Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Kurs wzajemny - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
24 września 2026
4,99 zł
499 pkt
punktów Virtualo

Kurs wzajemny - ebook

Dwa dni po odtworzeniu ostatnich godzin George One piątka spotyka się w dawnej pracowni radionawigacyjnej na Babicach. Drewniany model samolotu, analogowy ADF i stara róża kierunków pozwalają im sprawdzić, co naprawdę znaczy kurs wzajemny — i dlaczego nie jest gotową drogą powrotną. Trop prowadzi do innego lotu operacji Highjump. 2 lutego 1947 roku Baker One wracał do poruszającego się USS Currituck. W relacji z powrotu odnotowano kłopot z ADF jako „reciprocal bearing trouble”. Dokument zachował zdarzenie, ale nie diagnozę. Bohaterowie muszą oddzielić możliwy mechanizm od wygodnej legendy. „Kurs wzajemny” to szósta część serii „Punkty Styku – Ziemski Kosmos”. Thriller śledczy oparty na raportach operacji Highjump zawiera dossier, które jasno rozdziela fakty historyczne, hipotezy bohaterów, korektę wcześniejszego ustalenia i fikcję literacką.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Science Fiction
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
Rozmiar pliku: 2,6 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

VI. KURS WZAJEMNY

SERIA SPECJALNA: ADMIRAŁ BYRD

Babice, 7 września 2026 roku

Drugiego lutego 1947 roku Baker One wracał do USS _Currituck_. W raporcie z operacji Highjump problem z jego radiokompasem opisano trzema słowami:

RECIPROCAL BEARING TROUBLE

Nie napisano, że urządzenie po prostu przestało działać. Kłopot trwał aż do chwili zbliżenia do okrętu. Przyczyny nie podano.

Dwa dni po spotkaniu w studiu Pabla staliśmy w dawnej pracowni radionawigacyjnej przy lotnisku Warszawa-Babice i patrzyliśmy na samolot, który nie miał skrzydeł.

Został po nim dziób kabiny ustawiony na stalowej podstawie, dwa fotele, tablica przyrządów oraz obracający się stół ze skalą od zera do trzystu pięćdziesięciu dziewięciu stopni. Na środku podłogi ktoś dawno temu namalował różę kierunków. Biała farba poszarzała, lecz cyfry nadal dało się odczytać. Północ wskazywała zamknięte drzwi. Południe wypadało pod regałem z miernikami.

Budynek stał przy skraju płyty, daleko od terminalu i hangarów używanych na co dzień. Miał płaski dach, wysokie okna oraz korytarz, w którym kroki odbijały się echem od gołych ścian. Przez uchylone skrzydło wpadało ciepłe powietrze. Od czasu do czasu niosło warkot małego samolotu kołującego po drugiej stronie ogrodzenia.

Na parapecie leżały martwe muchy, a na szafie stał elektryczny czajnik bez pokrywki. To wystarczało, żeby miejsce nie udawało muzeum.

Faniak otworzył je kluczem o dziewiątej dwanaście.

– Nie pytajcie, skąd go mam – powiedział.

– Skąd go masz? – zapytał Pablo.

– Od człowieka, który nie chce tu znaleźć sześciu osób i kamery.

Pablo policzył nas wzrokiem.

– Jest pięć osób i nie ma kamery.

– Dlatego weszliśmy.

Ania zatrzymała się przy drzwiach.

– Kanał?

– Mój – odpowiedział Pablo.

– Spotkanie?

– Nasze.

– Publikacja?

– Żadna.

– Dobrze.

Po poprzednich nieporozumieniach wyrobili sobie ten odruch. Mnie wystarczało, że wyłączony telefon pozostawał zwykłym wyłączonym telefonem.

Majonek położył pod oknem granatową teczkę. Przyniósł ją z zamkniętym suwakiem i aż do stołu nie wypuścił z rąk.

– Zanim Alec uruchomi aparaturę – powiedział – musimy coś skreślić.

Faniak miał już rękę na głównym wyłączniku.

– Co?

– Grupę Zachodnią.

Przez dwa dni po spotkaniu u Pabla zdanie KURS WZAJEMNY CZEGO? wisiało na końcu papierowej osi katastrofy George One. Ostatni prawdziwy meldunek łodzi latającej podawał kurs rzeczywisty sto osiemdziesiąt stopni i znoszenie zero. Samolot leciał na południe. Kierunek przeciwny wynosił zero albo trzysta sześćdziesiąt stopni: północ.

Brzmiało to jak najprostsza droga powrotna na świecie.

Tyle że po nadaniu pozycji George One jeszcze dwukrotnie zmienił kurs, nie podał kolejnej i rozbił się w miejscu, którego szukano przez dwanaście dni. W fikcyjnym pasku znalezionym przy materiałach ze śledztwa widniało:

G-1 / 3 REMAIN / NO FIX / W-4

3 REMAIN połączyliśmy roboczo z trzema zmarłymi pozostawionymi przy wraku, kiedy sześciu ocalałych ruszyło ku otwartej wodzie. NO FIX — z brakiem nowej pozycji po ostatnich zmianach kursu. W-4 nie miało pewnego znaczenia, ale pojawiła się hipoteza: Western Group, część czwarta późniejszego briefingu.

Tak przypisaliśmy go dwa dni wcześniej.

Majonek rozsunął zamek teczki i wyjął dwie kartki.

– Nie należał.

Pablo spojrzał na mnie, potem na Anię.

– Powiedzcie, że to nie jest jeden z tych poranków, kiedy zmieniamy ocean.

– Oceanu nie ruszamy – odpowiedziała Ania. – Pokaż.

Na pierwszej stronie znajdowało się zestawienie Task Force 68. Nie komentarz w artykule, nie podpis pod fotografią i nie fragment popularnej książki. Struktura sił w raporcie z operacji.

Majonek podkreślił dwa wiersze.

TASK GROUP 68.2 — WESTERN GROUP — USS CURRITUCK

TASK GROUP 68.3 — EASTERN GROUP — USS PINE ISLAND

George One startował z _Pine Island_.

Z Grupy Wschodniej.

Pierwsze zdanie, które skreśliliśmy tego dnia, należało do nas.

Ania wyjęła z torby kopię kartki ze studia. Na marginesie, obok W-4, Majonek zapisał wtedy ołówkiem:

WESTERN / PART FOUR?

Podała mi czerwony cienkopis.

– Ty mówiłeś do dossier – powiedziała.

– Majonek podał grupę.

– Ale ty ją powtórzyłeś.

Przekreśliłem oba słowa jedną linią.

Pablo przyjrzał się kartce.

– To co zostaje z W-4?

– W-4 – odpowiedział Majonek.

– Bez znaczenia?

– Bez wymyślonego znaczenia.

Faniak wziął drugą stronę raportu i porównał numery grup.

– Błąd nie zmienia tego, co ustaliliśmy o trzech zmarłych i braku kolejnej pozycji – powiedział. – Ale usuwa jeden argument za tym, że pasek odsyła do briefingu.

– Czyli część wyniku zostaje, a część odpada – powiedziała Ania.

– Tak działa sprawdzanie.

– Tak działa errata – poprawił Pablo.

Majonek nie próbował się bronić. Wyjął czystą kartkę, napisał na niej GEORGE ONE — EASTERN GROUP i położył obok kopii paska.

– W późniejszym wydaniu trzeba poprawić zdanie – powiedział. – Teraz zapisujemy, gdzie powstał błąd. Nie w raporcie. U nas.

mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij