Lekarze prowincjonalni - ebook
Po II wojnie światowej jedną z najważniejszych obietnic nowej władzy było wprowadzenie powszechnej opieki zdrowotnej. Medycyna – tak jak prąd i oświata – miała dotrzeć do wszystkich.
Aleksander Bałasz wsiadł do pociągu w Krakowie zimą 1946 roku, gnany ciekawością i poszukiwaniem źródła utrzymania. Konstanty Muraszko zrobił to samo, tyle że w 1945 roku w Bezdanach. Stanisław Bayer do Polski wrócił w 1947 roku. Przypłynął statkiem, jak to bywało w przypadku żołnierzy 2 Korpusu. Krystyna Modrzewska wyruszyła w drogę wiosną 1957 roku.
Wykształceni w dużych miastach, jechali leczyć do miasteczek, osad, osiedli, wsi. Czasem z poczucia misji, czasem z nakazu pracy. Przywozili ze sobą wiedzę, nowoczesne rozwiązania techniczne i nowe standardy higieny. Zaczynali często w warunkach polowych – bez mieszkań, mebli i wyposażenia gabinetów.
Marcin Stasiak fascynująco opowiada o ich losach. Z fragmentów biografii, wspomnień oraz pamiętników lekarzy, stomatologów, felczerów, pielęgniarek i położnych wydobywa nie tylko historię modernizacji, ale także opowieść o przemianach polskiego społeczeństwa w pierwszych dwudziestu pięciu powojennych latach.
| Kategoria: | Biografie |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8396-369-3 |
| Rozmiar pliku: | 7,7 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Patrick Radden Keefe _Cokolwiek powiesz, nic nie mów. Zbrodnia i pamięć w Irlandii Północnej_ (wyd. 3)
Thomas Orchowski _Pasterzy jest coraz mniej. Reportaż z Krety_
Karolina Bednarz _Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet_ (wyd. 3)
Linda Polman _Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej_ (wyd. 4)
Agata Komosa-Styczeń _Wyspa niechcianych kobiet_
Ilona Wiśniewska _Hjem. Na północnych wyspach_
Nicola Lagioia _Ciao amore, ciao. Morderstwo w Rzymie_
Paweł Smoleński _Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie_ (wyd. 2)
Tomáš Forró _Śpiew syren. W głąb wojennej Ukrainy_
Will Storr _Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów_
Jacek Hołub _Wszystko mam bardziej. Życie w spektrum autyzmu_ (wyd. 2 zmienione)
Remigiusz Ryziński _Dziwniejsza historia_ (wyd. 2 rozszerzone)
Jack El-Hai _Norymberga. Naziści oczami psychiatry_
Andrzej Dybczak _Gugara_ (wyd. 2 zmienione)
Marta Madejska _Ostatni gasi światło. Przypowieści o transformacji_
Tobias Buck _Ostatni proces. Niemieckie rozliczenia z nazistowską przeszłością_
Anna Sulińska _Wniebowzięte. O stewardesach w _PRL_-u_ (wyd. 3)
Dariusz Rosiak _Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan_ (wyd. 3)
Patricia Evangelista _Niektórych trzeba zabić. Rządy terroru na Filipinach_
Helen Garner _Woda była strasznie zimna. Rodzinna tragedia i proces o zabójstwo_
Marek Szymaniak _Młócka. Reportaże o pracy przyszłości_
Peter Pomerantsev _Jądro dziwności. Nowa Rosja_ (wyd. 3)
Marek Szymaniak _Zapaść. Reportaże z mniejszych miast_ (wyd. 2)
Ola Synowiec _Dzieci Szóstego Słońca. W co wierzy Meksyk_ (wyd. 3)
Jacob Kushner _Biały terror. Neonaziści w Niemczech_
Joseph Cox _Anom. Największa operacja_ FBI _przeciwko światowej przestępczości_
Jagoda Grondecka _Emirat to my. Jak talibowie odbijali Afganistan_
Paweł Smoleński _Syrop z piołunu. Wygnani w akcji „Wisła”_ (wyd. 3)
Emilia Sułek _Baranie oko. Reportaż z Kirgistanu_
Michał Książek _Jakuck. Słownik miejsca_ (wyd. 2)
Mariusz Szczygieł _Niedziela, która zdarzyła się w środę_ (wyd. 4)
Aneta Pawłowska-Krać _Milion myśli naraz. O dorosłych z _ADHD
Agnieszka Zielińska _Gdzie słońce spędza zimę. Historie z Andaluzji_
Katherine Eban _Gorzkie pigułki. Mroczna prawda o tańszych zamiennikach leków_
W serii ukażą się m. in.:
Liao Yiwu _Prowadzący umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych_ (wyd. 3)
Anna Kiedrzynek _Nie uszlachetnia. O leczeniu bólu w Polsce_POZA METROPOLIĄ
Aleksander Bałasz wsiadał do pociągu w Krakowie zimą 1946 roku, gnany ciekawością świata, ale też dlatego, że potrzebował źródła utrzymania.
Konstanty Muraszko zrobił to samo, tyle że w Bezdanach. Decyzja została podjęta wysoko ponad jego głową. Stacja znajdowała się już na terytorium Związku Sowieckiego, a Muraszko z rodziną dołączył do masy ludzi przesiedlanych po II wojnie światowej, co elegancko, a przy tym twórczo intepretując rzeczywistość, nazywano „repatriacją”. Działo się to jesienią 1945 roku.
Stanisław Bayer do Polski wrócił w 1947 roku. Przypłynął statkiem, jak to bywało w przypadku żołnierzy 2 Korpusu. Potem wsiadł do pociągu i omijając Warszawę, w której dorastał, pracował i brał udział w powstaniu, pojechał do Wrocławia. A stamtąd skierował się do Jawora, gdzie mieszkał i pracował przez następne dwadzieścia lat.
I jeszcze Krystyna Modrzewska. Ona opuściła Lublin nieco później, i na pewno nie koleją. W rejonie, w którym przyszło jej mieszkać, pociąg nie należał do najpowszechniejszych środków transportu, głównie dlatego, że niemal nie było tam linii kolejowych. Modrzewska wyruszyła w drogę wiosną 1957 roku, aby odpocząć od dużego miasta i problemów, które rodzą się tam, gdzie spotykają się ambicje ludzi, władza i uprzedzenia.
Wszyscy oni byli lekarzami. Każde, dłużej lub krócej, wykonywało ten zawód w małym, prowincjonalnym miasteczku w pierwszych dekadach po II wojnie światowej. Po części z wyboru, po części z konieczności.
Bałasz, Muraszko, Bayer i Modrzewska należą do galerii postaci, których losy rekonstruuję w tej książce. W większości zaludniają ją medycy: lekarze, stomatolodzy, felczerzy, pielęgniarki i położne. Ale nie tylko. Bo obok nich, czasami w tle, czasami na pierwszym planie, są przedstawiciele innych zawodów: nauczycielki i nauczyciele, agronomki, zootechnicy, pracownicy domów kultury.
Wykształceni w dużych lub średnich ośrodkach, przyjeżdżali do małych miasteczek, a także do miejsc o chwiejnym, nieustalonym statusie: osad, osiedli, wsi – siedzib władz gminnych lub gromadzkich. Przynosili ze sobą wiedzę ekspercką, nowoczesne rozwiązania techniczne, a także inne od utrwalonych sposoby organizacji czasu i pracy, nowe obyczaje.
Partia komunistyczna, budując swoją legitymizację, obiecywała obywatelom nie tylko pracę i bezpieczeństwo socjalne, lecz również dostęp do opieki zdrowotnej, edukacji oraz kultury. Te obietnice trzeba było zrealizować także na peryferiach, w miejscach odległych od dużych miast. W związku z tym konieczne stało się zbudowanie ośrodków zdrowia, szkół, domów kultury. I znalezienie ludzi, którzy chcieliby tam pracować. Wreszcie – trzeba było przekonać członków lokalnych społeczności do nowych praktyk: szczepień, porodów w szpitalu, higieny, nowoczesnych metod uprawy. Zadanie to spadło na barki wykształconych w miastach specjalistów – emisariuszy nowoczesności.
Książka, czyniąc motywem przewodnim praktykę i wiedzę medyczną, opowiada historię modernizacji poza dużymi ośrodkami miejskimi. Zastanawiam się w niej, w jaki sposób pracujący na polskiej prowincji lekarze i inni przedstawiciele inteligencji w pierwszych dwóch dekadach po II wojnie światowej stawali się lokalnymi modernizatorami i jak ich działalność wpływała na transformację społeczno-kulturową małych miast oraz wsi w komunistycznym państwie opiekuńczym.
Szukając odpowiedzi na to pytanie, staram się spojrzeć na modernizację z oddolnej perspektywy. Piszę o jej sukcesach i porażkach, o codziennych zmaganiach ludzi, którzy wcielali ją w życie, oraz o reakcjach lokalnych społeczności. W konsekwencji jest to opowieść, która bierze pod uwagę szerszy plan polityki państwa, ale przedstawia go przez pryzmat tego, co dzieje się w rozproszonych, peryferyjnych lokalizacjach i przestrzeniach konkretnych instytucji: w gabinecie lekarskim, gminnym ośrodku zdrowia, wiejskiej szkole czy wybudowanej w czynie społecznym izbie porodowej.
To także opowieść o materialnym wymiarze modernizacji – o budowaniu ośrodków zdrowia z rozebranego młyna, o felczerze brodzącym w błocie do chorego dziecka, o lekarzach jeżdżących do pacjentów furmanką zaprzężoną w wychudłe konie. O długiej drodze od świata, w którym położna szła pieszo do domu rodzącej kobiety, do czasów, gdy karetka pogotowia stała się zwyczajną częścią peryferyjnego krajobrazu.
Przestrzeń, w jakiej toczy się akcja tej książki, nie jest ani wsią, ani miastem. Idąc za sformułowaniem Pawła Starosty, można o niej powiedzieć, że znajduje się „poza metropolią”¹.
Starosta użył tego określenia w tytule swojej książki wydanej w połowie lat dziewięćdziesiątych nie tylko dlatego, że dzięki niemu mógł zgrabnie uchwycić sprzężenie małego miasta i jego wiejskiego otoczenia, a jednocześnie odseparować tę przestrzeń od ośrodków centralnych, owych odległych od codzienności „metropolii”, lecz również dlatego, że pozwoliło mu ono uniknąć terminu „prowincja”, będącego pojęciem ambiwalentnym, niejednoznacznym i nacechowanym negatywnie. Maria Halamska, od której pożyczam tę ostatnią obserwację, pisała: „Prowincja i jej mieszkańcy stanowili oczywiście obiekt zainteresowania nauk społecznych, ale poprawność polityczna zalecała badać np. wieś i małe miasta”². Wypowiadając te uwagi wprost, badaczka na swój sposób dowartościowuje pojęcie prowincji, a co najmniej je oswaja. Na pewno też pokazuje, że jest to kategoria użyteczna jako określenie przestrzeni: geograficznej i społecznej. W mojej książce to pojęcie będzie używane w takim właśnie sensie.
W ujęciu, jakie proponuję, istotą prowincji staje się względnie trwałe sprzężenie wsi z miasteczkiem / lokalnym ośrodkiem³. To o tyle ważne, że pracujący „poza metropolią” lekarze i inni eksperci poruszali się właśnie w takiej przestrzeni. Nie da się ich aktywności zredukować tylko do miasteczka lub tylko do wsi. Łączyli oba światy.
Starając się przekroczyć tak silnie obecną w refleksji nad historią społeczną XX wieku dychotomię miasto–wieś, zapraszam do przyjrzenia się temu, co socjolodzy ochrzcili mianem „mezostruktury”. To forma pośrednia między poziomem mikro a spojrzeniem z „lotu ptaka”, rozpoznającym zjawiska w makroskali. „Mezostruktura” jest pojęciem przydatnym i poręcznym, bo małe i regionalne spotyka się tu z ponadlokalnym i uogólnionym, a poza tym pozwala zobaczyć, „co w ramach wielkich społeczności i ich linii rozwojowych staje się autentyczną rzeczywistością”⁴.
------------------------------------------------------------------------
*
Poszczególni bohaterowie i bohaterki tej książki przemieszczają się z reguły pomiędzy lokalnym ośrodkiem administracyjnym a okolicznymi wsiami. Wyruszać można z powiatowych Bełżyc albo Nidzicy, lecz także z niezidentyfikowanego z nazwy Państwowego Ośrodka Maszynowego (POM) na Podlasiu. Ze zlokalizowanego tam ośrodka zdrowia próbował do swoich pacjentów docierać pewien anonimowy felczer. Dojeżdża się do wsi, przysiółków, pojedynczych domostw oddalonych o dwa, trzy, osiem kilometrów. Dla ich mieszkańców małe lokalne ośrodki stanowią z kolei punkty centralne codzienności – można tam spotkać lekarza właśnie, załatwić sprawę w urzędzie, kupić coś w sklepie, wziąć udział w jarmarku, a potem napić się wódki w miejscowej restauracji.
O świecie „poza metropolią” po II wojnie światowej w Polsce pisano dużo i szczegółowo. Liczne i dobrze udokumentowane analizy na ogół jednak skupiają się na mieszkańcach wsi: ich pracy, mentalności⁵, a nade wszystko na relacjach z państwem⁶. Dotyczy to również ochrony zdrowia⁷. Z drugiej strony uwagę przykuwają miasta – ale na ogół takie, które rozpoczynają marsz w stronę wielkomiejskości: przechodzą gwałtowną industrializację⁸, przyjmują tysiące nowych mieszkańców. W historiach, które o tej zmianie opowiadają, migranci zasilający rosnące ośrodki przemysłowe rekrutują się zwykle ze wsi⁹. Ośrodki o statusie niepewnym lub te, które nie stały się widocznymi beneficjentami modernizacji, znikają z pola widzenia. Znikają także – jak sądzę – mieszkający w nich przecież przedstawiciele inteligencji, którzy zdają się żyć i pracować wyłącznie w największych miastach, a zainteresowanie badaczy budzi bardziej ich relacja z państwem niż z potencjalnymi odbiorcami ich kompetencji¹⁰. Na kartach literatury naukowej i popularnonaukowej absolwenci szkół wyższych Polski Ludowej przechadzają się znacznie częściej po Nowym Świecie w Warszawie i Rynku Głównym w Krakowie niż po ulicach powiatowych miasteczek czy po gminnych osadach. A przecież tam też byli potrzebni i tam też ich wysyłano. Tam również ludzie chorowali i potrzebowali leczenia.
------------------------------------------------------------------------
*
Inna sprawa to problemy z definicją „miasteczka”. W istocie bowiem mamy do czynienia z kategorią płynną i – znów – niejednoznaczną, często pozbawioną wyraźnych konturów. Zwracali na to uwagę geografowie zajmujący się kwestiami osadnictwa. Zbyszko Chojnicki i Teresa Czyż, pisząc o problematyczności przeciwstawiania wsi i miasta, zauważali: „ podział ten podważa z jednej strony nieostry charakter koncepcji miasta i wsi, a z drugiej fakt występowania wielu odmian jednostek osadniczych, w których nie występuje zespół własności przypisywanych miastu lub wsi”¹¹.
Miejscowości, w których żyli i pracowali bohaterowie tej książki, często lokują się w takim właśnie obszarze definicyjnej nieokreśloności. Z tym, czy dana miejscowość spełniała funkcje miejskie, bywało różnie, wieś przeplatała się z miastem, tworząc całość, którą można nazwać kontinuum miejsko-wiejskim¹². Na ogół są to miejsca, które – peryferyjne wobec metropolii – odgrywają rolę centrum dla otaczającego go chłopskiego świata wsi. W związku z tym odgrywają starą rolę „małego miasteczka”, którego położenie pomiędzy metropolią a wsią dobrze uchwycił Jan Leończuk:
Małe miasta są pozostawione jakby przy drodze do wielkich aglomeracji. To w nich mają zachodzić podstawowe procesy przyswajania wielkomiejskości. Może dokonywać się tu również obłaskawianie wstydu pozostawianej chłopskości: w przycupniętych chlewikach i stodółkach, w krowinach rankiem wypędzanych chyłkiem na podmiejskie pastwiska, w żniwowaniu i w innych pracach polowych¹³.
A w innym miejscu dodawał: „Mieszkańcy małych miasteczek, zostawiając wieś albo nie wydobywając się z wiejskości, próbują nieustannie te dwa światy ze sobą łączy㔹⁴.
W książce interesuje mnie przede wszystkim, jak miejsko-wiejska rzeczywistość wyglądała w ciągu pierwszych dwudziestu pięciu lat po II wojnie światowej. Ale nie są to cezury sztywne, bo opisywany tu „projekt modernizacyjny”, chociaż niewątpliwie nabrał większego impetu wraz z przejęciem władzy przez partię komunistyczną, miał znacznie dłuższy rodowód.
Wkraczanie w nowoczesność rozpoczęło się w wieku XIX wraz z rewolucją przemysłową. Dla statusu i roli inteligencji, zwłaszcza tak zwanej inteligencji technicznej, podstawę stanowiła rewolucja w nauce i technologii w XIX stuleciu i proces powolnego sprzęgania nowej wiedzy z aparatem państwa. W odniesieniu do medycyny i zdrowia przełom datuje się na ostatnie dekady XIX wieku. Odkrycia z zakresu mikrobiologii, antyseptyki, wreszcie postępy anestezji, farmakologii i nowe możliwości diagnostyczne (przede wszystkim zastosowanie promieni Roentgena) całkowicie zmieniły reguły gry w medycynie¹⁵, a jednocześnie przeobraziły dyskurs o zdrowiu¹⁶. Te zmiany powoli przenikały na prowincję. Stąd w niniejszej książce liczne nawiązania do dwudziestolecia międzywojennego. Podobnie rzecz się ma ze statusem prowincjonalnych inteligentów w peryferyjnych miejscowościach i z ich relacjami z lokalną wspólnotą. Tu również zjawiska typowe dla pierwszych dekad PRL miały dłuższą historię. Co oczywiście nie znaczy, że Polska Ludowa stanowiła zaledwie jej prostą kontynuację.
Nieostre chronologicznie jest także zamknięcie książki. Wiążę je z oswojeniem treści, które niósł ze sobą opisywany tu „modernizacyjny zryw”, z ich przechodzeniem w sferę oczywistości. Chodzi nie tyle o ich zupełne upowszechnienie, ile o moment, gdy wzorce płynące z centrum zyskały pozycję hegemoniczną również w przestrzeni prowincji.
Biografie emisariuszy nowoczesności, wykształconych w dużych ośrodkach miejskich specjalistów (lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, zootechników i urzędników), są dla mnie kluczem do zrozumienia procesu, który doprowadził do tych zmian. Odwołuję się do nich także po to, by wyjaśnić, co oznaczało być wysłannikiem nowoczesności „poza metropolią”. Przy czym zapewne precyzyjniej byłoby stwierdzić, że to nie tyle pełne biografie, ile ich fragmenty, czasami nawet okruchy.
Tam gdzie to możliwe, staram się oddawać głos moim bohaterom i bohaterkom. Zaciągam u nich dług, korzystając ze spisanych wspomnień. Znaczna ich część pochodzi ze zbiorów Głównej Biblioteki Lekarskiej, w której zgromadzono przeszło trzysta pamiętników lekarzy i lekarek, pochodzących z trzech konkursów organizowanych od 1959 do 2003 roku. Niektóre z tych materiałów zostały opublikowane. Ponieważ lekarze ci byli najczęściej rozpoznawalnymi członkami lokalnych społeczności, osobami publicznymi, pozostawiam ich imiona i nazwiska w pełnym brzmieniu. W książce wykorzystuję także pamiętniki nadsyłane w latach 1971 i 1972 na Konkurs „Z dyplomem na wieś” ogłoszony przez redakcję czasopisma „Nowa Wieś” i Zarząd Główny Związku Młodzieży Wiejskiej. To cenne materiały co najmniej z dwóch powodów: głos zabierają tu przedstawiciele średniego personelu medycznego (na przykład felczerzy), a także kobiety (pielęgniarki, położne), poza tym teksty te obejmują wspomnienia nie tylko medyków, ale też innych prowincjonalnych modernizatorów i modernizatorek. Uzupełnieniem tych wspomnień są nagrane relacje lub ich fragmenty, przechowywane w Archiwum Historii Mówionej Domu Spotkań z Historią w Warszawie i Ośrodka KARTA oraz Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.
Drugim filarem książki są źródła aktowe: dokumenty Ministerstwa Zdrowia zgromadzone w Archiwum Akt Nowych oraz zbiory dotyczące organów administracji publicznej w poszczególnych województwach (Archiwum Państwowe w Katowicach, Oddział w Bielsku-Białej; Archiwum Państwowe w Lublinie, Oddział w Kraśniku oraz Oddział w Chełmie; Archiwum Państwowe w Olsztynie). Cennych danych dostarczyła też kwerenda w Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Znalezione tam materiały nie służyły obiektywizacji ani ustalaniu niekonsekwencji w relacjach biograficznych. Odnajdywałem w nich raczej dopowiedzenia, kontekst, a czasami kontrapunkt dla spisanych i mówionych relacji.
Wreszcie w charakterze danych źródłowych wykorzystałem badania Instytutu Geografii Polskiej Akademii Nauk prowadzone w latach pięćdziesiątych, których wyniki opublikowano w 1957 roku. Ponowna analiza danych i wniosków poczynionych przez geografów w latach pięćdziesiątych okazała się bardzo istotna dla tej książki.
Odkrycie prac geograficznych dotyczących małego miasta zawdzięczam w dużym stopniu Marcie Kurkowskiej-Budzan. Dług, jaki u niej zaciągam, pisząc tę książkę, jest jednak większy. Niniejsza publikacja w oczywisty sposób nawiązuje do naszej wspólnej pracy sprzed dekady _Stadion na peryferiach_. Wiele pomysłów, które tu prezentuję, bierze początek w dyskusjach toczonych podczas realizacji projektu i później.
Ważnym punktem odniesienia są dla mnie także badania o zdrowiu i chorobach na wsi prowadzone kilka lat temu przez Ewelinę Szpak. Co najmniej równie cenne jak obserwacje zawarte w pracach Eweliny były rozmowy z nią i jej wsparcie okazane mi podczas pisania. Jestem za nie bardzo wdzięczny. Winny też jestem podziękowania osobom, które pomogły mi lepiej poznać niektórych bohaterów tej książki. Wioletta Wejman spotkała się ze mną w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie i nie tylko pokazała mi cenne pamiątki po Krystynie Modrzewskiej, ale też podzieliła się swoją opowieścią o tej nieszablonowej postaci. Spotkanie z Andrzejem Bałaszem w Lanckoronie było z kolei niezwykłą podróżą przez dzieje jego rodziny i dało mi szansę na poznanie losów Aleksandra Bałasza z perspektywy syna.
Podziękowania kieruję do recenzentów: prof. Marcina Brockiego oraz prof. Huberta Wilka, których życzliwie krytyczne uwagi pomogły w dopracowaniu tekstu. Dziękuję także redaktorom Wydawnictwa Czarne: Przemysławowi Pełce i Filipowi Fierkowi. Książka w swoim ostatecznym kształcie wiele zyskała dzięki ich uważnej lekturze i skrupulatności.
Na koniec chciałbym podziękować mojej córce. Emilka po przeczytaniu kilku pierwszych stron jednego z rozdziałów stwierdziła: „Tato, to jest takie opowiadanie”. Ilekroć wątpiłem w szanse ukończenia tej książki, przypominałem sobie tę krzepiącą uwagę.PRZYPISY
Poza metropolią
1.
1 P. Starosta, _Poza metropolią. Wiejskie i małomiasteczkowe zbiorowości lokalne a wzory porządku makrospołecznego_, Łódź 1995.
2.
2 M. Halamska, _Poza metropolią, czyli na prowincji_, w: _W metropolii i poza metropolią: społeczny potencjał odrodzenia i rozwoju społeczności lokalnych: księga jubileuszowa profesora Pawła Starosty_, red. A. Michalska-Żyła, K. Zajda, Łódź 2023, s. 192.
3.
3 K. Heffner, _Małe miasta w rozwoju obszarów wiejskich_, w: _Małe miasta a rozwój lokalny i regionalny_, red. tenże, Katowice 2005, s. 9–34; M. Halamska, _Poza metropolią…_, dz. cyt.
4.
4 P. Rybicki, _Struktura społecznego świata_, Warszawa 1979, s. 234, 235, cyt. za: P. Starosta, _Poza metropolią_, dz. cyt., s. 9.
5.
5 E. Szpak, _Mentalność ludności wiejskiej w _PRL_. Studium zmian_, Warszawa 2013.
6.
6 D. Jarosz, _Polityka władz komunistycznych w Polsce w latach 1948–1956 a chłopi_, Warszawa 1998; A. M. Adamus, _Problemy wsi w Polsce w latach 1956–1980 w świetle listów do władz centralnych_, Warszawa 2017.
7.
7 E. Szpak, _„Chory człowiek jest wtedy jak coś go boli”. Społeczno-kulturowa historia zdrowia i choroby na wsi w Polsce Ludowej_, Warszawa 2018; taż, _Pojęcie zdrowia, choroby i cielesności w wiejskim postrzeganiu świata po 1945 roku, czyli o zmianach mentalności na wsi polskiej_, „Rocznik Antropologii Historii” 2012, R. 2, nr 1 (2), s. 231–250; taż, _Personal hygiene and public health care in the Polish countryside after 1945
– propaganda against reality_, „Roczniki Dziejów Społecznych i Gospodarczych” 2018, t. 79, s. 165–187.
8.
8 J. Dulewicz, _Miasta w ruchu: codzienność w uprzemysławianych ośrodkach miejskich w Polsce w latach siedemdziesiątych_ XX_ wieku_, Warszawa 2016.
9.
9 Zob. N. Jarska, _Kobiety z marmuru. Robotnice w Polsce w latach 1945–1960_, Warszawa 2015, s. 268–308; D. Jarosz, _„Pastuchy”, „okrąglaki”, „wieśniacy”. Miasto peerelowskie i jego chłopscy mieszkańcy_, „Więź” 2007, t. 50, nr 583, s. 106–115.
10.
10 A. Zysiak, _Punkty za pochodzenie: powojenna modernizacja i uniwersytet w robotniczym mieście_, Kraków 2016; J. Chumiński, _„Kadry decydują o wszystkim”. Nowa inteligencja w przemyśle polskim (1945–1956)_, Wrocław 2021.
11.
11 Z. Chojnicki, T. Czyż, _Charakterystyka małych miast regionu poznańskiego a koncepcja kontinuum miejsko-wiejskiego_, w: _Współczesne przemiany regionalnych systemów osadniczych w Polsce_, red. P. Korcelli, A. Gawryszewski, Wrocław 1989, s. 139. Zob. _Peryferie i pogranicza. O potrzebie różnorodności_, red. B. Jałowiecki, S. Kapralski, Warszawa 2011, s. 7–32.
12.
12 J. Rajman, _Małe miasto w przestrzeni rolniczej – wybrane kwestie metodologiczne_, w: _Rola małych miast w rozwoju obszarów wiejskich_, red. E. Rydz, Warszawa 2006.
13.
13 J. Leończuk, _Zanim zgaśnie lampa – małomiasteczkowe trwanie_, w: _Małe miasta. Elity_, red. M. Zemło, Białystok 2005, s. 18.
14.
14 Tamże, s. 17.
15.
15 Zob. _Historia medycyny_, red. T. Brzeziński, Warszawa 1988.
16.
16 Zob. D. Fleming, _Warszawianka w kąpieli. Problemy higieny w warszawskiej prasie kobiecej lat 1860–1918_, Warszawa 2008.
1. My, studenci
1.
1 A. Bałasz, _Lekarz wiejski_, w: _Pamiętniki lekarzy_, red. K. Bidakowski, T. Wójcik, Warszawa 1964, s. 814, 815.
2.
2 APLOC, Starostwo Powiatowe w Chełmie 1945–1975, Lekarz powiatowy w Chełmie do Wojewódzkiego Wydziału Zdrowia w Lublinie, 24.02.1947, sygn. 341, k. 21. W przypadku dokumentów archiwalnych pozbawionych wyraźnego tytułu ich nazwy złożono pismem prostym. Nazwy dokumentów posiadających oryginalne tytuły zostały wyróżnione kursywą.
3.
3 Główny Urząd Statystyczny, _Rocznik statystyczny ochrony zdrowia 1945–1967_, Warszawa 1969, s. 36*.
4.
4 A. Bałasz, _Lekarz wiejski_, dz. cyt., s. 812.
5.
5 Główny Urząd Statystyczny, _Statystyka miast i osiedli 1945–1965_, Warszawa 1967, s. 316.
6.
6 GBL, H. Bomski, _Przystanki życia zawodowego lekarza w powojennym czterdziestoleciu_, sygn. I-1082/17. Cytaty ze źródeł archiwalnych zmodernizowano wyłącznie pod względem ortografii i interpunkcji, zachowując wszystkie charakterystyczne dla autora lub autorki tekstu cechy jego/jej języka.
7.
7 AAN, TPP, Konkurs „Z dyplomem na wieś” 1971–1972, Pamiętnik nr 169, sygn. 10470, s. 2.
8.
8 Tamże.
9.
9 Główny Urząd Statystyczny, _Rocznik statystyczny szkolnictwa 1968_/_69_, Warszawa 1969, s. 15.
10.
10 Główny Urząd Statystyczny, _Rocznik statystyczny ochrony zdrowia 1945–1967_, dz. cyt., s. 36*, 37*.
11.
11 Tamże.
12.
12 AUJ, sygn. WL II 422, k. 120.
13.
13 I. Melnikau, _Mieszkańcy nie zdawali sobie sprawy ze skali tragedii. Wydarzenia znad Świsłoczy to dziedzictwo miasta_, new.org.pl, t.ly/QHZKJ, dostęp: 11.01.2026.
14.
14 C. Hartmann, _Operation Barbarossa. Nazi Germany’s War in the East, 1941–1945_, Oxford 2013, s. 45.
15.
15 A. Matreńczyk, _Ślad architekta_, „Przegląd Prawosławny” 2008, nr 1 (271), s. 13.
16.
16 AUJ, sygn. WL II 422, k. 131.
17.
17 Po raz pierwszy litewski jako jedyny język wykładowy wprowadzono już w 1940 roku, po aneksji Wilna i Wileńszczyzny przez Litwę. Zob. T. Venclova, _Four Centuries of Enlightenment. A Historic View of the University of Vilnius, 1579–1979_, old.lituanus.org, t.ly/tY_0M, dostęp: 11.01.2026; _Alma mater Vilnensis. Vilniaus universiteto istorijos bruožai. Kolektyvinė monografija_, red. A. Bumblauskas i in., Vilnius 2009, s. 746, 773–775, 803–810.
18.
18 AUJ, sygn. WL II 422, k. 133.
19.
19 Tamże, k. 127.
20.
20 AUJ, sygn. WL II 387, b.p. .
21.
21 Tamże, b.p. .
22.
22 AUJ, sygn. WL II 387, b.p. .
23.
23 Tamże.
24.
24 Tamże.
25.
25 M. Paciorek, _Studenci Wydziałów Lekarskich w Polsce w latach 1944_/_45–1948_/_49. Kształtowanie i rozwój środowiska_, Warszawa 2016, s. 185.
26.
26 Tamże.
27.
27 AUW, sygn. WL 139, b.p., cyt. za: M. Paciorek, _Studenci Wydziałów Lekarskich w Polsce w latach 1944_/_45–1948_/_49_, dz. cyt., s. 185.
28.
28 U. Perkowska, _Studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 1945–1948_/_49_, Kraków 2001, s. 39.
29.
29 M. Walczak, _Tajne nauczanie na poziomie wyższym_, „Przegląd Historyczno-Oświatowy” 1977, R. 20, nr 1, s. 24. Zob. też: tenże, _Szkolnictwo wyższe i nauka polska w latach wojny i okupacji 1939–1945_, Warszawa–Wrocław 1978, s. 71–103; J. Krasuski, _Tajne szkolnictwo polskie w okresie okupacji hitlerowskiej 1939–1945_, Warszawa 1977.
30.
30 M. Paciorek, _Studenci Wydziałów Lekarskich w Polsce w latach 1944_/_45–1948_/_49_, dz. cyt., s. 184, 185.
31.
31 AHM, Relacja Janusza Downarowicza nagrana w 2010 roku przez Grzegorza Kaczorowskiego, sygn. AHM_2297.
32.
32 D. Gałaszewska-Chilczuk, _Polityka państwa wobec Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w latach 1944–1968_, „Pamięć i Sprawiedliwość” 2006, t. 10, s. 39.
33.
33 Walki o Lublin toczyły się 23 i 24 lipca 1944 roku. Ostatnie punkty oporu Niemców w mieście zlikwidowano w nocy z 24 na 25 lipca. Zob. M. Łochowski, _Co wydarzyło się w Lublinie na przełomie lipca i sierpnia 1944 roku? Przyczynek do dziejów politycznych Polski_, „Dzieje Najnowsze” 2019, R. 51, nr 4, s. 57. O udziale AK w wyzwalaniu miasta zob. Z. Mańkowski, _Okręg Lublin_, w: _Operacja „Burza” i Powstanie Warszawskie 1944_, red. K. Komorowski, Warszawa , s. 271.
34.
34 D. Gałaszewska-Chilczuk, _Polityka państwa wobec Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w latach 1944–1968_, dz. cyt., s. 39. John Connelly podaje, że profesorowie KUL po raz pierwszy zebrali się 23 sierpnia 1944 roku, a zajęcia na uczelni ruszyły 12 listopada tego samego roku. Zob. J. Connelly, _Zniewolony uniwersytet. Sowietyzacja szkolnictwa wyższego w Niemczech Wschodnich, Czechach i Polsce 1945–1956_, przeł. W. Rodkiewicz, Warszawa 2014, s. 160.
35.
35 M. Paciorek, _Studenci Wydziałów Lekarskich w Polsce w latach 1944_/_45–1948_/_49_, dz. cyt., s. 64.
36.
36 T. Manteuffel, _Uniwersytet Warszawski w latach wojny i okupacji. Kronika 1939_/_40–1944_/_45_, Warszawa 1948.
37.
37 M. Paciorek, _Studenci Wydziałów Lekarskich w Polsce w latach 1944_/_45–1948_/_49_, dz. cyt., s. 64, 65.
38.
38 AHM, Relacja Izabeli Roman nagrana w 2010 roku przez Hannę Nowicką, sygn. AHM_0261.
39.
39 Tamże.
40.
40 H. Świda-Ziemba, _Urwany lot. Pokolenie inteligenckiej młodzieży powojennej w świetle listów i pamiętników z lat 1945–1948_, Kraków 2003, s. 77.
41.
41 Tamże, s. 86, 87.
42.
42 GBL, S. Bayer, _Jubileuszowe wspominki_, sygn. I-1082/11, s. 14.
43.
43 J. Chodakowska, _Rozwój szkolnictwa wyższego w Polsce Ludowej w latach 1944–1951_, Wrocław–Łódź 1981, s. 61, 62.
44.
44 AHM, Relacja Izabeli Roman nagrana w 2010 roku przez Hannę Nowicką, sygn. AHM_0261.
45.
45 P. Machlański, J. Supady, _1945–2010. 65 lat Wyższego Szkolnictwa Medycznego w Łodzi_, Łódź 2010, s. 28.
46.
46 P. Zaremba, _Szczecin, miasto wyższych uczelni_, Warszawa 1954, s. 14, cyt. za: J. Chodakowska, _Rozwój szkolnictwa wyższego w Polsce Ludowej w latach 1944–1951_, dz. cyt., s. 76.
47.
47 L. Birn, _Wszystko o nas w podsumowaniu_, w: _Pierwszy powojenny rocznik studentów medycyny w Gdańsku (1945–1950)_, oprac. M. M. Żydowo, L. Birn, Gdańsk 2000, s. 271.
48.
48 M. Stępniewski, _Przeżycia, które łączą_, „Alma Mater” 1999, nr 13–14, s. 41, cyt. za: U. Perkowska, _Studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 1945–1948_/_49_, dz. cyt., s. 130.
49.
49 M. Paciorek, _Studenci Wydziałów Lekarskich w Polsce w latach 1944_/_45–1948_/_49_, dz. cyt., s. 265.
50.
50 _Szkolnictwo w r. szk. 1947/48 w liczbach tymczasowych,_ z. 7, _Szkolnictwo wyższe_, Warszawa 1950, s. 30, 31, cyt. za: J. Chodakowska, _Rozwój szkolnictwa wyższego w Polsce Ludowej w latach 1944–1951_, dz. cyt., s. 86.
51.
51 Tamże.
52.
52 GBL, D. Dębicka-Małkowska, _Pamiętnik lekarza-chirurga_, sygn. I-1082/28, s. 3, 4.