cztery lata śledztwa. Dramatyczny finał. Książka przeznaczona jest wyłącznie dla osób pełnoletnich (18+). CZERWONY SZTYLET to nowa seria mini powieści inspirowanych prawdziwymi historiami kryminalnymi.
Kategoria: Proza
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8467-378-2
Rozmiar pliku: 1,9 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

PROLOG

Na rozwidleniu dróg skręcił w prawo i wolno ruszył wąską ścieżką przecinającą po przekątnej zagon pszenicy. Za niewielkim pagórkiem, jakieś sześćdziesiąt metrów od szosy, zobaczył samotną nieogrodzoną posesję. Kilka uschniętych, nieowocujących jabłonek i pomiędzy nimi drewniany niski dom, zapadający się ze starości w ziemię. W oknach ciemno. Blady księżyc przeglądał się w zakurzonych szybach.

Przystanął i przez chwilę zbierał się w sobie. Oddalał mdłości, szarpiące mu trzewia. Był moment, kiedy chciał zrezygnować. Zrobił krok w tył i drgnął, gdy coś zaszeleściło w zaroślach. Pewnie kot albo jakiś nocny ptak — uspokoił się.

I ta myśl sprawiła, że przestał się wahać. Nikt go przecież nie będzie podejrzewał. Ruszył pewniejszym krokiem. Po chwili podszedł do drzwi, zapukał. Usłyszał szuranie kroków, a po kilku sekundach zaspane „kto tam?” Odpowiedział na pytanie i dodał:

— Pani mnie wpuści.

— O tej porze?

— Mam sprawę. To bardzo ważne, muszę z panią porozmawiać.

— Po nocy?

Nie odpowiedział, czekał, spodziewając się, że ciekawość zwycięży i kobieta mu otworzy. Nie mylił się. Zazgrzytał dawno nieoliwiony zamek. Gdy tylko otworzyła drzwi, rzucił się na nią w milczeniu. Przewrócił ją na podłogę. Jęknęła z bólu, próbowała się podnieść. Ale nie miała z nim szans. Kilkoma ciosami pięści w twarz stłumił jej opór. Była tylko w koszuli nocnej. Zadarł ją, potem zaczął rozpinać zamek u spodni. Ręce mu się trzęsły, suwak trochę się zacinał, musiał zapalić światło.

Wszedł w nią. Patrzył gdzieś w bok, widział stojącą w kącie kraciastą torbę na zakupy, z której wystawała szyjka pustej butelki po winie.

Nie osiągnął satysfakcji. Ogarnął go amok. Zaczął demolować mieszkanie. Otwierał szafy i półki, wszystko wyrzucał na podłogę, gniótł, deptał, tłukł szkło.

Kobieta cicho jęczała. Miała zamknięte oczy. Przyskoczył do niej i znowu zaczął ją bić. Przyklęknął na jej klatce piersiowej. Nie miała siły krzyczeć. Po każdym uderzeniu czuł coraz większą pewność siebie i samozadowolenie. Ale jeszcze nie euforię.

Tę osiągnął pięć minut później, gdy odsunął dłonie od jej szyi.

Kobieta była martwa. Był o tym przekonany. Musiał coś zrobić z ciałem. Lepiej, żeby za szybko jej nie znaleźli.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij